Dlaczego nie uda się „Majdan” na Białorusi? (cz.2)

graf. red.

Pojawienie się ofiar śmiertelnych w wyniku strzałów snajperów musiało być dla niego sygnałem, że dał się wciągnąć w śmiertelną pułapkę. Nie mógł nie wiedzieć o losie, jaki spotkał prezydenta Iraku Husajna, któremu sąd „zwycięzców” postawił zarzut brutalnego rozprawienia się z protestującymi Kurdami i skazał go na karę śmierci. W tym momencie prezydent Janukowicz zrozumiał, że to koniec jego prezydentury, a może i czegoś więcej, i ratował się uciekając do Rosji. Ukraina rozpoczęła szybki marsz ku zachodowi, przy okazji sukcesywnie paląc mosty łączące ją z Federacją Rosyjską.

Podobnie jak prezydenci Ukrainy, również prezydent Łukaszenko, przez ostatnie lata poprawiał „dobro” państwa i obywateli, stosując metodę siedzenia na dwóch stołkach. Utrzymywał dobre relacje z Kremlem tyle, że luzował je na rzecz poprawy relacji z zachodem.

Jego polityka zagraniczna i wewnętrzna musiała denerwować Moskwę. Prezydent Łukaszenko nie uznał przyłączenia Krymu do Rosji, a kiedykolwiek Kreml próbował wywrzeć nacisk na Kijów, ten zawsze znajdował pomoc ze strony Mińska. Były to dostawy ropy, gazu, a nawet węgla kamiennego. Mińsk zaprosił wojska z Wielkiej Brytanii na wspólne ćwiczenia, które odbyły się przy rosyjskiej granicy. Po wizycie sekretarza stanu USA Mike Pompeo pod koniec 2019 roku, za jego namową ostentacyjnie zrezygnował z zakupu rosyjskiej ropy. Innym spektakularnym zagraniem antyrosyjskim prezydenta Łukaszenki było rozpętanie afery z rosyjskimi najemnikami, którzy podstępem zostali zwabieni na Białoruś, a których prezydent Łukaszenko ochoczo oskarżył o zamiar destabilizacji państwa w okresie przedwyborczym. Było o włos od wydania najemników władzom w Kijowie, które chciały sądzić ich za udział w walkach na terenie Donbasu. Ostro zaiskrzyło, kiedy Kreml wziął w obronę zatrzymanych, traktując ich przede wszystkim, jako obywateli Federacji Rosyjskiej bezpodstawnie zatrzymanych i oskarżanych.

Prezydent Łukaszenko wydawał się dobrze poinformowanym o możliwych „protestach” opozycji, ponieważ kilkukrotnie oświadczał publicznie, że do „Majdanu” na Białorusi nie dopuści. Zwykle rządzący opierają taka pewność siebie na wierze w lojalność wojska, policji (milicji) i służb specjalnych. Moim zdaniem popełnił strategiczny błąd nie wprowadzając walki z pandemią i drakońskich kar dla osób uczestniczących w „zgromadzeniach ” przewyższających liczebnie, np. 5 osób. Gdyby tak zrobił miałby opozycję jak w „saku”. Dwadzieścia sześć lat spokoju i pokoju, względnie dobre gospodarowanie oraz poprawne układy z sąsiadami kompletnie uśpiły jego czujność.

Dzień rozpoczęcia porostów nie został wybrany przypadkowo. Od początku była to kopia wydarzeń na kijowskim Majdanie tyle, że niedługo przed ucieczką prezydenta Janukowicza z Ukrainy, kiedy wydarzenia na Majdanie przypominały działania wojenne.  Kiedy wydawało się, że na ulicach Mińska „trup” się będzie ścielił gęsto, musiało do prezydenta Łukaszenki dotrzeć, że tylko mu się wydawało, że to on kontroluje „wydarzenia”. Zrozumiał, że bez pomocy z zewnątrz nadchodzi koniec jego politycznej kariery. Teoretycznie mógł przystać na żądanie opozycji, zrezygnować z prezydentury, i salwować się ucieczką do Rosji. Wybrał „rzut” w „objęcia” wschodu, jako ciągle urzędujący prezydent. Zadzwonił do prezydenta Putina, aby go poinformować o swojej decyzji. Cała treść rozmowy nie była ujawniona, ale można się domyślać, że uzyskał gwarancje „bezpieczeństwa”, które pozwoliły mu na zrezygnowanie z konfrontacyjnego zachowania swojej policji. Moskwa nie wysłała na Białoruś wojska, ale obiecała stworzyć oddziały, które byłyby gotowe, w razie potrzeby, udzielić mu pomocy. Od wschodniego sąsiada prawdopodobnie uzyskał wsparcie logistyczne, które ten opracował na wypadek aksamitnej rewolucji na swoim terenie. Również pomoc w wysokości 1,5 mld dolarów dla renegocjacji spłaty długów.

