Hegemon w tarapatach

Protest against government-imposed quarantine/social distancing, southeast corner of Fifth and Mercer, Seattle, Washington, U.S. Protest_against_Covid-19_closures_in_Seattle_-_2020-04-25_-_02_(cropped) By Joe Mabel, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=89547413

Powoli walka z korona wirusem schodzi na plan dalszy, a na plan pierwszy wychodzą tematy ważniejsze takie jak  kryzys gospodarczy i niepokoje społeczne.

Ulicami miast Stanów Zjednoczonych, Kanady, Paryża, Londynu, Rzymu, Tokio oraz Madrytu maszerują ludzie, coś się pali, ktoś rozbija szyby wystawowe, inni wynoszą z rozbitych sklepów, co popadnie pod rękę. Największym fenomenem jest przyzwolenie miejscowych władz na powstanie w mieście Seattle strefy wolnej od policji i „zarządzanej” przez samozwańców. Nie można zakładać, że to, co się wydarzyło w Seattle, nie powtórzy się i w innych miastach amerykańskich.

Powstaje pytanie. Czy te wydarzenia są istotne z naszego punktu widzenia? Moja odpowiedz na to pytanie jest jednoznacznie twierdząca. Niepokoje uliczne, które mają na celu walkę z rasizmem i brutalnością policji w stosunku do osób kolorowych, a w ostatnich dniach przybrały formę walki z pomnikami, jak to się mówi nieładnie, mogą mieć charakter rozwojowy. Obawiam się, że jest to kwestia czasu i możemy obserwować protesty na ulicach miast Europy Wschodniej, Rosji i wielu innych miast, które w tym momencie są spokojne. Te kolejne protesty będą miały zupełnie inne podłoże.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat na świecie pojawiła się cała seria wydarzeń, które nazywano kolorowymi lub aksamitnymi rewolucjami. Takie rewolucje miały miejsce między innymi w Tunezji, Egipcie, Libii, Gruzji, Ukrainie i Syrii. Z wyjątkiem Syrii, w pozostałych państwach zostali obaleni „tyrani”, których do czasu obalenia ciemiężyli własnych obywateli, wykorzystując w tym celu przedstawicieli służb specjalnych, co ciekawe, będących obywatelami tego samego państwa. Jak wspominałem jednemu, któremu się upiekło i uratował głowę, jest prezydent Syrii Baszszar al-Asad. Wiadomo, że “ręka” z państwa, które zostało wymienione z nazwiska w naszej najnowszej doktrynie obronnej, włożyła kij w szprychy światowej demokracji, której „siły” były już tylko kilkanaście kilometrów od siedziby rządu w Damaszku.

Niedawne niepokoje we Francji, nazywane protestami żółtych kamizelek, trwały w Paryż i innych miastach przez bardzo długi okres i ustały, bądź zostały zawszone, przez restrykcyjne obostrzenia wprowadzone, jako element walki z pandemią korono wirusa. Podłożem tych ulicznych protestów były ekonomiczne trudności obywateli.

Wielomiesięczne starcia młodych ludzi z policją w Hongkongu przeciwko umożliwieniu Pekinowi ekstradycji do Chin podejrzanych o popełnienie przestępstwa, i które stały się prawie stałym „elementem” tego miasta, mają charakter polityczny.

W Stanach Zjednoczonych iskrą do rozpoczęcia niepokojów była śmierć Afroamerykanina podczas interwencji policyjnej. Tłumaczy się protesty tym, że w końcu przelała się czara goryczy w czarnoskórych mieszkańcach USA. Brutalne zachowanie policji było nieodosobnione w przeszłości.

W Stanach pewnym fenomenem niespotykanym w innych państwach jest skrajnie różne zachowania się policjantów w stosunku do protestujących. Raz stawią się opór demonstrantom i próbują zatrzymać ich marsze innym razem lub lepiej powiedzieć w innym mieście czy stanie, padają na kolana i przepraszają demonstrujących za swoje niecne zachowanie z przeszłości.

