Ekonomia

Czy drugi gazoport to dokonały pomysł pod każdym względem poza ekonomicznym?

 Rząd ledwo zaczął rządzić i już pojawiła się wizja dokończenia i rozbudowy pierwszego gazoportu w Świnoujściu oraz budowy drugiego gazoportu koło Gdańska. W dużym uproszczeniu nasz bilans gazowy wygląda mniej więcej tak, że zużywamy około 14 mld metrów sześciennych gazu, z których około 4 wydobywamy w Polsce sami, około 10 importujemy głównie z Federacji Rosyjskiej (lub Niemiec ale to także rosyjski gaz). Wybudowany gazoport ma mieć przepustowość w ciągu roku około 5 mld metrów sześciennych, a po rozbudowie 7,5 mld. Instalacja ta służy do przyjmowania skroplonego gazu ziemnego. Do 2022 roku mamy słynnych kontrakt z Gazpromem na podstawie którego czy korzystamy czy nie mamy płacić co roku za około 10 mld metrów sześciennych gazu ziemnego. Drugi gazociąg służyłby do odbioru gazu w technologii sprężonej a jego przepustowość mogłaby wynosić około 2,5 mld metrów sześciennych gazu.

Mamy więc plan na dwie instalacje – pierwsza przeznaczona głównie do odbioru gazu z krajów arabskich i Ameryki północnej, o łącznej przepustowości około 7,5 mld metrów sześciennych po rozbudowie oraz drugą przeznaczoną do odbioru surowca głównie z Morza Północnego – o przepustowości około 2,5 mld metrów sześciennych. Dwie instalacje zapewniłyby nam około 10 mld metrów sześciennych gazu – czyli dokładnie 100% dywersyfikacji gazu rosyjskiego.

To doskonała strategia pod jednym warunkiem, że Rosjanom będzie się dalej opłacało utrzymywać gazociągi płynące przez Polskę, albowiem to właśnie gaz rosyjski wówczas konkurowałby ceną z gazem sprowadzanym do Polski z całego świata. Możliwości jest wiele, można po prostu kupić gaz na giełdzie (np. z Rosji), o wiele taniej niż mamy w długoterminowych kontraktach. Jednakże trzeba pamiętać o tym, że żeby bawić się w transakcje spotowe, trzeba po pierwsze mieć naprawdę dobrze działające instalacje magazynowe, a po drugie być w stanie zagospodarować gaz, którego nagle może być bardzo wiele w kraju, a jak powszechnie wiadomo zapotrzebowanie na surowiec jest różne w różnych porach roku. Najwięcej kupuje przemysł produkujący nawozy azotowe dla rolnictwa i inne chemikalia, tutaj produkcja jest wyjątkowo sezonowa, chociaż specjaliści od rynku robią wszystko, żeby utrzymać produkcję przez cały rok. Niestety to branża wyjątkowo wrażliwa na ceny, które w zależności od posiadanej technologii przerobu potrafią stanowić nawet około 80% gotowego wyrobu. Oczywiście o tym, że trzeba mieć doświadczenie w handlu gazem na światowych rynkach to chyba nie trzeba wspominać, ale doświadczenie można nabyć.

