Donald Trump jeszcze nie leży na łopatkach

graf.red.

Niektórzy obserwatorzy polityczni już teraz widzą klęskę Donalda Trumpa w listopadowych wyborach prezydenckich. Trumpowi ucieka nieubłagany czas, a w sondażach ucieka mu również jego  demokratyczny rywal Joe Biden.

Są to jednak przedwczesne kalkulacje, nie należy już teraz przesądzać sprawy, bo nic jeszcze nie zostało postanowione, Zwłaszcza, że demokraci w USA są znani z tego, że przegrywają wybory w ostatniej chwili, na co również wskazuje najnowsza historia USA.

Historia amerykańskich wyborów prezydenckich daje kilka przykładów na to, jak kandydaci demokratyczni w roku wyborczym prowadzili w lecie, a w jesieni ponieśli druzgocącą klęskę. W 2016 r. Hillary Clinton przez całe lato wyprzedzała Trumpa w sondażach, nawet do 12%. W październiku Trump zbliżył się jednak coraz bardziej do demokratów. Skorzystał z wątpliwej decyzji ówczesnego dyrektora FBI Jamesa Comeya o ponownym otwarciu dochodzenia przeciwko byłej sekretarz stanu Clinton za używanie przez nią prywatnych serwerów do oficjalnych e-maili. Ostatecznie Hilary Clinton niepodziewanie przegrała z Trumpem.

Latem 1988 roku demokrata Mike Dukakis prowadził w sondażach do 17% przed republikaninem Georgem Bushem, ale w końcu Bush wygrał. A w 2000 roku Al Gore wydawał się być w drodze do Białego Domu, aż do momentu, gdy porażka wyborcza na Florydzie pozbawiła go zwycięstwa i awansowała George’a W. Busha na prezydenta.

W 2004 r. sprawy wyglądały całkiem nieźle dla Johna Kerry’ego; w dniu wyborów wewnętrzne sondaże kandydata demokratów doniosły nawet o jego sukcesie przeciwko prezydentowi Bushowi. Doradca Kerry’ego, Jonathan Weiner, mówił o historycznym zwycięstwie podczas rozmów telefonicznych po południu w dniu wyborów. Natomiast nerwowy Bush został uspokojony przez swojego głównego stratega, Karla Rove’a: “nasi wyborcy zagłosują później”. Tak tez się stało, sporo republikanów głosowało wieczorem i Bush ostatecznie wygrał wybory.

Na trzy miesiące przed wyborami w 2020 roku jest wystarczająco dużo niepewności i potencjalnych niespodzianek, które mogą zagrozić zwycięstwu Joe Bidena. Najważniejsze są oczywiście trzy planowane debaty telewizyjne, które Trump zapewne wygra. Poza tym pojawia się pytanie, czy tym razem demokratyczna baza rzeczywiście pójdzie na wybory, w przeciwieństwie do roku 2016, kiedy wielu młodych Amerykanów i Afroamerykanow pozostało w domu?

A może Donald Trump nagle ogłosi w październiku, że szczepionka przeciwko koronawirusowi jest gotowa i że pandemia zostanie wkrótce przezwyciężona? Byłoby również możliwe, że na krótko przed wyborami dojdzie do poważnego kryzysu w polityce zagranicznej, w którym Amerykanie ponownie zgromadzą się wokół głównodowodzącego w Białym Domu. Warto wiec powtórzyć: Donald Trump co prawda leży, ale jeszcze nie na łopatkach. Zwłaszcza, że ten wyrachowany polityk nie będzie unikał żadnych sztuczek, aby ponownie wygrać wybory.

Prof. Mirosław Matyja

25 thoughts on “Donald Trump jeszcze nie leży na łopatkach

  • 7 sierpnia 2020 o 07:22
    Permalink

    Dla nas Polaków to i tak wybór pomiędzy dżumą a cholerą, bo bez względu na to kto tam wygra, będziemy dalej łupieni przez hegemona. Co najwyżej realizacja S.447 zostanie przyspieszona jak wygra demokrata.

    Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2020 o 08:25
    Permalink

    To tylko świadczy o skali manipulacji świadomością wyborców jaka się tam odbywa w tej pseudo-demokracji. I tak zawsze wygrywa kapitalistyczna oligarchia i nic się nie zmienia. Przecież faktycznie to już jest kraj trzeciego świata ze zdegenerowanym społeczeństwem oraz z fatalnym stanem infrastruktury. Czy będzie tam rządził Trump czy Biden nie ma już najmniejszego znaczenia, nawet międzynarodowego. Ich polityka i destrukcyjny wpływ na świat będzie podobny.

    Pewnym wyjściem byłaby polityka i radykalne reformy Berniego Sandersa, ale on nie ma szans w tak bezradnym intelektualnie społeczeństwie, zniszczonym mentalnie przez religię, liberalizm i kapitalizm oraz w ich systemie pseudo-demokracji gwarantującej zawsze panowanie oligarchii kapitalistycznej.

    Odpowiedz
    • 9 sierpnia 2020 o 00:08
      Permalink

      @Mieclaw
      – poza tym, Mieclawie, te wszystkie “sondaże” to nic innego, jak prymitywna manipulacja Społeczeństwem…
      Smutne tylko to, że “to” działa…
      Zresztą, w Polsce od lat 90-ch manipuluje się podobnie ludźmi…
      – odpowiednio wcześniej “typuje” się 2-5 partii (kandydatów) i na podstawie niepotwierdzonych “sondaży” do wyborów doprowadza się juz 2, ale już “swoich”, czy “jedynie słusznych”…

      Społeczeństwo nawet nie zauważa, że “kandydatów” im podsunieto…

      Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2020 o 09:05
    Permalink

    “A może Donald Trump nagle ogłosi w październiku, że szczepionka przeciwko koronawirusowi jest gotowa i że pandemia zostanie wkrótce przezwyciężona?
    🤣
    Co ‘to” mogłoby oznaczać ? Klęskę! Trumpa!.

    A tak naprawdę szaleństwo świrusowe to domena (w Ameryce) postępowych, i światłych komunizujących ELIT
    o zabarwieniu liberalno-lewicowym.

    Trump analogicznie jak Putin w Rosji, to Konserwatysta – Patriota i zwycięży dlatego że ma poparcie
    “ludu” z głubinki”, (Miecław by ujął..) po wyborach “Zachodnie i Wschodnie Wybrzeże” pójdzie do wor(k)a” . Permanentni rewolucjoniści…. pochodzenia… azjatyckiego 🙂
    CO – Daj Boże.

    „Washington Post”: szczepionka nie zakończy pandemii. Permanentny kryzys rzeczywistością 🙂
    http://www.bibula.com/?p=115899

    Odpowiedz
    • 7 sierpnia 2020 o 20:09
      Permalink

      Trump i konserwatyzm, jaja sobie robisz? Oligarchia amerykańska jest zepsuta do szpiku kości i jest ponad te prostackie slogany dla gawiedzi. Tam hipokryzja religijna i moralna sięga zenitu.
      https://demotywatory.pl/5015337/Samo-chodzenie-do-Kosciola-nie-uczyni-cie-lepszym

      No i nie porównuj tego hipokryty z Putinem! Putin na szczęście to stara radziecka szkoła, gdzie prawdziwe wartości miały jakieś znaczenie. Mam nadzieję, że wychowa sobie następców w takim samym duchu, a wtedy świat nadal będzie chroniony przed anglosaskim panowaniem.
      Dziś trafiłem na OP na ten felieton z 2012 roku.
      https://obserwatorpolityczny.pl/wolelibyscie-rosje-bez-putina/
      Teraz sobie uświadamiam jak wiele straciłem, że tak późno trafiłem na ten portal.

      Dla rozsądnych:
      https://demotywatory.pl/5015507/Do-wszystkich-osob-ktore-nie-wierza-w-koronawirusa-i-te-cala

      Odpowiedz
      • 7 sierpnia 2020 o 22:05
        Permalink

        Trump Zachowawczy, konserwatywny patriota, w USA.

        Putin w Rosji – te same przymiotniki.

