Fasadowo-medialna demokracja elit sama w sobie nie może być aksjomatem

Fasadowo-medialna demokracja elit sama w sobie nie może być aksjomatem, o który będziemy się spierać i do którego będziemy się stale odwoływać. W przypadku państwa, które jest w stanie ciągłego, permanentnego zagrożenia, najważniejsze jest zapewnienie jego sprawności, efektywności i wydajności w budowie swojej własnej siły, a w konsekwencji pozycji. Jeżeli mechanizm demokratyczny nie działa, albo ogranicza możliwe do uzyskania wyniki, to należy się zastanowić nad tym, na ile jest nam potrzebny? Do takiego wniosku doszedł kiedyś w maju Józef Piłsudski, prawdopodobnie rozumie to pan Jarosław Kaczyński i kilka znamienitszych osób w kraju. 

Wiele bowiem można powiedzieć o naszej demokracji, jednak fakt bezsporny jest banalny – oto właśnie ona wyczerpała swoje możliwości. Jesteśmy w klinczu, w którym Konstytucja i instytucje państwa wyrosłego w Magdalence, a później zaklepanego przy Okrągłym Stole, to już za mało na aspiracje polityczne dużych grup ludności. Trzeba bowiem mieć na uwadze fakt, że jednak „ktoś” na Prawo i Sprawiedliwość głosuje. Dlaczego państwo miałoby być głuche i ślepe na postulaty polityczne tych ludzi? Mamy udawać, że nie mają prawa uczestniczyć w życiu publicznym? Przecież to byłoby podeptanie fundamentu demokracji, jakim jest równowaga głosów, uczestniczących w niej ludzi. Jeżeli większości bardziej pasuje modyfikacja ustroju w kierunku autorytaryzmu, opartego np. Na modelu rozbudowanych uprawnień Prezydenta – jak we Francji, to proszę tego nie nazywać atakiem na demokrację. To po prostu modyfikacja systemu ustrojowego państwa. Mniejszość powinna zaakceptować wolę większości. Czy nie o to chodzi w demokracji? Rządach większości?

Obecną sytuację doskonale podsumował pan Paweł Kukiz, w kontekście pytania o obligatoryjność referendum. Jeżeli obecna opozycja przez dwie kadencje nie była w stanie wprowadzić tego rozwiązania do systemu prawnego, to niech dzisiaj nie roni krokodylich łez nad systemem prawnym  w kraju. Obiektywnie oceniając stan spraw, to opozycja sama wykreowała sobie Lewiatana jakim okazała się zjednoczona prawica, pretensję mogą mieć sami do siebie. Po prostu ktoś inny ma większe zęby i szybciej nimi operuje. Jak można mieć o to pretensję? 

Bezwzględnie klasa polityczna się nie sprawdziła, to co obserwujemy to wzajemne wyrzynanie się ludzi, którzy stanowią elitę. To zarazem dobrze jak i źle, ponieważ nie ma jeszcze mechanizmu na wyłonienie nowych elit, a po stracie istniejącego potencjału – będziemy mniej sterowani. Proszę pamiętać, ci ludzie to ELITA, a jeżeli to jest elita, to strach myśleć jakie są w naszym kraju MIERNOTY.

Prawo i Sprawiedliwość w swoich działania zmierza do przewartościowania spraw ustrojowych w Polsce. Można się z tym nie zgadzać, można być oburzonym na formy w jakich to się dokonuje, można utyskiwać na postawę pana Prezydenta – jednak kierunek generalny jest konsekwencją, tego co już się dokonało tj. zabójstwa lewicy. Prawica porozumiała się przy komisjach śledczych i przy wyborach prezydenckich na derogowanie lewicy ze sceny politycznej, ci panowie popełnili te czyny wspólnie i w porozumieniu. Niech dzisiaj nie udają oburzenia i nie mówią o wielkiej krzywdzie. Jakie to śmieszne, że słabsza część, tej uchodzącej za neoliberalną prawicy – dzisiaj słyszy pod swoim adresem „Komuniści i złodzieje”! Jest to zarazem miód na uszy skrzywdzonych przed laty, ludzi którym ukradziono kraj, godność a dzisiaj odziera się niektórych z nich z i tak niskich emerytur. Przecież system, jaki obecnie buduje partia rządząca, w swojej idei głównej nie będzie się różnił niczym od tego, na czym była oparta Sanacja i PRL! Czy to nie jest triumf idei autorytaryzmu? Zarazem czy to nie jest usankcjonowanie tych wcześniejszych „odstępstw” od demokracji? 

Być może rzeczywiście lepiej w naszych realiach sprawdziłby się system, w którym mielibyśmy silny ośrodek władzy autorytarnej? Z równoczesnym stworzeniem gwarancji dla podstawowych praw i wolności człowieka i obywatela? Model fasadowo-medialnej demokracji elit, w którym nie jesteśmy w stanie osiągnąć konsensusu nad sprawami fundamentalnymi i strategicznymi dla państwa jest już dla nas obciążeniem. W XVII wieku Rzeczpospolita nie była w stanie zmienić modelu władzy, co kosztowało nas utratę państwowości. Ponieważ umacniające się państwa scentralizowane, oparte na afirmacji administracji – po prostu nas okradły i rozerwały. Rzeczpospolita sejmikowa nie była w stanie się oprzeć infiltracji obcych sił, szpiedzy, zdrajcy i wrogowie byli wszędzie, – warto o tym pamiętać, że na najwyższych szczytach władzy państwowej i kościelnej również! Jeżeli ktoś myśli, że dzisiaj jest inaczej jest w poważnym błędzie. Właśnie dlatego się nie udaje, ponieważ pewni ludzie którzy tworzą retorykę konfliktu, mają już mieszkania za granicą, a w kieszeniach marynarek często mają obce paszporty. To jest przekleństwo naszego kraju, który jest traktowany przez dużą część elity, jedynie jako płachta sukna, z której można krajać – ile się da.

