Społeczeństwo

Ebola – scenariusze zagrożeń

 Wirus Ebola w Europie jest już czymś realnym tak samo jak wirus HIV, skala jest oczywiście inna i miejmy nadzieję, że taką pozostanie. Jednakże możemy na ten przypadek popatrzeć z nieco innej strony. Chodzi o lęk i rodzenie się paniki w społeczeństwie przed potencjalną możliwością użycia broni biologicznej.

Temat należy do tych trudniejszych i cięższych, dlatego ograniczymy się do niezbędnego minimum i zdawkowego omówienia samej istoty problemu, zagłębianie się w zagadnienie jest już niebezpieczne. Dla naszych szanownych przeciętnych czytelników wystarczy wiedzieć mniej więcej tyle, że wirus Ebola należy do grupy najgroźniejszych wirusów występujących naturalnie w przyrodzie. W różnej literaturze, w tym także tej pisanej innymi alfabetami, bo co najmniej dwa inne alfabety tutaj wchodzą w grę można spotkać się z informacjami, że na bazie tego wirusa – prawdopodobnie, podkreślmy prawdopodobnie pewne kraje próbowały dokonać opracowania nowoczesnych wirusów bojowych, zdolnych do samo replikacji w określonych warunkach w sposób zaprogramowany biologicznie. W świetle różnych dostępnych opinii jest to prawdopodobnie najgroźniejsza i najbardziej śmiercionośna broń biologiczna, o jakiej są przecieki, że takową opracowywano. Jednakże jest to stan wiedzy na kilka lat wstecz, więc co może kryć się w laboratoriach dzisiaj – nie wiadomo, ale skoro na Ebolę już jest jakaś w miarę działająca szczepionka, to przypadków nie ma.

Proszę sobie wyobrazić dwa scenariusze rażenia – bronią biologiczną przez państwo (nie ważne, jakiego rodzaju wirusem – odnosimy się do modelu) lub wirusem Ebola przeniesionym przez terrorystów, jako bronią biologiczną. W pierwszym przypadku wiemy, kto nas zaatakował a w drugim mamy problem.

Pierwszą zasadą ataku bronią biologiczną jest to, że atak może dziać się właśnie w tej chwili. Przecież nie trzeba wypowiadać nikomu wojny, żeby go porazić wirusem, wystarczy dostarczyć w określone miejsce potrzebną ilość nośnika z wirusem. W pierwszym z omawianych przez nas przypadków może to być agent specjalny, robot-dron albo zaawansowany pocisk rakietowy (lub innego rodzaju nosiciel). W drugim przypadku może to być człowiek, którego terroryści przy pełnej nieświadomości zarażą Ebolą i każą przeniknąć do Europy albo pies lub np. bociany. Nie mówimy tutaj o pojedynczej próbie, ale o setkach prób przeniknięcia i rozpalenia ognisk chorobowych. Tego typu zagrożenia największe organizacje terrorystyczne są w stanie zorganizować, musimy być gotowi na tego typu scenariusz zagrożeń.

Prawdopodobieństwo użycia broni biologicznej przez istniejące państwo jest minimalne, ponieważ jest to broń ostatecznej desperacji. Bardzo łatwo jest się po jej użyciu zemścić, ponieważ to tylko kwestia przygotowania odpowiedniego wirusa i przeniesienia na terytorium nieprzyjaciela. Używanie tej broni w normalnej wojnie zaborczej lub przymuszającej nie ma żadnego sensu, chyba że technologia pójdzie tak do przodu że będzie można ze 100% pewnością kontrolować czas i obszar działania wirusa.

Niestety o wiele bardziej prawdopodobne jest użycie wirusa przez organizację terrorystyczną i to podkreślmy w sposób, w którym nośnik wirusa nie wiedziałby, że jest pierwszą ofiarą. Przecież terroryści nie muszą nikomu nic mówić – cały proceder może się odbywać po prostu pod płaszczykiem przemytu, a tego na granicach Unii nie brakuje, zwłaszcza na południu – od strony Morza Śródziemnego.

W interesie społeczeństwa jest unikanie paniki, nawet jeżeli będą ofiary i to stosunkowo częste. Ze względu na organizację Unii Europejskiej i naszych państw – praktyczne izolowanie granicy lub dużego miasta, czy też obszaru transgranicznego jest w 100% niemożliwe. Rząd powinien zawczasu przygotować odpowiednie rozporządzenia na czas szczególny, tak żeby ludność wiedziała czego się spodziewać – uwaga nie chodzi tylko o to co już jest na czas nadzwyczajny, ale chodzi np. o to, żeby raty kredytów w obszarze zamkniętym zostały zawieszone na czas kwarantanny. To bardzo ważne jest, ponieważ tylko w ten sposób można uniknąć bankructw i nieszczęść – oczywiście tutaj potrzebna jest pomoc publiczna – nie ma żartów, gdyż pieniądze się nie rodzą na drzewach, a nawet jak się nam rodziły w postaci jabłek to nie mamy ich gdzie sprzedawać w wyniku złej polityki poprzedniego rządu.

Wnioski – z wirusami nic nie wiadomo, to przerażające zagrożenie zwłaszcza w rękach terrorystów. Jednakże obecnie w miarę narastania stanu napięcia w tym zagrożeniu możemy doświadczyć lęku przed bronią biologiczną. Na tej podstawie będziemy wiedzieć, co mógłby czuć potencjalny przeciwnik atakujący Polskę, gdybyśmy się zdecydowali na posiadanie zaawansowanej broni biologicznej i środków jej przenoszenia. W tej chwili wszyscy jesteśmy zobowiązani bezwzględnie przestrzegać posłuszeństwa wobec władz, zwłaszcza jeżeli nasilą się zagrożenia wirusowe.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.