Polityka

Geopolityka determinuje lokalne piaskownice (cz.1)

 Geopolityka determinuje lokalne piaskownice. Przekonaliśmy się o tym w historii nie jeden raz, w zasadzie przekonujemy się o tym bezustannie! Trudno inaczej z takim położeniem geograficznym! Niestety jednak, nawet jeżeli tego doświadczamy i to rozumiemy, to z niezrozumiałych powodów, nie chcemy przyjąć do wiadomości, że piaskownicę trzeba przygotować na to, co może do niej nadejść z otoczenia.

Bliski Wschód

Bliski Wschód jest regionem o trudnej do zrozumienia z perspektywy grilla z piwem nad Wisłą. Tamtejsza złożoność relacji i wynikających z nich komplikacji i możliwości manewrów, to coś więcej, niż szachownica. To już jest wielopoziomowa matryca, w której prawie wszystkie czynniki, zależą od prawie wszystkich innych czynników. W konsekwencji, jest to nie tylko mieszanka wybuchowa, ale przede wszystkim chodzi o to, kto ma krótszy czas na zapalniku?
Kluczem do Bliskiego Wschodu jest jednak coś innego, niż ropa. Dzisiaj to już jest kwestia wtórna, albowiem USA są niezależne od tego paliwa z importu. Dzisiaj ropa z Zatoki Perskiej, ma znaczenie dla Chin i Indii, generalnie głównie dla rosnącej Azji. W tym kontekście zakłócenia w dostawach z regionu, czy wzrost ceny w wymiarze globalnym, są na rękę USA, krajom producentom (całemu OPEC) i Rosji. Najważniejszą kwestią na Bliskim Wschodzie jest dzisiaj to, kto będzie rządził w pewnym małym bliskowschodnim kraju – i dodajmy, że nie chodzi nam o Liban.
Przełożenie lobby z tego kraju, na elity w USA jest szokujące, może zadecydować o reelekcji pana Donalda Trumpa. Właśnie z tego względu, plus możliwości osłabienia chińskiego potencjału, ze względu na wzrost kosztów importu ropy – pojawienie się „irańskich” rakiet, nad saudyjskimi polami naftowymi należy uznać, za coś zupełnie normalnego i przewidywalnego. Już nie wystarczy podpalenie Libii, Syrii i Iraku. Już nie wystarczy zamach i kontr-zamach stanu w Turcji, już nie wystarczy zdewastowanie Libanu, czy rozwalenie moździerzami Jemenu! Dzisiaj, ponieważ gra jest o największą stawkę, trzeba pokazać, że się jest supermocarstwem i że się rozdaje karty, chroniąc pewne małe bliskowschodnie państwo (nie jest to Liban), a zarazem wyrywając Chinom tyle, ile się da.

Do tego można dać zarobić swoim wielkim firmom naftowym (największym na świecie), na wzrostach ropy i … gazu, bo cena gazu jak wiadomo jest powiązana z cenami ropy.
Co do tego jest potrzebne? Otóż, okazuje się, że nawet nie wojna! Ponieważ wojna wiąże się z ryzykiem ponoszenia niepotrzebnych kosztów. Chociaż, w tym przypadku ostateczny rachunek zapłacą kapiące złotem i mające góry Dolarów kraje południa Zatoki. Wystarczy wprowadzenie chaosu w sposób pozwalający na kontrolowanie jego rozprzestrzeniania się. Wówczas, można udawać, że dostarcza się bezpieczeństwo w wymiarze regionalnym.

Oczywiście, kto zapewnia swój „Pax” w tym regionie, tak na prawdę ma wpływ na porządek rzeczy w wymiarze globalnym. Stąd nie ma się co dziwić, że nagle „irańskie” rakiety nadlatują znikąd i perfekcyjnie trafiają w krytyczną infrastrukturę saudyjskiej spółki naftowej.
Nikogo nie dziwi słabość saudyjskiej obrony przeciwrakietowej, ona praktycznie nie istnieje, podobnie jak nie istnieje armia tego państwa. Nie jest tajemnicą, że żeby nie zagraniczne firmy świadczące zaawansowane usługi w zakresie bezpieczeństwa, bojownicy Huti już dawno swobodnie przenieśliby konflikt w wymiarze lądowym na terytorium Królestwa Saudów! Z powyższych względów, Arabia Saudyjska nie jest w stanie samodzielnie obronić się przez żadnym, nawet średnio poważnym zagrożeniem. Iran, mógłby ją pokonać, gdyby nie to, że pakistańska bomba jądrowa powstała za saudyjskie pieniądze i tajemnicą Poliszynela jest to, że dostawy są na każde zawołanie.