To przecież jest bardzo ciekawe, że „jakoś tak się stało”, że Polska w chwili strategicznie ważnej dla całego kontynentu, gdy Unia Europejska na nowo formatuje swój paradygmat – jest pogrążona w jałowych i emocjonalnych sporach wewnętrznych. Jak to było możliwe, czy już nikt nie pamięta o co był ten konflikt od początku? Co więcej, jeżeli się zastanowimy co jest w nim główną wygraną, to dopiero robi się ciekawe. Przecież jest oczywistością dla wszystkich, że po wygranej jednej ze stron, druga strona nie zniknie w czeluściach piekielnych! Właśnie na tym polega nasz dramat, że to jest wielka karuzela, która nie przestanie się kręcić do kolejnego poważnego resetu. Na naszych oczach rozgrywany jest scenariusz jak załatwić Polskę i poróżnić Polaków – niczym i o nic, ale skutecznie i realnie. Tak, że zajmują się sami sobą, pielęgnując urazy i nienawiść, załatwiając się „do wewnątrz”, zamykając się w kociołku – już jak się okazuje podgrzewanym drogim amerykańskim lub katarskim – rzekomo wspierającym terroryzm gazem!

Popatrzmy więc na stan państwa z perspektywy aksjomatów, ale nie w sposób dogmatyczny. Dotychczasowy model wyczerpał swoje możliwości, wewnętrznie powoduje już destabilizację państwa. Najlepszym dowodem na jego słabość jest to, co udało się zrobić dobrej zmianie i to bez zmiany Konstytucji! Jeżeli do tego dodamy presję zewnętrzną na nasz kraj, która będzie narastała, to musimy mieć świadomość, że od systemu zarządzania zależy bardzo wiele. Fasadowo-medialna demokracja już wyczerpała swoje możliwości, jest dla nas wręcz obciążeniem, ponieważ pozwala naszym konkurentom w Unii Europejskiej wpychać się ze swoimi chorymi doktrynami społecznymi i ideologicznymi do naszego kraju, w imię oderwanych od rzeczywistości rzekomych wartości, które stawia się wyżej, niż prawo państw do samostanowienia. 

Na to wszystko nakłada się jeszcze długim cieniem to wszystko, do czego coraz głośniej nawołuje część naszej opozycji. Nie możemy sobie pozwolić na sytuację, w której nawoływanie do gwałtów i przemocy staje się czymś standardowym w naszym życiu publicznym. 

Najlepiej byłoby, jakby oni wszyscy odeszli z polityki, problem polega jednak na tym, że nie ma innej elity, która mogłaby przejąć odpowiedzialność za kraj. Rosja ma swojego Władimira Putina, Ameryka ma Donalda Trumpa, a Polska? … no właśnie… To jest naprawdę smutne. Proszę zapamiętać – zmieńmy ten system, zanim jakiś inny system narzuci nam znowu kajdany niewolnictwa. Trzeba odrzucić te elity, należy wybrać ludzi zdolnych do pragmatycznego myślenia i realnej zmiany polityki.

36 thoughts on “Fasadowo-medialna demokracja elit sama w sobie nie może być aksjomatem

  • 21 lipca 2017 o 06:10
    Permalink

    Znakomite podsumowanie! Własnie o to chodzi! Walczmy z naszymi wrogami rękami innych naszych wrogów!

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 06:37
    Permalink

    Widzę że i Krakauer się miota w karuzeli niemożności! Kto odejdzie od “koryta” ,chyba tylko śmierć polityczna ich wyzwoli,i to nie wszystkich.Bo białe jest czarne i czarne jest białe. Od 89 r.ci sami ludzie raz są tu a raz trochę dalej.Kłótnie w tej samej POPISOWSKiej “rodzinie”i Kościół który na tym wygrywa! Społeczeństwo obywatelskie w sprytny sposób zamieniono w Naród!

    Odpowiedz
    • 21 lipca 2017 o 08:20
      Permalink

      Włodku. Co znaczy wyświechtany ,głupi frazes “społeczeństwo
      obywatelskie”, tfu! 🙂 w analogii do Narodu?
      Wszak Nam Polakom idzie o to byśmy byli jednolitym(DUMNYM) Narodem
      w morzu unijnego bezhołowia……………………………………………..
      Sposobem interpretacji Włodku, zdyskwalifikowałeś się jako poważny komentator, może to i dobrze widzimy że “Włodek jest nagi”…

      Odpowiedz
      • 21 lipca 2017 o 09:05
        Permalink

        Mnie uczono że społeczeństwa dzielą się na klasy,warstwy i grupy społeczne! A operowanie pojęciem Narodu( w czym lubują się narodowi konserwatyści i oczywiście Kościół) jest zamazywaniem nierówności społecznych i co za tym idzie interesów.A skoro sdsdsdsdsdasdsdsadasdasdasdasdasdasdasdasd, to i ja mogę być nagi,co prawda według krzyka! Pozdro!

        Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 06:48
    Permalink

    To powinno być dzis na pierwszych stronach gazet…

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 07:06
    Permalink

    Milo wiedzieć ze polski głos Kremla popiera PiS, a antoni ma kryptonim Anton Siemionowicz

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 08:00
    Permalink

    Już gorszych elyt jakie posiada PO i PSL to nawet ze świeczką nikt nie znajdzie.

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 08:23
    Permalink

    @y55. Gdybyś posiadał więcej “kiepełe” – nie byłoby cienkich aluzji..
    a tak, jest jak jest. Niestety!

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 08:28
    Permalink

    Otóż PiS robi dzisiaj z państwem to co pragnęły zrobić wszystkie partie polityczne rządzące Polską od ćwierćwiecza. Nie czyniły tego bowiem, pamiętając czasy realnego PRL-u, obawiały się sprzeciwu i odpowiedzialności za wyrządzone szkody. Do takiego szkodnictwa musiały dochodzić powoli i stopniowo. W 1990 roku trzeba było rozwiązać wydziały przestępstw gospodarczych w jednostkach policji, by nie przeszkadzały swoistej koncepcji prywatyzacji. Później przełknęliśmy Narodowe Fundusze Inwestycyjne, dalej wielki przekręt funduszy emerytalnych, martrioszki trójszczeblowego samorządu terytorialnego i parę innych kwiatków. Dzisiaj już za normę uważamy piramidy finansowe. Nikogo nie gorszy już niezdolność do zaspokojenia własnym wydobyciem krajowego zapotrzebowania na węgiel kamienny zaś zastąpienie gazu tłoczonego rurociągami jego droższym, transportowanym przez oceany, skroplonym zamiennikiem uznajemy za wyraz naszej właśnie zdobytej energetycznej mocarstwowości. Dzisiaj “grupa trzymająca władzę” sięga po prawa i wolności obywatelskie. Wywołuje to wprawdzie publiczne protesty, ale tylko jakiejś nielicznej inteligencji w odświętnych ubraniach. Protesty z poszanowaniem ustawowych zakazów i bez użycia przemocy. Takie zaś władza potrafi ominąć. Kiedyś rządy PiS-u się skończą, nawet gdy sięgać będą po orzekanie o ważności wyborów przez ich własne partyjne komitety. Jednak nie łudźmy się że ich następcy zechcą zrezygnować z PiS-owskich “zdobyczy ustrojowych”. Każda bowiem władza pragnie takiego ustroju. Ustroju samowoli i bezkarności władzy. Państwa zbudowanego według amoralistycznej idei Machiawevellego, lecz chroniącego interesów władcy. Niestety , tak radośnie bawiący się politycy nie zauważyli że Polska nie egzystuje w próżni. Pajdokratyczna Republika Macondo otoczona jest bowiem narodami mającymi do niej i roszczenia terytorialne i apetyt na jej zasoby. Natomiast stan w którym coraz większa liczba obywateli uznaje swoje państwo za zło konieczne jest wymarzoną okazją dla niechętnych sąsiadów. Nasi przodkowie przećwiczyli to już nie jeden raz.

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 09:38
    Permalink

    Zagłębiamy się w opary Republiki Macondo.

    Amen.

    Takie są realia.

    A cyrk, który się odbywa w gmachu Parlamentu to tylko spektakl kabaretowy.

    Niestety, ze smutnymi konsekwencjami dla zwykłych ludzi.

    Bo nie ma działań wzmacniających Państwo REALNIE, tylko gadanina.

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 09:49
    Permalink

    Wychodzi na jaw ponura prawda o szkodliwej roli Solidarności w Piskiej historii. Stworzona przez CIA i jej V kolumnę na czele z Sorosem i z decydującym poparciem kościoła miała na celu zamienienie Polski w kolonię światowej finansjery i bazę wypadową do agresji na Rosję. Zaćmiono umysły ludzi sloganami gdańskich postulatów strajkowych i pustymi obietnicami kolorowych świecidełek wolnego świata. W pierwszym rzędzie odebrano fundament istnienia kraju czyli przemysł, zaplecze rozwojowe i doskonałe, sprawdzone kadry menadżerskie. Straty już nie do odrobienia. Przy okazji ograbiono kraj z majątku, dorobku powojennych pokoleń, doprowadzono do nędzy i beznadziei miliony, skłócono na zawsze Polaków, zmącono ich umysły ciemną władzą proboszczów i polskojęzycznych mediów, kłamstwa, manipulacji i propagandy. I tak już pozostanie.

