Głosując na pana Dudę wybieramy pana Kaczyńskiego?

graf. red.

Głosując na pana Dudę, wybieramy pana Kaczyńskiego? Dla wielu to oczywista – oczywistość, jasna jak słońce chyba dla większości z tych, którzy znają realia naszej sceny politycznej. Pan Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej nie był w stanie uwolnić się od swojego politycznego zaplecza, w zasadzie nawet nie próbował. Jednak to nie jest problemem dla dużej części jego zwolenników, ponieważ wiedzą, że głosując na pana Dudę, w praktyce wybierają pana Kaczyńskiego. W ten sposób, to powiązanie polityczne jest zyskiem politycznym dla pana Dudy. Oczywiście, nigdy nie dowiemy się, czy pan Kaczyński zrobiłby taki sam wynik…

To dokładnie przeciwny mechanizm, jak u przeciwników dobrej zmiany. Tam, wśród tych ludzi – świadomość, że za panem Dudą stoi pan Kaczyński, jest istotnym czynnikiem zniechęcającym.

Jest jednak jedna różnica pomiędzy dobrą zmianą, a opozycją. Jest nią właśnie osoba pana Kaczyńskiego, opozycja nie ma nadal – męża stanu – na tym poziomie politycznego odniesienia. Pan Donald Tusk wycofał się z wyścigu politycznego, czym – co już widać, traci na znaczeniu. Spór z dobrą zmianą, powodował że jego znaczenie polityczne było walorem – przeciwstawnym wobec dominanty politycznej, jaką bezwzględnie na naszej scenie sprawuje pan Jarosław Kaczyński. Nie da się tego kwestionować, to polityk numer 1 i pod względem możliwości, osiągnięć jak i po prostu zmysłu strategicznego. Uwaga, możemy się z nim nie zgadzać i w większości spraw się z nim nie zgadzamy, jednak nie da się ukryć, że to on rozgrywa sprawy na krajowej scenie politycznej, a polityka zagraniczna w świetle zbliżenia do USA – również ma swoje znaczenie. Ponownie zastrzegamy, że nie trzeba się z tym zgadzać, jednak w ich paradygmacie, realizują swoją strategię.

Opozycja się podzieliła, oczywiście nie brakuje również kandydatów prawicowych, których elektorat jest ważny dla pana Dudy w II turze. Nikt nie jest jednak takim sprzymierzeńcem pana Dudy, jak pan Hołownia, którego głosy powodują, że wygranie wyborów przez pana Trzaskowskiego w I turze jest po prostu niemożliwe. II tura rządzi się swoimi prawami i jest naprawdę czymś innym, to czysty plebiscyt, gdzie przeważa głosowanie negatywne, a wyborcy podzielonej opozycji niekoniecznie muszą iść głosować tak, jak zaproponował to w sumie pan Borys Budka.

Tu dochodzimy do sedna problemu, otóż tak naprawdę nie wiadomo jak dzisiaj układa się równowaga sił w Platformie Obywatelskiej i innych partiach Koalicji Obywatelskiej, które nawet jak mają znaczenie „kanapowe”, to jednak w tej chwili w Sejmie funkcjonują i mają znaczenie wyborcze. Jeżeli bowiem głosując na pana Dudę, w praktyce wybieramy pana Kaczyńskiego – a wiemy, czego się można po nim i po jego dobrej zmianie spodziewać. To głosując na pana Trzaskowskiego, tak naprawdę popieramy kogo? Wspomnianego pana Borysa Budkę? Koalicję Obywatelską? Bo, że nie lewicę to już wiadomo – to prawdziwy fenomen, jaka piękna klęska wyszła, niestety jak zwykle! Jeszcze ciekawiej jest w przypadku pana Palikota, przepraszamy – pana Hołowni! To jest dopiero ciekawe zaplecze!

