Polityka

Energia elektryczna podrożeje o 10%?

graf. red.

Energia podrożeje

Energia elektryczna podrożeje o 10%. To domniemanie wynika z jednej z wypowiedzi pani Minister Jadwigi Emilewicz i szeregu opinii ludzi z branży. Niby nie jest to wiele, ale w praktyce to oznacza, że albo trzeba płacić więcej, albo przez jeden miesiąc nie używać energii elektrycznej. To drugie rozwiązanie praktycznie jest niemożliwe w dzisiejszych czasach. Nie da się funkcjonować dzisiaj bez energii elektrycznej.

To jest jednak mało, bo to nie odzwierciedla realnego wzrostu kosztów wytwarzania, dystrybucji i uwaga – magazynowania, bo technologie się zmieniają. Jednym z motorów zmian są sprawy klimatyczne i związane z nimi obostrzenia dla wymagań ograniczenia emisji, jednak głównym czynnikiem indukującym zmiany jest postęp. W wyniku którego potrzebujemy wykładniczo wzrostu ilości energii. Mamy więcej sprzętu i nasze uzależnienie od energii elektrycznej będzie rosło. Nie ma od tego odwrotu, takie są czasy. Musimy wyprzedzać zapotrzebowanie na energię elektryczną, bo jakiekolwiek braki w tym zakresie, będą oznaczać dla nas powstrzymanie przemian cywilizacyjnych.

Energetyka to bezpieczeństwo kraju!

Dodatkowo niesłychanie ważnym elementem systemu jest to, czy generowanie energii pozwala nam na zachowanie bezpieczeństwa energetycznego kraju. Model węglowy w naszym przypadku ma tę zaletę, że olbrzymim kosztem, ale jednak możemy sobie zapewnić samowystarczalność energetyczną. W perspektywie średniookresowej, technologia idzie tak do przodu, że należy rozwijać technologię pozwalającą na magazynowanie energii elektrycznej. Najlepiej w lokalnych układach prosumenckich. Jednak szansę na to w znacznej mierze zmarnowaliśmy. Nie da się zrozumieć powodów, dla których tak długo w naszym kraju zwlekano z rozwojem przepisów pozwalających na promowanie energetyki odnawialnej.

Dzisiaj nasz mix energetyczny to węgiel, coraz częściej importowany i energia elektryczna również importowana. Nie da się zrozumieć dlaczego kraj mający tak gigantyczne rezerwy w możliwości prostej produkcji rolnej, właśnie na potrzeby energetyki odnawialnej, nie korzysta ze swojego potencjału? Proszę nie używać argumentu, że się nie opłaca. Jeżeli w Niemczech na każdej stacji można kupić biopaliwo, to znaczy że może się opłacać. A o wiele lepiej, żeby pieniądze za tak podstawowy nośnik energetyczny jak paliwo płynne wracało do naszej gospodarki, niż żebyśmy musieli za to płacić na zewnątrz. Nie trzeba nikomu przypominać, skąd importujemy ropę i jaki mamy bilans handlowy z tym krajem.

Perspektywy konwencjonalne to wzrost cen

W perspektywie średnio i długoterminowej, energia podrożeje w Polsce o około 50%. Powodem nie jest tylko koszt uprawnień emisyjnych, czy wzrost kosztów surowców. Nasza sieć elektroenergetyczna wymaga totalnej renowacji, pozwalającej jej na sprostanie wzrastającym wymaganiom użytkowników. Mówimy o pieniądzach rzędu kilkunastu miliardów Euro potrzebnych na już, na teraz i na dzisiaj. Wraz z rozwojem systemu, będziemy potrzebować jeszcze większych zdolności przesyłowych. To spowoduje, że koszt odtworzenia i rozbudowy całości będzie trzeba stale uwzględniać w kosztach utrzymania.
Tu nie ma żartów, jak są upały, wydajność sieci spada, a zapotrzebowanie na energię wzrasta. Energia nie dostarcza się sama. Społeczeństwo przyzwyczaiło się do wygody, którą zapewniła nam “Komuna” elektryfikując cały kraj. Energia po prostu była w gniazdkach i była tania. Dzisiaj to już historia, chociaż nadal opieramy się na tym systemie.
Energetyka jest branżą, w której nic nie dzieje się z dnia na dzień. Widać po problemach. Na jakie napotkała budowa jednego z nowych bloków w jednej z elektrowni. W naszych realiach WSZYSTKO może ulec komplikacji i przeciągnąć się w czasie. Natomiast w tym samym okresie Białorusi udało się zbudować najnowocześniejszą elektrownię atomową w Europie.
My nie możemy zdecydować się na energetykę jądrową, nawet jak prywatny biznesmen chce za to zapłacić. Dlatego w naszym interesie jest rozwój sektora energii odnawialnej. Inaczej, będziemy skazani na importowanie energii elektrycznej. Wówczas proszę zapomnieć o suwerenności.

