Soft Power

Groźby pana Emmanuela Macrona wobec Polski to coś więcej niż skandal!

 Polska naruszyła wszystkie zasady Unii? Francja nie może tolerować kraju, który w Unii Europejskiej rozgrywa różnice kosztów społecznych (czyli kosztów pracy) i wspomniane wszystkie zasady Unii? Decyzja w sprawie Polski będzie podjęta w czasie pierwszych trzech miesięcy rządów nowego pana Prezydenta? 

Wszystko w kontekście decyzji pewnego globalnego koncernu, przeniesienia fabryki AGD z Amiens, do Polski. Co stało się ważnym wydarzeniem przed II-gą turą francuskiej kampanii wyborczej, albowiem swoją aktywność w tej kwestii wykazała także i kontrkandydatka pani Marine Le Pen, jednak ta pani nie zdecydowała się na grożenie niczym Polsce.

Przede wszystkim oskarżanie Polski o dumping socjalny jest najdelikatniej mówiąc bezczelnością. Zwłaszcza w kontekście branży AGD, która praktycznie cała w Polsce jest w rękach globalnych koncernów. Ze względu na koszty pracy i dostępność kadr zrobiło się w Polsce prawdziwe centrum produkcji części do AGD i ich montażu. Rzeczywiście zarobki w Polsce i w tej branży są niższe, niż we Francji, jednakże to nie polskie firmy płacą, tylko koncerny. Dlaczego niemiecki lub amerykański koncern płaci mniej pracownikom w Polsce lub na Węgrzech od ludzi na analogicznych stanowiskach we Włoszech lub w Danii? To jest pytanie retoryczne, na które nie tylko nie trzeba odpowiadać, ale nawet trzeba unikać odpowiedzi, ponieważ nie ma na nie odpowiedzi, która nie czyniłaby z nas tutaj ludzi gorszej kategorii.

Drugą kwestią jest polityka gospodarcza Francji, której wielkie koncerny, w części będące własnością publiczną, realizują swoje największe zyski poza granicami, w tym w ramach Unii Europejskiej. Więc robienie wymówek, że jakaś amerykańska firma, przenosi montowanie lodówek z Francji do Polski, w kontekście francuskich supermarketów, francuskiej telekomunikacji, francuskich elektrociepłowni i elektrowni, francuskich samochodów i w ogóle tego wszystkiego francuskiego, co w Polsce ma swobodny dostęp do rynku – to jest obraza nawet dla naszego zniewolenia. Zgodziliśmy się być ludźmi drugiej kategorii w wielkiej europejskiej rodzinie wymiany, a jeszcze teraz się nas za to obraża. To jest po prostu niebywałe, jest szkodliwe i musi zostać zapamiętane.

Nawet jeżeli weźmiemy ogólną poprawkę na sytuację pana Macrona, w rozumieniu kampanii wyborczej, to przesłanianie problemów wewnętrznych Francji – tymi złymi Polakami, którzy pracują dzisiaj na francuskie emerytury, to po prostu bezczelność i chamstwo retoryczne! Nie może być zgody na taką retorykę, reakcja polskich polityków jest albo żadna, albo skundlona. Pana rzecznika rządu w ogóle nie ma po co brać na poważnie, natomiast wielka szkoda, że nie nastąpiła natychmiastowa riposta – pokazująca panu kandydatowi jak bardzo się myli. Jeżeli bowiem ośmiela się pouczać rząd Rzeczypospolitej Polskiej w kontekście wartości unijnych, zarzuca że nie przyjmujemy nielegalnych imigrantów (których nazywa uchodźcami), jak i inne kwestie – to przede wszystkim powinien przyjrzeć się swojemu krajowi. Stan wyjątkowy we Francji nie jest spowodowany protestami polskich hydraulików, tylko zamachami terrorystycznymi generowanymi ze środowiska inno-kulturowych mniejszości. Czynienie nam zarzutu, że nie chcemy sprowadzić do siebie problemu, tak jak zrobiła to postkolonialna Francja, to po prostu bezczelna głupota i parszywa insynuacja. Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo nie ma żartów, właśnie przez to do czego doszło m.in. we Francji, gdzie władze nie dają sobie rady z problemami społecznymi, kulturowymi i wyzwaniami wynikającymi z radykalizacji niektórych środowisk motywowanych kulturowo i religijnie. Wmawianie nam, że powinniśmy powielić ten model to jawne szkodnictwo. Co więcej, w odniesieniu do samych wartości unijnych – jak je pan kandydat rozumie? Jeżeli francuski kapitał realizuje zyski w Polsce, rozliczając podatki we Francji – to jest dobrze? Wszystko jest w porządku? Jeżeli jednak inwestor przenosi fabrykę z Francji do Polski – to jest źle? Dumping socjalny? Może już jako pan Prezydent podejmie decyzje w której dekretem nakaże francuskim spółkom płacić ich pracownikom w Polsce, dokładnie tyle samo ile płaci się we Francji? NA PEWNO NIKT NIE BĘDZIE MIAŁ NIC PRZECIWKO! Zobaczymy, czy to zrobi?

