Polityka

Goodbye PJN

 A plany były tak dalekosiężne, koalicja z PiS i PO, fotele ministerialne już obsadzone, zapowiedzi tak górnolotne, czarny koń wyborów, nowa “lepsza” prawica, itd. A wyszedł jak to mówi moja młodsza siostra… klops i do tego rozgotowany. Moje zastrzeżenia, a także prognozy dotyczące PJN sprawdziły się niemal, w 100%, choć atakowany byłem za nie dość ostro na forum Salonu24 przez zwolenników tej partyjki. Jedynym reprezentantem ludzi o poglądach katolicko-narodowych, konserwatywnych, konserwatywno-liberalnych (takich jak moje) i centroprawicowych okazał się PiS. Partia Kowala jedynie przeszkadzała w procesie konsolidacji prawicy wobec wielkiego zagrożenia dla naszej narodowej tożsamości, jakim jest lewactwo Palikota i powrót na salony takich ludzi jak Jerzy Urban, czy Wojciech Jaruzelski.  Te 315 tys. głosów, jakie zebrały listy PJN nie przesądziłyby o zwycięstwie ale wzmocniłyby pozycję PiS jako jedynej realnej opozycji wobec układu rządzącego i pozwoliłyby wprowadzić do ław sejmowych kilku posłów więcej.

Propozycje programowe PJN, w wielu miejscach nie powiem – ciekawe nie pasowały jednak do realiów kraju, do którego drzwi wkrótce zapuka recesja. Wprowadzenie podatku liniowego 3×19% z podwójną kwotą wolną od podatku, 400 zł na każde dziecko, zamrożenie kursu franka – ale skąd wziąć na to pieniądze, gdy w budżecie brakuje w tej chwili na wszystko. Pytaniem, które będą sobie zadawali w ciągu najbliższych lat polscy finansiści, będzie nie będzie, komu dać, tylko gdzie obciąć. A konkretnego planu zwiększenia przychodów nie pokazano. PiS przedstawiało pewne propozycje w tej sprawie, chociażby podatek bankowy, ulga technologiczna, deregulacja gospodarki poprzez zasadę “UE+0” i zminimalizowanie liczy przepisów podatkowych, podatek od sklepów wielko powierzchniowych, czy w razie ostrego tąpnięcia poszerzenie składki podatkowej 32% na większą grupę lepiej zarabiających obywateli.

Co jest powodem “słabości programowej” PJN? Brak zaplecza eksperckiego. Początkowo PJN wspierał dobry ekonomista Krzysztof Rybiński, ale uciekł do inicjatywy Dutkiewicza. Za plany gospodarcze odpowiadał “wieczny student” Poncyljusz, a za infrastrukturę Elżbieta Jakubiak, która była ministrem, ale sportu, nie budownictwa. Dodajmy do tego mało znane twarze, ludzi często bez dorobku, np. w okręgu, w którym głosowałem jedynką był jakiś pan Ocipa, czy Ociepa, kompletnie nieznany szerszej publice, a np. we Wrocławiu,  z którym też jestem związany nazwisko, które nic nie mówi –  Lucjan Karasiewicz.

Dochodzimy to kwestii kluczowej w moim wywodzie. Otóż mechanizm powstania PJN był identyczny jak w przypadku Ruchu Palikota. Joanna Kluzik – Rostkowska była od zawsze związana z PO. Jak wynika z książki “Daleko od miłości” Majewskiego i Reszki Kluzikową i Tuska w latach dziewięćdziesiątych łączyły relacje niemalże przyjacielskie (dziwię się, że Kaczyński zlekceważył ten fakt, awansując ją w szeregach swojej partii). Chciała ona odgrywać dużo większą rolę, lecz kiedy Jarosław przejrzał na oczy i nie powierzył jej funkcji wicemarszałka Sejmu, odżyła stara “miłość”. Rostkowska grała na oderwanie jak największej liczby posłów i stworzenie nieformalnej przybudówki PO. PJN miał odebrać PiS głosy wyborców o bardziej umiarkowanych przekonaniach, podobnie jak formacja Palikota odebrała dużą cześć poparcia SLD, a następnie wspierać rząd. Gdy plan się nie powiódł, PJN nie przekonał do siebie prawicowych wyborców, Kluzikowa z Libickim, Tomczakiem i Kiljanem uciekli do PO. O dużym wsparciu partii rządzącej dla inicjatywy Rostkowskiej świadczy fakt, że to Schetyna odpowiada de facto za powstanie klubu parlamentarnego “Polska jest najważniejsza”, to on dokooptował do tego składu Mojzesowicza, Libickiego i Tomczaka, znalazł dla nich w Sejmie odpowiednie pomieszczenia i pomógł szybko załatwić wszelkie formalności. Kowal, Poncyljusz i Migalski zdali sobie sprawę, że w PO będą stanowili “polityczny plankton” i nie mogą, jako byli “kaczyści” liczyć na zasiadanie w kręgach decyzyjnych partii, nie mówiąc już o dobrych miejscach na listach wyborczych, czy stanowiskach w administracji. Podjęli więć walkę z góry skazaną na niepowodzenie.

