Dlaczego nie uda się „Majdan” na Białorusi? (cz.1)

graf. red.

Szybko przemijający czas pozwala wyciągną bardzie ogólne wnioski, z wydarzeń, które odbywają za naszą wschodnią granicą. Spróbuję odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule na podstawie faktów przedstawianych przez media oraz własnych przemyśleń, które nie muszą być do końca prawdziwe. Dzisiejsze wydarzenia na Białorusi i te na Ukrainie w 2104 roku wydają się zasadniczo różne. W rzeczywistości strategia opozycji w obu przypadkach była bardzo podobna, a w pewnych momentach prawie taka sama. Również przyczyny „wybuchu” niezadowolenia społecznego wykazuje cechy podobieństwa. To, że wydarzenia na Białorusi potoczyły się inaczej niż w Kijowie w 2014 roku, może wynikać z różnicy cech osobowych prezydentów obu państw. Najbardziej prawdopodobną przyczyną było wyciągnięcie wniosków przez prezydenta Łukaszenkę z wydarzeń, które rozegrały się w Kijowie i szybka reakcja wyprzedzająca działania opozycji w swoim państwie.

Na Ukrainie, ówczesny prezydent Janukowicz, uważany za polityka prorosyjskiego, próbował „wygrywać” lepszą przyszłość dla siebie i dla państwa prowadząc „grę” na dwóch kierunkach; na kierunku wschodnim i na kierunku zachodnim. Chciał utrzymywać dobre relacje z Federacją Rosyjską, ponieważ spodziewał się od niej funduszy na modernizację przedsiębiorstw, które pozostały po ZSRR i których produktami Moskwa była zainteresowana. Spekulowano, że mogło chodzić o kwotę ok, 15 mld dolarów. Część tej kwoty w wysokości 3 mld dolarów Kijowowi została wypłacona. Być może Kreml wykonał manewr z pożyczką, licząc na przyciągnięcie prezydenta Janukowicza na stronę właśnie tworzonej Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EaWG), organizacji ponadnarodowej działającej na rzecz współpracy gospodarczej w regionie Azji Centralnej.

Równocześnie prezydent Janukowicz był kuszony przez zachód nadzieją na przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej lub nadanie jej statusu państwa stowarzyszonego z Unią. Perspektywa zastania członkiem Unii musiała rozpalać wyobraźnię prezydenta i większości mieszkańców, obserwujących znacznie wyższy poziom państw życia mieszkańców sąsiednich państw, już będących członkami Unii. Z pewnymi wyjątkami, członkostwem w Unii była zainteresowana większość mieszkańców Ukraińców. I Ukraińcy rosyjskojęzyczni, mieszkających na wschodzie Ukrainy, jak i zawsze nastawieni pro-zachodnio, Ukraińcy mieszkający na zachodzie. Fakt, że część obywateli Polski czy byłych republik nadbałtyckich masowo wyjeżdżała do pracy za granicę, aby poprawiać swój stan posiadania, nie był postrzegany, jako negatywny rezultat wstąpienia do Unii. Przeciwnie, wielu młodych uważało mieszkanie i pracę na zachodzie Europy, jako atrakcyjną perspektywą.

Protesty opozycji na Ukrainie rozkręcały się powoli. Na kijowskim Majdanie, napięcie narastało powali. Przeciwnicy prezydenta Janukowicza rozpoczęli protesty od pokojowej okupacji placu i budowy miasteczka namiotowego, aby po dłuższym okresie przystąpić do przejmowania budynków instytucji państwowych, usytuowanych blisko centrum wydarzeń. Dopiero w końcowej fazie protestów zaczęło dochodzić do ostrych starć demonstrantów z oddziałami miejscowi milicji (OMON). Ukraińskie wojsko zajmowało pozycję neutralną, ale milicja (OMON) do końca była wierna prezydentowi. Można mieć wątpliwości, co do zachowania lojalności prezydentowi przez służby specjalne. Gdyby stały po stronie prezydenta, opozycja nie miałaby takiej swobody w eskalowaniu działań konfrontacyjnych.

