Globalne przywództwo Chin?

graf. red.

Mimo wielu problemów i kłopotów, z jakimi borykają się aktualnie Stany Zjednoczone, elita amerykańskich decydentów wciąż uważa, że przywódcza rola ich kraju w świecie jest sprawą oczywistą. Pomimo koronawirusa, wzrastającego gwałtownie bezrobocia i radykalnego spowolnienia gospodarczego, prezydent Trump pozostaje wierny swojemu wyborczemu sloganowi: America first (and only America first). Niemniej jednak, choć może to brzmi w aktualnych warunkach dziwnie, każdy kryzys ma zawsze swoje dobre strony. Jak pod lupą pokazuje prawdziwą sytuację, bez owijania w bawełnę, a czasem nawet z całą jej brutalnością. Dotyczy to zarówno systemów politycznych i ekonomicznych, jak i całych społeczeństw, a także – a może przede wszystkim – relacji między państwami. Stanu opieki zdrowotnej w poszczególnych państwach i funkcjonalności (a raczej dysfunkcjonalności) integracji europejskiej już nawet nie warto tutaj wspominać. Obecny kryzys, mimo że nie stanowi on punktu zwrotnego w polityce globalnej, to jednak wskazuje na pewne – zarysowujące się na horyzoncie kierunki zmian w ramach międzynarodowego układu sił polityczno-ekonomicznych. Pokazuje ułomności w kierowaniu światem przez USA oraz zdecydowane wkraczanie Chin na globalną scenę polityczną. Kryzys podkreśla także, w jaki sposób rywalizacja tych dwóch mocarstw wpływa bezsprzecznie na światowa politykę. Konkurencja amerykańsko-chińska nie jest wcale nowa; odwieczny spór handlowy między Waszyngtonem a Pekinem daje wystarczającą ilość przykładów. Ale pandemia ujawnia, w jaki sposób ten antagonizm wpływa teraz na wszystkie obszary, nawet rzekomo apolityczne, takie jak chociażby funkcjonowanie służby zdrowia w obydwu krajach.

Werbalna wojna

Z ostatniego globalnego kryzysu finansowego z lat 2008/2009, zarówno Chiny jak i USA wyciągnęły podobne, pozytywne wnioski. Tym razem jednak oba państwa nie tylko są niezdolne do współpracy, ale od tygodni toczą absurdalną wojnę werbalną. Pekińska propaganda rozpowszechnia teorię spiskową, że wojsko amerykańskie spowodowało epidemię w Wuhan. Natomiast prezydent Trump zupełnie niepotrzebnie nazwał patogen „chińskim wirusem”. Oprócz tego prezydent USA twierdzi, zgodnie z jedna z tzw. teorii spiskowych, ze wirus został wyklonowany w chińskim laboratorium w Wuhan. I tak dalej….

W takiej sytuacji Covid-19 stal się elementem międzynarodowej walki politycznej. Przywódcy chińscy szybko i sprytnie zrozumieli, jak zamienić początkową porażkę związaną z epidemią w szansę w ich dążeniach do globalnej dominacji. Ich maszyna propagandowa przedstawia rzekome zwycięstwo nad wirusem jako dowód przewagi chińskiego systemu polityczno-ustrojowego. Państwo Środka pokazuje, jak skutecznie stawić czoła wyzwaniu, jakim jest koronawirus – ma to stanowić przesłanie dla zachodnich demokracji. Dostawy materiałów medycznych do różnych krajów miały dodatkowo pokazać i podkreślić znaczenie Chin i ich wpływy w skali globalnej.

Ta chińska ofensywa propagandowa wyjaśnia poniekąd amerykańską reakcje, którą potęguje narcystyczny styl rządzenia prezydenta Trumpa. Konserwatyści w Waszyngtonie przekonani są, że Chiny chcą systematycznie osłabiać światowe przywództwo Ameryki. Dlatego minister spraw zagranicznych Pompeo, a później Donald Trump oskarżyli chińskich komunistów o początkowe zatuszowanie epidemii, zagrażając w ten sposób życiu niezliczonej liczby ludzi na całym świecie.

Propaganda i rzeczywistość

W rzeczywistości chińscy przywódcy polityczni wykazują znaczną odwagę (albo polityczną głupotę), przedstawiając zwalczenie w Chinach koronawirusa jako elementu wyższości ich dyktatorsko-komunistycznego systemu politycznego. Bowiem w rzeczywistości Covid-19 ujawnił słabości chińskiego autorytarnego systemu: przez wiele tygodni władze w Pekinie próbowały zignorować niebezpieczeństwo, nie słuchając ostrzegawczych głosów i zamykając instytut badawczy, który jako pierwszy rozpoznał wirusa. Rygorystyczna cenzura, wydalenie krytycznych zagranicznych dziennikarzy oraz fakt, że Pekin nawet zaprzecza chińskiemu pochodzeniu wirusa, pokazuje jednoznacznie negatywną stronę dyktatury pekińskiej. W każdym razie nie ma dowodów na to, że państwa demokratyczne są mniej przygotowane na takie wyzwania. Iran i Rosja to tylko dwa przykłady państw autorytarnych, które nie potrafiły znaleźć szybkiej odpowiedzi na wyzwania związane z Covid-19.

Trudno już obecnie spekulować, czy aktualna pandemia doprowadzi do przesunięcia środka ciężkości politycznej dominacji w świecie z zachodu na wschód – są to niewątpliwie przedwczesne spekulacje. Jest wątpliwe, aby Chiny przejęły w najbliższych latach role światowego lidera – mimo ich „zwycięstwa” w czasie koronowego kryzysu. Mimo ze przewodniczyli Radzie Bezpieczeństwa ONZ w marcu, to jednak nie wykorzystali tej okazji do skoordynowania działań Rady na zaistniałą sytuacje. Nie da się ukryć, ze światowe przywództwo wygląda inaczej.

Nie zmienia to faktu, że Ameryka obecnie traci grunt pod nogami jako światowy dominator. Wirus zainfekował kilkanaście razy więcej ludzi w Stanach Zjednoczonych niż w Chinach – przynajmniej jeśli wierzyć oficjalnym statystykom. Ta porażka USA w ramach chińsko-amerykańskiej konkurencji ma wiele wspólnego z osoba prezydenta Trumpa, który “cierpi” z powodu chorobliwej pewności siebie, manipuluje społeczeństwo fałszywymi informacjami i wykazuje otwartą pogardę dla wiedzy ekspertów. Takie zachowanie podważa reputację USA za granicą, a tym samym zdolność do utrzymania roli międzynarodowej lidera przez to mocarstwo.