Czy głosując na kandydata, który jest marką opartą o swoje nazwisko, garnitur i dobrze dobraną koszulę, wiemy na kogo tak naprawdę oddajemy swój głos? Proszę bowiem pamiętać, że wybory, pomoc w nich – rodzą zobowiązania. Tutaj kłania się przypadek pana Dudy, który już nie może ubiegać się o kolejną kadencję, jeżeli zostanie ponownie wybrany na Prezydenta! A to z kolei oznacza, że pan prezes i jego zaplecze nie będzie miało już „marchewki”, którą będzie mogło pana Dudę zachęcić do posłuszeństwa. Pytanie jest, czy mają „kij”?

To w sumie smutne, że tak jest. Szkoda, że w naszym kraju wybory nie polegają na wybieraniu osób wybitnych w wyborach pozytywnych. To znaczy, że nie wybieramy po prostu lidera, który ma autorytet i sprawuje władzę w interesie wszystkich. Czy to naprawdę jest takie trudne? Czy to naprawdę nie jest możliwe w tym kraju, po wszystkich doświadczeniach, które doprowadziły nas do – zgniłego – ale jednak pragmatyzmu Okrągłego Stołu? Źle na tym wyszliśmy? Naprawdę są w Polsce ludzie, którzy woleliby krew, od ośmiorniczek, dymu cygar i nawet rabunkowej prywatyzacji?

Państwo jest jedno. Jest wspólne. Właśnie będziemy wybierać Prezydenta. Warto to zrobić dobrze i mądrze.

17 myśli na temat “Głosując na pana Dudę wybieramy pana Kaczyńskiego?

  • 24 czerwca 2020 o 05:16
    Permalink

    Bardzo wnikliwa analiza tego, kogo naprawdę wybieramy.

    Wiemy, że wybór Pana Andrzeja Dudy – to akceptacja pełnej władzy Pana Jarosława Kaczyńskiego.

    Z kolei wybór Pana Rafała Trzaskowskiego na Prezydenta – to zmniejszenie tej władzy i otwarcie drogi dla ugrupowań i osób, co za nim stoją.

    Domyślmy się kto to może być, ale to nie jest jasne w tej chwili – to się dopiero może okazać w dalszych, NIEPEWNYCH rozgrywkach i wcale nie musi doprowadzić do zmian na scenie parlamentarnej za 3 lata.

    W tle mamy epidemię koronawirusa (na dziś: 1375 zmarłych!) oraz towarzyszący jej kryzys gospodarczy naszego kraju i jego europejskiego otoczenia.

    To jest wiele nieprzewidywalnych zmiennych i różnych zachowań ludzkich.

    Każdy ma jakieś plany, nadzieje, emocje.

    Do tego chaos medialny i polityczna NAWALANKA przedwyborcza.

    Rozsądni ludzie zachowują spokój, noszą maseczki i nie biorą kredytów.

    Kierowanie się niby świeżością kandydata z KO – można się pomylić, bo nie wiemy kto tak naprawdę stanowi Jego zaplecze, które być może DOPIERO się ukształtuje po ewentualnym zwycięstwie Pana Trzaskowskiego.

    Wygrana Pana Andrzeja Dudy niesie z sobą większą przewidywalność Jego zaplecza i jego zachowania.

    Można się na to nie godzić, ale ONO JEST JUŻ nam znane.

    Z drugiej strony, skoro Pan Andrzej Duda nasłuchał się na spotkaniach wyborczych o swojej NIESAMODZIELNOŚCI politycznej i roli DŁUGOPISU – to może to wziąć to pod uwagę w drugiej kadencji, gdzie może być bardziej asertywny.

    Nie musi się martwić o 3-cią kadencję, więc powinien zmienić trochę styl podpisywania ustaw od ich przegłosowania: nie po 3-ech godzinach, ale co najmniej po 3-ech dniach.

    Prezydent w naszym Nadwiślańskim Macondo ma nadal ma nadal dużą władzę NEGATYWNĄ – głównie w stosowaniu VETA, przy tak skonfigurowanym Sejmie jak obecny.

