Soft Power

Husaria na Kremlu czyli głową w mur!

 Debilizm, idiotyzm i inne stany lub choroby psychiczne rozlewają się przez prawicowe media do umysłów ich czytelników niczym ciepła papko-sraczka po zjedzeniu przez psa na szybko surowych parówek i popiciu wodą na rękach zatroskanego właściciela. Trudno znaleźć bardziej adekwatne porównanie dla przekazów jakie ostatnimi dniami nadają tzw. media na prawicowej-prawicy.

Naprawdę mgła smoleńska przy najnowszym hicie jaki stanowi żal, że nie zobaczymy polskiej husarii na murach Kremla to już czysta klasyka, do której zaczynamy tęsknić i której przewidywalności powoli zaczyna nam brakować. Jest tutaj oczywiste, że ta husaria to tylko symbolicznie, jednakże kierunek jest jak najbardziej aktualny. To nie tylko przeraża, ale może spowodować nieodwracalne szkody w umysłach porażonych papko-sraczką.

Jakim bowiem dzisiaj idiotą lub marzycielem trzeba być, żeby mówić o jakimkolwiek konflikcie z Federacją Rosyjską, gdzie nawet w przenośni mielibyśmy „wejść” na Kreml – dodajmy znowu. Pomijając już tak niewygodny szczegół jak termonuklearny potencjał państwa rosyjskiego, zupełnie nie myśląc też o konwencjonalnym – może warto pamiętać że Kreml to ważne muzeum i z pewnością ochrona widząc zbiegłych z psychiatryka Polaków w zbrojach, ze skrzydłami husarskimi i konikami na biegunach (lub dmuchanymi) mogłaby ich razić paralizatorami, albo zadzwonić po Policję. To by się na pewno źle skończyło, a Rosjanie mają piękną historię zakładów psychiatrycznych – podobno dobrze robi świeże mroźne wschodniosyberyjskie powietrze, ale to tylko powtarzanie plotek obecnych w krajowej literaturze faktu (przy zupełnym braku doświadczeń własnych).

Ludzie opamiętajcie się! Jesteśmy tak wynędzniale biedni, a nasze lukrowane elektroniką wojsko kosztuje tak dużo że nie stać nas na jakikolwiek ruch a co dopiero wysyłać kogoś tak daleko. Zresztą czym? Samolotem się nie da bo znowu rozpylą mgłę, a pociągi mają inny rozstaw torów i produkują im je (z udziałem polskich części) Niemcy – więc nie można do nich strzelać no bo nie wypada!

Ewentualnie można – jeżeli już koniecznie musielibyśmy szturmować Kreml, no bo wiadomo że musimy bo bez maksimum adrenaliny papko-sraczka nie smakuje prawicowej-prawicy za bardzo – to pomyślmy o klockach popularnej duńskiej firmy. Można z takich klocków zbudować kilku metrowy mur i próbować go szturmować w zbroi – oczywiście z klocków. Jak się na nim napisze coś cyrylicą np. „Здесь стучать головой” [Tu walić łbem], to byłoby bardzo fajnie – można się rozpędzać – i przywalać z całej siły baaaaam – baaaaaach! Na pewno duński producent (zdaje się gdzieś robią te klocki w Wielkopolsce) byłby zachwycony i zatroszczyłby się, żeby ewentualne urazy nie miały dla nikogo decydującego znaczenia. Na pewno prawicowcom by się spodobało, patronat medialny objęłyby prawicowe portale a godzinę przed bitwą byłaby msza – odśpiewanie „Roty”, „Bogurodzicy” i czegoś co fajnie wypada w telewizji – żeby obie konkurujące stacje prawicowe miały na czym się skupić. Zabawa przednia! Jarmark świetny – nikomu nic się nie stanie, a zakute w szyszaki łby zrozumieją że nawet uderzenie o mur z PCV boli, a gdzie tam dopiero do wspinania się. W wariancie oszczędnościowym można zrobić mur dmuchany (będzie bezpieczniej).

Jeżeli i to wszystko nie wystarczy – to już trudno w ogóle określić jakie kroki można podjąć żeby przynajmniej przybliżyć się do realizacji tej wyśnionej prawicowej idei panowania nad słowiańszczyzną wschodnią. Może tak na przekór – po polsku (czyli tak, żeby nie było wiadomo o co chodzi) – wybrać pana Władimira Putina na prezydenta Rzeczpospolitej? A to byśmy wycięli zachodowi numer (ojej), którego nikt by się nie spodziewał! Rozwiódł się, jest samotny – jak mówił lubi poświęcać się pracy, teraz ma na nią więcej czasu, a do zarządzania Polską przy uprawnieniach naszego prezydenta starczy mu odebrać 3 maile rano i 2 razy w trakcie dnia zadzwonić do Warszawy – całość nie przekroczy 15 minut łącznie na sprawy polskie. Jak lubi brunetki – wystawilibyśmy np. panią Natalię Siwiec – no kto się nie skusi!? Chyba każdy chciałby być prezydentem kraju z taką prezydentową od wdzięcznego narodu! Oczywiście w zamian nie chcielibyśmy wiele tylko np.: zniesienie wiz (czas najwyższy bo to głupota), gaz taniej, 100 rakiet z wielogłowicowymi ładunkami (najlepiej RS-12M1 czyli Topol M) i dużo darmowych wejściówek na Kreml – dla naszych prawicowych oszołomów. Można by tam wydzielić specjalny fragment muru – postawić przebieralnie i pozwolić naszym najbardziej napalonym „mocarzom” na szturmowanie muru w oryginalnej replice zbroi z epoki (po przypięciu uprzężą bo szkoda giąć zbroję jak pospadają) – jako przejście po trasie zwiedzania. Filmującym pijanych i spadających z muru lub walących o niego głowami w szyszakach turystów – ochrona, tłumaczyłaby że to film kręcą – „Husaria na Kremlu” w ramach roku polskiego w Rosji… ot taki sposób na zbliżenie między narodami.

Ku pamięci: “Husarz” Władysław Bełza [Źródło: Wolne lekturyPolska Biblioteka Internetowa]

„Oto mi rycerz! Kopia u toku,

Z ramion mu skrzydła płyną sokole!

Odwaga w piersiach, męstwo gra w oku,

Szyszak jak gwiazda błyszczy na czole!

Zawsze zwycięski zastęp tych wojów,

Do dawnych synów podobny Sparty,

Wśród tylu bitew i krwawych znojów,

Jak mur z żelaza stał nieprzeparty!

A kiedy gnuśność nami owładła,

To i Husarya wtedy upadła!”

One Comment

  1. amber banalny

    Kapitalny tekst @krakauera do czytania dla miłośników poezji Rymkiewicza!
    No i producenci klocków Lego będą mogli zarobić …

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.