Radykalne konsekwencje naszej polityki wschodniej

rgbstock.com Autor: wax115 (Carlos Paes)

Czy rząd przewidział możliwość pojawienia się zagrożenia terroryzmu – jakkolwiek nie byłby on irracjonalny i niezwiązany z wektorami jego polityki, zanim wplątał się w to całe nieszczęście na Wschodzie? Mamy jakąś strategię przeciwdziałania?

Grożą nam różne niebezpieczeństwa, mniej lub bardziej realne, które swoją szkodliwą polityką wschodnią, słynnym już partactwem wschodnim – w jakimś stopniu – rząd pana Tuska “zaprasza” do Polski z każdym dniem.

Nikt do tej pory w kraju nie postawił sprawy wprost – nazywając tej złej polityki po imieniu, więc przygotujmy się na efekty. Podkreślmy – nie mają znaczenia powody. Powtórzmy jeszcze raz – nie mamy żadnego interesu w jakichkolwiek działaniach na Ukrainie. Nie mamy wobec Ukrainy – jakąkolwiek by ona nie była – żadnych złych zamiarów. Życzymy Ukraińcom w ich kraju i innym narodom żyjącym na tym terytorium – wszystkiego najlepszego. Prosimy jedynie, żeby pamiętali o poszanowaniu naszej mniejszości i wspólnego dziedzictwa. To wszystko! Handlować możemy z każdym.

Na tym polega problem, że prędzej zrazimy tam do siebie wszystkie strony i będziemy mieli tylko samych wrogów niż zaczniemy z kimkolwiek handlować. Ukraińscy nacjonaliści i radykałowie mający swoje formacje paramilitarne prawdopodobnie również szkolą się do działań w podziemiu. Proszę się zastanowić jaki kraj będzie dla nich naturalnym zapleczem, w którym będzie można stworzyć logistykę pełzającego konfliktu? Mówimy oczywiście o przyszłości, w której wszystko może się wydarzyć, jednakże musimy być przygotowani na próby penetracji naszej przestrzeni przez organizacje nowego typu. Częściowo oparte na wywiadzie, częściowo na strukturach mafijnych ale za to z fanatycznym rdzeniem narodowym. Tacy ludzie zawsze są niebezpieczni, a tym są niebezpieczniejsi im bardziej są zdeterminowani. O tym, że ukraińscy radykałowie nie żartują można było się już wiele razy przekonać, mają już długą listę ofiar, wiele matek płacze. Musimy być przygotowani na pacyfikację tego typu struktur w kraju.

Prędzej czy później bowiem ci ludzie, którym nikt nie odmawia prawa do dowolnego rozumienia patriotyzmu – zorientują się, że to jednak w znacznej mierze w wyniku poronionej polityki Zachodu, doszło do absolutnego rozkładu państwa ukraińskiego, w którym wojna tzw. rządu z różnymi narodami i grupami interesów doprowadziła do dramatu, to możemy być pierwszym celem. Pojawiają się, też takie sprawy jak kwestia autonomii Węgrów. W końcu problem z naszą mniejszością na Ukrainie. Niestety, żarty i czas wyczekiwania, w którym mogliśmy podskakiwać i cieszyć się pod banderowską flagą właśnie przechodzi do historii.

Musimy przygotować się na prowadzenie działań asymetrycznych na własnym terytorium, z przeciwnikiem, który przez długi okres czasu może udawać naszego przyjaciela. Z pewnością nie będzie przesadą, jeżeli już dzisiaj podnieślibyśmy budżety służb specjalnych co najmniej o 300% i to bez najmniejszego szmeru. Dodatkowo w województwach na ścianie wschodniej, w szczególności lubelskim i podkarpackim – trzeba trwale i wydatnie wzmocnić struktury Policji i Straży Granicznej, w tym jej jednostek specjalnych przewidzianych do zwalczania np. zagrożeń związanych z materiałami wydzielającymi promieniowanie itp. Dodatkowo na pewno przydadzą się wyspecjalizowane jednostki rozpoznawcze, więcej komandosów, snajperzy, chemicy, specjaliści od kontroli tłumu, koniecznie ze znajomością ukraińskiego itd. Kadry i sprzęt, w tym ciężki i specjalizowany to podstawa. Jednakże najważniejsze w stanach nieustalonych mogą być specjalizowane służby ratownicze jak np. energetycy, gazownicy, kolejarze itp. Najbardziej liczy się zdolność do pełnej kontroli strefy przygranicznej, z konieczności także buforowej – stanowiącej terytoria dwóch wskazanych wcześniej województw. Odpowiednie nasilenie aktywności służb państwowych spowoduje, że Polska przestanie być postrzegana jako kraj łatwego tranzytu. To bardzo ważne, dlatego wymaga uszczelnienia systemu.

Warto pomyśleć nad scenariuszem ewakuacji Polaków z Ukrainy, jak również mieszkańców gmin przygranicznych, tak żeby móc stworzyć strefę buforową w razie potrzeb.

Na to wszystko są potrzebne pieniądze, jest kilka funduszy unijnych, gdzie można się zwrócić o pomoc. W tym także, należy prosić o wsparcie sojuszników z NATO, w tym w szczególności z USA i Kanady.

Wschód wchodzi w nowy okres, albo nastąpi tam uspokojenie sytuacji, albo chaos i szaleństwo zwyciężą, a wówczas wszystko będzie możliwe.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

One thought on “Radykalne konsekwencje naszej polityki wschodniej

  • 19 maja 2014 o 16:20
    Permalink

    To wszystko, o czym pisze @Autor – jest możliwe.
    I kto nas w tę niebezpieczną sytuację wpędził i dalej wpędza?
    Na Unię bym zbyt wiele nie liczył.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.