Soft Power

Edward Snowden przyjął ofertę Władimira Putina

 Edward Snowden przyjął ofertę Władimira Putina, która zawiera jeden prosty, ale bardzo zasadniczy warunek – ma przestać szkodzić USA.

Czy można sobie wyobrazić większe upokorzenie Ameryki? Ich agent, pracownik jednej z najtajniejszych placówek wywiadowczy, młody Amerykanin, dobrze wynagradzany, w sposób tak banalnie prosty (co jest ciekawe samo w sobie) zdradza dla idei wolności i prawa ludzi do informacji. Amerykańskie imperium oparte w części na przyjaznym wizerunku i nie mówieniu o tym, że coś brzydkiego robią pod stołem lub jak inni śpią – właśnie legło w gruzach. Szpiegowanie Iranu, Syrii, czy nawet innego mocarstwa – tzw. demokratyczny świat i jego opinia publiczna łykały jak ryba małe kulki z chleba. Jednakże podsłuchiwanie, czy wręcz przejmowanie całej łączności elektronicznej Komisji Europejskiej i jej agent, w tym relacji z rządami państw Unii to skandal, który kosztuje Obamę utratę twarzy, przed którym w ostateczności uratuje go właśnie Władimir Putin, jako ostatni zainteresowany w osłabieniu rządów zachodniego establishmentu.

Swoją drogą tak na marginesie, ciekawe co pan Putin dostanie za Snowdena? Czy też raczej jego milczenie, jednakże znając dokładność i wysublimowane metody działania rosyjskich służb specjalnych nie należy się spodziewać dalszej aktywności pana Snowdena, no chyba, że no właśnie… pan Putin pokaże jak wielkim demokratą jest i jaka w Rosji jest wolność słowa – jak będzie oczywiście potrzeba takiej demonstracji. Póki co, to Władimir Putin na tym wygrał i okazał się absolutnym dominatorem globalnego rozgrywania spraw zasadniczych. Nie ma tutaj nawet znaczenia, czy Snowden był wcześniej agentem prowadzonym przez rosyjskie służby. Liczy się to, że jest dzisiaj w Moskwie i nie ma takiej informacji, której by im nie udostępnił. Bo wiadomo, że każdy by wszystko udostępnił i to nawet nie, dlatego bo kocha wolność słowa, ale po prostu, dlatego – bo wypada dzielić się z gospodarzami wszystkim, co się posiada! Jeżeli natomiast rzeczywiście jest tak jak mówi pan Putin, że Snowden nie jest prowadzony przez jego służby, to znaczy że za free – wpadł mu w ręce wspaniały pakiet informacji.

Edward Snowden może liczyć na względnie wygodne życie w Rosji, jeżeli zawczasu odpowiednio rozegra kwestię „wspomnień”, bez pieniędzy i opieki ze strony Kremla nie ma w tamtych realiach żadnych szans, nawet nie będzie w stanie przejść przez ulicę. Pieniądze może zdobyć jedynie pisząc wspomnienia, – czyli nagłaśniając sprawę, a tego akurat mu gospodarz państwa zabronił. To będzie bardzo ciekawe – obserwować jak amerykański młodzieniec – wyrwany z rzeczywistości wirtualnej i wygody zachodniego życia – da sobie radę bez kart kredytowych, regularnych przelewów i samochodów z automatyczną skrzynią biegów w świecie Słowian Wschodnich. Może przydarzy mu się jakiś nieszczęście? Przykładowo winda spadnie, albo eksplozja gazu w bloku, akurat na jego piętrze? Wszystko jest możliwe, wiadomo, że nieszczęścia chodzą po ludziach. Pieniądze, które zapewne ma – w końcu mu się wyczerpią, w wówczas nie będzie w stanie izolować się od systemu.

Smutne musi być życie zdrajcy, albowiem jednak Edward Snowden jest po prostu zwykłym nielojalnym pracownikiem. Brał pieniądze, przez lata pracował dla systemu, który go karmił, to wymaga lojalności już na poziomie zupełnie przetrwalnikowym. Dają jeść – mówi się dziękuję, biją – to się ucieka. Normalne ludzkie odruchy. Jednakże ten człowiek pogryzł rękę, która go przez lata karmiła, co więcej naraził na niebezpieczeństwo cały amerykański system, w tym prawdopodobnie życie wielu amerykanów, albowiem informacje, którymi on dysponuje mogą okazać się nadzwyczajnie korzystne dla np. terrorystów islamskich. Właśnie w tym kontekście należy odczytywać przyzwolenie, a zarazem ostrzeżenie ze strony pana prezydenta Putina.

Największy błąd, jaki Snowden może popełnić, to uwierzyć w siłę własnych argumentów i przenieść zachodnie realia odwzorowywania inicjacji i przebiegu kontaktów na to miejsce, w którym się znajduje. W skrócie – Snowden stanie się żywym trupem, w tym momencie, w którym ujawni swoim gospodarzom, że wedle niego – może on być dla nich partnerem.

Rosja to chyba jeden z kilku krajów na świecie, gdzie Snowden będzie mógł żyć i nie dosięgną go naprawdę długie ręce (i pieniądze CIA). Jednakże powyższa refleksja powinna posłużyć za nauczkę wszystkim, którzy myśleliby o zdradzie a następnie poszukiwaniu azylu we wschodnim Imperium.

Różnie można oceniać motywy działania Edwarda Snowdena, w każdym bądź razie za zdradę powinna być tylko jedna kara. No bo jaki pożytek można mieć z kogoś kto już raz zdradził?

3 komentarze

  1. Oczywiście zawsze może wrócić do USA i trafić w słup jak dziennikarz Michael Hasting kilka dni temu.
    Ciekawe ile takich wypadków jest w Polsce co roku i ile z tych samochdów płonie natychmist jak pochodnie?

  2. Doskonałe rozegranie partii przez Prezydenta Putina.
    Nie zapominajmy, że On oprócz tego że jest dżudoką, jest również dobrym szachistą. Nie ma co prawda tytułu arcymistrza, ale te umiejętności co ma wystarczą do ogrania USA i to na wielu poziomach.

  3. Misio-Kicio

    Gdy nie wezmę rano swoich pastylek na paranoję, to mi się zwidza taki scenariusz spiskowy:

    W ’87 gdy Gorbaczow widział,że Związek Radziecki się wali, nie tylko ekonomicznie, wezwał swojego głównego ideologa, ktokolwiek nim był po śmierci Susłowa. Szara eminencja powiedział:
    – Nic się nie bój, tow. gensek, my na Zachodzie zrobimy pełzającą rewolucję i za 25 lat będzie tam większa inwigilacja i gorszy zamordyzm niż u nas, a dysydenci będą uciekać do nas…

    🙂

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.