Dlaczego nie inwestować teraz na giełdzie?

fot. red.

Wszystkie znaki na gospodarczym niebie mówią, że w niedługim czasie w USA możliwa jest hiperinflacja sięgająca nawet 15%. Rezerwa Federalna jest między młotem a kowadłem i wybierze mniejsze zło, czyli pogorszenie się stopy życiowej obywateli. Jak to wpłynie na giełdę i światowe rynki akcji? Wyjaśnia analityk finansowy Krzysztof Sadecki.

Legenda z XII wieku p.n.e. o mitycznej parze potworów grasujących w Cieśninie Mesyńskiej bardzo wpisuje się w aktualne czasy. Monstra nazywano Scyllą i Charybdą. Ich zwyczaje oraz przerażenie marynarzy, którzy się z nimi zetknęli, opisuje między innymi Homer w „Odysei” i Wergiliusz w „Eneidzie”. Scylla zajmowała jedną stronę cieśniny, Charybda – drugą. Ale ponieważ cieśnina jest wąska, marynarze nie mogli uniknąć obu potworów, zmuszając kapitana do wyboru tzw. mniejszego zła. Jak wyglądał taki wybór? Według Homera Odyseuszowi powiedziano, że wiry Charybdy mogą zatopić cały statek, podczas gdy Scylla może zabić tylko garstkę jego marynarzy. Dlatego Odyseusz zdecydował się przepłynąć obok Scylli: „Zdecydowanie lepiej stracić sześciu ludzi i zachować statek, niż całą załogę”. Ta historia to metaforyczne ostrzeżenie. Dziś konieczność wyboru między dwiema negatywnymi opcjami jest bardzo realny. I wydaje się, że w takiej sytuacji znalazła się Rezerwa Federalna.

Jak Fed wpłynął pomiędzy dwa potwory?

Starając się ożywić gospodarkę w czasie pandemii, Fed obniżył stopy procentowe tak, że średnia 30-letnia stopa oprocentowania kredytów hipotecznych dla nabywców domów osiągnęła na początku tego roku najniższy w historii poziom, czyli 2,65%. Podobnie rekordowo niski poziom miały zeszłego lata rentowności obligacji korporacyjnych o ratingu AAA – 2,14%. Amerykańska 10-letnia obligacja skarbowa spadła do rekordowo niskiego poziomu 0,52%. Z kolei 28-dniowa stopa weksla skarbowego rządu USA przez krótki okres stała się faktycznie ujemna, co nigdy wcześniej się nie wydarzyło.

Skutki tak niskich stawek są oczywiste. Przy tak niskich stopach zadłużenia przedsiębiorstw giełda przeżyła boom. Ponieważ konsumenci mogli tanio pożyczać pieniądze, ceny domów skoczyły do rekordowego poziomu. Ale obniżając stopy procentowe do rekordowo niskiego poziomu, Fed wpłynął prosto do Cieśniny Mesyńskiej i za chwilę utknie między dwoma potworami.

Po jednej stronie Cieśniny grasuje Potwór Inflacyjny, który rośnie w siłę i staje się coraz groźniejszy, gdyż Fed „wyczarowuje” pieniądze. O co chodzi konkretnie? W ubiegłym roku Fed zwiększył podaż dolara amerykańskiego w systemie finansowym (M2) o 26% i był to największy roczny wzrost od 1943 roku. Fed niemal podwoił wielkość swojego bilansu tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy i prawie 10-krotnie zwiększył bilans od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku. Jak? Upraszczając, „drukuje” pieniądze (aczkolwiek elektronicznie) i „rozrzuca” po całym systemie finansowym. Jest to forma zniżkowania, która niewiele różni się od sposobu, w jakim starożytni cesarze rzymscy ograniczali czystość swoich złotych i srebrnych monet.

Czy USA czeka los Wenezueli i hiperinflacja?

