Polityka

Dzień w którym skończyła się polska demokracja?

 11 maja 2012 roku, warto zapamiętać tą datę – albowiem w tym dniu skończyła się polska demokracja, a przynajmniej zakończono jej pewną fazę, którą można nazwać fazą dojrzałości.

Najpotężniejszy związek zawodowy, którego działaczom zawdzięczamy wolność przełomu lat 1989/1990 – dopuścił się bezceremonialnego i ohydnego aktu przemocy skierowanego na serce polskiej demokracji.

Blokada Sejmu Rzeczpospolitej to coś niesłychanego, coś tak potwornie ohydnego, czego mogli dopuścić się jedynie carscy żołdacy! Po dzisiejszym dniu widać, że w ich ślady poszli związkowcy z NSZZ „Solidarność” – to okrutny żart historii! To klęska dla Polskiej demokracji, porażka naszego aparatu władzy i dowód na nieumiejętność prowadzenia dialogu pomiędzy głównymi uczestnikami dialogu społecznego.

Kto w ogóle śmiał wpaść na pomysł, żeby zablokować budynek Sejmu Rzeczpospolitej? Do jakiego stopnia trzeba być zdeprawowanym, żeby w ogóle mieć taki pomysł? Kto pozwolił na to, żeby taki chory i poroniony zamysł doszedł do skutku? Kto tolerował ograniczenie wolności poselskiej? Czy nasze państwo jeszcze istnieje? Czy mamy poważną klasę polityczną, czy typu greckiego?

Należy mieć świadomość, że każdy, kto podnosi rękę na Sejm Rzeczpospolitej hańbi się gwałtem na prawach Rzeczpospolitej od Konstytucji poczynając a na prawie do zgromadzeń kończąc! To perfidny i hańbiący czyn! Zhańbili się wszyscy uczestnicy tej wybiórczej blokady, a zwłaszcza ich przywódcy i podżegacze. Zwłaszcza ci, którzy niczym tłuste koty opuścili Sejm w swoich limuzynach. Co to było? Próba zamachu stanu? Pokaz siły? Próba jak daleko można się posunąć w przymuszaniu państwa polskiego do pożądanego zachowania? Czym był dzisiejszy wybryk grupy związkowców?

Po to mamy demokrację i po to mamy Sejm, żeby w nim toczyć spory. Jeżeli jakakolwiek grupa społeczna dokonuje zamachu na wolność Posłów, których głosowanie im się nie podobało – to nie czynią niczego innego od zamachu na współobywateli, którzy na nich oddali swój głos. Nie może być tolerancji dla zamachu na podstawowe prawa Rzeczpospolitej!

Jeżeli nie szanujemy podstawowych zdobyczy naszej demokracji, to znaczy, że nie szanujemy siebie nawzajem – a ściślej nie szanują nas ci pohańbieni krzykacze, którzy odważyli się podnieść dzisiaj ręce na majestat Sejmu RP! To wydarzenie bez precedensu, którego nie pamięta Rzeczpospolita od czasów Targowicy i Sejmów przeprowadzanych na rosyjskich bagnetach! Hańba panowie i panie związkowcy! Hańba, że w ogóle taki pomysł wpadł wam do głowy! Hańba, że go przeprowadziliście, hańba po sto kroć i do ostatnich waszych dni!

Po takim zamachu na swobody demokratyczne w państwie, władza nie może być bierna – albowiem godząc się na przeczekanie przyjmuje na siebie winę, której nie powinna ponosić, albowiem tak jak zwycięzcy piszą historię, tak też gwałciciele demokracji głośniej krzyczą swoje racje.

Jak to się stało, że na parę godzin dzisiaj Sejm naszego państwa został zablokowany przez zorganizowaną grupę, której guru pozwala sobie obrzucać Polaków porównaniami do myśli Adolfa Hitlera? Tak nie może wyglądać życie społeczne, żeby perfidna i krzykliwa mniejszość doprowadzała do gwałtu na podstawie demokracji w imię prawa do swobody wypowiedzi i wyrażania sprzeciwu przeciwko wprowadzanym przez demokratyczną większość rozwiązań polityczno-społecznych. Nie może być zgody na taki lobbing, który szantażuje Sejm Rzeczpospolitej!

