Cytaty, Ogólna

To dobrze że jesteśmy coraz bliżej prawdy

 Pan Jarosław Kaczyński podczas obchodów ostatniej miesięcznicy smoleńskiej powiedział, m.in. że „Jesteśmy coraz bliżej prawdy o Smoleńsku. Prawdy o tym, co naprawdę się wydarzyło, jakie były przyczyny katastrofy.” Dodajmy i podkreślmy – to dobrze, to nawet bardzo dobrze, a w zasadzie to celująco, że władze państwowe wyjaśniają przyczynę tej dramatycznej katastrofy, Naród powinien znać prawdę jeżeli chodzi o przyczyny tej tragedii. Szkoda tylko, że zniknęła strona internetowa z dokładnymi ustaleniami rządowych ekspertów z okresu badania katastrofy przez poprzednią ekipę. Nie spodziewaliśmy się tutaj takiej formy cenzury, tylko raczej metodycznego rozprawienia się z przedstawionymi tam dowodami – wykazania ich przekłamania, omyłki, generalnie nieprawdy. Tymczasem, coś takiego nie nastąpiło, mamy sytuację, w której jesteśmy zapewniani, że jesteśmy coraz bliżej prawdy, jednak jeżeli to będzie na zasadzie jednoznacznego objawienia społeczeństwu rewelacji – jak o słynnym trotylu na wraku przez jedną z gazet, to lepiej żeby władze nie ośmieszały siebie i państwa. Uwaga jest zrozumiała nadzwyczajna uwaga pana Jarosława Kaczyńskiego zwrócona na tą sprawę, jednak rząd musi się opierać na ekspertach i na ich słowach, skoro jedni się wypowiedzieli, a ich ustalenia skasowano – chcielibyśmy się dowiedzieć dlaczego?

Równolegle są w kraju i inne sprawy, wymagające wyjaśnienia, a niestety nie słychać niczego, żebyśmy byli bliżej prawdy w sprawie podsłuchów ludzi z poprzedniego rządu w pewnej warszawskiej restauracji. Dlaczego nic w tej sprawie się nie dzieje? Czy mamy uwierzyć w to, że państwo zostało rzucone na kolana i skopane po głowie przez dwóch panów kelnerów działających na zlecenie dwóch panów przedsiębiorców? Zresztą jeżeli to okazałoby się prawdą, to tym gorzej dla naszego państwa, ponieważ co to za państwo by było? Obecnej władzy powinno zależeć na wyjaśnieniu afery podsłuchowej z trzech powodów: po pierwsze dlatego, żeby dać sygnał, że podsłuchiwanie rządzących jest skrajnie nie tolerowane i kara spotka każdego, kto zamachnie się w ten sposób na rząd. Po drugie dlatego, bo jeżeli to nie jest poważna sprawa, za którą stoi poważna organizacja, to będzie to wręcz fantastyczna okazja, żeby ośmieszyć poprzedników. Po trzecie wreszcie, bo chodzi o przyzwoitość. To jest państwo, a nie przedszkole, nie można bezkarnie podsłuchiwać najważniejszych ludzi w państwie, nawet jeżeli są skrajnie nieodpowiedzialni, czy też mają swoiste podejście do rozumienia obowiązków służbowych.

Pozostałe afery przemilczmy, chociaż być może byłoby wyjątkowo interesujące – naświetlenie społeczeństwu pewnych kwestii związanych z pozorowanym inwestowaniem w złoto, jak również przypadków jakie jak słyszymy ciągle się dzieją, wokoło pewnych instytucji rynku finansowego, które działają prawie jak banki, ale nimi nie są. Te kwestie mogłyby nie tylko zainteresować ekspertów i obywateli, ale przede wszystkim jedna rzucić właściwe światło na powiązania biznesu z władzą a druga oczyścić atmosferę wokół tzw. rzekomego finansowego zaplecza obozu władzy. W przypadku obu kwestii można mówić po prostu o higienie sfery publicznej.

Z innych kwestii może warto zbadać czy pewna firma chemiczna nie została rzekomo za tanio sprzedana pewnemu biznesmenowi już świętej pamięci? Tutaj raczej nie da się już zbyt wiele odzyskać, ale na pewno można wskazać dlaczego tak się stało, że ktoś zrobił kolejny interes życia? Może udałoby się wskazać odpowiedzialnych za to decydentów? To stosunkowo prosta sprawa, można ją względnie szybko rozwikłać i mieć poważny sukces medialno-propagandowy, będący zarazem silnym uderzeniem w poprzedników.

