Gdzie są wnioski z kryzysu?

graf. red.

Gdzie są wnioski z kryzysu? Ktoś gdzieś na końcu świata pół roku temu zjadł niedopieczonego nietoperza (przysłowiowo lub faktycznie – co nie ma znaczenia dla następstw), a konsekwencją jest utrata około kilkudziesięciu milionów miejsc pracy w USA, kryzys gospodarczy o globalnym zasięgu, upadek całych branż gospodarki, kryzys społeczny związany z ograniczenia swobody przemieszczania się i jedna wielka depresja wszystkiego, w co wierzyliśmy, co uznawaliśmy za znany nam świat.

Naukowcy, ekonomiści, dziennikarze, publicyści i politycy – dwoją się i troją w kolejnych wypowiedziach na temat tego, jak należy ratować świat z kryzysu, bo on nie będzie taki sam – już nigdy i trzeba ratować miejsca pracy itd. Państwa uruchomiły olbrzymie fundusze pomocowe, przeważnie drukując pieniądze, na wykup aktualnie zapadających wierzytelności. Jak również na wspieranie tych działów gospodarki i osób fizycznych, które nie mają środków na funkcjonowanie.

Ta wielka inżynieria finansowa odbywa się poprzez ograniczenie polityki monetarnej – kastrującej stopy procentowe w takim stopniu, że każdy kto ma oszczędności, finansuje dług publiczny, ponieważ inflacja jest większa, niż dostępne odsetki. Doszło więc do pewnej fikcji, która pokazuje, że socjalizm miał rację – otóż, nie opłaca się być oszczędnym, zapobiegliwym i przewidującym! To nie ma sensu w warunkach gospodarki opartej na długu, kreowanym z niczego! Z próżni! Po przyciśnięciu guzika! Jak dodamy do tego demokrację opartą na roszczeniowym krzyku napędzanym przez mendia (tu nie ma błędu) – to oto mamy obraz współczesności.

Biadolenie trwa nadal, przy czym zmieniła się narracja, wg. której gospodarki już mogą funkcjonować w zasadzie w sposób otwarty, stopniowo wraca nawet wymiana międzynarodowa, trzeba czekać dnia kiedy będą możliwe loty transatlantyckie i nad kontynentem – do Azji.

Tylko gdzie są wnioski z kryzysu? Jak zwiększyć odporność gospodarek na tego typu szoki, bo już chyba nikt nie będzie lekceważył faktu, że kolejna taka katastrofa jest tylko kwestią czasu? Jeżeli tak, to nie ma żartów i trzeba się zastanowić nad tym, jak zorganizować państwo i społeczeństwo, w tym życie gospodarcze, żebyśmy wszyscy mogli przetrwać tego typu perturbacje w przyszłości?

Najważniejszą przeszkodą jest globalizacja – zakłamany i zbrodniczy dogmat neoliberalizmu nakazujący – otwartość i afirmację różnorodności, jako nadrzędnej dominanty lokalnej! Wszystko po to, żeby było tak samo! A w konsekwencji, żeby zapewnić te same potrzeby, przy pomocy tych samych – masowo produkowanych wyrobów i dostarczanych usług. Nie udało się jednak przekształcić świata, a w tej chwili doszło do tego, że KOMUNIZM w Chinach – triumfuje nad światem „wolności” i demokracji i to on, dostarcza produkty dla całego świata.

Stąd pomysł na skracanie łańcuchów dostaw, przenoszenie źródeł produkcji, bliżej miejsc konsumpcji. Zachód zorientował się, że wysłanie swoich miejsc pracy do Chin, nie było do końca przemyślaną strategią, bo poza zyskami z chciwości dla niewielu koncernów i żyjących z nich kapitalistów, dla społeczeństw on oznacza stratę. Dlatego outsourcing produkcji i usług, powinien być realizowany w takim zakresie, w jakim można kontrolować jego funkcjonowanie. Tego co się dzieje w Chinach, nie jesteśmy w stanie już kontrolować. Zlecanie tam produkcji, powiązane z transferem technologii – umiejętności, to nic innego jak przekazanie ich do wielkiego zasobu ciągle budującej się chińskiej wiedzy. Znane są fabryki, które za płotem firmy zachodniej produkującej licencjonowane wyroby, wytwarzają takie same – różniące się szczegółami i często – ulepszone, pod marką własną lub bez (to częste).

