Polityka

Festiwal poparcia i zohydzania czyli pocałunki śmierci i dobre rady?

 Rozpoczął się festiwal poparcia dla byłego jedynie słusznego kandydata w wyborach prezydenckich. Jeden z minionych jedynie słusznych pośpieszył na spacer do belwederskich ogrodów, gdzie pogrążył się w dyskusji z obecnym już byłym jedynie słusznym. Na pewno było to ciekawe spotkanie, udostępniono z niego niewielką relację. Oczywiście spostrzeżenia pana minionego co do przyczyn katastrofy obecnego pana jedynie słusznego są logiczne i nie ma co z nimi dyskutować, jednakże zastanawia to, dlaczego zostało tu wyrażone poparcie? Przecież w tym przypadku może to być pocałunek śmierci, w tym znaczeniu, że owszem – potrzebna jest mobilizacja zwolenników, ale niektóre nazwiska, w tym nazwisko byłego jedynie słusznego, który swego czasu był oskarżany o kpiny z samego Ojca Świętego, wspólnie z jednym ze swoich ministrów – to raczej nie jest dobry, ani nawet neutralny pomysł, jeżeli idzie się na wojnę o wszystko z kandydatem prawicy, której jest bliżej do ww. autorytetu.

Z pomocą nadciąga także koalicjant, którego kandydat w wyborach, aczkolwiek człowiek rozsądny i z dużym potencjałem politycznym – jak zawsze nie zrobił żadnego liczącego się wyniku. Jednak partia szybciutko się zreflektowała i już jest sukces. Ciekawe na ile głosów przekłada się takie poparcie? Z pewnością trochę tego jest w Ochotniczych Strażach Pożarnych i Kołach Gospodyń Wiejskich i innego typu, zasłużonych instytucjach lokalnych. Jeżeli do tego dodamy rodziny, na pewno zbierze się około miliona głosów. To potencjalnie bardzo dużo, oczywiście pod warunkiem, że ten elektorat pójdzie, a może być z tym problem, ponieważ bardzo łatwo jest tym przeważnie miłym i ciężko pracującym ludziom przypomnieć, że ze względu na decyzję pana jedynie słusznego, będą pracowali do 67-ego roku życia.

Aktywizują się także i inne środowiska, dla których często taka manifestacja dzisiaj, może okazać się ryzykowna jutro, ponieważ zależą od dotacji publicznych. Jednakże nie zraża to całego grona artystów i naukowców, którzy w ramach swojej sytości głosują prawie zawsze na kandydatów systemowych.

Zastanawia Kościół dominujący, który z niezrozumiałych powodów zachowuje się w sposób dla siebie niestandardowy. Tj., nie daje wiernym odczuć jakie rozwiązanie uważa za lepsze, chociaż posiada do tego wszelkie niezbędne narzędzia i chyba już powoli, gdzieniegdzie  PRZEBIJA SIĘ DO ŚWIADOMOŚCI DECYDENTÓW I WIERNYCH, że brak stanowiska jest także stanowiskiem. Takie mamy realia ustrojowo-polityczne, nikt a zwłaszcza jedna z wiodących instytucji dla życia Polaków nie może zapominać w tym kontekście o swojej odpowiedzialności.

Zdaje się, jak na razie „ziemia radomska” zawiodła pana jedynie słusznego, bo chociaż pani premier osobiście starała się tam o zaufanie wyborców dla pana jedynie słusznego, to wynik był raczej dość pospolity.

Ciekawe ile będzie jeszcze takich pocałunków śmierci w tej kampanii? Wiadomo, że stary lew w tej chwili żąda poparcia od wszystkich zwierzątek na sawannie, jednakże to nie jest tak, że każde poparcie wiąże się tylko i wyłącznie z samymi plusami. Przykładowo poparcie minionego jedynie słusznego, to raczej nie tylko pocałunek śmierci, ale przede wszystkim wrzucenie biegu jałowego, ponieważ ten pan już nawet nie jest kojarzony z lewicą, w zasadzie nie jest kojarzony z niczym poza wspomnianym zachowaniem humorystycznym lub licznymi pobytami w krajach za naszą wschodnią granicą, gdzie jak wiadomo różnie bywało, co przynajmniej można stwierdzić po relacjach.

Równolegle kampania zohydzania pretendenta do jedynie słusznego urzędu nabiera nowej prędkości, w tym znaczeniu, że pojawia się coraz więcej gadających głów, które zaczynają rozpoznawać u pretendenta wilcze oczy lub zęby i innego tego typu atrybuty. Trzeba pamiętać jak skandalicznie prymitywnie wyciągnięto kwestię pochodzenia małżonce pretendenta, co samo w sobie pokazało, że nie ma granic w kampanii negatywnej. Co ciekawe, prawie wcale nie spotkało się to z negacją, ze strony – przecież wolnościowego i tolerancyjnego establishmentu.

Oprócz festiwalu poparcia, pocałunków śmierci i zohydzania mamy jeszcze – rzadko pojawiające się dobre rady. Po pierwsze jeszcze nie wszystko stracone, to półmetek, co prawda nastąpiła nieoczekiwana zmiana miejsc, jednakże – można jeszcze to wygrać. Bo taka jest prawda i pan jedynie słuszny, jeżeli nie chce być byłym i minionym jedynie słusznym, powinien słuchać się głównie tych ludzi, bezwzględnie jak taran – wyrzucając i odtrącając wszystkich malkontentów, w zasadzie nawet powinien wymienić cały sztab, ponieważ po prostu został okłamany z tym napompowaniem poparcia. Nie ma znaczenia, kto go okłamał, liczy się to, że pozwolono na kojarzenie osoby jedynie słusznego z rzekomo bardzo wysokim poparciem, co przy mizernej kampanii wyborczej, dało taki efekt, jaki dało. Jednakże przewaga stu iluś tysięcy głosów, to tak naprawdę przewaga statystyczna. W grze wielkimi liczbami – to nie jest nawet kichnięcie, można powiedzieć, że to granica przypadku, albo dobrze przeprowadzonej kampanii internetowej.

4 komentarze

  1. Jeśli ten kandydat będzie miał takie rady dla młodych ludzi jak na tym filmiku … to może lepiej niech może przegra.

    https://www.youtube.com/watch?v=lTl-axSB4as

  2. Tylko Palikot miał dobry program ale przepadł bo nie było wiadomo kiedy mówi prawdę. Pozostali kandydaci nie warci uwagi. Wybieramy jak zawsze mniejsze zło. Kto będzie tym złem mało ważne.

  3. Tu nikt nie ma dobrego programu.
    Politycy nas oszukuja.
    Ludzie poczytajcie sobie zasady kapitalizmu.
    1,co to jest kapital
    2, ruch pieniedza
    2,kosztu funkcjonowania
    kredytu
    3,sila robocza
    4,kreakcja dlugow
    5prawo pracodowcy
    6, prawo do wlasnosci
    7maksymizacja zyskow
    8 kurupcjogonnosc przetargow publicznych
    9 kapital jako determinator w kreowaniu zyskow.
    .Moze spoleczenstwo zrozumie,ze to sa ponozne zyczenia politykow.

    Zycie to walka.

  4. krolowa bona

    A toz to “targowisko proznosci” albo “Nieboska komedia” Dantego Allegeri ….

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.