Tak radykalnie różne zachowanie się policjantów może wynikać z fakty, że w Stanach Zjednoczonych gubernatorowie, sędziowie i szefowie policji są na swoje stanowiska wybierani przez lokalną społeczność. W przypadku demonstracji, jakie mają miejsce szef policji może stać przed dylematem. Ma do wyboru nakazanie swoim podwładnym stanowcze działania mające na celu przywracanie porządku, co jest obowiązkiem policji, lub wybiera „delikatnie” postępowanie z protestującymi, traktując ich, jako swoich potencjałach zwolenników w nadchodzących wyborach, od których zależy kolejna kadencja.

Dodatkowym czynnikiem wpływającym na zachowanie się policji są poglądy polityczne gubernatorów. Można odnieść wrażenie, że w stanach gdzie władzę sprawują demokratyczni gubernatorowi demonstranci są traktowani ulgowo.

Wśród demonstrantów przeważają ludzie młodzi, W Stanach Zjednoczonych to głównie Afroamerykanie, w Paryżu i Londynie przybysze z Afryki i Bliskiego Wschodu, ale w tłumie widać również młodych ludzi o białej karnacji. Aktualnie zasadniczym powodem protestów jest brutalność policji w stosunku do osób kolorowych. Drugą przyczyną są kłujące w oczy ciemnoskórych obywateli, ustawione w eksponowanych miejscach publicznych, pomniki osób znanych, ale które w przeszłości  odegrały jakąś rolę w wydarzeniach, które dzisiaj są określane, jako rasistowskie.

Pełne wytłumaczenie tego, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych, poznamy po pewnym czasie. Ale już dzisiaj warto analizować i wyciągać wnioski dla siebie.

Demonstranci to w większości ludzie młodzi. Jest to grupa osób o największym zagrożeniu utraty pracy. Ich Piętą achillesową jest posiadanie wykształcenia humanistycznego, i specjalizacja, która niestety w Stanach gwarantuje pracę głównie w fast foodach a w Europie, trudną i nisko płatną pracę w rolnictwie.

Biorąc pod uwagę powiększający się kryzys ekonomiczny, można przypuszczać, że element ekonomiczny, jako podłoże takiego zachowania się części demonstrantów będzie miał znaczenie. Do głosu mogą dojść dodatkowo takie elementy jak różnice religijne, socjalne, i polityczne w mieście lub stanie. Powtórzę, że dzisiejsze Stany Zjednoczone przypominają państwo, które zamiast zaprowadzać porządek, traci władzę. Potwierdzeniem tej tezy może być fakt, że kiedy prezydent wzywa gubernatorów, aby zaprowadzili porządek w miastach, ci często proponują prezydentowi, mówiąc delikatnie, aby się odczepił.

Osobiście widzę dwie przyczyny tej słabości wewnętrznej Stanów Zjednoczonych. Po pierwsze, przez wiele lat administracja w Waszyngton koncentrowała swoją uwagę na sprawach zagranicznych. Sprawy wewnętrzne były zostawione gubernatorom i ich urzędnikom. Po drugie, władza oparta na najwyższych urzędnikach, mam na myśli prezydenta, gubernatorów, sędziów i szefów policji, którzy uzyskują stanowiska w wyborach, nie może być efektywna. Choćby z tego powodu, że urzędnicy  reprezentują różne partie o coraz większej różnicy poglądów na politykę, ekonomię, finanse i wojsko – dwa różne światy.

Do pełnego obrazu trudności, w jakie popadły Stany Zjednoczone można dołączyć wypowiedz wysokiego rangą wojskowego o tym, że zadaniem armii jest zapobieganie zagrożeniu zewnętrznemu. I jest powiedziane w momencie, kiedy prezydent liczy na pomoc ze strony wojska w przywracaniu porządku.

Autor: Mikołaj Kisielewicz

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone dla Autora, wyłączenie licencji CC 4.0.

