Społeczeństwo

Dzieci z odzysku 30

 Pakiet zdrowotny

Dzieci, które trafiają do Pogotowia Rodzinnego pochodzą z bardzo różnorodnych środowisk. Są to niejednokrotnie środowiska ekstremalne. Z jednej strony mamy rodziców, którzy są bezdomni, są alkoholikami, narkomanami, matki zajmujące się prostytucją. Na drugim biegunie mamy dzieciaki pochodzące z dobrych domów, którym się „wpadło”, młode matki zajęte realizacją studiów, kariery, nie mające jednak czasu na dziecko.

Środowisko, z którego pochodzi matka (także ojciec dziecka) ma wpływ na stan zdrowia dziecka. Choroby, obciążenia nie biorą się znikąd. Alkohol, narkotyki, choroby weneryczne, uwarunkowania genetyczne, wszystko to pozostawia widoczne ślady. Dorzucić do tego trzeba jeszcze stres, warunki higieniczne, w jakich przebywa matka nosząca dziecię w swym łonie, głód który cierpi, cierpienie jakie bywa jej zadawane przez faceta z którym jest lub środowisko w którym przebywa.

Niektóre dzieci mają szczęście. Przychodzą na świat zdrowe. Całkowicie zdrowe. Pomimo wszystko. Rodzą się zdrowe niejako na przekór wszelkim przeciwnościom, którym musiały stawiać czoła w okresie prenatalnym. Rozwijają się, dorastają nadal zdrowe, pełni sił. Inne tego szczęścia nie mają niestety. Zdarzają się dzieci rodzące się z kilkoma promilami alkoholu we krwi. Trafiają do Pogotowia dzieciaczki, po których wyraźnie widać głód alkoholowy, tytoniowy czy narkotyczny. Uzależnione od używek już w momencie przyjścia na świat. Dzieci takie dopominają się codziennej dawki trucizny, którą aplikowała im matka nosząca je pod sercem. Wieczorami, gdy normalne zdrowe dzieci idą spać, te nie mogą zasnąć. Płaczą, wiją się w głodzie narkotycznym. Stają się coraz bardziej nerwowe, nieznośne. A najgorsze jest to, że nie ma im jak pomoc. Niewiele tu pomaga.

Czasem dzieciaczki wypisywane ze szpitala już na starcie dostają długą listę badań, którym sukcesywnie muszą zostać poddane. Do tego dochodzą różnego rodzaju alergie, zwyrodnienia i uszkodzenia ciała, niedorozwój umysłowy. Przypadłości małe i duże, przewlekłe i przemijające. Pewne rzeczy, wady rozwojowe, uszkodzenia umysłu, zaburzenia psychiczne wyjdą na jaw z tych dzieci dopiero z czasem. Będą musiały z tym żyć. Będą musiały to brzemię dźwigać przez całe swoje życie.

Pakiet krzywd dodatkowy

Całość komplikuje się po wielokroć w przypadku tych dzieci, które do Pogotowia trafiają na skutek interwencji różnych instytucji. Dzieci, którym los nie oszczędził miesięcy albo i lat wzrastania w patologicznym toksycznym środowisku rodzinnego domu. Bywa, że niedojadają, że głodują od swych pierwszych dni. I nie sporadycznie, niekiedy, czasami, lecz nieustannie, co dnia, chodzą nieustannie głodne, niedożywione, nienakarmione. Albo są karmione produktami nieadekwatnymi do ich wieku i potrzeb pokarmowych. Nierzadko przebywają w karygodnych warunkach higienicznych, czego skutkiem są choroby skórne, infekcje, grzybice, wszawica. Bywa, że podawano im alkohol. Zazwyczaj od swego niemal pierwszego oddechu przebywają w gęstej atmosferze dymu tytoniowego, który sukcesywnie niszczy im płuca i zdrowie. I uzależnia. To jeszcze nie wszystko. Dzieci te bywają bite, poniżane, wykorzystywane psychicznie, fizycznie i seksualnie. Dzieciaki z interwencji dostają dodatkowy pakiet obciążający ich ciało i umysł. Miną co najmniej miesiące, nim jako tako zadomowią się w nowym miejscu, w nowym normalnym domu. Nim nauczą się zwyczajnie funkcjonować w normalnym życiu. Życiu, którego dotąd nie doświadczali. Życiu, jakiego nie znają. Miną miesiące, nim strach, lęk, doznana krzywda zostaną zapomniane i zaleczone przez czas. Strach i lęk będą je budzić miesiącami co noc. Po kilkakroć w nocy. Ich umysł podczas snu nadal będzie walczył i próbował jakoś poradzić sobie z doznawanymi w rodzinnym domu krzywdami.

Dzieci wysokiego ryzyka

Nigdy nie wiadomo do końca, co takie dzieci ze sobą przynoszą. Nawet te, odbierane ze szpitala. Podstawowa sprawa, epidemia współczesności: AIDS. Wcale w naszych czasach nie taka znów rzadka. Tym bardziej, że matki i ojcowie tych dzieci pochodzą ze środowisk szczególnie zagrożonych tą śmiertelną i zaraźliwą chorobą. Niestety, nikt tym dzieciom nie wykonuje stosownych badań. Są jedną wielką niewiadomą. Tykającą bombą, która kiedyś wybuchnie. Bo kiedyś trafi do któregoś Pogotowia dziecko zarażone tą czy inną chorobą wysoce zakaźną. I nie chodzi o to, że dziecko jest zarażone, ale o to, że nikt o tym nic nie wie. A skoro nie wie, nie może podjąć stosownych środków ostrożności. Nie można podjąć żadnych procedur bezpieczeństwa, które zabezpieczą przed zarażeniem się innych dzieci i dorosłych. A przecież AIDS jest stosunkowo łatwe do przeniesienia z jednego dziecka na drugie. Można by tego uniknąć, można by i siebie i innych przed zarażeniem zabezpieczyć wdrażając stosowne procedury postępowania. Większość dzieci trafiających do Pogotowia poczynanych jest poza łożem małżeńskim. W konkubinatach, w luźnych związkach, podczas przypadkowych zbliżeń seksualnych. W warunkach i środowisku narażonym na choroby weneryczne, zakaźne  i AIDS.

