Polityka

Działkowcy zapłacą za Euro 2012?

 System służy interesom władzy oraz chroni się sam przed wywróceniem się, tego najnowszym przykładem w naszym kraju stało się brutalne załatwienie działkowców przez rządzącą elitę, za pośrednictwem przykrywki legalnej zwanej orzekaniem o zdolności z Konstytucją. Z jednej strony to chwalebne, niech Polska będzie państwem na serio, niech prawo będzie takie samo dla wszystkich i niech wszyscy płacą za siebie. Dlatego w dalszej kolejności można zabrać się za przywileje innych grup uprzywilejowanych jak np. rolnicy i służby mundurowe, albowiem ich przywileje w istocie niczym się nie różnią w swojej konstrukcji od przywilejów działkowców.

Sednem przywilejów przyznanych przez państwo użytkownikom ogródków działkowych jest dobrowolne zrzeczenie się przez państwo Polskie władztwa nad częścią swojego terytorium i zwyczajnych pożytków, z tego władztwa płynących. Celem takiej regulacji przez lata było wspieranie rozwoju terenów zielonych w centrach miast, a zarazem zapewnianie zajęcia i celu w życiu dla milionów Polaków na emeryturach i rentach, dla których działka w mieście, stanowiła prawdziwy kontakt z naturą i sposób na życie, ten niezwykle ważny element w psychice osób w okresie jesieni życia. Przez cały czas funkcjonowania, od głębokiego PRL-u do dzisiaj model działek działał doskonale i się sprawdzał.

Obecnie zadłużenie samorządów, w tym związane także z przygotowywaniem Euro2012 przekracza możliwości płatnicze. Wszystkie miasta, w tym zmuszona do zwrotu gruntów po dekrecie bierutowskim Warszawa szukają dochodów. Nie ma lepszego rezerwuaru pieniądza, który można po prostu dać samorządom bez praktycznie żadnych konsekwencji niż ogródki działkowe, tymczasowo zasiedziane przez emerytów i rencistów. Mała ustawa i mamy raj przejęć, parcelacji, sprzedaży, oczywiście za jakimś tam odszkodowaniem dla działkowców, ale z wielokrotnym zyskiem dla spragnionych pieniądza samorządów. Przykładowo w przypadku Krakowa, który osobiście znam można szacować, że wartość deweloperska ogródków działkowych po ich pełnej komunalizacji co najmniej równa się wartości zadłużenia tego miasta.

Jeżeli zatem poświęcenie działek ma się odbyć w imię ratowania samorządów, to jest to uzasadnione społecznie. Emeryci w ostateczności mogą siedzieć w parkach, zwłaszcza, jeżeli dostawi się im ławek. W ten sposób nasze systemy lokalne wyrównają swoje potencjały, miasta zyskają olbrzymią ilość doskonale zlokalizowanych terenów, a jedynie zmniejszy się ilość terenów zielonych, ale zawsze jest coś za coś.

Najlepiej byłoby zostawić sprawę w pełni w rękach samorządowców, niech sami decydują o stawkach podatku od nieruchomości za działki, o likwidacji ogródków, o zmianie przeznaczenia, o odszkodowaniach. Od tego mamy poziom lokalny, żeby załatwiał między innymi takie sprawy, jak to gdzie mają być ogródki działkowe na terenie danej gminy. Niezwykle trudno będzie lokalnym politykom coś zlikwidować, albowiem pamięć działkowców i ich rodzin jest długa.

Szkoda jednakże, że w mainstreamowych mediach, a zwłaszcza w pewnej telewizji robi się z działkowców „leśne dziadki” i komunistów, wyśmiewając nawet piękny hymn Polskiego Związku Działkowców, sięgający rodowodem Polski międzywojennej. Te manipulacje, czynione przez popularnych dziennikarzy, pokazują jak niebezpieczną bronią są media, no bo przecież gładkolicy pan redaktor, znany z niedotrzymywania słowa – wypowiada się z żalem, o działkowcach, ale zarazem mówi, że każdy powinien za swoje przywileje płacić. Wielka szkoda, że nie powie tego samego o rolnikach, mundurowych, górnikach i innych grupach uprzywilejowanych jak np. posiadaczach kapitału, którzy mogliby płacić podatek od posiadanej własności, ale jakoś władza nie wpadła jeszcze na pomysł, żeby sięgnąć do ich głębokich kieszeni. Być może wówczas ten redaktor zastanowiłby się przed wyśmiewaniem milionów ludzi i ich praw nabytych, służących zresztą ogółowi, albowiem działki pełnią niesłychanie istotne funkcje społeczne.

Reasumując, skokiem na działki rząd załatwia problem zdychających pod ciężarem kosztów przygotowania Euro 2012 samorządów. Bez względu na przyszłe rozwiązania, możliwość majstrowania podatkowego przy ogródkach działkowych będzie oznaczała dla miast wzrost dochodów. I tylko o to w tym chodzi.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.