Soft Power

Geopolityczne Judo Władimira Putina

Фото: Уничтожение скопления техники боевиков авиаударом бомбардировщика Су-24М (screen) доступ по лицензии Creative Commons Attribution 4.0 Минобороны России

Każdy, kto zna zasady walki w Judo doskonale zrozumie to, co właśnie robi pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej przy okazji gry geopolitycznej, jaką rozpoczął rozgrywać w Syrii.

Rosyjska obecność na Bliskim Wschodzie zaskoczyła wszystkich i spowodowała zupełnie nową rzeczywistość polityczną oraz wojskową, nie tylko w regionie, ale co ma fundamentalne znaczenie wywołała skutki i będzie długofalowo oddziaływać globalnie. Jest to wspaniała dźwignia geopolityczna, wzorowo przeniesiona z zajęć na macie.

Dzień, w którym w Syrii Rosjanie rozpoczęli powietrzną fazę operacji stabilizacyjnej był ostatnim dniem amerykańskiej dominacji na Bliskim Wschodzie, ona właśnie się skończyła. Amerykanie popełnili cały szereg różnych błędów, poczynając od zniszczenia Iraku, poprzez przedwczesne opuszczenie tego kraju, co potem powielili w Afganistanie. Ich operacje wojskowe nie osiągnęły żadnych politycznych celów, a cele wojskowe w realiach Bliskiego Wschodu i tym bardziej Afganistanu nie mają żadnego znaczenia. Wszystko, co się im udało to zasiać chaos i wywołać demony napędzane ideologicznie, nad którymi już nie byli w stanie zapanować. Szczytem wszystkiego była seria „arabskich wiosen”, których efekty właśnie obserwujemy w Syrii. To nic innego jak blok, jednym postawieniem ciała na macie w określonej pozycji, zawodnik Judo jest w stanie zablokować możliwość ruchów ofensywnych przeciwnika.

Rosja legalnie lata w syryjskiej przestrzeni powietrznej, inne państwa dokonują naruszeń suwerennego państwa uznawanego przez ONZ za każdym razem, jak wlatują tam ich samoloty. Irak ustami swojego premiera publicznie wyraził przychylny pogląd w temacie użycia rosyjskiego lotnictwa nad terytorium Iraku. Powoduje to podwójne ryzyko dla USA, a nawet jak pokazuje turecka nerwowość w związku z rzekomym naruszeniem tureckiej przestrzeni powietrznej przez samolot rosyjski. Po pierwsze Amerykanie mogą wejść w konflikt z Rosjanami lub z Syryjczykami nad terytorium Syrii, co może doprowadzić do konfrontacji, której skutków lepiej sobie nie wyobrażać. Po drugie, Rosjanie mogą skutecznie ośmieszyć Amerykanów w Iraku, doprowadzając do ich wycofania z działań lotniczych nad tym państwem. Jeżeli Syria otrzyma rosyjskie zestawy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe S-300, a zarazem takie same będzie miała Rosja do samoobrony na miejscu, to może dojść do wielu niewyjaśnionych sytuacji. Gdyby syryjski zestaw przeciwlotniczy zestrzelił amerykański samolot, a w odpowiedzi Amerykanie zbombardowali rosyjskie zestawy przeciwlotnicze (będące w pobliżu), to w konsekwencji możemy mieć wojnę światową. Przy czym trzeba pamiętać, że Amerykanie latają nad terytorium Syrii nielegalnie, na zasadzie prawa silniejszego. To się skończyło wraz z pojawieniem się rosyjskich samolotów myśliwskich, których co prawda Rosjanie nie przebazowali tam wiele, ale tu nie chodzi o pełnoskalową wojnę, chodzi o zademonstrowanie obecności. To jest nic innego jak przyduszenie przeciwnika. Amerykanie właśnie czują, że na szyi zaciska się im żelazny uścisk Rosjan, którzy będą w stanie tak wysterować sytuacją, jak tylko będą chcieli adekwatnie do czynionych przez USA zagrożeń.

Najgorsze dla Amerykanów jest jednak zupełnie coś innego, mianowicie to, że Rosjanie po trzech dniach ich ośmieszyli, albowiem wykazali jednoznacznie, że nie wiadomo, w jakim celu Amerykanie prowadzą swoje działania na Bliskim Wschodzie i co najmniej administracja pana Obamy, nie ma najzwyczajniej pomysłu na to, co zrobić z problemem.

