Dlaczego tak bardzo chcemy traktować Rosję jako wroga?

graf.red

Dlaczego tak bardzo chcemy traktować Rosję jako wroga? Czy jest coś nie tak w naszym sposobie postrzegania rzeczywistości? Kto z Państwa nienawidzi jakiegoś konkretnego Rosjanina? Kto w ogóle poznał kiedykolwiek, kogokolwiek z Federacji Rosyjskiej? Jeżeli bowiem mamy być wrogami, to trzeba wiedzieć – kogo się tak bardzo nienawidzi, że chcemy być jego wrogiem i definiujemy się w opozycji?

Faktem jest, że nie ma kontaktów pomiędzy naszymi społeczeństwami. Istnieje jeszcze jakaś symboliczna współpraca gospodarcza, importujemy z Rosji bardzo dużo surowców, bez których byłoby nam ciężko funkcjonować, jednak kontakty społeczne praktycznie nie istnieją.

W czasach ruchu bezwizowego z Obwodem Kaliningradzkim, było możliwe inicjowanie procesów wzajemnego poznawania się przez odwiedzanie, handel i wymianę. Tak się to przeważnie pomiędzy sąsiadami dzieje, a że to głównie Rosjanie przyjeżdżali do Polski, to tylko wynik różnic ekonomicznych, bo okazało się, że ich stać u nas na więcej, niż nas – u nich (i to w Kaliningradzie, który najdelikatniej mówiąc nie jest najbogatszym rejonem Rosji).

Bardzo ta dyfuzja społeczno-gospodarcza nie podobała się nowym władzom w Warszawie i pod pustym pretekstem kilkudniowego szczytu NATO, zamknięto granicę, uniemożliwiając ludziom kontakty i wzajemne poznawanie się. Wielka szkoda, bo produkty z przygranicznych dyskontów – pojawiały się już na portalach sprzedażowych w Rosji centralnej, przedsiębiorczy Rosjanie potrafili sprowadzać od nas produkty, które sprzedawali u siebie na terenie całego kraju. To wszystko prowadziłoby do głębszej dyfuzji obu społeczeństw, bo u nas nagle można było kupić dużo ciekawych rzeczy z Rosji. Bardzo na tym skorzystało wielu mieszkańców strefy przygranicznej.

Na przykładzie tego procesu widzimy, że to nie ludzie decydują o zbiorowej nienawiści, w istocie czegoś takiego, bez poczucia zagregowanej krzywdy milionów ludzi z dzisiejszego pokolenia nie ma. To, co jest rusofobią w naszym wykonaniu, jest głównie przełożoną do percepcji poszczególnych i niestety podatnych ludzi – narracją części elit, lansowaną przez media i środowiska wpływu publicznego.

To są trudne sprawy, ale w istocie bardzo proste. NIE MA WROGOŚCI POMIĘDZY LUDŹMI Z NASZYCH NARODÓW – dlaczego więc w Polsce jest kreowana sztucznie sytuacja, w której rusofobia i jawne nazywanie Rosji wrogiem a, a Rosjan jako wrogów? Przecież na tym wszyscy tracimy, kwestię wdzięczności za wyzwolenie ziem polskich spod władzy Niemców już możemy pominąć.

Sytuacja jest więc kreowana sztucznie i jest wynikiem dominacji myślenia historycznego, żeby nie powiedzieć wprost – wstecznego, u części naszych elit, dla których czas się zatrzymał na roku 1989, a nawet wcześniej. Przed wojną również myślenie elit się zatrzymało na roku 1920, a jeszcze przecież żyli ostatni Powstańcy Styczniowi! Wcześniej wszyscy byli zapatrzeni w mit Napoleona, który olał nas jak mało kto w historii – wręcz bezgranicznie i modelowo. Potem ten scenariusz się powielił w Jałcie – ale wówczas już nikt nie pamiętał o wcześniej stawianej na piedestale historii.

Nie mamy ciągłości państwowej, ale mamy wspaniałą historię właśnie przerywania tej ciągłości, bo sami zrobiliśmy wielki reset po 1989 roku, zupełnie zapominając to, co powinniśmy mieć jako lekcję główną z doznanego szeregu nieszczęść. Czy naprawdę jest tak niesamowicie trudno zrozumieć, że cała nasza rusofobia i pędzenie nas na Wschód – służy interesom innych, ale nie nam? Przecież nawet zajęliśmy Kreml, ale pewien Kościół był tak pazerny i zaślepiony, że nie był w stanie dostosować strategii do realiów i wszystko przepadło przez ogłupienie ideologiczne – dodajmy tylko „na szczęście” i nie zrobiliśmy z Rosji – Polski… Jeżeli ktoś zna jakikolwiek, nawet nieracjonalny powód, który byłby dla nas na tyle, chociaż hipotetycznie korzystny, żeby uzasadnić konflikt z Rosją, niech go poda na forum. Kryterium oceny: przewaga korzyści (hipotetycznych i potencjalnych), nad najbardziej prawdopodobnymi kosztami takiej polityki.

Dzisiaj nie ma takiego pola, które byłoby polem konfliktowym pomiędzy Polską a Rosją, bo nie ma pól konfliktowych pomiędzy Polakami i Rosjanami. Wszystko, co jest nam narzucane – to działanie na rzecz interesów obcych. W realnym świecie, w prawdziwej rzeczywistości – nie ma żadnych sprzecznych interesów i powodów do generowania nienawiści. Warto się zastanowić nad tym, kto ma interes w tym ciągłym podgrzewaniu i rozwijaniu u nas rusofobii? Ma to szczególny wymiar w takim dniu jak dzisiaj, kiedy mamy kolejną rocznicę napaści Niemiec na Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, dla wielu w ówczesnej okupowanej Warszawie, Krakowie czy poznaniu – to była nowa nadzieja na wyzwolenie i pokonanie Niemiec.

61 thoughts on “Dlaczego tak bardzo chcemy traktować Rosję jako wroga?

  • 22 czerwca 2020 o 05:07
    Permalink

    Zdaje sobie sprawę, że ten artykuł jest Rosyjskim punktem widzenia i pochodzi od Rosyjskiego trola pomimo tego będę szczery. My Polacy nie uznamy Rosjan jako naszych panów bez względu na to co się wydarzy i Rosja ma przestać zachowywać się tak jak by rządziła w Europie wschodniej gdyż to zachowanie wpycha Polskę w Amerykańskie objęcia. Polska jest drugim najliczniejszym narodem słowiańskim, z silną gospodarka i armią nas nie można ignorować i cokolwiek Rosja chce zrobić w Europie wschodniej powinno być skonsultowane z Polską. Rosja musi rozliczyć się ze swoją przeszłością tak samo jak Niemcy bowiem Polska nie uzna Stalina za bohatera, a ZSRR za coś dobrego, nie da się tak twierdzić będąc Chrześcijaninem i będąc uczciwym człowiekiem. Jeśli Rosja odrzuci komu i wróci do tradycji Cesarstwa, Romanowów i Prawosławia będzie się cieszyła szacunkiem ale jeśli nadal będzie trwała przy komunizmie to będzie wywoływała jedynie obrzydzenie.

    Odpowiedz
    • 22 czerwca 2020 o 07:34
      Permalink

      Słowianinie znad zachodniego brzegu… właśnie twoja wypowiedź jest dowodem na to, jaki jest stan mentalny… Niestety głosnej mniejszości ale bardzo głośnej…

      Odpowiedz
      • 25 czerwca 2020 o 08:37
        Permalink

        I znowu winna tylko Rosja ? Nawet w przyrodzie tego nie ma !

        Odpowiedz
    • 22 czerwca 2020 o 09:09
      Permalink

      Słowianin

      A kto Ci powiedział, że jesteśmy chrześcijanami? kto Ci pozwolił na warunkowanie uczciwości wiarą? Biedny jesteś skoro nie znasz niewierzących a uczciwych. Rosja ponadto przepraszała parę razy, ale oczywiście tacy jak Ty mają kompleks niższości i chcą stale poniżać Rosjan. Poza tym ten podwórkowy język i wyzywanie redaktora od troli na tym forum raczej przyniesie Ci tutaj niekorzyści. Jak się nie podoba to masz wybór. Zajrzyj na rządowe strony.

      PANIE GRZEGORZU – KAŻDY JEST MILE WIDZIANY NA NASZYM FORUM – NIE MUSI SIĘ ZGADZAĆ Z LINIĄ REDAKCJI, WRĘCZ PRZECIWNIE – MA PEŁNE PRAWO I MY JE SZANUJEMY – DO WYRAŻENIA SWOJEJ OPINII. WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
      • 22 czerwca 2020 o 10:07
        Permalink

        @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej. A kto ci powiedział że nie jesteśmy chrześcijanami? Jesteśmy!
        Podobnie jak Ruscy! BA! Mieszkają też w Polsce – Polacy wyznający Prawosławie… Rosjanie to już szerokie pojęcie w sensie wyznawanej wiary…. 🙂

        Odpowiedz
      • 23 czerwca 2020 o 00:30
        Permalink

        Panie redaktorze

        Ja zwróciłem uwagę tylko na podwórkowy język, szczeniacki zresztą.
        A czy każdy jest tutaj mile widziany(?) Minister wojny też? Ja go nie akceptuję ani nie toleruję. Takich ludzi się poucza, a nie miłuje.
        Zawsze Pana podziwiałem, jak bardzo tolerancyjny jest akceptując bez cenzury najbardziej skrajne komentarze (tych “krzyczących” także), ale domagam się traktowania w równym stopniu kiedy mówię:

        “nie zgadzam się na podwórkowy język” – bo to mój portal, jeden z ostatnich pełen klasy. Nawet Onet zakazał komentarzy w trosce o czytelników.

        Odpowiedz
        • 23 czerwca 2020 o 07:49
          Permalink

          Zgadzam się to jeden z ostatnich portali w polskim internecie, gdzie forum – co prawda – złośliwie i tendencyjnie moderowane przez arcy filosemitę Web Józefa, ale jednak pozwalają pisać co się myśli i to doceniamy. Jednak to nie znaczy, że na drzewach zamiast liści nie mieliby…

          Odpowiedz
        • 24 czerwca 2020 o 10:57
          Permalink

          @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
          No właśnie Grzegorzu, “jeden z ostatnich pełen klasy”, i o to chodzi, by pozostał…
          – to “sztuka przetrwania” w dzisiejszych czasach…

          Odcięcie od sieci to kwestia jednego “kliku”, a chyba tego nie chcemy…?

          Pozdrawiam

          Odpowiedz
    • 22 czerwca 2020 o 09:47
      Permalink

      “My Polacy nie uznamy Rosjan jako naszych panów bez względu na to co się wydarzy”
      Kiedy Rosjanie chcieli być naszymi panami? Ma pan jakieś źródła historyczne potwierdzają taką tezę?

      ” Polska jest drugim najliczniejszym narodem słowiańskim” – nietrudno jest wykazać
      że Polska wszystko to zawdzięcza co prawda sowietom a nie Rosjanom.

      “Polska nie uzna Stalina za bohatera” – Stalin nie był Rosjaninem był Gruzinem, Chruszczow był Ukraińcem, Breżniew również był Ukraińcem. Po za tym już w 1956 roku Chruszczow potępił stalinizm i kult jednostki.

      Odpowiedz
      • 22 czerwca 2020 o 14:12
        Permalink

        @Dom. “Po za tym już w 1956 roku Chruszczow potępił stalinizm i kult jednostki.”

