Polityka

Dziwne działania wobec Krymu?

Ivan_Constantinovich_Aivazovsky_-_The_Russian_Squadron_on_the_Sebastopol_Roads_(detail) By Ivan Aivazovsky – scan of painting, Public Domain, Wiki Commons

W ostatnim tygodniu wydarzyły się zadziwiające działania wobec Krymu, do których odniósł się osobiście pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej. Jak dowiadujemy się z komunikatów w rosyjskich mediach, w nocy z ostatniej soboty na niedzielę miało dojść do szeregu incydentów inspirowanych ze strony ukraińskiej, jak również do rozpracowania siatki dywersyjno-terrorystycznej, przygotowującej się do ataków terrorystycznych na Krymie. Doszło do wymiany ognia, są ofiary, pojmano terrorystów.

Oczywiście oficjalne władze ukraińskie wszystkiemu zaprzeczają, twierdząc, że to “jak zawsze” kolejna rosyjska prowokacja i być może nawet przygotowanie do inwazji na Ukrainę pod przykryciem wielkich ćwiczeń wojsk federalnych na Kaukazie. W ten sposób mamy klasyczną lustrzankę, w której dwie strony twierdzą coś zupełnie przeciwnego w kontekście tych samych zdarzeń, równolegle jedna z nich w znacznej części im zaprzecza jak również sugeruje inny charakter. Niestety nie po raz pierwszy, to standard, jeżeli chodzi o kontakty z Ukrainą po Zamachu stanu.

Nie jest to pierwszy incydent, to kolejna seria zdarzeń wpisująca się w szerszy scenariusz działań, pod wieloma względami analogicznych do tych, które stały się początkiem tragedii w Donbasie. Z grubsza można to opisać w ten sposób, że najpierw na wybranym terenie dochodzi do protestów i niepokojów społecznych, większych demonstracji, zamieszek i kolejnych – narastających prowokacji, mordów, podpaleń [ODESSA 2.05.2014 PAMIĘTAMY!] i innych zdarzeń. Ujawniają się “milicje ludowe” w składzie wyszkolonych i zaprawionych w bojach ulicznych oddziałów radykałów z różnych organizacji prawicowych i faszystowskich. Następnie Kijów oświadcza, że dla “ochrony ludności” niezbędna jest “operacja antyterrorystyczna” i wzniecony w ten sposób pożar roznieca się do rozmiarów tragicznych. Nie wiemy, jaki scenariusz był przewidziany obecnie dla Krymu, na pewno jednak jest to bardzo istotny punkt na mapie obszarów zainteresowań i ukraińskich służb specjalnych i radykałów, którzy w znacznej mierze działają na Ukrainie niezależnie od oficjalnych struktur.

Właśnie ta nieprzewidywalność jest na Ukrainie największym zagrożeniem dla porządku i pokoju w krajach sąsiednich, ponieważ kraje z obecnością ludności pochodzenia ukraińskiego, mogą być bardzo łatwo infiltrowane i przez tamtejsze służby, jak i inne organizacje, w tym radykalne, jak również i najemników działających na zlecenie i rachunek poszczególnych oligarchów. O to nie jest trudno dzisiaj, ani na Półwyspie Krymskim, czy też w Rosji kontynentalnej, ale jutro może być – jak zajdzie taka potrzeba – o to bardzo łatwo i w Polsce. Powodów, chyba nie trzeba przybliżać, w zasadzie się nie liczą, ważna jest sama potrzeba, wykonawcy się znajdą. Tak, jak znalazł się człowiek i stworzono do tego okoliczności, żeby ukarać pana Bronisława Komorowskiego jajkiem. Chyba nikt nie myśli, że ten gest wówczas w Łucku był przypadkowy i nieplanowany?

Z powyższych względów trzeba nie tylko bacznie obserwować, to co się dzieje dzisiaj na Ukrainie, ale przede wszystkim – podjąć działania zabezpieczające. Chodzi o szeroko rozumianą infiltrację i fachowy monitoring środowisk, w sposób umożliwiający np. przeciwdziałanie, gdyby takowe miały być użyte przeciwko Polsce. To jest jednak temat na inny felieton.