Dlatego to główna KROZYŚĆ Z KRYZYSU – UŚWIADOMIENIE POTRZEB ZAHAMOWANIA I ODWRÓCENIA PROCESÓW OUTSOURCINGU GOSPODARCZEGO.

Oczywiście nie bardzo jest się z czego cieszyć, bo mleko się rozlało. Należy jednak mieć nadzieję, że wydarzy się wiele na rzecz budowy nowego porządku, w którym poszczególne kraje, jak i systemy gospodarcze, staną się o wiele bardziej niezależne od dostaw zza dalekiej zagranicy, której nie da się w żaden sposób kontrolować.

Jako społeczeństwo ponoszące skutki kryzysu spowodowanego kryzysem, mamy prawo oczekiwać, żeby politycy przedstawili wnioski z tego, co się wydarzyło i jak zamierzają zabezpieczyć nas na poziomie – samorządu, na poziomie państwa i na poziomie Unii Europejskiej. Co jest ULTRA ciekawe, tego problemu nie podejmują w obecnej kampanii wyborczej – nawet kandydaci opozycyjni!

27 myśli na temat “Gdzie są wnioski z kryzysu?

  • 17 czerwca 2020 o 05:44
    Permalink

    Niesamowicie trzeźwa ocena.

    Odpowiedz
  • 17 czerwca 2020 o 10:13
    Permalink

    No nie ma wniosków i ich nie może być z tej prostej przyczyny, ponieważ wszyscy wiedzą że nie ma kasy. W marcu dochody z VAT spadły o 20% (z okładem) – to ja się pytam o ile spadną dochody z VAT za kwiecień i za maj ? Przecież to jest horror, nic dziwnego że rząd drukuje pieniądze łamiąc konstytucje. Alternatywą jest to, że nie będa płacić emerytur. Mając jednak na uwadze to, że ryba w Darłowie kosztuje (obiad dla 2 osób) około 190 zł to w ogóle nie ma o czym mówić. gospodarka po pandemii będzie gospodarką inflacyjną, jak ktoś ma kasę niech ją lokuje lub wydaje.

    Odpowiedz
  • 17 czerwca 2020 o 11:13
    Permalink

    Od outsourcingu i globalizacji nie ma już odwrotu. Los USA i Europy jest już przesądzony na korzyść Chin i Azji. Nie można już odbudować przemysłu i instytucji rozwojowych utraconych utraconych kosztem chciwości, zysku i lenistwa. Tzw cywilizacja zachodnia zginie z powodu braku elementarnych umiejętności i zdolności produkcji. W pierwszej kolejności zaznaczy się brak leków, środków farmaceutycznych i aparatury diagnostycznej, później żywności i elektroniki. Dziś USA importują z Chin 95 procent substancji leków i prawie 100 procent antybiotyków. Europa podobnie. Skutki prowokowanego przez Trumpa konfliktu nie dadzą na siebie długo czekać. Chyba, że wcześniej pieprznie to wszystko.

    Odpowiedz
  • 17 czerwca 2020 o 11:47
    Permalink

    Ale jakiego kryzysu ? W Branży turystycznej? Widzieliście co się działo nad morzem w ten weekend? Wy to nazywacie kryzysem? Mowy nie ma… Więc nie nazywajmy tego kryzysem bo to nie jest kryzys, to jest tąpnięcie, po którym sytuacja powraca do normy, a że nie wszystko będzie takie samo – to już inna kwestia. Jednak nie tylko się odbijemy ale myślę że jako gospodarka jeszcze na tym zyskamy

    Odpowiedz
  • 17 czerwca 2020 o 13:17
    Permalink

    Plany chciwych zachodnich hien zakładały przekształcenie Chin, jak i całego bloku wschodniego w wielki folwark z tanią siłą roboczą dla zachodnich elit. Oni sądzili, że komunizm jest tak niewydolny systemowo, że na jego bazie nie da się już nic zbudować, żadnej dobrej gospodarki. Chiny udowodniły, że jeżeli mamy elitę komunistyczną posiadającą wyższą świadomość i ideowe służby, to można zbudować konkurencyjny system wobec zachodu modyfikując nieco gospodarkę, aby nie wykluczała ludzi ambitnych i inteligentnych tylko ich nagradzała. A wszystko pod czerwonym sztandarem. Błędem ZSRR i państw bloku wschodniego było blokowanie umysłów ambitnych i inteligentnych. Rosja poprawiła swoje błędy po ZSRR w nowym systemie, a III RP nie zdołała poprawić błędów PRL, wręcz przeciwnie popełniła jeszcze gorsze, bo nikczemnicy doszli do władzy i zniszczyli cały potencjał odziedziczony po PRL.