        Kim był Chruszczow i jaki miał cel w opluwaniu ….?
        “Odkrywanie nieznanych mi wcześnie faktów jest arcyfascynujące ale jeszcze bardziej fascynująca jest konfrontacja własnych wyobrażeń z tymi faktami.”Wyobrażeń” które wzięły się bóg wie skąd i prawdę powiedziawszy nawet trudno byłoby wskazać kierunek ich pochodzenie,po prostu “wzięły się” i już.
        Tak było w przypadku dokumentalnego filmu z 2010 r “Drugi pogrzeb Stalina”.Film – Вторые похороны Сталина 1 часть https://www.youtube.com/watch?v=2PqmOpSgAgg
        Вторые похороны Сталина 2 часть https://www.youtube.com/watch?v=tgM4mh5sPKA
        opowiada o tym jak w 1961r na polecenie Chruszczowa przeniesiono grób Stalina w inne, mniej reprezentacyjne miejsce.Na filmie świadkowie i historycy opowiadają o wszystkich okolicznościach towarzyszących tej sprawie ale mnie szczególnie zainteresował wątek słynnego referatu Chruszczowa O kulcie jednostki i jego następstwach
        Nie wiedzieć czemu moje wyobrażenia na ten temat były inne,że Chruszczow czyta referat wszyscy w skupieniu słuchają,ze zrozumieniem potakując głowami,itp.Było zupełnie inaczej.
        Chruszczow wszedł na mównicę i zaczął czytać.Przez kilka pierwszych minut panowała absolutna,głębsza niż za zwyczaj, cisza.Potem dał się zauważyć niepokojący szum i rozległy się okrzyki Ty Durniu! Zamilcz! Nigdy mu nie dorównasz! (” Даже Сталин написал на репрессионых списках хрущева, “угомонись, дурак”). Chruszczow przerwał referat i dosłownie uciekł nie tylko z mównicy ale z sali obrad.
        Reakcja słuchaczy (która początkowo tak mnie zadziwiła),była zupełnie zrozumiała jeśli zna się fakty.A siedzący na sali obrad znali fakty.Można powiedzieć że znali fakty jak mało kto,nie byli delegacją pionierów a znającymi sie jak łyse konie starymi wyjadaczami i wiedzieli “kto jest kto”.Wiedzieli że Chruszczow ma najmniejsze prawa do tego aby czytać taki referat bo sam należał do grona najkrwawszych aktywistów.Na przykład w czasach “walki z kułakami” (przełom lat 20 i 30 stych) Chruszczow zarządzający wówczas okręgiem moskiewskim, w samej tylko Moskwie wytropił i poddał represjom 20.000 kułaków.
        Wielce interesujące są dalsze dzieje słynnego referatu.Na drugi dzień po nieudanym wystąpieniu, na polecenie Chruszczowa treść referatu przekazano do ambasady USA i Izraela.

        “Nowa książka N.Starikowa “Stalin-Wspominamy razem” według rankingu Forbesa znalazła się w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się książek 2012r.
        A że książka jest rzetelna pod względem faktograficznym więc pozostały już tylko dywagacje socjologów nad fenomenem wzrostu społecznego zainteresowania osobą i epoką Stalina.I ci bardziej uczciwi dochodzą do wniosku że to naturalna konsekwencja tendencji ostatniego 20-stolecia w którym wymiar historycznych fałszerstw sięgnął nieba i ostatecznie zawołał o pomstę.
        Bo faktycznie-wersja destalinizatorów sugeruje że między 1917 a 1937 wystąpiła historyczna próżnia.Nie działo się nic.Nie było wojny domowej,nie było leninowskiego dekretu o “krwawym terrorze”,nie było Trockiego,Swierdlowa,Bucharina,Tuchaczewskiego,nie było powstań chłopskich-nic nie było i dopiero w 1937 z nicości wyłania się jakiś koszmarny Stalin animator wielkiej czystki która pochłania głównie niewinnych bohaterów lat 20 -stych i 30-stych. 🤣
        Fałszerstwa są dość specyficzne bo zasadzają się nie tyle na tworzeniu “dowodów” co na przemilczaniu faktów które jeśli znamy zmieniają jeśli nie naszą optykę to z pewnością pomagają niejedno zrozumieć.
        Weźmy na przykład takiego Chruszczowa,wystarczy że wiemy to że jego syn Leonid został rozstrzelany i już zaczynamy mieć wątpliwość na ile walka z tzw “kultem jednostki” była obiektywną koniecznością a na ile podszyta była względami osobistymi a mówi się nawet o zemście.
        To że ze śmiercią syna Chruszczowa było coś nie tak było wiadome “od zawsze”. Oficjalna wersja głosiła że zaginął w czasie akcji,mniej oficjalna że stchórzył i poddał się Niemcom.
        Prawda jest taka że chłopak miał fantazję i w wolnych chwilach zabawiał się w Wilhelma Tella.Lubił strzelać w butelkę postawioną na głowie prostych żołnierzyków.Kiedyś nie trafił.To znaczy nie trafił w butelkę-trafił w głowę.Został za to postawiony przed sądem wojennym i skazany na śmierć.Tata Nikita ponoć na klęczkach błagał Stalina o łaskę ale ten został nieubłagany i wyrok wykonano. ”
        Za:”prawda2.info”

        Руки Хрущёва – в крови репрессированных Андрей Медведев Евгений Спицын 04 03 2016

        https://www.youtube.com/watch?v=_HZ_1SYjva8&t=438s

        “Принадлежал (Szepiłow) к консервативному «крылу» в советском руководстве. 22 июня 1957 года поддержал Молотова В. М., Маленкова Г. М. и Кагановича Л. М. на Пленуме ЦК КПСС в борьбе с первым секретарём Никитой Хрущёвым и его сторонниками. В результате поражения их группа была признана антипартийной, а сам Шепилов лишился большинства своих должностей. Благодаря прессе широко стала известна формулировка «…и примкнувший к ним Шепилов». Был исключён из КПСС 21 февраля 1962 года, восстановлен 18 февраля 1976 года. https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A8%D0%B5%D0%BF%D0%B8%D0%BB%D0%BE%D0%B2,_%D0%94%D0%BC%D0%B8%D1%82%D1%80%D0%B8%D0%B9_%D0%A2%D1%80%D0%BE%D1%84%D0%B8%D0%BC%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87

        И примкнувший к ним Шепилов 1 серия Детективный сериал, 2017
        https://www.youtube.com/watch?v=nEyKqD8jW2w W 4-ech odsłonach ….

        https://pl.wikipedia.org/wiki/O_kulcie_jednostki_i_jego_nast%C4%99pstwach 😶

        http://mizerski.com/2008/referat-chruszczowa/ 😁

        Chwati’t?

        Odpowiedz
    • 22 czerwca 2020 o 09:50
      Permalink

      ………..bowiem Polska nie uzna Stalina za bohatera, a ZSRR za coś dobrego,…. Mów za siebie, (w swoim imieniu) dziś mamy 22.06. … СВЯЩЕННАЯ ВОЙНА – Комментарии иностранцев о песне

      https://www.youtube.com/watch?v=eG-BKVrZqsQ

      Священная война / Święta wojna – napisy PL https://www.youtube.com/watch?v=sk1-Gf3EXNg

      Через два дня после начала войны, 24 июня 1941 года, одновременно в газетах «Известия» и «Красная звезда» был опубликован текст песни «Священная война» за подписью известного советского поэта и сталинского лауреата В. И. Лебедева-Кумача. Сразу же после публикации композитор А. В. Александров написал к ней музыку[2]. Печатать слова и ноты не было времени, и Александров написал их мелом на доске, а певцы и музыканты переписали их в свои тетради[3][4]. Ещё день был отведён на репетицию.

      26 июня 1941 года на Белорусском вокзале одна из не выехавших ещё на фронт групп Краснознамённого ансамбля красноармейской песни и пляски СССР впервые исполнила эту песню. По воспоминаниям очевидцев, песню в тот день исполнили пять раз подряд[3]. В мае 2005 года, в память об этом событии, на здании вокзала была установлена мемориальная доска.

      Однако вплоть до 15 октября 1941 года «Священная война» широко не исполнялась, так как считалось, что она имеет чрезмерно трагичное звучание: в ней пелось не о скорой победе «малой кровью», а о тяжёлой смертной битве[источник не указан 937 дней]. И только с 15 октября 1941 года, когда вермахт захватил уже Калугу, Ржев и Калинин, «Священная война» стала ежедневно звучать по всесоюзному радио — каждое утро после боя кремлёвских курантов. https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%B2%D1%8F%D1%89%D0%B5%D0%BD%D0%BD%D0%B0%D1%8F_%D0%B2%D0%BE%D0%B9%D0%BD%D0%B0

      http://www.sovmusic.ru/download.php?fname=saintwa2

      Odpowiedz
    • 22 czerwca 2020 o 17:29
      Permalink

      Zmień nick pseudo-słowianinie. Ktoś kto uznaje się za katolika i chrześcijanina ze Słowiańskością nie ma już nic wspólnego. To tylko historyczna zaszłość. Nie przynoś wstydu prawdziwym wolnym od okupacji religijnej Słowianom. Może powinieneś poszukać swoich przodków na zachodzie, bo jak widać nie przebudziła się w tobie prawidziwa tożsamość słowiańska.

      Nie przypominam sobie, a czytam portal już kilka lat, aby kiedykolwiek padło tu stwierdzenie, że mamy być poddanymi Rosji!!! Nie masz pojęcia na czym polega pokojowa współpraca wolnych plemion słowiańskich. Ale wiadomo, że gdyby ta współpraca była, wszyscy bylibyśmy potęgą, jak za czasów bloku wschodniego. Zachód jednak już na taką współpracę nie pozwoli.

      Zabrakło trochę czasu i determinacji, a także odpowiedniej polityki, aby przeczekać zachodnią imperialną ofensywę gospodarczą i poczekać na upadek zachodnich społeczeństw rozkładanych przez rasizm, multi-kulti i kulturę głupoty. Te ideały słowiańskiej współpracy zostały rozłożone przez okupacyjną religię, tak katolicką, jak i prawosławną, która po cichu także robiła krecią robotę w Rosji. Zbyt szybko stanęli na nogi i teraz mamy pozamiatane.

      Pamiętaj, że zachodni imperializm już Polski nie wypuści ze swoich kleszczy i prędzej zostawi tu zgliszcza niż odpuści sobie zdobytą neo-kolonię. Wszyscy Polacy powinni być tego świadomi do czego są przygotowywani i czy na pewno chcą tego co ich czeka pod “zarządem” amerykańsko-niemieckim. Miejmy nadzieję, że Polacy, tak jak większość Ukraińców nie pójdzie ślepo pod panowaniem germańskim i amerykańskim na wojnę z Rosją. Tym razem “jaśnie państwo” polskie na usługach zachodnich imperialistów połamie sobie zęby na swych nikczemnych zamiarach.

      Odpowiedz
      • 22 czerwca 2020 o 21:26
        Permalink

        ‘Przecież na tym wszyscy tracimy, kwestię wdzięczności za wyzwolenie ziem polskich spod władzy Niemców już możemy pominąć.”?????? Co??? Człowieku, ty tak na serio?????? Wdzięczność? Może za to że sami nas najechali i chcieli podzielić się łupem z zachodem? Upadłeś na głowę i ją mocno potlukleś autorze! Niestety!

        Odpowiedz
    • 24 czerwca 2020 o 10:48
      Permalink

      @Słowianin
      Zadam Ci tylko jedno pytanie Kolego:
      – a dlaczego Rosja (Rosjanie) mają to robić i tak, jak Ty tego wymagasz ?

      Masz może coś do powiedzenia w tym Swiecie ?

      A poza tym, nie podpisuj się mianem Słowianina, a szczególnie Polaka, bo obrażasz miliony Obywateli i przypuszczam, iż po takiej wypowiedzi między normalnymi ludźmi w rzeczywistości, zostałbyś bardzo szybko wyprowadzony co najmniej takim sposobem, jak to kiedyś zrobiono premierowi Arsenijowi Jaceniukowi (od tyłu, za “jajka”)…

      Ps.
      Jeśli Ty to tak na poważnie, to trudno, pewnych chorób nie sposób wyleczyć…
      – co najwyżej można załagodzić objawy…
      Jeśli jednak, “tworzysz” to w celach zarobkowych, to jesteś “człeku” żałosną kreaturą współczesnej prostytuty….
      – nie mień się “Słowianinem”, a tym bardziej “Polakiem” !!!

      Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 05:22
    Permalink

    Dobry artykuł i to jeszcze w dniu 22 czerwca, gdy III Rzesza ruszyła na Rosję.

    A potem był Stalingrad i zginęło niepotrzebnie wielu ludzi, w tym Niemców.

    Autor ma rację, że nasza sztucznie napędzana rusofobia – nie jest w naszym interesie.