Osłabianie waluty ostatecznie powoduje inflację i są tego konkretne przykłady, takie jak w Zimbabwe, Wenezueli czy Republice Weimarskiej, gdzie niekończące się drukowanie pieniędzy wyzwoliło hiperinflację. Ale są też niezliczone „spokojniejsze” przykłady inflacji, takie jak w Brazylii, gdzie inflacja przekracza 5%, czy w Turcji, gdzie roczna stopa inflacji wynosi około 15%.

15% nie oznacza dokładnie hiperinflacji, ale sprawia, że życie staje się niewygodne, zwłaszcza gdy wzrost płac nie nadąża za sytuacją – każdego roku ludzie stają się biedniejsi. Jednak Rezerwa Federalna ignoruje niezliczone historyczne przykłady, twierdząc przed Kongresem, że nieustanny druk pieniędzy nie spowoduje inflacji. Rozumowanie instytucji wydaje się być takie, że skoro drukowanie pieniędzy jeszcze nie spowodowało inflacji, to nigdy tak się nie stanie. To dość niebezpieczna logika, biorąc pod uwagę, że „wyniki osiągnięte w przeszłości nie gwarantują wyników w przyszłości” jest zasadą nr 1 w finansach – komentuje Krzysztof Sadecki, analityk finansowy, biznesmen i redaktor naczelny magazynu „Businessman Today”.

Potwór nr dwa

Tymczasem po drugiej stronie cieśniny grasuje Potwór Rynkowy. Podobnie jak inflacyjny, rośnie z każdym dolarem tworzonym przez Fed, ponieważ żywi się tanimi stopami procentowymi. Jeśli spojrzeć na giełdę w USA, to okaże się, że:

  • przed pandemią indeks Dow Jones Industrial Average osiągnął rekordowy poziom nieco ponad 29 000 punktów. Obecnie rynek jest o ponad 10% wyższy;
  • zyski przedsiębiorstw spadły, a średni zysk na akcję w indeksie S&P 500 jest o 30,47% NIŻSZY niż przed pandemią;
  • dochody przedsiębiorstw również spadły, a zadłużenie przedsiębiorstw jest znacznie wyższe;
  • gospodarka USA mierzona w PKB jest słabsza – wydatki konsumenckie są nadal niższe niż przed pandemią, a bezrobocie wyższe;
  • dług publiczny wymknął się spod kontroli, a nowa partia rządząca właśnie ogłosiła, że chce podnieść podatki.

Niższy zysk, niższe dochody, wyższe zadłużenie, wyższe podatki – żaden z tych trendów nie powinien sprzyjać akcjom. Jednak rynek akcji rośnie, a średni stosunek ceny do zysków w indeksie S&P 500 jest niesamowity, bo aż 40-krotny. Fed wie, że siła rynku akcji wraz z rynkami nieruchomości i obligacji opiera się na niskich stopach procentowych. Wie również, że jeśli podniesie stopy, to rynki te najprawdopodobniej doświadczą dramatycznego spadku. W ten sposób Fed ma dwie opcje do wyboru i żadna z nich nie jest dobra: podnieść stopy procentowe i spowodować załamanie rynków albo nie podnosić stóp i nie ryzykować inflacji.

Przedstawiciele Fed właściwie już nam powiedzieli, że wybierają inflację. Nie sugeruję, że Stany Zjednoczone zamienią się przez to w Zimbabwe i przeżyją straszliwą hiperinflację, ale poziomy inflacji zbliżone do Brazylii czy Turcji są bardzo możliwe. Zdarzyło się to już w latach 70., gdy inflacja osiągnęła dwucyfrowe wartości i nie zmieniała się przez lata – podsumowuje Krzysztof Sadecki.

Złoto przez 5 000 lat osiągało dobre wyniki w czasach inflacji. Jest to również jedna z niewielu głównych klas aktywów, które obecnie NIE są na rekordowo wysokim poziomie. W przeciwieństwie do giełdy, która osiągnęła rekord wszech czasów pomimo niższych zysków i wyższego zadłużenia, złoto spadło o 16% w stosunku do szczytu, mimo że oczekiwania inflacyjne są najwyższe od lat. Wydaje się, że stare, dobre złoto jest obecnie najpewniejszą opcją na osiągnięcie zysku.