Trzeba przynajmniej “pozorować”…

Bez względu na koszty, należy przynajmniej – pozorować – działania na rzecz budowy odnawialnej energetyki w naszym kraju, w takim wymiarze, w jakim będzie to najbardziej opłacalne. Chodzi o wypełnianie europejskich norm zmian w wytwarzaniu energii na źródła odnawialne. Nie chodzi o to, że to będzie nieopłacalne, bo BĘDZIE. Chodzi o korzyści polityczne i uwaga – najważniejsze – o zmianę struktury produkcji energii, docelowo zmianę mentalności. Pieniądze inwestowane w takie przedsięwzięcia, będą naszą najlepszą polisą w Brukseli, jeżeli chodzi o pokazanie – jak bardzo “zieloni” chcemy być. Jeżeli dadzą nam więcej pieniędzy, to dobrze.

Co więcej, z czasem jak technologie odnawialne się poprawią (sprawność), to produkcja energii np. ciepła na skalę przemysłową ze słońca w Polsce, czy elektrycznej z wiatru – może być opłacalna. To znaczy, słońce w Niemczech świeci mniej więcej tak samo, wiatr mają lepszy, jednak nasz prąd ze źródeł odnawialnych może być tańszy od niemieckiego, bo inne koszty mamy mniejsze. Właśnie o to chodzi – o wejście, a z czasem, nisze same się pojawią. Tylko to musi być robione na olbrzymią skalę. Należy tak zmienić prawo, żeby każdy nowy budynek musiał być – jeżeli nie będzie do tego stosownego uzasadnienia – samowystarczalny energetycznie. Im bardziej, w im większym stopniu, tym niższe podatki i więcej zachęt, w tym wsparcia.

Gdybyśmy nie byli nieudolni, to mielibyśmy chociaż jedną elektrownie jądrową, a drugą już w budowie. Niestety, Żarnowiec zniszczono, a potem żaden rząd nie zrobił nic na serio dla budowy energetyki jądrowej w Polsce. Nawet bloku węglowego nie potrafimy wybudować, mając dostęp do wszelkich technologii zachodnich, jak również do kredytów – i to nam idzie jak “szkoda słów”. Energetyka jądrowa jest niezbędna, jeżeli chcemy mieć przemysł na serio, a energetyka odnawialna jest przyszłością. Nie ma alternatywy, chyba że wydarzy się przełom technologiczny w CERN…

13 komentarzy

  1. Wnioski Autora popieram.

    Rządzący z “dobrej zmiany” rozumieją SUWERENNOŚĆ według kryteriów z XIX wieku, czyli łopocząca flaga, grany (i śpiewany powszechnie) hymn, przemarsze kompanii honorowych wojska, Msze za Ojczyznę z udziałem Całego Ludu Bożego Nadwislańskiego Macondo – codzienne!

    Do tego wskazani za idoli ŻOŁNIERZE WYKLĘCI, nielubiący mniejszości narodowych jak Bury czy Ogień oraz Bohaterowie z Brygady Świętokrzyskiej, którzy po dumnym “szlaku bojowym” spod Kielc do Czech – zrobili karierę międzynarodową wyzwalając nawet jakiś obóz koncentracyjny w okolicy 8 maja 1945 roku – cały czas w PRESOJUSZU z Niemcami, co poprawiliśmy dopiero od 20 latach.

    Bo oni już to wiedzieli wcześniej od nas DZIŚ, że trzeba iść z Niemcami przeciw Moskalom.