    Tylko co się z nią stanie, jak główni “szczujący” zmienią swoje nastawienie do Rosji, na bardziej przyjazne, co już się powoli dzieje.

    Sami mamy nacierać na Moskwę, żeby odbić Krym?

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 06:07
    Permalink

    No właśnie, to jakiś fenomen…

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 07:57
    Permalink

    BO, “tutaj jest jak jest” czyli jesteśmy MY i “ony”, niestety “ony” baczą od dobrych kilku-set lat by NIGDY nie doszło do prawdziwego porozumienia polsko-ruskiego. Tak było “zawsze” choćby podczas wojny polsko-rosyjskiej 1792 r.
    Ot, choćby wiele mówiący nick kom. wyżej, wraz z pokręconą (celowo) treścią.

    “Czasami pytasz mnie, dlaczego tak tu jest?
    Chcesz, żebym odpowiedział.
    Dlaczego tyle zła i dokąd zmierza świat?
    Kto wiarę naszą sprzedał?…………”

    Jeśli ktoś określa się mianem “słowianin, narodowiec, nacjonalista”, bacznie przyglądam się, z reguły
    jest to fałszywa flaga…. 🙂

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 09:34
    Permalink

    Jak to dlaczego? Bo chcemy utrzymywać własne społeczeństwo w strachu!

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 11:11
    Permalink

    Narzucona przez amerykańskiego hegemona nienawiść polskiego satelickiego rządu do Rosji jest sprzeczna z interesem narodu. Jest samobójstwem, za który drogo przyjdzie nam zapłacić. Rosji możemy zawdzięczać byt w doskonałych granicach i znaczną pomoc w odbudowie kraju po wojnie. Miałem wielu znajomych Rosjan, samych przyjaciół, chętnych do pomocy i współpracy. Nie będę głosował na żądnego kandydata wywodzącego się ze zgniłego pnia ddddd. Zdrajców i sprzedawczyków.

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 13:28
    Permalink

    Sytuacja opisana w artykule bardzo przypomina sytuację w Macondo, bo w Polsce jest niemożliwe, aby coś podobnego mogło się wydarzyć.
    W Macondo, krainie ludzi naiwnych i łatwowiernych, a zarazem egoistycznych i aspołecznych, dzieją się zawsze rzeczy dziwne i niezrozumiałe dla innych. W tamtym świecie od kilku lat sprawuje rządy ekipa kreująca się na “sługę ludu”, walcząca zaciekle o sprawiedliwość i godność. W tej walce odnosi ona ogromne sukcesy propagandowe, a czołowi eksperci tej ekipy sławią jej dokonania, w czym daleko prześcignęli nawet najświetniejsze ekwilibrystyki z czasów “okupacji” przez ościenne “imperium zła”.

    Ekipa rządząca osiągnęła swój sukces dzięki populizmowi, obiecując najliczniejszym grupom wyborców społecznym wyrównanie, a nawet odwrócenie piramidy zamożności, czyli postawienie jej nowatorsko “do góry nogami” bez względu na zaprzeczenie tym samym prawu stabilności. Było to możliwe jedynie propagandowo, ale w Macondo liczą się głównie słowa, chęci, deklaracje i wiara w cuda. Kreatywne podejście do księgowości uruchomiło papierowe sukcesy, tj. największej, biedniejszej części tamtego społeczeństwa przybyło w kieszeniach trochę papieru, co rozdęło trąbę propagandową do monstrualnych rozmiarów, głoszącą wielki sukces rozwoju Macondo. Przeciwnicy mówią o zadłużaniu się na poczet przyszłych pokoleń, ale jak wiadomo, są to obcy agenci i trolle, więc kłamią. Kłamią, bo ekipa rządząca ma na to niezawodną receptę: zwiększona inflacja ale zerowe stopy procentowe pozwolą łagodnie kasować zadłużenie kosztem wyzyskiwaczy i posiadaczy (papierków).

    W podanych powyżej działaniach ekipa rządząca Macondo przypomina nieistniejącą już republikę szlachecką w dawnej Polsce. Wówczas to szlachta, czyli obywatele republiki szlacheckiej, postawiła na budowanie raju dla siebie. Miał to zapewnić zwiększony wyzysk swoich nie-obywateli, a nie żaden tam rozwój przemysłowy i handel, które dla “obywateli” były niegodne, a potem nawet zakazane. W Macondo podobnie, zwiększony poziom konsumpcji kosztem inwestycji ma skutkować realizacją ambitnych planów rozwojowych. Te plany są, ale niezbyt konkretne, bo jeszcze przeciwnicy rozliczą, tak jak z zapowiedzianymi samochodami elektrycznymi.

    Ekipa z Macondo myśli o utrzymaniu swojej władzy jak najdłużej, a do tego potrzeba pieniędzy, patrona z silnymi służbami, a przede wszystkim zagrożenia (wewnętrznego i zewnętrznego). Nic tak bowiem nie konsoliduje społeczeństwa, jak właśnie wywoływane zagrożenie i wspólne niebezpieczeństwo. Niebezpieczeństwo zarówno ekonomiczne, jak i militarne. Dlatego w Macondo stawia się na “niezależność” ekonomiczną i militaryzację, bo sąsiad ma na pewno wrogie zamiary, bo ma je zakodowane w genach. Kto to kupi? Przy odpowiednim wychowaniu i propagandzie, prawie każdy, bo ludność Macondo bezpośrednio (z autopsji) świata nie zna, ale zna go z mediów. Zresztą odpowiednie wychowanie historyczne tu pomaga.

    Macondo to raczej niewielkie państwo, więc żadnej możliwości prawdziwej niezależności nie ma. Gdyby je usunąć ze wspólnej strefy ekonomicznej, w której egzystuje, szybko i boleśnie za to zapłaci. Ale obecnie oficjalna propaganda dokumentuje, że jest odwrotnie, że to nie Macondo zyskuje, lecz że jest wykorzystywane na wszelkie sposoby.

    Z drugiej strony czyha inny wróg, który oszukuje Macondo – sprzedaje tańsze surowce, ale zabiera niezależność. Jak to możliwe? Wystarczy przekonać, że tańsze jest droższe, a droższe jest tańsze. To łatwe, bo własnymi zaniechaniami popartymi wstrętem ideologicznym do rozmów, można było doprowadzić do opóźnień, i pokazać, że płacimy najwięcej (chociażby przez kilka miesięcy), a utrzymywać, że tak jest zawsze.

    Oprócz tego karierę w Macondo zrobiły dwa słowa, najpierw “dywersyfikacja”, a potem “uniezależnienie”.
    Jak tanio kupowano większość pewnego surowca, to konieczna była dywersyfikacja, a jak już osiągnięto stan “pół na pół”, to konieczne stało się uniezależnienie, po to żeby móc uzasadnić kupowanie o połowę drożej od “przyjaciela”. Ale to dziwne, skoro to przyjaciel, to dlaczego jest taki drogi? Cóż, dobry przyjaciel jest zawsze w cenie. 🙂

    Macondo od kilku lat się zbroi, żeby odeprzeć wrogie hordy, które zamierzają przejąć kraj, jak w czasach dawnych. To nic, że zmienił się świat i fizyczne wojny nikomu już się nie opłacają, chyba że prowadzone są cudzymi rękami. Interesy robi się na sprzedaży drogiej broni (często ofensywnej) po wmówieniu zagrożenia. Dlatego stan zagrożenia musi być obecny trwale, aby rynek zbytu był wieczny. Macondo wstąpiło nawet na wyższy poziom świadomości, bo poprosiło przyjaciela o “okupację”, za którą z radością pragnie płacić, bo gdzie indziej przyjacielowi sponsorują jedynie liche dwadzieścia kilka procent kosztów (tak mało – to skandal).

    Tak więc pośród radości, że więcej zer przybędzie każdemu, a wiek zasłużonej emerytury będzie dalej obniżany, bo przecież lud Macondo się już tyle napracował, że powinien o wiele wcześniej zaczynać odpoczywać (“to mu się należy”), a nie trudzić się dalej na “obcych złodziei”, niczym ci Chińczycy, co pracują jak mrówki. Powinno być jak za republiki szlacheckiej: im mniej na państwo, tym więcej we własnej kieszeni. Po co inwestycje i jakieś wysiłki, skoro Macondo ma takich zdolnych rządzących, że z niczego wyczarują wszystko.

    I tak to wszystko toczyłoby się dalej, gdyby jakiś prostak nie odkrył, że ta wspaniała ekipa dająca tyle dobrego ludziom za darmo, to po prostu ekipa zadaniowa patrona, który też kocha Macondo, tym więcej, im więcej z tego ma (radości, że kocha).

    Odpowiedz
    • 22 czerwca 2020 o 18:20
      Permalink

      …raju dla siebie. A TO nie tak jakoś szło? Clarum regnum Polonorum est coelum nobiliorum, paradisus Judaeorum, purgatorium plebeiorum et infernus rusticorum? 🙂 https://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_niebem_dla_szlachty,_czy%C5%9B%C4%87cem_dla_mieszczan,_piek%C5%82em_dla_ch%C5%82op%C3%B3w,_a_rajem_dla_%C5%BByd%C3%B3w

      ——————————————————————————————-

      Wywołując powstanie, do którego czynimy przygotowania, spełniamy ten obowiązek w przekonaniu, iż dla stłumienia naszego ruchu, Rossya nietylko kraj zniszczy, ale nawet będzie zmuszoną wylać rzekę krwi polskiej; – ta zaś rzeka, stanie się na długie lata przeszkodą do wszelkiego kompromisu z najezdcami naszego kraju; nie przypuszczamy bowiem, aby nawet za pół wieku naród polski puścił tę krew w niepamięć, i aby wyciągnął rękę do nieprzyjaciela, który tę rzekę wypełnił’ krwią polską”

      Wylewanie rzek krwi polskiej w imię nie – korzyści narodowych, tylko dziwacznych idei tworzenia przepaści pomiędzy Polską a Rosją powróciło znacznie później:
      (…)
      Tomasz Łubieński.: Czy Pełczyński* podjął później jakąś próbę rewizji swych wojennych decyzji i poglądów, czy wciąż trzymał się swojego?
      Jan Ciechanowski: Bronił tej decyzji. Powiedział, że powstanie wykopało tak głęboki rów krwi między Polską a Rosją, że Polska nigdy nie ulegnie sowietyzacji. Kiedyś walnął pięścią w stół i zagrzmiał: Jak atomówka trzepnie, ludzie zapomną o Warszawie!
      (…)

      Zadziwiające, że ilekroć narodem polskim wrogowie chcą manipulować, wywołują w połączeniu z tym, do czego dążą histerię na tle religijnym. Przykłady nawet z najnowszej i nie do końca przebrzmiałej historii myślący z łatwością odnajdzie sam. Nawet KOR (Bolszewia) w sytuacji wyższej konieczności „cudownie się nawrócił”, a naród wprowadzono w stan religijnego uniesienia. To religijne uniesienie ma swoją, bardzo określoną funkcję – wyłącza wszelki racjonalizm i czyni uczestników „misteriów” całkowicie odpornymi na głosy rozsądku dochodzące spoza ich grona.

      Odpowiedz
      • 22 czerwca 2020 o 20:37
        Permalink

        @krzyk58
        I ty to zacytowałeś?
        “…….. a naród wprowadzono w stan religijnego uniesienia. To religijne uniesienie ma swoją, bardzo określoną funkcję – wyłącza wszelki racjonalizm i czyni uczestników „misteriów” całkowicie odpornymi na głosy rozsądku dochodzące spoza ich grona.”.

        No brawo, uczysz się, może będzie jeszcze z ciebie pożytek. 🙂

        Odpowiedz
    • 24 czerwca 2020 o 11:47
      Permalink

      @Ali
      Fantastycznie Kolega to ujął…
      – jestem pełen podziwu….