Brak woli przywództwa USA

Trzy razy w ciągu ostatnich dwudziestu lat Ameryka stała się epicentrum globalnego kryzysu: 2001, 2008 i obecnie. Po raz pierwszy – w 2001 roku -Stany Zjednoczone zmobilizowały szerokie koalicje ze swoimi sprzymierzeńcami. Po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 r. Amerykanie cieszyli się ogólnoświatową solidarnością i zawarli liczne sojusze na rzecz walki z terroryzmem. W odpowiedzi na kryzys finansowy w 2008 r. doprowadzili do utworzenia G-20 jako nowego forum dla kluczowych gospodarczych liderów świata.

Tym razem jednak Stany Zjednoczone nie posiadają ani woli ani zdolności przejęcia funkcji przewodniej. Jest to godne ubolewania, ponieważ udało im się skoordynować międzynarodowe wysiłki w czasie poprzednich epidemii. Poprzednik Trumpa, Barack Obama, zorganizował międzynarodową akcje w 2014 roku, aby powstrzymać epidemie eboli. Natomiast George W. Bush osiągnął sukces dzięki swojej inicjatywie walki z AIDS w Afryce.

Jednak w czasie kryzysu związanego z koronawirusem Waszyngton zachowuje się kontraproduktywnie, obiera własną drogę, krytykuje Chiny i WHO, zamiast dążyć do zjednoczenia świata w walce z wirusem. Bez porozumienia się z europejskimi partnerami, Trump nałożył zakaz wjazdu do USA dla Europejczyków. Poza tym w marcu USA przewodziły grupie G7 i nie zdołały nawet skłonić ministrów spraw zagranicznych tej grupy do uzgodnienia wspólnego oświadczenia w sprawie Covida-19.

Rywalizacja Waszyngton-Pekin

Obecny kryzys niewątpliwie potęguje konfrontacje Waszyngtonu z Pekinem, a po zakończeniu pandemii nie będzie zapewne lepiej. Chiny są, jakby nie było, pierwszym i jedynym państwem od upadku Związku Sowieckiego, który zagraża globalnemu prymatowi USA. Rywalizacja miedzy obydwoma państwami jest tym bardziej ryzykowna, ponieważ rywalizacja rozgrywa się na różnych płaszczyznach. Waszyngton obawia się o prymat wojskowy na Pacyfiku, słusznie uważa, że wiodąca rola Ameryki w zakresie nowoczesnych technologii jest zagrożona, a uzależnienie od importu chińskich towarów staje się coraz bardziej wyraziste. Dodatkowy problem wynika z faktu, że Chiny stanowią kontrmodel liberalnego systemu Ameryki.

Możemy sobie w tej sytuacji pozwolić na analogie do zimnej wojny, ale Chiny są innym rodzajem przeciwnika niż Związek Sowiecki. Państwo Środka nie jest jeszcze w stanie przewodzić własnemu blokowi państw, a poza tym Chiny są zależne ekonomicznie od Ameryki . Oba kraje są – jakby nie było – najważniejszymi partnerami handlowymi dla siebie. Ta współpraca nie może zostać zerwana ad-hoc, nawet jeśli niektóre łańcuchy produkcyjne zostały przerwane ze względu na pandemie.

Jak będzie po pandemii? Wszystko zależy z jednej strony od waszyngtońskiej administracji, która powinna zmienić ton z aroganckiego na dyplomatyczny w stosunku do Pekinu. Z drugiej strony Chiny powinny zakończyć szkodliwą propagandę dotyczącą ponoć „wyższości” ich autorytarnego systemu politycznego nad amerykańską wersją demokracji liberalnej.

Poza tym Chiny muszą sobie uświadomić fakt, ze droga do przejęcia globalnego przywództwa przez to państwo jest długa i usłana amerykańskimi cierniami.

Prof. Mirosław Matyja

41 myśli na temat “Globalne przywództwo Chin?

  • 18 kwietnia 2020 o 05:54
    Permalink

    Nie ma szans, bo Chiny sa bardzo słabe.

    Odpowiedz
  • 18 kwietnia 2020 o 07:12
    Permalink

    To nie jest tak, że Chiny dążą do hegemonii, one po prostu na takiej drodze się znalazły. Tak jak Ameryka pod koniec XIX wieku. Chiny po prostu się obudziły, przed czym przestrzegał już Napoleon. Kissinger to przyspieszył, troszcząc się o krótko terminowe korzyści.

    PANA KOMENTARZ REDAKCJA UZNAJE ZA NAJLEPSZY KOMENTARZ JAK DO DZISIAJ W TYM ROKU. SERDECZNIE DZIĘKUJEMY. WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
  • 18 kwietnia 2020 o 07:35
    Permalink

    Zastanawiam się, czy tzw. “światowe przywództwo” jest potrzebne……
    Prymat światowy wiąże sie z wykorzystywaniem swej pozycji dla własnych interesów.
    Czy nie korzystniej byłoby preferować WSPÓŁPRACĘ?
    Partnerów RÓWNYCH?
    Niezależnych?

    Te 150 lat dominacji europejskiej czy anglosaskiej, niewiele dobrego światu przyniosło.
    Poza wyzyskiem zdominowanych przez interesy metropolii kolonii.
    Ten model chyba się wyczerpał.
    Czas na opracowanie innego.

    świat jednobiegunowy odchodzi w przeszłość.
    Bedziemy testować świat wielobiegunowy.
    Zamiast dyktatu, współpracę korzystna dla wszystkich zainteresowanych.
    Egalite, fraternite, liberte- 2.0?
    Pierwsza wersja niekoniecznie wyszła……

    Każdy system polityczno- gospodarczy, jest dostosowany do jakiejś społeczności, jej tradycji, mentalności kształtowanej przez setki, tysiące lat.
    Ta różnorodność pozwala na testowanie skuteczności rozwiązań.
    Dotychczas, narzucała Europa i USA swoje rozwiązania, kompletnie niedostosowane do warunków życia innych nacji.
    Ale, nie sądzę by Chiny chciały eksportować swoje rozwiązania polityczne na inny grunt.
    BRICS to dobrowolne rozwiązanie.

