Marketing, Ogólna

Expo 2015 w Mediolanie bez Polski! Nie musimy promować się w Europie?

 Dramatyczna informacja wydostała się z kręgów rządowych – a konkretnie ministerstwa gospodarki, podobno nie musimy się już promować w Europie, dlatego nie będzie oficjalnej delegacji państwowej na targach Expo 2015 w Mediolanie! Wiemy to już dzisiaj – 710 przed otwarciem imprezy – ostateczna decyzja ma zapaść na dniach w ministerstwie gospodarki z zasady patronującym tego typu imprezom.

Nie wiadomo w zasadzie jak odnieść się do tej informacji. Co prawda wypowiadający się pan Szejnfeld wyraźnie stwierdził, że nie musimy się promować w Europie za duże pieniądze, a Expo nieco się przeżywa jako rodzaj imprezy wystawienniczej, są inne bardziej efektywne imprezy i sposoby promowania się poza Europą. Jednakże nie do zrozumienia jest sama decyzja – dlaczego w sposób arbitralny – decyzją ministra gospodarki mamy odpuścić obecność na tak ważnej i prestiżowej imprezie? Dlatego? Bo dzieje się ona w Europie?

Coś niesamowitego. Po prostu brakuje słów, żeby się do tego od dowolnej strony odnieść. No bo w jaki sposób korespondować z taką tezą? Czy tak trudno spojrzeć na statystyki naszego handlu i zrozumieć gdzie jest lokowane ponad 70% naszego eksportu, a nawet z kim mamy podobny procent całego handlu zagranicznego? Zgadnijmy – oczywiście tak w pełni nieśmiało, nie żebyśmy się upierali lub podpierali jakimikolwiek tajnymi danymi – jednakże, czy aby przypadkiem ten handel nie przypada na Unię Europejską? Nie będziemy już badać, czy leży ona w Europie, no bo to przecież nie byłoby logiczne! No bo jak ministerstwo gospodarki – znające przecież główne kierunki naszego handlu zagranicznego mogłoby autorytarnie – pomimo tej wiedzy zrezygnować z promocji na głównym kierunku?

Można się zgodzić z tezą pana Szejnfelda, że promowanie się w Europie nie jest efektywne tak bardzo jak byśmy chcieli. Co więcej można się zgodzić ze stwierdzeniem, że można się lepiej – to znaczy z lepszymi efektami promować na innych kierunkach zagranicznych. Jednakże problem w zasadzie tego w ogóle nie dotyczy, albowiem promocja to nie jest heblowanie desek lub regulacja brzegów rzek! Promocja ma się odbywać wszędzie tam gdzie jest możliwy największy rozgłos. Tutaj nie może być wyjątków. Przecież kierując się tą logiką powinniśmy przestać w ogóle się promować w Niemczech, Czechach i innych krajach, które nas znają lub znają nas nawet lepiej niż się nam wydaje.

Można argumentować, że taka ogólna promocja symboliczna z wykorzystaniem osiągnięć i kultury wysokiej – jaka jest normą na Expo nie jest naszą najmocniejszą stroną, zwłaszcza ze względu na kręgi interesariuszy jakich ma dotyczyć przesłanie promocyjne. Jednakże to jest pozorne rozumienie istoty problemu, ponieważ jeżeli przyjmiemy takie podejście a w szczególności prymat oszczędności w zarządzaniu narodową marką za podstawowy – to można się zapytać, czy mamy w ogóle przestać się promować z użyciem kultury wysokiej?

Wszelki spór jest bezcelowy. Polska unikając eventowej promocji na tak istotnej dla kształtowania imprezie wystawienniczej wizerunku jak expo – traci szanse przede wszystkim na rozgłos. Jeżeli o nas nie mówią to znaczy się, że nie tylko u nas nie strzelają, albo akurat nie spadł u nas samolot z prezydentem na pokładzie a premiera ktoś oskarża o spisek – właśnie mają o nas mówić zawsze – do śniadania, do obiadu, w autobusach, w toaletach, na skuterach – wszędzie Europejczycy mają myśleć o Polsce, mieć skojarzenia z Polską i tym co jest „Made in Poland” oraz docelowo kojarzyć swoje pozytywne doznania i przeżycia przez słowo Polska. Nie osiągniemy tego nigdy bez odpowiedniej promocji, a Expo jest doskonałą okazją do promowania się.