Odpowiedzią USA ma być uruchomienie frontu północnego przez wzmocnienie Kurdów i „nie radykalnych’ ugrupowań bojowników syryjskich, w celu przeprowadzenia ofensywy w kierunku Rakki. Przypomina to niespełnione amerykańskie marzenie wielkiego generała Pattona, co do zdobycia Berlina, nie udało mu się, bo Rosjanie byli skuteczniejsi. Tym razem USA wpisują się w retorykę pana prezydenta Putina, porównującą zagrożenie ze strony tzw. państwa islamskiego do faszyzmu. Jeżeli doszłoby do wyścigu do Rakki z jednej strony syryjskich sił rządowych wspieranych przez Rosję, a z drugiej strony sił kurdyjskich i bojowników „nie radykalnych”, wspieranych przez USA, to mielibyśmy do czynienia z klasyczną walką o strefę wpływów i w regionalnym rozdaniu już o Irak, bo Syrii Amerykanom nie uda się podporządkować.

W Iraku, bowiem są już Irańczycy i nikt nie jest w stanie tego powstrzymać, Amerykanie być może zrozumieją swój błąd, jakim było zniszczenie armii irackiej. Nie można wykluczyć, że Moskwa wraz z Damaszkiem, Bagdadem i Teheranem – zaprowadzi nowy porządek na Bliskim Wschodzie, pokazując światu, że można sprzeciwić się Amerykanom i ich logice ciągłej wojny wszystkich ze wszystkimi.

Wówczas ceny ropy naftowej mogą być o wiele mniej stabilne, poza tym wcale nie jest powiedziane, że Irak, wzmocniony po pokonaniu wewnętrznych problemów, nie będzie chciał odegrać się na sąsiadach z południa, którzy najdelikatniej mówiąc okazali się mało bezstronni. Oczywiście i Syria i Irak długo będą lizać rany, jednak potencjału tych krajów, zwłaszcza po paśmie porażek, niepowodzeń i rozpadu armii saudyjskiej walczącej przeciwko bojownikom plemiennym w Jemenie – nie można lekceważyć. Przykładowo w Iraku, wojna trwa cały czas od przełomu lat 70 tych / 80 tych. W Syrii w zasadzie również nie było inaczej, ponieważ cały kraj przygotowywał się do wojny z Izraelem. Iran mając takich sojuszników, ze swoim potencjałem ludnościowym, po odblokowaniu funduszy – może kupić tyle różnego rodzaju uzbrojenia, że nikt na południu Zatoki Perskiej, nie będzie spał spokojnie.

Gwarantem nowego rozdania rzeczywistości, niczym trenerem rozprowadzającym zawodników po macie – będzie Rosja pana Władimira Putina. Cieśnina Ormuz jest bardzo wąska, nie trzeba wiele, żeby nie dały rady przepływać nią tankowce, jakie to może mieć skutki dla światowej gospodarki poprzez wpływ na ceny Ropy doskonale pamiętamy z lat 80-tych, kiedy to Iran stale groził blokadą cieśniny.

Zachód, w tym zwłaszcza Stany Zjednoczone pokazały Arabom, że nie są wiarygodnymi sojusznikami, w tym znaczeniu, że nie będą za nich walczyć ZA DARMO, stąd tak skala wsparcia dla terrorystów islamskich, którzy wiążą siły zdolne do zagrożenia bogactwu krajów południa Zatoki. Armie państw arabskich poza armią egipską, nie przedstawiają żadnej poważnej wartości bojowej. Jeżeli Zachód im nie pomoże, to sobie nie poradzą. Jedynym sposobem, żeby zmusić Zachód do zainteresowania swoim losem, to gra na wzrost cen ropy. Przynajmniej tak było, zanim Amerykanie pompowali ropę z łupków. Dzisiaj tą przestrzeń być może mogliby wypełnić Chińczycy, jednak czy chciałoby się im zaangażować? Wszystko na tą chwilę na Bliskim Wschodzie zależy od Rosji.

Najlepszym dowodem na to jest to, że nawet jakby Rosjanie już nie robili nic, tylko grilowali baraninę w bazach i negocjowali wycofanie się z Syrii, to wszyscy, ze Stanami Zjednoczonymi na czele, będą o to zabiegać wszelkimi możliwymi sposobami. Autentycznie geniusz gry strategicznej podjętej na tylu poziomach, przy pełnej amortyzacji ryzyka – wymaga umysłu, opanowania i doświadczenia Judoki…

Poniżej film z lotu Su-24M (Уничтожение скопления техники боевиков авиаударом бомбардировщика Су-24М доступ по лицензии Creative Commons Attribution 4.0 Минобороны России) Więcej materiałów i relacji na stronie internetowej Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej TUTAJ:

27 komentarzy

  1. To jest de facto polityczne judo, zaskoczenie “zachodu” jest wielkie, akcja niezwykle niebezpieczna, przylaczy sie Iran, Chiny i Irak mozna liczyc na utworzenie nowego porzadku swiata i zakonczenie procesu dekolonizacji, mimo, ze rany beda musialy byc jeszcze dlugo lizane, gdyz odbudowa tych ruin i proces zablizniania ran ludzkich wymaga pokolen, przynosi jednak nadzieje na pokoj i suwerennosc, bez zdradzieckich poplecznikow z zachodu, W.Brytania bedzie sie musiala pogodzic, ze “jej” kolonie czy protektoraty jak Syria i Irak nie beda do niej nalezec, generalnie wyciszy to konflikty swiatowe i te epokami trwajace wojny na Bliskim Wschodzie, praktycznie codziennie od noea tam eznircane, by uzaleznic te panstwa i ich ludnosc kompletnie od “zachodu”.Trzeba sobie zdawac sprawe, ze uprawianie judo obecnie musi sie manifestowac stala wspolnoscia Rosji, Iranu, Syrii, Iraku i militarna prezencja, gdyz hydra polozona w tym regionie przez zachod.ma az 8 glow !!!!

  2. Rosjanie wiedzą co robią, a bombki jak widać lecą pięknie do celu

  3. Film świetny, lepiej się tego nie dało zrobić – mogliby jeszcze puścić sygnał z bomby kierowanej telewizyjnie 🙂 jak wpada na turban brodatego mordercy

  4. To ciężki nokaut,ciekawy jestem kiedy przeciwnik się podniesie,dolarowa kroplówka nie pomoże.

  5. NUDNE SĄ PANA/PANI BLUZGI. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  6. Przeciwnik się “nie podniesie” – bo USA ma problemy finansowe! Jak linkowałem prowizorium budżetowe czyli widmo bankructwa odłożone do końca grudnia ale ich minister braku kasy płacze od paru dni że 5 listopada Ameryka stanie się goła i wesoła!

    Innym niebezpieczeństwem jest IGIL i wysłani do Europy “koloniści”…

    Bardzo pesymistyczny i niezwykle interesujący punkt widzenia: https://youtu.be/MsCNQJAgiLc

    Na szczęście coś “drgnęło w Polsce:
    http://www.mysl-polska.pl/645

    PS
    Zapraszam:
    https://adnovumteam.wordpress.com/2015/10/06/syria-szosty-dzien-sprzatania-swiata/comment-page-1/#comment-68144

  7. Amerykanie zostawili za sobą syf w Afganistanie,Libii,Iraku,Kosowie,spróbowali w Syrii,a w USA szykuje się jeszcze lepiej niż w Detroit,i wtedy co? Wyślemy Grom ?

  8. Zapomniałem dodać do tego syfu Ukrainę,a w Donbasie przesunięto o rok wybory.Czyli nie ma powodu do dalszych sankcji,a Wuj Sam i jego europejskie pieski swoje.teraz będą dopieprzać się do Syrii i faktu że Rosjanin został trenerem Legii.Powodzenia!

  9. Fasci di Combatimento

    Rosjanie wygrali sytuację w każdym aspekcie.

  10. Co z tego że Rosjanie tam są militarnie?

    Nic nie słychać, co na temat obecności Rosjan w Syrii mówią Izraelczycy?

    • Mówią co nieco,należy tylko starannie “przykładać ucho”. Mówią jak przystało na Izraelczyków świetnie
      po rosyjsku,a i polski nie jest tam językiem
      egzotycznym. 🙂 “Razwiedczik” Kedmi…

      https://www.youtube.com/watch?v=pIfDHEh4ncA

    • Mówiąc o państwie Izrael. Dziś zastępca szefa sztabu generalnego federacji ROSYJSKIEJ spotkał się ze swoim Izraelskim odpowiednikiem. Mimo wszystko, choćby i były, ale rodacy. Myślę, że uda się dogadać. 🙂

      http://ru.reuters.com/article/topNews/idRUKCN0S00NB20151006

    • W niemieckiej prasie w zeszlym tygodniu donoszono, ze FR konsultowala sie dokladnie z Izraelem, podobno wujka zza.iceanu w zwiazku z tym zaczal trafiac szlak ….,gdyz obawia sie utraty swoich przywileli i dochodow, takze ze sprzedarzy arsenalu wojennego i technik komunikacyjnych, gdyby to wojny w tym regionie ucichly, stad taka zazarta krytyka FR, ze niby “falszywych” przeciwnikow bombarduje ….