    Odpowiedz
  • 18 kwietnia 2020 o 09:36
    Permalink

    Koronawirus podróżował po całym świecie z Chin Wuhan, ale nie dotarł do Pekinu, Szanghaju ani innych głównych miast w Chinach.
    Ktoś wyjaśni jak to możliwe?
    Jest tyle pytań, przecież od czego wszystko się zaczęło, w Chinach chińska giełda nie zawaliła się, ale rynki amerykańskie i europejskie tak, a kiedy te rynki się zawaliły, Chińczycy kupili dużo.
    Wszystkie drogi prowadzą z powrotem do Chin
    1. Stworzyli wirusa, na który już mieli antidotum.
    2. Celowo rozprzestrzeniają wirusa dla zysku finansowego.
    3. Jest jasna demonstracja wydajności w takim stopniu, że zbudowali szpitale w kilka dni. Aby zbudować tyle szpitali musieli być przygotowani z zorganizowanymi projektami np. z zamawianiem sprzętu, zatrudnieniem pracy, sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, prefabrykowanych materiałów budowlanych oraz magazynowania w imponującej objętości. Wszystko działo się tak szybko, że wszystkim zatkało.
    4. Spowodowały chaos na świecie, zaczynając od Europy i reszty zachodnich światów.
    5. Szybkie zdziesiątkowanie gospodarki kilkudziesięciu krajów.
    6. Stop linii produkcyjnych i produkcyjnych w fabrykach i produkcji pierwotnej w kilkudziesięciu
    7. Powodując rozbicie giełd, a następnie kupili akcje, obligacje i firmy po okazyjnych cenach.
    8. Następnie szybko przejęli kontrolę nad epidemią w swoim kraju. Przecież oni byli gotowi, a on tak naprawdę nigdy nie wymknął się spod kontroli.
    9. W tym wszystkim udało im się obniżyć cenę podstawowych produktów, łącznie z ceną ropy.
    10. Teraz wracają do masowej produkcji, podczas gdy reszta świata zostaje zatrzymana.
    Zauważ również, jak szybko chińskie związki aktywowały się do “zbierania” zakupów ładunków autobusowych do regionalnych centrów handlowych w całej Australii, rozbierając nasze półki papieru toaletowego i zszywki
    Stało się to zanim większość z nas wiedziała, co się dzieje, jeszcze zanim dowiedzieliśmy się, czym jest Koronawirus.

    Odpowiedz
    • 18 kwietnia 2020 o 17:10
      Permalink

      A może Chińczycy okazali się tylko odporni na atak biologiczny i skuteczni w obronie? I to nie pierwszy raz. Od poprzedniej epidemii SARS z 2002-2003 roku, która dziwnym trafem też tam wybuchła, mieli czas na przygotowanie się do obrony i wykorzystania ataku do realizacji swoich celów gospodarczych. A może w tym czasie udoskonalono system tej broni biologicznej i ponowiono atak. Trudno sobie wyobrazić państwo, które ryzykuje zdrowie i życie własnych obywateli do osiągnięcia wątpliwych celów politycznych i gospodarczych. Ale jest jedna ponadnarodowa grupa społeczna z kategorii oligarchii zarządzająca światową gospodarką, która jest w stanie poświęcić większość ludzi na świecie, aby osiągnąć swoje cele władzy nad światem.

      “Prof. Cheng Enfu o Chinach i o świecie”
      http://www.mysl-polska.pl/2271

      Odpowiedz
    • 21 kwietnia 2020 o 00:13
      Permalink

      @jerzyjj
      No właśnie….
      Dochodzi do tego jeszcze jeden, “mały” drobiazg…
      – Chiny są głównym wierzycielem Krowskichfachowców…

      O ile dobrze pamiętam, to ok. 3,5 bln dolków….
      – przecież dług trzeba jakoś odzyskać, a co warte są zadrukowane na zielono papierki (czy zera w komputerze) ?

      Odpowiedz
  • 18 kwietnia 2020 o 09:43
    Permalink

    W kwestii formalnej to USA już w styczniu za pomocą “wolnych mediów” rozpowszechniały na cały świat ccccc jakoby ten wirus był chiński i wydostał się z laboratorium (podlegającego kontroli WHO!) w Wuhan.

    PAN PROWADZI POWAŻNY I SZANOWANY PORTAL, WIE PAN ŻE TO WSZYSTKO JEST CZYTANE PRZEZ ROBOTY, KTÓRE NA PODSTAWIE SŁÓW KLUCZY ROBIĄ LISTY RANKINGOWE. TO BYŁO NIEWŁAŚCIWE SŁOWO Z PUNKTU WIDZENIA TEGO, W CZYIM INTERESIE TE ROBOTY SĄ ZAPROGRAMOWANE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 18 kwietnia 2020 o 15:03
      Permalink

      brawo Panie Krakauer. Wychwytywanie nienormalności zawsze zasługuje na pochwałę.

      pozdrawiam

      Autorem jest pan prof. Matyja. Web. józ.

      Odpowiedz
  • 18 kwietnia 2020 o 09:49
    Permalink

    Ameryka chce przetrwać. Ale nie chce przetrwać jako ktoś równy pomiędzy równymi. O nie! USA chcą przetrwać jako hegemon ludzkości, jako najwyższy władca planety, jako niezastąpiona nacja. Bo tylko to gwarantuje w Stanach dobrobyt i spokój społeczny, gdyż wyczerpały się surowce i pozostały tylko drukarnie dolarów. Pracują pełną parą i mnóstwo zielonych papierków z napisem „In God We Trust” zalewa świat. A więc zmusić trzeba cały świat, żeby handlował w amerykańskich dolarach, żeby kupował amerykańskie obligacje i inne bezwartościowe już papiery, żeby w Ameryce nie było rewolucji, żeby żydoanglosascy oligarchowie nie musieli się obawiać degradacji.
    Łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić, kiedy gospodarka na Nowym Kontynencie przegrywa nie tylko z gospodarką europejską ale z azjatycką, a przemysł zbrojeniowy USA przestaje przewyższać swoim potencjałem ciężki przemysł rosyjski? Nadzieja tylko w drukarniach pieniędzy, a reszta świata niech pracuje dla USA.
    Dwie wojny światowe wyniosły USA na szczyt świata. Trzecia musi nadejść, aby Imperium Chaosu z tego szczytu nie spadło. Anglosyjon ma pozostać najwyższą górą świata.
    Rosja i Chiny stanowią teraz największą konkurencją dla tych planów, Indie i Brazylia to następna kolejność. Jak pozbyć się najpierw jednego, potem drugiego konkurenta?
    Narzędziem, jakim można się posłużyć, jest Europa. To też konkurent.

    Odpowiedz
  • 18 kwietnia 2020 o 10:10
    Permalink

    Chiński model (dominacji) wcale nie napawa optymizmem.

    ” Po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 r. …” KOGO? CO?

    ” Natomiast George W. Bush osiągnął sukces dzięki swojej inicjatywie walki z AIDS w Afryce.”

    JAKI? (sukces) Patrz: Kenia. (Decyzja Episkopatu Kenii). https://deon.pl/kosciol/komentarze/who-kastruje-afryke,317925 Odpuśćmy niektóre kom. trolli wakcynologicznych – wybacz im Panie gdyż nie wiedza co czynią………………

    Odpowiedz
      • 18 kwietnia 2020 o 13:29
        Permalink

        Pierdu, pierdu…p. Jerzy. Kogo stać na Porsche w Chinach? Tych samych stać na Porsche w RP (trzeciej i puł) 🙂
        A 99 % gołodupców i tu i tam popierdala starym “pędzidłem – uralem” albo “ukrainą” (skrót) – kojarzysz marki? 🙁

        Odpowiedz
        • 19 kwietnia 2020 o 10:38
          Permalink

          do krzyk58 !!!
          PO WOJNIE W PEERELU W WYNIKU LIKWIDACJI ANALFABETYZMU 100% społeczeństwa w Polsce posiadło umiejętność MYŚLENIA-nie dotyczy obserwatorowego omnibusa krzyk58,czytania i pisania , natomiast DUDA,KACZYŃSKI MORAWIECKI i SZUMOWSKI nie wiedzą zupełnie w jakim celu.