Grożenie Polsce sankcjami w ramach Unii Europejskiej jest bezczelnością i na tą bezczelność należy odpowiednio zareagować. Niestety jednak retoryka pana Macrona, wpisuje się w nurt krytyki polskiego rządu, jaką od pewnego czasu uprawia pewna część opozycji w kraju i w parlamencie Europejskim. Trudno oczywiście ocenić, w jakim stopniu te działania mogły się przyczynić, do tego konkretnie wystąpienia pana Macrona. Jednakże, na pewno przyczyniły się do generalnego klimatu, w którym plucie i szczucie na Polskę stało się standardem. 

Sprawa jest bardzo poważna, musimy mieć świadomość, że to nie może być pozostawione samemu sobie, to są groźby pod adresem Polski, ze strony potencjalnego szefa bardzo ważnego, sojuszniczego państwa. To już w ogóle samo w sobie stawia znaki zapytania o nasze miejsce w zachodnich sojuszach, ponieważ tak nie traktuje się sojusznika. Bezczelność tej grubiańskiej połajanki jest żenująca i niepotrzebna. Ponieważ nawet jeżeli się ma jakieś pretensje, to się je zgłasza w taki sposób, żeby nie ranić. Po co wywoływać spór i budować agresję? Jednak z drugiej strony – czego oczekiwać od polityków kraju, któremu nasz wiceminister wypomniał widelce? 

21 komentarzy

  1. “Na pochyłe drzewo i koza wskoczy”. Zdegradowaliśmy swoje państwo do statusu Nadwiślańskiej Republiki Macondo, zawiązujemy swoje sojusze z karaibskim San Escobar. Pozbawieni własnego potencjału gospodarczego upatrujemy swoich szans w złupieniu jeszcze biedniejszych. Swoją młodzież wypędzamy na zmywaki Europy by ustąpiła miejsca tańszej sile roboczej uciekającej z , oligarchicznej i ginącej w wojnie domowej Ukrainy. Usiłujemy Niemcom limitować import gazu i sposób wykorzystywania ich gazociągu. Przy tym nieustannie wdajemy się w polityczne awantury, usiłujemy demontować pokój w Europie, a nawet zaczęliśmy upatrywać swoich szans w wielkiej atomowej wojnie światowej u boku głównego agresora.
    Jakiż międzynarodowy autorytet może mieć takie państwo?
    Któż może być w politycznych kampaniach Europy celniej wskazywany jako jej chory i nierozumny lokator? Warto więc abyśmy dzisiaj przypomnieli sobie że u progu II wojny światowej prasa i opinia publiczna naszych zachodnich sojuszników nazywała naszą ojczyznę “hieną Europy”. Jeżeli więc nasza praca nad własną reputacją ograniczy się do nadymania i pouczania wszystkich wokół, możemy spotkać się z bardzo niemiłym rozczarowaniem.

  2. Przecież inne nacje, między innymi w dużej mierze Francuzi organizują nam dowóz żywności i innych towarów pierwszej potrzeby do sklepu pod domem. W moim mieście to nawet ciepłą wodę doprowadzają do mieszkań. Jakoś nie zauważyłem aby kogoś z najbliższego otoczenia to martwiło czy wstydziło, co młodsi to widzą w tym nawet wielki skok cywilizacyjny Polski.

    A tak przy okazji to w tych niepolskich sklepach wkrótce specyficzny protest, pracownicy przez 1 dzień będą pracować zgodnie z normami PIP i BHP.