    Chciwość kasty oligarchicznej jest tak daleko idąca, że oni nie wyciągną wniosków z kryzysu i nie ulepszą systemu, nie zrobią go bardziej egalitarnym. To społeczeństwo musi wejść na wyższy poziom świadomości i “wymusić” na “elitach” biznesu i na ich politycznych lokajach zmiany, które stworzą prawdziwy egalitarny system. Kartka wyborcza jest dobrym i bezpiecznym narzędziem do takiego wymuszenia, brakuje jeszcze wyższej świadomości społecznej i odpowiedniej bazy politycznej, która by to firmowała.

    Odpowiedz
    • 18 czerwca 2020 o 19:34
      Permalink

      Zgadzam się z opinią że wnioski nie zostaną wyciągnięte,ani przez oligarchów,ani przez społeczeństwo.Tylko niektóre jednostki zrozumiały że jesteśmy pod ścianą,reszta chce nadal się bawić i przeżuwać,żadnego tam wchodzenia na wyższy poziom świadomości.A politycy zapewniają że wyjściem z problemów jest jeszcze więcej tego co było a baza polityczna widząca problem inaczej jest tłumiona.Uważam że symbolem gotowości do zmian są gilotyny,dopóki ich nie ma,to nie ma chęci do zmian,nie ma udanej rewolucji bez głów epigonów starego porządku.Przewracanie pomników to za mało to czynność pozornie rewolucyjna.No ale niedługo pomników może zabraknąć,co wtedy ? jaki surogat zmian zaproponują epigoni libertynizmu,masowe całowanie po butach ? A rzeczywistość skrzeczy,czyli sytuacja będzie się pogarszać,to kwestia czasu jak twierdzi autor.

      Odpowiedz
  • 17 czerwca 2020 o 16:45
    Permalink

    Kryzysy są potrzebne, bo świetnie urealniają każdą sytuację, pokazują rzeczy w rzeczywistym świetle, czyszczą zaległości, które z różnych powodów były tolerowane przez rządzących. Na nieszczęście, coraz większe możliwości rządzących powodują, że nie pozwala się kryzysom na sprowadzenie fikcji i urojeń do rzeczywistości. Są “święte krowy”, które należało już dawno zlikwidować lub rozpędzić, a się je wspiera bez względu na to jak wielką “kulę u nogi” stanowią dla dalszego rozwoju.
    Oczywiście, ochrona antykryzysowa może być potrzebna lub nie, uzasadniona lub nie, lecz w tym względzie (tj. komu dać ochronę, a komu nie) decydują czynniki polityczne, które się nie sprawdzają, gdyż konserwują znaną przeszłość, zamiast być okazją do zmian.

    A wnioski z kryzysu, to komu są potrzebne? I tak kolejnego kryzysu (z dowolnego powodu) nie unikniemy. Być przygotowanym na wszystko, to bezsens, to nie tylko mało efektywne, ale nawet szkodliwe. Brzmi to tak: jak zatrzymać zmiany, które urealniają fikcję zaległości z przeszłości, lub po prostu, jak zabetonować stare i zniszczyć nowe. Ofiary kryzysów muszą być, bo inaczej świat stałby się dopiero beztroski, nieodpowiedzialny i nieponoszący konsekwencji tworzenia fikcji. Kryzys to niczym rewolucja, która powinna dać nową jakość.
    Nawoływania do okopywania się w drogich, antykryzysowych twierdzach, nie uzdrowi sytuacji, lecz opóźni w czasie nieodzowne zmiany.