          Odpowiedz
          • 19 kwietnia 2020 o 11:58
            Permalink

            Z tymi % to przesadziłeś Komentatorze, chyba wspominałem wczoraj (a może tylko zamiarowałem) że znałem sporo ludzi jeszcze w latach 80′ ubiegłego wieku stawiających
            parafkę za pomocą trzech krzyżyków, a w skali kraju zapewne było takich więcej, ( no, chyba że wszystkie skupiły sie w kręgu moich znajomych – co pośrednio sugerujesz…) 🙂 zaznaczam,
            że były to naprawdę inteligentne (na swój sposób) i zaradne życiowo osoby, jak sobie pomyślę
            o młodych wykształconych , niekoniecznie z wielkich miast …żal doope ściska. TO zwykle ofermy
            i sieroty życiowe (takie Jaśki). 🙂
            A “jerzyjj” jak to JERZY,puszcza po raz kolejny ulubioną mantrę , a mógłby – bąka! 🙂

        • 21 kwietnia 2020 o 00:40
          Permalink

          Krzyku, aleś teraz palnął głupstwo…!
          – a w jakim to stopniu “Porsche” może służyć za przelicznik “dobrostanu (dobrobytu)” !?

          Sprawdź proszę i porównaj, jak wygląda w Chinach, a jak w obecnej Polsce np. system szkolnictwa, system opieki zdrowotnej, system emerytalny, systemy kredytowania, pomoc socjalna dla młodych, wysokość bezrobocia, itd., itp…
          – na końcu sprawdź ILE ZOSTAJE przeciętnemu Chińczykowi, a ILE przeciętnemu Polakowi w jakimś okresie po opłaceniu stałych wydatków (czynsz, energia, samochód, itd)…
          Ale nie przeliczaj tego na Dolki, czy Euraki, tylko NA SIŁę NABYWCZą tej kwoty !

          Powiem Ci, że mocno się zdziwisz…
          Z resztą, chyba nie muszę przypominać Ci lat np. 70-ych. W tamtym okresie dochód przeciętnego Polaka kształtował się na poziomie 10-20 Dolków…
          – czy było to mało ?
          Przecież wiesz dobrze, że ludzie potrafili się w tamtym okresie i “pobudować” i “zmotoryzować”, o podniesieniu się ogólnej stopy życiowej już nie wspominam…
          Czy w tamtym okresie kogokolwiek interesował “Porsche” w Polsce ?

          Krzyku, przecież z takim “argumentem”, to nawet na Onecie narobisz sobie obciachu…

          Odpowiedz
          • 21 kwietnia 2020 o 08:33
            Permalink

            No, nie wiem, nie wiem czy aż takie głupstwo, TO była riposta względem przytoczonego
            przez kom. “jerzyjj” (tendencyjnego) linka wt nagłówku którego podano analizie taki problem: jakoby Polak klepał biedę, a statystyczny Chińczyk miał problem takiego rodzaju jaki wybrać lakier na kolejnym już Porsche. Przyznasz, że ‘coś TU nie pasi…. ” 🙂 Kogo stać na Porsche tego stać…i w Polsce i w Chinach. 🙂

            Przytaczam nagłówek owego linka.
            http://nomoremaps.com/3517/dlaczego-polak-klepie-biede-a-chinczyk-kupuje-drugie-porsche/

            Jak i co w Chinach ? Wrzuciłem dwa wiarygodne kanały YT, które w miarę możliwości śledzę (też!) na bieżąco więc “costam” zapewne – wiem

            Paka…

  • 18 kwietnia 2020 o 10:41
    Permalink

    Niezależnie od rozwoju wyścigu o przywództwo miedzy Chinami a USA, w interesie świta jest aby to największe w historii agresywne mocarstwo, wojen, wyzysku i ludobójstwa jak najszybciej upadło. Najlepiej z hukiem i od środka, buntem własnych obywateli wpędzonych w nędzę, bezrobocie i totalny rozpad więzi społecznych. Dobrze, że kupują broń. Przyda się do zniszczenie rządzącej kliki kompleksu militarno przemysłowego, lobby żydowskiego, zakończenia zaborczych wojen i tysięcy baz militarnych posianych po globie. Epidemia wirusa powinna także przynieść radykalne zmiany modelu ekonomicznego, odejścia od nieludzkiej doktryny neoliberalnej, likwidacja nierówności i wykluczeń oraz upaństwowienia banków z przywróceniem ich roli kredytowo oszczędnościowej. Upaństwowienia służby zdrowia, ubezpieczeń społecznych i przemysłu farmaceutycznego. Przyszłość niezależnie od wszystkiego należy do Chin!

    Odpowiedz
    • 21 kwietnia 2020 o 00:59
      Permalink

      @Wojciech
      W PEŁNI POPIERAM TWOJE ZDANIE, Wojciechu…
      Podobnie to widzę, a mam nadzieję, że i inni (na Ziemi) tak to widzą…
      – przecież, jak długo 7 mld ludzi może znosić szykany, wyzysk i terroryzm 300 mln półgłówków !?

      Odpowiedz
      • 21 kwietnia 2020 o 08:34
        Permalink

        ………………I wkrótce (spodziewany) TERROR SZCZEPIONKOWY!

        Odpowiedz
      • 21 kwietnia 2020 o 12:19
        Permalink

        Może dopowiem jeszcze taki drobiazg…
        – na codzień operujemy sobie liczbami rzędu tysiące, miliony, miliardy, biliony, ale większość z nas nie ma “zielonego wyobrażenia” o potędze (wielkości) tych liczb…

        By to uzmysłowić, pozwolę sobie zobrazować to poniżej małymi przeliczeniami:

        7 mld = 7.000.000.000
        300mln = 300.000.000

        – wystarczy teraz obie sumy podzielic np. przez 1 mln ( = 1.000.000), a otrzymamy:

        7.000.000.000 : 1.000.000 = 7.000
        300.000.000 : 1.000.000 = 300

        Tak, to tak, jakby 300 ludzi “żerowało” na zasobach i pracy 7.000 pozostałych…

        Jeszcze lepiej tragizm całości pokaże nam poniższa analiza (nasze wyniki “skrócimy” jeszcze o sto (100), t.j. dwa zera):

        7.000 : 100 = 70
        300 : 100 = 3

        Tak, Szanowni Państwo, na stan obecny 3 (TRZECH) ludzi szykanuje, terroryzuje, wyzyskuje i okrada pozostałe 70 (SIEDEMDZIESIęCIU) ludzi !!!

