Dlaczego tęsknimy za podróżowaniem?

Foto_bagaże Copyright by Face IT

Czas sprzed pandemii wydaje nam się coraz bardziej odległy i powoli zapominamy o swobodnym przemieszczaniu się z plecakiem po świecie… Jedyne co nam zostało to przywoływanie wspomnień (oczywiście z zachowanie dystansu i w maseczkach) i tęsknota za podróżowaniem.

No cóż – przyszło nam żyć w dziwnych czasach. Świat się zamknął, a ludzie na wszelkie sposoby próbują się chronić przed nowym wirusem. Już dawno zapomnieliśmy, co to znaczy swobodne przemieszczanie się, a ci, co nie stosują się do zaleceń, muszą tłumaczyć się z każdego wyjazdu… Urlop w dawnym znaczeniu stał się utrudniony, wielu odebrano też opcję podróży służbowych. Jest jak jest – musimy przywyknąć…

Ale właściwie dlaczego tak bardzo za podróżowaniem tęsknimy? Co nas w podróżach pociąga, co fascynuje? O odpowiedź na to pytanie poprosiliśmy zawodowego negocjatora Zbyszka Dzideczka, który właśnie świętuje wydanie swojej najnowszej książki pt. „Negocjacje to fascynująca podróż”.

Zacznę od tego, czym właściwie jest dla mnie podróż. Na pewno jest to coś, o czym marzyłem już jako chłopiec odkąd przeczytałem słynne „Przygody Tomka Sawyera” i po raz pierwszy w życiu zobaczyłem globus. Każdy punkt na mapie to była jakaś wizja, wyobrażenie i wielka chęć sprawdzenia na własnej skórze, co się tam kryje naprawdę. Podziwiałem wszystkich obieżyświatów, razem z nimi przemierzałem dżunglę, gdy o niej opowiadali w radiu czy telewizji, z pasją śpiewałem szanty o Marco Polo i współczułem Ferdynandowi Magellanowi, który skończył jako potrawa w garnku… Moje marzenia się spełniły – dzięki rolom zawodowym, których się podejmowałem – zwiedziłem niemal cały świat.

 

Kiedy myślę o podróżach, wiem, że to były najwspanialsze lekcje, jakie dostałem od życia… Z każdego miejsca, gdzie dotarłem, wynosiłem wspaniałe wspomnienia zapachów, smaków i kolorytów tamtych światów. Poznając kulturę i mentalność innych krajów – uczyłem się siebie i innych ludzi. Z każdym wyjazdem stawałem się nowym człowiekiem, bogatszym o doświadczenie zarówno zawodowe jak i prywatne. Uczyłem się non stop, chłonąłem świat, starałem się nie uronić ani kropli swojego losu. I to jest właśnie pierwsza rzecz, która fascynuje mnie w podróżach – MOŻLIWOŚĆ CIĄGŁEGO ROZWOJU. Zgłębiamy nie tylko tajniki obcego języka i lokalnej kultury – dzięki podróżowaniu oswajamy się z własnymi reakcjami na wyzwania, które przynosi każdy dzień pobytu w nieznanym terenie. Podróże to moc, która pozwala nam burzyć psychiczne bariery.

 

Kolejna korzyść z podróżowania  to OKAZJA NA SPOJRZENIE NA SIEBIE, SWOJE SPRAWY I TEGO, CO ROBIMY Z DYSTANSU. Potrzebujemy tego jak powietrza – większość z nas. Zatopieni tylko w jedno miejsce, tracimy zmysły i nie potrafimy wyrwać się z jednostronnej oceny rzeczywistości, czy sytuacji,
w której się znajdujemy.

 

I choć z jednej strony marzymy o stabilności, przewidywalności i poczuciu bezpieczeństwa, to jednak męczymy się psychicznie tą ciągłą stabilizacją, a to z kolei prowokuje nas do zmiany otoczenia. W podróżach nic nie jest do końca oczywiste i stuprocentowo pewne. Nieznane wcześniej miejsce może okazać się czymś wspaniałym lub niekoniecznie, ale ZAWSZE JEST TO COŚ NOWEGO.

Kolejna sprawa to POZNAWANIE INNYCH LUDZI twarzą w twarz. Chodzi mi o wymianę międzyludzkiej energii – tego nie da żadne spotkanie online, żadna globalna konferencja w sieci. Jeśli podróżujesz, spotykasz innych, obserwujesz ich zwyczaje, masz też swobodę popełniania własnych błędów w tym środowisku. Godzisz się (lub nie do końca) ze swoją rolą turysty w nowym miejscu – każdy zaułek to zagadka, nigdy nie wiesz, co kryje się za rogiem. Są tacy, których to mocno stresuje, ale dla mnie to pożądany smak przygody i za tym właśnie tęsknię…