Realia są takie, że już powinniśmy rozpocząć z Federacją Rosyjską negocjacje na temat przedłużenia obowiązujących umów i porozumień jeżeli chodzi o dostawy gazu ziemnego do Polski. Będzie to proces stosunkowo długi i żmudny, a obecne porozumienia obowiązują tylko do 2022 roku. Po tym czasie Rosjanie nie mają obowiązku dostarczać nam surowca. Jeżeli chcemy przejść na dywersyfikację dostaw, to właśnie tym bardziej powinniśmy z Rosjanami negocjować dostawy, albowiem dywersyfikacja rozumiana w sposób logiczny powinna polegać na tym, że budujemy mix gazowy – surowcem krajowym (konwencjonalnym i niekonwencjonalnym), surowcem importowanym tradycyjnie z Rosji oraz surowcem kupowanym do gazoportu/-ów. Znając parametry gazu jakiego potrzebujemy (gaz gazowi nie jest równy) oraz mniej więcej wielkości dostaw – można tak wypełnić zbiorniki w magazynach gazu, które oczywiście nic nie zaszkodzi jeszcze rozbudować, żeby być w stanie przez cały rok obsługiwać np. gospodarstwa domowe z gazu wydobywanego w Polsce, uzupełnianego gazem importowanym z Rosji. Ten gaz miałby określoną cenę, która byśmy liczyli razem z ceną gazu kupowanego do gazoportów, w efekcie wychodziłaby cena średnia – i dla przemysłu i dla odbiorców indywidualnych. Przy czym gaz dla przemysłu kontraktowano by po cenach rynkowych, jakie można w danym momencie kupić. Jeżeli byłyby zbyt wysokie, to nadrabialibyśmy nieco konkurencyjność przemysłu chemicznego przez rozłożenie ceny na gospodarstwa domowe, a jeżeli ceny byłyby niskie, to nieco zyskiwałyby gospodarstwa domowe lub po prostu kupowałoby się więcej gazu do magazynów, które podkreślmy trzeba stale rozbudowywać – im ich więcej tym lepiej.

Jednakże opisany model miałby jedną słabą stronę, mianowicie – w interesie naszego państwa, ze względów środowiskowych jest to, żeby zużycie gazu rosło. Opłaca się gazem zasilać gospodarstwa jednorodzinne, ponieważ gaz jest bardzo efektywny a zarazem elastyczny. Jest to paliwo czyste i łatwe w dostawie – wystarczy odkręcić zawór i jest. Również opłaca się wykorzystywać gaz ziemny do produkcji energii elektrycznej i cieplnej – w szczycie zapotrzebowania, jeżeli ma się do tego odpowiednio przystosowane instalacje. Wówczas tanim gazem, można wesprzeć zapotrzebowanie na energię, turbiny są bardzo efektywne – jeżeli kupiło się stosunkowo tani gaz, można mieć stosunkowo tani prąd – bez emisji nadmiernej ilości szkodliwych substancji niestety stale związanych ze spalaniem węgla. Oznacza to, że w czasie – zużycie gazu będzie rosło. Właśnie do tego potrzebujemy dostaw z Rosji, najlepiej w jak najszerszym wymiarze – byłoby idealnie, gdyby nasza gospodarka była w stanie zużyć około 10 mld metrów sześciennych gazu z Rosji, drugie tyle w imporcie do gazoportów i jeszcze wydobyć około 3-4 mld metrów sześciennych samodzielnie. W takim układzie gaz byłby rzeczywiście istotnym i liczącym się paliwem w naszym bilansie energetycznym.

Powstaje pytanie – czy można w ogóle nie importować z Rosji, a całość sprowadzać statkami? Oczywiście, że można, tylko to jest jak zawsze kwestia ceny. Proszę mieć świadomość, że zupełnie inaczej będą wyglądały ceny na gaz dla Polski w transakcjach spotowych, jeżeli rynek będzie miał świadomość, że w każdej chwili możemy zwiększyć import z Rosji, niż byśmy tej możliwości nie mieli. Ponieważ popyt jest nieelastyczny – trzeba mieć rozbudowane jak największe zbiorniki na gaz, a są w kraju do tego olbrzymie możliwości, żeby chwilowy nadmiar gazu po prostu przechować do chwili, kiedy będzie potrzebny. Poza tym, przecież to także działa w drugą stronę – zupełnie inaczej będzie się negocjować ze stroną rosyjską kontrakt, jak będziemy mieli możliwości importu dużej ilości gazu morzem. Dodatkowo na pewno pomogłoby także, jakbyśmy mieli możliwość eksportu gazu – były takie plany, jeżeli chodzi o terminal w Gdańsku. To również by nam nie zaszkodziło, a mogłoby być dodatkową opcją dla Gazpromu, który jest operatorem największych złóż na świecie, a z zapowiedzi jeżeli chodzi o eksploatację bogactw Arktyki (złoże Stockman) wynika że ich możliwości ZAWSZE wystarczą do pokrycia praktycznie każdego popytu. Z tego względu Rosjanie jako partner – dostawca, są dla nas bezcenni jeżeli na poważnie myślimy o czystym środowisku naturalnym i wypełnieniu norm środowiskowych wynikających już nie tylko z porozumień unijnych, ale przede wszystkim zdrowego rozsądku.