        Odpowiedz
  • 18 kwietnia 2020 o 14:07
    Permalink

    Tezy wielce dyskusyjne profesorze. Czyżby nostalgia za przywódczą rolą żandarma narodów świata przemawiała.? Lepszy bo zachodni świat?

    Wybiorczo ad rem:
    “Dostawy materiałów medycznych do różnych krajów miały dodatkowo pokazać i podkreślić znaczenie Chin i ich wpływy w skali globalnej.” – tu nic Chiny nie muszą pokazywać, taki jest smutny fakt dla zachodniego kapitału, że chcąc wykorzystać tanią chińską siłę roboczą egoistycznie porzucił swoje społeczeństwa dla doraźnych zysków przenosząc tam produkcję. Chiny tylko na tym skorzystały i chwała im za to, że do Polski przyleciał Antonow z dostawą tego sprzętu medycznego i ochronnego nie do zdobycia praktycznie na zachodzie. A teraz płacz zachodnich kundli i zgrzytanie zębami, że nie mogą nic poradzić na eksplozję chińskiej gospodarki. Trzeba było myśleć o własnych społeczeństwach w kategoriach tworzenia dobrostanu społecznego, a nie tylko zysku. Problem się zacznie po epidemii, gdy zachodnie społeczeństwa zaczną rozliczać własnych polityków i biznes za brak skuteczności i pomocy w ochronie przez epidemią. Będzie ciekawie.

    “Ta porażka USA w ramach chińsko-amerykańskiej konkurencji ma wiele wspólnego z osoba prezydenta Trumpa, który “cierpi” z powodu chorobliwej pewności siebie, manipuluje społeczeństwo fałszywymi informacjami i wykazuje otwartą pogardę dla wiedzy ekspertów.” – Trump jest personifikacją amerykańskiej polityki, która taka była zawsze, tylko może kiedyś realizowana była bardziej dyplomatycznie, a nie po prostacku. Ale tam mamy zanik intelektu, stąd tyle zarażonych i ofiar śmiertelnych, a będzie tego dużo więcej. A to że porażka padła na kadencję Prezydenta Trumpa jest czystym przypadkiem i kolejnością dziejów, bo Chiny i Rosja odzyskują swoją suwerenność i potęgę, z którą zachód już sobie nie poradzi tak jak w czasie zimnej wojny z blokiem wschodnim. Teraz Chiny i Rosja nie będą już uszczęśliwiać proletariatu świata, nie ograniczają ich idee, jak dawniej i walka o zasoby świata odbywa się na warunkach wolnorynkowych. Nie ma już chyba emigracji chińskich naukowców do USA, więc ich zasoby intelektualne będą się kurczyć na śmieciowym jedzeniu. A Rosjanie i Chińczycy swoim naukowcom zapłacą zachodnie stawki za odkrycia naukowe, co będzie początkiem końca mitycznego zachodu. Kwestia 50 lat i zachód stanie się trzecim światem.

    “Z drugiej strony Chiny powinny zakończyć szkodliwą propagandę dotyczącą ponoć „wyższości” ich autorytarnego systemu politycznego nad amerykańską wersją demokracji liberalnej.” – niby dlaczego, kto ich powstrzyma? System amerykańskiej demokracji liberalnej ze swej strony ideologicznej i praktycznej jest tak samo autorytarny jak model chińskiego systemu politycznego. Też jest jedynie słuszny, bo dający władzę kaście najbardziej bogatych, a w Chinach przynajmniej lud ma szansę na awans społeczny, czego nigdy nie będzie miał zwykły mieszkaniec Ameryki.

    “Poza tym Chiny muszą sobie uświadomić fakt, ze droga do przejęcia globalnego przywództwa przez to państwo jest długa i usłana amerykańskimi cierniami.” – ale czy Chiny będą chciały globalnego przywództwa? Po co im to? Same problemy z tego wynikają, bo za dużo skundlonych państw trzeba potem prowadzić na polityczno-gospodarczej smyczy. Lepiej dać państwom wolność i współpracę gospodarczą na partnerskich zasadach, a jak tego nie przestrzegają to zerwać kontakty niech sobie radzą sami. Poza tym chiński model globalnego przywództwa, gdyby faktycznie ono nastąpiło, może mieć charakter inkluzywny dla państw współpracujących zgodnie z filozofią konfucjańską połączoną z ideami komunistycznymi i gdy społeczeństwa na świecie to zrozumieją to zachód z automatu idzie w odstawkę, nawet skundleni politycy nic nie wskórają, a siły militarne w nowoczesnym świecie będą trudne do wykorzystania, aby wymusić posłuszeństwo państw skolonizowanych gospodarczo i kulturowo przez zachód.

    Tyle moich uwag w temacie.

    Odpowiedz
    • 21 kwietnia 2020 o 01:19
      Permalink

      @Miecław
      “Z drugiej strony Chiny powinny”, “Poza tym Chiny muszą”…
      – no właśnie, ta nakazowo-dyspozycyjna narracja Profesora….

      Jakoś tak mi to nie pasuje…
      – my, właściwie, to nic innego, jak kurki-noski chcemy pouczać gospodarza, gdzie postawić ma oborę, zabudowania gospodarcze, spichlerz i kurnik i jak ma tym wszystkim zarządzać…

      Odpowiedz
    • 18 kwietnia 2020 o 17:06
      Permalink

      Spokojnie p. Wojciechu, dzika chazaria (aszkenazi) nie będzie panem świata.
      Tak jak zginęła (w Meksyku) pewna, alternatywna, wobec wówczas obowiązującej, idea komunistyczna (Лейба Давидович Бронштейн) podobnie zejdą do nicości jego uczniowie (Deep State)…
      A swoją drogą, Sz. nie pozostawia suchej nitki na reżimowych i im podobnych przekaziorach – manipulatorach, po to by w ‘następnym” poście – linkować “newsy” z onych, proszę mi “wytołkować” – gdzie TU sens i logika?
      Takij wopros. 🙂

      Polecam uwadze: JEST W O J N A! – Alex Berdowicz © VTV …z przed roku. Ciągle aktualne.
      https://www.youtube.com/watch?v=oYfjDA46Nvo&t=1084s

      Odpowiedz
  • 18 kwietnia 2020 o 17:12
    Permalink

    Gospodarka w społeczeństwie
    Pod wpływem globalizacji doszło, jak pisał filozof Zygmunt Bauman, do „rozwodu mocy z polityką”. Dokonało się to w następstwie deregulacji sektora finansowego, tworzenia łańcuchów produkcji oplatających glob, w których wykorzystuje się tanią siłę roboczą oraz surowce całego świata, prywatyzacji sektora publicznego, komercjalizacji usług publicznych. Państwo narodowe wpadło w sidła korporacji, uzależniło się od sektora finansowego z powodu zadłużenia. Dopiero pandemia zmobilizowała państwo do działania i do ataku na jeden z dogmatów na własny temat – państwo minimum to bowiem mit.
    https://forsal.pl/gospodarka/prawo/artykuly/1469858,panstwo-pozostalo-jedyna-sprawna-instytucja-dzialajaca-w-czasie-zagrozenia.html
    ===========
    Doskonałe wypunktowanie punktów węzłowych procesów.
    KPCH różni sie mocno od nieokreślonych grup, podejmujących na Zachodzie decyzje ekonomiczne i polityczne.

