Polityka

Dobra PLATFORMA nigdy nie jest zła

 Być może nie ma innej alternatywy niż leczenie dżumy – cholerą, jednak jest pytanie o koszty i czy cholera nie okaże się chorobą śmiertelną dla naszego państwa? Trzeba to rozważyć, zwłaszcza w kontekście ryzyka związanego z omnipotencją władzy na prawicowej-prawicy, gdyby wygrała ona niestety wybory w tym roku. Pozwolenie na to, żeby prawicowa-prawica rządziła krajem mając pełnię władzy bez żadnej kontroli to poważne ryzyko – uwaga, nie ma w tym nic złego, bo teraz przecież także przez lata rządziła prawica. Widać jednak już po miesiącu kohabitacji, że prawicowa prawica, może w ogóle negować prawo innych formacji politycznych do reprezentacji politycznej w ramach pluralizmu demokratycznego. W praktyce oznacza to – centralizm demokratyczny, czyli dyktaturę rządzących. Jak inaczej tłumaczyć fakt, że prezydent nie ma czasu dla premiera? Nie chodzi o to, że ktoś ma coś przeciwko prawicowej-prawicy! Chodzi o to, żeby – uznając ryzyko, antycypować możliwy negatywny rozwój scenariusza. Można to zrobić – popierając jedyną siłę, zdolną do przeciwstawienia się dyktaturze centralizmu demokratycznego – zaciskając zęby jak trzeba, ale trzeba. Ponieważ możemy sobie filozofować do woli, ale jak trzeba działać, to trzeba działać TWARDO trzymając się ziemi.

Dobrze się dzieje w Platformie Obywatelskiej, można powiedzieć, że partia rozwija skrzydła, co ma tą dużą zaletę, że pokazuje otwartość tego środowiska na wszystkie możliwe grupy społeczne, w istocie istotnie PO uszlachetniające. Oczywiście samo pojęcie “dobrze” w odniesieniu do procesów w PO to duży optymizm po procesie formułowania list, ale umówmy się dla potrzeb naszego eksperymentu myślowego, że szklanka jest do połowy pełna – w końcu taka jest oficjalna retoryka tej partii.

Szczególnie cennym nabytkiem jest pan Grzegorz Napieralski – osobowość polityczna, mąż stanu i państwowiec, którego nie trzeba w naszym kraju nikomu przedstawiać. Pan Napieralski dla wielu – to jeszcze ktoś więcej, mianowicie jako osobowość polityczna jest symbolem nowoczesnej polskiej i europejskiej lewicy, która jest Polsce bardzo potrzebna.

Na pewno osoba pana Napieralskiego uwiarygadnia Platformę Obywatelską przed lewicowym elektoratem, a dla sceptyków może być gwarancją pożądanego kierunku ewolucji tej partii. Oczywiście nie ma, co liczyć na jakąś nadzwyczajną metamorfozę i przechylenie w lewo całej formacji, ponieważ wiadomo, co za ludzie w niej jeszcze są. Jednak realia i rzeczywistość są takie, jakie są – dzisiaj, tu i teraz. Nie można się obrażać na rzeczywistość i nie uczestniczyć. To znaczy się można, tylko konsekwencją takiego podejścia jest brak wpływu na bieg spraw. Wybór jest banalny – albo chcesz uczestniczyć w życiu politycznym i musisz sobie poszukać grupy ludzi, z którymi razem się to uda, albo możesz siedzieć w domu, na kanapie – czasami zastanawiając się z kolegami, dlaczego nam się nie udało?

Pan Napieralski i inni, którzy powiązali się z PO – pokazali, że rozumieją, co to znaczy pragmatyzm, a PO pokazało ze swojej strony, że nie zamyka się na nikogo – nawet na ludzi, tak bliskich źródła wszelkiego zła w naszej polityce, jak swego czasu pan Ludwik Dorn. Biorąc pod uwagę ryzyko polityczne, jakie wzięła na siebie PO – przyjmując tych ludzi do współpracy, widać że nie mają już nic do stracenia i chcą iść ławą na wybory – niestety to jest już jedyna skuteczna strategia, w tym znaczeniu, żeby nie pozwolić na omnipotencję rządów prawicy w kraju.

Właśnie, dlatego dobra PLATFORMA, nigdy nie jest zła! Zwłaszcza, jeżeli jest jedyną siłą zdolną do zahamowania tego nieszczęścia, którego macki widać wszędzie i które może się w każdej chwili ucieleśnić. Ryzyko powierzenia państwa jednej formacji politycznej jest zbyt duże, nie mamy żadnej gwarancji, że prawicowa-prawica utrzyma ten sam sposób rozumienia demokracji, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, zgodnie z zachodnimi standardami. Uwaga – nikt nie mówi, że on jest idealny, ba nawet nie jest dobry, ale JEST. Nie mamy żadnej gwarancji, że proponowana zmiana będzie na lepsze, zwłaszcza w kontekście tego, co wiadomo np. o pomysłach na zmianę Konstytucji wiodącej prawicowej partii!