Warto pamiętać, że również rozbudowujemy połączenia gazowe z krajami bałtyckimi, gdzie Litwini mają również gazoport, którego możliwości w praktyce nigdy nie wykorzystają przy tym poziomie rozwoju gospodarczego, a na Łotwie istnieją chyba największe w Europie naturalne magazyny gazu ziemnego. Warto o możliwościach jakie mają te kraje pamiętać, w tym znaczeniu, że opłaca się grać w zespole. Również ważna jest ewentualna współpraca z Ukrainą, albowiem Turcy z przerażeniem patrzą na każdy gazowiec przepływający przez cieśniny i za wiele Ukraińcy tam nie zwojują. Zabezpieczenie możliwości przesyłu gazu przez Bałtyk, mogłoby być bardzo korzystne dla ukraińskiej gospodarki.

Wnioski – tak trzeba dokończyć istniejący gazoport, a potem go rozbudować, tak żebyśmy mogli wykorzystywać jego potencjał. Jest to obiekt położony blisko bardzo poważnych zakładów przemysłowych, jest praktycznie pewne, że odniesie sukces. Budowa drugiego gazoportu, zwiększającego nasze możliwości dywersyfikacji dostaw – to dla nas dodatkowe korzyści i polisa na przyszłość, pozwalająca importować bardzo dużo surowca. Jeżeli do tego jeszcze podeszlibyśmy pragmatycznie do rozmów z Rosjanami, mielibyśmy bardzo bogaty mix gazowy, pozwalający na dywersyfikację dostaw, negocjowanie cen i rozwój rynku gazu ziemnego w kraju, co przekłada się wprost na kwestie ochrony środowiska – będące, a przynajmniej które powinny być najwyższym priorytetem w naszym państwie. Żeby to wszystko się udało, potrzebujemy jeszcze dbać o odpowiednią rozbudowę zbiorników na gaz ziemny, tak żeby zapewnić sobie elastyczność odbioru i dystrybucji gazu. Jeżeli zaniedbamy partnera rosyjskiego, w pełni zdając się na gaz importowany statkami, możemy być pewni, że to na pewno nie będzie tańsza opcja!

17 komentarzy

  1. Słuszny i patriotyczny tekst.

    Jedynie autor dobrze tłumaczy pojęcie DYWERSYFIKACJA.

    W potocznym rozumieniu gaz z gazoportu (1 czy 2) – ma zastąpić RUSKI GAZ (wiadomo: wszystko co ruskie jest złe, np. RUSKIE TRUMNY).

    Tylko to jest zastąpienie, nie rozróżnienie dostawców.

    A jak w krajach arabskich (Katar?) zapanuje socjalizm i zmienią poglądy na rolę Polski, to co wówczas – gdy skroplony gaz przestanie płynać tankowcami do Szczecina i Gdańska?

  2. I tak i nie ale o energetyce trzeba wiedzieć trochę więcej jak się piszę tego rodzaju teksty. Może jeden ze stałych komentatorów mający wiedzę w temacie naprostuje co nieco. Ja mogę z pozycji bezpieczeństwa (również energetycznego) i obrony skwitować krótko: Brednie