    UMOWA SPOŁECZNA pomiędzy elitami a resztą społeczeństwa działa na północy i wschodzie funkcjonuje. Na zachodzie i w USa niekoniecznie.

    Odpowiedz
  • 19 kwietnia 2020 o 15:20
    Permalink

    Czy Rosja zbombarduje Gruzję?
    To jest niewłaściwie postawione pytanie. Właściwie postawione pytanie brzmi: kiedy Rosja zbombarduje Gruzję (i nie tylko), gdyż celem będą ameryckie labopratoria broni bakteriologicznej postawione wzdłuż granic Federacji Rosyjskiej w byłych republikach byłego Związku Radzieckiego.
    Aby odpowiedzieć, należy przypomnieć treść i zamysł ruskiej doktryny obronnej. Według niej Rosja użyje broni atomowej jedynie przeciwko centrum przeprowadzającym napaść na terytorium w Rosji w przypadku zagrożenia dla bytu rosyjskiej federacji.
    Na razie prezydent Rosji nie wie, czy zaraza covid 19 zagraża podstawom bytu federacji, ale ostatnio jego mina na gazetowych fotografiach pokazuje, że się nad tym głęboko zastanawia. Jankesi o tym wiedzą i przygotowali już listę specjalistów, co zjadą sześćset metrów pod ziemię do schronów w górach Cheyenne (Appalachy).
    Fakty świadczą o tym, że w listopadzie 2019 zaczęła się trzecia wojna światowa od ameryckiego ataku bakteriologicznego w prowincji Wuhan w Chinach. Znane jest nazwisko i imię sierżantki USA, co zawiozła tam wirus, znane są treści niektórych badań ameryckich nad wirusami (czasopismo „Nature” jesień 2015 rok). Wiadomo, że Jankesi nie dopuścili do jakichkolwiek prób kontroli rozwoju bakteriologicznej broni masowego rażenia, chociaż Rosja wielokrotnie się o to do nich zwracała. A mają laboratoria w Gruzji, Armenii, Azerbajdżanie, Uzbekistanie, Kazachstanie Afganistanie, na Ukrainie niedaleko Charkowa i gdzieś tam jeszcze, oraz w Afryce. Razem w 25 krajach znajdują się ameryckie laboratoria (rzekomo w celu badań nad najbardzie efektywną pomocą medyczną dla krajów gospodarzy tych fabryk zarazy), jest tych drogo i znakomicie wyposażonych pracowni ponad pięćdziesiąt, a ich praca kierowana była z Fort Detrick w stanie Maryland (Wschodnie Wybrzeże).
    Nie podlegają ani pod kongres ani pod senat ani pod żadne ustawy USA i nie wiadomo, czy prezydent Jankesów w ogóle ma nad tym jakąkolwiek zwierzchność. To prywatne korporacje! Ale pod ścisła komendą agencji wywiadu ameryckiego, a więc Deep State, co stara się za wszelką cxenę odsunąć Trumpa od władzy.
    Rządy krajów gospodarzy nie mają żadnego nadzoru nad tym, co się tam dzieje, co się tam robi, kto tam pracuje i po co. (Tak jak polskojęzyczny rząd nad katownią w Kiejkutach) Te ośrodki znajdują się poza prawem ameryckim i poza prawem tychże krajów.

    Odpowiedz
  • 19 kwietnia 2020 o 15:21
    Permalink

    A więc mogą tam być zatrudnieni przestępcy i zbrodniarze tak jak w Guantanamo i w Kiejkutach, którzy analizują nowe możliwości dla nowych ameryckich zbrodni.Być może pracują już tam nad Covid 20, Covid 21 i tak dalej. Ptasia grypa, ebola, afrykański pomór świń to nie mogą być przypadki, chociaż nie zabraknie idiotów, co w to wierzą.
    Ptasia grypa biła w podstawę żywienia Azjatów: drób.
    Pomór świń bije w podstawę żywienia Słowian.
    Ebola dziesiątkowała ludzkie afrykańskie populacje.
    W co uderza covid 19? W jakie genotypy ludzkie? Nie ma żadnych danych. Żadnych! A przecież Amis skupowali tkanki i krew Słowian, oraz Chińczyków i innych ludzkich genotypów. Po co?
    Putin o tym wie i w miarę jak choroba postępuje w Rosji, ma coraz bardziej posępną minę. Bowiem sytuacja wyszła poza kontrolę i poza wszelkie poziomy wirtuoza dyplomaty Ławrowa. Ławrow uważa, podobnie jak jego nauczyciele dyplomacji, że lepsze trzy lata negocjacji niż jeden dzień wojny. A co może się teraz wydarzyć przez trzy lata?
    Po pierwsze: nic nie wróci już do tego porządku, który tak ceni sobie subtelna ruska dyplomacja, będzie ona działać w kompletnie innych warunkach. Język dyplomacji też stanie się inny.
    Po drugie: Deep State nie podda się i nie wstrzyma badań atomowych, chemicznych i biologicznych nad zagładą ludzkości, sytuacja najbogatszych rodzin świata, co rządzą z ukrycia, stała się taka jak człowieka z workiem złota na grzbiecie, co przepłynąć musi głęboką rzekę. Jeżeli upuści worek, to przepłynie. Jeżeli chce z workiem płynąć, to worek pociągnie go w głąb. A co im po życiu, jak znajdą się mokrzy na brzegu bez worka złota? Ławrow wierzy w ich rozsądek, ale oni nie będą decydować z logicznych pobudek. Oni uwierzą prędzej, że uda się im przeżyć wojnę atomową pod górą Cheyenne niż oddadzą swe przywileje i bogactwa. Bogacz nie upuści worka złota nawet, gdy utonie. David Rockefeller żył 107 lat i miał zrobionych siedem przeszczepów serca. Kto z tego zrezygnuje? Kto zrezygnuje z tego, że jakiś prezydent limotrofa jest zmuszony czekać na miliardera na plastykowym krzesełku na korytarzu?.
    Po trzecie: cel zachodu – zniszczenie Rosji pozostanie niezmiennym tak samo jak dwieście lat temu, próbował Napoleon, próbował Hitler za ameryckie kredyty i zawsze sytuacja wymykała się spod kontroli zachodu. Obecna pandemia również, bo cel był inny.