Wybór wcale nie jest prosty, jednak uwaga – gdyby chodziło tylko o to, co jest namalowane na obrazie – to nie byłoby problemu. Problem polega na tym, że chodzi o zmianę i obrazu i ram, jak również może i ściany, na której obraz wisi. Jeżeli stanie się to, czego się obawiamy – możemy nie mieć już żadnego wpływu na sytuację i możemy stracić to minimum wolności, które jeszcze posiadamy w znaczeniu politycznym.

Uwaga tu nie ma argumentów merytorycznych, ale one w ogóle nie są do niczego potrzebne, ponieważ prawie cała dyskusja publiczna w naszym kraju toczy się w warstwie emocjonalnej. Tylko o emocje tutaj chodzi, emocje zdecydują o naszej przyszłości, – dlatego trzeba z zimną krwią działać w sferze realnej – z konieczności wybierając, jak kto woli mniejsze zło. Dobra PLATFORMA nigdy nie jest zła, a gorsza już chyba nie będzie?

21 komentarzy

  1. Eustachy Niemożyński

    Czyli wedle autor: ” jednak jest pytanie o koszty i czy cholera nie okaże się chorobą śmiertelną dla naszego państwa? Trzeba to rozważyć, zwłaszcza w kontekście ryzyka związanego z omnipotencją władzy na prawicowej-prawicy, gdyby wygrała ona niestety wybory w tym roku.” – to jest powód dla którego mamy na tych nieudaczników głosować, bo w skrócie wybieramy mniejsze zło? Bo nie będzie obrazi i ram – jak dalej pisze, ani nawet ściany do powieszenia obrazu? O ile dobrze pamiętam zawsze głosowałem na mniejsze zło. Zawsze był to wybór zastępczy i przeciwko komuś. Zarazem jest to wybór partii która pokazała że jest zła ze strachu że inni będą gorsi… dobra jak autor zadeklaruje że głosuje na PO, to ja też mogę. Jestem ze szczecina zagłosuje na Napieralskiego to będzie mniejszy grzech. Echhhh

  2. He He przyszła kryska na matyska, szału nie zrobią ale ciesze się że OP zawsze był racjonalny w krytyce PO i PIS

  3. Sytuacja jest patowa,dzuma czy cholera,PO czy PIS.? Mimo wszystko wybieram Lewicę!

  4. Co głosować na tych …. ?

    • A ja wybieram PiS i modlę się, żeby skończyli z rusofobią i przejrzeli na oczy. Wcześniej czy póżniej to nastąpi a wielki brat z za oceanu pójdzie w odstawkę już dużo nie brakuje.