    A TO BARDZO PROSIMY ROZWINĄĆ SWÓJ KOMENTARZ O MAGICZNE SŁÓWKO “BO” I ZBIÓR LITEREK ZA NIM, UZASADNIAJĄCY PANA TWIERDZENIE. INACZEJ PROSZĘ SIĘ OGRANICZYĆ DO PISANIA NP. “ŻYGI” ALBO “KÓPA G.” EWENTUALNIE “SRAKA” – TEN POZIOM KOMENTOWANIA RÓWNIEŻ ZNAJDUJE U PEWNEJ CZĘŚCI NASZYCH CZYTELNIKÓW ZROZUMIENIE A MY W TEN SPOSÓB DOPASUJEMY SIĘ DO POZIOMU. W KOŃCU O MISJĘ SPOŁECZNĄ TUTAJ CHODZI. TYLKO PROSZĘ PAMIĘTAĆ JAK PAN BĘDZIE ARGUMENTOWAŁ ŻE INNI TEŻ MOGĄ UZNAĆ PANA KOMENTARZ ZA “BREDNIE” A NAWET RZECZYWIŚCIE ZA “SRAKĘ”, CO WTEDY? MIŁEGO DNIA. WEB. JÓZ. – W TROSCE O POZIOM KOMENTOWANIA.

    • Pozwolę sobie na parę słów i imieniu własnym a i zapewne wielu Czytelników. Wolelibyśmy jednak przeczytać słowa rzetelnej polemiki z poglądami autora, a Pan po prostu nabrał z szamba wylał tu wiadro fekaliów.

  3. Gaz jest surowcem doskonałym. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego jak wiele wyrobów jest z niego wytwarzanych. Jest to w znacznym stopniu nasza odzież, obuwie, wyroby gumowe, prawie wszystkie tworzywa sztuczne, większość leków, materiały wybuchowe, stosowane w rolnictwie nawozy sztuczne a więc nasza żywność. Także trudno wyobrazić sobie produkcję szkła i ceramiki bez opalanych gazem pieców. Jest też doskonałym nośnikiem energii pozwalającym relatywnie tanim rurociągiem przysyłać na tysiące kilometrów moce niewyobrażalne dla linii elektrycznych wysokiego napięcia. Jest produktem łatwym do magazynowania oraz łatwego i taniego przekształcenia w energię elektryczną i cieplną. Można wręcz powiedzieć że współczesna cywilizacja oparta jest na gazie. Jednak nasi politycy , jakby nie świadomi tego faktu, toczą wokół gazu chocholi taniec i grę na szkodzenie interesom Rosji która jest głównym dostawcą zaspokajającym europejskie potrzeby. Po wszystkich tych poczynaniach naszych rządów ostatniego dwudziestolecia zostaniemy odcięci od bezpośredniego importu taniego i znakomitego jakościowo gazu, oraz skazani na import nieregularny i najdroższy w Europie. Jest oczywistym, że wykluczy nas to ze światowego rynku produktów “gazopochodnych” skazując Polskę na ich import. Import który będziemy mogli finansować jedynie eksportem kurczących się zasobów: drewna, miedzi i srebra.
    P.S. Jak dotychczas moje “krakania” wcześniej czy później, ale zawsze się sprawdzały.

  4. Właśnie o takie myślenie państwowe chodzi.

  5. Witam,
    Trudno się odnieść do felietonu w krótkim komentarzu.
    Pozwolę sobie zauważyć że z uwagi na wysokie koszty gazu sprowadzanego do Europy gazowcami z Zatoki Perskiej – a są tak wysokie – iż europejskie gazoporty są zupełnie niewykorzystywane. Z kolei bajka o zalewie świata przez USA ich niezwykle tanim gazem łupkowym okazuje się mrzonką. Ich przemysł wydobywczy pada z uwagi na wysokie koszty wydobycia i utrzymywane przez USA niskie ceny na węglowodory / po to by wykosić konkurencję = FR i Arabię/

    Pozwolę sobie wrzucić kilka odpowiednich linków z fachowej strony:

