Soft Power

Dzień bez kolejnej demonstracji wobec Rosji jest dniem straconym!

 Już nie wiadomo jak kwalifikować działania naszej administracji publicznej, albowiem dzień bez kolejnej demonstracji wobec Rosji, jest najwyraźniej dniem straconym. Wystarczy tylko skupić się na sekwencji wydarzeń z ostatnich dni i można się przestraszyć – w jak porażająco rusofobicznym kraju żyjemy. To nie jest normalne!

Najpierw Sejm interpretuje na nowo historię, jakby wszystkim przeszkadzała dotychczasowa data zakończenia II Wojny Światowej, chociaż może to rzeczywiście jeden z kluczowych problemów rządzących? Będziemy mieli nowe święto, już w tym roku! Co tam historia i jakieś tam wydarzenia historyczne – czas moskiewski nie obowiązuje w Berlinie, jest podstawa i mamy przesuniętą datę zakończenia wojny po 70 latach! To szczyt geniuszu władz publicznych! Czujemy się bardziej syci, szczęśliwi i zadowoleni z życia z tą świadomością.

W międzyczasie jest nakręcana ogólnonarodowa histeria w kwestii grupy fanów jazdy na dwóch kółkach, którym zamarzyło się złożyć kwiaty na cmentarzach znaczących szlak bojowy ich dziadków z II Wojny Światowej – wyzwolicieli Polaków spod władzy Niemieckiej. Okazało się to niemożliwe, nie byliśmy w stanie zezwolić na tranzyt zdaje się 11 motocyklistów i to przy jawnym proteście licznych grup społecznych, w tym polskich fanów dwóch zmotoryzowanych kółek, którzy licznie stawili się na granicy, żeby powitać rosyjskich kolegów. Jednak o nie, mowy nie ma! Rząd ma prawo nie wpuszczać do kraju kogo chce i z tego prawa skorzystał, aczkolwiek po prostu szkoda słów! Chociaż może to i lepiej, że ich nie wpuścili, niż mieliby ich aresztować po przekroczeniu granicy za propagowanie symboli komunistycznych, co jest w Polsce zakazane.

Nie mija dzień, a już dowiadujemy się, że właściwy urząd chce pozbawić jednego z cenionych rosyjskich dziennikarzy prawa do pobytu na terenie Unii Europejskiej, ponieważ do jego osoby ma zastrzeżenia jedna ze służb specjalnych. Wszystko jest oczywiście tajne, tak że nawet sam zainteresowany – chociaż może się odwoływać, to na ślepo, bo nikt mu tajnych zarzutów nie pokaże.

To wszystko jest już abstrakcyjne! To nie jest normalne! To po prostu jakaś wielka fikcja, albo – uwaga – realizacja wieloczynnikowego planu, który prowadzi do pełnej izolacji Polski od Rosji i polaryzacji stosunków pomiędzy naszymi państwami.

Jeżeli popatrzymy na te i inne, wcześniejsze działania rządu w Polsce wobec Federacji Rosyjskiej – to odnosząc te kroki do porównywalnych zagadnień międzynarodowych, nie można udawać że to nie jest ścieżka prowadząca do konfrontacji, poprzez tworzenie i nakręcanie kolejnych okazji do eskalacji.

Komu to służy? W jakim celu administracja podległa rządowi w Polsce, jak również wiodące czynniki polityczne – prowadzą rozproszoną kampanię rusofobii? Z drugiej strony też już robi się ciekawie, z Białorusi dochodzą informacje o szczególnie dokładnych kontrolach reeksportowanych towarów, a zwłaszcza jabłek, dla których rosyjskie służby sanitarne nie mają litości! Jak również wypowiedzi publiczne lidera źle potraktowanych motocyklistów, przybrały charakter gróźb warunkowych. Do tego – rzekomy żart w kontekście przejechania przez Polskę czołgiem, prawdopodobnie pochodzący z kręgów zbliżonych do jednego z najwyższych rosyjskich urzędników państwowych (któremu dwa miesiące temu czyniono problemy z przelotem nad Polską).

Wiadomo, że mamy rok wyborczy, najpierw wybory prezydenckie, gdzie jedynie słuszny kandydat oparł część swojego przekazu na stanowczych deklaracjach wobec spraw wschodnich. Potem drugie wybory, które jak na razie są jedną wielką niewiadomą, ale już się można spodziewać, że to będzie rzeźnia. Jednakże na wyborach się świat nie kończy. Rosja była, jest i będzie naszym sąsiadem. Dlaczego prowadzimy tak nierozsądną politykę wobec tego kraju, z pełną świadomością nieokreśloności i nie zastępowalności spraw wschodnich. To znaczy, nie da się w naszych relacjach zastąpić relacji z Rosją, relacjami z Ukrainą. Polityka jaką prowadzimy na kierunku wschodnim jest polityką destrukcji relacji, prowadzącą do definiowania wzajemnych stosunków na niechęci. Czemu to ma służyć? Ile to ma jeszcze trwać? Gdzie jest ostateczna granica takiego postępowania? Jak na razie zeszliśmy na poziom, w którym dzień bez kolejnej demonstracji wobec Rosji jest dniem straconym! Po prostu wstyd!

