Dzieci z odzysku VI

Po pierwsze: informacja

Potrzebna jest też szeroko zakrojona akcja informacyjna. Potrzeba bowiem więcej Pogotowi Rodzinnych oraz Rodzin Zastępczych. To dwie różne formy pomocy, ukierunkowane na różne potrzeby i problemy. Potrzebna jest akcja informacyjna, aby każda matka w Polsce wiedziała, ze może bezproblemowo oddać swe dziecko do adopcji. Żeby go nie wyrzucała na śmietnik. Żeby go nie dusiła reklamówką. Żeby nie godziła się na haniebną aborcję. Rodziny adopcyjne czekają. Praną dziecka. Łakną go.

Swoją drogą, gdyby nie było zjawiska seksu pozamałżeńskiego, problem dzieci niechcianych znacząco by zmalał. Odsetek dzieci pochodzących ze związków przygodnych, z seksu pozamałżeńskiego jest ogromny i grubo przekracza połowę dzieci trafiających do adopcji czy rodzin zastępczych albo domów dziecka.

Aborcja nie rozwiąże tego problemu. Nie rozwiąże go także antykoncepcja. Ani sterylizacja. Wszystkie te rozwiązania skierowane są przeciwko życiu. Są legalnymi sposobami popełniania morderstw na drugim człowieku. Rozwiązaniem byłoby życie po bożemu. Życie zgodne z przykazaniami. Przykazania nie są zakazami, lecz stoją na straży życia. Nie chodzi o to, ze ci nie wolno, ale o to, że jeśli łamiesz przykazania, krzywdzisz przede wszystkim innych. Zawsze krzywdzisz. Szczególnie bezbronne dzieci. Co zrobić jednak, skoro żyjemy w czasach, w kocich szkaluje się Kościół i prześladuje, wypaczając jego naukę i ochronę życia.

Naprawdę nie ma potrzeby mordować. Jeśli będzie mniej dzieci oddawanych adopcji, będzie wzrastało zjawisko handlu dziećmi. Nie łudźmy się, ono w Polsce jest. Co rusz tu i ówdzie można natrafić na to zjawisko.

Braku dzieci do adopcji nie rozwiąże też taśmowa produkcja potomstwa w procesie in vitro. Nie tędy droga. Nie po trupach. I przede wszytki mnie pa potrzeby. In vitro przecież nie rozwiązuje problemu niepłodności. Niepłodni rodzice nadal pozostają niepłodnymi. Dziecko jedynie zostaje wyhodowane i sztucznie naniesione do organizmu matki. I albo nieprzyjemnie, albo – bardzo zresztą często – nie. Tymczasem adopcja, szybka, sprawna, legalna jest rozwiązaniem społecznie i moralnie akceptowalnym. Chodzi jedynie o to, aby, jeśli matka się na oddanie dziecka do adopcji zdecyduje, przeprowadzać ten proces jak najszybciej. Aby dziecko nie pozostawało w zawieszeniu niepotrzebnie przez całe długie miesiące. Takie opóźnienia okradają przyszłych rodziców z cennych doświadczeń, jakich mogliby doświadczyć przyjmując na łono swej rodziny ukochane dziecko miesiąc po narodzeniu, a nie pół roku czy o zgrozo – roń albo i później tylko dlatego, ze sądy działały opieszale, a prawo nie dawało jasnych i pozytywnych wskazówek, jak problemom zaradzić.

Verba latebat III

2011-03-24
Poznań

budzę słowa moje nocą
gdy wiem że ciebie sen w objęciach trzyma
budzę moje milczenie
niech trwogę wypowie mego istnienia

żadnym słowem oddać nie mogę
co strach mój budzi i przerażenie
czego się lękam – żyć i kochać
samotności przy tobie mojej
zapomnienia wzgardy poniżenia

słów twoich
co je ciskasz niczym gromy ciche
każdego twego gestu kroku czynu

słowa budzę
może w ten sposób nocą
serce we mnie choć chwilę zapłacze

Adam Gabriel Grzelązka

Oddaj do adopcji

Gdyby to wszystko działało tak, jak mogłoby działać, jak potrzeba, aby działało, nie mówilibyśmy wówczas dzieciach z odzysku, ale o dzieciach przekazywanych do adopcji. To zjawisko zna jest historii. Gdy czytamy choćby biografie, wspomnienia, historie z minionych czasów, nieraz i nie dwa pojawiają siekam wzmianki o tym, jak bohater opowieści albo jego rodzeństwo było przekazywane jakimś dalszym krewnym czy innym znajomym ludziom, na wychowanie. Ci którzy nie dawali rady, korzystali z pomocy tych, którzy gotowi buli wychować cudze dziecko jak własne. A teraz? Teraz też tak można. Byleby tylko polskie prawo temu nie przeszkadzało. Byleby tylko promowało to rozwiązanie, a nie antykoncepcję, aborcję, in vitro czy sterylizację.

Świat grzechu rodzi dzieci niechciane. Świat grzechu oczernia i ośmiesza życie prawe, życie moralne. Świat grzechu jest światem ludzi zniewolonych nałogami. Świat grzechu z seksu czyni instrumentarium samozadowolenia. Świat grzechu zabija poczęte życie. Świat grzechu jest przeciwko życiu. Potrzebujemy moralnej przemiany. Potrzebujemy nowych wzorców istnienia. Potrzebujemy pomocy dla życia, a nie dla zabijania. Adopcja jest rozwiązaniem .Adopcja jest odpowiedzią na grzech. Jest sposobem załagodzenia konfliktu. Jest drogą ku życiu. Ku miłości. Tyle, że nie da się na tym za bardzo zarobić. Nie tyle, ile na antykoncepcji. Nie tyle, ile na aborcji. Nie tyle, ile na produkcji in vitro. Nie łudźmy się bowiem, że nawet jeśli ta przemysłowa produkcja dzieci byłaby bezpłatna, to byłaby darmowa. Nie płaciliby rodzice, ale płaciłoby za nią całe społeczeństwo.

CDN. – cz. 3 z 3.

Poznań, 2014.04.02
Autor: Adam Gabriel Grzelązka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.