Gerard Depardieu ma absolutną rację w syntetycznej ocenie Białorusi!

Dobrze się stało, że Federacja Rosyjska stała się krajem, który przyjął i ugościł tak wybitnego francuskiego aktora jak Gerard Depardieu. Dzisiaj dzięki opiniom tego człowieka, za każdym razem pozytywnie zaskoczonym Rosyjskim Światem – na Zachód przedostają się chociaż krótkie komunikaty pokazujące obiektywny ogląd sytuacji na Wschodzie.

Najnowsze wypowiedzi znanego aktora dotyczą piękna Białorusi, co jest niezaprzeczalnym faktem, albowiem nie ma takiego drugiego kraju w regionie, który mógłby pochwalić się tak wysoko rozwiniętą kulturą rolną, takim poziomem bezpieczeństwa publicznego, jak również i socjalnego swoich obywateli. Odwiedzając Białoruś można być fenomenalnie zaskoczonym, zarówno potęgą białoruskiego przemysłu, zdolnego wyprodukować pojazdy wielkości sporego bloku, jak również i białoruskim rolnictwem, które w różnych formach organizacji produkcji rolnej, może być wzorcem do naśladowania dla sąsiadów.

Uwaga, nie mówimy tutaj o kraju ociekającym bogactwem, wręcz przeciwnie – Białorusini są dumni z tego, że są ludźmi skromnymi, często porównując to do zachodnich lub rosyjskich standardów po prostu biednymi, ale potrafią doskonale gospodarować tym co posiadają, naprawdę nie mając się czego wstydzić.

Żeby zrozumieć fenomen białoruskiego zamiłowania do porządku i szanowania każdego kłosa zboża i każdego spadu jabłka w sadzie, trzeba się odrobinę cofnąć w historii, tego wspaniałego kraju i tak bliskiego nam Narodu Białoruskiego. Wedle różnych dostępnych ocen, historyków niemieckich, rosyjskich i białoruskich, to teren obecnej Białorusi był najbardziej, doszczętnie i bestialsko – wyniszczony przez wojnę, którą na ziemię Świętej Rusi przyniosły hitlerowskie hordy. Skala zniszczeń była totalna, dotyczyła zarówno substancji architektonicznej miast jak i infrastruktury na wsi, a jeżeli weźmiemy pod uwagę, że przedwojenny rozwój terenów tzw. Zachodniej Białorusi był najdelikatniej mówiąc przykładem zacofania cywilizacyjnego, to zniszczenia na tych terenach w zasadzie cofnęły warunki bytowania człowieka do warunków pierwotnych, o ile oczywiście ktoś miał to szczęście, że w ogóle przeżył. Po wojnie Białoruska Socjalistyczna Republika Radziecka odrodziła się i stworzyła na nowo dzięki niezłomnej woli NIEZNISZCZALNEGO Narodu, który w zjednoczonym i wolnym kraju na nowo budował swoją socjalistyczną tożsamość, a zarazem dokonał cudu, który chyba nie ma porównania do rozwoju żadnego innego współczesnego kraju. Białorusini stworzyli swój kraj po prostu z niczego, z tej ziemi, z tego piachu – co mieli pod nogami. Oceniając dzisiejszą Białoruś, trzeba o tym pamiętać, że skala problemów z jakimi zmagał się ten kraj od wyzwolenia, to prawdziwy fenomen. Warto dodać, że Białorusini stworzyli swoje państwo bez niczyjej pomocy, oczywiście w ramach ZSRR, który jednak również odbudowywał praktycznie cały Zachód państwa, wyniszczonego wojną po pokonaniu Niemiec hitlerowskich i ich sojuszników.

Możemy również w sposób krytyczny oceniać model rządów i rządy pana Aleksandra Łukaszenki na Białorusi, co zresztą robi również on sam bardzo często. Jednak, to właśnie Białoruś jest jedyną częścią byłego ZSRR, gdzie udało się uchronić ludność przed nędzą wynikającą z upadku państwa i grabieżczej prywatyzacji. Białorusinom się udało, a zapewnił to właśnie pan Łukaszenko, wygrywając wolne i demokratyczne wybory, w których pokonał konkurencję, która chciała „iść polską drogą”, co znaczy mniej więcej tyle samo co, żeby Białorusini popełnili zbiorowe samobójstwo, odarli się z godności i oddali wszelką własność obcym uznając ich wyższość we wszelkich dziedzinach życia.