        “I ten i ten” – walczą ze swoją “głęboką komuną”.

        Jest TO walka Dobra z siłami zła, “ćmy”.

        Dobro zwycięży , na razie w białoruskim Mińsku – życzmy mądrego wyboru, SŁUSZNEGO wyboru,
        Białej Rusi.
        Ćma lewicowa “i tu i tam” – pójdzie w zapomnienie…
        Donald Fredowicz Trump i Władimir Władymirowicz Putin – gwarancją normalności… na Ziemi.

        Powrócą “zapomniane” słowa takie jak: Bóg, Ojczyzna, Honor… będzie NORMALNIE.

        Odpowiedz
        • 8 sierpnia 2020 o 09:35
          Permalink

          @krzyk58
          Absolutnie porównanie Putina i Trumpa chybione. Dla Trumpa nie liczą się żadne wartości, liczy się tylko utrzymanie władzy bogatych nad biednymi. Można mu jak najbardziej życzyć rewolucji komunistycznej, może Niemcy zechcą ją sfinansować? 🙂

          Putin natomiast starał się ograniczyć władzę oligarchii, aby chronić Rosjan przed upadkiem i degeneracją, za co mu chwała. Promowanie tradycyjnych wartości w Rosji nie stoi w sprzeczności z ideami prawdziwej bezbożnej (niewypaczonej i niezboczonej na zachodnią modłę) lewicy laickiej i komunizmem jako takim.

          “Powrócą “zapomniane” słowa takie jak: Bóg, Ojczyzna, Honor… będzie NORMALNIE”.- jak te słowa zapanują to nigdy nie będzie normalnie. Czy katolicy mają honor? Już nawet nie pytam!

          “Wiedza, Odpowiedzialność, Ojczyzna” – oto hasła narodowego komunisty. Tylko wtedy zapanuje zrównoważony rozwój i odpowiedzialność wzajemna za losy ojczyzny. Tak usiłowano kształtować nasze życie w PRL. Niestety nadmiar katolików i brak u nich honoru – bo dostali miejsca pracy i ziemię oraz godne życie, ale nie dali nic w zamian i nie uszanowali woli boga, który im na tacy podał system sprawiedliwości społecznej – spowodował upadek systemu.

          Ty jako katolik, chyba nie masz serca?
          „Kto nie tęskni za Związkiem Radzieckim nie ma serca. Każdy kto chce jego powrotu, nie ma mózgu” – Władimir Putin.
          A każdy kto ma mózg wie, że w obecnej sytuacji agresji zachodniego imperializmu nie można oczekiwać powrotu do idei i założeń komunizmu i ZSRR, bo Rosja by przegrała, jak kiedyś ze swoją dobrocią, honorem i kulturą Słowianie przegrali z psychopatami religijnymi z kultury krzyżowców. Aby się przeciwstawić kulturze zachodniego zła na świecie Rosja musi grać w ich grę, a jednocześnie zachowywać pewne dawne wartości rodem z ZSRR, wtedy ma szansę uchronić się przed degeneracją wywodzącą się z czystego zachodniego feudalnego kapitalizmu oraz religijnego zniewolenia. Tylko zrównoważony rozwój społeczny i ideologiczny oparty na kosmocentryzmie da Rosji szansę przetrwania. Polsce także, ale widoków na to nie ma, póki co.

          Odpowiedz
          • 8 sierpnia 2020 o 17:59
            Permalink

            Miecławie….z całym szacunkiem, ale to, TO już tylko twoje żałosne pobekiwania, nie czaisz
            “większej geopolityki” . Znaczi’t masz problem. (Podsuwałem kąski…) 🙂
            Ujmę dosadniej – może zrozumiesz. Tradycyjna Ameryka i Rosja rozwalą liberalno lewicowy-(neokomunistyczny) świat (Zachodu) jaki znamy, tkany misternie przez całe dziesięciolecia przez “nauczycieli z Frankfurtu” na podbudowie głównie https://pl.wikipedia.org/wiki/Trockizm I
            IV Międzynarodówki. 🙂
            I wówczas powrócimy do źródeł, być może dokona się przebiegunowanie (polityczne)?