11 komentarzy

  1. Wierny_Czytelnik

    To dobra metoda na zgnojenie człowieka – proces Kafki! Nie masz dostępu do papierów i co nam zrobisz ? My wiemy że jesteś winny – oto zachodnia demokracja w praktyce

  2. Czym więcej rusofobii,to skutek odwrotny, ludzie zaczynają Myśleć o czym świadczy spadek notowań Bula i konkurenta z Pisu.

  3. No tak znowu to samo ile razy bedą to wałkowac .Rosja to stuczny problem i nakrecanie polityki destrukcji i nienawisci.
    Jest to temat zastepczy bo problemy sa chowane pod dywyn,np. prywatyzacja szpitali,umowy smieciowe,przypisywanie cudzych dlugow czy kredytow ktorych nie brales,patrz w kodeksie cywilnym dzial spadki.
    Jest wiele innych problemow jak bezrobocie czy emigracja mlodych Polakow,kto bedzie pracowac na emerytury,likwidacja polskiego handlu detalicznego.
    O co tu chodzi,kto steruje polska polityka?Z Rosja nie mamy zadnych kwestii spornych,ani granic,ani zwrot majatku nic zadnych konfliktow jedynie historycznie katyn zeslania,ale Stalin wszustkich eksterminowal nie tylko Polakow swoich rowniez .
    W co graja wladze Polskie i jaki jest cel w tym szalenstwie,bo to nie jest normalne.Tylko co bedzie jezeli ruskie nie wpuszcza rajdu katynskiego na drugi rok.
    Wlasciwie dzien bez zlych informacji o Rosji jest dniem
    zmarnowanym w mediach
    no ale to sa nie polskie media
    na uslugach obcych producentow.
    Nigdy i przenigdy nie uwolnimy sie od skutkow Jalty i Poczdamu w 1945 poniewaz przyjelismy
    ziemie bylych Niemiec wschodnich a jest to 100.000 tys km2 czyli 20 proc terytoriow dawnych Niemiec.
    Jako rekompensate za Wilno i Lwow.
    Alianci ci dobrzy przyjaciele nigdy i przenigdy nie oddali by Breslau ,Stettin,Oppeln,Glatz,Grinberg leignitz i wiele innych miast.
    Po prostu Polacy obudzcie sie
    bo alianci nigdy nie byli i nie beda naszymi sojusznukami

    • Wywod komentatora “@jurek” popieram w calej rozciaglosci, nie wiem co by tu mozna zrobic, by ten komentarz szeroko rozpowszechnic, wiekszosci jest serwowany “hamburger klamst”!!!

    • Wspomniany problem nakręcania histerii antyrosyjskiej
      jest może nie tyle sztuczny co ‘odwieczny”. Jeszcze
      za panowania władców elekcyjnych intrygi układał
      KK inspirowany przez Centralę. A od Baru poprzez
      wszystkie powstania do “solidarności” – pewna określona
      mniejszość narodowa – wodziła na pokuszenie!
      I ZAWSZE Polacy, niepomni doświadczeń historycznych,
      wchodzili w zastawione przez “obcych” wnyki i pułapki
      rusofobii.
      Wedle powiedzenia:” gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”. Niestety…

      • A jeszcze przychodzi do głowy stare dobre, od czasów Cesare Borgia -РАЗДЕЛЯЙ и ВЛАСТВУЙ.

      • Prawda,a teraz tez
        nas podpuszczaja
        zobaczymy jak to
        wszystko się skończy
        wujek sam chce bogactw
        i rozbic kraj.Tak
        Slowianie sa do rozbicia
        kiedyś moga zniknac
        jak slowianie połabscy
        w Niemczech i bedziemy
        jako etnograficzna grupa
        co tanczy i spiewa jak
        słowianie w Niemczech
        to jest obliczone na lata
        jak zniszcza panstwo
        Rosyjskie przyjdzie
        kolej na nas, Polakow
        ale jeszcze nie teraz i
        nie pora.

    • Mieszkam na Ziemiach Odzyskanych. Widzę i czuję co się dzieje wokół. Podzielam Twoje obawy i poglądy oraz dołączam się do okrzyku rozpaczy: Polacy obudźcie się. Zachodni alianci i pewna była kolonia położona pomiędzy dwoma oceanami nigdy nie była Polsce i Polakom przychylna. Bezkrwawe zajmowanie tych Ziem już się rozpoczęło. Podobnie jak w XIII w. Ludzie potrzeba radykalnej zmiany w myśleniu i orientacji politycznej.

  4. Autor: “Rosja była, jest i będzie naszym sąsiadem. Dlaczego prowadzimy tak nierozsądną politykę wobec tego kraju…” i tu się wszystko zgadza. Odwrócę pytanie, skąd w Polsce wzięli się politycy na kluczowych stanowiskach, którzy prowadzą taką politykę? zresztą ze szkodą dla Polski.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.