Społeczeństwo

Drobnostki związane z organizacją Euro 2012

 Zbliżające się Euro 2012 to test sprawności dla całego państwa. W zależności od tego, w jaki sposób się zaprezentujemy dla całej masy gości z zachodu i wschodu, tak będziemy postrzegani – przez zwykłych ludzi. To prawdopodobnie najostrzejsi oceniający, z jakimi można mieć do czynienia, bo nawet eksperci są delikatniejsi – przynajmniej starają się zachować ślady obiektywizmu. Natomiast zwykli ludzie mówią, wprost co się im nie podoba, co ich złości, co im przeszkadza, czego nie rozumieją, co wg. nich jest nieporozumieniem. Nie ma cudów, ale nasz kraj nie jest idealnym miejscem do pobytu, nie żyje się tu lekko i przyjemnie – infrastruktura a raczej jej braki i niedomagania robią swoje, samo przemieszczanie się po kraju to wyzwanie, podobnie jak przemieszczanie się po miastach. Dla wielu zwykłych ludzi, przyzwyczajonych do standardów brytyjskich, francuskich czy niemieckich kolei i autostrad to, co u nas zobaczą może okazać się szokiem.

Przykładowo tak banalna sprawa jak toaleta publiczna, jej poziom wykończenia i sposób funkcjonowania (izolowania korzystających), mówi bardzo wiele o kulturze i zwyczajach codziennych ludności tubylczej. Z rzadka można trafić u nas na toalety spełniające jakiekolwiek standardy, o standardach zachodnich nie wspominając. Podobnie komunikacja, poczekalnie, przystanki, dostęp do informacji – w tym poprzez oznakowanie! To wszystko to drobiazgi, które powodują, że nasi goście mogą czuć się w naszym kraju zagubieni.

Odrębnym problemem jest nasze polskie cwaniactwo i wstyd się przyznać niestety zdarzające się złodziejstwo.  Na szczęście hotelarze zachowali się w sposób w miarę cywilizowany i ogólny poziom cen podniesiono do granic akceptowalności konsumentów z zachodu. Miejmy nadzieję, że restauratorzy i handlowcy zachowają zimną krew trzymając ceny w ryzach na poziomie akceptowalności. Natomiast niewątpliwym problemem mogą być przestępcy poszukujący okazji. Na kieszonkowców nie ma rady od czasu, kiedy Policja nie jest Milicją. Większym problemem jednak mogą się okazać grupowe zachowania młodocianych kibiców, którzy mają liczne rachunki do wyrównania z otaczającym ich światem.

Inną kwestią jest zachowanie gości. Pamiętny mecz w Zabrzu w 1996 roku między Polską a Niemcami a raczej to, co mu towarzyszyło na trybunach na długo zepsuł atmosferę wzajemnych relacji sportowych, budząc do życia najgorsze demony przeszłości i to z winy Niemców. Jeżeli tego typu prowokacje miałyby się powtórzyć, to będzie to miało znaczenie polityczne i międzynarodowe. Bardzo wiele zależy, zatem nie tylko od nas, ale od gości. W tym kontekście należy pamiętać o możliwych prowokacjach sił – podmiotów trzecich. Niezwykle trudno jest takie sytuacje antycypować, jednakże można przygotować odpowiednie środki zaradcze jak np. blokada informacyjna, wsparcie innych władz itp. To ważna kwestia, zwłaszcza podczas meczów problematycznych emocjonalnie – jak z Federacją Rosyjską, gdzie przegrana na własnym boisku oznacza prawie pewne zamieszki na i pod stadionem.

To jedynie część kłopotów, jakie mogą się pojawić, większości nawet nie jesteśmy w stanie przewidzieć i im przeciwdziałać. Czekająca nas impreza to prawdziwy sprawdzian całego kraju, władz, służb, piłkarzy, trenerów, hotelarzy, restauratorów i obywateli.

Brakuje rozwiązań PR, które zagwarantowałyby naszemu krajowi dobrą prasę w trakcie imprezy i po niej. Nie mamy własnych mediów o zasięgu globalnym, nie mamy wpływu na moderowanie przekazów agencyjnych, co więcej w ogóle nie mamy koncepcji przekazu medialnego przedstawiającego nasz kraj z okazji imprezy. Prawdopodobnie z tego powodu polegniemy, albowiem nie ma znaczenia jak było naprawdę – liczy się to, w jaki sposób coś zostało zrelacjonowane. Warto pomyśleć też o dotarciu do naszych gości poprzez takie serwisy jak tymczasowy sygnał radiowy z informacjami o mistrzostwach w obcych językach, komunikaty z serwisów SMS i oficjalne strony internetowe – przekazujące informacje dotyczące samych mistrzostw i ogólnie pobytu w Polsce.

Dodatkowych trudności i wyzwań dostarczy ruch reprezentacji bazujących w Polsce a grających na Ukrainie, proszę sobie wyobrazić koczowanie na lotniskach, przemieszczanie się kibiców do i ze stref kibica, inwazje na miasto itp. To prawdziwe wyzwanie dla służb porządkowych, olbrzymia ilość ludzi przez określony czas będzie stanowiła element naszego środowiska społecznego – pamiętajmy, że oni mają własne przyzwyczajenia i potrzeby. Dlatego należy być tolerancyjnym, pomocnym i pobłażliwym na tyle tylko ile się da np.. względem zagubionych kibiców.

Drobiazgi decydują o całości ktoś, kto będzie miał niewygodny nocleg, zostanie okradziony lub będzie stał w przedziale na trasie z Berlina do Warszawy na pewno nie będzie miał dobrego mniemania o Polsce. Ostatecznie klimat Euro podsumuje dobra prasa i czysty PR – to one nadadzą ton dyskusji podsumowującej pobyt naszych gości w naszym kraju. Miejmy nadzieję, że wszyscy będą bardziej koncentrować się na sprawach dziejących się na boiskach a nie na niedociągnięciach i uciążliwościach. W tym kontekście, trudno jest dodatkowo wkalkulować w ryzyko ogólne, jeszcze dywersję ze strony niektórych środowisk politycznych, które zapowiadają manifestacje i strajki. Czeka nas ciekawy czerwiec.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.