    Klasyczny już cytat Autora: “Najważniejszą przeszkodą jest globalizacja – zakłamany i zbrodniczy dogmat neoliberalizmu…”, można przyrównać do twierdzeń typu: nieważne czy państwo będzie bogate czy biedne, a ważne, żeby było… – i tu można zawsze wstawić jakieś swoje urojenia lub idee fixe. Skutkować to będzie biedą i niedorozwojem, ale jak się namiesza dobrze w głowach, to dopiero po latach ludzie zrozumieją, że zostali “wystrychnięci na dudka”. Autorze, bez globalizacji, bez odcięcia od głównego prądu zmian na świecie, będziemy znowu w chwale kopać tani surowiec za grosze, odizolowani “żelazną kurtyną” od prawdziwego świata, będziemy wmawiać sobie, że to inni nas oszukują, gdy to właśnie my sami siebie będziemy oszukiwać.
    A na koniec pytanie: jeśli bez globalizacji poziom życia obniży się np. dwukrotnie, to Autor będzie zadowolony?

    Odpowiedz
    • 17 czerwca 2020 o 19:55
      Permalink

      Uff, spojrzałem na to co wypisałem, i znajduję pomyłkę (powstałą przy skracania tekstu).
      Zamiast “bez odcięcia od głównego prądu zmian na świecie”, powinno być “przy odcięciu od głównego prądu zmian na świecie”. 🙂

      Odpowiedz
  • 17 czerwca 2020 o 17:41
    Permalink

    niemcy, juz wyniesli wnioski z tego, co się wydarzyło i jak zamierzają sie zabezpieczyć na poziomie państwa i na poziomie Unii Europejskiej.

    https://www.globaltimes.cn/content/1191211.shtml

    Both countries are pushing for the coronavirus’ containment, economic and social development, and resuming work and production. They’re pressing the “restart” and “fast forward” buttons, (…)
    The virtual talks follow a telephone conversation between Chinese President Xi Jinping and Merkel last week (….)
    Both economies have taken a hit from the pandemic, so they’re prioritizing economic revival efforts where there is substantial potential for cooperation,
    China-Germany trade accounts for about 40 percent of China’s trade with the EU, so forging closer economic ties between the two countries is more pressing than ever,(…)

    autor napisal (…)
    Jako społeczeństwo ponoszące skutki kryzysu spowodowanego kryzysem, mamy prawo oczekiwać, żeby politycy przedstawili wnioski z tego, co się wydarzyło i jak zamierzają zabezpieczyć nas na poziomie – samorządu, na poziomie państwa i na poziomie Unii Europejskiej.

    Odpowiedz
  • 17 czerwca 2020 o 21:42
    Permalink

    daleko od źródeł ten artykuł. USA (nieważne jak, nieważne czy przez ichnich magnatów czy przez CIA,) rozpętały pandemię. To jest źródło nieszczęść. Jak je usunąć? Nie wiadomo nawet,. kto tam rządzi. Prezydent, kongres, deep state, cia, pentagon? kto? studnia zła pluje jadem w mroku, a więc wołanie o wnioski jest wołaniem na puszczy.

    Odpowiedz
  • 17 czerwca 2020 o 22:04
    Permalink

    “Sięgnął też do historii. – My już mamy przykłady, jak się skończyło stawanie po stronie tradycyjnych wartości. To się nazywało Targowica i skończyło się, jak skończyło.”

    Wiadomo: lewactwo (lewica ateistyczna), komuniści i złodzieje tak tylko mogą reasumować… ŻE “Targowica”… 🙂

    Odpowiedz
    • 18 czerwca 2020 o 08:36
      Permalink

      Gwoli wyjaśnienia, BO, bez(wyjętego) odnośnika przytoczony we wczorajszym “linku”- 17 czerwca 2020 o 22:04″ cytat prezentuje się niczym wypięta pupa robotnika
      będącego przypadkowo,zrządzeniem losu na raucie I Sekr. KW PZPR, więc autorem “tych słów” jest
      p. Jacek Dehnel (ach, te brzmiące sławiańsko nazwiska…) wiadomo lewica, jaki odcień, już nie zagłębiam się – https://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Dehnel … Wynotowałem sobie “pare smaczków”…Stypendysta Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci. 🤣 … 🤔

      Mieszka w Warszawie na Powiślu. Jest otwarcie zdeklarowanym gejem. Jego wieloletnim partnerem jest tłumacz i pisarz Piotr Tarczyński[9][10]. W listopadzie 2018 para zawarła związek małżeński w Londynie[11][12].

      W 2019 Dehnel dokonał apostazji[13].