Szczególnie w przypadku dzieci z interwencji pewne choroby objawiają się z czasem. Wszy wykryć stosunkowo łatwo. Świerzb, grzybica, bakteryjne zakażenie skóry to choroby, które objawiają się z czasem i są skutkiem przebywania dziecka w brudzie. Są skutkiem zaniedbywania dziecka i jego higieny przez matkę. Bywa tak, że jedna zaleczona choroba ujawnia inną, której objawy nie przebijały się dotychczas dostatecznie wyraźnie.

Poznań, 2015.05.01
Autor: Adam Gabriel Grzelązka

10 komentarzy

  1. Wierny_czytelnik

    Wstrząsające, ale serce rośnie!

  2. NIE MOŻEMY TAK PRZEDRUKOWYWAĆ – TO WYKRACZA POZA PRAWO CYTATU. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  3. Z artykułu wynika, że konkubinat sprzyja chorobom wenerycznym. Trochę ciemiężna logika.

  4. NIE ZGADZAM SIĘ NA PROMOCJĘ NIENAWIŚCI. WEB. JÓZ.

    • NAFTY JUŻ SZKODA NA pana…

    • szanowny panie… Dorożkarz mówił w starej anegdocie, że jego szkapa była tania w utrzymaniu (dzięki czemu miał on sukces): „Już prawie nic nie jadła. Ale zdechła”. Ludzie tym różnią się od szkapy, że zanim „zdechną”, przeważnie się „wściekną”.

  5. AUTOR JAK ZWYKLE DOKOŁA O WSZYSTKIM TYLKO NIE O KONKRETNYCH PRZYCZYNACH…
    USA, podobnie jak inne kraje stosujące absurdalnie przeładowany reżim szczepień, w szybkim tempie zamieniają się w narody ciężko upośledzone.Czterokrotnie wzrosła liczba dzieci autystycznych i dwu i półkrotnie – dzieci z ciężkimi uszkodzeniami neurologicznymi. Zmiany te idą w parze z systematycznie obniżającymi się wskaźnikami inteligencji dzieci i dorosłych.
    ===== http://wolna-polska.pl/wiadomosci/szczepienne-pogromy-prof-maria-dorota-majewska-2016-08

    • W tym konkretnym przypadku szczepienia nie mają nic do rzeczy – problemy zaczęły się dużo wczesniej, jeszcze przed narodzinami dziecka.Wynikły z trybu zycia matki, jej odzywiania, jej nałogów i nieuporządkowanego trybu zycia.

      Szczepienia to zupełnie inna para kaloszy – na tym się nie znam, więc nie wypowiadam. W pieczy zastepczej szczepienia nie są problemem. Do pogotowia trafiają dzieci tzw “zdrowe”, dzieci które wymagają bardzo specjalistycznej opieki, dzieci okaleczone fizycznie i psychicznie trafiają do specjalnych domów dziecka – zazwyczaj nigdy go już nie opuszczą. Nie mają niestety szans na adopcję.

      W pogotowiach umieszczane są lżejsze przypadki, co nie znaczey ze bez róznorakich deficytów rozwojowych i dolegliwości. To, jakie miały warunki w czasie ciazy ukształtowało ich los i zawazyło na przyszłosci. A niestety zazwyczaj były bardzo narazone na wiele niekorzystncyh czynników w okresie prenatalnym. Np. na przemoc wobec matki, narkotyki, alkohol, lekomanię, głód, choroby weneryczne matki itd. Lista jest długa i smutna.

      • Prof. Maria Majewska, VAERS

        USA, podobnie jak inne kraje stosujące absurdalnie przeładowany reżim szczepień, w szybkim tempie zamieniają się w narody ciężko upośledzone. Ilustruje to raport ze stanu Massachusetts, gdzie w ostatnich 12 latach ponad 4-krotnie wzrosła liczba dzieci autystycznych i 2,5 krotnie – dzieci z ciężkimi uszkodzeniami neurologicznymi. Zmiany te idą w parze z systematycznie obniżającymi się wskaźnikami inteligencji dzieci i dorosłych….

        https://astromaria.wordpress.com/2016/08/23/szczepienne-pogromy/

  6. Panie Adamie, skoro szczepienia nie mają nic do rzeczy to dlaczego jest obowiązek szczepień w pierwszych trzech latach życia (w mojej przychodni jest lista 20 takich szczepień, natomiast w niektórych stanach USA nawet 30 szczepień, ja byłam szczepiona przed 10-rokim życia dwukrotnie przeciw gruźlicy i chorobie Heinego Medina).
    Natomiast Adamie należy odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego kobiety w okresie prenatalnym stosują szkodliwe dla płodu używki no i dlaczego w Polsce tak trudna jest adopcja?.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.