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 11:07
    Permalink

    …solidarność, kościół, kościół,solidarność….. Ludu(smoleński) ile można? Poszukajmy rzeczywistych współsprawców…
    TAM NIE LINKUJEMY. WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 11:39
    Permalink

    Smutna refleksja naszego felietonisty. Ale te wnioski: “Być może rzeczywiście lepiej w naszych realiach sprawdziłby się system, w którym mielibyśmy silny ośrodek władzy autorytarnej? Z równoczesnym stworzeniem gwarancji dla podstawowych praw i wolności człowieka i obywatela?” – ich nie da się pogodzić.
    Nie jest możliwe na postyropianowym jałowym gruncie intelektualnym z fanatykami religijnymi stworzyć oświeconej władzy autorytarnej godzącej się na stworzenie gwarancji praw i wolności człowieka i obywatela! Jedno wyklucza drugie! Ich cel to państwo wyznaniowe, bóg w preambule do konstytucji i kodeks prawa kanonicznego jako prawo obowiązujące wszystkich Polaków. Symptomy tego już mamy w przypadku ingerencji w ustawę antyaborcyjną i in vitro. Kiedyś chyba to nawet ks. Rydzyk oświadczył, że jego, prawo świeckie, jako katolika nie obowiązuje. A to dopiero początek.
    A zaczęło się wszystko szturmem na wprowadzenie katechezy w szkole i na koszary. Dowód – oto taki cytat: ” W posłaniu do żołnierzy, kombatantów i weteranów Polskich Sił Zbrojnych, wygłoszonym 31 stycznia 1991 r. z racji wyniesienia do godności biskupiej, S. L. Głódź powiedział m.in.: “Przywracaniu Wojska Narodowi musi towarzyszyć przywracanie Chrystusa Wojsku Polskiemu – wypełnienie go duchem wartości chrześcijańskich (…) Chrystus puka dziś do drzwi polskich koszar i instytucji wojskowych (….) Ludzie pragną widzieć oficerów i żołnierzy rozmodlonych, ze śpiewem religijnych pieśni na ustach”. Podczas pobytu w 61. Pułku Lotnictwa Szturmowo-Bombowego rozwinięcie tej myśli znalazło swój wyraz w następujących słowach homilii: “Dążymy do wprowadzenia Boga do koszar, a wojska do kościołów”. Źródło: dziś Przegląd Społeczny 1994, nr 6, s. 117.
    Teraz załatwiają sądy, w kolejce czeka jeszcze nie ruszone i zamrożone szkolnictwo wyższe. I tak kolejno, kolejno będą zawłaszczać obszary państwa dla jedynie słusznej religii.
    Panie Krakauer proszę też nie porównywać tego co zamierza PiS do PRL, bowiem system PRL był faktyczną próbą stworzenia państwa oświeconego zarządzanego przez wybranych przez lud przedstawicieli. Nadzieje były ogromne, niestety partia została opanowała przez karierowiczów a wrogów wolności i rozwoju było zbyt dużo, aby naród Polski podnieść na wyższy poziom intelektualny, wolny od religijnych ograniczeń poznawczych.
    Niestety jest to cena jaką płacimy za destrukcyjne działania zachodu wobec Polski, cena kapitalizmu i głupoty Polaków.
    – Wypada też obiektywnie zauważyć, że religia może stać się podstawą wyzwolenia się Polski od ekonomicznej i destrukcyjnej zależności od Zachodu, tak jak kiedyś miało to miejsce w Iranie. Efektem będzie ograniczenie praw kobiet i nie tylko. Za to co się obecnie w Polsce dzieje negatywnego z każdej strony odpowiada zachłanny Zachód ze swoim imperializmem kulturowym i gospodarczym oraz kk ze swoim prozelityzmem generującym konieczność podporządkowania swoim imperialnym celom co raz większych obszarów kultury i życia społecznego.

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 14:40
    Permalink

    Niezwykle mądrze napisane. Trafiłem tutaj zachęcony przez waszych wrogów, lansujących różne dziwne teorie. Rzeczywiście jak na głos Moskwy w Polsce, to piszecie raczej w sposób wyjątkowo ostrożny…

    Odpowiedz
    • 21 lipca 2017 o 14:58
      Permalink

      A nie przyszło ci do głowy, że może to jest jednak głos Polski i narodowy. Zobacz jak Niemcy pięknie rozgrywają swoje interesy kosztem Polski i Europy. Może wtedy wiele zrozumiesz? Warto aby każdy Polak wysłuchał tego ciekawego wykładu prof. Marczaka.
      Powrót kwestii niemieckiej – Polska, Europa, Świat (1/2)
      https://www.youtube.com/watch?v=Tsi-xFTTNZY
      https://rudaweb.pl/index.php/2017/07/16/zdrada-trybunalska-kasty-sedziowskiej-przerobili-ofiary-w-oprawcow/

      Odpowiedz
      • 21 lipca 2017 o 15:23
        Permalink

        Wyborcza i Natemat napisały kiedyś że jesteście filiami GRU/FSB

        Odpowiedz
      • 21 lipca 2017 o 15:36
        Permalink

        Sam musisz ocenić i wyrobić sobie zdanie czytając felietony Krakauera. Ja trafiłem na OP przez przypadek, ktoś gdzieś tam link wkleił, wszedłem i tak zostałem, bo widzę, że interes Polski jest tu najważniejszy. Moim zdaniem jest to chyba najbardziej wyważony i obiektywny felietonista, z jakim można się w sieci spotkać.