***

Krzysztof Sadecki jest przedsiębiorcą, finansistą i analitykiem biznesowym, trenerem mentalnym i publicystą – redaktorem naczelnym magazynu „Businessman Today” i autorem cyklu książek „Własny business – dlaczego tak?”. Pełni funkcję Ambasadora Dobrej Woli w Międzynarodowej Komisji Praw Człowieka oraz World Institute of Peace. Od ponad siedmiu lat prowadzi międzynarodową działalność szkoleniową, głównie na rynkach europejskich i amerykańskich. Pomaga ludziom i organizacjom osiągnąć zaplanowane cele poprzez dostarczanie narzędzi komunikacyjnych w czterech obszarach życia i biznesu, czyli sprzedaży i marketingu, samorealizacji oraz reklamy. Autor teorii innerbuilding, czyli budowy i umacniania siły psychicznej. Wielokrotnie nagradzany, w tym za osiągnięcia w dziedzinie zarządzania oraz za książkę „Poznaj siebie”.

****

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa zastrzeżone dla pana Krzysztofa Sadeckiego, wyłączenie licencji CC 4.0. Copyrights.

12 thoughts on “Dlaczego nie inwestować teraz na giełdzie?

  • 3 kwietnia 2021 o 07:56
    Permalink

    Interesująca analiza problemu. Złotówka już padła na kolana, a giełda to jedno wielkie oszustwo.

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2021 o 09:56
    Permalink

    Pozostaje pytanie co zrobi światowa oligarchia, aby utrzymać władzę i stan posiadania bez narażenia się na rewolucję społeczną chcąc jeszcze na tym zarobić? Jestem po prostu ciekaw, czy osiągną mistrzostwo świata w manipulacji owieczkami.

    Chyba historia zatoczyła koło?:
    „Mamy w naszym kraju jedną z najbardziej skorumpowanych instytucji, jaką zna cały świat. Mam tu na myśli zarząd Federalnych Rezerw. Ta szatańska ekspozytura doprowadziła nie tylko do strasznej biedy amerykańskich obywateli, ale także praktycznie zbankrutowała nasz rząd. Stało się tak w wyniku korupcyjnej działalności finansowych sępów, którzy ją kontrolują.”
    Lewis T. McFadden, kongresmen USA, w czasie „Wielkiego Kryzysu” w 1932 r. ( zamordowany przez banksterów)

    A my w Polsce może będziemy przez to dzielić zapałki na cztery, jak ongiś chłopi w II RP, co opisywał Witos i inni w swoich wspomnieniach.

    Odpowiedz
    • 3 kwietnia 2021 o 20:39
      Permalink

      @Miecław. “Chyba historia zatoczyła koło?:” No właśnie. Rozwinięcie myśli i podsumowanie w ostatnim zdaniu. Ale, co tam – już przytoczę by nie umknęło w natłoku (burza, może i goowniana) myśli,
      BO, wszystko już było … Amen. B. Krótko. 🙂
      ” Związek ten był w połowie jawny jak internacjonał, w połowie tajnym jak karbonaryzm. Przywódcami ruchu byli tak zwani Bracia Międzynarodowi; ci wybierali Braci Narodowych, których wysyłali do różnych krajów dla organizowania ruchów i przygotowywania rewolucji. Prócz tych w skład związku wchodzili zwyczajni członkowie, ofiarami pieniężnymi zasilający związek i dostarczający członków do dwóch pierwszych kategorii. Celem jego była rewolucja powszechna, socjalna, polityczna, ekonomiczna, a nawet filozoficzna. Kamień na kamieniu nie powinien pozostać w całej Europie, a następnie w całym świecie. Chcemy zburzyć, wołają Bracia Międzynarodowi, wszystkie państwa i Kościoły, wszystkie instytucje i ich prawa, zarówno religijne, jak polityczne, ekonomiczne i towarzyskie. Niepodobna pojąć jak program tak potworny mógł być przyjęty 53 głosami przeciwko 4. Tymi czterema byli Francuzi: Tolain, Langois, Murat i Tartaret, oni stanowili opozycję systemowi, którego pierwsze zastosowanie odbyć się miało na nieszczęśliwej ich ojczyźnie, któremu zawdzięcza Francja komunę z r. 1871.