  5. Lepiej na tych niż na tamtych ,są mniej rusofobiczni,popatrz na socjalistę Zemana,może tędy droga???

  6. Niestety, ale nachodzą mnie złe myśli co do możliwości naprawy Rzeczpospolitej. Nawoływali do tego nasi najwięksi przodkowie od pięciu stuleci, a wśród ich głosów państwo nieuchronnie chyliło się ku upadkowi. W rezultacie nieudolności rządzenia i wadliwej struktury społeczne w XVIII wieku Polska upadła. Oczywiści dzisiejsi patrioci przyjęli dogmat o okropieństwie epoki zaborów. Jednakże nie podszyta patriotycznymi emocjami analiza wykazuje, że był to bardzo dobry okres dla naszych przodków. Żyli w trzech silnych państwach europejskich. Z feudalnych niewolników stawali się obywatelami. Zdobywali wykształcenie na najlepszych europejskich uniwersytetach. Wnosili ogromny wkład naukowy, artystyczny i techniczny dorobek cywilizacji. Zapewne kontynuacja I Rzeczpospolitej takich możliwości by im nie dała. Nie zawsze więc brak narodowej państwowości jest krzywdą dla narodu. Jak pokazała historia, bilans pierwszej połowy XX wieku, kiedy to Polacy odzyskali własną państwowość, raczej nie wypada korzystnie. Po niespełna dwudziestoleciu staliśmy się: “hieną Europu”, byliśmy “haniebni i bezwstydni, prowadzeni przez najpodlejszych wśród podłych” a w końcu uznani za Untermenschen podani zostaliśmy rzezi na niespotykaną w europejskiej historii skalę.
    Oto dzisiaj po dwóch wiekach swoimi czynami i wyborami przyznajemy rację Charls-Maurice de Talleyrand’owi który mówił o dzielnych przodkach: ” Polacy jako naród są nie do wytrzymania. Z tymi ludźmi nic się nie da zrobić prócz bałaganu; żeby ich sobie zjednać, wystarczy im pochlebiać i okazywać wzgardę Rosjanom”.
    W instrukcji, jaką napisał sam dla siebie (w imieniu Ludwika XVIII) na kongres wiedeński, stwierdza, że “odtworzenie królestwa Polski byłoby ze wszech miar pożądane, ale warunki do tego niezbędne nie istnieją. Ze wszystkich najtrudniejszy do spełnienia jest ten, by Polska była zdolna mieć skuteczny, trwały ustrój. Gdyby odzyskała niepodległość, nieuchronnie wróciłaby do anarchii, ponieważ jest krajem, gdzie jedynie szlachta ma wolność polityczną, a lud nie ma ani praw, ani własności. Można spróbować nadać Polsce instytucje i prawa, jakie tylko można sobie wyobrazić, ale szlachtę nawykłą do wolności tylko siłą da się nagiąć do ich poszanowania. Powstaje pytanie, skąd wziąć tę siłę? Musi przyjść ona z zewnątrz, już w pełni ukształtowana. Im stosunki byłyby bardziej wolnościowe, tym większa pewność, że Polska znowu pogrąży się w anarchii i znowu zostanie podbita – poniekąd dla własnego dobra”. Oto dzisiaj ten podbój trwa w najlepsze. Jesteśmy systematycznie pozbawiani dorobku poprzednich pokoleń, tracimy wolność gospodarczą i polityczną. Narodowa kultura jest wypierana przez amerykańską komercyjną papkę. Kończy się dzisiaj nasza ułomna suwerenność. Wkraczają do naszego kraju obce wojska aby dopilnować naszej lojalności wobec obcego, wrogiego Słowiańszczyźnie mocarstwa. Nie mam pewności czy to wszystko zwiastuje Polakom coś lepszego niż rozbiory.

    • Wywod i analize naukowa komentatora @Pozorovatel popieram w calej rozciaglosci. Podobne analityczne rozpracowanie tych zagadnien z zakresu Teorii panstwa i prawa i w ramach doktryn poltyczno-prawnych. przepriwadzalam pod okiem bardzo znanego i uznawanego polskiego profesora prawa o powyszej

      specjalnosci, z uwagi na unie personakna Polski i Francji /krol Leszczynski

    • c.d. a wiec z uwagi na unie personalna Polski i Francji oraz osobe wlasnie ksiezniczki Bari i pozniejszej Krolowej Bony-Bonarotti znaduje sie badzo duzo literatury naukowej w jezyku francuskim, wloskim i czesciowo lacinskim ( prowadzonej przez uczonych koscielnych, ktorzy czesto recznie powielali dziela naukowe i rozmaite odezwy i artykuly jako )zalfabetyzowana i wyksztalcona warstwa spoleczna) na te tematy odnosnie Polski, jakie to opory sprawiano tej Krolowej Bonie , gdy chciala cis z postepu renesansu wloskiego przeniesc do Polski ….analizy z tamtych czasow sa do dzis aktualne … Komentator

      @Pozorovatel wlasnie tu cytowal opracowania gabinetu krolowej ….

      Podczas mojej abstynencji na lanach OP komentator @Pozorovatel komentowal takjakby

      • c.d.
        tekst o energi odnawialnej wodoriwej b.ciekawe, takze te nowe wytwarzacze sily, zamiast silnikow…mam wrazenie, ze wiele problemow np. w Niemczech jest rozwiazanych, te reszte tez by mozna rozpracowac, ale cos sie th b.znaczacego wydarzylo, jakues zwariowane i wysoce wazne lobby kasuje wszyskie pieniadze na postep, rozwoj, nauke, ochrone srodowiska, nowe miejsca pracy na wiatraki, ktore produkuja prad i sile kiedy chca, nie da sue tego magazynowac, wyniszczaja nature zwierzyne i ludzi, zuzywaja wszystkie rudy zelaza na te smigla wiatrakowe, mogila !!!! W Szwarzwaldzie badaja juz naukowcy niepowetowane straty …to samo z roslinami energetycznyni, ktire do teh pory zywily ludzi: kukurydza, buraki cukrowe,trzcine cukrow, , ryz , kartofle , zboza itd., itd. zuzywane sa na paliwa / biobenzyne a ludzi nie stac dosliwnie na chleb, zywili sie kukurydza , zbozami a teraz nie moga sobue tego kupic ….na to.ida wszelkie fubdusze a nie na rzeczywiste odnawialne paliwa jak np. wodor, mini bomby wodorowe jako zridla energii i pradu, podwujna dyfuzja i zuzycie ciepla dodatkowego ( wydzielanego przy okazji, jako produkt uboczny …)

    • c.d.
      ………komentator @Pozorovatel komentowal tak jak by i w moim imieniu, nie daje sie zwodzic nastrojom chwili, i wodzic sie na pokuszenie przez krakauera czy innych ekspresjonistow ….