          • 8 sierpnia 2020 o 23:17
            Permalink

            @krzyk58

            No tak już czaję, rozwalą razem liberalno-lewicowy zachód a potem sami się wezmą z łby. 🙂

            Nie ma czegoś takiego jak liberalno-lewicowy zachód. Zachód jest liberalny obyczajowo i nie tylko oraz burżuazyjny, ale nie lewicowy z prawdziwego zdarzenia. Tamtejsza lewica, lewicą jest tylko z nazwy. Faktycznie jest to liberalna burżuazja opowiadająca się za państwem opiekuńczym. Natomiast cele imperialne są u nich takie same jak u konkurentów zwanych prawicą.

        • 8 sierpnia 2020 o 15:57
          Permalink

          Wrócę na moment tzn. ‘odrzucę bumerang w twoją stronę” – Jaja sobie robisz? 🙂 W jednym szeregu stawiasz Trumpa i zmarksizowaną
          do szpiku kości lewicową oligarchię amerykańską? Trump zmaga sięz lewicowym (neokomunistycznym) Deep S.

          “No i nie porównuj tego hipokryty z Putinem! ” A ja tak starałem się żebyś cośtam zrozumiał, ale
          widzę że nie da rady – tkwisz w szambie, tzn. postkomunistycznym matrixe. 🙂 Podsuwam pod nos
          co smaczniejsze kąski a ty ciągle wybżydasz – masz TU “robotnika KGB – CCCP” : Игорь Панарин: Мировая политика #679. О преемственности Конституции России

          https://www.youtube.com/watch?v=OM_IIuT85JU

          Przypominam że (wspominałem kiedyś parokrotnie ) doły służby zawsze były patriotyczne, ruskie
          z ducha…
          natomiast wierchuszka służb jak i rządzących komunistów o,oooo to szeroki temat. Gnostycki żydowski duch
          przeniknął na wskroś decydentów, i nie tylko niejakiego Andropowa… “Tak naprawdę, to przygotowania do rozbiórki Sowietów rozpoczęły się już u progu lat 60. i nie w samym ZSRR. Kongres USA w 1959 roku przyjął dalekosiężny plan rozbicia Sowłagru na 22 państwa. Rola śmiertelnych korników przypadła żydomasońskiej agenturze wewnątrz ZSRR, usytuowanej w resor- tach siłowych i na szczytach KPZR.

          W początkach lat 60. na Uniwersytecie Kolumbia rozpoczynali swoją karierę żydowscy prekursorzy „pierestrojki” A. Jakowlew i O. Kaługin, wysokiej rangi funkcjonariusz NKWD, a pytanie o to, jak oni się tam dostali, jak wyjechali za żelazną kurtynę, jest z gatunku pytań o swobodne wojaże „naszych” prekursorów, takich jak Michnik, Geremek, Blumsztajn, J. T. Gross i dziesiątki innych KOR-ników.
          Jakowlew i Kaługin należeli do kadrowych funkcjonariuszy KGB, co ujawnił w 1993 roku przedstawiciel KGB W. Kriuczkow’. W połowie l at 60. Jakowlew w „Litieraturnoj Gazietie” otwarcie krytykował „nacjonalizm” rosyjski, występował antyrosyjsko i jakoś przechodziło mu to bezkarnie.

          Jakowlew swobodnie podróżował do Kanady, gdzie wchodził w nieformalne układy z wpływowymi przedstawicielami tamtejszej masonerii, na czele z premierem Kanady Pierre Trudeau.
          W połowie lat 60.-70. we władzach centralnych KPZR uformowała się grupa agentów wpływu pochodzenia żydowskiego: F. Burłaszkin, G. Szachnazarow, G. Gierasimow, Arbatow i Bowin. Czołową postacią był w tej grupie Arbatow.