W momencie, kiedy milcząca większość zmierzy się na ulicy z krzykaczami rozleje się polska krew, czego już nikt w tym kraju nie zdoła zahamować. Nie można pozwolić na bezceremonialne łamanie reguł demokracji – w imię własnych racji nawet, jeżeli dotyczą tak zasadniczych spraw jak „67”!

Konsekwencją dzisiejszych wydarzeń, tego zamachu na Polską demokrację, tego haniebnego aktu przymusu na Posłach – mandatariuszach narodu! Może być tylko i wyłącznie akt adekwatny – a powinno nim być zdelegalizowanie NSZZ „Solidarność”, – jako organizacji łamiącej Polską Konstytucję, albowiem dzisiaj ten związek zawodowy podeptał nasz porządek konstytucyjny dokonując zamachu na wolność poselską i samą instytucję polskiego parlamentu! Tej hańby z rąk tych ludzi już nic nie zmyje! Nie są godni uczestniczyć w naszym życiu politycznym i społecznym po takim zhańbieniu się!

Odrębnym zagadnieniem jest karna ocena legalności tego zgromadzenia, tym bez wątpienia – pod kątem przestępstwa przeciwko Rzeczpospolitej powinna zająć się prokuratura.

Nie ma wolności dla wrogów wolności! Hańba Solidarności! Od dzisiaj dla państwowo zorientowanych Polaków, ten symbol jest symbolem hańby, którą można zmyć tylko poprzez rozliczenie osób, które się tej hańby dopuściły!

14 komentarzy

  1. wieczorynka

    Z tak zwaną demokracją musiał sobie też niestety radzić marszałek Piłsudski. Czyli: zamach majowy, sfałszowanie wyborów i w konsekwencji Konstytucja Kwietniowa /czyli zmniejszenie liczby posłów/. W rezultacie ten brak demokracji wyszedł na zdrowie II RP.

    • nie zgadzam sie
      Polska faktycznie ulegla lagodnej faszyzacji i co sie okazalo ?
      armia polska, na ktorej polski faszyzm sie opieral – byla absolutnie niezdolna do obrony granic kraju a przeciez mitem zalozycielskim jedzenia tej calej Pilsudskiej zaby byla wlasnie sanacja czyli uzdrowienie panstwa polskiego
      jak zarzucamy Jaruzelskiemu (slusznie), ze wprowadzil stan wojenny dla uratowania Polski z zapasci ekonomicznej a 10 lat pozniej Polska znalazla sie w bezprecedensowej zapasci, to nie gloryfikujmy tez rezultatow sanacji – nic sie nie zdarzylo, co by moglo usprawiedliwiac jakakolwiek pozytywna ocene dokonac Marszalka po przewrocie majowym

  2. fajnie, ze zauwazyles ten aspekt sprawy
    rzeczywiscie, to nie tylko idiotyzm, ale i cos nie do pomyslenia
    choc mysle, ze troche przesadziles ze sformulowaniami: Duda nie mysli i nic innego nie potrafi wymyslec, ale jest to jednorazowa akcja i nie sadze, aby byla kontynuowana
    obym sie nie mylil
    sami organizatorzy chyba zobaczyli (smiem wierzyc) fiasko swoich rozwiazan i poszli na kolacyjke
    poziom dyskusji i dialogu w Polsce juz od dawna raczej sklania sie w kierunku naszych wschodnich sasiadow, i jak narazie nie ma na to lekarstwa
    przychodzili glupki z transparentami, ze Komorowski to zdrajca, niby powazny polityk potrafi rzucic otwarcie z mownicy, ze Smolensk to byl zamach i inne absolutne androny i nikt specjalnie nie reaguje
    jedni sie smieja w kulak a inni mysla , ze to wszystko na powaznie sie dzieje i ze widac jakies racje za tym moga stac
    ta latwosc, z jaka mozna manipulowac do woli na najwyzszych stopniach spolecznej struktury jest rzeczywiscie choroba, jaka Polsce dotknela i nie wyglada, aby to byla tylko chwilowa zapasc, raczej choroba jest przewlekla i nie latw wyleczalna. Moze doprowadzic do powiklan. “Solidarnosc” dzisiaj dla mnie to to samo, co Jarek Kaczynski “reprezentujacy” antykomunistyczny opor czy rodzina Kaczynskich w kontekscie Powstania Warszawskiego: jedno wielkie oszustwo i sciema.