OSWAJANIE NOWEGO MIEJSCA – oto następna ważna korzyść. Oswajając – budujemy. Dokładamy cząstkę siebie do zastanej przestrzeni, wynosząc z niej też coś dla siebie. Doświadczenie niezwykłe i wyjątkowe – coś, co na zawsze z nami pozostanie, obojętnie, czy celem naszej podróży będzie sąsiednie miasto, czy może wyprawa w nieznane. Oczywiście im bardziej odległy teren – tym więcej doznań i tym ciekawsze to wzbogacające nas oswajanie…

Ale wreszcie pojawia się TĘSKNOTA ZA ZNANYM KĄTEM – i to też postrzegam jako coś niezwykłego, co wiąże się z oddaleniem choć na chwilę od rzeczywistości, którą dobrze znamy. Będąc daleko – często jesteśmy w stanie docenić to, co mamy i w końcu odczuć szczerą RADOŚĆ Z POWROTU, która dopełnia korzyści z podróżowania.

“Negocjacje to fascynująca podróż” autorstwa Zbyszka Dzieeczka to książka, która stanie się Twoim osobistym przewodnikiem po świecie negocjacji. Dzięki niej odkryjesz meandry sztuki, która pomaga nie tylko w podpisywaniu dużych kontaktów biznesowych, ale też znacznie ułatwia życie codzienne. To książka dla każdego bez wyjątku, świetna na prezent.

Temat negocjacji jest tu opisywany przez pryzmat wspomnień autora z podróży, których odbył setki w ciągu swojej kariery zawodowej. Jeszcze w latach 90. jako  Dyrektor Handlowy Zakładów Przemysłu Ciągnikowego URSUS i Prezes Zarządu URSUS Trading, był blisko 240 dni w delegacji, m.in. w Malezji, Tajlandii, Brazylii, Stanach Zjednoczonych, RPA, Zimbabwe, Nigerii, Peru, Indonezji. Latami mieszkał w Algierii, Egipcie i Maroku, gdzie prowadził negocjacje w trudnych warunkach i te na co dzień, podpisywał skomplikowane kontrakty handlowe
i działał w rutynowej sprzedaży, uczestnicząc w najważniejszych procesach inwestycyjnych i restrukturyzacyjnych. Jako Wiceprezes Zarządu Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu, stawiał czoła wyzwaniom ratowania polskiego przemysłu lotniczego i codziennym negocjacjom handlowym – także tym najtrudniejszym z załogą i związkami zawodowymi. Jego koncepcja handlowa jako Dyrektora Handlowego przyczyniła się do wejścia CIECH S.A. na parkiet warszawskiej giełdy . Ojciec 5 dzieci –  negocjował te najbardziej skomplikowane, życiowe zagadnienia i problemy dnia bieżącego.  Rozdział po rozdziale  przeniesiesz się do fascynujących krajów, w których autor jako negocjator-praktyk odrabiał lekcje z poznawania tamtejszych kultur od ulicy po wnętrza nowoczesnych biurowców. Wspomnienia podróżnika są zebrane w teczce pod hasłem “doświadczenie negocjatora”, z którego wypływa sekret łączenia sztuki komunikacji, empatii i wiedzy.  Dzięki lekturze dowiesz się m.in. czym różni się targowanie od negocjacji, jak ważna jest umiejętność “wejścia w cudze buty” i dlaczego należy zapomnieć o win-win.

Książka wzbudzi w Tobie głód wiedzy i zachęci do tego, byś na własnej skórze spróbował zastosować zawarte w niej tajniki receptur negocjacyjnych. Zapraszamy do fascynującej podróży!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej – sięgnij po książkę Zbyszka Dzideczka “Negocjacje to fascynująca podróż” – tam znajdziesz więcej cennych porad, dotyczących tego, jak osiągać wyznaczone cele nie tylko w biznesie ale i w życiu codziennym. Książka jest do nabycia pod poniższym linkiem: https://ksiegibarneja.pl/negocjacje-zbyszek-dzideczek. Autor to ekspert negocjacyjny od ponad 20 lat, certyfikowany trener, coach i mentor The John Maxwell Team oraz polski partner renomowanej austriackiej firmy doradczej i szkoleniowej En GardE Verhandlungstraining GmbH.  Dzięki stosowanym narzędziom negocjacji doprowadził do podpisania i zrealizowania znaczącej liczby kontraktów w Polsce i na świecie.

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa zastrzeżone dla autora.

2 thoughts on “Dlaczego tęsknimy za podróżowaniem?

  • 30 stycznia 2021 o 07:30
    Permalink

    Dobra reklama książki.

    Ale nic więcej.

    Czy Obserwatora Politycznego nie stać na jakiś dobry artykuł na weekend?

    A JEGO CZYTELNIKÓW NA WIĘKSZE I CZĘSTSZE DAROWIZNY NA RZECZ FUNDACJI KTÓRA GO UTRZYMUJE? WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
  • 7 lutego 2021 o 08:28
    Permalink

    WIZY ZNIESIONE WIĘC CO TU JESZCZE ROBICIE,A !!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.