      W dodatku bezbożnik, gnostyk. Ajjjjj!

      Dziś rano usłyszałem w spotach wyborczych jednego z lewicowych kandydatów ‘na urząd” taką pewną narrację o ruskich trollach, za nim stoi pewien gen. z nazwiskiem (ach, te brzmiące sławiańsko nazwiska…) kojarzącym się z ponurymi czasami tuż powojennej Polski Ludowyj, ten poważny “bezpiecznik” po śmierci Stalina gwiazda efiru wolnego świata z Monachium, a swoją drogą ciekawe gdzie było więcej komuchów w RWE czy w https://pl.wikipedia.org/wiki/Radio_Televizioni_Shqiptar 🙂
      https://twitter.com/szymon_holownia/status/1219231802310713344

      Odpowiedz
  • 18 czerwca 2020 o 09:15
    Permalink

    @krzyk58
    Jak zwykle trafiasz “kulą w płot”.
    Ostatnio zauważam, że prawica i lewactwo bardzo często wzajemnie się okładają “Targowicą”. Ani jedni ani drudzy nie pomyślą, że Targowica historyczna to nie była żadna walka o tradycyjne wartości tylko o utrzymanie feudalnego i niewolniczego systemu władzy pana i plebana nad zniewolonym ludem oraz chęć utrzymania stanu posiadania pod berłem jednego z zaborców. Pomijam inne kwestie polityczne.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Konfederacja_targowicka

    A ponieważ komunistów w Polsce praktycznie nie ma, to twoja teza jest błędna. Bardziej pasuje slogan, “prawactwo, katolicy i złodzieje” bo ich jest więcej i to częściej z prawicowych ust słyszę o Targowicy bo opozycja zagraża utrzymaniu przez nich władzy. Kto obce wojska sprowadził do Polski, jak nie prawica (katolicy)? a złodzieje są wszędzie i po lewej i po prawej stronie sceny, oni chyba jedyni są najbardziej pragmatyczni, mają w nosie idee tylko liczy się możliwość ustawienia kosztem innych.

    Odpowiedz
    • 18 czerwca 2020 o 21:19
      Permalink

      @Miecław. Rozrzut może i spory, ale wyimaginuj sobie waćpan że strzelam z kartacza, więc muszą być też jakieś trafienia, nie ma zmiłuj… 🙂

      A, swoją drogą przypominam sobie że “dałem odpowiedź” na powyższy post, być może nie wysłałem, albo poszło na Berdyczów, Bóg raczy wiedzieć! Wszystko TO marność na marnościami, i jeszcze raz marność…

      Odpowiedz
      • 19 czerwca 2020 o 08:18
        Permalink

        @krzyk58
        No nie dziwię się, że z kartacza walisz. Ty średniowieczny umysł inaczej nie potrafisz. 🙂

        Odpowiedz
    • 24 czerwca 2020 o 10:54
      Permalink

      “częściej z prawicowych ust słyszę o Targowicy bo opozycja zagraża utrzymaniu przez nich władzy”
      Hehe… dobre 🙂 Propaganda działa.
      Od ’89 rządzą nami etatyści i socjaliści, a nie żadna prawica. Jedna frakcja pucuje się na europejczyków, druga na patriotów, kopią się po kostkach i wspólnie za naszymi plecami budują nam socjalizm. Ideologia jest narzędziem jak każde inne, dlatego wprowadza się chaos semantyczny, żeby społeczeństwo nie zorientowało się, że jest oszukiwane.
      W latach ’90 mieliśmy podobno wolny rynek, a wyprzedano fabryki za cenę daleko odbiegającą od wartości wolnorynkowej. Ta sama “prawica” twierdzi, że teraz mamy dobrobyt, ale nikt nie chce widzieć, ze to zwykłe szaleństwo na kredyt i cudzym kosztem.

      Odpowiedz
      • 24 czerwca 2020 o 14:47
        Permalink

        Widać, że Pan Krzysztof nie ma pojęcia o prawdziwym socjalizmie, no ale prawicowa propaganda faktycznie działa i takie są efekty. Dlatego z jednym się zgadzam, że specjalnie wprowadza się chaos semantyczny, aby zło kojarzyło się z socjalizmem, a nie z prawicą, kapitalizmem i wolnym rynkiem, dzięki temu mogą oszukiwać naród i robić kapitalistyczne interesy życia. A ludzie dostając jakiś tam respirator ekonomiczny w postaci 500+, czy 300+ sądzą, że mają socjalizm. Jaja jak berety.