Zapraszamy jutro na 2-gą część felietonu

11 komentarzy

  1. Wnikliwe.

  2. Freestyler Londonderry

    Właśnie o to chodzi, o takie rozumienie … zaraz roześle to po posłach

  3. Monastyr Astrachań

    Dolar, Euro, Frank i ropa już podrożały – już frajerzy zapłacą więcej, chyba że nie chcą mieć ciepło, i nie chcą się przemieszczać samochodzikami a ich komputerki mogą się wygasić … zapomniałem dodać, bo wungiel też podrożeje…

  4. Dzień dobry Jestem tu pierwszy raz i chciałem się zapytać Kim jest człowiek który to pisze czy ten pan jest aktywnym politykiem??

  5. Nosił wilk razy kilka…poniosą i wilka? (Zmieniłem czas na nieuchronnie –
    – przyszły).

  6. Dolary to problem tych co je bez umiaru drukują. Ja proponuję aby Polska zaczęła produkować maszynki do druku wcześniej wymienionej waluty, sądzę, że będzie to dobry biznes.

  7. Święte słowa , mała ( jeszcze) dla nas rzecz , oraz o tym jak jesteśmy w Polsce cenzurowani . Jak wiadomo jakieś drony uderzyły w rafinerię w Arabii Saudyjskiej . To wiedzą wszyscy czytający lub tylko oglądający tv .
    Ale . ale mili ludzie , Saudowie są na 3 -cim miejscu w wydatkach na obronę .

    I co ? Żuwno ! Patrioty nie zadziałały .

    Ale to nie wszystko , wpiszcie sobie w naszego ( POLSKIEGO ) Googla np. “fiasko Patriotów w Arabii Saudyjskiej ” . Ja miałem 5 odsłon z których tylko 3 były na temat . Jedna Sputnika .

    A teraz zobaczcie jak jesteśmy uwalani informacyjnie , bo temat to skandal . Wpisujemy po ang. “fiasco of patriot defence in Saudi Arabia ” …… i mamy 354000 (!!!) wyświetleń !

    Ale Błaszczak swoje wie !

  8. „Niech nas Bóg broni!”. Rosja ostrzega Polskę.

    Ostra reakcja Rosji na wojska USA w Polsce. „W przypadku jakiegokolwiek konfliktu, niech nas Bóg broni, terytorium Polski stałoby się oczywistym celem akcji odwetowej, jeśli nasz kraj zostałby zaatakowany” – powiedział agencji Interfax Władimir Dżabarow z komisji spraw zagranicznych Dumy.
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/09/niech-nas-bog-broni-rosja-ostrzega-polske/

  9. Koncepcja makiaweliczna, ale trzyma się kupy…
    Taka zagrywka, to wyższa szkoła jazdy.
    Czyli POLITYKA na wysokim poziomie, i perspektywiczna.

    Największym zagrożeniem dla USA są Chiny.
    Każdy element który je osłabia, jest przydatny.
    Uderzenie w ceny energii, zmniejszyłoby teoretycznie konkurencyjność.
    Główne źródła dostaw dla Chin, to Wenezuela, Iran, Nigeria, Sudan, Rosja.
    I o dziwo, w prawie każdym kraju się coś dzieje…..
    Przypadek?

    W tak zwanym międzyczasie, kończone są rurociągi z Rosji, Mongolii, Turkmenistanu, omijające ewentualną blokadę morską.
    Odejście w dłuższej perspektywie od $ jako miernika wartości towaru, ewentualne przejście na parytet złota, załatwi problem kontraktów future, ataków spekulacyjnych, zmów cenowych największych producentów.

    Czeka nas długi spektakl.

  10. Obejrzałam sobie w sieci mapkę jak bazy pastuchów otaczają Rosję. Na temat krowopasów nie muszę się wypowiadać gdyż i tak wszyscy wiedzą jakich to rządzący Polską znaleźli sobie przyjaciół lub jak kto woli to można użyć określenia dodając przedrostek “nie”.

  11. Są dwie historyczne daty, od których zaczęła sie nowa polityczna epoka na świecie – multipolarna planeta:
    1. Przemówienie Putina 1 marca 2018 r. o nowej broni rosyjskiej przewyższającej wszystko, co dotąd istnieje.
    2. Wprowadzenie na giełdzie w Pekinie 26 marca 2018 roku futures na ropę naftową w renminbi. Upadek USA jako hegemona jest tylko kwestią lat. Junajted Stany Ameryckie staną sie takim państwem jak każde tej wielkości. Artykuł celny, uwzględnia te dwa wydarzenia.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.