Polityka

Hańba w Sejmie Rzeczpospolitej

 Żałosny spektakl z zadrukowanym prześcieradłem tarasującym korytarz sejmowy, okrzyki, przepychanki, wyzwiska – spazmy nienawiści – to wszystko widzieliśmy w transmisji z polskiego Sejmu w związku z zaprezentowaniem jednej z komisji kandydata na ambasadora. Abstrahując od kontrowersyjności tej kandydatury i samego sposobu jej zgłoszenia, – jako spadku z innych ważnych funkcji rządowych należy absolutnie potępić robienie z polskiego Sejmu b……u, gdzie byle kmiot, ćwok lub idiotka mogą krzyczeć, co się im podoba i szarpać oficjalnych funkcjonariuszy polskiego państwa wykonujących czynności służbowe.

Nie może być zgody na tego typu postępowanie – Sejm jest miejscem szczególnym – tam się realizuje władza ofiarowana przedstawicielom przez Naród, jeżeli ktokolwiek rości sobie prawo do robienia z tego miejsca b…..u – a tego mandatu nie posiada jest zwyczajnym hultajem i krzykaczem, który pomylił miejsca i swoją rolę. Co innego przed Sejmem – tam proszę bardzo – przed parlamentem jest plac i droga publiczna, na których można zgodnie z prawem zgłosić demonstrację – stać sobie i krzyczeć, rozwijać transparenty – nawet krzyczeć przez megafon lub stosować inne sztuczki przyciągające media. Natomiast, jeżeli ktokolwiek – bez zgody Marszałka Sejmu – dopuszcza się świadomego i celowego blokowania czegokolwiek w polskim Sejmie nie będąc przy tym posłem – jest zwykłym krzykaczem depczącym polską demokrację, a w niektórych sytuacjach może być także przestępcą. Posłowi tego typu zachowanie wybaczyć trzeba, ze względu na jego immunitet i prawo do protestu, jednakże nie można go pochwalać, natomiast osoby z zewnątrz po prostu terroryzują Sejm – pokazując, że za nic mają polską demokrację!

Osoby dopuszczające się gwałtu na Sejmie Rzeczpospolitej zasługują na pogardę i brak szacunku, chyba, że udowodnią, że Sejm zdradził rację stanu i działa na szkodę Rzeczpospolitej, jednakże to w przypadku przestrzegania reguł demokracji jest praktycznie niemożliwe. Nic, zatem nie uzasadnia i nie może uzasadniać gwałcenia praw izby sejmowej – czynienia sobie z niej swojej areny do przepychanek mających na celu w istocie zastraszenie funkcjonariuszy publicznych, w tym także wyrządzenie im fizycznej krzywdy. Nie można tego tolerować – winni, sprawcy i pomysłodawcy takiej akcji w istocie terrorystycznej – powinni zostać ujawnieni, następnie oskarżeni i skazani za utrudnianie działania konstytucyjnych organów Rzeczpospolitej.

Powyższe wynika z potrzeby otaczania głębokim szacunkiem wyników demokratycznych wyborów, z którymi co prawda możemy się nie zgadzać, co więcej możemy ubolewać, że proces np. wyłaniania środowisk politycznych jest taki a nie inny – jednakże dla porządku i poszanowania wagi spraw państwowych – należy się naszym przedstawicielom – formalny głęboki szacunek i wszelka pomoc w sprawowaniu przez nich mandatu. W przeciwnym razie będzie to, co już miało miejsce w Łodzi, a kiedyś pod pięknym gmachem Zachęty. Będzie wojna domowa – nienawidzących porządku nienawistników uzurpujących sobie prawo do decydowania za większość o jej prawach i granicach wolności.

Jeżeli ktoś nie potrafi unieść się ponad własne emocje i uszanować tej świątyni demokracji i jej siłą rzeczy kapłanów i kapłanek, jakimi są parlamentarzyści – nawet, jeżeli są z „wrogiej” opcji politycznej – ten nie dorasta do demokracji i nie powinien w ogóle mieć prawa do brania udziału w życiu publicznym. Jednostki wywrotowe i wrogie demokracji należy wyeliminować z życia publicznego, – ponieważ szkodzą jego funkcjonowaniu osłabiając jego odporność w wypadkach skrajnych i przeciętną efektywność.

Nie ma innej drogi, nie ma tłumaczenia – powtórzmy – chcesz obywatelu wylewać pomyje – prosimy, – ale przed Sejmem i po uzgodnieniu z władzami miasta! Nie można pozwolić, co więcej nie można nawet tolerować wrogów tolerancji, uzurpujących sobie prawo do selektywnego traktowania jej wyników i narzucania większości tego, co jest wg. nich dobre a co jest złe. To jest podejście uniwersalne i odnosi się do wszystkich stron procesu – proszę sobie zdobyć 231 głosów i wówczas możecie zmieniać kraj, czyniąc np. masakrowanie maczetami posłów przeciwnej opcji politycznej na korytarzach sejmowych, jako czynność uprawnioną, do której będą zapraszane bojówki patriotycznie nastawionej młodzieży – wyspecjalizowanej we wznoszeniu okrzyków! Bez 231 – proszę się cieszyć z tolerowania wybryków łamiących przyjęte zasady.

Porządek, ład i szacunek dla autorytetów – przynajmniej formalny – jest w naszym interesie, tylko w ten sposób można budować efektywną demokrację, w której władza posiada możliwości realnego oddziaływania, – ponieważ powtórzmy – jest formalnie szanowana i cieszy się formalnym autorytetem. W skrócie chodzi o to, że jak się widzi posła lub ministra na korytarzu w sejmie lub na ulicy – to nie należy rzucać się na niego z pięściami, ponieważ jest to łamanie wszelkich zasad.

One Comment

  1. W pełni popieram @Autora.
    Ciekawe jest tłumaczenie min. Arabskiego, dlaczego chce być ambasadorem w Hiszpanii.
    Powiedział, że czuje się zmęczony dotychczasowymi obowiązkami.
    Zatem – miłego odpoczynku Wasza Ekscelencjo Ambasadorze Arabski!
    Z drugiej strony, to Hiszpania jest bardzo tolerancyjna przyjmując jako ambasadora człowieka o takim Nazwisku …
    W końcu przed tysiącem lat usunęli Arabów ze swego półwyspu, to jednego więcej teraz zniosą.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

twelve − 6 =