    Puste gazoporty
    http://szczesniak.pl/2975

    Gazowa zapaść Europy
    http://www.szczesniak.pl/2925

    Siedem chudych lat gazoportu
    http://www.szczesniak.pl/2883

    Amerykańskie łupki – wiercimy dla banków
    http://www.szczesniak.pl/2966

    Podsumowanie łupkowej gorączki dla rp.tv
    http://www.szczesniak.pl/2965

    Gazoport wymusi na Gazpromie…
    http://www.szczesniak.pl/2958

    Energia – świat rośnie, zachód się kurczy
    http://www.szczesniak.pl/2906

    O cenach ropy i decyzjach FED
    http://www.szczesniak.pl/2942

    Gra o rurociągi się rozkręca, bez nas
    http://www.szczesniak.pl/2913

    Sokołowska: Jak to się robi w USA?
    http://www.szczesniak.pl/2932

    Węgiel – król energetyki i manipulacje IEA
    http://www.szczesniak.pl/2928

    Im więcej zielonej energii, tym drożej
    http://www.szczesniak.pl/2924

    To tylko kilka linków – zapraszam do poszukania tam interesujących spraw nie tylko związanych z ropą i gazem…

    BARDZO DZIĘKUJEMY ZA MERYTORYCZNE ODNIESIENIE SIĘ DO TEMATU – CHOCIAŻ JEDEN NIEZAWODNY KOMENTATOR! WIĘCEJ KOMENTARZY SZANOWNY PANIE – ZAWSZE MILE WIDZIANE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • Dziękuję @Kodłuch.
      Pozdrawiam serdecznie

    • Do tematyki zaproponowanej przez @Kodluch chce uzupelniajaco doniesc, ze w Usa w zwiazku z wydobywaniem gazu lupkowego pojawila sie nowa i grozna probkematyka, a mianowicie , ze chemikalia sluzuce do “wstrzykniec” do ziemi, by ten gaz znajdujacy sie w rozproszony sposob miedzy roznymi warstwsmi skirupy ziemskiej wykazuje po jego zastosowaniu wysokie lub nawet bardzo wysokie promieniowanie, podobnie jak glowice=jadra elektrowni atomowych , czesciowo takze te polacie ziemi, z ktorych wlasnie wydobyto ten gaz lupkowy.
      Nikt sie z takim obrotem rzeczy nie liczyl, ze powstanie tyle radioaktywnego materialu w plynie i skazone radioatywnie, jak po wybuchu bomby atomowejp polacie ziemi….
      Tego radioaktywnego plynu nie ma gdzie przechowywac, woza go tu.i tam ze stanu do stanu, po malu zaczyna sie panka …

    • Re: krolowa bona
      22 listopada 2015
      01:50

      Dodatkowo dochodzą mikro i makrotrzęsienia ziemi występujące na obszarach odwiertów i wydobycia ropy i gazu metodą “łupaną”. Mapka i statystyki są gdzieś “u Szczęśniaka”…

      Re:
      WEB. JÓZ.

      Dziekuję – ale tak się złozyło że brak czasu nie pozwala mi przelać z głowy do komputera te setki przygód i opowieści które obiecywałem Redakcji i Czytelnikom…

      Dodatkowo zaproponowano mi prowadzenie codziennych sprawozdań z Syrii i podjąłem się tego zadania gdyż uważam że jest to sprawa niezwykle istotna…
      https://adnovumteam.wordpress.com/category/syria/

      A co do gazu i meritum – to jak kiedys napisałem:
      https://adnovumteam.wordpress.com/2015/07/18/b-%E2%99%AB-18-07-2015-gazowe-zagadki/

      Czym innym jest rozumienie “dywersyfikacja” dla “Europy” a czym innym dla nas.
      Europie od 20 lat zależy na unizależnieniu się od drogiego i kończącego się gazu z pól Morza Północnego oraz tańszego ale “niepewnego” gazu z Afryki Północnej.