        Odpowiedz
      • 21 lipca 2017 o 16:01
        Permalink

        @Miecław. …. że może to jest jednak głos Polski i narodowy..daj Boże…
        Miecławie jak pogodzić powyższe, słuszne zresztą stwierdzenie,
        z lewacko – trockistowską retoryką “Wlodka’, że pozwolę sobie
        przytoczyć rodzynek intelektualny “Społeczeństwo obywatelskie w sprytny sposób zamieniono w Naród! Wot,wot… 🙂 retoryka niczym
        z połączenia ‘Otwartej Rzeczypospolitej” z Sorosem’………………………..
        🙂

        Odpowiedz
      • 21 lipca 2017 o 16:55
        Permalink

        @krzyk58. Nie dostrzegam w retoryce wlodka lewacko-trockistowskich treści. On ci wyjaśnił o ile dobrze pamiętam, co miał na myśli racjonalnie i nie widzę tu sprzeczności. Dla mnie społeczeństwo obywatelskie jest świadome swoich narodowych korzeni, ale i niwelujące jego klasowość, która jest teraz odtwarzana za zgodą kk. Znowu baldachim zasłania ci ostrość widzenia:-)
        – Wiesz doskonale, że największymi narodowcami po wojnie w PRL byli komuniści i socjaliści, którzy w porozumieniu ze Stalinem wywalczyli obecny kształt Polski oraz względną suwerenność w bloku państw socjalistycznych, a także postarali się o odbudowanie Polski i jej homogeniczność narodową. Tego nie rozumiał katolicki internacjonalistyczny i kosmopolityczny kościół i ludzie z nim związani oraz lewacko-trockistowska grupa. To oni po otumanieniu narodu doprowadzili do zburzenia podstaw układu międzynarodowego gwarantującego nam bezpieczeństwo granic. Otwórz oczy, bo za chwilę będziesz bardziej zaślepiony niż WPK czy ten, który się obecnie pojawił WPNK. Nie można polskiego interesu narodowego łączyć tylko z prawicową ideologią, bo to jest fałsz. Prawicowi narodowcy, w tym katoliccy, nie mają monopolu na reprezentowanie polskiego interesu narodowego, bowiem tak samo prawo do tego ma prawdziwa lewica (nie prawactwo watykańskie czy lewactwo jewropejskie):-)

        Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 16:16
    Permalink

    Won komuchy. Znajdzie się sznur na wasze mordy kanalie!!!!!!!!! Od dzisiaj macie nowego wroga – mnie Wielka Polska Narodowo-Katolicka. Proszę mnie nie mylić z Wielką Polską Katolicką, tego śmiecia zwalczamy, jest zbyt mało wyrazisty. Precz z komuną, niech żyje Obóz Narodowo Radykalny!

    Odpowiedz
    • 21 lipca 2017 o 16:55
      Permalink

      Widzę że rośniecie w siłę ,krzyk ideolog walki z lewactwem i te niedobitki sanacji.Jarek się wkurzy bo na prawo może być tylko ściana.Marny wasz los a jak ruszy armia prawdziwych katolików Ojca Dyrektora to “pizdiec,jesteśmy w żopie”

      Odpowiedz
      • 21 lipca 2017 o 20:22
        Permalink

        Eeeeeeeeeeee tam! Po prostu Włodku niewłaściwie diagnozujesz źródła zagrożenia, to nie katolicy to nie o.Rydzyk – Aaaa …. Unia Europejska jest naszym zagrożeniem. Jej fiskalno-redystrybucyjny model gospodarczy jest niewydolny. Przedsiębiorczość ludzi ogranicza panoszący się socjalizm, a owoce ich pracy przejadają etatyści.

        Biurokraci generują wciąż nowe przepisy i regulacje skutecznie dławiące gospodarkę. Na skutek kumulacji tych czynników Europa coraz bardziej odstaje od światowej czołówki. Burzony przez lata tradycyjny porządek społeczny runął. Mające go zastąpić, a forsowane przez „lewicowych intelektualistów”** nowinki społeczne budzą co najwyżej wzgardę i politowanie. Zachód oderwał się od korzeni, zapomniał skąd jest, zagubił się. W nic nie wierzy, jedynie trwa. Ogarnął go nihilizm, podpadł w zepsucie i dekadencję. W relatywizacji pojęć zamienił dobro ze złem. Dlatego niechybnie zginie.
        Być może koniec nadejdzie szybko, za sprawą wzmiankowanych już „uchodźców”. Wojna kultur już trwa.

        To walka, w której społeczeństwa umierającej Europy, sparaliżowane niemocą, usypiane kłamstwami mediów i polityków, okłamujące się w imię politycznej poprawności stoją na straconej pozycji. Nie da się jednak wykluczyć, że agonia Europy będzie trwała jeszcze dziesięciolecia. Socjalizm przybierze kolejne, coraz ostrzejsze formy. Pogłębiać się będzie dyktat politycznej poprawności. Wolność jednostki skończy się. W imię tolerancji i równości zbudowany zostanie kolejny niszczycielski totalitaryzm. To wszystko możliwe.(Myśl Polska).
        Myślę że przestawisz wektory – wroga szukaj jeśli sprawia ci przyjemność szukanie wroga, nie tam gdzie kierujesz wzrok – “to obman’.