      W najbliższym związku z międzynarodowcami-anarchistami stoją nihiliści.

      Wtedy to dwóch ludzi weszło w ścisłe związki ze studentami rosyjskimi, Żyd Herzen i Michał Bakunin, właściwi twórcy nihilizmu w Rosji.

      Wiemy już, że zasady tego ostatniego koncentrują się w słowach: Nic z tego, co istnieje obecnie w świecie cywilizowanym nie zasługuje na utrzymanie ani w Rosji, ani w świecie całym. Wszelkie religie, moralność, organizacja towarzyska, rządy, urzędy, duchowieństwo, wojsko, własność, rodzina, prawo, wychowanie, obyczaje, zwyczaje itp., jednym słowem wszystko powinno być do szczętu zburzone i zniszczone, by ślad przeszłości nie został. Nauka ta słusznie nosi nazwę nihilizmu, jest bowiem zburzeniem, zniesieniem wszystkiego, co istnieje. W istocie, co tylko najpotworniejszego mogło powstać w mózgu ludzkim, na co mogła zdobyć się piekielna żądza niszczenia zdziczałego człowieka, to wszystko stało się zadaniem nihilizmu. Środki, za pomocą których szatańską swą nienawiść i zemstę w czyn wprowadzić mieli, były 1. Terroryzm rolny, czyli podburzanie chłopów przeciwko właścicielom, namawianie ich do zabierania gruntów, lasów, niszczenia zbiorów i mordowania właścicieli ich jak to ma miejsce w Irlandii. 2. Terroryzm przemysłowy, zasadzający się na paleniu fabryk, warsztatów, zakładów przemysłowych, mordowaniu dyrektorów ich i starszych. 3. Terroryzm wojskowy, czyli podburzanie żołnierzy przeciwko oficerom, namawianie ich do mordowania zbyt surowych przewodników. 4. Terroryzm polityczny, dążący do zdyskredytowania rządu i wszystkich jego postanowień, zmniejszenia znaczenia władzy, osłabienia jej siły, do wywoływania buntów i zrodzenia nieporządków na każdym polu. Dla rozpowszechniania tych barbarzyńskich doktryn wydawał Herzen w Londynie tajemny dziennik „Dzwon”, który pomimo zakazu policji cesarskiej rozchodził się w znacznej liczbie po Rosji. Był to główny organ sekty. Bakunin ze swej strony wydawał mnóstwo mów i rozpraw wszelkiego rodzaju, a po śmierci Herzena redagował „Dzwon”. Michał Bakunin, szlachcic rosyjski i oficer artylerii, był spiskowcem i rewolucjonistą w całym znaczeniu tego wyrazu. Rzucił stan wojskowy, żeby się całą duszą poświęcić sprawie demagogii. Był on przyjacielem i uczniem wolnomularza-socjalisty Proudhona. Ogromny wzrost, niezmierna szerokość barków, czyniły z Bakunina zupełny typ Mongoła „barbarzyńcy rosyjskiego”, jak on sam zwykł był siebie nazywać.

      Wygląda więc na to, że tzw. marksizm kulturowy, hippisi, kolorowe okulary, ostatnio modne, nie są niczym nowym. A czy nihiliści byli oryginalni? W średniowieczu taboryci, w założonym przez siebie mieście Tabor, znieśli własność prywatną, wprowadzili wspólność kobiet i proklamowali zniesienie rodziny. Miał rację cesarz Etiopii Hajle Syllasje, twierdząc, w rozmowie z Orianą Fallaci, że w świecie nigdy nie dzieje się nic nowego.