        Odpowiedz
        • 24 czerwca 2020 o 19:08
          Permalink

          Miecuś, och Miecuś!

          A kiedy to socjalizm dawał ubogim cokolwiek? Żyjąc w Polsce Ludowej musiałam książki do szkoły kupować, choć właściwie nie ja, bo miałam po bracie starszym, a ten po najstarszym. Książki były te same dla danej klasy. Dziś mają książki za darmo. Książki daje szkoła i pozostają one w szkole.

          Na jedno dziecko moja Matka dostawała jakieś 20zł „rodzinnego”, w czasie gdy pracując zarabiała niecały tysiąc złotych.
          Z przydziału, czyli „za darmo” można było dostać mieszkanie komunalne. Teraz też.

          Owszem, nie musiałam płacić za wstęp do czytelni przybibliotecznej, ale to już wszystko,bo do klubu w Domu Kultury, na zabawę/koncerty/teatr, były bilety wstępu.
          Państwowe parki i skwery były za darmo, ale nie bilety kolejowe i nie te na tramwaj – choć pamiętam jakoś tak mgliście, że we Wrocławiu bilet na tramwaj kosztował swego czasu 10 czy może 30 groszy?

          Socjalizm miał tę właściwość, że człowiek mógł sam na siebie zarobić, bo konstytucja gwarantowała prawo do pracy.

          W mojej pierwszej pracy po prostu do biurka kobiety mającej iść na macierzyński dostawiono krzesło dla mnie, żebym się przez dwa miesiące przyuczyła (każda firma ma swój własny styl pracy) i potem faktycznie pracowałam samodzielnie.

          Ale nic nie dostałam za darmo. Choć jednak nie, bo po przyjściu do pierwszej pracy dostałam na wstępie, tuż po króciutkim kursie BHP, kostkę mydła Siedem Kwiatów – pięknie pachniało, naprawdę – oraz duży ręcznik w kolorze bordo, frote. Była to zachęta dla ludzi, żeby w pracy myli ręce.

          Za czynsz musiałam płacić, za prąd też, choć opłaty te były śmiesznie niskie.
          A! woda była za darmo i ścieki oraz śmieci też. To znaczy, opłaty zawarte były hurtem w czynszu.

          Więc sam widzisz, Miecuś, PiS to o wiele, wiele więcej niż socjalizm. Za 20 złotych na miesiąc nijak nie dało się wyżywić dziecka, nie mówiąc o tym, że także w coś przyodziać. Ale 500+ to już spora kasa i z wydatków na prowiant dla pociechy może zostać co nieco na inne sprawy, czyż nie?

          No to spełnię jeszcze tylko konieczny warunek:
          oby cię..!
          taki owaki!
          Hej! Ha!
          No jak, wystarczy? Zamieszczą..?
          Może dodać jeszcze te berety jak jaja, które Miecusia jak widać nieco uwierają, dajmy na to w głowę. Semantycznie. Czy Ty, Miecuś, widzisz jakąś różnicę między tym, że ma się 500 złotych – albo się ich nie ma? Co ma do tego kapitalizm bądź socjalizm?

          Odpowiedz
          • 24 czerwca 2020 o 21:29
            Permalink

            Tosz p. Dzieju pięknie “nana” dorzuciła do pieca! Rzetelnie, uczciwie napisała jak było, były niektóre jaśniejsze tematy, ale wcale nie było różowo, TO tylko Miecławowa tęsknota (za młodością?) za czymś co przeminęło z wiatrem- na szczęście, nie pozwala spojrzeć prawdzie w oczy, może zbliżająca się nieubłaganie starość nie pozwala na obiektywizm. W latach siedemdziesiątych (tak tak) rozpoczynałem “karierę zawodową” staż
            pracy/służby liczony mam od dnia 01.09.1973 r. (tak, tak..) czyli jeszcze (czy już) za ‘młodego Gierka” pracowałem, ucząc się zarazem.. co kupiłem za wypłatę? kurtkę “Wranglera” na ciuchach w Rembertowie oczywiście ‘nufka-nie smigana” naprawdę, posostało po zakupie niewiele w kieszeni. Pamiętam słowa starych robotników, ‘przed wojną
            to się żyło.. itd. ile w tym prawdy nie wiem, być może fantazjowali niczym dziś Miecław, wszak
            mieli już swoje lata… no, ale powtarzam się -kiedyś już o tym wspominałem.
            Tak więc Miecławie, bujać to my ale nie nas…. 🙂 I jeszcze taka sentencja “” Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą – daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami.” C.K. Norwid. System społ-pol. nie ma żadnego znaczenia. “Urodzony’ rab, zawsze i wszędzie pozostanie rabem, wolny (duchem) Człowiek i w więzieniu wolnym będzie.