      Taką alternatywą i “dywersyfikacją” dostaw gazu dla Europy są niewyczerpane zasoby taniego gazu z Federacji…

      A my, zamiast uczestniczyć w tych wielkich przedsięwzięciach i zamiast czerpać z nich wielomoliardowe korzysći będziemy kupować “ruski” gaz od Niemców…

      • Zeby kupowac “ruski” gaz od Niemcow ( kon by sie usmial z takiego obrotu spraw ) i do tego wszystko, wszystko czynic, by nie czerpac wielomiliardowych korzysci za tranzyt gazu przez terytorium Polski,to trzeba miec ¤prosze mi wybaczyc ¤ nas*ane w glowie i udac sie na leczenie do psychiatry … a min. w TV INFO Twielokrotnie mowiono tak i siak o Julii Tymoszenko, ze to ona narazila Ukraine na szkody liczone w miliardach $ czy €, ze kupowala gaz za zawyzone ceny, ze za te tranzakcje brala od “sprzedawcy” lapowki … nie moga czy nie chca ibywatele w Polsce powolac specjalnej komisji czy zirganizowac referendum z jasno przedstawionym problemem, by prosty narod zrozumial, ze go rzad w straszliwy to sposob oszukal i ta krwawica z podatkow bedzie latami w taki durny sposob trwoniona …, zwyczajnie tez winna sie z obywateli w tym paru profesorow od gospodarki i zarzadzania i prawnikiw praktykow, by wniesc skarge prokuratorska na rzad o defraudacje pienuedzy publicznych ( podobnie zrobiono z Julia Tymoszenko) …przeciez te decyzje podjete przez rzad obowiazuja na bardzo dlugie lata, przynajmniej 20 lat …nie mozna z wrazenia zaniemowic i sie tylko gapic, jak te pajace zra “osmiorniczki “, a do diabla by te cholery wyslala …, do diabla …

      • Uzupelniajaco a propos drugiego gazoportu : tego co podjal lub podejmie decyzje o jego budowie wtracilabym bym go do tego gazoportowego pojemnika, zeby sie udusil, to moze kolesie z gremiow podejmujacych takie decyzje obudza sie wreszcie i “wyladuja” na ziemi a nie w “Alicja w krainie czarow ” …

  6. Dawid Warszawski

    Drogi gaz z Rosji zastapimy droższym arabskim wielka mi dywersyfikacja…

  7. pomysł z drugim gazoportem jest IDIOTYCZNY z każdego punktu widzenia ale biorąc pod uwagę zdolności “biznesowe” naszych mędrców wszelkiej maści czy to politycznej czy “niepolitycznej” (zawsze jest szansa na przytulenie “success fee”) wszystko jest możliwe.
    A propos: w RPjakiśtamnumer są jakieś zasoby metanu a spóła ggggggg (z siedzibą w USA) podpisała umowę z RZĄDEM!!! mmmm na prace badawcze w celu UTLIZACJI metanu do napędu samochodów.
    Japońce z ggggg już mają samochód na ogniwa paliwowe (na “wodę”) a gggggg też ma już blisko, blisko
    a my swoje.
    #kodłuch: masz 10000000000000000000000000000000% racji.

    • Chodzi o ogniea paliwowe jako naped samochidoey zamiast silnikow spaliniwych czterosuwowych na benzyne lub rope naftowa, ktore to ogniwa paliwowe sluza jako zrodlo energii czerpanej z “mini wybuchu bomby wodorowej”, z wodoru (” WasserStoff: plynny lub w postaci sprezonego gazu…istnieje juz od lat , wiecej nuz 20, ale lobby przemyslu naftowego i gazowego a glownie przemyslu zbrojeniowego, ktore zmusza presja rzady do prowadzenia wojen na Bluskim Wschodzie nie pozwala na dopuszczenie rozczepienia wodoru, jako zrodla energii …tak jest drogi komentatorze @YUZEK

  8. Drugi gazoport, nie jest “doskonalym pomyslem”, lecz diagnoza lekarska lekarza psychiatry, trzeba sie leczyc …, jak sie takie decyzje podejmuje to cierpi sie na utrate poczucia realnisci i zyje sie w wymaginowanym swiecie fantazji, i rzekomych przesladowan ze strony FR …, te rzekome przesladowania to obraz kliniczny schizofrenii …to nie zart.czy ironia z mojej strony, lecz wnioski po doglebnej analizie tej sytuacji i wogole caloksztaltu stosunkow realnych i wymaginowanych Polski do FR ……

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.