  3. Dowalili Polakom jak zawsze, niestety to oni ustalają reguły – a nasza dyplomacja milczy, jedynie pan W. coś odburknął, jednak nie wszedł na leady mediów europejskich, a Marcon swoje zrobił Polska jest d. do bicia. Do tego doprowadziła polityka PiS.

  4. Macron jest nominatem Rothschilda i Waszyngtonu /czytaj CIA/. Wszystko wobec tego jest jasne. W tej sytuacji lepiej aby wygrała Le Pen.

  5. Nie tylko Rotshilda,również kochających inaczej czyli kwintesencji UE. Nawet w przypadku wygranej M.L.Pen jakby nie patrzeć,wygrają jak zawsze i wszędzie ‘ony'(partner p.Le Pen).
    “Pisze Lewiatan – “Do tego doprowadziła polityka PiS.” Nieprawda.
    Oni widzą byłe demoludy zagnane do narożnika,wypełniające
    żwawo ichniejsze, “unijne” zalecenia, naginają Nas do “unijnych standardów.’ Tfu. I co tam jeszcze? A,aaa – cicho “tam” być!!!

  6. U Polaków,krótka pamięć! Zapomnieli jak Antoni wmawiał światu że Fraancuzi sprzedali Rosji Mistrale za 1$! O caracale i widelcu nie wspomnę . A oni mają nas kochać jak my USA za wizy!

  7. Ależ to nic dziwnego. Bo przecież od początku transformacji o to chodziło, aby Polaków zamienić w niewolników, a dzięki styropianom i kościołowi to im się udało. Jakoś Francuziskom nie przeszkadzało gdy korporacje zachodnie niszczyły nasz przemysł w imię własnych zachodnich interesów. Mamy być posłusznymi pracownikami, a nie myślącymi istotami. A że Polacy powoli odzyskują świadomość i chcą walczyć o swoje godne życie, to zaczyna się nagonka, zwłaszcza, że ich miejscowe kundelki już nie dają rady opanować mentalnie narodu, ich czas dobiega końca i nadchodzi epoka burzenia pomników S oraz wychodzenia ze struktur kościoła. Zmanipulowane pokolenia 50+ powoli wymierają, a młodzi nie obciążeni współpracą agenturalną i dzieleniem dolarów, za to doświadczone biedą i korporacyjnym zamordyzmem, mają już inny tunel rzeczywistości. Nawet na uczelniach wyższych jest co raz mniej tzw. pożytecznych prozachodnich idiotów, a ci którzy nimi byli w latach 70-80-tych teraz ze wstydu, nawet się nie wychylają, poza agentami. Oj będzie się działo!!!

  8. Przecież we Francji są wybory, więc nie ma czemu się dziwić, że populizm w niej szaleje.

    Szkoda, że mogą tam dojść do władzy ludzie poziomu ministra Jakiego, czy pana Misiewicza.

    Wszędzie ich pełno.

    Taka epoka.

    Do tego Internet i każdy jest po habilitacji …

    Amen i Macondo (nawet we Francji).

    • Tak jak zdecydowana większość Polaków nie mam ni krzty zaufania do tzw. wymiaru sprawiedliwości. Jasnym punktem jest TU
      p. Ziobro jak i wymieniony wiceminister P. Jaki……. po za tym MUŁ.
      Może “miotła wymiecie”…..

  9. Dodam, że ten Pan może zostać prezydentem kraju dysponującym bronią jądrową …

    Lepiej zatem uważać co się pisze, bo jakiś zabłąkany nad Polską Caracal może jedną zgubić nad np. siedzibą Wydawnictwa “Pisanie Książek” w Warszawie …

    Amerykanie kilka bomb zgubili …

    Macondo ostatecznej zagłady – amen!

  10. Miecław pisze: “….od początku transformacji o to chodziło, aby Polaków zamienić w niewolników, a dzięki styropianom i kościołowi to im się udało.” Jest to cena zniewolenia lub jak mówią wolności?