Mikołaj Kisielewicz

Zapraszamy na część 3 z 3.

16 thoughts on “Dlaczego nie uda się „Majdan” na Białorusi? (cz.2)

  • 1 października 2020 o 05:08
    Permalink

    W Mińsku jest czysto i porządnie.

    Białorusini to inni ludzie niż Rosjanie i Białorusini.

    Dlatego nie założą “miasteczka namiotów” na jakimś placu, bo to popsułoby estetykę miasta.

    Do tego idzie zima.

    Należy cały czas pamiętać, że Białoruś jest i będzie sąsiadem Polski, kto by w niej nie rządził.

    Stąd potrzebne są spokojne relacje i wyważone reakcje oraz nie uleganie podszeptom specjalistom od siania chaosu Zza Oceanu.

    My mamy zupełnie inne interesy z Białorusią niż dalecy nasi sojusznicy, którzy nie zorientowali się jeszcze, że ten kraj nie ma dostępu do morza.

    Zatem interwencja grupy lotniskowców nie wchodzi w grę.

    Do tego najbliższe “morze” to zaledwie Jezioro o nazwie “Bałtyk”.

    Odpowiedz
  • 1 października 2020 o 08:29
    Permalink

    No i przekonał się o tym, jaki honor mają ci “zachodni partnerzy”, jak bardzo można im ufać. 🙂
    Mało co brakowało i wyszedłby z tej współpracy z “nożem w plecach”. Przy czym jeszcze sprawa się rozwija, bo gdy raz zaniedbasz edukację społeczeństwa i wpuścisz zachodnią kulturę głupoty na swoje podwórko, to potem trudno jest wszystko odkręcić i naprawić.
    Podobnie z religią, gdy raz wpuścisz jakąś zarazę nie pasującą do kodu genetycznego i kultury słowiańskiej to potem stajesz się niewolnikiem w rękach zachodnich “panów”.

    Odpowiedz
  • 1 października 2020 o 09:23
    Permalink

    Nieudany pucz można wyjaśnić prosto.
    Na Białorusi od 12 bodaj lat, NIE MA amerykańskiej AMBASADY…..

    Odpowiedz
  • 1 października 2020 o 11:18
    Permalink

    Łukaszenka zlekceważył poznanie technologi kolorowych rewolucji z powodzeniem opracowanej i stosowanej przez CIA. Wspomniałem o jej polskim przykładzie: https://www.swiatksiazki.pl/tajna-operacja-reagan-cia-i-zimnowojenny-konflikt-w-polsce-6597799-ksiazka.html
    A już było blisko aby amerykańskie rakiety i czołgi stały w Witebsku, tuz u bram Moskwy. Tym razem Putin nie da się oszukać. Spokojnie poczeka jak aż wojenne imperium do końca zgnije. Objawy gnicia ujawniła debata dwóch agresywnych debili Trumpa i Bidena.

    Odpowiedz
    • 1 października 2020 o 17:01
      Permalink

      Sprzeciw.