          Urodzony w 1923 roku, był członkiem KPZR nieprzerwanie od 1943 do 1991 roku. W latach 60. i 70. Arbatow był jednym z głównych zakulisowych rozgrywających w polityce zagranicznej ZSRR, m.in. jako dyrektor Instytutu USA i Kanady. Zajmował zdecydowanie proamerykańskie stanowisko, o czym wtedy nie wiedziały jeszcze (rzekomo), sowieckie służby wywiadowcze.Przyjacielem Ameryki stał się już w latach 70. ”

          Ciężka jest orka na ugorze, zwłaszcza kiedy nie ‘popada, a kuń starawy, i lemiesz nie odklepany”…

          Odpowiedz
          • 8 sierpnia 2020 o 23:31
            Permalink

            @krzyk58

            Ty nadal nic nie panimajesz.:-)
            Plany rozbicia to zapewne mieli, ale reszta realizacji zależała już od czynnika ludzkiego. Jak widać rosyjska kultura mimo wielu zdrad okazała się silniejsza i teraz Putin odbudowuje potęgę.
            Twierdzisz, że doły były patriotyczne!!! może i tak, bo nie miały innych perspektyw a trzymane pod cenzurą i zamkniętymi granicami nie posmakowały judaszowych srebrników, zaś góra więcej posmakowała zachodu, więc i więcej zdrajców było. Wielu onych nie czuło związków z Rosją i komunizmem, więc kolaborowali. Aż dziwne, że im na to pozwolono.

            Za to na dołach lenistwa i bezmyślności było sporo, więc trzeba było zmienić system, aby obronić Rosję przed rozbiciem. Ratunkiem chyba okazała się liberalna oligarchia, ale rodzima i patriotyczna, reszta uciekła. Czas pokaże jakie będą ostateczne rezultaty i skutki nowego systemu.

  • 7 sierpnia 2020 o 10:16
    Permalink

    Pozostawiam ten komentarz – bez komentarza …

    Skąd u NIEKTÓRYCH taki przymus pisania?

    Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2020 o 11:44
    Permalink

    W ‘naszych” me(n)diach , w Rosji zresztą też, dominuje lewicowy, “demokratyczny’ przekaz. Tajemnicą poliszynela jest fakt, iż po przegranej Trumpa wielu w Polsce odetchnęłoby z ulgą – wszak po zwycięstwie neokomunistów odmrożono by zamknięty przez Trumpa – kierunek parcia na wschód .
    Кто такой Флинн. Это советник Президента США Трампа по национальной безопасности, который был ложно обвинён клинтонитами, но вышел из заключения и снова занял место среди Сил Добра. Флинн: «Библейское противостояние сил Добра и Зла нельзя сбрасывать со счетов». Опора Трампа — это белые христиане с нормальными духовно-нравственными ценностями. Флинн: «Молитвы имеют значение. Но необходимы действия. Действовать нужно на местном, государственном и федеральном уровне. Требуются также действия в экономической, медийной, духовной и церковной сферах». Добро всегда сильнее и победит Зло. Каждый из нас на своём месте должен понимать борьбу Добра и Зла и делать всё, чтобы тормозить силы зла. Силы Добра Америки одержат победу над силами зла.
    Игорь Панарин: Мировая политика #673. Генерал Флинн: письмо Америке
    https://www.youtube.com/watch?v=_tv4iiSg5pQ

    @Inicjator. Zauważył: “Skąd u NIEKTÓRYCH taki przymus pisania?” Z obfitości serca -usta mówią…Sz.Panie… 😁
    Kiedyś, “za PRLu” na pewno nie mógłbym (sobie) pozwolić na chwile szczerości.
    Znaczi’t, jest pan za reglamentacją? Nie rozwijam rzuconego przypuszczenia…

    Odpowiedz
    • 9 sierpnia 2020 o 00:35
      Permalink

      @krzyk
      Krzyku, ale Inicjator ma chyba rację…
      – w Twoich “wypowiedziach” coraz mniej sensu…

      Coś mi się zdaje, że zatraciłes poczucie rzeczywistości..

      Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2020 o 16:51
    Permalink

    Opiniotwórcze media amerykańskie, są nieprzychylne Trumpowi.
    Pytane, dlaczego?
    Czyje interesy naruszył?