Dzisiaj na Ukrainie zagrożenie zamachem terrorystycznym jest powszechne. Trzeba mieć świadomość, że niestabilność, jaka ma miejsce prędzej czy później wyleje się na sąsiednie kraje. W zasadzie, to nawet w scenariuszu uwzględniającym odsunięcie obecnego reżimu i powrót Ukrainy do demokracji, będzie to nieuniknione. Kwestią wyzwania dla nas wszystkich jest to, w jakiej skali to zagrożenie się ujawni i zmaterializuje.

Jeżeli Zachód będzie dalej przyzwalał na samowolę ukraińskich oligarchów, to Naród ukraiński będzie dalej cierpiał, a zagrożone będą sąsiednie państwa i oczywiście wolny Donbas.

Tak zupełnie na marginesie, znowu występuje pewna korelacja, pomiędzy eskalacją konfliktu na Ukrainie, a zapowiedziami o odmowie udostępnienia funduszy pomocowych przez instytucje międzynarodowe dla Ukrainy. Jest to bardzo ciekawa korelacja, występowała ostatnio – nasilając walki wojsk i oddziałów Ukrainy reżimowej, przeciwko ludności Donbasu w trakcie rozmów w Mińsku. Czy to przypadki? Nie wiemy, ale może za rok lub dwa jakiś przeciek z jakiejś ambasady, przykładowo jakiejś byłej brytyjskiej kolonii położonej pomiędzy dwoma oceanami – ujawni na światło dzienne prawdę.

15 komentarzy

  1. Krym był, jest i będzie rosyjski – tak samo jak cała Ukraina, która jak wiadomo jest częścią Ziem Świętej Rusi, a Rosjanie, Ukraińcy i Białorusini to JEDEN NARÓD. Zbrodnię popełnia każdy kto śmie myśleć inaczej.

  2. Szczur Ukraiński posunie się do wszystkiego,nie miejmy złudzeń Wołyń, Odessę i 10 tysięcy ofiar Donbasu pamiętajmy jak p.Duda będzie 24 klęczał na Majdanie!!!

  3. Spokojnie, to tylko próby kąsania kundelków z opłacanych jeszcze przez Panią Nuland pozostałości.

    Po prostu chcą rozliczyć tamte pieniądze i zamknąć sprawę przed spodziewaną zmianą władzy w USA.

    A zmiana będzie, bo ktoś tam musi odpowiedzieć na próby usunięcia prezydenta Erdogana i nawet utratę sojusznika.

    To są działania połączone i związane.

    A tytułowa ilustracja przypomina, że już kiedyś o Krym walczono, a on zawsze wracał do Rosji.

    Ma jakąś dziwną siłę przyciągania uwagi łupieżców i agresorów ten kawałek lądu, a takimi przez wieki byli Tatarzy Krymscy …

    • Najdłużej na Krymie panowali Grecy a nie Tatarzy. Rosja to stosunkowo niedługi odcinek historii Krymu. Obecnie jednak stawiałbym na Tatarów jako przyszłych władców Krymu. Po prostu społeczeństwo tatarskie jest młodsze i bardziej płodniejsze niż ludność rosyjska na Krymie. Zresztą wobec problemów ekonomicznych Krymu młodzi Rosjanie emigrują wgłąb Rosji za lepszymi zarobkami. Co prawda militaryzacja Krymu oznacza przyjazd do regionu kilkudziesięciu tysięcy młodych poborowych z Rosji ale większość z nich po zakończeniu służby czy kontraktu wróci do Rosji i być może zabiorą oni ze sobą z Krymu pewna liczbę kobiet. Tak więc jeżeli Putin nie deportuje Tatarów na Syberię Krym wcześniej czy później będzie tatarski.

      • Młodzi,światli Tatarzy stawiają na ROSJĘ -podobnie
        Czeczeni i dziesiątki innych narodowości i to jest dobry prognostyk na przyszłość. “Krym wcześniej czy później będzie tatarski”. Niczewo.Na pewno w RAMKACH FEDERACJI ROSYJSKIEJ tak jak np.REPUBLIKA TATARSTAN…tak więc “mużyk” paka wszystko jest i BĘDZIE – pod kontrolą.Przypominam sobie foto. na którym
        starszy wiekiem ‘tatarski murza'(zorientowany na ukrów) nabożnie składa
        dłonie przed Obambą – niczym do modlitwy……
        – stary pajac.:)
        Ps. Szajba(skrzywienie) na tle Rosji – dalej męczy? 🙂

      • @krzyk58
        Jeżeli chodzi o szajbę na tle Rosji tekst z marca 1939

        “Bitna Białoruś, bujne Zaporoże,
        Pod polskie dążą sztandary.
        Sięga nasz orzeł aż po Czarne Morze
        Wracając na szlak swój prastary.