      Polecony mi przez Pana przed paroma tygodniami 19 stronicowy tekst na PDF “zaladowalam” (mowi sie tak po polsku ?)ze z poleconego mi przez Pana adresu w internecie odnisnie paliw wodoriwych i nowych
      zasilaczy energi

      • …c.d.
        na badania i doswiadczenia z wodorem skonczyly. sie dotacje i subwencje i biolobby zabiera fudusze na zridla energii, ktore nimi nuie sa, gdyz sa roslinami zywiacymi ludzi na calym swiecie, przez te “bio” energie ludzie glodujai z glodu ruszyli na nowe terey, jako uchodzcy …

    • Bardzo przykra to konstatacja, tym bardziej przykra, że, niestety, prawdziwa. Od pierwszego do ostatniego słowa.

  7. Krakauer żebyś potem nie krakał i nie pluł na PO, jednoznacznie mamy na nich głosować czy nie ?

  8. Mykoła ,ty głosujesz na Ojca Dyrektora,wyobrazasz sobie spotkanie Jarka i wielkiego śledczego Smoleńskiego z Wołodią.? Jeśli tak ,to masz chorą wyobrażnie.! Pozdrawiam.

  9. NIE MOŻE PAN STOSOWAĆ SŁÓW OBRAŹLIWYCH WOBEC JAKIEJKOLWIEK GRUPY NARODOWOŚCIOWEJ. WEB. JÓZ.

  10. Nie wiem już sam, bo PiS nie powinien rządzić, ale jak można głosować na tych nieudaczników z PO>?

    • …zasilonych “desantem” z SLD. Kto jeszcze, “tow. ultra liberałowie” gotów wesprzeć PO…
      Może “tow”. były prezydent, rzuci przekonujące hasło,
      nawołujące w stylu “wszystkie ręce na pokład’…a może
      “stary wyjadacz” “tow”. premier co to podpisywał w Atenach
      i Kopenhadze.

      Śmiało Panowie Liberałowie – wszak tak naprawdę NIC was nie dzieli, i NIGDY nie dzieliło!

  11. Ja uważam, że w zasadzie PO zrobiła to, co było możliwe do zrobienia, zważywszy na opór materii, choć można się spierać o szczegóły.
    Tylko ci, którzy mają słabe pojęcie o faktycznej sytuacji społecznej w naszym kraju, zwłaszcza o specyficznych „walorach” naszego „społeczeństwa” i o jego mentalności łudzili się, że większość ludności myśli i widzi to samo co oni i dlatego głosili, że gdyby nie „zaniechania, opieszałość i wygodnictwo” partii rządzącej, to Kościół katolicki by się tak nie wtrącał do rządzenia i tyle by nie kosztował, służba zdrowia działałaby dużo sprawniej (jeśli nie znakomicie), szkoły by oświecały, nauka by kwitła etc., etc. I oczywiście winę za to, że tak nie jest ponosi Tusk, któremu „była na rękę” działalność „największej na świecie partii opozycyjnej”, bo usprawiedliwiała „nicnierobienie” rządu.
    Jestem przekonany, że – mimo swoich licznych mankamentów – PO jest na polskiej scenie politycznej jedyną siłą, która mogła zagwarantować Polsce jakiś rozwój. Gdybym widział jakąś inną partię, od PO sprawniejszą, mogłbym dyskutować, ale niestety takiej nie widzę. Natomiast nie mam wątpliwości, że taka frontalna krytyka ze strony tych wszystkich „PO-oburzonych”,”PO-zniesmaczanych”, „PO-zniecierpliwionych”, prowadzona razem z Kościołem i z PiS, doprowadziła do tego, że kraj nasz nie tylko może się zmienić we wschodnioeuropejski patriotyczno-religijny skansen, ozdobiony niezliczoną ilością upiornych pomników, kolumn i łuków zwycięstwa, ale również do zaprzepaszczenia dotychczasowych osiągnięć (może są one zbyt skromne ale jednak niewątpliwe).
    To co napisałem nie oznacza, że krytykować nie należało, ale ta krytyka powinna jednak uwzględniać tutejsze realia, a nie rojenia o państwie idealnym, bo to zawsze musi pozostać w sferze marzeń.

  12. Gniewna Zjadaczka Ogórków

    Z perspektywy generalnej nie ma alternatywy dla PO dzisiaj, tylko PIS, ale co to za alternatywa?

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.