        Odpowiedz
      • 21 lipca 2017 o 20:55
        Permalink

        @krzyk58. O jakim socjalizmie ty bredzisz. UE to instytucja dbająca o interes korporacji. Nie wypaczaj istoty socjalizmu i nie imputuj go tam gdzie go faktycznie nie ma. Co do reszty krytyki UE zgoda, ale ten etatyzm to interes korporacji kapitalistycznych, ktoś przecież musi pilnować ich interesów, stąd też cała rzesza lobbystów w Brukseli. Jeżeli już, to jest pseudo-socjalizm przeznaczony dla bogatych. Podobnie jak kk i Rydzyk mogą żyć na koszt państwa i obywateli, nie generując dochodu – to też jest pseudo-socjalizm, bo moje podatki idą na fundusz kościelny. Niech płacą ci co chcą należeć do kościoła, jak w Niemczech i będzie sprawiedliwie.

        Odpowiedz
    • 21 lipca 2017 o 17:09
      Permalink

      Witaj. No to czas na pierwszą lekcję z myśli Jana Pawła II:
      „W pierwszych dniach listopada 1993 r. włoski dziennik „La Stampa” opublikował obszerny wywiad jakiego Jan Paweł II udzielił J. Gawrońskiemu. Przedrukowały go liczne gazety na całym świecie. (…) Chyba się nie pomylę, jeśli stwierdzę, że takiej wypowiedzi papieża o sytuacji jaka powstała w Europie Wschodniej po upadku Związku Radzieckiego i formacji realnego socjalizmu, DO CZEGO PRZYŁOŻYŁ ZRESZTĄ RĘKĘ, jeszcze nie było. (…) opinie Jana Pawła II o komunizmie, tak bez reszty potępianym pod naszą szerokością geograficzną, zasługują na odnotowanie i zachęcają do głębszej refleksji.
      „Jan Paweł II odrzuca komunizm i totalitaryzm, bardzo krytycznie ocenia praktykę realngo socjalizmu. To zrozumiałe. Gdyby jednak do tego się ograniczył, jego wywody mogłyby przejść w świecie bez echa. Nie przeszły, ponieważ wypowiedział kilka uwag o komunizmie i socjalizmie, które nadały wywiadowi bardzo wysoka rangę.” Tu cytat:
      „Komunizm – zauważył Jan Paweł II – odniósł w naszym stuleniu sukces, gdyż był reakcją na pewien, ogólnie znany rodzaj dzikiego i wynaturzonego kapitalizmu (…) Reakcja na tę rzeczywistość stała się powszechna i zyskała szeroki consensus nie tylko w klasie pracującej, lecz również wśród intelektualistów (…)
      Oczywiście, słuszne było zwalczanie totalitarnego, niesprawiedliwego systemu, definiującego się jako socjalistyczny i komunistyczny. Jednak prawdą jest również to, co mówił papież Leon XIII – że nawet w programie socjalistycznym są <>. Naturalnie te ziarna prawdy nie powinny być zniszczone ani stracone (…)
      Zwolennicy kapitalizmu w jego skrajnej postaci mają skłonności do zamykania oczu na to, co KOMUNIZM ZROBIŁ DOBREGO: NA JEGO WYNIKI DLA ZAPOBIEŻENIA BEZROBOCIU, TROSKĘ O UBOGICH (…).
      W KOMUNIZMIE BYŁA TROSKA O WSPÓLNOTĘ, PODCZAS GDY KAPITALIZM JEST RACZEJ INDYWIDUALISTYCZNY (…). Oczywiście dzisiejszy kapitalizm nie jest kapitalizmem czasów Leona XIII. ZMIENIŁ SIĘ W DUŻEJ MIERZE DZIĘKI WPŁYWOWI MYŚLI SOCJALISTYCZNEJ.
      (…) Jednakże w niektórych krajach świata utrzymał się w swej <> postaci, prawie takiej jak w ubiegłym stuleciu. Dziś odnoszę wrażenie, że wszystko lub prawie wszystko sprowadzono do wymiaru ekonomicznego. W tej sytuacji Kościół i papieża wraz z biskupami czeka wielkie wyzwanie: obrona i uwydatnienie innych wymiarów i innych wartości, częstokroć zapomnianych”.
      Źródło: M. F. Rakowski – Zatroskany papież, dziś Przegląd Społeczny 1994, nr 1, s. 39-43.

      Mam nadzieję, że umiesz czytać ze zrozumieniem.
      Nie masz się co irytować, bo tamten komunizm już nie wróci i bardzo dobrze, bo ludzie nie dorośli jeszcze ewolucyjnie do życia w egalitaryzmie. Tylko krzywdę sobie wyrządzali w imię tej Chrystusowej idei – vide Kazanie na górze.
      Teraz są tak doskonałe narzędzia manipulacji świadomością ludzi z wykorzystaniem psycho- socjotechnicznych narzędzi oraz religii, a także programy podtrzymywania “wykluczonych intelektualnie” na respiratorze pomocy społecznej, że to już nie ma prawa się zdarzyć, czego dowodem jest w Polsce szerzące się prawactwo i wypaczone lewactwo. A kapitalizm oraz kk ma się całkiem dobrze.