    Tak jak teraz nie gotować niedzielnego rosołu na “ruskim gazie” – tylko na katarskim lub teksaskim – bo jest zdrowszy, smaczniejszy i słuszny politycznie!

    Dlatego należy dbać o suwerenność energetyczną, najlepiej w oparciu o technologię i surowce energetyczne z odległych, zamorskich krain.

    A posiadany po ziemią węgiel pozostawić na lepsze czasy, gdy posiądziemy technologie jego przetwarzania na inne cenne produkty oparte na węglu.

    Amen.

    Skupmy się w niedzielnych przemyśleniach nad rolami Braci K., redaktora K. ze Stacji chronionej przez Ambasadę głównego naszego SOJUSZNIKA oraz Super Ministra i jednocześnie Szefa Wszelakich Służb i zarazem WICEPREZESA rządzącej Partii – w rozdmuchanej aferze Pancernego Prezesa NIK.

    To mi wygląda na zaplanowaną USTAWKĘ.

    Chodziło chyba o dalsze osłabianie roli samego Najważniejszego w Nadwiślańskim Macondo Prezesa, bo widać że już nie panuje nad całością spraw, co należało BOLEŚNIE pokazać.

    I tu główną rolę być może odegrał PROPAŃSTWOWIEC, za jakiego uchodzi Wiceprezes Partii i zarazem Szef Wszelkich Służb i Spraw Wewnętrznych.

    Ta propaństwowość jest mocno udawana, albo człowiek nie nadaje się nawet na Szefa Ochrony magazynu cementu w GS SCh.

    Po owocach ich poznacie, a te nie są PROPAŃSTWOWE, tak jak nie było propaństwowe rozwalenie budowy elektrowni w Żarnowcu, która z inną technologią mogła nam już od 20 lat dawać bezpiecznie prąd.

    Tam na czele EKOLOGICZNEGO PROTESTU stała m.in. lekarka znad Morza, Matka późniejszego bardzo Propaństwowego i Zapracowanego Wicepremiera, co POLEGŁ w SMOLEŃSKU, zostawiając aż DWIE WDOWY …

    Takich postaci PROPAŃSTWOWYCH, jak też usiłujących usilnie sprowadzać gaz z coraz bardziej pustych złóż Morza Północnego do Polski – jest jeszcze sporo.

    I Pan Główny Nadprezes daje się im omamiać.

    CO więcej – on im nadal UFA!

    A idą zmiany.

    I te 10% wzrostu cen prądu w Macondo – to dopiero początek.

  2. Maurycy Wiśnowski

    Doskonale napisany przegląd naszych kwestii strategicznych w energetyce

  3. Zdecydowana liczba elektrowni i instalacji przesyłowych została zbudowana w Polsce Ludowej. W erze wolności nie zbudowano nic. Kryminalnym aktem zlikwidowano daleko zaawansowaną budowę elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Cofając rozwój cywilizacyjny kraju o 50 lat. Nie ma pomysłu, planu i pieniędzy. Kraj zmierza ku katastrofie. Biedna Szwecja ma 7 elektrowni jądrowych i mnóstwo wodnych. Ale ich nie dosięgła plaga Solidarności ani zaraza Episkopatu.

    • “Biedna Szwecja ma 7 elektrowni jądrowych i mnóstwo wodnych.’
      Formalnie może i ma (nie liczyłem).
      Praktycznie przynależy ( jeżeli jeszcze nie, to za chwilę) jednak do krajów Trzeciego Świata.
      JA – tam ‘wole” z Episkopatem i nawet, (o zgrozo!!) z lewacką “Solidarnością”,
      byle nie z ateistyczno-neokomunistycznym Zachodem. 😏
      Dlaczego? BO mam oczy i uszy – i potrafię czytać, BA! I bez “tego czytania”
      nieskromnie przyznam iż potrafię “bez udziału osób trzecich” wyciągnąć stosowne wnioski, co już nie już nie jest takie oczywiste w europopulacji naszego kołchoźnianego baraku… 🙂
      https://wnet.fm/2018/03/26/adam-starzynski-szwecja-podobnie-jak-czechy-to-jeden-z-najbardziej-ateistycznych-krajow-swiata/ 🤔
      ps. No i nie mogę wyjść ze zdumienia że są jeszcze ludzie, komentatorzy OP
      w związku z – ludzie inteligentni którzy widzą (jeszcze) jasne punkty
      mrocznej codzienności Skandynawii czy Europy Zachodniej – Finlandia
      jawi mi się jako ów jaśniejszy punkcik na mapie euro-beznadziei, z czego
      TO wynika? Przypuszczam że z długiej linii granicznej z rosyjską Karelią,
      czy Obwodem Leningradzkim….tiaaaa, zaiste wielka jest siła oddziaływania
      rosyjskiego ducha….

