Ekonomia

Generalny problem ze śmieciami

 Śmieci, w tym w szczególności odpady komunalne są istotnym problemem społecznym, ekonomicznym i środowiskowym. W tym roku w naszym kraju wchodzi obowiązek segregowania śmieci, co oznacza w praktyce odejście od modelu rynkowo-komunalnego i wymuszenie modelu komunalnego z elementami wolnego rynku. Jest to odwrócenie wszystkich dotychczasowych tendencji w zakresie rozwiązań pro efektywnościowych w gospodarce komunalnej – odwrót od z wielkim mozołem wprowadzanych rozwiązań przez cały czas transformacji.

Ponieważ wszystko kosztuje, w tym także segregacja, odbiór, składowanie i utylizacja śmieci, – więc będziemy płacić więcej. Spoglądając na problem śmieci z punktu widzenia systemowego – chodzi o to, żeby zwiększyć procent odzyskiwanych surowców wtórnych, przybliżając się do standardów niemieckich. Prawo unijne wymusza na samorządach podwyższanie opłat za składowanie śmieci nieposegregowanych, – co czyni dotychczasowy model w pełni nieopłacalnym w zakresie obowiązującego nas prawa.

Nie ulega wątpliwości, że sama idea segregowania odpadów komunalnych jest jak najbardziej szczytna, słuszna, potrzebna i stanowi konieczność cywilizacyjną ze względu na ilość odpadków, które zasypują naszą cywilizację. Nie da się wobec rzeczywistości udawać, że ona nas nie dotyczy – odpowiadamy za to, co produkujemy ubocznie i w naszym interesie oraz w interesie przyszłych pokoleń jest jak najbardziej szczelne i restrykcyjne postępowanie ze śmieciami – umożliwiające jak najpełniejsze ich unieszkodliwianie.

Ze względu na to, że nic w naszym kraju nie jest proste – także wprowadzenie ustawy śmieciowej nie jest proste. Mieszkańcy bronią się rękami i nogami przed jakimikolwiek podwyżkami czegokolwiek, ponieważ ledwo dają sobie radę z miesiąca na miesiąc z już obowiązującymi opłatami. Jeżeli dodatkowo wprowadzana jest zmiana cywilizacyjna, jaką jest obowiązek segregacji odpadów – to sama przez siebie wywołuje ona opór, a przynajmniej cichą zgodę na łamanie nowych obyczajów. Po prostu Polacy nie lubią żadnych zmian, zwłaszcza zmian narzucanych, jednakże ze względu na argumenty środowiskowe – prawdopodobnie zgodzą się z faktem, że nowy system to nie jest urzędnicza fanaberia znienawidzonej władzy, ale coś potrzebnego i przydatnego.

Generalnie nie da się inaczej gospodarować śmieciami, albowiem wariant rozwoju cywilizacyjnego zakładający stałe składowanie coraz większej ilości odpadów w końcu doprowadzi do katastrofy ekologicznej – nawet, jeżeli będziemy składować śmieci korzystając z nowoczesnych metod zarządzania składowiskami odpadów komunalnych. Spalanie także nie rozwiązuje w pełni problemu, ponieważ to także obciążanie ekologiczne, a poza tym słuszne są argumenty ekologów i ekonomistów mówiące o marnowaniu potencjału wtórnego wykorzystania surowców, albowiem śmieci to w istocie są pieniądze – dobrze widzą na tym na zachodzie Europy. Musimy stworzyć system, który będzie umożliwiał wtórne przetworzenie i ponowne wykorzystanie dominującej większości nadających się do przetworzenia surowców wtórnych – w szczególności – papieru, szkła, planitu, metali, w tym w szczególności metali kolorowych – niezwykle cennych. Innymi słowy odpowiednie gospodarowanie odpadami może być dla nas bardzo korzystne w znaczeniu cywilizacyjnym, albowiem może w znacznej części zmienić model naszej gospodarki w ogóle – niezwykle surowcochłonnej, co jak wiemy kosztuje i nie jest za darmo. Zmuszenie społeczeństwa i gospodarki do wtórnego wykorzystywania i przetwarzania surowców wtórnych – na masową skalę – to jedno z koniecznych wyzwań cywilizacyjnych, którym nie można się przeciwstawiać, ale popierać je z całą rozciągłością.

Szczegóły wprowadzanego systemu nie mają tak naprawdę znaczenia. Liczy się jego obligatoryjność i powszechność – gwarantująca, że w systemie będzie uczestniczyć ponad 90% społeczeństwa, zarówno w miastach jak i na wsi. Sama koncepcja podatku śmieciowego jest bardzo trudna do wprowadzenia, ponieważ popełniono w systemie pewien błąd. Otóż z niezrozumiałych względów – zdecydowano, że za śmieci płaci się po ich wytworzeniu. Dopuszczalne ustawą metody szacowania ilości wytwarzanych śmieci powodują niepotrzebne emocje społeczne. Zaproponowany system mógłby być uzupełniony poprzez pobieranie opłaty śmieciowej w momencie wytworzenia-sprzedania opakowania danego produktu czy też samego produktu. Po prostu każda rzecz powinna być obłożona opłatą śmieciową, opłacaną w momencie zakupu produktu. Natomiast obecny system opłat od pojemności śmietnika powinien mieć jedynie wymiar subsydiarny.

Jedno nie ulega żadnej wątpliwości – śmieci segregować trzeba, a odzyskiwanie surowców wtórnych to cywilizacyjna konieczność.

2 komentarze

  1. Przy okazji zajęcia się śmieciami, samorządy chcą podreperować swoją kasę.
    Firmy zajmujące się wywozem i składowaniem – też oczekują zysków.
    Mało kto się na tym zna, więc naciągną mieszkańców na tyle, na ile się tylko da.
    Dla ww. SĘPÓW ważny jest wysoki poziom wyjściowy cen za śmieci, które potem będą mogły iść tylko w górę.
    Czy widział ktokolwiek obniżkę cen usług komunalnych sprawowanych w warunkach monopolu lokalnego?

  2. Tak, jak pisze autor artykułu koszty unicestwiania śmieci powinni ponosić również, a może głównie producenci tychże śmieci. Czy tak naprawdę cukierek musi być zapakowany w kilka bardzo kolorowych a tym samym szkodzących środowisku papierków?
    Jednak moim zdaniem problem leży głównie w nadmiernym zagęszczeniu planety Ziemi. Zamiast ponad 7 miliardów mieszkańców wystarczy 2 maksymalnie 3 miliardy a problem zanieczyszczenia środowiska rozwiąże się sam.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.