            ———————-

            W eseju „What Antifa and the Original Fascists Have In Common” (Co wspólnego mają Antifa i prawdziwi faszyści), Antony Mueller, niemiecki profesor ekonomii, aktualnie wykładający w Brazylii, opisał jak antykapitalistyczne bojówki przebrane za antyfaszystowskie, odsłaniają swój własny faszyzm:

            Po tym jak lewica zaszufladkowała pojęcie liberalizmu i odwróciła jego znaczenie, Antifa używa fałszywej terminologii, by ukryć swój prawdziwy program. Podczas gdy nazywa siebie „antyfaszystowską” i uznaje faszyzm za swego wroga, to ona sama jest najbardziej faszystowskim ruchem. Członkowie Antify nie są przeciwnikami faszyzmu, wprost przeciwnie – są jego autentycznymi przedstawicielami. Komunizm, socjalizm i faszyzm mają wspólnego wroga – kapitalizm i liberalizm. Antifa jest ruchem faszystowskim. Wrogiem tego ruchu nie jest faszyzm, ale wolność, spokój i pomyślność.
            https://bb-i.blog/2020/06/21/antifa/

            Tosz qarfasztfaszbarabasz – ciągle ‘o tym” piszę………….Miecławie.

          • 25 czerwca 2020 o 10:19
            Permalink

            @nana

            Kolejny raz udowodniłaś swoją indolencję umysłową, że nie masz żadnego pojęcia o socjalizmie, jakie są jego założenia, nie masz pojęcia co buduje godność człowieka (z czym mieliśmy do czynienia w PRL), a co degraduje jednostki ludzkie nawet jak dostają respirator ekonomicznych, jak to ma miejsce obecnie. Nie będę ci robił kolejnego wykładu, nikt mi nie płaci za prostowanie prawackich bredni.

            Jedno mądre zdanie napisałaś, bardzo prawdziwe, bo o to głównie chodzi w socjalizmie:
            “Socjalizm miał tę właściwość, że człowiek mógł sam na siebie zarobić, bo konstytucja gwarantowała prawo do pracy.”
            Czyli aby człowiek mógł godnie zapracować na swoje utrzymanie i nie był dyskryminowany oraz nie żył na koszt innych. To co robi PiS to degradacja osobowości Polaków. Wyjaśniał nie będę bo nie mam czasu.

          • 25 czerwca 2020 o 18:40
            Permalink

            @krzyk58

            Nic nie dorzuciła. Ona na oparach intelektu jedzie. 🙂
            Idee mają swoje konsekwencje, więc jeżeli ktoś nie pojmuje semantyki, nic nie poradzę.
            Polecam tobie i @nanie do postudiowania:
            Thorstein Veblen, Teoria klasy próżniaczej, Wyd. Muza SA, Warszawa 2008.
            To jest książka o tej klasie, której tak usilnie bronicie przed świadomością ludu, stąd moje opinie stają wam ością w gardle, a że brakuje wam argumentów to operujecie tematami zastępczymi lub wypaczacie idee, aby chronić interesy kapitału i kościoła. Takie są fakty.