    Będzie się działo, ale ludzie już są tym wszystkim zmęczeni i raczej wybiorą to co jest znane i przewidywalne, mimo że niekiedy ROZCZAROWUJĄCE.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 24 czerwca 2020 o 06:41
    Permalink

    Myślę, że dla wielu ludzi – rzeczywiście fakt, że głosując na pana Dudę wybierają pana Kaczyńskiego, to okoliczność zachęcająca do głosowania…

    Odpowiedz
  • 24 czerwca 2020 o 07:29
    Permalink

    No to są oczywistości. W tej chwili Andrzej Duda jest w USA, gdzie załatwia dla nas broń jądrową i elektrownie jądrową, czym na stałe zapisze się w historii. Jeżeli to się sprawdzi to trzeba na niego głosować. Wielka Polska Katolicka – Biały Orzeł dumnie rozwinął skrzydła i spogląda z godnością na swoich podopiecznych, którzy pogrążeni w modlitwie klęczą pod Krzyżem na Giewoncie. Tylko pod Krzyżem, tylko pod tym znakiem Polska jest Polską (wolną od zboczeńców deprawujących dzieci)!

    Odpowiedz
    • 24 czerwca 2020 o 08:32
      Permalink

      Cenny wpis.
      W uzupełnieniu dodam, że broń jądrowa będzie droga i zakodowana, dzięki czemu zostanie użyta jedynie w słusznej sprawie.
      Z kolei elektrownia jądrowa będzie droga i odkodowana, dzięki czemu “wybuchnie” jedynie w słusznej sprawie.
      Zapis w historii jest “jak w banku”, a przyszły pochówek na poczesnym miejscu zapewnią długie i kochające ramiona patrona.
      Ta wizja klęczenia “pod Krzyżem na Giewoncie” wydaje się skutecznym panaceum na “zboczeńców deprawujących dzieci”, dzięki czemu te biedne dzieci znajdą wreszcie kogoś, kto je z miłością przytuli.

      Odpowiedz
  • 24 czerwca 2020 o 09:56
    Permalink

    Ja głosuję na Bosaka, mówi wprost to co myśli wielu ludzi. Nie chcemy masowej imigracji do Polski, chcemy prawa do broni i chcemy normalizacji stosunków z Rosją.

    Odpowiedz
  • 24 czerwca 2020 o 11:16
    Permalink

    Wybór Dudy to klęska i wstyd narodu na długie lata. Ggggg i bbbbbb postać, kkkkkkkk Mussoliniego, hhhhhhbbbbbb bbbbbbb w rękach karła politycznego. Jeżeli zostanie wybrany, będzie to znaczyć, że Polacy upadli bardzo nisko i zasługują na klęskę. Nie pierwszą w historii z własnej winy.