      A tak na marginesie dodam, zdarzyło mi się kilkakrotnie uczestniczyć w rozmowach i dyskusjach na temat “rosyjskich zagrożeń”…
      Na moje pytania “jak właściwie ktoś wyobraża sobie te zagrożenia w pryktyce, t.j. czy Rosjanie mieliby wejść do czyjegoś domu, zacząć kupować gaz i inne media do jego utrzymania, następnie przejąć kredyt, który ciąży nad domem, a w skali krajowej przejąć polskie zadłużenia, przejąć emerytów, cały socjal i koszty administracyjne, zacząć zaopatrywać w surowce resztki polskiego przemysłu, bo oprócz miedzi, Polska już nic innego nie posiada, więc musi je sprowadzać, by stworzyć silną lokalną armię, musieli by ja w pełni wyposażyć itd., itp. “?
      najczęściej wprowadzam zagorzałych zwolenników “rosyjskiego zagrożenia” w głęboką konsternację i w odpowiedzi otrzymuję co najwyżej: “nooo…, oni by chcieli nami rządzić”….

      Odpowiedz
      • 24 czerwca 2020 o 14:57
        Permalink

        @Dojrzały …
        Dobre kompleksy mają, ale potwierdzam ten sam schemat myślenia u wielu ludzi: “nooo…, oni by chcieli nami rządzić”….
        A wszystko przez to, że przyzwyczaili się do “zachodniego i niemieckiego pana” i nie potrafią już żyć na wolności po słowiańsku. Dzięki temu “jaśnie państwo” miało zawsze czołobitnych niewolników, a sami też służyli obcym sprawom.

        Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 16:42
    Permalink

    Pełna zgoda do tego porównania z Macondo.

    Jesteśmy takim Nadwiślańskim i (póki co) Banasiowym Macondo.

    Co do tezy tytułowej artykułu, to wydaje mi się, że jest to wynik oceny naszych “elit” i to z obu stron.

    Mogą szczekać i napuszczać Naród w Macońdańskim stylu na Rosję, bo wiedzą, że ona nas nie zaatakuje, gdyż nie ma w tym żadnego interesu.

    Graniczymy z Rosją tylko na odcinku 232 km.

    Oddzielają nas od niej inne niepodległe kraje.

    Nie mamy takich dóbr, na jakie by Oni lecieli.

    Surowce mają własne i pod dostatkiem.

    Ideologicznie nic nas w tej chwili nie łączy ani nie dzieli.

    Zaczynamy być dla nich “czarną dziurą”, co najgorliwiej potępia Rosję za zajęcie Krymu spośród wszystkich europejskich krajów, a USA – się tu nie liczą, bo oni mają inne spojrzenie na świat.

    A Rosja dla USA to jest ewentualny przeciwnik strategiczny, inny kaliber niż ujadające “elity” Nadwiślańskiego Macondo.

    My powinniśmy mieć normalne relacje gospodarcze z Rosją, bo wiele gałęzi polskiej gospodarki na tym traci.

    No ale skoro zadekretowano NIENAWIŚĆ do Rosji – to cóż na to poradzić.

    Cały Zachód już powoli “odpuszcza” Rosji incydent krymski.

    Jeszcze trochę i poza pozostałościami propagandowymi – wszystko wróci do normy.

    Przełknięto NIEPODLEGŁOŚĆ KOSOWA, to i to cywilizowana Europa – łyknie.

    Dochodzą poplątane relacje EU-USA z Chinami w tle oraz szalejącą pandemią.

    Wiele się może zmienić, jak przegra Donald Trump.

    To co teraz obserwujemy, to sytuacja jak w bunkrze Adolfa H. około 15-go kwietnia 1945 roku.

    Niby wszystko jest wiadomo, ale zgrani aktorzy zanim zejdą ze sceny – zabiorą ze sobą jeszcze wiele ofiar.

    Szkoda ludzi, a wystarczyłby zdrowy rozsądek.

    Odpowiedz
    • 22 czerwca 2020 o 19:19
      Permalink

      “Przełknięto NIEPODLEGŁOŚĆ KOSOWA, to i to cywilizowana Europa – łyknie.”

      Paanie, cóż to za określenie – przełknięto, w stosunku do okupacji Serbskiej kolebki?
      Zaakceptowano, z entuzjazmem…. przełknęła (jako gorycz porażki) – Federacja Rosyjska,
      NO, ale wówczas i w Rosji był jeszcze inny etap, a “paru ruskich woinów” to było za mało,
      wystarczyło jednak by NATO-wcam spłatać niemiły siupuryz… 🙂 Zajawka…
      Премьера военной драмы “Батальон” о марш-броске на Приштину – в воскресенье на НТВ
      https://www.youtube.com/watch?v=VBiKslzrwrY

      Приштинский бросок. Специальный репортаж https://www.youtube.com/watch?v=24wIXLZPt1M

      Одинокий батальон (1(3) Российские десантники в Приштине)
      https://www.youtube.com/watch?v=zGdIscaqG5Q

      Jugosławia – Lena Katina (przekład na język polski Renata Miłosz
      https://www.youtube.com/watch?v=rssYzWWJtvw

      Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 16:55
    Permalink

    Nie sądzę, by w naszym kraju doszła do władzy jakaś pragmatyczna ekipa, budująca niezależność polityczną i gospodarczą.
    A tym bardziej, dążąca do NORMALNYCH więzi gospodarczych z Rosją.
    Pomijając zewnętrzne uwarunkowania, można spojrzeć na wyniki osiągnięte w postępie rusofobii, jakich dokonały media w ciągu ostatnich 30 lat.

    Doskonale widać to w komentarzach pod artykułami w różnych mediach.
    90% jest nieprzychylnych, każdy pozytywny wywołuje agresję.
    W takim klimacie, żaden polityk się nie wychyli…..

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 17:11
    Permalink

    “Wszystko, co jest nam narzucane – to działanie na rzecz interesów obcych.” – to fakt i nie trudno się domyśleć, jakie obce interesy przede wszystkim za tym stoją? Dlaczego jesteśmy pod “zarządem” amerykańsko-niemieckim. Bo wbrew pozorom oni mają wspólne interesy na wschodzie, cel jest znany od wieków.

    Polecam dość ciekawą i długą analizę na temat tego, czemu służy uruchomiony kult wyklętych, obalanie pomników chwały żołnierza polskiego i radzieckiego, jak tym amerykańsko-niemieckim interesom może służyć.

    Mały cytat:
    Ta polityka jest szczególnie groźna i niebezpieczna na Dolnym Śląsku i szerzej na Ziemiach Odzyskanych po wiekach, gdzie masowo burzone są pomniki chwały dawnych wyzwolicieli z Armii Radzieckiej i Ludowego Wojska Polskiego, wymazuje się imiona dawnych ich dowódców i zasłużonych postaci dla przywracania tych ziem do Macierzy. Jest jeszcze gorzej, gdyż jednocześnie odbudowuje się dawne wojenne pomniki pruskiego i niemieckiego militaryzmu, a nawet jak na Opolszczyźnie formacji SS. Ten nawrót niemczyzny znajduje obecnie masowy wyraz w odbudowie dawnych pomników niemieckich, świadczących o postaciach niemieckiej kultury. One nie muszą nam przeszkadzać pod warunkiem, że owe postacie np. nie splamiły się kolaboracją i poparciem dla reżimu hitlerowskiego. Czynimy także ukłon pod adresem wybitnych antyfaszystów niemieckich, np. von Moltkego z Krzyżowej. Ale powstaje pytanie, dlaczego usunięto pomniki i nazwy ulic z imionami wybitnych komunistów i socjaldemokratów niemieckich jak np. E.Thaelmanna we Wrocławiu i Wałbrzychu? Odpowiedź jest prosta, właśnie dlatego, że byli komunistami czy socjaldemokratami i choć zostali zamęczeni przez hitlerowskich siepaczy, nie zasługują na miejsce w polskiej przestrzeni publicznej, podobnie jak Finder, Wieczorek, Wasilewska, Bierut, Fornalska, Świerczewski, Gomułka , Luksemburg, Fiderkiewicz i wielu innych. Niestety tym zmianom ochoczo patronują niektóre władze samorządowe, które wyraziły zgodę na usunięcie w Polsce ponad 500 pomników (a wcześniej nazw licznych ulic), które rzekomo „propagowały komunistyczny totalitaryzm”. W Legnicy usunięto wspaniały Pomnik Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni (z dziewczynką na rekach), także w Bolkowie wywieziono na cmentarz Pomnik Chwały, To tylko dwa przykłady, nie przynoszą one chluby miejscowym decydentom, więcej, takie działania są przysłowiowym podcinaniem gałęzi, na której siedzą nie tylko oni. Musimy pamiętać, że Rosja, kiedyś ZSRR jest i pozostanie naszym sąsiadem, czy tego chcemy, czy nie i że podpis ich przedstawiciela widnieje na tekście Deklaracji Jałtańskiej i Umowy Poczdamskiej i także obecna Rosja jest jednym z gwarantów naszej granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej.

    Wielu zapomniało, że imperializm niemiecki, choć w czasie 2. wojny światowej został poważnie osłabiony, nie upadł całkowicie, a obecnie w rezultacie zjednoczenia Niemiec, wzmocnienia ich pozycji i roli w rezultacie Brexitu i unifikującej się pod ich komendą Unii Europejskiej, odradza się w przyspieszonym tempie i w związku z tym odgrzewane są dawne plany imperialistycznej ekspansji, tradycyjnie głównie na Wschód (Drang nach Osten). Oczywiście wyciągnął on wnioski z dwóch przegranych wojen światowych, dlatego dziś preferuje formy ekspansji gospodarczej, inwestycyjnej, finansowej, kulturalnej, historycznej, sztucznej odbudowy mniejszości niemieckiej, w polityce międzynarodowej, a głównie w budowaniu i umacnianiu tzw. jądra europejskiego, tym bardziej, że Unia znajduje się na historycznym rozdrożu. Polska w tych planach traktowana jest jako cel ekspansji, częściowo już osiągnięty, a więc zniszczenie polskiego przemysłu, potężne bezrobocie i odpływ młodego pokolenia jak nowych gastarbeiterów, Polska jako duży rynek zbytu dla głównie niemieckiej produkcji. Stajemy się w sensie gospodarczym nowym niemieckim protektoratem. Źle to prognozuje Polsce, ale jeszcze gorzej dla naszych Ziem Zachodnich, które kapitałowo, inwestycyjnie, komunikacyjnie i kulturowo są coraz mocniej integrowane z Niemcami pod hasłem łatwiejszej do strawienia przez Polaków integracji europejskiej.

    Z tej krótkiej wypowiedzi wynikają pesymistyczne wnioski odnośnie aktualnie realizowanej polityki historycznej sił rządzących w Polsce. Z powodu klasowego interesu falsyfikują one nie tylko najnowszą historię Polski, przedstawiają ją w fałszywym świetle, a w szczególności przedstawiają dawnych szkodników i bandytów jako bohaterów narodowych. Bardzo niedobrą rolę w tym zorganizowanym w skali ogólnopaństwowej procederze realizuje Instytut Pamięci Narodowej (IPN), który na masową skalę uprawia fałszerstwa historyczne, wydaje w licznych nakładach książki i broszury, plakaty i różne graficzne i elektroniczne pomoce dydaktyczne, które fałszują prawdziwą historię, szczególnie na Ziemiach Zachodnich. Główny kierunek tych działań jest ześrodkowany na młode pokolenie, młodzież szkolną, która poddana jest systemowo- dydaktycznej obróbce historycznej w treści i duchu falsyfikacji historycznej. Dowodów na tę tezę dostarczają aż nadto treści podręczników i innych książek o najnowszych dziejach Polski, gdzie np. wysiłek zbrojny polskiej lewicy w czasie 2. wojny światowej jest marginalizowany bądź przedstawiany tendencyjnie a Wojsko Polskie pod komendą gen. Z .Berlinga sprowadza się do minimum i opatruje się nieprawdziwymi bądź zjadliwymi komentarzami. Burzone są pomniki gen. Z.Berlinga, gen. K.Świerczewskiego, ich nazwiska dawno zdarto z ulic polskich miast. Polska Ludowa to „sowiecka okupacja” bądź „czarna dziura” w polskiej historii.