13 myśli na temat “Hegemon w tarapatach

  • 26 czerwca 2020 o 05:07
    Permalink

    Ludzie muszą jakoś odreagować, a że mają trochę broni w domach …

    Odpowiedz
  • 26 czerwca 2020 o 07:16
    Permalink

    Jak to? Coś jest źle u naszego wielkiego wzorca? To przecież niemożliwe? To jakieś kłamstwa…

    Odpowiedz
  • 26 czerwca 2020 o 09:59
    Permalink

    Karma do hegemona wróciła. Jak biedny sobie poradzi z tą kolorową rewolucją? A co będzie jak nikt z Amerykanów nie będzie już chciał służyć jako najemnik w wojnach kolonialnych, bo młode pokolenia będą zainteresowane budową własnej społeczności i tożsamości? Gdzie się wtedy przeniesie klasa próżniacza ze swoimi imperialnymi planami?

    Odpowiedz
    • 26 czerwca 2020 o 13:12
      Permalink

      Mało to u nas, a szczególnie na Ukrainie chętnych “ginąć dla największej POTENGI (błąd zamierzony)”, Miecławie ?
      – ubiorą ich w mundury w ochronnych kolorach, nawkładają im chełmów, okularów przeciwsłonecznych, poobwieszają kamerkami i innymi elektronicznymi gadżetami, wepchną giwerę w ręce i chłopacy odpłyną z radości i dumy…

      Odpowiedz
      • 26 czerwca 2020 o 16:27
        Permalink

        @Dojrzały …

        No Policję na Ukrainie już wyposażyli i ubrali na modłę amerykańską (te odznaki na czapkach, żenada), więc faktycznie masz rację. Pomijam już, że Ukraińcy tracą w ten sposób swoją słowiańską tożsamość, o ile ją w ogóle mieli. Aż przykro patrzeć co z nimi ten hegemon zrobił.

        @krzyk58
        Noż kurde masz rację, niestety. 🙂

        Odpowiedz
    • 26 czerwca 2020 o 15:07
      Permalink

      Spoko, jeszcze nigdy nie było żeby jakoś nie było (kto TO powiedział?) Któryś z “amerykańskich” (zabyłem – który 🙂 )polityków powiedział – nasze dzieci – uczą się (studiują) więc nie będą ginąć, od tych beznadziejnych spraw jest gorszy sort, wystarczy doprowadzić motłoch ( nieważne gdzie w Polsce, na ukrainie czy w USA) do stanu nędzy Musisz to wiedzieć(826) Andrzej Duda wylatując do USA naprawdę to powiedział!!! https://www.youtube.com/watch?v=o76VVjENuWA&t=1610s i za “parę dolarów” zrobią taki western wszędzie, jak na Dzikim Zachodzie – byleby kasa się zgadzała, zawsze można ogłosić nabór na mięso armatnie w Polsce czy
      np. w Rosji tak, tak… ta technika manipulacji, roztaczany miraż lepszego życia ciągle działa
      czego przekładem jest nieśmiertelna https://pl.wikipedia.org/wiki/Legia_Cudzoziemska
      Czy niegdyś Słowianie służący jako siła najemna na dworach różnych takich Alibabów – od Bagdadu po Granadę.

      Wpisać w YT : Ile zarabia żołnierz LEGII CUDZOZIEMSKIEJ? – 7 metrów pod ziemią

      Czy:

      Jak wygląda życie żołnierza Legii Cudzoziemskiej? – Kacper Musiał

      Odpowiedz
    • 26 czerwca 2020 o 22:00
      Permalink

      do miecław : nigdy nie zabraknie idiotów i gladiatorów, o tym zapomniała PZPR w latach siedemdziesiątych, bo wtedy wyrastać zaczęły kadry solidaruchów. Oczywiście przyczyną pozytywne myslenie, które mylono ze skuteczną robotą.

      Odpowiedz
      • 27 czerwca 2020 o 09:44
        Permalink

        “pozytywne myslenie”
        To się nazywa “myślenie życzeniowe”.