  4. Magdalena Ziętek – Wielomska & Krzysztof Bosak – Kandydaci w Prawyborach Prezydenckich Konfederacji
    https://www.youtube.com/watch?v=BFXg45HshBs
    6:40-9:30 min. i końcowe sekwencje wypowiedzi p. Ziętek -Wielomskiej.
    —————-

    Если бы не Иван Грозный. А. Фурсов. И. Шишкин
    https://www.youtube.com/watch?v=Pm24-cTdFJ8

    Разгадка 1937. Тайное становится явным. А. Колпакиди. И. Шишкин
    https://www.youtube.com/watch?v=r8ZdoT1JgLY

    ….a kom. “chunza” życzę – zdrowia, BO….itd.

  5. Nie do końca zgadzam się z Autorem ws. rozwoju OZE ( odnawialne źr. en. ) . Jak dotąd OZE to wynik ześwirowania aktywistów i polityki …UE . UE produkuje źródła OZE , głównie wiatraki . Fotowoltaika to raczej Chiny .
    Co do wystarczalności np. Niemiec . Trzeba czytać FACHOWE strony . Tam jest mix , w tym międzynarodowy , a OZE są DOTOWANE przez bogate Niemcy . Jak dotąd JEDEN (1) raz zdarzyło się u naszych niemieckich przyjaciół , że OZE pokryły W PEŁNI kilkunastogodzinne zapotrzebowanie na prąd w De . Był to 1 maja , roku chyba 2017 czy 2018 . Dzień wolny od pracy , słoneczny i wietrzny !!!
    Parę GODZIN , podkreślam ! Cały czas oczywiście pracowały elektrownie cieplne , aby nie było ARMAGEDONU jak się zachmurzy lub przestanie wiać !

    Jest to mix głównie POLITYKI , wpływów firm produkujących wiatraki i turbiny , wyborów , powiązań wzajemnych tzw. starych krajów UE . Trzeba trochę lub więcej poczytać .

    Mój piękny Panie , taka jest prawda . To co głoszą media /mendia to BZDETY ! Bzdety pisane przez ludzi nie rozróżniających kilowata od kilometra !
    Akurat PiS ma tu jakieś zasługi , bo broni WĘGLA , nowocześnie spalanego i buduje Ostrołękę . Przy WYCIU opozycji , która w tym przypadku jest GŁUPIA . Głupieje dziś zresztą większość ludzi . Smutna prawda .
    PiS jest z kolei głupi ws. NS 2 , bo podcina gałąź na której siedzi Europa , w tym Niemcy .

    U Niemców z OZE to trochę jak z Hitlerem . Jak byli najmądrzejszym narodem Europy tak zgłupieli dla Hitlera. Teraz głupieją dla Zielonych i tej mody . Ile oni BUDOWANYCH elektrowni atomowych po Fukuszimie zamknęli to SZOK !

    Wczoraj właśnie widziałem film z Chin . Otworzą coś ze 20 nowych elektrowni WĘGLOWYCH ! Więc my ZDECHNIEMY z zimna a Chiny urosną .

    Dlaczego napisałem zdechniemy . Proste , techniczne , matematyczne !
    Mieszkam w Łodzi ( tak samo jest w inn. dużych miastach ) . Zapotrzebowanie na energię to bodaj 2000 MW .
    Megawatów , jakby kto nie wiedział . Moc cieplna – abyśmy nie ZDECHLI z zimna zimą to ok. 1600 MW .
    400 MW to moc elektryczna – aby było światło , iluminacje itp.