      Miał rację cesarz Etiopii Hajle Syllasje, twierdząc, w rozmowie z Orianą Fallaci, że w świecie nigdy nie dzieje się nic nowego.” https://bb-i.blog/2021/03/28/nihilizm/
      BO, wszystko już było …

      „Mamy w naszym kraju jedną z najbardziej skorumpowanych instytucji, jaką zna cały świat. Mam tu na myśli zarząd Federalnych Rezerw. Ta szatańska ekspozytura doprowadziła nie tylko do strasznej biedy amerykańskich obywateli, ale także praktycznie zbankrutowała nasz rząd. Stało się tak w wyniku korupcyjnej działalności finansowych sępów, którzy ją kontrolują.”

      Retoryczne pytanie: któż TO – ach kto?! 🙂

      “Po co to wszystko? Czy rzeczywiście spory o wizerunek Boga, czy jego brak, są tak ważne dla przeciętnego człowieka? Czy to, że Bóg występuje pod jedną postacią, czy – w trzech, jest powodem do sporów i kłótni? Czy to, że ktoś zadowala się dogmatami, a inny sam chce czytać i interpretować Biblię, ma jakieś znaczenie? Przecież większość z tych, którzy czytają Biblię i tak nic z tego nie rozumie. Co to ma za znaczenie dla zwykłego człowieka? Jego celem na tym świecie jest spłodzenie potomstwa, jego wychowanie, bycie użytecznym, poprzez swoją pracę, dla innych i to wszystko. Po co skakać sobie do oczu i nienawidzić innych tylko dlatego, że ktoś inny ma inny system wartości, czy jest innego wyznania czy religii. Dlaczego ktoś, kto uważa się za racjonalistę, uważa wierzących za zacofanych, a sam jednocześnie wierzy w gusła, magię, astrologię? Dom wariatów? Wariaci są na wolności, a normalni w szpitalach psychiatrycznych. Chyba nie ma w tym wielkiej przesady? Może trochę, ale chyba nie za dużo. ” https://bb-i.blog/2021/03/21/konflikty/
      Podumaj!

      https://opolczykpl.wordpress.com/2021/03/24/czlowiek-miara-wszechrzeczy/

      https://marucha.wordpress.com/2021/04/03/dyktatura-sanitarna-czyli-zapomnijcie-o-powrocie-do-normalnosci/#more-91799

      “Jak podaje portal tysol.pl reprezentanci Polski mimo presji medialnej ze strony lewicy nie klęknęli na murawie przed meczem z reprezentacją Anglii. ” Polacy pogardzają lewicą i innymi kosmopolitycznymi komunistami. TO cieszy i napawa nadzieją Miecławie! 🙂
      https://marucha.wordpress.com/2021/04/01/polacy-nie-ulegli-i-nie-uklekli-przed-black-lives-matter/

      Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2021 o 10:21
    Permalink

    Opowiadacie “Bajki z mchu i paproci”.

    I tyle jest warta ta cała Wasza Analiza Ekonomiczna.

    Nie wiem dlaczego Redaktor Naczelny umieszcza takie bzdury na porządnych łamach.

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2021 o 14:06
    Permalink

    Nie będzie inflacji z prostego powodu.

    Dodruk jak na razie krąży w systemie finansowym i gieldowym, a nie trafia na ulicę, do przeciętnego obywatela.
    Inflacja jest.
    W wycenach akcji firm, nieruchomości, dzieł sztuki.
    Te absurdalne wyceny nie mając nic wspolnego z przeciętnym zjadaczem chleba, nie wpływają na jego byt.

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2021 o 15:02
    Permalink

    Rankiem miast OP na monitorze obserwowałem anglojęzyczny komunikat – “error … itd. “. ?