    Odpowiedz
  • 19 kwietnia 2020 o 15:22
    Permalink

    Po czwarte: świat będzie dalej zagrożony wirusami z ameryckich laboratoriów – świat a przede wszystkim Rosja i Chiny.
    Po piąte: największą niewiadomą pozostaje, jakie straty za trzy lata trwania biologicznej wojny poniesie Rosja. To teraz 140 mln. ludzi o bardzo niehigienicznym trybie życia (alkohol – spożycie znowu wzrasta) Ile będzie Rosjan? Ile stracą na pandemii? A ile stracili na II WŚ? Czy to było zagrożenie i czy będzie zagrożenie dla RF, jeżeli stracą np. trzydzieści milionów?
    Zachód może stracić nawet dwieście milionów ludności i nic się nie stanie, Deep State to nie przeszkadza. Chinom też nic się nie stanie. Indiom też. Ale sytuacja demograficzna największego terytorialnie kraju planety jest po prostu zła. Zostali uderzeni w ich najsłabsze miejsce.
    Po szóste: Za trzy lata Yankees mogą zamknąć wszystkie przejścia graniczne dla osób spoza USA wierząc, że wielka woda stanowić będzie wystarczającą przeszkodę dla każdego wirusa, a w samych USA przedłużać stan wyjątkowy pod byle pretekstem. Zakupili już sto milionów naboi dla policji (polskojęzyczny rząd 30 wozów bojowych i 30 milionów naboi do pistoletów) Mogą zrobić z dolara szmatę wartości jednego grosza, która jednak u nich będzie warta (przy dotacji edukacyjnej) pół biletu dla dziecka do Dysneyland’u.
    Po siódme: a jaka będzie sytuacja propagandowa Rosji, jeżeli nie postąpią zdecydowanie w stosunku do zagrożeń? Jeszcze gorsza niż teraz, to właśnie oni będą oskarżeni o rozprzestrzenienie się tego wirusa. Bo według rozumowania zachodu to aż tysiąc baz Stanów Zjednoczonych zostało otoczonych właśnie przez złą Rosję stwarzając straszne zagrożenie. I tutaj żadne rozsądne argumenty nie pomogą, to jest osnowa wszelkich poczynań przeciwko Rosji. USA robią wojny, a Rosja zbliża się do NATO, jest coraz bliżej, broniąc się i broniąc ludzkość stwarza zagrożenie – tak to oni przedstawiają. W jaki sposób przekonać świat, że zagrożeniem bakteriologicznym dla ludzkośći są ameryckie laboratoria? Zwykłymi publikacjami w „Russia Today” nie da się tego zrobić, potrzebna jest nie mniej głośna kampania niż ta przeciwko terroryzmowi po sfingowanym zamachu na trzy wieże w Nowym Jorku w roku 2001.
    A jak taką kampanię zrobić?
    Na razie nawet nie Ławrow ale Maria Zacharowa zadaje nieśmiałe pytania Jankesom w imieniu Min. Spraw Zagran. Rosji, nie gniewajcie się, nasi partnerzy, powiedzcie, co robicie w tym laboratoriach?
    A Amis odpowiedzą: ulepszamy opiekę medyczną dla dobra całego świata, ale nie chcemy wścibskich nosów. To oznacza, że przecież w tych laboratoriach pracują pokojowo nad nową konsystencją mleka dla niemowląt, a to są patentowe sprawy, których sobie nie pozwolą ujawnić.i cała Ameryka w to szyderstwo uwierzy. A kiedy nie uwierzy?
    Kiedy się zrobi awanturę. Najpierw ultimatum dla wyż narysowanych krajów: wpuśćcie naszych specjalistów na te tereny, bo wiemy, że przygotowywana jest kolejna zbrodnia. Oni się nie zgodzą, bo za sznurki ciągną Amis. Wtedy poważne przemówienie Putina, że ojczyzna jest w niebezpieczeństwie i w celu uniknięcia atomowego armageddonu dla ludzkości, odrzucamy tylko zbrodniarzy od naszych granic. Potem poważne bombardowanie zagrożenia. Najpierw Gruzja z uwagi na strategiczne znaczenie dla Kaukazu i jako przegroda na drogach terrorystów do Czeczeni i Dagestanu, gdyż także obecnie w Gruzji, tak jak i w Polsce, szkoli się dywersantów przeciwko ruskim.

    Odpowiedz
  • 19 kwietnia 2020 o 15:23
    Permalink

    To właśnie będzie silny już sygnał dla świata, że Rosja wie, skąd wziął się wirus i wie jak temu przeciwdziałać – niszcząc niebezpieczne laboratoria. Przy tym z głośnymi oklaskami ze strony Chin i ruskich obywateli.
    Czy ten scenariusz jest możliwy? A jeżeli nie będzie aplauzu ze strony Chin?
    Rosja musi zacząć inną dyplomację. Dyplomację siły i balansowania na krawędzi wojny, bo tak samo czynią Stany. Przeto dla subtelnej gadaniny z Amerykańcami i ich wasalami zaczyna brakować miejsca i czasu, a powodu już dawno zabrakło. Hitler też zaatakował ZSRR w najbardziej niespodzianym i niewygodnym dla Stalina momencie. Podobnie jest dzisiaj po tej agresji bakteriologicznej. Unter arma silent musae. (Wśród szczęku oręża muzy milczą)
    Z Ławrowem ten scenariusz nie wypali. A z Putinem? Będziemy wiedzieć, ale niebawem prezydent Rosji nie będzie mieć innego wyjścia, jak przeprowadzić likwidację zagrożenia bakteriologicznego wskazując bezpośrednio i bez osłonek na winowajcę – Amerykę. Gadaniem z Trumpen on tego nie zrobi. W ogóle Amis w swej pysze są „niedogoworosposobny”.
    A więc jak w szachach za atak trzeba poświęcić figurę i taką ważną figurą jest Gasprom. Zachód po tych bombardowaniu nałoży sankcje i odetnie ruski gaz. Ale kontrsankcje mogą być dla zachodu jeszcze bardziej bolesne, gdy Rozja po kolei zacznie niszczyć wszystkie hybrydowe ośrodki szkolenia terrorystów i drogi ich zaopatrzenia, a do tego może odciąć zachód od ich rynków zbytu, które i tak są zagrożone ekspansją Chin, gdyż drogi morskie mogą w każdej chwili kontrolować rakiety.
    A dlaczego nie można w Rosji uruchomić narodowego programu budowy dróg i odrzucony zasób gazu skierować na rynek wewnętrzny? Można dzięki tym ogromnym ilościom energii przedłużyć budowę dróg kołowych i żelaznych o co najmniej dwa miesiące w roku na północy, a na południu pracować okrągły rok. Nie ma przecież jeszcze autostrady Leningrad-Moskwa-Stalingrad, a czas ku temu. Zdecydowanie można ulepszyć infrastrukturę. Ta korzyść przewyższy stratę figury, która tak naprawdę istnieje głównie dla oligarchów oraz dla Niemców, a prości ludzie w Rosji niewielkie z niej mają korzyści. Zatem niechaj to Niemcy ratują Gasprom i północny potok numer 2 – to ich problem, bo bez tego gazu przestaną być zorientowaną na eksport nacją.
    Teraz po ósme: a co jeżeli za trzy lata Ameryka i tak zmusi innych do kupowania tylko ich droższego gazu? A siłę ku temu ma. Wtedy brak poświęcenia tej figury okaże się fatalnym, strategicznym błędem.