Naszym celem powinien być udział w tego typu sztandarowych imprezach wystawienniczych, zdecydowanie ustalenie ich katalogu musi należeć do kompetencji ministra gospodarki. Jednakże publiczność, w tym w szczególności media i eksperci powinni mieć prawo do zapoznania się z uzasadnieniem – czyli argumentacją ministra – dlaczego nie, a nawet byłoby celowym zorganizowanie dyskusji publicznej – w tym przy udziale mediów na temat promocji Polski realizowanej ze środków publicznych.

Bez względu na charakter Expo – jest to impreza, która jeszcze bardzo długo będzie się liczyć i zapewniać znaczny rozgłos wszystkim uczestnikom. Oczywiście można szukać większych efektów promocyjnych – zwłaszcza na nowych rynkach. Jednakże nie można zaniedbywać w promocji Europy oraz naszych sąsiadów (wszystkich), jeżeli chce się być rozpoznawanym i mieć powszechnie i pozytywnie kojarzoną markę. W tym kontekście decyzja pana ministra jest błędem, no chyba że stan finansów ministerstwa jest tak tragiczny, że nie jesteśmy w stanie wystawić tam własnego pawilonu podkreślającego naszą rangę i miejsce w Europie i świecie.

Pamiętajmy – rezygnując z promocji narodowej pozostawiamy w przestrzeni próżnię, której nikt nie weźmie pod uwagę. Jeżeli o nas nie mówią, nie jesteśmy obecni – nie staramy się przeniknąć do świadomości – to nas nie ma, a w konsekwencji nie ma produktów „Made in Poland” – jeżeli nawet by nam tylko na tym zależało.

4 komentarze

  1. umierający nie bryluje na imprezach, to oczywiste.

    Być może decydenci wiedzą więcej niż przeciętny zjadacz chleba nad Wisłą, na przykład to, że do 2015 państwo polskie zostanie oficjalnie zamknięte, a na granicy zawisną tabliczki z napisem remanent
    ;))))))))

    Rządy AWS były bardzo złe, kolejne następne były coraz gorsze.

    Od 23 lat nie ma czym usprawiedliwić polskiego bałaganu

  2. zacytuję klasyka – JEST NIEŹLE I STAJE SIĘ CORAZ BARDZIEJ NIEŹLE

  3. amber banalny

    To nie jest impreza do przedstawicieli naszego kraju.
    Chyba że mamy za dużo pieniędzy na promocję i narzeczona Prezesa od reklamy jeszcze tam nie była …

  4. Przed dwoma laty trwające trzy miesiące tematyczne Expo World 2012 w Korei Południowej ‘Życie oceanu i wybrzeża’ przyciągnęło 104 kraje i 10 organizacji międzynarodowych, prezentując w 80 pawilonach tematykę ekosystemu morskiego, globalnego ocieplenia i naturalnych katastrof. Czyli te kwestie, które nie są ograniczone do jednego państwa, czy regionu, a ich konsekwencje mają globalne następstwa ( Polska nie była obecna!)
    Dlatego niezwykle ważny w tej międzynarodowej dyskusji jest słyszalny głos Polski.
    Oby tym razem uczestnictwo naszego kraju nie przysłonił wymowny brak pieniędzy. Bo jakże wymowna jest idea World Expo 2015 w Mediolanie ‘Poszanowanie planety – energia do życia’, która kontynuować będzie dyskusję rozpoczętą w 2012 roku podczas Światowej Wystawy Expo w Korei Południowej.
    Patrz też
    http://www.odyssei.com/pl/travel-article/19237.html
    http://www.odyssei.com/pl/travel-article/19238.html

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.