  11. No prosze Kolezenstwa !
    “Miec pretensje do garbatego, ze ma proste dzieci”….ze taki wybitny Emannuel na taki poziom schodzi i przypisuje socjalny dumpig Polsce…. “nie motderca jest winien, to zamordowany jest winien…..no dobrze, ze sie tak od razu przedstawil
    , to nie trzeba sie bawic w chowanego…..
    Amiens to jego okreg wyborczy, dla ktorego E. Macron nic nie robi i z ktorym nie rozmawia, mimo ze bezrobocie w tej miejscowosci jest wyzsze niz 25%, ale w Amiens pojawila sie spontanicznie Marine Le Pen i wmieszala sie w tlum, obiecala, ze jak wygra wybory, to tak zmieni prawodastwo, ze nie beda mozliwe takie kombinacje…offshore itd. Osobe M. Le Pen spotkalo wielkie
    uznanie ludzi z Amiens i chca na nia w2-ej turze wyborow glosowac….E. Macron byl wogole wysoce zaskoczy pojawieniem sie Le Pen w Amiens, “w jego okregu….no to wypalil z grubej rury…..no ” przedstawil sie po prostu “……No wogole, gdyby nie takie sily policji , to byl by masowe ruchy we Francji, gdyz ludzie jedni oczekiwali wiecej glosow dla lewicujacego J.-L. Malanschone i wiecej dla Le Pen… a tu taki E. Macron….jesli on “zwyciezy” , to najprawdopodobniej rozpisze sie ponownie wybory / nadzwyczajne /,
    gdyz E. Macron nie ma zadnej partii za soba w zgromadzeniu narodowym / parlament / i moze spotkac go, ze strony parlamentu votum nieufnosci…..w szczegolnosci, ze on chce zrobic z Francji odbitke Niemiec i jest skrajnie neoliberalny i pro bankowy i pro globalizacja….zostanie on prezydentem, beda we Francji otwarte rozruchy na ulicach, gdyz jeszcze wiecej neoliberalnej wscieklizny nikt juz nie bedzie mogl przetrawic…..sa szeroko zakrojone akcje by w internecie glosowac na J.-L. Malanschone, wtedy E.Macron nie otrzyma dostatecznej liczby glosow, czyli moze przegrac….a to sie statek kolysze na wzburzonym morzu od brzegu do brzegu………….
    *****

    Co do reakcji lub jej braku ze strony polskich wladz, to nawet nie wiem czy to moze i lepiej….no bo ja wiem…zevy tski glupawymi wypowodziemi jakiegos nawiedzonego sie zajmowac i przez to osobe tak nuegodna nobilitowac….on naskoczyl na Polske, bo Polska i PiS to ta sama polityczna frakcja w parlamrncie UE, co Le Pen…..

  12. Może jednak warto uczciwie rozliczyć się z własnej historii, wyciągnąć z niej prawdziwe wnioski i zacząć rozsądnie postępować.
    Nic się samo nie zrobi. To nieprawda, że jakoś tam będzie bez ciężkiego trudu i potu. Poza tym z bałaganu ład się sam nie wyłoni. Trzeba pracy, myśli i rozsądku. To prawda, że nie święci garnki lepią. Czynią to ludzie rozsądni, co nie jest naszą “przywarą” od ponad 30 lat.

  13. artykul npisany po fakciw

  14. Jak sie dwoch kloci i jeden jest glupi a drugi madry, to podczas klotni nie widac ktory jest glupi a ktory madry. Wniosek pierwszy: nie kloc sie z glupim, bo wyjdziesz na glupiego.
    To nie Macron wymysla to co mowi, to wymyslaja ci co pociagaja sznureczki. Wniosek drugi: Emocje trzeba trzymac na wodzy; trzeba analizowac takie wypowiedzi pod katem co moga oznaczac dla nadchodzacej rzeczywistosci, co ator/autorzy chcieli przez to powiedziec.

  15. Dlaczego takie napiecia miedzy Polska i Bruksela?
    Moja odpowiedz: Polska, jako jedyny kraj w UE idzie i chce isc dalej noga w noge z USA. USA przez 20 ostatnich lat pouczaja Europe: idzie z nami, robcie to co my, jeszcze rok, jeszcze dwa i bedzie tak dobrze jak bylo za Regana (tzn. Rosja stlamszona, Chiny pod butem, my potegi wojskowe) . Tyle, ze bogate kraje Europy teraz powiedzialy: przez ostatnie 20 lat robismy to co sugerowaliscie a tylko sie pogarszalo. Idac wasza droga moze bedzie lepiej, moze nie; dlatego teraz spobujemy wlasnych “rozwiazan”.
    Niedlugo dowiemy sie jakie to “rozwiazania”. Nikt nie wie czy to bedzie lepiej czy gorzej – takie przyszly czasy.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

one + 17 =