Teraz wyobraźmy sobie sytuację, w której co tydzień będzie się ujawniała jakaś „prawda”, o czasach minionych, która będzie podawana do publicznej wiadomości, ludzie będą się zajmować sprawami prawd dotyczących czasów minionych, a nie rzeczywistością. To będzie dobre dla rządzących, ponieważ znakomicie oderwie ludzi od rzeczywistości. W końcu rozliczenie poprzedników jest jednym z fundamentalnych zadań władzy, która chce przeprowadzić szeroką dobrą zmianę. Wszyscy muszą się z tym liczyć, będzie o wiele ciekawej niż przy okazji dotychczasowych manifestacji „obywatelskich”. Wszystko przed nami, dobrze że jesteśmy bliżej prawdy, a jakie są prawdy to powiedział kiedyś pewien Góral…

11 komentarzy

  1. I wszystko jasne,winni Tusk i Putin,przy ograniczonej wolności słowa to będzie jedyna Prawda= Nieprawda.

  2. Świetne podsumowanie naszej codzienności

  3. Dla zgangrenowanego nihilizmem społeczeństwa zachodu, fakty te nie mają żadnego znaczenia. Pojęcie prawdy dawno przestało tam funkcjonować. W społecznym odczuciu, może równocześnie funkcjonować jedna prawda oficjalna i druga „prywatna”. Dziś może być w tym kontekście trzecia „prawda”, a jeśli jutro zajdzie takowa potrzeba to i czwarta.

    Zachód żyje w stworzonym na jego potrzeby wirtualnym świecie, a do tego zgodnie doktryną „The West is Best, To Hell With the Rest”. Obywatele innych państw otrzymują natomiast informacje zbliżone do rzeczywistości. Dużo dobrego robi w tym zakresie rosyjska telewizja publiczna, która edukuje społeczeństwo w zakresie realiów politycznych świata. Wyemitowany niedawno dokument pt. „Miropariadek” ukazuje metody i efekty budowy NWO przez oligarchię finansową. Program ten można obejrzeć w całości korzystając z tego linku [ii].

    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/690992,wiwisekcja-wspolczesnego-zachodniego-spoleczenstwa

    Na opłatku z banderowcami. http://www.mysl-polska.pl/752

  4. Oczywiście Szanowny Autor ma rację: Prawda jest jak du.a. Każdy ma swoją. W pełni też rozumiem racje PiS-u decydującego się próby na utajnienia przed opinią publiczną raportów: Anodiny i Milera, ujawnionych wcześniej raportów biegłych, świadków i prokuratury. Zapewne kierują się rozumowaniem prowadzącym do wniosku że znający się chociaż trochę na technice lotniczej obywatele i tak już owe materiały przeczytali i wyrobili sobie własne raczej poglądy, raczej niemożliwe do wzruszenia bez ujawnienia nowych dotychczas nieznanych dowodów. Natomiast jest potrzeba ochrony przed tymi treściami niewiniątek kierujących się bardzie wiarą jak logiką rozumieniem praw przyrody i zagadnień techniki. Zapewne utajniane nie przyniesie oczekiwanych sukcesów bowiem wiele serwerów wciąż pozostaje poza zasięgiem polskich władz i służb specjalnych. Jednak nie wyobrażam sobie aby PiS-owskie władze tolerowały obecność tych raportów na oficjalnych stronach z rozszerzeniem gov.
    To było by wręcz zaproszeniem do oficjalnej dyskusji eksperckiej na temat ustaleń i płynących z nich wniosków. Taka publiczna debata zapewne doprowadziła by do potwierdzenia wniosków zawartych w obu raportach z możliwością ujawnienia dodatkowych szczegółów niekoniecznie wygodnych PiS-owi. Ostateczny rezultat można by było podsumować zdaniem: “Cała katastrofa poszła na marne”. Nie oczekujmy więc rzetelnej publicznej debaty takiej jakiej inicjatywę podejmował już profesor Kleiber Prezes PAN gdy przesłał w tej sprawie list do zespołów p.p. Laska i Macierewicza.
    Szacowny profesor Kleiber zapewne przypuszczał że uda mu się racjonalnie pogodzić racje zwolenników praw przyrody z wyznawcami religii smoleńskiej. Jednak wśród głęboko wierzących racjonalizm nie ma zastosowania. Religia ma system niepodważalnych dogmatów które nie wymagają racjonalnego potwierdzenia. Nie da się toczyć merytorycznego sporu z tezami o : boskich przymiotach Lecha Kaczyńskiego, przyrodzonym złem drzemiącym w Rosjanach, polskim mesjanizmie czy diabelskich korzeniach Putina. Wiara głosicieli religii smoleńskiej jest silna, jest też podtrzymywana nieustannymi obrzędami i milionami wypłacanymi z państwowej kasy.
    Bo jeżeli przyczyną katastrofy nie była odwieczna walka Boga z Szatanem, to katastrofa smoleńska jest skutkiem polskich przywar narodowych: politycznej zajadłości, prywaty głupoty i zaniedbań rządzących.
    Takich tez nie da się pogodzić z boskością L. Kaczyńskiego dowiedzioną przecież wawelskim pochówkiem. Przecież to było by odebraniem ostatniej nadziei “obozu patriotycznego”. Wyraziłem więc publicznie szacunek mądrości i trosce prof. Klejbera. Jednak bez wiary w sukces jego inicjatywy. Podobnie nie wierzę dzisiaj w skuteczne wyjaśnienie tej tragedii, bowiem ostateczny rzetelny rezultat można by było podsumować zdaniem: “Cała katastrofa poszła na marne”.
    Odniosę się jeszcze krótko do kwestii nielegalnych podsłuchów konstytucyjnych urzędników państwowych. Otóż w tej kwestii mam zdanie odmienne Szanowny Autor. Otóż dawno już odrzuciłem dogmat władzy z bożej łaski sprawowanej nad wiernym ludem. O czasu upowszechnienia pisma wśród owego ludu, władza w Europie sprawowana jest z nadania i w imieniu tego ludu. A więc i w poczuciu odpowiedzialności wobec ustanawiającego władzę suwerena. Stąd wypływa moje przekonanie o obowiązku prowadzenia rozmów i narad w sprawach państwa w miejscach do tego przeznaczonych i ze sporządzeniem stosownych dokumentów w postaci: protokołów, stenogramów czy nagrań. Materiały te powinny znaleźć miejsce w narodowym zasobie archiwalnym i być tam bezterminowo chronione. Zaś stosowana w ostatnich latach metoda cichych spotkań w knajpach przystaje raczej gangsterom naradzającym się w sprawie podziału łupów. Skoro więc kelnerzy te narady udokumentowali i częściowo upublicznili, to tylko ratowali to do czego ochrony były zobowiązane oficjalne władze państwowe.