    Giełda nie jest mi obca – grałem (inwestowałem ) kiedyś do upadłego, m.in. “na Uniwersalu”,
    summa s. wyszedłem na tym interesie jak Zabłocki na mydle, z mocno rozmydlonym portfelem …. dałem se na luz w okolicach 2002 r. 🙂

    TAK RANO BYŁY PROBLEMY PRZEZ OKOŁO GODZINĘ. JAK ZWYKLE PRZYPADKOWE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 3 kwietnia 2021 o 21:44
      Permalink

      Rozumiem – przypadki to specyalność OP. 🙂

      TAK I DZIELIMY JE NA ZUPEŁNIE PRZYPADKOWE, TJ. TAKIE KTÓRE ZDARZAJĄ SIĘ MNIEJ WIĘCEJ W DATACH I PORACH – POTENCJALNIE NAJMNIEJSZEJ CZUJNOŚCI OBSŁUGI ORAZ EKSTREMALNIE, TOTALNIE PRZYPADKOWE, JAK OBSŁUGA MA NP. URLOP, TE TO JUŻ OCZYWIŚCIE PEŁNA LOSOWOŚĆ! OBSERWACJE OPIERAMY NA 9 LATACH HISTORII TAKIEJ LOSOWOŚCI. DZISIAJ BYŁO TO ISTOTNIE ZASKOCZENIE. STRACILIŚMY MOŻLIWOŚĆ SHAROWANIA TREŚCI NA MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE, ALE TO POWRÓCI. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2021 o 16:59
    Permalink

    Nie jestem przekonany o czekającej nas hiperinflacji, raczej będzie to inflacja “na przeczekanie”, bo może się uda coś zmienić, chociaż nie wiadomo dokładnie co i jak. Póki co, pozostaje płynąć z prądem i na bieżąco zatykać dziury, żeby nie zatonąć.

    Dla hegemona inflacja byłaby nawet dobra, gdyby USD nie był walutą rezerwową. Wartość innych walut jest zwykle określana przez kurs (sztywny, płynny, pośredni) walutowy, więc jednostronna zmiana kursu poprzez operacje finansowe na USD jest istotnie utrudniona. Sytuacja odwrotna, czyli zmiana kursu waluty lokalnej względem USD jest o wiele łatwiejsza, chociaż niekiedy wymaga to też decyzji administracyjnych (lokalnych i niekiedy międzynarodowych).

    Abstrahując od czasów dawniejszych, przed 10-ciu laty praktycznie skończył się system petrodolara, który zapewniał jako taką równowagę finansową (płatniczą, ale również budżetową) hegemona. System ten polegał na sztucznym wywindowaniu ceny ropy, którą handlowano wyłącznie za USD, a następnie dzieleniu się zyskami z ropy (przez eksporterów) z hegemonem, poprzez zakup jego papierów wartościowych. To zapewniało względną równowagę płatniczą, którą również wspierał chiński eksport (na podobnych zasadach). Kryzys 2008 początkowo próbowano pokonać wzrostem ceny ropy, ale prowadziło to do abstrakcyjnych jej poziomów, więc musiano z tego zrezygnować i postawić na manipulacje finansowe.

    Pojawiło się słynne “drukowanie” (np. w formie QE, w USA), mające na celu ratowanie wszystkiego co istotne dla systemu finansowego oraz gospodarki. Pomijając sam system finansowy, spójrzmy jak ratowano (duże) firmy. Polegało to na wpuszczaniu obligacji do systemu bankowego, który z kolei miał rozwijać akcję kredytową dla firm. Z tą akcją kredytową wychodziło różnie, bo często bardziej opłacały się lokaty niż kredytowanie. Rozwiązaniem było ponowne obniżenie oprocentowania.
    Niezadowoleni byli też posiadacze amerykańskich papierów wartościowych, bo widzieli rozrost ogólnej puli finansowej, przez co udział ich papierów malał. Reakcja hegemona polegała na umożliwieniu wymiany papierów długoterminowych na krótkoterminowe, co nieco zahamowało pęd do ich zbywania. Z drugiej strony Chińczycy zaczęli pożyczać (na rynku amerykańskim) dolary pod zastaw posiadanych papierów, co wywoływało dezaprobatę hegemona. Aha, za pozyskiwane dolary Chińczycy kupowali firmy oraz infrastrukturę, co wywołało ograniczenia pod hasłem “bezpieczeństwa narodowego”, co o tyle jest zaskakujące, że gdy przed laty podobnie postępowali Amerykanie, to było to słuszne i jak najbardziej właściwe.