      Trump gra tak, jak przeciwnicy pozwalają.
      “I Herkules dupa, jeśli wrogów kupa”……

      Jest najbardziej POKOJOWYM prezydentem USA od Półwiecza.
      Stąd tak zła prasa, nie pozwala zarobić……

      Staram się oceniać po owocach, nie po medialnych sugestiach, zainteresowanych kształtowaniem opinii publicznej. Żaden kraj, rząd, inne ośrodki władzy czy wpływów, nie sa monolitem.
      Trump dość zręcznie lawiruje pomiędzy tymi skałami/ punktami grawitacji.
      Nie jest wszechmocny, ani kompletnie niezależny od wsparcia przychylnych mu gremiów.
      Zobaczymy po reelekcji, gdy nie będzie już musiał się liczyć z zewnętrznymi wpływami, będzie mógł realizować WŁASNY program działań miedzynarodowych.

      Nie sądzę, by wywołał jakąś kolejną wojnę.
      PIERWSZĄ w swej historii prezydentury.

      Odpowiedz
  • 1 października 2020 o 21:01
    Permalink

    Drugi lockdown – kiedy PiS dołączy do prymusów Europy – Ewa Rzeuska , Zbigniew Modrzejewski
    https://www.youtube.com/watch?v=Uwyjrkt9Sww

    Pandemia z Żelaznej Góry https://www.youtube.com/watch?v=9rNe_D-duEI

    czy kropla drąży skałę a TVP prawdę Ci powie?.. -błąd systemu? mały początek WIELKIEJ ZMIANY?
    https://www.youtube.com/watch?v=ECQtAgd8MOQ&t=4s

    ————————————————————————————————————————————————

    Игорь Панарин: Мировая политика #973. Дебаты в США: суфлер для Байдена

    https://www.youtube.com/watch?v=iRXCtZjT3y4&t=12s
    ☺️

    Odpowiedz
  • 1 października 2020 o 21:36
    Permalink

    do wmw napisał Pan “Nie sądzę, by wywołał jakąś kolejną wojnę” Mam odwrotne zdanie, bowiem w przypadku wygranej Trumpa czy Bajdena tak czy siak będą wojny. Bez wojny nie uda się zrobić z USA “great again” Ponadto tenże Trump kazał zamordować generała perskiego i przyznał się, że kazał zamordować prezydenta Syrii. (i szkoda, że się nie udało) A Karabach to co? proxy war w interesie Amis. Będą następne. Chyba, że wybuchnie wojna domowa w Ameryce Północnej. Daj Boże, świat wtedy na kilka lat odetchnie.

    Odpowiedz
    • 2 października 2020 o 08:12
      Permalink

      @daniel. “Ponadto tenże Trump kazał zamordować generała perskiego i przyznał się,
      Czyżby ta wiedza to skutek pańskiej bezpośredniej rozmowy z Donaldem Fredowiczem Trumpem?
      A może czerpiesz pan “wiedzę” z neokomunistycznych amerykańskich przekaziorów, one dominują
      także w Federacji Rosyjskiej, i w Polsce i “całym” jewrokołchozie. Po wygraniu wyborów
      przez Trumpa co jest oczywistością – świat zmieniał się będzie na lepsze – a niektórzy “bekną ze zgrozy’.
      W przypadku wygranej przez komunistę w Ameryce (co jest nierealne) mamy kontynuację pożarów
      światowej rewolucji, i co oczywiste wojnę z Rosją, do czego bardzo chętnie dołączą wszyscy komuniści
      w tym polskojęzyczni, oni zawiedzeni byli (i są do dziś) wygraną Trumpa przed paru laty.
      Amen

      ” A Karabach to co?’ Nic. Patrz wyżej…

      W kom. poleciałem (jak zawsze) skrótem “komuniści” = neocony i demokraci zarażeni syfem Trockiego…. na logiczne wyjaśnienie fenomenu odsyłam do kom. I. Panarina – videorolik nr. 973.
      W dniu wczorajszym linkowałem. Nieskromnie przyznam że p. Panarin mówi TO , o czym mówię już od “dłuższego czasu’. 🙂

      Odpowiedz
      • 2 października 2020 o 22:17
        Permalink

        do Krzyk 58: Pana komentarze do wypowiedzi innych są szufladkowe, gdyż pan ocenia wypowiedź według swojej wiedzy o kierunkach ideologicznych i automatycznie szufladkuje komentatorów według pańskich kryteriów zamiast pokazać rzeczowe argumenty czy polemizować merytorycznie z danym poglądem. Proponuję panu prostszy podział świata: na prozaików i poetów, wtedy my wszyscy dowiemy się, że piszemy prozą jak ów mieszczanin, co chciał zostać szlachcicem w komedii Moliera.
        Być może dołoży pan do tego trzecią kategorię: wierszokletów. Bowiem zostać tu poetą będzie zbyt wielką zaletą.