        Witebsk, Odessa, Kijów i Czerkasy
        To Europy bastiony,
        A barbarzyńca aż po wieczne czasy
        Do Azji ujdzie strwożony.

        Warszawa środkiem ustali się świata,
        Lecz Polski trzy są stolice.
        Dalekie błota porzuci Azjata,
        A smok odnowi swe lice.

        Niedźwiedź upadnie po drugiej wyprawie.
        Dunaj w przepychu znów tonie.
        A kiedy pokój nastąpi w Warszawie,
        Trzech królów napoi w nim konie.

        Trzy rzeki świata dadzą trzy korony
        Pomazańcowi z Krakowa,
        Cztery na krańcach sojusznicze strony
        Przysięgi złożą mu słowa.

        Węgier z Polakiem, gdy połączą dłonie,
        Trzy kraje razem z Rumunią.
        Przy majestatu polskiego tronie
        Wieczną połączą się unią.

        A krymski Tatar, gdy dojdzie do rzeki,
        Choć wiary swojej nie zmieni,
        Polski potężnej uprosi opieki
        I stanie się wierny tej ziemi.

        Powstanie Polska od morza do morza.
        Czekajcie na to pół wieku.
        Chronić nas będzie zawsze Łaska Boża,
        Więc cierp i módl się, człowieku.“

        O Tatarach też tu jest hehe

      • Милый друг, он же мон хер, очень сильно сомневаюсь, что ты хоть раз был в Крыму.
        А живого татарина ты скорее всего видел только на европейских миниатюрах и гравюрах XVI-XVII веков.
        Смени пластинку.
        Становишься скучным.

  4. Znowu powtorka z rozruwki
    wiadomo odbicie Krymu
    to wojna.
    Szkoda o tym mowic i
    pisac.
    W kijowie chwala bohaterow
    Oun i upa wiadomo o co chodzi

  5. Wierny_czytelnik

    Jak zawsze fenomenalny tekst zwracający uwagę na samo sedno tematu w sposób nieuchwytny dla reszty mediów w Polsce

  6. Dzisiaj na Ukrainie zagrożenie zamachem terrorystycznym jest powszechne. Trzeba mieć świadomość, że niestabilność, jaka ma miejsce prędzej czy później wyleje się na sąsiednie kraje. W zasadzie, to nawet w scenariuszu uwzględniającym odsunięcie obecnego reżimu i powrót Ukrainy do demokracji, będzie to nieuniknione.
    Dziki kraj nad Dnieprem w opinii wielu ludzi jest
    swego rodzaju państwem ISIS na wschodnich krańcach Europy.
    Mają Europejczycy “swoich” kolonistów, MY POLACY,
    na nasze nieszczęście, mamy potężną 1-2 milionową rzeszę
    kolonistów. Wkrótce prezydent Duda będzie w Kijowie
    na uroczystościach z okazji..w towarzystwie tych
    co… zapewne padną słowa o demokracji :),prawach człowieka,wartościach europejskich.DOBRE! Towarzystwo
    “kijowskie” na dobry początek powinno już “pierdzieć w pasiaki’ w Hadze….rozmarzyłem się…
    Czekamy na autentyczny Trybunał d/s.zbrodni wojennych.

  7. Rosja rozmieściła zaawansowane systemy przeciwlotnicze S-400 na Krymie.
    Poinformowała o tym agencja TASS, powołując się na oświadczenie ministerstwa obrony Federacji Rosyjskiej.

  8. @krzyk58

    Ten “murza” na foto ma na imię Mustafa Dżemilew.
    “Ukraińcy” mówią że dysydent, cierpiący itp. Ale “złe języki” twierdzą że zwykły przestępca ( “siedział” siedem razy, w tym za gwałt).

    • Tak,oczywiście дядько Mustafa… “na pewno’ 🙂
      prześladowany przez poprzedni system. – Skąd My znamy
      cały szereg podobnych “autorytetów z biografiami”?

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.