Z jednej strony to decyzja odważna. Z drugiej zaś niezwykle szkodliwa. Dwugłos i kłótnie na prawicy, podczas, gdy z drugiej z strony w siłę rośnie buntownicza lewica rodem z manifestu Marksa i Engelsa są niedopuszczalne. Gdyby PJNowcom zależało rzeczywiście na racji stanu, a nie na własnych dietach i karierze, nie wystawiali własnych list, tylko szukaliby płaszczyzny porozumienia z PiS, na początku byłoby to trudne przełamywanie lodów, ale myślę, że po pewnym czasie doszłoby do porozumienia np. w sprawach programowych. Trzeba zrozumieć, że aby projekt “Wielka Polska” został w końcu zrealizowany, potrzebne jest wsparcie PiS i Jarosława Kaczyńskiego. I takiego wsparcia PJN nawet jako opozycja pozaparlamentarna powinien natychmiast Prezesowi udzielić.

Cieszę, że wyborcy prawicy takiej postawy PJN w swoim głosowaniu nie zaaprobowali. Choć wolałbym o wiele bardziej PJN w Sejmie niż Ruch Palikota to się cieszę. Ciężko będzie się temu projektowi na scenie politycznej utrzymać, bo nawet dotacji z budżetu nie dostaną (a na to potrzebne jest 3% poparcia)

Będę złośliwy, niestety taka moja natura i na koniec przytoczę kilka pseudonimów, jakimi PJN obrosło w ciągu kilku ostatnich miesięcy: POGONIŁ JAREK NYGUSÓW, P…..Ą JAK NAJĘCI, PO JAK NIC, PORAŻKA JEST NIEUNIKNIONA,

Dokładnie porażka jest nieunikniona….

Maciej K.

7 komentarzy

  1. najlepsze w tym wszystkim jest to, że wszyscy się uczepili Palikota, on sam w sobie stanowi temat zastepczy

  2. Gule Gule … świetne 🙂 Ale ja głosowałam na Palikota, mam dość kościoła w polityce – czemu się czepiają mojej macicy !!!!!!!

  3. Przedewszystkim Palikot nie ma szans na dłuższy pobyt na naszej scenie politycznej ….. a dlaczego to autor powinien najlepiej wiedzierć

  4. Szanowny Panie Macieju.
    Z wielką uwagą przeczytałem pańską diagnozę porażki PJN w ostatnich wyborach parlamentarnych. Szanuję pańskie zdanie, poglądy polityczne i własną ocenę sprawy, aczkolwiek jeśli marzy Pan o tym, by stać się poważnym publicystą należałoby wyzbyć się pewnych nawyków.
    1. Lekceważący, ironiczny, wręcz próbujący ośmieszać ton wypowiedzi na temat PJN. Poważnym osobom wypowiadającym się, w poważny sposób nie uchodzi stosowanie takich określeń jak: “partyjka” czy “jedynką był jakiś pan Ocipa, czy Ociepa” – wypadałoby sprawdzić, a nie próbować naśmiewać się z czyjegoś nazwiska. Gdybym był złośliwy napisałbym, że tradycyjnie buractwo wychodzi z PiS, ale nie jestem więc nie napisze tego.
    2. Rozumiem, że jest Pan za modelem amerykańskim, w którym mamy dwie partie polityczne, bo jakże inaczej odebrać Pana pretensje pod adresem odbierania głosów PiS’owi przez inną partię? Pomijam tu pańską całkowitą (i złudną) pewność że gdyby PJN nie było, to wszyscy zagłosowaliby na PiS. Ale najwidoczniej jest Pan zdania, że w Polsce nie można zakładać partii konkurujących z PiS’em. A z żałobnego tonu wnioskuję, że stoi Pan na stanowisku, iż “wszystko co złe dla PiS’u jest złe dla Polski”.
    3. Nie widzę w Programie Palikota zagrożenia dla tożsamości narodowej Polaków. Nie zauważyłem tam chęci przyłączenia Polski do któregokolwiek kraju, oddania innemu narodowi dóbr i skarbów Narodu Polskiego. Wiele takich zagrożeń z kolei zauważyłem w programie, postawach i wypowiedziach polityków PiS, jak i ich zwolenników. Ale to tak nawiasem pisząc.
    4. Tekst o Jaruzelskim i Urbanie mnie “rozwalił”! HAHAHAHA – a na granicy Obwodu Kaliningradzkiego czołgi rosyjskie już grzeją silniki…(nie mogłem się powstrzymać)
    5. Propozycje programowe PiS’u również nie przystają do realiów zwłaszcza tych gospodarczych, ale to temat na zupełnie inną dyskusję.
    6. Pierwszym i najważniejszym inicjatorem stojącym za genezą PJN jest Jarosław Kaczyński i zaklinanie rzeczywistości nic tu nie poradzi. Zadziwia fakt, że rozliczenia po wyborach prezydenckich (gdzie PiS uzyskał znakomity rezultat) dotknęły osoby o stosunkowo wyważonych poglądach, odpowiedzialnych za kampanię, natomiast takowych rozliczeń zapewne teraz już nie będzie. Nie zastanawia to Pana?
    7. Zapomniał już Pan jak to było z próbą “wyjęcia” posłów Samoobrony przez Pana Lipińskiego?
    8. Argument o myśleniu o własnej karierze jest strzałem w stopę, gdyż na listach PiS również można było znaleźć wiele osób, które mają zerowe kompetencje jeśli chodzi o pracę parlamentarną, począwszy od wdów smoleńskich…To temat rzeka i nie warto podejmować tak taniej argumentacji
    9. Końcowy akapit jest żenujący. Ile ma Pan lat? Niektórych gimnazjalistów stać na więcej powagi.
    10. Last but not least, warto popracować również nad znajomością zasad interpunkcyjnych zwłaszcza w odniesieniu do przecinków i myślników.