    – nie rozpoczął żadnej gorącej wojny
    -sprzyja lobby żydowskiemu
    -monstrualnie rozdął budżet wojskowy
    -obniżył podatki korporacjom
    -zakwestionował masową migrację Latynosów
    -zdyscyplinował FED
    – rozpoczął wojnę celną z Chinami, Kanadą, UE
    – zaczyna wycofywać oddziały z Europy, Norwegii, Afganistanu, Iraku

    Ki czort?
    Może chodzi jedynie o WŁADZĘ?
    Kto ją ma, łatwo może wzbogacić się, wiedząc wcześniej o przyszłych posunięciach.
    Miliardy zarobić na inside trading- można…..
    Trump jest nieprzewidywalny.

    A co do koronaswirusa.
    To leży w gestii gubernatorów stanów, burmistrzów miast.
    Rzad Federalny ma nikłe kompetencje.
    Co najwyżej, może przydzielić fundusze federalne
    Reszta należy do WYBIERALNYCH urzedników.

    Odpowiedz
  • 8 sierpnia 2020 o 17:18
    Permalink

    Президент США Дональд Трамп выступил в штате Огайо. Это выступление нужно рассматривать с учётом всех выступлений Трампа ранее. Трамп обвинил Байдена в том, что тот выступает против Бога. Трамп: «у меня очень много богатых врагов… никакой другой президент не собирается сделать то, что делаю я». Q-anon писал о том, что Трамп отойдёт в сторону перед решающей битвой, чтобы быть в безопасности. Соратники Трампа — генеральный прокурор Барр и генерал Флинн. России будет легче, как только Трамп победит в Америке. В России пока много либералов связей с глобалистами. Игорь Панарин: Мировая политика #682. Выступление Трампа в штате Огайо https://www.youtube.com/watch?v=LXgtn3k09TM

    Odpowiedz
  • 9 sierpnia 2020 o 21:44
    Permalink

    Moja prognoza brzmi: Trump przegra. Sprawy zdrowotne, on tego nie zrozumiał, bo jako milioner nie ma on takich zmartwień. Stracił już dużo wyborców poprzez głupie wypowiedzi na temat koronawirusa. Razem z innymi jest rzeczywiście winny za pandemię.
    Np. ameryckie testy nie mają standaryzacji, a on obniżył budżet organizacji zajmującej się zdrowotnością. Dalej dzięki “America first” zlekceważono w USA osiągnięcia niemców w dziedzinie testów i próbowano zrobić własne, że by dać premię dla własnego przemysłu farma, chemia, medica. Nie udało się, Amis są w tyle za Europą i mają liczby zarażonych imponujące. To grzebie Trumpa.
    Przyjdzie wnet nowa fala.

    Odpowiedz
    • 10 sierpnia 2020 o 08:32
      Permalink

      Bodajby p. Danielu – pańskie słowa dotyczące spodziewanych rezultatów jesiennych wyborów w USA
      w goo*no zamieniły się… 🙂
      Dlatego tak myślę, BO na bezrybiu i Trump ryba, jak to mówią elokwentni rybacy, a każdy inny wybór
      (w Ameryce) to wchodzenie w lewicowe, demokratyczne szambo, w którym Ameryka tkwi już po pachy od 30? 50? Lat…
      Na Trumpa postawi Biała (acz nie tylko) Konserwatywna Ameryka, zwłaszcza “głubinka” , a TO ona
      “zawsze i wszędzie” ma decydujący głos. Na kontrkandydata postawią komuniści, lewica z jednego
      i drugiego wybrzeża, jak i zbzikowane mniejszości podpięte pod lewą nogę, oczywiście z tą (mniejszością, jest tak naprawdę – większością) która
      kręci Ameryką już tyle dziesiątek lat niczym Cygan (piepszyć lewacką politpoprawność!) – Słońcem .
      Miłego dnia…

      Ps. Białorusini WYBRALI.. jakże im zazdroszczę!! – Gratulacje A.G.
      Łukaszence, to prawdziwy polityk, Ojciec (Батька ) Narodu, nie ma odpowiednika w Jewropie.
      Gratulacje Białym Rusam za dokonanie trafnego wyboru, gdybym był Białorusinem…czy muszę
      kończyć, na kogo oddałbym swój głos?
      Za to już widzę ten jazgot w “naszych” lewicowo-liberalnych, ateistycznych me(n)diach. To już taka niepisana lewacka tradycja, pierwsze główne wieści z Białorusi – przekaz brzmi, jakoby cały naród protestował a to tylko nieliczna grupka kanalii wykorzystywana przez ludzi ‘pochodzenia finansowo – rewolucyjnego…”
      Na pohybel im! Brawo Białoruś!

