Dlaczego Rosja po prostu nie podzieli swoich bogactw pomiędzy zachodnie koncerny?

fot. IVVDla wielu przeciętnych zjadaczy chleba obecnie obserwowane wydarzenia w telewizji wyglądają jak konflikt zbudowany na tradycyjnym modelu walki dobra ze złem. Filtrowanie informacji z Ukrainy i przedstawianie ich w sposób jednoznacznie czarno-biały: źli terroryści wspierani przez krwawe zbrodnicze mocarstwo i dobrzy żołnierze prawowitego rządu robi swoje. Proste powtórzenie schematów znanych z „Gwiezdnych Wojen” zawsze działa, w końcu już raz zrobiono z ZSRR „Imperium zła”, dlaczego nie wykorzystać drugi raz sprawdzonej metody? Liczy się skuteczność, a tej w działaniach negatywnych nigdy nie brakuje.

Tymczasem wytłumaczenie „show”, które jest nam przedstawiane, ponieważ ta suma propagandy i kłamstw nie jest prawdziwym obrazem tej okrutnej wojny jest banalnie proste. Z niezrozumiałych powodów Rosjanie uparli się i nie chcą po prostu podzielić swoich bogactw pomiędzy zachodnie koncerny. Nie wiadomo, co w nich wstąpiło, uparli się i nie chcą się podzielić na warunkach, jakie dobrodusznie proponuje im Zachód.

Dziwne prawda? Powinni byli przecież wzorem Polaków uklęknąć przed Zachodem i podarować mu wszystko, co posiadają, w zamian za słodki napój gazowany – bardzo klejący się, jeżeli jest podawany na ciepło. Ten proces nazywa się transformacją – z ludzi wolnych, samodzielnie decydujących o sobie i zdolnych do samodzielnego funkcjonowania, powinni byli się zamienić w pokornych niewolników uzależnionych w pełni od pracy w tych samych zakładach, co wcześniej, ale z ładnymi logotypami, oczywiście za te same pieniądze. Nie da się po prostu zrozumieć, dlaczego Rosjanie nie wybrali tak wspaniałej, efektywnej, wygodnej, bezpiecznej i sprawdzonej drogi transformacji, jaką zaaplikowaliśmy sobie my. Jakie to byłoby rozsądne, korzystać, ze sprawdzonych „polskich wzorców” – naśladować „polski sukces”. Na szczęście udało się „uratować” Ukraińców, Ci jak tylko wejdą na „ścieżkę reform”, bardzo szybko zrozumieją, że model Euro-Azjatycki, chociaż niepozbawiony wad i ograniczeń nie był jednak absolutnym hardcore-em, w jaki tak wspaniale się sami wmanewrowali.

Widać już, dlaczego winą za wszystko po prostu trzeba obarczać Rosję, bo to tak naprawdę Rosja jest winna całemu złu, a dobry Zachód przecież z takim wysiłkiem pragnie jej transformacji dla dobra samych Rosjan. Zresztą już niewiele brakowało w smutnych czasach słabości prezydentury Borysa Jelcyna, który do dzisiaj jest na Zachodzie – zwłaszcza w kręgach bankierów mile wspominany, ponieważ to, co wówczas transferowano z Rosji, na bardzo długo jeszcze wystarczy nawet najbardziej chciwym zachodnim bankierom do nasycenia swoich potrzeb. O to przecież chodzi i na tym powinna polegać idealna transformacja Rosji, że transferuje się z niej na zewnątrz olbrzymie majątki, surowce i pakiety kontrolne akcji. Dla zabezpieczenia tak stworzonego systemu złodziei i bandytów, którzy okradli rosyjskie państwo i Rosjan nazywa się „dysydentami” prześladowanymi przez system, często przedstawiając ich w pakiecie z autentycznymi rosyjskimi patriotami – przecież każdy ma prawo postrzegania swojej ojczyzny wedle własnej skali wartości – nic nam do tego, jednak Zachód uważa inaczej. W swoim mniemaniu ma zawsze rację i zna odpowiedzi na wszystko, nawet wie jak inni mają żyć i co jest dla nich lepsze.

Przecież nie ma chyba nic wspanialszego niż mieć protektora, który wszystko wie lepiej i ma na wszystko przygotowane odpowiedzi, co więcej potrafi za nas zdecydować. Dlaczego Rosjanie nie chcą skorzystać z tej wspaniałej możliwości, którą przedstawia im Zachód? Nie muszą przecież rezygnować z flagi, godła, języka. Wcale nie o to chodzi, wystarczy jeżeli tylko wybiorą sobie nowe władze gotowe do dokonania transformacji (w formie transferów) oraz równolegle zgodzą się na pewne zmiany kulturowe, akceptując trochę więcej westernizacji niż obecnie, oczywiście za odpowiednie stawki, wiadomo przecież że kultura kosztuje i należy szanować prawa autorskie twórców.

Dokąd nas zaprowadzi upór Rosji – nie wiadomo, możemy być natomiast pewni, że Zachód będzie próbował dalej i nie przestanie zanim nie osiągnie swojego celu, jeżeli mu się nie uda – łaskawie zgodzi się na kolejny reset, a potem nacisk i presja zaczną się od nowa.

4 komentarze do “Dlaczego Rosja po prostu nie podzieli swoich bogactw pomiędzy zachodnie koncerny?

  • 1 grudnia 2014 o 12:02
    Permalink

    Podziękowanie Krakauerowi za jasne naświetlenie
    o co toczy się gra,patrząc z pozycji powalonego
    “na kolana” Polaka, z tym większym
    podziwem i zazdrością(że można rozwijać się bez “błogosławieństwa” Zachodu), obserwuję Rosję ,Białoruś…
    mając pod nosem “demokrację euroatlantycką” w wydaniu
    ukraińskim,czy nawet polski “dobrobyt i osiągnięcia”,
    – jakoś na tle np.Białorusi, wypadamy blado…

    Odpowiedz
  • 1 grudnia 2014 o 14:11
    Permalink

    I dlatego “nasi zachodni partnerzy” (słowa prezydenta Putina), – “patrzą ze zdumieniem” na Rosję,dlatego że,
    inaczej miało być w planach “ojców demokracji”, wraca stare (nowe)postrzeganie,powtórka z …nie,nie z rozrywki,a z historii!!

    Odpowiedz
  • 1 grudnia 2014 o 14:48
    Permalink

    Zły Car Putin nie chciał dać zachodowi nic za darmo, no jak można być tak okrutnym?

    Odpowiedz
  • 1 grudnia 2014 o 19:59
    Permalink

    Do Polski zawitał ponownie były szpieg sowiecki Wiktor Suworow. Rusofobi doznali ekstazy. Przyjechał ich idol i oświadczył, że Putin to wariat, który upadnie za rok a Rosja umiera i być może rozpadnie się na części…

    Dla kogo pracuje Suworow?

    http://www.mysl-polska.pl/node/281

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.