          • 25 czerwca 2020 o 21:50
            Permalink

            Miecławie, jeśli to ‘ta sama “nana”, a wszystkie znaki nie tylko na Niebie/Ziemi wskazują że – TAK
            tooo, niech cię ręka Boska broni (i Przenajświętsza Panienka ma w swej opiece) 🙂 Najsłuszniej
            postąpisz jak wyleziesz ze ‘swojej mazurskiej Gierłoży” z’ witkami splecionymi za dymką”…
            Miecławie nie ma żadnego ludu, nawet bożego a ty wklejasz semantykę marksistowską są ludzie którym w głowie awans w hierarchii społecznej, “na pana” 🙂 do klasy próżn… tzn. przywódczej,używasz mocno przeterminowanych terminów, 🙂 nooo chyba
            ze masz po drodze i na myśli :”tę hołotę” w świecie zachodnim ! 🙂
            Miecławie, to że w waszym TWA nietęgo z logiką widać na przykładzie “tego pana z pod Czeskiej granicy” (nicka nie mam pod ręką, pod tekstem nie ma, a szukać nie chcę, wszak wiemy kogo mam na myśli)
            Wyłuszczę o co mi idzie…Eureka! To “Grzegorz”!! Otóż ten pan w którymś z kom. pozdrawia imiennie wąskie grono człowieków (git-ludzi?) 🙂 wśród których wymienia imiennie @jerzyjj ten pan to ma osobliwy zwyczaj notorycznego atakowania, ‘nieco w sposób chamski” a mocno prostacki p. WEB. Józefa…….. rozumiem że w atakach na Admina solidaryzujecie się z kom jerzyjj? Albo udzielacie cichego przyzwolenia, NO, BO jak mam (TO) odczytać Wasze milczenie…?? (owiec?).
            Na dowód ( może wam oczy zarosły….) przytaczam corpus delicti – “jerzyjj
            25 czerwca 2020 o 07:55
            Permalink

            … web jesteś zwykłym sdssss palantem !!!”

            TWA – zwracam się do Was z apelem…a może byśta ludziska zdyscyplinowali rzeczonego komentatora? 🙂 A? Co stoi na przeszkodzie? 🙂

            MA PRAWO SIĘ WYRAŻAĆ JAK CHCE O MNIE, PORTALU I REDAKCJI. MA BYĆ ZGODNIE Z ZASADAMI WSPÓŁŻYCIA SPOŁECZNEGO WOBEC INNYCH LUDZI. MY ROZUMIEMY I SZANUJEMY EMOCJE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

          • 25 czerwca 2020 o 22:49
            Permalink

            @Krzyk

            Nie pozdrawiałem wąskiego grona, ale zachęcałem do zajęcia stanowiska. Czym innym jest to, że cenię ich zdanie, ale rozumiem że poczuł się Pan zazdrosny. Niestety jest Pan radykałem, od pewnego czasu radykałowie nie są moją bajką. Jest pewien wyjątek. Słowianie. Im, czy też bardziej NAM, należy się, jak psu buda, pewien radykalizm ponieważ jesteśmy zepchnięci w otchłań.
            Ale bez Pana to forum pozbawione byłoby sensu. Naszego.

          • 25 czerwca 2020 o 23:29
            Permalink

            @krzyk58

            Ty się najwyraźniej boisz kobiet! 🙂 Ale to norma u prawiczków.

            Nie sądzę, aby to była ta sama NANA o której myślimy. To podróbka:-)
            Porównaj poziom, nie wierzę też, że aż tak diametralnie zmieniły się jej poglądy na prawicowo-kapitalistyczne.
            Tu masz jej wpis z 2017 roku.
            http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/09/absurdalnosc-robotniczych-postulatow-z-1980-r-a-plony-z-tego-zasiewu-powszechnie-odczuwane-obecnie-chichot-historii/
            Ale co jak co, ja sobie bardzo ceniłem jej komentarze, zanim jeszcze trafiłem na OP.

            A co do Veblena i jego teorii klasy próżniaczej, to nic się praktycznie jego obserwacje i stwierdzenia nie zestarzały. Można by rzec nawet, że historia zatacza koło, choć w trochę nowocześniejszej wersji. A Anglii np. nie ma już takich przytułków. 🙂
            https://demotywatory.pl/5007008/Jedna-z-najnizszych-form-zakwaterowania-w-przytulku-dla

  • 18 czerwca 2020 o 21:41
    Permalink

    w tej polemice staję po stronie miecława, gdyż przyczyną upadku komunizmu w Polsce Ludowej był brak a nie nadmiar “komuchów”. Teraz będzie na odwrót, przyczyną następnego upadku porządku sanacyjnego będzie nadmiar “solidaruchów” tak jak przyczyną poboczną prawie wszystkich upadków Polski był, jest i będzie nadmiar katolików.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.