Powstaje pytanie, dlaczego prezydent Janukowicz nie zdecydował się na rozwiązanie siłowe. Prawdopodobnie obawiał się, że użycie siły przeciw demonstrantom zniszczy dobre relacje z zachodem. W konsekwencji zostanie stracona szansa, jeżeli nie na wstąpienie do Unii, to przynajmniej stowarzyszenie z nią. Drugie pytanie to, na co liczył prezydent Janukowicz, nie próbując powstrzymać starć demonstrantów z OMON-em? Prawdopodobnie zdawał sobie sprawę z tego, że postępując w ten sposób, traci sympatię Kremla,  ale przypuszczał, że zyskuje większą sympatię i przychylność zachodu. I że zapewni mu to bezpieczeństwo. Systematycznie spotykał się i prowadził rozmowy z trzema, wydawało się najważniejszymi, przedstawicielami opozycji, chociaż pod koniec było widać, że to nie oni mają wpływ na przebieg wydarzeń na Majdanie. Prezydent Janukowicz sprawiał wrażenie osoby do końca przekonanej, że kontroluje sytuację i jest osoba rozgrywającą. Mógł przypuszczać, że ustępstwa czynione na rzecz opozycji będzie mógł odwrócić po ustaniu protestów.

Mikołaj Kisielewicz

Zapraszamy na część 2 z 3.

12 thoughts on “Dlaczego nie uda się „Majdan” na Białorusi? (cz.1)

  • 28 września 2020 o 06:35
    Permalink

    Majdan, jako słowo, ma parę znaczeń. Wszystkie do siebie zbliżone. Na wschodzie Polski oznacza po prostu bałagan (w potocznym znaczeniu).
    Nikt dziś nie mówi o Grodnie, Lidzie czy Brześciu na Białorusi. I pewnie nie powie nigdy. To już inna kultura. Najgorsze jest jednak to, że straciliśmy kolejnego przyjaciela. Dookoła otoczeni jesteśmy raczej ostrożnymi sąsiadami w relacjach SąsiadPolska. Kiedyś pan prez. Łukaszenka powiedział, że za każdym razem kiedy wykonamy krok w kierunku Białorusi, on wykona DWA.
    Dobrze, że nie zrobiliśmy ani jednego, z pewnością pan prezydent by się potknął.

    Mam nadzieję, że za obecny stan kiedyś odpowiedzą ludzie którzy w nim maczali łapy, nie tylko ci, którzy podpalali (czy też starali się podpalać) Białoruś, ale także ci, co wręczali zapałki.

    Karty historyczne Polski pomazaliśmy zwyczajnie gównem, a już na pewno jeden rozdział. Jakie to żenujące, jaki to wstyd, jaka hańba.

    Odpowiedz
  • 28 września 2020 o 09:02
    Permalink

    Czyli prezydent Janukowycz dał się zachodowi wpuścić w maliny. Bo z jednej strony mu sprzyjano i mamiono współpracą a z drugiej robiono rewolucję. Jeżeli Łukaszenko wyciągnął z tego wnioski, to zachód prędzej zrobi z Białorusi drugą KRLD niż pokona tymi samymi metodami władze na Białorusi, a widać, że legalny Prezydent ma poparcie zdecydowanej większości społeczeństwa i w związku z tym przyzwolenie społeczne na spacyfikowanie pro-kapitalistycznej i liberalnej opozycji.

    Poza tym wzorem dla Łukaszenki jest zapewne bezwzględny system zwalczania we Francji protestu “żółtych koszulek”, więc wygląda na to, że zachód umoczy kasę w tej pro-kapitalistycznej “opozycji”.
    A polskie władze wspomagające umoczą także honor.:-)

    Odpowiedz
    • 28 września 2020 o 11:36
      Permalink

      “Czyli prezydent Janukowycz dał się zachodowi wpuścić w maliny. Bo z jednej strony mu sprzyjano i mamiono współpracą a z drugiej robiono rewolucję. Jeżeli Łukaszenko wyciągnął z tego wnioski”

      Nie wyciągnie. Jedyne czego historia nas uczy to, że politycy nie wyciągają wniosków z lekcji historii. Nadepnie na te same grabie, jak amen w pacierzu, jak tylko zapanuje tymczasowy spokój.