      Kto wie czy nie będziemy uciekać na Wschód w poszukiwaniu jakiejś oazy wolności, gdyż tutaj i na Zachodzie zbyt szybko postępuje “postęp”,demokracja i prawaczłowiecze (NEOMARKSIZM).

      Odpowiedz
  • 10 sierpnia 2020 o 14:26
    Permalink

    Co może ZYSKAĆ Białoruś na zmianie rządów na prozachodnie, antyrosyjskie?

    Dokładnie to samo, co zyskały kraje byłej Jugosławii, Gruzja, Ukraina.

    -masowe bezrobocie
    -przejęcie bądź likwidacja przemysłu
    -prywatyzacja majątku i zasobów
    -podwyżka czynszów, mediów, usług komunalnych, transportu
    -likwidacja bezpłatnego szkolnictwa, opieki medycznej
    -korupcję, gangi, mafie, przestępczość, brak bezpieczeństwa publicznego i socjalnego

    Najważniejsza jest jednak utrata rynków zbytu na białoruskie towary.
    Nikt nie wpuści ich produkcji na rynek UE, pod różnymi pretekstami.

    Czy przeciętny Białorusin jest tego świadom?
    Nie?
    Zawsze mogą odwiedzić sąsiadów i ocenić skutki takiej transformacji na Ukrainie.

    te 20%, może wiecej, zafascynowanych zachodem i rządnych zmian, nie docenia Bat’ki.
    Potem będzie już za późno.
    Naprawdę taki los chcą zafundować wnukom?

    Odpowiedz
    • 10 sierpnia 2020 o 17:35
      Permalink

      @wmw

      Jak widać idiotów oraz płatnych zdrajców i pachołków zachodu i tam nie brakuje.
      Zachodni kapitał nie odpuszcza i cyklicznie próbuje zrobić tam rewolucję.
      Pomyśl ile zysków ich czeka? Mniej niż w Polsce bo mniej mieszkańców, ale jednak jest o co walczyć.
      – ile państwowych przedsiębiorstw do prywatyzacji i oligarchizacji jest jeszcze na Białorusi?
      – ile mieszkańców można wpuścić w zadłużenie konsumpcyjne?
      – ile prywatnych zachodnich banków i firm od robienia kasy na tzw. instrumentach finansowych można by tam wprowadzić na rynek?
      – ile potem świeżego biednego towaru można by wysłać do domów publicznych na zachodzie?

      To tylko przykłady.
      Tak naprawdę sami Białorusini powinni wyjść na ulicę i zrobić porządek z tą prozachodnią opozycją, jeżeli nie chcą zostać niewolnikami zachodniej oligarchii.

      Odpowiedz
  • 10 sierpnia 2020 o 22:08
    Permalink

    krzyk58
    10 sierpnia 2020 o 08:32

    Pełne uznanie dla twojego wpisu.
    Jak rzadko, w pełni się zgadzam.

    Poza tym.
    Trump jest jedyną nadzieją RACJONALNIE myślących.
    I to nie tylko z amerykańskiego, ale i globalnego punktu widzenia.
    Obawiam sie zmiany.
    Trump sporo mówi.
    Mało może zrealizować.

    Co będzie, gdy następny kandydat zacznie realizować projekty, zamiast jedynie mówić?
    Na apecie jest na przykład, ograniczona wojna nuklearna…….
    Trump ma osobowość.
    Poglądy.
    Biden to wydmuszka, atrapa, marionetka- moim zdaniem.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.