    Na masową skalę organizuje się akademie, rocznice, rajdy historyczne, pielgrzymki historyczno-kościelne do nowych miejsc „pamięci narodowej żołnierzy wyklętych”, także „walk z komuną”, które budują nie tylko nową pamięć o prawdziwych czy rzekomych ich zasługach, ale mają na celu budowanie nienawiści do Polski Ludowej, jej wielkich osiągnięć i wszystkich tych, którzy zasłużyli się w walkach o jej powstanie, obronie, budowie i umacnianiu. Następstwem tej zorganizowanej ofensywy sił reakcyjno-prawicowych jest osłabienie w Polsce sił patriotyczno-lewicowych, które do niedawna dawały skuteczny odpór tym niebezpiecznym działaniom. Jednocześnie daje o sobie znać biologia, gdyż szybko odchodzą przedstawiciele dawnych pokoleń, które z autopsji znały dawne dzieje i przekazywały je w środowiskach rodzinnych młodemu pokoleniu. Znamieniem nowych czasów jest Internet i telefonia komórkowa, telewizja. Słownictwo i argumentacja starych dziadków rzadko trafia do młodzieży, ukształtowanej na przekonaniach i racjach płynących z mądrości Internetu czy komórki.

    W wyniku zmian w komunikacji cywilizacyjnej następuje zerwanie tradycyjnej więzi międzypokoleniowej, kiedyś tak ważnej w budowaniu jedności światopoglądowej grup społeczno-rodzinnych. W związku z tym trzeba bić na alarm i walczyć o prawdę. Prawda jest bardzo czułą i delikatną materią. Co prawda jest przysłowie, że „oliwa nieżywa, ale zawsze (niczym prawda) na wierzch wypływa”, ale prawda sama się nie obroni. Trzeba jej pomóc poprzez dyskusję publiczną, nowe czasopisma, odbudowę nowych stowarzyszeń, aktywizację różnych dotychczasowych postępowych partii i organizacji społeczno-kulturalnych, trzeba bardziej wykorzystać elektroniczne środki komunikacji. Musimy pamiętać, ze jako naród polski mieliśmy piękną i pełną chwały historię, ale na skutek egoizmu klasowego kiedyś Polską rządzących dochodziło do jej tragicznego upadku. Miejmy to na uwadze, negliżując i zwalczając obecne niebezpieczeństwa. Potrzebna jest większa odwaga i zaangażowanie środowisk inteligenckich, twórczych, nauczycieli w obronie prawdy. Powtórzmy raz jeszcze, prawda sama się nie obroni.”
    http://smp.edu.pl/zolnierze-wykleci-czy-przekleci/

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 17:59
    Permalink

    Antyrosyjskie nastawienie części polaków wywołuje strach przed Rosją.Historia wzajemnych kontaktów mówi nam ze Rosja,jako państwo,nie szanuje Polski i polaków.Z historii: zsyłki polaków na Syberię,blokowanie prób reformy naszego państwa,rozbiory a co najważniejsze,caryca Katarzyna jako gwarantka niepodległości Rzeczpospolitej kupczyła Polską umożliwiając prusakom i austriakom zagarnianie ziem rdzennie polskich.to mało ? dodać do tego można likwidację polskości na terenach wschodniej Polski po 1939r. i oddanie Lwowa ukraincom.To dowód ze rosjanie traktują Polskę instrumentalnie,jako środek do osiągania własnych celów.Oczywiście dzisiaj się od nich oderwaliśmy i już nic nie mogą.Ja sądzę że gdy rosjanie ukończą ten swój NS2,a Polska przestanie kupować rosyjskie surowce to najpierw w naszych kontaktach powstanie noc,zero ruchu.Ale potem,gdy izolacja Polski od Rosji się utrzyma,zaczną powstawać nowe kontakty już na innych zasadach,bez tego powiedzonka “kurica to nie ptica a Polsza to nie zagranica”.A zaszłości historyczne odejdą naprawdę do historii

    Odpowiedz
    • 22 czerwca 2020 o 19:37
      Permalink

      ,bez tego powiedzonka “kurica to nie ptica a Polsza to nie zagranica”.A zaszłości historyczne odejdą naprawdę do historii.
      I co godzącego (w twoje ego) dostrzegasz w powiedzeniu?
      A może to wyraz sympatii? Jedności Sławiańskiej?

      Bez podobnych powiedzonek pozostaniemy jeszcze bardziej zimni, wyrachowani , wrodzy wobec siebie,
      i pełni nieufności.
      Już nad tym stanowiskiem pracują eksperci i TO po obu stronach barykady.

      Odpowiedz
      • 22 czerwca 2020 o 20:17
        Permalink

        Rewindykacje ze strony Meksyku ziem utraconych, nie sa na tapecie.
        Na szczęście, rewindykacje niemieckie wobec Polski, czy Czech, również.
        Ale, być może, wszystko przed nami……
        Ambitni politycy podniosą każdy problem, by zyskać wyborców.
        Niedawno, obchodzono rocznicę traktatu z Trianon- na przykład…..
        Robi się coraz mniej zabawnie…..

        Odpowiedz
        • 22 czerwca 2020 o 21:38
          Permalink

          “W wyniku ustaleń traktatu (w Trianon) Węgry utraciły dostęp do morza, niemal dwie trzecie ludności (pozostało 8 z 21 milionów) oraz dwie trzecie obszaru państwa (pozostało 93 tys. km² z 325 tys. km²). Poza granicami Węgier znalazło się 3,5 miliona Węgrów, głównie w południowej Słowacji i siedmiogrodzkim Seklerlandzie oraz części Wojwodiny. Stanowiło to ⅓ tego narodu. Konsekwencje tych ustaleń z niewielkimi zmianami pozostają w mocy do dzisiaj.”
          Czego jeszcze zabroniono, przytaczał nie będę, a było jeszcze tego sporo.. toteż nie dziwi że Madziarzy
          wykazują niezadowolenie i zarazem zniecierpliwienie BO, pamięć mają dobrą a atmosferę
          na koncertach podgrzewa doskonały , patriotyczny ansambl Kárpátia – Ott ahol zúg az a négy folyó / Tam gdzie szumią cztery rzeki [ polskie napisy

          https://www.youtube.com/watch?v=4jSXEr5aXuw

          https://pl.wikipedia.org/wiki/K%C3%A1rp%C3%A1tia

          Odpowiedz
    • 22 czerwca 2020 o 21:04
      Permalink

      @leming
      Antyrosyjskie nastawienie części polskiego społeczeństwa jest wynikiem propagandy i wdrukowania fałszywej świadomości Polakom przez zachodni imperializm z udziałem polskiego “jaśnie państwa” i ich lokai oraz Kościoła. Gdy Polacy dowiadują się prawdy o różnicy w skali eksterminacji i germanizacji Polaków przez Niemców, w stosunku do skali carskich, a potem radzieckich represji wobec części klas posiadających kapitał, nie mogą uwierzyć, że jest to prawda. Zapytaj pierwszego lepszego Polaka, z czyjej strony Polska poniosła większe straty materialne i ludzkie w czasie II wojny światowej – to zwykle zdecydowana większość ci powie że ze strony ZSRR, a nie ze strony Hitlerowskich Niemiec, mimo oczywistych faktów historycznych, że to Niemcy wyrządzili Polakom niepowetowane szkody materialne i ludzkie, ale niestety pod wpływem propagandy Polacy mają inne zdanie. Temat przerabiałem w swojej bliższej i dalszej rodzinie, którą trudno byłoby podejrzewać o rusofobię, a jednak ulegli propagandzie, że Rosja wyrządzała w historii Polsce większe straty niż Niemcy. Dane publikowane przez IPN kiedyś cytowałem.

      W psychologii nazywa się to torowaniem myśli, a ulegają temu zwykle ludzie słabiej wykształceni i nie analizujący historii, zajęci sprawami rodzinnymi i zawodowymi. Prawda jest taka, że zwykły uczciwy Polak ulega manipulacji świadomością na skutek przekazu jaki codziennie otrzymuje z TVP i innych prawicowych mendiów, w tym od Instytutu Propagandy Nikczemności.
      Jest to po prostu propagandowe torowanie nienawiści wobec drugiego narodu, czyli Rosji i Rosjan.

      Na tym polega trik odwracania uwagi od niemieckiej nikczemności i odpowiedzialności za skutki II wojny światowej, zabory i podboje w okresie I RP z użyciem religii katolickiej. Jest to korzystne przede wszystkim dla imperializmu niemieckiego, bo dla Amerykanów liczy się tylko kasa, czyli zyski, jakie mogą tu w Polsce osiągnąć i przy okazji zaszkodzić Rosji. Niemcy realizują przy pomocy amerykanów swoje interesy imperialne, niejako cichcem. Przejęli media lokalne, gdzie powoli promują swoja kulturę i wybielają się jak mogą. Skandal, że Polacy sobie na to pozwalają. No ale taki mamy niestety poziom intelektualny niby elit i wplecione w to interesy prawicy antynarodowej i antypolskiej.

      Odpowiedz
      • 23 czerwca 2020 o 12:24
        Permalink

        Doskonale zdaję sobie sprawę z negatywnej w sumie roli Niemiec i niemców w historii Polski,ale artykuł jest o rusofobi a nie o umiłowaniu tego co niemieckie.I tu jeszcze można podrzucić jeszcze jeden kamyczek rosjanom.Nigdy nie wsparli Polski i polaków w ich walce przeciwko niemcom,przeciwko germanizacji.Wręcz przeciwnie,traktowali niemców jako sojuszników do ujarzmiania i kontrolowania polaków.Za co wielokrotnie sami zapłacili wysoka cenę. Ale też nie widzę by rosjanie i ich władze,z wyjątkiem Stalina zarządzającego ZSRR, wyciągali jakieś wnioski z historii,są bardzo w tym względzie podobni do nas.To doskonale widać na przykładzie np. NS2,gdzie niemcy mnożą im koszty przedsięwzięcia w sumie korzystnego dla Niemiec,a rosjanie zamiast pójść po rozum do głowy,uparcie wyrzucają bezsensownie te swoje miliardy w błoto.

        Odpowiedz
        • 23 czerwca 2020 o 16:56
          Permalink

          @leming

          W skrócie odpowiem i podpowiem ci prawdziwe przyczyny dlaczego Rosjanie w historii nie wspierali nas przeciwko Niemcom, za wyjątkiem oczywiście ZSRR i II wojny światowej.

          Po pierwsze – podzieliła nas religia, która nakazywała ekspansję Polakatolikom na wschód dla szerzenia wiary. Watykan zawsze miał plany poszerzenia katolicyzmu na Wschodzie w konkurencji z prawosławiem, co nas niszczyło, bo prawosławni Rosjanie nie czuli się w obowiązku pomagać konkurentom religijnym. Zresztą w czasach feudalizmu liczyły się powiązania i interesy monarchów oraz arystokracji, a nie narodów nad którymi oni panowali. Nasz błąd, czyli zwykłych ludzi polega na tym, że utożsamiamy się historycznie z królami i arystokracją, która za nic miała zniewolony lud. To już przeszłość historyczna i rzekłbym co nas to obchodzi, nas potomków chłopów pańszczyźnianych. No chyba, że masz korzenie herbowe, to jest różnica. Obecnie wolne narody muszą ze sobą zacząć współpracować przeciwko odradzaniu się feudalizmu i interesów dawnej arystokracji, bo ponownie staniemy się dla nich tylko mięsem armatnim. Poczytaj raporty NKWD z Polski do Stalina (kiedyś publikację podawałem), tam jest jeden z raportów informujący o zatrzymaniu kilku arystokratów, a dokąd chciała uciec Polska arystokracja przed zbliżającym się frontem wschodnim, czyli przed komunistami?, oczywiście do Niemiec i wcale im nie przeszkadzało, że Niemcy eksterminowali cały naród.