      Odpowiedz
    • 21 lipca 2017 o 18:35
      Permalink

      …………………’.narodofcy” z nadania xxxxxxxxxxxxxxxxxx (autocenzura).
      Pal gumy, pajacu! ?
      Ps. ” i te niedobitki sanacji., to nie tak – Włodku…………….

      Odpowiedz
      • 21 lipca 2017 o 19:49
        Permalink

        A jak drogi krzyku, gdzie należy szukać korzeni Obozu Wielkiej Polski jak nie w sanacji! Pewne rzeczy należy doprowadzać do absurdu i nie obraż się ale nie ma ich ani w marksizmie- leniniżmie ,i trockizmie! A jak pisze Mieclaw w spuściżnie J.P.II. też ich nie znajdzie. Już szybciej ich znajdziesz w początkach Solidarności i nie obrażaj się na Wojciecha, wybór JPII sprzyjał styropianowi.!

        Odpowiedz
      • 21 lipca 2017 o 22:01
        Permalink

        @wlodek. Siły mię opuszczajom, drogi ‘wlodku”, a ty swoje,
        dlatego rekomenduję wątek z ‘prawda2’ pt.” Komunizm Karola Marxa
        a komunizm.tv”. Zwróć proszę szczególną uwagę na posty @pszeka.
        Jest i “tłumaczony” Wasserman – w temacie STALINA…
        A Wasserman to naprawdę tęga głowa, od niedawna obywatel już
        nie jakiejś upainy a FR…………
        Dostepne na ‘youtube” cotygodniowe podsumowanie w audycji
        pt. ‘Otwartym tekstem’……………………….https://www.youtube.com/user/Vassermansru/videos
        A, byłbym zabył – https://prawda2.info/viewtopic.php?t=15146

        Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 16:18
    Permalink

    @gurgul. Filie Mossadu i CIA, w ten sposób m.in. uwiarygodniają się w oczach polskojęzycznej ćwierć-inteligencji…………………………………..
    co nieco odkrywa(czubek góry) http://www.michalkiewicz.pl/

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 17:46
    Permalink

    …… Efektem będzie ograniczenie praw kobiet i nie tylko. .. Miecław,
    w tym przypadku zagrała lewacka “troska’ o równouprawnienie. 🙂
    Iranki mają ‘to ‘ na szczęście w doopie. Rozumujesz niczym amerykański neocony(bolszewik) pragnący wprowadzić jakieś durnowate
    ‘demokracje i prawaczłowiecze” tam gdzie sobie TEGO nie ŻYCZĄ!

    https://turystyka.wp.pl/iran-bezpieczenstwo-kobiet-6044400644276865a

    Odpowiedz
    • 21 lipca 2017 o 20:40
      Permalink

      @krzyk58. Zobacz, zobacz a jeszcze wczoraj narzucałeś prawa cywilizacji białego człowieka, jako jedynie słuszne afrykańskim Buszmenom, których broniłem, ich prawa do własnej kultury i rozwoju.:-) A teraz bronisz szariatu w Iranie? Teraz ja cię mam:-) Brak konsekwencji i wybiórczość prezentowanych tez ociera się o klasyczne prawackie trollowanie:-)
      A pro po Iranu i praw kobiet, to nie myl ich z bezpieczeństwem kobiet, bo to są dwie różne sprawy. Każda dyktatura zapewnia podobno więcej bezpieczeństwa potencjalnie niż demokracja. Oczywiście Iran w porównaniu do innych Islamskich krajów jest miękką dyktaturą, nawet można by rzec oświeconą. Ale weź pod uwagę, że kiedyś kobiety w Iranie mogły żyć bardziej swobodnie. No ale ty jako katolicki macho pewnie chciałbyś, aby Polki chodziły na religijnej smyczy z narzuconym katolickim dress codem. Tylko co Polki na to?:-) Czy zechcą nosić babcine chusty i spódnice poza kolana? Koniec dyskotek, spotkania narzeczeńskie tylko w obecności przyzwoitki lub bezpiecznie w obecności tęczowego wikarnego:-) Oj nie sorry to może być niebezpieczne dla narzeczonego, więc zostaje stara przyzwoitka:-) I co na starość nawet na ulicy na ładne dziewczyny nie będziesz mógł popatrzeć w Polsce, i oka pocieszyć, nie wiem ostatnia komunia ci zaszkodziła czy co?;-)
      A podobna demokracja z elementami teokracji czeka i Polskę jeżeli prawactwo weźmie górę. WPK czeka pewnie już w kolejce, aby powstała Policja religijna, będzie pierwszy, a może ty krzyk58 będziesz dowódcą:-) Mniej więcej będziecie robić to co w Iranie:
      “Zasady te są ściśle egzekwowane w miejscach publicznych. Spędziłem w Iranie łącznie ponad miesiąc i nie spotkałem nigdy kobiety bez chusty na głowie ani mężczyzny w szortach. Policja religijna działa sprawnie, choć dyskretnie, będzie o tym mowa w dalszej części artykułu.” – http://www.okiemmiszy.pl/2016/01/iran-konserwatywne-pieklo/
      No i nie obrażaj amerykanów, bo pełne prawa kobietom nadano w pierwszej konstytucji radzieckiej bodajże w 1918 roku, więc wyzwolenie kobiet to radzieckich bolszewików zasługa:-), a dopiero 2 lata później amerykanie nie mieli wyjścia i na fali ich wyzwolenia zrównali prawa kobiet. I takim to sposobem kobiety wymknęły się spod kontroli samczej:-) zołzy no, a wszystko przez bolszewików, bo tak to jeszcze pewnie by sufrażystki sobie powalczyły trochę lat dłużej. Już nie będę cytował co na ten temat głosili księża w ich “światłych” pismach w II RP:-)
      Co na to @wieczorynka, @krolowa bona????
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 20:03
    Permalink