    Odpowiedz
  • 24 czerwca 2020 o 13:32
    Permalink

    W strefie Pax Americana ukształtował się system oligarchiczny. System ten jest jednak dekorowany na ochlokrację, w której motłoch wybiera jednego z 2 oligarchów. Czasami oligarcha jest tylko jeden zaś, dla dekoracji dopuszczani są kandydaci “z ludu”, jednak wówczas: służby specjalne, organa propagandowe i administracyjne; pilnują by nie dać szans owym kandydatom z ludu. Zorganizowany system hodowli motłochu dba by miał on radykalną większość nad jednostkami oświeconymi, posiadającymi pewną wiedzę, umiejętność jej pogłębiania i wyciągania z niej wniosków. Motłoch jest tylko formalnie piśmienny, bo faktycznie daleki od kultury pisma, pozbawiony podstawowej wiedzy i zdolności rozumienia istoty i celów państwa. Uzyskuje się go poprzez degradację: edukacyjną, kulturową i ekonomiczną obywateli. Ten stan degradacji intelektualnej, kulturalnej i społecznej jest dziedziczny. W jego tworzeniu i podtrzymaniu intensywnie zaangażowany jest, hojnie przez oligarchów opłacany, Kościół. Kościół obiecujący że nędzne życie zdegradowanych przez system obywateli nagrodzone zostanie po ich śmierci. Nagrodzone za nędzę i posłuszeństwo. Wszak każda władza pochodzi od Boga, zaś “prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty wejdzie do Królestwa Niebieskiego”. Tak zachęcony lud spokojnie może czekać dokonania swojego żywota. Konkurujący pomiędzy sobą oligarchowie, zabiegając o poklask tłuszczy, prześcigają się z trafianiem w tanie gusty niepiśmiennego pospólstwa. Środkami oddziaływania jest uśmiech na bilbordzie, rodzajowa scenka w telewizorze czy czy krawat w kolorze nadziei. Na koniec odbywa się głosowanie, które w istocie rzeczy jest już tylko ludowym festynem na cześć oligarchii sprawującej władzę. Aby system działał długookresowo wspierają go systemy: inwigilacji, prześladowań niepokornych, nagradzania totumfackich oraz systemowego ogłupiania ludy przez państwowe media, głównie telewizję. Czy możemy mieć o to do kogoś żal? Przecież “otake my Polske walczyli”. Jednak wpadki systemu zdarzają się. Zdarzały się już w Hiszpanii czy Ameryce południowej. Wtedy w sukurs przychodziła wojna. Jak będzie u nas?

    Odpowiedz
    • 24 czerwca 2020 o 20:32
      Permalink

      @Pozorovatel

      Pytasz: “Wtedy w sukurs przychodziła wojna. Jak będzie u nas?”.
      Jak ktoś mądry kiedyś zauważył i napisał (nie pomnę już kto, a na grzebanie w literaturze nie mam czasu) u nas wszystko jest na niby. Socjalizm i komunizm w PRL był podobno na niby, a obiecana trzecia droga i bogactwo w III RP też jest na niby. Więc jest szansa, że to nas uchroni przed wojną domową, bo przecież Polacy to inteligentny naród i potrafią świetnie żyć w świecie alternatywnym od polityki.

      Nie tak dawno spotkała mnie miła pogawędka. Jestem u rolnika po produkty i sobie rozmawiamy. Pytam jak tam widzi szansę na wygraną tygryska, w końcu chłop ze wsi, powinien mieć jakieś rozeznanie. A on mi na to, “panie a co nas to Polaków obchodzi. My musimy tylko zorganizować sobie życie i gospodarkę niezależnie od polityki, jak kiedyś mój dziad jako chłop poddany panom. Ponieważ wiele potrafił, to biedy specjalnej nie klepał, zawsze jakoś kasę zarobił, choćby na handlu wymiennym też przeżył. A to koszyk zrobił, a to trepy drewniane, a w zamian dostał coś do jedzenia czy coś co było potrzebne w obejściu skromnej włościańskiej chaty pod strzechą.”

      I tu jest szansa, że ten polski lud wykołowany przez Kościół i polityków styropianu, w tej biedzie III RP naprawdę nieźle kombinuje, aby przetrwać niezależnie od polityki. Może fanatycy lub lokaje tych feudalnych partii wezmą się za łby w dostępie do koryta, ale większość Polaków chyba popatrzy na nich z politowaniem i nie weźmie w tym udziału. “Panie pieprzyć polityków” – na koniec usłyszałem. I coś w tym jest. Trzeba ich tylko gnieść, aby za dużo nie roztrwonili i respirator ekonomiczny często włączali. 🙂 Wkrótce Polacy opanują mentalnie liberalizm i kapitalizm, jak wyciągną z tego wnioski i zastosują w praktyce to te chciwe zachodnie biznesy niewiele zyskają na okupacji ekonomicznej. A na skansenie wiele nie wyciągną.