    Z poważaniem
    Rafał Głowacki

    • Panie Głowacki,

      Mój stosunek do inicjatywy PJN jest jak najbardziej sceptyczny, stąd moja krytyka tej “partyjki” w tekście. Krytyka w publicystyce przybiera różne formy, najbardziej absorbującą czytelnika i przyciągającą uwagę może być sarkazm lub ironia dlatego zostały one w mojej notce zastosowane. Nie brakuje w niej jednak elementów krytyki merytorycznej. Sprawa mojej nieznajomości nazwiska tego pana, pokazuje słabość list PJN i brak na nich osób o rozpoznawalnych nazwiskach, co chciałem w sposób zręczny zasygnalizować. Użycie określenia “partyjka” uznaję za jak najbardziej zasadne, bowiem jak określić ugrupowanie, które nie zdołało zdobyć w wyborach nawet 3% i nie otrzyma tym samym subwencji budżetowej? Może poważną siłą polityczną? Co do Jaruzelskiego i Urbana… szanuję poglądy ludzi, którzy mają resentyment do PRL, są z tamtym systemem jakoś związani, ale nie uważam, że uczestnictwo komunistycznego dyktatora i jego naczelnego propagandzisty w życiu publicznym są rzeczą godną pochwały, wskazuje to także na rzeczywisty charakter Ruchu Palikota, który ja uważam za pewne zagrożenie (może nie wielkie ale jednak zagrożenie) dla ładu społecznego i obyczajowego w Polsce. I taki pogląd mam prawo w swoich wywodach prezentować. Popieram PiS bo uważam, że to jedyna siła na prawicy, która jest w stanie zakończyć jałowe i bezowocne rządy technokratów z PO. Moim zdaniem PJN tylko przeszkadza. Program PiS był moim zdaniem najlepszym programem gospodarczym, które umiejętnie łączył postulaty liberalne jak deregulacja gospodarki jak i te bardziej prospołeczne, pokazując konkretny plan zwiększenia przychodów do budżetu. PJN zaproponował bardzo liberalny system podatkowy, zaś bardzo socjalistycznie podszedł w swoim programie do kwestii wydatków socjalnych. To niemozliwe w czasie kryzysu finansowego. Czwarty akapit jest odniesieniem się, może rzeczywiście trochę zbyt złośliwym, do polemiki jaką miałem kiedyś przyjemność z pewnym użytkownikiem serwisu Salon24, zwolennikiem partii Pawła Kowala, głównie do niego było to skierowane, stanowi to też pewien element urozmaicenia tekstu, stosowany dosyć często i charakterystyczny dla stylu wielu blogerów na stronie salon24.pl.
      Na przyszłość proponuję uwagi w stylu mniej zaczepnym i agresywnym. Proszę także zapoznać się z większą liczbą tekstów publicystycznych, nabrać trochę ogłady w tej dziedzinie. Chciałbym zwrócić Pańską uwagę na fakt, że nie wszystkie teksty publicystyczne są pisane “na serio”, w patetycznym tonie, często zawierają w sobie części satyryczne, ukazujące się w różnej postaci, w zależności od zamysłu autora.

      Z poważaniem
      Maciej K.

  5. Jak widać p. Maciej K. jak prawdziwa cnota, krytyki si nie boi, ale nie lubi 😉

  6. Z ciekawości obejrzałem oświadczenia majątkowe, złożone w kancelarii Sejmu przez p.P.Poncyliusza, więc zrozumiałem skąd u niego taka troska o rodzine i dodatki po 400zł na dziecko, obniżenie stawki podatkowej do 19 % i ustalenie sztywnego kursu franka.Po prostu jest do spłacenia kredyt w wys. 400 tyś,, czwórka dzieci i nie pracująca żona na utrzymaniu . Niestety, kadencja się skończyła a wyborcy nie dali wiary kandydatowi na posła. Ale podobno jest przedsiębiorcą , na pewno da sobie radę.Powodzenia.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.