    Odpowiedz
  • 19 kwietnia 2020 o 15:24
    Permalink

    Lecz bez tego błędu zmuszona do wysiłku inwestycyjnego Rosja stanie się jeszcze bardziej atrakcyjna, bo trzeba będzie wkładać więcej środków w zaspokajanie potrzeb społeczeństwa i zwalczać alkoholizm, dalej rozwijać elektronikę i infrastrukturę. W Rosji wszystko najlepsze się działo na rozkaz. Artyleria cara Iwana Groźnego, flota Piotra Wielkiego, broń atomowa Stalina i rakiety, podbój kosmosu, potężne elektrownie i najlepszy na świecie przemysł metalurgiczny – to wszystko Rosja ma tylko dlatego, że we właściwym czasie zostały wydane mądre rozkazy. Żaden wolny rynek się do tego nie przyczynił Czyli można zaprosić inżynierów drogowców, geologów i chemików do Kremla i przedstawić im wizję rozwoju? Na pewno coś uzupełniającego wymyślą, bo nie tylko w przemyśle kosmicznym i zbrojeniowym siedzą najtęższe głowy.
    Najlepszy termin podjęcia działań? Kampania propagandowa już teraz, a podjęcie zapobiegawczych środków technicznych w godzinę po wyborach prezydenta USA. A co, jak Chiny się nie zgodzą, bo oni mają własną strategię? Naplewat’. A co, jak Ameryka zagrozi bombardirowką Rosji? Naplewat’, gdyż wtedy w miejscu, gdzie teraz znajdują się Appalachy, powstanie morze, a Rosja przetrwa. Wspomnienie po wymordowanych w dziewiętnastym wieku Cheyenn’ach znajdzie się pod wodą. A jak Amis będą bombardować kraje im nieprzychylne jak np. Wenezuelę albo Kubę? Wtedy bombardować wyspę, przez którą płynie rzeka Tamiza, ale już dokładnie.
    Czy Gruzja uniknie jej losu? Wątpię, ale ma szansę, bo przecież po tym laniu w 2008 roku jakąś jeszcze tam armię posiada, więc elitarne oddziały powinny otoczyć gęstą tyralierą teren laboratorium. Ze dwa czołgi w pogotowiu. Co drugi żołnierz z kałachem a co drugi z miotaczem ognia. Kazać wszystkim wyjść z rękami w górze. Następnie przekazać tych gangsterów w białych kitlach i rękawiczkach Rosjanom razem z zapisami komputerowymi i tymi białymi rekwizytami zbrodni. Czy tak się stanie ? Wątpię, ale szansę mają, trzeba ją tylko lepiej wykorzystać niż w latach 1989-1991.
    Została po raz drugi od czasów Hiroszymy użyta przez Yankees broń masowego rażenia i w odróżnieniu od tamtego użycia straszliwej broni nastąpiło to w czasie oficjalnego pokoju. Muszą dostać po mordzie, a ci, co dali gangsterom miejsce, muszą najeść się strachu, inaczej Rosja się rozpadnie. Bierność ,czyli skupienie się tylko na walce z covid 19 zaniedbując zwalczania przyczyn pandemii, w obecnej sytuacji to najgorsze wyjście dla Rosji, bo po trzyletniej bierności będzie na ratunek dla niej za późno, narodzą się jeszcze nowsze zagrożenia.

    Odpowiedz
  • 19 kwietnia 2020 o 15:47
    Permalink

    panie Profesorze Matyja!
    Co za ohydnego języka polish pidgin pan używa : “Związek Sowiecki”. Nie ma w języku polskim przymiotnika “sowiecki”. Jest przymiotnik “radziecki” i tak pisano przez czterdzieści lat w Polsce Ludowej. Potem pewien prezydent zaczął się uczyć publicznie mówić po polsku, i wygląda na to, że w czwartej rzeczypospolitej wielu uczonych nie zna dobrze ojczystego języka tzn. na poziomie tegoż prezydenta..
    Poprawnie : Związek Radziecki. Słowo radziecki pochodzi od słowa rada, a słowo “sowiecki” od słowa rosyjskiego “sowiet”.Czy jak ja napisałbym powyżej Junajted Stany Ameryckie to będzie to poprawne?
    “teorię spiskową, że wojsko amerykańskie spowodowało epidemię” A kto sprawuje kontrolę nad tymi projektowniami śmierci, o czym napisałem wyżej? Panie profesorze, niech Pan bardziej starannie przeanalizuje, dla kogo korzyści z pandemii są największe. Deep State to teoria spiskowa?

    Odpowiedz
    • 19 kwietnia 2020 o 21:00
      Permalink

      Popieram !!! Niestety w “wolnej Polsce” termin sowiecki oznacza obelgę. Ta plaga dotknęła niestety także wielu profesorów.

      Odpowiedz
  • 19 kwietnia 2020 o 16:54
    Permalink

    Pióro pana Profesora (jak pióro każdego „prawowiernego” demokraty) jest wzorem obiektywizmu i szczytem bezstronności …
    lecz w ramach płaskiego czarno-białego szablonu.

    Krok w lewo, krok w prawo – próba ucieczki.
    Skok w miejscu – prowokacja.

    Z innej zaś strony jest to klasyczny tekst 2 sekretarza Komitetu Powiatowego –
    “Trudności są tymczasowe, poszczególne niedociągnięcia nie są oznaką słabości systemu, kadra decyduje… W każdym razie nie ma dowodów na to, że państwa demokratyczne są mniej przygotowane na takie wyzwania. Iran i Rosja to tylko dwa przykłady państw AUTORYTARNYCH, które nie potrafiły znaleźć szybkiej odpowiedzi na wyzwania związane z Covid-19.”

    No dobra styl, ale jak rozumieć znak równości między reżimami politycznymi Iranu i Rosji – manipulacja czy propaganda?

    Czym więc profesor-manipulator różni się od funkcjonariusza propagandowego?

    Odpowiedz
    • 19 kwietnia 2020 o 19:20
      Permalink

      do Kamczatka: przyłaczam się do Pana uwag

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.