          Po drugie – czyli druga zasadnicza przyczyna to niemieckie geny na carskim tronie Rosji i powiązania genetyczne monarchów w Europie z Rosją. Oni walczyli między sobą o wpływy kosztem swoich narodów i kosztem nas Polaków. Nie możemy mieć pretensji o to do naszych słowiańskich braci Rosjan, że byli wykorzystywani przez swoich Carów i arystokrację do walki p-ko Polsce, podobnie jak nasi przodkowie zwykli Polacy z ludu i zwykłej szlachty byli wykorzystywani przez okupanta religijnego i królów – arystokrację do występowania przeciwko Rosji Carskiej.
          Tu masz przykład z I wojny światowej:
          https://demotywatory.pl/szukaj?q=dziewi%C4%99ciu+europejskich+kr%C3%B3l%C3%B3w

          Caryca Katarzyna, a faktycznie Niemka genetyczna o Polakach:
          https://demotywatory.pl/szukaj?q=Caryca+katarzyna+&where=wszystkie&type=kazdy&when=inf&size=max&sort=date
          Ale trochę prawdy też powiedziała:
          https://demotywatory.pl/4576416/Zdrada
          https://demotywatory.pl/szukaj?q=Caryca+katarzyna+&where=wszystkie&type=kazdy&when=inf&size=max&sort=date
          Tu też jest błąd, powinno być – dymał Niemkę. 🙂
          https://demotywatory.pl/1476351/Jedyny-czas

          Czas spojrzeć kolego na historię z naszej robotniczo-chłopskiej perspektywy a nie powielać narzucone schematy myślenia wygodne dla “jaśnie państwa”. Tamten czas to “jaśnie pańska” historia, nasza zwykłych zniewolonych Słowian rusińskich i polskich to jest historia niewolnictwa.
          Gdy zwracam uwagę uczniom na dwie historie, to się dziwią, czas zacząć myśleć kategoriami interesów klasowych, bo znowu staniemy się niewolnikami.

          Odpowiedz
        • 23 czerwca 2020 o 17:02
          Permalink

          Nigdy nie wsparli Polski i polaków w ich walce przeciwko niemcom,przeciwko germanizacji.
          Bo w Rosji Romanowych politykę prowadziły niemieckie elity. Miemce panie, Miemce – ode
          zachodu, wschodu i połednia. Czytałem kiedyś wspomnienia ruskiego generała, bodajże
          Skobieliew (?) który wkur*ny niemożnością porozumienia się we własnym sztabie, z podwładnymi krzyknął zdenerwowany – jest tu ktoś, do …. kto mówi po rosyjsku?

          Odpowiedz
        • 24 czerwca 2020 o 17:23
          Permalink

          @leming
          “To doskonale widać na przykładzie np. NS2,gdzie niemcy mnożą im koszty przedsięwzięcia w sumie korzystnego dla Niemiec,a rosjanie zamiast pójść po rozum do głowy,uparcie wyrzucają bezsensownie te swoje miliardy w błoto.”
          – Kolego, powiedz mi, ale tak szczerze, co Ty, albo Polacy mają do powiedzenia w jaki sposób Rosjanie i Niemcy mają robić pomiędzy sobą interesy !?
          Chłopie, toć tą wypowiedzią potwierdzasz tylko potoczną opinię (w Swiecie) o Polakach !!!

          Odpowiedz
    • 24 czerwca 2020 o 17:05
      Permalink

      @leming
      – rozumiem, iż wg. Ciebie, pod innymi zaborami Polacy mieli sielskie życie ?

      Abstrachując od tego, jak sądzisz Kolego, kto winny jest temu, że Polska “zniknęła” na ponad 100 lat, może Rosjanie, może caryca ?

      A na Twoje:
      “A zaszłości historyczne odejdą naprawdę do historii” odpowiem: może i edejdą, tylko….
      – JAKIE NASTąPIą ?

      Bo chyba nie myślisz, że, gdy już ten cały burdel zawali się z finansowych przyczyn, to wspaniałomyślni “nowi sojusznicy” ustanowią Polaków “narodem wybranym” i przydzielą im dożywotnie emerytury i pensje….

      Naiwny Kolego, do dzisiaj jestem aktywny zawodowo i obserwuję rynek i gospodarkę.
      To, że jeszcze “polskie” firmy (a w gruncie rzeczy, to wiekszość z nich bazuje na “zagranicznym kapitale”, jedynie z siedzibą w Polsce i polskimi wyrobnikami) ma “rynki zbytu” zawdzięczamy Niemcom i EU. Wystarczy tylko, że u nich wystąpią jakieś “zakłócenia”, czy gospodarcze perturbacje, to większość tych firm splajtuje w ciągu kilku miesięcy !

      Biedni jesteście Wy “goli rycerze” z ostrogami na piętach…

      Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 18:53
    Permalink

    @Słowianin

    Drogi PANIE Słowianinie.
    Szkoda, że nie wyjaśniłeś PAN, do której gałęzi Słowiańszczyzny należysz.
    Ponieważ trudno jest zidentyfikować Cię tylko na podstawie tego, że używasz literek danego alfabetu.
    To może być fałszywa flaga, i ojczyzną PANA jest gumowe wirtualne Imperium między Donem a Sanem.
    Nie można bowiem uwierzyć, iż prawdziwy Polak-patriota wzywa do rozbioru ukochanej Ojczyzny.
    Bo w tradycji Romanowów, które PAN tak uparcie wzywa do powrotu, było m.in. systematyczne niszczenie polskiej państwowości.
    Jeśli, PANie uczciwy człowieku, chodzi o inne Twoje wymagania, w szczególności powrót do Prawosławia, to tylko ślepy może nie widzieć cerkwi zbudowanych w ciągu ostatnich 30 lat. A wierzyć lub nie wierzyć – to sprawa osobista, mamy wolny świecki kraj, a Kościół jest oddzielony od państwa zgodnie z konstytucją.
    Co do Stalina i ogólnie okresu radzieckiego, jest to część naszej Historii, podobnie jak Sophie Auguste Friederike von Anhalt-Zerbst-Dornburg, w prawosławiu Ekaterina Aleksiejewna, którą uważasz PAN za wzór władcy („i wróci do tradycji Cesarstwa, Romanowów”).
    Nie możemy sobie pozwolić, jak zrobiły to niektóre “cywilizowane” narody Europy, wyciąć część Historii i udawać, że wówczas nic nie istniało, biała plama.

    P.s.
    „…wpycha Polskę w Amerykańskie objęcia”

    “Objęcia» to przywilej równych partnerów.
    A „SOJUSZ” POLSKA-USA, według byłego Szefa MSZ RP Radosława Sikorskiego, jest: „nic niewartym robieniem loda Amerykanom, którzy traktują nas jak mmmmm”.

    MUSIAŁEM OCENZUROWAĆ, TAKIE MAMY CZASY. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 20:13
    Permalink

    Pobawiłbym się w analogie.
    Czy Stalin, był mniej krwawy niż Napoleon?
    Czy budowa Imperiów, była mniej krwawa niż w rosyjskim przypadku?
    Jak podbite ludy traktowali Brytyjczycy, Belgowie, Hiszpanie, Francuzi, Holendrzy, a w końcu- Amerykanie?
    Dlaczego postrzeganie Stalina jest tak różne od Churchilla, czy Jeffersona, Roosevelta?

    Dlaczego za rozbiory mamy pretensje wyłącznie do Rosji, a nie pozostałych dwóch współsprawców?
    Czy zesłanie kilku tysięcy na Syberię, różni się czymś poza klimatem od zesłania do Australii?

    Wydaje mi się, że to kwestia mediów i WIEDZY, jak działali nasi obecni sojusznicy w swoich strefach wpływów…
    Co jest zabawne.
    Po fali niszczenia pomników rosyjskich, nastała moda na niszczenie pomników na Zachodzie.
    Tez będa przepisywać historię, czy w końcu dojrzeli sporo trupów we własnych szafach?
    Może w końcu powstaną jakieś OBIEKTYWNE kryteria oceny historii, bardziej UNIWERSALNE?
    Mamy w końcu XXI wiek, choć nie we wszystkich zakątkach Ziemi biegnie on linearnie……

    Ps.
    Taki przykład.
    Rozbiór Polski był niesłuszny, a rozbiór Meksyku, zabór Hawajów?
    dddd Krymu to zbrodnia, a ddddd, dddd dddd, Doliny Jordanu, Diego Garcia?
    Zabór Tybetu jest straszny, a Kaszmiru?

    Warto trochę poznać historię świata, by móc oceniać, porównywać, wartościować.

    SZANOWNY PANIE MA PAN RACJĘ, ALE MY W PIERWSZYM PRZYPADKU NIE ZGADZAMY SIĘ NA NIEPRAWDĘ, TO SŁOWO TAM NIE PASUJE DO TEGO KONTEKSTU – A W DRUGIM, CHCEMY MIEĆ SZYNKĘ NA ŚWIĘTA I ZĘBY ŻEBY JĄ PRZEŁKNĄĆ W KAWAŁKACH. POZDRAWIAM SERDECZNIE WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 22 czerwca 2020 o 21:15
      Permalink

      @wmw

      Ja patrzę na walenie się pomników na zachodzie, jak na karmę która do nich wróciła. 🙂 I wcale się tym nie martwię, wręcz przeciwnie. Zainspirowali wiele kolorowych rewolucji oraz u nas niszczenie pomników chwały i zwycięstwa nad faszyzmem, więc sami sobie zgotowali los i zła karma do nich wróciła. Przyglądam się spokojnie popijając piwo i życząc Polakom rozwagi, rozsądku, trzymania nerwów na wodzy i odporności na zachodnią nikczemna propagandę.
      Przeżyjemy ich niszczące siły, a potem wszystko odbudujemy, gdy nikczemnicy się sami wykończą w walce o władzę i zyski. Potrzeba nam tylko cierpliwości i wyższej świadomości.

      Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 20:43
    Permalink

    Jeszce taka uwaga porządkująca.
    Język zaborców jest językiem podbitych.
    Ile osób mówi po angielsku, hiszpańsku, francusku, rosyjsku, niemiecku, holendersku, portugalsku?
    To doskonale odzwierciedla strefę wpływów, mniej lub bardziej imponującą.
    Rosyjski, obejmujący maksymalnie 320 milionów ludzi, należy do tych mniej eksponowanych, tak jak i ich podboje…….
    Natomiast w anglosaskich mediach, jest ten fakt kompletnie pomijany.
    Kali nie będzie źle mówił o sobie……

    Słowianin……
    Proponuję uzupełnić luki w wiedzy o świecie.
    Imperium Zła leży na innym/ innych kontynentach.
    Na przykad, mamy sporo wspólnego z Irlandią.

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 20:43
    Permalink

    @leming. Сербы – (eto) русские на Балканах https://www.youtube.com/watch?v=7DYiRGmHMZQ
    A waść proponujesz we wzajemnych kontaktach? Chłód. Zimną przyjaźń…to już najlepiej – wrogość! 🙂

    @wmw.

    “Doskonale widać to w komentarzach pod artykułami w różnych mediach.
    90% jest nieprzychylnych, każdy pozytywny wywołuje agresję.”

    Musi pan czyta(ć) liberalne i zakręcające w lewo. Postempackie i oświecone (jewropejskie, znaczi’t się). 🙂
    Osobiście posiłkuję się prawicowo-konserwatywno- nacjonalistycznymi, i jakoś lżej na duszy,
    Tak- normalnie! Baaardzo często linkuję punkt widzenia, z lewicą, lewakami (UCHOWAJ BOŻE!) jest mi nie po drodze… unikam jak zarazy!!
    Zapewniam pana że wiem jakie oblicze ma agresja w sieci “tego” lewactwa jeśli zahaczymy o wątek
    Rosja, Putin, historia, Krym, etc. …to są normalni (wyedukowani na lewackich uniwersytetach “wolnej” Polski ) …. naziole!!

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 22:23
    Permalink

    Proste pytania dla tych, którzy dostają piany na ustach kiedy pada słowo ROSJA.

    Proszę ujawnić przedstawić dokument, które przedsiębiorstwa wykupiła Rosja lub Rosjanie w Polsce za bezcen, a następnie zlikwidowała przez tzw. wrogie przejęcia ?

    Może w Warszawie ?, w Łodzi? na Górnym Śląsku, w Starachowicach? W jakim rejonie Polski ?

    Kto doprowadził armie Polską do ruiny, tak że w tej chwili mamy zaledwie parę tysięcy żołnierzy zdolnych do obrony do walki?

    Czy to w Moskwie powstają prawa zakazujące w Polsce wędzenia mięsa?

    Kto limituje nam połowy ryb, produkcję mleka, cukru, etc.? Rosja ?

    Czy to Rosja kontroluje handel w Polsce przez 12 największych sieci handlowych?