  5. Jak zachodnie media się zachowują , najlepiej świadczy milczenie po wydarzeniach w Koloni i innych miastach zachodniej Europy.Milczeli w Niemczech,Austrii,Szwecji,Świadczy to z jednej strony o hipokryzji,a z drugiej o jednej linii mediów wynikających istnienia centrum dowodzenia mediami zachodnimi.

    • @wlodek
      takze w Danii i Finlandii oraz w Szwajcarii doszlo do tzw.terroryzmu ulicznego….
      Powiedziano w TalkShow ” Markus Lanz”w ZDF / II Program TV niem./ w czwartek 14.01’2016 / jest na YouTube /
      powiedziano, ze ilosc policjantow niby w Kolonii byla wystarczajaca, ale niby bali sie oni rozwydrzonej masy 1000 czy 2000 mlodych mezczyzn z nozami, by nie dostac ciosu nozem w brzuch lub byc podejrzanym o rasizm ( ¿ ),
      Pytaja sie tubylcy dlaczego nie uzyto gazow lzawiacych, armatek wodnych co sie zawsze tu robi i w tri miga ludzie rozbiegaja sie do domow ….np.w Stuttgarcie podczas demonstracji przeciw budowie dworca podziemnego “S 21” uzyto i gazu i armatek i to w stosunku do protestujacych pokojowo maloletnich uczniow i grupy seniorow …Pytaja sie takze tubylcy, dlaczego nie uzyto w obliczu takiej masowej napasci np.broni ostrzegawczo ? Jak wejdzie w upal gosc do fontany w Berlinie (1 osoba, z pokojowymi zamiarami i tylko e kapielowkach bez noza ) , to ja na oczach setek ludzi w centrum miasta o godz.16 zabija …..?????

  6. Dokumentacja “smoleńska” jest wciąż publicznie dostępna pod tym adresem: UPRZEJMIE INFORMUJĘ ŻE REDAKCJA NIE WSPIERA TEGO MEDIUM PONIEWAŻ CI PAŃSTWO KIEDYŚ PUBLICZNIE NA NASZ TEMAT KŁAMALI, NIE CHCEMY MIEĆ Z NIMI NIC WSPÓLNEGO – NIE CHCEMY MIEĆ STOSUNKÓW. PROSIMY O USZANOWANIE NASZEGO PUNKTU WIDZENIA. WEB. JÓZ.

  7. Krzyku,zapamiętaj to nazwisko ssssssss tuba banderowskiej propagandy,awans w Pisowskich mediach zapewniony,

    WEB. JÓZ. Z POZDROWIENIAMI – ŁADNE SSSKI?

  8. SSSSS nie SSSSSS a ssssss Józefie ładne!

    PAN MNIE ZMUSZA DO INTERWENCJI, NIE SZKODA PANU CZYJEGOŚ CZASU? NA PRZYSZŁOŚĆ BĘDĘ PO PROSTU KASOWAŁ – TAK SZYBCIEJ, PROSZĘ TO ZAPAMIĘTAĆ. (O ILE W OGÓLE BĘDĘ TU JESZCZE) WEB. JÓZ.

  9. P.Józefie, tak mi się wyrwało,więcej humoru!

    PANIE JA TO PANU ODDAM – WEŹ SOBIE PAN I KLIKAJ TYSIĄCE DZIENNIE – SZYBKO SIĘ PANU ODECHCE! WEB. JÓZ.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.