      Na Podlasiu na pewno dadzą radę.
      Zapodaję bez złośliwości.:-)
      https://demotywatory.pl/5003100/Inauguracyjne-otwarcie-pierwszego-oczka-wodnego-na-Podlasiu
      https://demotywatory.pl/4951097/Zamiast-grzybow-wyroslo-jednak-w-podlaskim-lesie-cos-zupelnie
      https://demotywatory.pl/4983178/17032020-Na-Podlasiu-zero-zachorowan-na-koronawirusa
      https://demotywatory.pl/4911398/Gdyby-kosmici-wyladowali-na-Podlasiu
      https://demotywatory.pl/4992340/Tinder
      https://demotywatory.pl/4949047/Ksiega-rodzaju-na-Podlasiu

      Odpowiedz
  • 24 czerwca 2020 o 14:25
    Permalink

    Ja za/głosuję na p. Żółtka, albo Bosaka (jeśli pójdę), jednak I tura to tylko przedpole dla harcowników (tak to ustawiono) druga tura to niestety spotkanie Duda-Trzaskowski, wynik jest łatwy do przewidzenia, nawet nie ma potrzeby zasięgania opinii medium z Człuchowa.

    Panom WPK&Wojciech marzy się urzeczywistnienie dewizy “im gorzej – tym lepiej…”? ☺

    @WPK. Myślisz pan że zapyta co tam z : “Ustawa z 2017 roku o niezwłocznym uczynieniu sprawiedliwości ocalonym z Holocaustu, którym nie zadośćuczyniono ich strat”, czy pominie zgrabnie
    temat stwierdzeniem- ” tego nie było w protokole”?

    Tym razem podsuną “pod siedzenie” jakiś tam taburet, choćby na trzech nogach?

    @Ali …dzięki czemu te biedne dzieci znajdą wreszcie kogoś, kto je z miłością przytuli.”
    Uchowaj Boże – oby to nie był ‘ten ktoś”, BO – biada Nam wszystkim!

    Odpowiedz
  • 24 czerwca 2020 o 20:45
    Permalink

    Podcierając się wkładamy sobie palec do…

    Odpowiedz
  • 24 czerwca 2020 o 21:09
    Permalink

    @Wielka Polska Katolicka
    24 czerwca 2020 o 07:29

    „W tej chwili Andrzej Duda jest w USA, gdzie załatwia dla nas broń jądrową i elektrownie jądrową, czym na stałe zapisze się w historii.”

    Łatwiej jest wplątać się w historię, niż „zapisać się w HISTORII”🙂.

    Więc … Załatwić elektrownie jądrową?
    No problem, sir.

    Ależ jak „załatwić” budowę i uruchomienie?
    Tutaj zaraz pojawiają się problemy.
    Piękny model 3D i prawdziwa elektrownia jądrowa to, jak mówią w Odessie, dwie duże różnice.

    A czy pan/pani WPK wie, że firma Westinghouse Electric Co. w ciągu ostatnich 20 lat nie zbudowała żadnej elektrowni jądrowej?
    Ponadto, 29 marca 2017 Westinghouse Electric Co. przesłała do sądu dokumenty upadłościowe.

    Nawet zakładając, że dla ukochanego i bardzo niezawodnego sojusznika szanowany pan prezydent Trump zdejmie (nie) ostatnią koszulę haute couture i, pardon, rozerwie coś na brytyjską flagę, nadal pozostaje główne pytanie – Kto będzie budować?

    Odpowiedz
  • 25 czerwca 2020 o 07:55
    Permalink

    … web jesteś zwykłym sdssss palantem !!!

    Odpowiedz
  • 25 czerwca 2020 o 17:03
    Permalink

    Naprawdę są w Polsce ludzie, którzy wolą 500+ od ośmiorniczek, dymu cygar , rabunkowej prywatyzacji i LGBT.
    Głosując na pana Dudę, wybiera sie po prostu mniejsze zło !

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.