    A “tera” policzmy – moc przeciętnego wiatraka ( z odzysku zresztą i dotowanego ) to 1 MW . JEDEN MEGAWAT ! Nowsze mają po ok. 2 MW , ale są nowe , drogie i NIE ZMIENIAJĄ wyliczeń .
    Idźmy dalej – prosty rachunek dla mojego miasta to : DWA tysiące wiatraków . Nowszych TYSIĄC !

    Czy ktoś widział podobne szaleństwo ? Miasto pełne kręcącego się g….a ! Niewykonalne technicznie , prawnie , logicznie i … psychicznie . Bo oczywiście nie można postawić wiatraków tak blisko prawnie . Technicznie , nie można ich podłączyć do sieci CO . Psychicznie – gdyby jakiś tyran się uparł , to od infradźwięków i ustawicznego MIGANIA światła dziennego zasłanianego cyklicznie przez łopaty ludzie po prostu by OSZALELI !

    Ponadto , wiatraki działają w wąskim zakresie prędkości wiatru . O fotowoltaice przez grzeczność nie mówmy. Więc do wychodka !
    Ergo – jeden tydzień bezwietrznej pogody , bo o słońcu od października do maja nie ma co mówić i mamy “ZDECHNIĘTĄ” z zimna populację miasta !
    Jak znam świrusów zielonych , stwierdziliby oczywiście , że wina leży po naszej stronie , bo energia była cool , nawet jak miała moc kW ( kilowatów) zamiast tysięcy MW ( megawatów ) . Ale co to za różnica zielonej socjolożce , lesbijce i wegance . Jeden WUJ ! Óna swoje wie ! A , że nie rozróżnia KILOMETRA od KILOWATA o MEGAWACIE nie mówiąc to znowu – WUJ !

    Można budować farmy wiatrowe , aby zadowolić szaloną Brukselę , ale na Bałtyku i do rozliczenia jako mix.

    Na koniec , właśnie wczoraj podali w jakichś wiadomościach tv, że jedna gmina na Pomorzu zafundowała sobie oświetlenie uliczne nowoczesnymi , ledowymi , autonomicznymi lataniami ulicznymi zasilanymi OZE .
    A co ! Dotację z UE dostali i postawili . Każda latarnia ma panel i wiatrak na sobie .
    Biedni , ulegli propagandzie , choć żadna/żaden z władz nie wyglądał/a na lesbijkę , wegankę po socjologii .

    Teraz są mądrzy , a mieszkańcy WŚCIEKLI , bo mają ciemno a koszt był ogromny .
    Latarnie świecą po PARĘ minut , bo oczywiście jesienią i zimą nie ma światła . A mówimy tylko o gównianych ledach (!) pobierających minimum prądu , a nie prądożernym ogrzewaniu !
    Ws. grzania to jak liczę tylko grzałka do akwarium i to krótko , Dobrze , że ludziska ogrzewają się tam węglem , bo jużby powyzdychali z zimna !

    Pani z zarządu gminy “odkrywczo” stwierdziła , że aby świecić PARĘ godzin w nocy ( dosłownie parę ) , latarnia MUSI być oświetlona …. KILKANAŚCIE godzin z rzędu przez Słońce przez CZTERY ( 4 ) dni BEZ PRZERWY !
    Pytanie – czemu wcześniej zarząd gminy tego nie sprawdził ? To , że nie jesteśmy Dubajem chyba wiedzieli .

    Pozdrawiam wszystkich myślących .

  6. Dodam jeszcze , że byłyby JAJA JAK BERETY , bo po śmierci z zimna zostalibyśmy uznani przez najbardziej napalonych zielonych aktywistów za … FASZYSTOWSKICH PROWOKATORÓW , a mała Greta T, zaryczałaby swoje : HOW DARE YOU !
    https://www.youtube.com/watch?v=zoKVwNlgu2Yhttps://www.youtube.com/watch?v=zoKVwNlgu2Y

  7. Dodam jeszcze , że byłyby JAJA JAK BERETY , bo po śmierci z zimna zostalibyśmy uznani przez najbardziej napalonych zielonych aktywistów za … FASZYSTOWSKICH PROWOKATORÓW , a mała Greta T, zaryczałaby swoje : HOW DARE YOU !
    https://www.youtube.com/watch?v=zoKVwNlgu2Yhttps://www.youtube.com/watch?v=zoKVwNlgu2Y