    Ostatnio okazuje się jednak, że taka wegetacja nie rokuje żadnych perspektywicznych korzyści. Wielkie firmy przemysłowe w ten sposób się nie podniosą. Ich własne obligacje mają zwykle poziom śmieciowy, i muszą (nominalnie) obciążać własny system finansowy. Inne rozwiązanie to wielkie promowanie firm Hi-Tech, przy jednoczesnej walce z przemysłem państw biedniejszych pod hasłami eko, klimat, CO2 itp. To wycina konkurencję, chociażby poprzez ograniczenia administracyjne lub opłaty emisyjne. Stać ich na to, bo mają rozwinięte ośrodki badawcze, a z kolei “biedacy” tego nie mają, więc są zmuszani do zakupów u “bogaczy”. Ponadto, ideologia eko-klimat-CO2 znajduje olbrzymie wsparcie w rynkach finansowych, bo wyceny właściwych pod tym względem firm “rosną do nieba”, a to skutkuje tym, że z ich kredytowaniem nie ma żadnego problemu, podczas gdy zdobycie kredytu przez tradycyjne firmy (giełdowe) na budowę zwykłych kopalni i elektrowni, jest (z uwagi na niską wycenę) praktycznie nierealne (podzielają los Ostrołęki-3).

    Światowy system finansowy preferuje aktualnych posiadaczy kapitału, a ci nie będą ryzykować żadnych większych zawieruch, czy nawet rewolucji, przez co jakiegoś “wielkiego resetu” raczej nie będzie. Trzeba się nadal “wozić” z tym co jest, a co najwyżej powoli sterować ku zabezpieczeniu swojego stanu posiadania poprzez powolną inflację (mniejsze ryzyko buntów), która stopniowo zmniejszy koszty pracy w państwach bogatych, oraz relatywną wielkość zadłużenia. To daleka droga, i wyboista, ale innej się nie zaryzykuje, bo to zmieniłoby układ sił (na gorszy dla aktualnych beneficjentów).

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2021 o 20:02
    Permalink

    Dlaczego @ Inicjatorze ? Analiza trzyma się kupy . FED drukuje $ , giełda szaleje, bo gdzieś trzeba upchnąć kasę. Każdy ruch FED podnoszący stopy procentowe zaowocuje spadkami na giełdzie . Proste . Podobnie jest u nas, bo ludzie lokują w fundusze akcji z uwagi na ujemne zyski z lokat .

    Oczywiście KAŻDA analiza zawiera ryzyko. Najlepsza jest taka : róbcie co chcecie / rzućcie monetę .

    Spokojnych Świąt życzę .

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2021 o 20:02
    Permalink

    Dlaczego @ Inicjatorze ? Analiza trzyma się kupy . FED drukuje $ , giełda szaleje, bo gdzieś trzeba upchnąć kasę. Każdy ruch FED podnoszący stopy procentowe zaowocuje spadkami na giełdzie . Proste . Podobnie jest u nas, bo ludzie lokują w fundusze akcji z uwagi na ujemne zyski z lokat .

    Oczywiście KAŻDA analiza zawiera ryzyko. Najlepsza jest taka : róbcie co chcecie / rzućcie monetę .

    Spokojnych Świąt życzę .

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2021 o 21:57
    Permalink

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2021/04/pl-zachod-chce-zniszczyc-bialorus-abp-jan-pawel-lenga/

    Musisz to wiedzieć(1063)Ci sami bezczele zniszczyli nam gospodarkę po 80 roku, teraz niszczą chińską
    ————————————————————————————————————————————————–
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2021/04/zyczenia-odwagi-samodzielnego-myslenia-oraz-wyzbycia-sie-strachu-i-leku-poczawszy-od-swiat-wielkanocnych-2/

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.