      Odpowiedz
  • 28 września 2020 o 11:47
    Permalink

    Próba puczu na Białorusi jest kolejną fazą walki o zniszczenia Rosji. Poprzednie fazy przećwiczone wpierw na Polsce, później na Ukrainie dokonywane są i kierowane przez tę samą organizację amerykańską, często z pomocą europejskich satelitów, zwaną często agencją katów. Jak to przebiegało w Polsce zostało szczegółowo, choć kłamliwie opisane przez byłego jej funkcjonariusza niejakiego Jonesa. Polskie ofiary tej technologii, które przyniosła nam rzekomą wolność, zostały opisana m.in w książce: https://www.swiatksiazki.pl/tajna-operacja-reagan-cia-i-zimnowojenny-konflikt-w-polsce-6597799-ksiazka.html. W Polsce operacja się udała dzięki naiwności Gorbaczowa i milionom dolarów. Pucz na Ukrainie przespał Putin, choć w ostatnim momencie zdołał włożyć nogę w drzwi. Uratować Białoruś musie się mu udać, aczkolwiek w tej sytuacji napotkał wredną i cyniczną postawę pani Merkel. https://pl.sputniknews.com/swiat/2020092813123865-media-merkel-w-tajemnicy-odwiedzila-nawalnego-w-szpitalu-sputnik/

    Odpowiedz
  • 28 września 2020 o 12:32
    Permalink

    O ile pamiętam, pucz na Ukrainie kosztował 20 lat przygotowań, i 5 miliardów $….
    Rozpoczął się na sygnał, którym była odmowa Janukowycza podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.
    Tłumaczył logicznie, że koszt transformacji Ukrainy, implementacja europejskiego prawodawstwa, standardów, norm, bedzie kosztować 190 miliardów $.
    A Ukraina takich pieniędzy nie ma, a UE nie da……
    Utrata rosyjskiego rynku zbytu i brak dostępu do rynku UE, dobiłoby Ukrainę.
    I taki stan mamy obecnie……

    Dokładnie taki sam manewr chciano wykonać na Białorusi.
    Obiecanki- cacanki, a potem co?
    Wyjada informatycy, inżynierowie, lekarze, ludzie młodzi.
    Co z resztą?

    Należy przypomnieć, że Janukowycz popełnił błąd, wpuszczając na Majdan zagranicznych polityków, pozwalając im szczuć tłum, mamić obietnicami wolności i demokracji.
    Tego błędu Łukaszenka nie popełnił.

    O ile dobrze liczę, suma wsparcia Ukrainy ze strony zachodu i MFW, nie przekracza od 2014 roku 14 miliardów $.
    Utracili 8 milionów emigrantów, koszty życia, mediów, ciepła, wzrosły drastycznie.
    Jakie zyski w zamian?

    Od ataku na Jugosławię, każdy kraj poddany “demokratyzacji” na tym stracił jako całość.
    Zyskali nieliczni.

    Odpowiedz
    • 28 września 2020 o 20:49
      Permalink

      Też zwróciłem uwagę na brak ścisłości w nazewnictwie formacji powołanych do przywracania
      konstytucyjnego ładu i porządku, niby drobny szczególik ale… 🙂
      ————————————————————————————————
      Kierunek Wschód odc.22 “TROCKIŚCI – NIEŚMIERTELNOŚĆ”. 20.09.2020. A. Jabłonowski, M. Poręba NPTVPL https://www.youtube.com/watch?v=LbkCjiRr954&t=6s

      Odpowiedz
    • 28 września 2020 o 22:06
      Permalink

      No i w tym miejscu wypada zgodzić się z opinią komentatora, 🙂 dodam że wybrany w demokratycznych wyborach, z’organizowanych na wzór zachodni… tak jak to miało miejsce swego czasu w Republice Krym
      F.R. gdzie obserwatorem był m.in. p. M. Piskorski.

      Odpowiedz
  • 29 września 2020 o 20:02
    Permalink

    https://www.youtube.com/post/UgyOwwFIjcz7epV9ptF4AaABCQ
    —————————————————
    Panu prof. M.M. piewcy helweckiej demokracji (bezpośredniej), Szwajcarzy ‘to se mogo bezpośrednio”
    sprokurować referendum w temacie budek lęgowych dla ptaków itp. w poważnych sprawach (życia
    i śmierci) głos ma ponadnarodowa globalna mafia, tak jak choćby w konkretnym przypadku….
    Jak wymuszają szczepienia w Szwajcarii – Korespondencja z Ewą ze Szwajcarii
    https://www.youtube.com/watch?v=OHSgLWsRXIk

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.