        Odpowiedz
  • 26 czerwca 2020 o 21:55
    Permalink

    Autornapisał artykuł i ani razu nie użył zwrotu “depp state”. Czyli pominął ważną przyczynę wypadków zachodzących na świecie i tym samym właściwie zakrył mozliwość rzetelnego zrozumienia kolorowych rewolucji, przyjazdów imigrantów itp. itd.

    WIDOCZNIE AUTOR CHCE MIEĆ SZYNKĘ NA ŚWIĘTA I REDAKCJA TEŻ CHCE MIEĆ. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 27 czerwca 2020 o 08:59
      Permalink

      ……zakrył mozliwość rzetelnego zrozumienia kolorowych rewolucji, przyjazdów imigrantów itp. itd.”
      Czy TO wszystko, p. Daniel nie ujął istoty problemu! Zręcznie pominął….

      Odpowiedz
  • 27 czerwca 2020 o 08:48
    Permalink

    Wymachiwania szabelka ciąg dalszy!
    Już widzę naszych dzielnych strategów wysyłających swoje dzieci i wnuków w roli “białoczerwonych cyborgów” do obrony wschodnich rubieży cywilizacji europejskiej. Za nic nie mogę sobie wyobrazić tłumów młodych Polaków oderwanych od zachodnich zmywaków, Smart i IPhonów, Facebooków i Twitterów zgłaszających się “na ochotnika” do komisji poborowych.
    Waszyngton traktuję Polskę jak republikę bananowę, poligon doświadczalny, składowisko złomu, wysypisko śmieci… a nawet swoje eksterytorialne terytorium na półkuli wschodniej.
    Z naszego niemałego kraju między Odra i Bugiem pozostał już tylko szyld. Polskie postokragłostołowe reżimy uczyniły z Polski wasala Ameryki. Nasi politycy przepoczwarzyli się w sparaliżowanych strachem i kompleksami chłopców na posyłki. Nie mogę już patrzeć na zdjęcia naszych serwilistycznie uśmiechających się prezydentów i premierów poklepywanych przez amerykańskich wiceprezydentów, kongresmenów i drobnych dyplomatów, ktorzy nie potrafią odroznić Słowacji od Słowenii i Gruzji od stanu Georgia.

    Odpowiedz
  • 27 czerwca 2020 o 09:41
    Permalink

    Dlaczego władze pozwalają na takie “niepokoje”? Dla każdego kto interesował się NWO odpowiedź jest prosta. Ostatnim etapem jego wprowadzania jest pozbycie się elementu buntowniczego. Najłatwiej zrobić to podburzając go do działania w czasie epidemii bo każdy zlikwidowany przodownik będzie miał w akcie zgonu jako przyczynę podaną chorobę. Akt z gonu będzie PRAWDZIWY bo albo naprawdę się pozarażają albo zarazi się go w szpitalu.

    Na protesty jest ZA PÓŹNO o ładnych kilka lat.

    Odpowiedz
  • 28 czerwca 2020 o 11:16
    Permalink

    W tych wszystkich opisach kolorowych rewolucji,w poszukiwaniach źródeł inspiracji buntów. pomija się zawsze jeden podstawowy fakt.Corocznie liczba ludności na świecie zwiększa się o ponad 70 mln sztuk które chcą jeść pić i żyć na zasiłkach.I to pomimo wojen,rewolucji i chorób.Czas szybko płynie,oni dorastają i są paliwem dla niepokojów na świecie,który przecież się nie powiększa,wręcz przeciwnie zmniejszają się poszczególne zasoby a świat dosłownie się przegrzewa.Podkreślę,corocznie na Ziemie przybywa ludnościowo kraj wielkości Niemiec.Jak długo ten proces może trwać bez implikacji ? Cóż,Europa już padła,pada Ameryka.Przyszłość,jeżeli założyć że istnieje, należy do tych,co się obronią przed zalewem chętnych.Dlatego że napływ nie oznacza postępu a oznacza cofanie się,oni są kulą u nogi,sprowadzą wszystko do swojego poziomu analfabety.Przepraszam,ale tak to widzę,tak widzę ten ukryty motor zmian.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.