Społeczeństwo

Duma z pracy ponad wszystko?

 Było to trzy lata temu. Skończyłem pierwszy rok studiów i poleciałem. Gdzie? Na Cypr. Wśród palm i palącego w twarz słońca, roznosiłem drinki gościom i zmywałem podłogi. Nie zarabiałem wiele i nie wstydziłem się wcale tego. Byłem z siebie zadowolony, że zarobię pierwsze własne pieniądze w wieku dziewiętnastu lat. Było to dla mnie ogromne przeżycie. Poznałem wielu ludzi jednak miałem swój cel, do którego dążyłem.

Po pół roku wróciłem do Polski, aby dokończyć studia. Z bagażem nowych doświadczeń i bolącym kręgosłupem. Nie narzekałem miałem swój cel i powoli go realizowałem. Powiedziałem sobie jednak, że do tej samej rzeki się już nie wchodzi. Kelnerowanie nie nigdy więcej mnie już nie obchodziło. Miałem inne priorytety. Znajomi dziwili mi się bardzo, dlaczego wróciłem do Polski, przecież po zamianie euro na złotówki wychodziła nawet niezła kwota. Jednak nie chciałem pracować dla pieniędzy tylko dla zaspokojenia własnych ambicji. Mniej, a lepiej.

Ostatnio miałem możliwość zamienić kilka zdań z dawno niewidzianymi znajomymi. Nie widziałem się z nimi od czasów matury. Na pierwszy rzut oka ich wyglądał i zachowanie nie zmienił się drastycznie. Dopiero po chwili można było zauważyć, że każdy z nas już jest kimś innym i reprezentuje różnorodne poglądy. Zaczęło się od stałego pytania: co u ciebie? Rozmowa zatrzymała się na tradycyjnym pytaniu odnośnie pracy jak i dochodów. To pytania idealnie odzwierciedliło współczesnych młodych ludzi, którzy skończyli studia, nie mają żadnego doświadczenia, a nie mogą znaleźć pracy, w której zarabialiby ponad 2 tys. zł miesięcznie. Przecież po ukończeniu studiów „pierwszego każdego miesiąca” tak trzeba zarabiać.

Bo przecież nikt nie pójdzie do pracy z wykształceniem wyższym za 1000 zł lub mniej. Jest to zupełnie nie zrozumiałe, ponieważ jeśli nie posiada się doświadczenia w żadnej dziedzinie, to po pierwszych miesiącach w pracy nie otrzyma się awansu na stanowisko kierownika, a tym bardziej dyrektora.

Każdy z nas ma jakieś aspiracje. Niekiedy mniejsze, a niekiedy bardzo wysokie. Niestety należy patrzeć w sposób realny na każde zjawisko, a tym bardziej na obecny rynek pracy. Rąk do pracy wiele, jednak stanowisk pracy jak na lekarstwo. Starsi pracownicy boją się swoich młodszych kolegów i ich umiejętności. Jest to przykre, jednak jak najbardziej prawdziwe. Jeśli zdobędziemy nowe umiejętności to wtedy z biegiem czasu nasze pensje też mają możliwość wzrosnąć.

Teraz nie wystarczy mieć dobrze napisanego CV i listu motywacyjnego jak to kilka lat temu było. Czasy się zmieniły, a wraz z nimi wymagania pracodawców. Sporo osób nie potrafi sprostować wymogom przyszłych pracodawców i wolą wyjechać zza granicę, aby pracować na popularnym zmywaku i tam nabywać umiejętności mycia garnków jak i sztućców zarabiając podobne pieniądze, lecz w innej walucie. Chociaż w ostatnim czasie i zza granicą trzeba potrafić posługiwać się tamtejszym językiem niezależnie czy sprząta się czy zmywa.

Morał z tego taki, że nawet, jeśli nie zarabiamy bajońskich sum a mamy jakąkolwiek pracę dającą nam satysfakcję na poziomie naszych aspiracji to powinniśmy być z tego dumni.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.