        Odpowiedz
        • 3 października 2020 o 14:28
          Permalink

          Do “daniel”. Fakt. Nec Hercules contra plures.Ale, staram sie jak mogie (dwoję się i troję). 🙂
          “Bowiem zostać tu poetą będzie zbyt wielką zaletą.”
          Masz pan zadatki, to się pięknie układa w rymie… krakowsko-częstochowskim. Powodzenia.

          Odpowiedz
          • 4 października 2020 o 20:42
            Permalink

            do krzyk 58 Przykłady rymów krakowsko częstochowskich:
            zdrowie – dowie, miedzą – siedzą, ludem-cudem, opiekę-powiekę, panek ganek,mazurek sznurek, podmurowany ściany, ogłasza zaprasza, przypięty gięty, świsnął zabłysnął, krótka pobudka.
            Proszę odgadnąć skąd te przykłady.
            Panno święta, co jasnej bronisz Częstochowy!

          • 4 października 2020 o 22:02
            Permalink

            …i w Ostrej świecisz Bramie
            ty …. it.dalyj.

            …margaryna…Maryna…. Reklamy na podstawie serialu “Janosik ” margaryny ‘KAMA’ , między 1991 a 1995 rokiem. https://www.youtube.com/watch?v=pXymR2pB9Tg&t=18s 😀

            Panie czy ja prorok jaki (mniejszy) czy co?

        • 8 października 2020 o 10:54
          Permalink

          @daniel
          Ten człowiek (Krzyk58) jest po prostu chory…
          – jeśli ktokolwiek, czy cokolwiek nie pokrywa się z jego “wizją” Swiata, to wg. niego, przyczyna NA PEWNO tkwi w utajnionych działaniach “neo-socjalisto-komunisto-trokistów”…

          Nie ma sensu dyskutować z tym Panem na ten temat, bo najgorsze w tym wszystkim jest to, że nasz Kolega, w pierwszym rzędzie nie potrafi właściwie sprecyzować swojego światopoglądu, a następnie prawidłowo określić lewicowej terminologii…
          Jego “nowomowa”, to jakiś niesprecyzowany, niewyraźny i małokonstruktywny “bełkot” z którego jedyne co może wynikać, to to, że przyczyną wszelkiego zła na Ziemi są właśnie ci (nieokreśleni) “neo-socjalisto-komunisto-trokistści”…

          Moim zdaniem, to zakrawa już o żałosną groteskę…

          Odpowiedz
    • 2 października 2020 o 09:20
      Permalink

      Druga kadencja Trumpa będzie ciekawa……
      Bolton obawia się na przykład, że wycofa USA z NATO, bo nie będzie miał nic do stracenia.

      Pompowanie przez media psychozy chińskiej, irańskiej, czy rosyjskiej, doskonale służy przemysłowi zbrojeniowemu, ale nie Ameryce.
      I Trump zdaje się to rozumieć.
      Tym bardziej, że obecnie żaden kraj zachodni nie jest w stanie wyprodukować uzbrojenia bez komponentów z importu.
      Skoro więc pełnoskalowy konflikt jest niemożliwy, pozostają wojny proxy.
      Walka do ostatniego żołnierza sił sojuszniczych i na ich koszt……

      Odpowiedz
    • 2 października 2020 o 09:01
      Permalink

      Za późno na ronienie łez, jak wcześniej było się opozycjonistą i psuło się system.
      Ale młodym pokazuję tych starych pierników, aby sami takich błędów nie popełniali, a potem na starość nie żałowali. Nie ma to jak żywe dinozaury do pokazania, te z niby inteligencją i inteligencji, bądź bez inteligencji także. 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.