    Ktoś może dać przykład ? — Gdzie i kiedy Rosjanie przez podstawione osoby wykupują ziemie na zachodzie, północy Polski?

    A może ktoś zna jakieś rosyjskie, lichwiarskie banki w Polsce ? w kraju nad Wisłą?
    https://fakty-kontra-news.neon24.pl/post/156018,celowe-zniszczenie-polski-ludowej
    ====

    Dobry tekst…..

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 23:37
    Permalink

    Bardzo na czasie tekst. Moim zdaniem to się nie wzięło od nas, to jest narzucone nam z zewnątrz – pojawiło się w raz z zachodnimi mendiami w Polsce…

    Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 10:14
    Permalink

    Odpowiedź na pytanie tytułowe:
    – bo kochamy być ofiarami
    – bo potrafimy być tylko ofiarami
    – bo mesjanizm i poświęcenie wysysamy z mlekiem…

    Odpowiedz
    • 23 czerwca 2020 o 12:00
      Permalink

      @Jachimna. ‘Te wszystkie (wymienione) imponderabilia” nie są naszego chowu, one zostały nam zaimplementowane w czasach zarazy …wróć!! ‘oświecenia” i stosownie do mądrości (kolejnego) etapu rozbudowywane o kolejne hocki-klocki. 🙁

      Odpowiedz
    • 24 czerwca 2020 o 17:43
      Permalink

      @Jachimna
      A ja dodam do tego jeszcze jedno:
      – bo jesteśmy głupcami (włącznie ze mną, bo w latach 80-ych zamiast wziąść porządną pałę i wstanąć po stronie ZOMO, biernie przyglądałem się temu chocholemu tańcu ddddd)…

      Odpowiedz
    • 23 czerwca 2020 o 12:07
      Permalink

      Ad.1. Po co (dlaczego) powielasz?
      Ad2. Czy nie byłoby stosowniej zamieścić w okolicach 9.05.?
      W tych dniach zabrzmiało cokolwiek – “nie hallo”… 🙂

      Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 12:22
    Permalink

    Tak się w naszej historii i bieżącej polityce składa że podporządkowanie polskiej: polityki, gospodarki, kultury i edukacji, a nawet kolaboracja i oczywista zdrada w interesie jjjjj i Germanów; jest czynem chwalebnym zasługującym na wieczny szacunek i dobrą pamięć. Natomiast podjęcie ze Słowianami, nawet dla polskich korzyści, jest aktem zdrady narodowej. Nie dotyczy to Ukrainy, bowiem są to nasze Kresy Wschodnie, dla których odzyskania chętnie przywdziewamy owczą skórę starszego brata Ukraińców. To dlatego właśnie w dziejach Europy interes Polaków był i jest do dzisiaj pomijany. W swoim otoczeniu zauważyłem nawet pewną prawidłowość: Im osobnik (polskiej narodowości) jest odporniejszy na wiedzę i płynące z niej wnioski, tym jadowitszą prezentuje rusofobię. Rzecz stanowi dla nas egzystencjalne zagrożenie, bowiem wielopokoleniowo pielęgnowane fobie i uprzedzenia rzutują na naszą politykę i pozbawiają nas suwerenności.

    Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 17:00
    Permalink

    Dlatego ,ze bardzo chcemy traktować Rosję jak ZSRR !
    Lekkie, łatwe i przyjemne !

    tytul pyta (…) Dlaczego tak bardzo chcemy traktować Rosję jako wroga?

    Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 18:19
    Permalink

    Motto: “By dowiedzieć się kto rządzi, wystarczy sprawdzić kogo nie można krytykować”
    Voltaire Woot, mondrego to i dobrze poczytać! a, swoją drogą autor owej sentencji – nie jest z mojej bajki, dlaczego – tyle razy wspominałem, rozum odwoływania się do (głupiego, zainfekowanego bakcylem rewolucyj) rozumu, wszak Boga nie ma….

    @Pozorovatel. “W swoim otoczeniu zauważyłem nawet pewną prawidłowość: Im osobnik (polskiej narodowości) jest odporniejszy na wiedzę i płynące z niej wnioski, tym jadowitszą prezentuje rusofobię. ”
    Noo cóż – serdecznie współczuję, faktycznie nieciekawe towarzystwo do pogłębionej fratenizacji.. 🙂

    JA, 🙂 natomiast stawiam dulary przeciw.. że “rusofobia “polska” ma “nieco” inną genezę – wywodzi się
    (budowana był parę wieków) od wychrztów-neofitów-frankistów…odsyłam do definicji Niemojewskiego charakteryzującej owego ….”polaka”.

    Skąd ta irracjonalna i emocjonalna rusofobia w naszym kraju? Zjawisko nie jest nowe, dlatego należy je badać w literaturze epoki, gdy powstało, a mianowicie w XIX wieku. Polska miała trzech zaborców, tymczasem tylko jeden z nich stał się synonimem potworności i czegoś wręcz nie-człowieczego. Dlaczego więc Rosja? Niegdysiejsi nasi konserwatyści analizowali to zjawisko i z tych analiz wyłania się obraz mocno odmienny od tego, który dominuje w naszym myśleniu.

    Wątpliwość zasadniczą musi budzić przede wszystkim stereotyp, że Rosja carska była państwem patologicznie antypolskim, prześladującym wszystko, co polskie tylko z tej racji, że jest polskie. W rzeczywistości ta wielka niechęć Rosjan i caratu do polskości nie miała jakichkolwiek źródeł narodowościowych. Panujący legalnie na tronie polskim król Aleksander I (równocześnie car rosyjski) z pewnością nie miał względem polskości jakichkolwiek fobii, skoro podarował nam najbardziej liberalną ówcześnie konstytucję i odrębną państwowość połączoną tylko unią osoby suwerena.

    Cóż się stało, że legalny król polski i jego następcy tak nagle odmienili swój pogląd? Wina leżała wyłącznie po stronie polskiej. Była nią konspiracja niepodległościowa, która dążyła do wywołania zbrojnego powstania i „wybicia się na niepodległość”. Moment, jaką niepodległość? Przecież powstałe w 1815 roku Królestwo Kongresowe było niepodległym państwem z własną armią, sejmem, rządem, monetą, podatkami etc. Stanowiło formalnie i faktycznie odrębny podmiot prawa międzynarodowego. Mimo to do tej państwowości wyrobiono w nas wstręt, gdy do Księstwa Warszawskiego wpojono nam sympatię i to mimo tego, że posiadało ono co najwyżej autonomię wobec Paryża i tyrana w osobie Napoleona.

    Pisma konserwatystów polskich tę zagadkę rozszyfrowują dosyć prosto: miernikiem niepodległości Kongresówki i Księstwa Warszawskiego wcale nie była skala niezależności względem Petersburga i Paryża. W rzeczywistości miernikiem tym był stopień rewolucyjności-reakcyjności formy państwowej. Polska opinia publiczna w XIX wieku, podobnie jak i podobne opinie publiczne w innych krajach europejskich, żyła ideą rewolucji i oceniano państwa wedle skali ich „postępowości” – tak jak dziś demokraci dzielą państwa na „demokratyczne” i „niedemokratyczne”.

    Skoro Księstwo Warszawskie było „postępowe”, to tym samym rewolucjonistom było miłe i sympatyczne, a więc uznawali je za „niepodległe”, mimo że kierował nim faktycznie francuski ambasador. Skoro Królestwo Kongresowe było połączone unią personalną z ultra-reakcyjną Rosją, to tym samym było zależne od reakcyjnego państwa, miało za głowę reakcyjnego suwerena, a więc samo było reakcyjne (nawet jeśli w rzeczywistości było liberalne), czyli nie było „niepodległe”. Dlatego rewolucjoniści w listopadzie 1830 roku mieszali hasła niepodległościowe z „postępowymi społecznie”, a historycy ciężko pracowali, abyśmy zapomnieli, że w Noc Listopadową ulica warszawska wrzeszczała nie hasła patriotyczne, lecz „Wal w głowę pana czaszką plebana!”.

    Jeśli spojrzymy na hasła wszystkich powstań narodowych z lat 1830, 1863 i 1905 to nietrudno zauważyć, że stanowią one przedziwny melanż postulatów niepodległościowych i rewolucyjnych. Ludziom wywołującym te powstania nie chodziło o Polskę niepodległą, lecz o Polskę rewolucyjną. Dlatego też jeśli konserwatystom udawało się przejąć ster powstania – jak to stało się w latach 1830-31 – to patrzyli jak tylko powstanie ugasić z najmniejszymi stratami. Normalni ludzie myśleli bowiem w ten oto sposób: jeśli mamy mieć Polskę wolną, ale socjalistyczną, to lepiej już wrócić do stanu sprzed powstania i mieć kraj w unii z Rosją, ale bez socjalizmu.

    Wcale nie dziwię się tym ludziom, gdyż ja także wolałbym unię personalną z konserwatywną Rosją niż niepodległość pod „światłym przywództwem” jakiegoś lewackiego rewolucjonisty, który posyłałby takich jak ja na gilotynę.

    Z punktu widzenia caratu problemem największym nie była polskość, lecz rewolucyjność na stałe złączona z ideą polskości. Polak kojarzył się im – niestety słusznie – z jakimś wczesnym typem bolszewika, który nie tylko spiskuje we własnym kraju, ale stara się montować jakieś zbrojne bandy w samej Rosji i zaciąga się ochotnie pod sztandary dosłownie wszystkich rewolucjonistów w Europie. Tak jak przez ostatnie dziesięciolecia patrzono na Palestyńczyków jak na urodzonych terrorystów, tak w XIX wieku patrzono na Polaków jako na rewolucjonistów, którzy bunt wobec porządku wypili z mlekiem matki.

    Skoro tak, to rewolucyjny matecznik rosyjskie władze próbowały zniszczyć za pomocą represji i wynaradawiania. Skoro Polak i rewolucjonista to synonimy, to może wynaradawiając Polaków zlikwiduje się problem rewolucjonistów?

    Zauważmy, że nasza pisowska i platformiarska „prawica” bardzo chętnie nawiązuje do tradycji patriotyczno-rewolucyjnej z 1830, 1863 czy 1905 roku. Ta patologiczna nienawiść do Rosji ma swoje źródło w przekonaniu, że Władimir Putin jest całkowicie nie połączalny z demokracją, prawami człowieka, tolerancję etc. Innymi słowy, rusofobia wynika z nienawiści do reakcyjnej Rosji. Czy rządzi nią Aleksander I czy Putin to sprawa wtórna. Rosja jest patologicznym wrogiem emancypacyjnej rewolucji. I za to właśnie my, konserwatyści Rosję lubimy.”

    Hej, wy tam na lewicy i jeszcze na lewo od niej – poniali cokolwiek? A?

    Byłby zabył podania źródła: https://neon24-wiadomosci.neon24.pl/post/114669,adam-wielomski-zrodla-rusofobii

    Autor tekstu prof. A. Wielomski, zapewne przez wrodzoną grzeczność nie dopowiada KTO stał za
    ‘takim stanem rzeczy”, KTO wychowywał nam młódź szlachecką w idei rusofobii na ówczesnych barbarzyńców bolszewicko-komunistycznych (pacz: debile z Towarzystw Demokratycznych).
    Na Syberii autochtoni spoglądali na takich zesłańców z niejakim …przerażeniem , dopowiadając:
    “taki młody i już ..Polak” – tfu!. Takie TO były skutki edukacji naszej młódzi przez owych neofitów.
    Czy jasno ‘sie wyraziłem”?!
    ….
    Pytania?!
    …..
    Są?!
    ….
    Nie słyszę (widzę)!
    …..
    Dajcie, spocznij! Odmaszerować!

    Cała reszta formułowych dywagacyi to tylko nieudolne (lewackie,przeintelektualizowane popierdywania bez nazywania rzeczy po imieniu – Gospoda! (Dam na forum nie zauważył…) 🙂
    Paka!