  3. Autorze!
    Przecież ONI wszyscy z SOLIDNOŚCI się wywodzą.
    Za wyjątkiem Leszka Millera, oczywiście.

  4. nic dodać, nic ująć. Czekać, niestety ciągle czekać, a czekamy już dwa lata od pamiętnego lądowania tam gdzie nikt nie powinien się ważyć tego dnia lądować.
    Czekamy dwa lata aż ktoś weźmie w rękę KC i Konstytucję i zrobi z tym bur.delem porządek.
    Wiem że trudno spałować jak samemu było się za komuny pałowanym ale sprawy zaszły już tak daleko, że jest to jedyna droga by w kraju nastał spokój.
    Powoli kibole założą jednobrawne koszule
    Niedłogo ktoś wymyśli symbol
    Kurdupel zacznie być pokazywany od dołu by wydawał się większym, mądrzejszym, ojnem Narodu
    Polsko – czy tego pragniesz ?
    Polacy – czy takiego losu oczekujemy ?

  5. TO PIEKNY ARTYKUL -TAK WLASNIE ODCZULAM HANBE TEGO PIEKIELNEGO DNIA I JEJ TWORCE -PREZESA KACZYNSKIEGO .JAK MOZE TAKI PELEN NIENAWISCI I JADU KAWALER OD LAT PSUC NASZE ZYCIE POLITYCZNE WESPOL Z RYDZYKIEM ?SZACUNEK DLA PREMIERA ,ALE Z POWODU JEGO LAGODNOSCI CHAMSTWO TEGO PANA STAJE SIE CORAZ BARDZIEJ BEZCZELNE ,BO JEST BEZKARNE .

  6. Intencja niby słuszna, ale brak logiki przeraża. Przecież to właśnie “Najpotężniejszy związek zawodowy, którego działaczom zawdzięczamy wolność przełomu lat 1989/1990…” wywołał w Polsce bezprzykładną anarchię, która nie tylko przejawia się w takich zachowaniach wobec Sejmu, ale – i w tym miejscu, niestety, pełna zgoda – “rozleje się polska krew, czego już nikt w tym kraju nie zdoła zahamować.”

  7. Marek Soren

    Panie Krakauer bądź pan mężczyzną, a nie histeryczną babą
    i nie pisz pan bzdur

    • Panie Soren!

      A kto powiedział że ja jestem mężczyzną? A nie “histeryczną babą”? Swoją drogą pozdrowienia dla wszystkich histerycznych bab!

      • Marek Soren

        mam wrażenie, że stracił Pan rozsądek, albo po prostu jest Pan finansowany i to wyznacza kierunek i styl pańskiego pisania…

  8. Ło Matko, po co ten lament? Dziadek zrobił porządek z sejmokracją, czekamy na nowego Dziadka (oj nie lubił ci On Wlkp). A posmoleńskie ujadanie prawactwa jako żywo przypomina kampanię przeciw Prezydentowi Narutowiczowi, zakończoną zamachem w Zachęcie. Latek pare po odzyskaniu Niepodległości, miast zgodnie budować – a oni już się gryźli. Ba! Gryźli się już na emigracji. O Mądrości!

  9. A może pan jest prowokatorem ?

  10. Stach Głąbiński

    Zgadzam się z dwoma zastrzeżeniami:
    Po pierwsze największym skandalem jest nie to, czego dopuściła się banda krzykaczy, lecz to, że tego wybryku nie potępił nikt poza krakauerem.
    Po drugie – nie zgodzam się na określenie “tak zasadnicza sprawa”. Proponowane zmiany przepisów emerytalnych w skali racjonalnej nie ma tak znaczącego wpływu ani na stan finansów państwa, ani na sytuację materialną społeczeństwa, by określać je jako zasadnicze.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.