    @Miecław. “Nie dostrzegam w retoryce wlodka lewacko-trockistowskich treści. BA! To jak “w tym” dowcipie o zdradzanym mężu, – szuka kochanka żony po wszystkich zakamarkach,i tu go nie ma,i tu go…. W końcu otwiera i zarazem zamyka szafę wypowiadając rytualne
    i TU go nie ma… 🙂

    Nie dostrzegasz nawet ‘nutki Sorosa” w społeczeństwie obywatelskim tfu! 🙂

    “Wiesz doskonale, że największymi narodowcami po wojnie w PRL byli komuniści i socjaliści, …” NIE WIEM…za to wiem,że STALIN
    zmuszony był mitygować “naszych” komunistów narodofców” w temacie włażenia w doope bez mydła. Gdyby nie realna/trzeźwa ocena
    wzajemnych relacji przez STALINA oni gotowi byli na każde
    sq…ństwo……………..panie Miecławie……………..

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 21:53
    Permalink

    @krzyk58. Społeczeństwo obywatelskie to tylko termin – liczy się jaką treść my mu nadamy i co z nią zrobimy. Nie widzę w tym żadnego zagrożenia dla tożsamości narodowej, przy czym nutka Sorosa nie ma tu znaczenia obecnie, po 27 latach od likwidacji PRL. Wtedy po 90-roku termin faktycznie mógł służyć do zamydlenia oczu Polakom na zmiany które ich czekają. Wtedy dla mnie młodego człowieka było to co najmniej dziwne, że naraz wszyscy zaczęli się modnie posługiwać tym terminem, jakby społeczeństwo socjalistyczne PRL nie było obywatelskie. Akurat kończyłem studia i jedna pani profesor “bardzo pro kościelna i styropianowa” zachwycała się na wykładach jaka to świetlana przyszłość nas czeka w społeczeństwie obywatelskim pod kuratelą kościoła, tak, tak było. Później została senatorem. Na pytanie koleżanki a czym się to różni od obecnego (1990 rok) społeczeństwa, skoro my w administracji każdemu obywatelowi pomagamy i dbamy o jego sprawy, zmieszana zbyła ją wymówką, że teraz nie ma czasu tego tłumaczyć bo musi program zrealizować. Zamknęła się więc ze swoja przemową polityczną i przeszła do właściwego tematu wykładu.
    – No cóż może tobie odpowiada lepiej termin “społeczeństwo katolickie”, ale w tym wypadku niczym się nie różnisz od WPK czy tego nowego WPNK, bo to prowadzi do dyskryminacji tych, którzy z katolicyzmem się nie identyfikują, a społeczeństwo obywatelskie, do takich negatywnych konotacji nie prowadzi.
    Nie czepiaj się nachalnie wszystkiego, bo to prowadzi do paranoi.
    – co do Stalina to nie przeceniałbym tak jego roli, a doceniłbym jednak wkład polskiej przedwojennej inteligencji, która jak to teraz wygodnie mówią “dała się uwieść komunistom” i razem z nimi zaczęła odbudowę i budowę narodowej polskiej kultury oraz gospodarki.
    @Wlodek, weź wytłumacz więcej @krzykowi58 bo ja już nie mam siły, taki z niego upierdliwy dziadek:-)

    Odpowiedz
    • 21 lipca 2017 o 23:09
      Permalink

      Mieclawie,”gadał dziad do obrazu a on ani razu”i tak dobrze że krzyk w swoich poszukiwaniach korzeni swoich narodowo-katolickich poglądów sięga do Stalina a nie opiera się na “wybitnym” praktyku narodowej ideologii Adolfie! On swoje i my swoje nie obrażajac się wzajemnie, i tak niech zostanie!Pozdro.

      Odpowiedz
    • 21 lipca 2017 o 23:11
      Permalink

      Mieclawie,”gadał dziad do obrazu a on ani razu”i tak dobrze że krzyk w swoich poszukiwaniach korzeni swoich narodowo-katolickich poglądów sięga do Stalina a nie opiera się na “wybitnym” praktyku narodowej ideologii Adolfie! On swoje i my swoje nie obrażajac się wzajemnie, i tak niech zostanie!Pozdro.

      Odpowiedz
    • 22 lipca 2017 o 06:00
      Permalink

      Miecławie”gadał dziad do obrazu a on ani razu”i chyba tal już zostanie, i tak dobrze że wzorem jest Józef Wisarionowicz a nie wybitny “praktyk” polityki narodowościowej niejaki Adolf!I niech tak zostanie! Pozdro dla obu panów!

      Odpowiedz
  • 21 lipca 2017 o 22:27
    Permalink

    W sposób wybitny i trafny odwzorowujecie naszą rzeczywistość. Zaskakuje mnie rrównież poziom komentartrzy. Będę częśćiej…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.