    Odpowiedz
    • 23 czerwca 2020 o 21:53
      Permalink

      Nigdy wcześniej Polacy tak bardzo nie zwiększyli zakresu swojej wolności, nauki i wzrostu gospodarczego, jak w okresie Królestwa Kongresowego 1815-1914. Niestety ten postęp wolności i produkcji nie poszedł w parze z postępem edukacyjnym i kulturalnym. To dlatego lata 1918-1939 okazały się regresem w zakresie ekonomicznym oraz praw człowieka i obywatela. Dopiero po II wojnie światowej przyszedł czas na wszechstronny rozwój na miarę Europy. Niestety zaprzepaściliśmy go nieodwracalnie w przebiegu przemian poczętych w 1980 roku.

      Odpowiedz
    • 23 czerwca 2020 o 22:02
      Permalink

      Wspomnij nadanie podmiotowości prawnej i politycznej 90% Polaków. Założenie Uniwersytetu Warszawskiego, Politechniki Warszawskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej w Kielcach. Zniesienie ceł na rynki wschodnie dla wyrobów wyprodukowanych w Królestwie i wynikającą z tego tytułu imigracje kapitału i technologii.Cóż więcej rosyjscy carowie mogli dla naszych przodków zrobić?

      Odpowiedz
    • 24 czerwca 2020 o 09:38
      Permalink

      @krzyk58

      Niestety wy herbowi razem z Wielomskim macie zwichrowaną percepcję. Tobie nawet ta połowa herbu ogranicza percepcję. 🙂 To już u was chyba stała przypadłość, czyli indolencja myślenia wdrukowana waszym przodkom przez jezuickie kształcenie, nadal w genach blokuje intelekt. 🙂
      Ale do rzeczy.

      Po pierwsze – Wielomski źle określa źródła tej rusofobii. Ona zaczęła się wieki wcześniej w Polsce wraz z kolonizacją niemiecko-katolicką po chrzcie Mieszka I. Kościół niemiecki, którego wpływy w Polsce były zawsze ogromne i mam wrażenie że od tysiąca lat kler polski (w dużej mierze jako PI) służy niemieckim interesom, napędzając m. in. właśnie rusofobię. To dlatego wszystko co na Wschód od nas było traktowane jak dzicz. Dehumanizacja wschodu były potrzebna “jaśnie państwu” i arystokracji katolickiej (w sumie to jedno i to samo) do realizowania podboi terytorialnych i szerzenia wiary katolickiej. Przecież Krzyżacy oskarżyli nas do Papieża, po przegranej pod Grunwaldem, że weszliśmy w konszachty z dziczą wschodnią i wykorzystaliśmy do walki ze światłym i wierzącym zachodem, wtedy właściwie już niemieckim.
      To wtedy Paweł Włodkowic odpierał zarzuty na Soborze w Konstancji i opracował podstawy prawa międzynarodowego oraz praw człowieka – narodu, co oczywiście zachód pomija.
      Ale to dalsza historia i długo by o tym pisać.

      Po drugie – polski chłop, który stanowił podstawę narodu polskiego nigdy nie był rusofobiczny, zwłaszcza do końca zaborów nie miał pojęcia o rusofobii. Tą rusofobię narzuca mu “jaśnie państwo” i kler począwszy od II RP w interesie swoim i ich zachodnich mocodawców. A zaczęło się od nagonki na bolszewików i komunistów coby polski chłop nie zorientował się w swoich priorytetach, zrezygnował z wolności i nadal służył “jaśnie państwu” i plebanom za tanią siłę roboczą.

      Przytoczę tu znamienne fakty historyczne i opinie:
      „Bez zrozumienia tego, że chłopi nie mieli prawa być częścią narodu, a szlachta uważała ich w najlepszym razie za podludzi, nie zrozumiemy ruchów emancypacyjnych w XIX w. Symbolem tego wszystkiego są stojące jeszcze w wielu miejscach na wschodzie kraju wznoszone przez samych chłopów pomniki z okazji zniesienia pańszczyzny. Pomniki te wznoszono dla cesarza i Sara w podzięce za emancypację. Jeżeli taki pomnik miał szczęście być schowany gdzieś głęboko na prowincji (jak np. w Hucie Kryształowej na Roztoczu), to przetrwał. Dlaczego „polski” chłop miałby wznosić pomnik carowi? Wtedy, kiedy go wznosił, chłop nie miał prawa ani nie chciał się czuć Polakiem. Dlatego że kojarzyło mu się to ze znienawidzonym panem, dla którego musiał wykonywać pracę niewolną”. – Michał Rauszer, antropolog, UW. Źródło: Przegląd nr 51/2018, s. 63.

      Inny przykład:
      „Jak car Aleksander II wyzwolił chłopów w Królestwie Polskim”
      (…)
      „27 kwietnia 1889 roku, w przeddzień urodzin Aleksandra II, na błoniach Jasnogórskich w Częstochowie stanął wielki pomnik cara „oswobodziciela” sfinansowany z dobrowolnych składek chłopów.
      Figura władcy o wysokości 3,5 metra została ukazana w płaszczu generalskim i w mundurze. Na czterech ścianach pomnika napisano inskrypcje w języku polskim i rosyjskim:
      „Carowi Wyzwolicielowi Aleksandrowi II” oraz „Dekret 2 marca 1864 – niech ten dzień zostanie na wieczną pamięć chłopom Królestwa jako dzień ponownego ich dobrobytu”.
      W dolnej części pomnika umieszczono tekst: „Wybudowany w 1889 przez wiejską społeczność Królestwa Polskiego”.
      28 lat później, w czasie I wojny światowej 20. IV.1917 do Rady Miasta Częstochowa, zgłoszony został wniosek o natychmiastowe usunięcie pomnika.
      Rada Miasta zwróciła się do przedstawiciela władz niemieckich, generał-gubernatora warszawskiego Hansa von Beslera, o zezwolenie na rozebranie monumentu.
      Sprawy potoczyły się szybko: 5 października 1917 komisja Rady Miasta wraz z inżynierem delegowanym przez władze niemieckie dokonała oględzin pomnika, a 11 października przystąpiono do jego demontażu.
      Na cokole umieszczono, w zamian, figurę Matki Boskiej.
      Tyle trwała wdzięczność chłopów polskich za wyzwolenie z wiekowej niewoli.
      Poddaństwo, zniewolenie umysłowe, brak samodzielności, ciągłe oczekiwanie na decyzję innych i brak chęci ponoszenia odpowiedzialności za własne działania było, jest i wydaje się być w kodzie genetycznym Polaków.
      Rosjan zapytano czy można wystawić pomnik Carowi Aleksandrowi II, a Niemców zapytano czy można ten pomnik rozebrać.
      Za każdym razem wykonawcami byli Polacy, tylko decyzje podejmowali inni.
      Lata mijają a mechanizm ciągle ten sam, tylko ośrodki decyzyjne się zmieniają, choć ich cechą wspólną jest to, że zawsze ulokowane są za granicą.”
      Źródło: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/04/jak-car-aleksander-ii-wyzwolil-chlopow-w-krolestwie-polskim/

      Po ostatnim cytacie już chyba rozumiesz siłę okupacyjnej religii i jej destrukcyjną rolę w historii Polski oraz los biednego poddanego chłopa zniewolonego intelektualnie religią służącą obcym interesom a nie jemu samemu.

      A to o czym pisze Wielomski nie było żadną rusofobią tylko walką między rodzącą się burżuazją a dawnym systemem feudalno-kościelnym, a wszystko wplecione w różne koncepcje niepodległości zależnej od Cara lub zachodnich interesów. Jedni ci bardziej ciemni popierali nadal niewolnictwo chłopów, a ci bardziej oświeceni chcieli nadać im trochę praw. Ale do wyzwolenia ludu i tak było jeszcze daleko. Dopiero bolszewicy zrobili to totalnie i radykalnie. Aczkolwiek Car wzorem Prus uwłaszczył chłopów po powstaniu styczniowym i miał spokój oraz poważanie na jakiś czas, bo “jaśnie państwo” nie mogło znaleźć już chętnych do swojej walki o swoją nową feudalną Polskę, chłopi już nie chcieli być mięsem armatnim.

      Jak przywrócimy prawdziwemu narodowi polskiemu pamięć historyczną to automatycznie wy herbowi zostaniecie pozamiatani z waszymi interesami a rusofobia zniknie gdy nastąpi oświecenie polskich umysłów zniewolonych religią i propagandą. Obecnie rusofobię napędza dawne “jaśnie państwo” na usługach zachodu. Tylko wyjątki, takie jak Wielomski i trochę endecji jest prorosyjska, reszta to V kolumna amerykańsko-niemiecka i masa pożytecznych idiotów.

      Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 21:14
    Permalink

    krzyk58
    23 czerwca 2020 o 18:19

    Bardzo sensowny wpis…..

    Dodajmy do tego liczby.
    Na 8 milionową populację Polski, w powstaniach brało udział 10- 20 000 ludzi.
    Sama szlachta liczyła 800 000….
    Cos to mówi o stopniu poparcia.

    Ówczesne kraje były związane więzią nie narodowościową, a lojalnością wobec dynastii.
    Habsburgowie do przyjęcia, Romanowowie nie?
    Bo co?

    Gdzieś wyczytałem zgrabna uwagę na temat I światowej.
    Prowadzili ją potomkowie niemieckich książąt.
    Romanowowie, Windsorowie, Hohenzolernowie, Habsburgowie, Romanowowie, byli po wielokroć skoligaceni.
    A jednak ruszyli przeciwko sobie, w trosce o WŁASNE INTERESY.
    Na udzielenie azylu, nie mógł liczyć nawet Mikołaj II…..
    Krewni mieli go w d…

    Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 21:44
    Permalink

    Хор Сретенского монастыря “Позови меня тихо по имени”
    https://www.youtube.com/watch?v=iOlE0TUeK0A

    Хор Сретенского монастыря и Алексей Петрухин “Ой, то не вечер”
    https://www.youtube.com/watch?v=BzOYsEAnJ2M

    Ах ты, степь широкая Хор Московского Сретенского Монастыря.
    https://www.youtube.com/watch?v=sPQ8QdpKE8g

    АХ ТЫ СТЕПЬ ШИРОКАЯ !!!
    https://www.youtube.com/watch?v=hnF180X-Irk

    С. Мазаев, Н. Расторгуев, Н. Фоменко – “Ясный сокол”. 2005 г
    https://www.youtube.com/watch?v=nVgiDH034sc

    Кубанский Казачий Хор “Ой ти, Галю” https://www.youtube.com/watch?v=pGbBZJM64G8

    “Услышал случайно, когда каналы на ТВ переключал, а вот теперь второй день не устаю восхищаться, на сколько красивы голоса, слушаю, и каждый раз слеза наворачивается от великолепия пения и любви к отчизне.”

    Odpowiedz
  • 24 czerwca 2020 o 14:44
    Permalink

    @wmw
    23 czerwca 2020 o 21:14
    „Gdzieś wyczytałem zgrabna uwagę na temat I światowej.
    Prowadzili ją potomkowie niemieckich książąt.
    Romanowowie, Windsorowie, Hohenzolernowie, Habsburgowie”

    Niektórzy historycy żartobliwie nazywali północno-wschodnie Niemcy “kolonią plemienną rodu Romanowów”.
    Gdyż tylko trzy rosyjskie cesarzowe – żona Pawła I, Mikołaja I, Aleksandra II, pochodzące odpowiednio z Wirtembergii, Prus i Hesji, urodzili w sumie 27 dzieci.
    Od 1711 do 1908 Romanowowie 37 razy brali za żony Niemieckie księżniczki.
    Tak naprawdę począwszy od Piotra III (1762), dynastia rosyjskich władców nie powinna być nazywana “Romanowowie», ale “Holstein-Gottorp-Romanowowie”.

    Anegdota (historyczna):
    Aleksander III polecił Pobiedonoscewowi, swojemu nauczycielowi i doradcy, sprawdzić plotkę, że ojcem Pawła I nie był Piotr III, ale Siergiej Wasiliewicz Sałtykow, pierwszy kochanek przyszłej cesarzowej Katarzyny II. Pobiedonoscew najpierw poinformował Cesarza, że w rzeczywistości ojcem mógł być Sałtykow.
    Aleksander III cieszył się: “dzięki Bogu, jesteśmy Ruscy!”
    Ale potem Pobiedonoscew znalazł fakty na korzyść ojcostwa Piotra. Cesarz jednak cieszył się ponownie: “Dzięki Bogu jesteśmy legalni!».

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.