  11. Nie tak dawno pan prezydent Poroszenko opowiadał bajkę jak jego dzielna armia uratowała Europę od “wojsk Putina”. Biedny, biedny Piotruś. Ostatnio w Paryżu wyglądał bardzo źle. Może “jego ekscelencja” miał szczęście zobaczyć parę filmików z Syrii, i do niego w końcu dotarło, że na Donbasie byli to górnicy, nauczyciele, lekarze i przedstawiciele innych pokojowych zawodów. A “wojsko Putina” jest właśnie na tych filmikach. W dobrej jakości. I filmiki też.
    P.S.
    Przypadkiem może się wydawać, że ja się nie naśmiewam. Błąd, naśmiewam się, i to z przyjemnością.

    • Myślę, że obserwowana technika i ludzie w Syrii to tylko drobny fragment możliwości sprawczych rosyjskiego
      oręża.W Polsce jest takie powiedzenie(klasyka) może trochę
      adekwatne do aktualnej, nie do pozazdroszczenia sytuacji niejakiego “Piotrusia” -“Miałeś chamie złoty róg – ostał ci się ino sznur”… Może stąd, nienadzwyczajna fizjonomia – lico?
      Jeden z ostatnich, ale nie tylko “on’ – postawił
      wszystko na kulawego,zgranego w westernach konia i stąd może te rozterki… 🙂

  12. Państwo Islamskie zwróciło się z prośbą do NATO,aby wróciły amerykańskie bombardowania w zamian rosyjskich.W tym kawale cała prawda jak USA walczy z terrorem,Hipokryci!!!

  13. Rosyjskie okręty ostrzał pozycji islamistów,lepiej napisać terrorystów,to pizdiec jak mówią Rosjanie.Gdzie do tej pory jest sławetna 6 flota USA,i co do tej pory zrobili jankesi skoro połowy Iraku niet???

  14. Pytanie.
    Po co strzelać z akwenu morza Kaspijskiego do celów na odległości 1500 km?

    Odpowiedź (teoria spiskowa).
    Dziś w nocy WWP jak zwykle obchodził swoje urodziny na lodowym polu, strzelił siedem goli. Jest to dość logiczne, że na cześć zwycięzców i jubilata został zorganizowany uroczysty salut.

    http://tass.ru/politika/2326051

    Oczywiście niektóre podejrzliwi obywatele mówią, że to był banalny pokaz siły i możliwości. Nieprawda, moi drodzy, to było zaproszenie do dialogu.

    • Kamczatka, zdecydowanie odpowiada mi forma przedstawienia tematu, jest to ten styl, który mi odpowiada. Pozdrawiam.

    • Niezależnie od tego, co to było, “Pretendeńci na Panów Swiata” mają się czego obawiać…
      Szkoda tylko, ży my jesteśmy “z drugiej strony”…

  15. Dziś o godz.22:55 czasu moskiewskiego na kanale “Россия1” cykliczny program “specjalny korespondent”,
    poświęcony m.in. udarowi z akwenu morza Kaspijskiego
    “po pozycjam”, “synów szatana”,sponsorowanych przez
    m.in.Imperium Zła. Pętla na antyhumanitarnej osi zła
    zaciska się…

  16. Dziś jestem “nieco” krytyczny – no może mniej
    hurraoptymizmu, warto czasami zerknąć(zaglądam) na to co piszą
    (w Rosji)ludzie widzący “trochę” inaczej od obowiązującej linii
    oficjalnej, co nie znaczy że “to V kolumna”. Pan Kałasznikow(to pseudo), pisze o sobie m.in. że w “swoim
    czasie” był także na Placu Bołotnym,jednak z innych
    powodów, nie jest mu ‘po drodze’ z ‘mniejszościową
    kolumną”. Krakauer kiedyś w którymś z tekstów,wspominał
    o niejednolitej scenie politycznej w Rosji.
    Cel wspólny – drogi prowadzące do celu, różne,
    bywa że nieco zagmatwane, nieproste…

    http://m-kalashnikov.livejournal.com/2443307.html

    • Wygląda na to, że ten pseudo-Kałasznikow albo były członek национал-большевистской партии Эдуарда Лимонова (zakazana w ROSJI), albo były kolega Сергея Удальцова (dziś pracuje na rzecz społeczeństwa w miejscach nie tak odległych).
      Są jeszcze odmiany, ale mniej więcej na ten sam temat.
      Problem nacjonalistów polega na tym, że próbują “sprywatyzować” pojęcie RUSKIJ MIR i zawęzić go do grupy etnicznej.
      Na Rusi pytanie “Jakiej ty krwi” było pytaniem drugorzędnym. Nie mówiono “Jestem Ruski”, a tylko “Jestem chrześcijaninem prawosławnym”.
      Dla Rosji i liberałowie, i nacjonaliści są niebezpieczne w równym stopniu. Pierwsze sprzedadzą kraj zupełnie, drugi w krwi zaleją.
      Przepraszam, że powtarzam powszechnie znane rzeczy.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.