  8. Może nie w temacie, ale warto zwrócić uwagę na dosadną analizę. Czas aby styropiany i biskupi zobaczyli do czego doprowadzili wrzucając naród Polski w ekonomiczną i prawną zależność od zachodu.
    Wyguglać na onet.pl
    “Bogaty Zachód Europy dostaje więcej ze Wschodu niż wpłaca do unijnej kasy na jego wsparcie”
    Cyt. wybrane:
    “Kilka najbogatszych państw unijnych, których wpłaty do kasy w Brukseli faktycznie finansują programy pomocowe UE, nie chce zwiększać swoich obciążeń w nowym wieloletnim budżecie Wspólnoty. Jednak u podstaw debaty nad tym budżetem stoi całkowicie błędne rozumowanie, bo wbrew obiegowemu przekonaniu, większość pieniędzy w Unii płynie ze Wschodu na Zachód, a nie odwrotnie, pisze dla POLITICO zasiadająca w komitecie budżetowym Parlamentu Europejskiego, liberałka Clotilde Armand.
    • Kiedy kraje Europy Wschodniej weszły do Unii, zawarto układ: ich rządy zgodziły się znieść bariery handlowe, tak by zachodnie firmy zyskały dostęp do ogromnych rzesz konsumentów
    • W zamian za to zachodnie rządy obiecały transferować unijne pieniądze na wschód, tak by były blok sowiecki mógł zbudować pilnie potrzebną mu infrastrukturę
    • Unijna “polityka spójności” miała działać jak magiczna różdżka: Wschód zaczął nadrabiać dystans dzielący go od reszty klubu
    • Największymi “wygranymi” takiego obrotu sprawy okazały się kraje zachodnioeuropejskie, które teraz chcą przykręcić kurek twierdząc, że nie mogą dłużej “wpłacać do kasy UE znacząco więcej niż otrzymują”
    • Pomysł, że w unijnej grze budżetowej są “przegrani” i “zwycięzcy” jest ekonomicznie błędny – wszyscy jesteśmy beneficjentami netto unijnego wspólnego rynku.
    (…)
    W rzeczywistości pieniądze, które kraje zachodnie przekazały Europie Wschodniej za pośrednictwem unijnego budżetu bledną przy zyskach, jakie zachodnim korporacjom przyniosły inwestycje na wschodzie.
    Jak to wygląda w liczbach?
    Pomiędzy rokiem 2010 i 2016 Węgry, Polska, Czechy i Słowacja otrzymały z unijnych funduszy równowartość od dwóch do czterech procent ich Produktu Krajowego Brutto. Natomiast transfer kapitału z tych krajów wyniósł w tym samy okresie między cztery a osiem procent PKB.
    Zachodnioeuropejskie firmy zarabiają również wielkie pieniądze na publicznych przetargach w Europie Wschodniej, finansowanych ze środków UE. Pierwsza kolej wysokich prędkości łącząca republiki bałtyckie jest projektowana przez firmy z Hiszpanii, Niemiec i Francji. Pierwszy duży kontrakt budowlany związany z tym projektem został przyznany firmie belgijskiej”.

    Ta Rumunka ma “jaja” pisząc bez ogródek jak jest. Tekst w oryginale pod linkiem:
    https://www.politico.eu/article/what-rich-countries-get-wrong-about-the-eu-budget-east-west-euroskeptic-cohesion-policy/

  9. Krzyku , odleciałeś zupełnie z tą wiarą vs niezamarznięcie ? Mam nadzieję ( płonną ) , że to był tylko żart !
    Zawsze masz wybór – wyłącz ogrzewanie i modlitwą na ustach zamarznij . Myślę jednak , że będziesz osamotniony w tym wyrazie poświęcenia za “jedyną prawdziwą wiarę katolicką ” . Buziaczki .

    • “Krzyku , odleciałeś zupełnie z tą wiarą … Nie poniał…. 🙂
      “wyłącz ogrzewanie i modlitwą na ustach zamarznij ..” Jestem zabezpieczony w opał na jakieś skromne trzy lata do przodu, a i zimy takie jakieś, zachodnioeuropejskie, czy to przypadek?