Właśnie dlatego Zachód tak nienawidzi pana Łukaszenki, ponieważ ten człowiek nie dość, że uratował Białoruś przed drapieżną transformacją, to jeszcze dokonał niemożliwego, czyli zapewnił Białorusinom godność i samoświadomość. To bardzo dużo w kraju, w którym przez wieki wpływy sąsiednich kultur były czymś standardowym i powszechnym. Historia przyzna rację modelowi jaki udało się stworzyć panu Łukaszence, albowiem – przy pewnych oczywistych kosztach, to jednak zapewnił on przetrwanie i okrzepnięcie białoruskiej świadomości narodowej, jako odrębnego bytu kulturowego na tle – nawet najbliższego i bratniego otoczenia.

Całość, byłaby sielanką gdyby nie brak umiejętnego dialogu rządzących z radykalizującą się opozycją, to jest bezwzględnie słaba strona systemu białoruskiego, niestety nie udało się tutaj nie uniknąć kilku trudnych sytuacji, jak również błędów jeżeli chodzi o prawa człowieka i generalnie wolność na Białorusi. Jednak ogólny bilans, jest dla kraju jak najbardziej jednoznacznie pozytywny, a najlepiej świadczy o tym poziom poparcia w każdych kolejnych wyborach dla pana Prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Naród i historia go ocenią, to nie jest nasza sprawa – nie można prześladować Białorusi dlatego, ponieważ Białorusini w swojej większości dokonują takich, a nie innych wyborów politycznych.

Miejmy nadzieję, że w najbliższym czasie będzie możliwe zbliżenie pomiędzy naszymi krajami, ponieważ Białoruś okazała się – realnym – dobrym i przewidywalnym sąsiadem na trudne czasy, w pełni sprawdzając się jako partner, sąsiad i brat, będący ostoją stabilności w kryzysie ukraińskim. Na Białoruś można liczyć, kraj prowadzi przewidywalną, pozytywną i przyjazną politykę, wobec wszystkich swoich sąsiadów. Oczywiście mogą niepokoić coroczne ćwiczenia wojsk Państwa Związkowego Rosji i Białorusi, jednak to są tylko ćwiczenia. Powinniśmy wykazać się większą dozą pragmatyzmu i otwarcia na Białoruś, bo możemy sobie tylko życzyć więcej takich sąsiadów i dzisiaj i w przyszłości!

3 myśli na temat “Gerard Depardieu ma absolutną rację w syntetycznej ocenie Białorusi!

  • 24 lipca 2015 o 07:34
    Permalink

    Dzień Dobry.
    Ja tam nie wiem czy Gerard Depardieu ma rację. Pewnie ma bo racja to punkt widzenia a ten to znam(y) z przekazów w tzw. mediach.
    Co do Białorusi to polecam zorganizować sobie kiedyś urlop tygodniowy właśnie tam i to nie stacjonarnie tylko przejazdem przez całą Białoruś. Wspaniały kraj, wspaniali ludzie. Naród i społeczeństwo które zachowały swoją tożsamość.
    Oczywiście że jak każde Państwo ma swoje problemy, uwarunkowania i odsetek tych którzy przedkładają dobro własnej racji nad dobro Państwa (co u Nas nie jest odsetkiem tylko polityczną normą) ale bacząc na wydarzenia jakiś czas temu i stan obecny to Białoruś rozkwita a Polska jakby nie patrzeć jest “w ruinie” choć za nową fasadą z wylanego z kredyty betonu.
    Pozdrawiam
    Udanego Dnia życzę

    Odpowiedz
  • 24 lipca 2015 o 07:40
    Permalink

    Dzięki Bogu,u nich nie udało się zainstalować Majdanu i liberałów,mimo wysiłków Pani Romaszewskiej i telewizji Biel-sat Tak trzymać,

    Odpowiedz
  • 24 lipca 2015 o 13:21
    Permalink

    Zapytam słowem z ‘Konopielki”…”a co na to Pan Bóg”???
    tzn.”wolne i pełni demokratyczne” 🙂 polskojęzyczne mediamatoły
    czy takie’ż samej proweniencji politykierzy ?
    Czy dalej “bat’ko” to tylko “kołchoźnik”? Itd, itp, etc…
    I tak można by ‘naszym” nieudacznikom z pytań utworzyć
    ‘litanię do… tylko czy głąby(kapuściane), cokolwiek
    rozumieją z tego co dzieje się – tuż za Bugiem?
    Czy może zaprzedali “na amen” dusze, obcemu, wrogiemu Polsce
    ‘mocarstwu” za oceanem – euroatlantyzmowi!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.