Polityka

Dlaczego wszyscy przegraliśmy te wybory?

Niestety przegraliśmy! Wszyscy! Przegrał cały kraj, nie ma żadnych dobrych wiadomości. Poszliśmy na wybory, frekwencja pomimo zimna, nawet dopisała, ale czuć pewien niesmak. Społeczeństwo oddało swoje głosy bez jakiegoś szczególnego przekonania do programów, idei, celów, wizji, konkretów. Kampania wyborcza była nudna, nacechowana niechęcią mainstreamowych mediów do części sceny politycznej. Politycy nie złożyli żadnych sensownych obietnic, nie przedstawili żadnych kompleksowych rozwiązań dla kraju. Starzy liderzy zawiedli, a nowi to przeważnie nadreprezentowane paprotki, których plakaty kradli wyborcy-kryptoonaniści, w celach wzbudzania się do autozachwytu po wyborach. I wszyscy są niezadowoleni, wygrani, przegrani, uczestnicy, media. Proszę wskazać kogoś zadowolonego, kto jest rzeczywistym zwycięzcą – niestety nie ma takich opcji, ponieważ w tych wyborach niestety nie wygrała Polska.

Powodów, dla których stało się tak a nie inaczej jest wiele, przede wszystkim problem leży w nas samych, naszej niezdolności do refleksji i niechęci do rozumienia spraw bardziej złożonych niż podają to w kolorowych serwisach naszych ukochanych mediów. Dlatego nie dziwmy się, że po tych wyborach nic się nie zmieni, albowiem, co miałoby się zmienić? Ktoś ma jakiś rewelacyjny pomysł na ten kraj? Pojawił się pomysł na nowy paradygmat rozwoju? Na nową umowę społeczną – tak łatwo zdeptaną przez rząd minionej kadencji w przypadku transferu składki do funduszy? Politycy bardziej różnią się swoim charakterem, światopoglądem, ale nie mówią nic o konkretach. Scena polityczna nie oferuje odpowiedzi na najważniejsze pytania, wyzwania i problemy.

W zamian za to zaoferowano nam szereg tematów zastępczych, niemających w istocie żadnego praktycznego znaczenia, poza zajmowaniem czasu antenowego w programach prowadzonych przez gogusiów i wylaszczone niunie, dla których milionowy kredyt na rachunku bieżącym nie jest niczym nadzwyczajnym.

Niestety elita oddaliła się od społeczeństwa, nie żyje z nim na tej samej planecie, nie żyje tymi samymi problemami, nie funkcjonuje w tej samej rzeczywistości. Polska jest pęknięta nie na pół, ale na 38 milionów i kilka kawałeczków, zbiór indywidualności i sprzecznych interesów. Nikt nie ma poczucia wspólnoty losu i wzajemnego zależenia od siebie. Jest to prawdopodobnie najbardziej przykra obserwacja dotycząca naszej sceny politycznej.

5 komentarzy

  1. Zgadzam się z faktem, wynik nie zachwyca

  2. Wszystko prawda oprócz jednego.

    38 milionów Polsków to ostatnio było za Tow. Gierka a przedtem przed wybuchem II wojny światowej.

    Po zakończeniu II wojny zostało ok. 24 miliony. Oficjalnie 6 milionów zginęło na wojnie, a resztę… No cóż sowieci zatłukli do spółki z… A mniejsza z tym.

    Za Tow. Gierka urosło do 38 milionów z hakiem, jak przed wojną.

    Teraz jest poniżej 30 milionów i stale się zmniejsza…

    Tych 4 milionów bezdomnych dziadów nie ma co liczyć, bo to już nie są ludzie, to są cienie które wkrótce bezimiennie wymrą i pojawią sie na cmentarzach w bezimiennych ziemnych grobach. Idźcie w najbliższe zaduszki na cmentarz i przekonajcie się ile jest bezimiennych ziemnych grobów.

    No, jeszcze też te kilka milionów głodujących dzieci z których część umrze z głodu a reszta zwieje z kraju.

    Także jeszcze jest niecałe 30 milionów, ale za kilka lat jak zostanie 25 milionów, to będzie super.

    W tej sytuacji po co budować jakieś autostrady, trzeba budować dróżki dla wózków inwalidzkich.

    O rozwoju kraju nie ma co marzyć, bo nigdzie na świecie staruszkowie nie wypracowują wzrostu gospodarczego.

    Szanse na cokolwiek są zerowe, bo Polska ma podatkowy rekord świata. Doliczyć koszmarnie przeregulowaną gospodarkę, reglamentację możliwości przedsiębiorczości ograniczoną dla znajomych królika, legislacyjną biegunkę, a raczej brak dekla w sejmowym jelicie grubym, powszechne przyzwolenie społeczne na powszechne złodziejstwo.

    Urzedników chmara niespotykana, w Stanach półtora miliona w Polsce pół miliona, ale trzeba doliczyć np. armię, w której są wyłącznie sami urzędnicy z tytułami oficerów i poubierani dla niepoznaki w uniformy.

    Tylko, ze USA liczą 300 milionów ludzi a Polska ponad 10 razy mniej.

    Ta przedostatnia wymieniona cecha Polski -złodziejstwo – jest niespotykana nigdzie na świecie, gdyby w jakimś cywilizowanym kraju pan Krauze narozrabiał tak jak narozrabiał, toby poszedł na dożywocie. W Polsce Sejm wyrzucił z kodeksu paragraf na podstawie którego pan Krauze miał być osądzony i skazany. I znowu jest wszystko cacy cacy.

    Podobnie można tu bezkarnie okradać ludzi z emerytur, okradać z nieruchomości, ziemia nawet ginie /kradną bezkarnie ziemię – widziałem to na własne oczy – trudno w to uwierzyć, ale tak jest!/, mogą sobie decydenci wzajemnie “sprzedawać” za 20 tysięcy cudze nieruchomości wielomilionowej wartości.

    Gdyby gdzieś w cywilizowanych krajach pobudowano stadiony za wielokrotnosć ceny takich samych stadionów w Niemczech i na Ukrainie i budowanych w tym samym czasie, toby była gigantyczna awantura i rząd upadłby natychmiast a decydenci wylądowaliby na dożywociu a w Chinach w celi śmierci, zaś w Stanach tysiąc lat więzienia.

    A Polsce?? Ano jak to – w Polsce jest cacy cacy.

    I tylko chyba to złodziejstwo jest przyczyną budowy tych stadionów, no bo po co one Polsce, skoro wkrótce nie będzie młodych Polaków.

    Najlepszy biznes w Polsce, to teraz otwierać przedsiębiorstwa pogrzebowe.

    • To jest proszę państwa komentarz tygodnia! Gratulujemy!

    • Cóż, jak Ci się nie podoba to szerokości! Jesteśmy w Schengen to można sobie jechać gdzie się chce. W sprawie stadionów proszę sobie spojrzeć do udostępnionych danych i nie ……. głupot. Ten chory dekadentyzm proszę uskuteczniać gdzie indziej.

      • Informacja dla osoby wpisującej się jako “troll”
        Proszę przestrzegać regulaminu, jeżeli ma pan ochotę na autoerotykę polecam odrobinę refleksji w odosobnionym miejscu a nie prezentowanie publiczne banalności swojego języka na naszym forum.
        Mimo wszystko zawsze serdecznie zapraszamy…
        Redakcja

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.