      ” Jak byli najmądrzejszym narodem Europy tak zgłupieli…” kiedy byli
      najmądrzejsi – zapewne po I światowej? 🙂 czy jeszcze wcześniej? Ale
      ile wcześniej – Niemcy wbrew pozorom nie mają aż tak dużego pola manewru podczas cofania się w proszłoje, no BO co 1870 r.? Wszak gdy
      cofniemy się jeszcze jakieś drobne 170, 200 lat okaże się że Berlin (Bralin)
      był tylko większa wsią. 🙂 Napisałem popołudniową porą spory i trochę
      treściwy kom. opierając się na faktach, po namyśle skasowałem. Powtarzam więc masło – maślane a do tego nie mam już serca

      Do Miecława .”Dużą część członków SA stanowili „nawróceni” komuniści. Niemcy żargonowo określali ich „befsztykami szturmowymi”: „brunatni z wierzchu, a w środku czerwoni”. 🙂
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Sturmabteilung
      http://dylewski.com.pl/finanse-hitlera/
      http://www.zakorzenienie.most.org.pl/ns_lip/07.htm

      No i niestety, mój czas minął (22)!

      • Sturmabteilung było głównym narzędziem terroru niemieckiej partii nazistowskiej w walce z bojówkami i sympatykami innych ugrupowań politycznych, głównie z komunistami. Więc nie przeinaczaj faktów. Jeżeli nawet skaperowali albo zmusili jakiegoś robotnika wcześniej sympatyzującego z komunistami do wstąpienia w szeregi tej organizacji, to nie świadczy, że byli komunistami, oni przestali nimi być. Zdradzili biblijne nauki społeczne Jezusa.

  10. Kwestia energii to temat rzeka. Aby wyjaśnić poruszone w artykule problemy, to wymagałoby wpisu “na wiele stron”. Dlatego ograniczę się jedynie do kilku zwięzłych uwag.
    1.
    Magazynowanie (przechowywanie) energii elektrycznej to iluzja.
    Bezpośrednie magazynowanie energii elektrycznej przez kondensatory (w stosunku do akumulatorów) ma wiele zalet:
    – większe: prądy, gęstości mocy, liczby cykli ładowania,
    – mniejsze: czasy ładowania,
    ale mają one jedną wielką wadę: NISKĄ gęstość energii, czyli WIELKI problem z magazynowaniem energii elektrycznej.
    Z kolei jedyną, ale za to znaczącą zaletą akumulatorów jest znacznie większa gęstość energii, a więc większa możliwość magazynowania energii. Problemem akumulatorów jest jednak konieczność przemiany elektrochemicznej, a więc istotne straty związane z przekształceniami.
    Wnioski:
    – węgiel, benzyna, olej napędowy, olej opałowy (i inne) można łatwo magazynować z niewielkimi stratami,
    – “prądu” (tj. energii elektrycznej) nie daje się bezpośrednio przechowywać, a jedynie pośrednio ze znaczącymi stratami,
    – duże straty wiążą się z przesyłem energii elektrycznej, a korzystniejsze jest lokalne wytworzenie energii.
    2.
    Polskie paliwa samochodowe, podobnie jak niemieckie, zawierają biopaliwa. Niemiecki system oznaczeń bezpośrednio informuje o zawartości biopaliwa – np. E10 oznacza, że 10% stanowi etanol.
    W Polsce, benzyna bezołowiowa 95 (Orlen) zawiera 3% metanolu (z biomasy, gazu lub węgla) i 5% etanolu (z fermentacji cukrów), natomiast olej napędowy Ekodiesel ULTRA zawiera 7% estrów metylowych kwasów tłuszczowych.
    3.
    Elektrownia atomowa to dość złożony problem. W odróżnieniu od tradycyjnych elektrowni, koszt inwestycji jest znacznie większy, natomiast koszt eksploatacji – znacznie mniejszy. Dużo zależy od zakładanego czasu funkcjonowania takiej elektrowni. Zwykle zakłada się, że to 60 lat, a więc opłacalne, ale rzeczywistość jest inna: około 40 lat, a więc wtedy opłacalność jest wyraźnie gorsza.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.