Paradygmat rozwoju

Dlaczego mimo wszystko trzeba będzie głosować na Donalda Tuska i PO?

 Pomimo wszystkich wad Platformy Obywatelskiej i generalnego nieszczęścia jakie spowodowała, trzeba będzie głosować na partię Donalda Tuska z jednego i tylko jednego powodu – jeżeli innych zabraknie, co jest bardzo prawdopodobne.

Otóż zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości oddali nas od zacieśnienia integracji w ramach Unii Europejskiej – jeżeli nie pojawi się rzeczywiste zagrożenie u naszych granic, ponadto zwycięstwo wyborcze PiS może wypchnąć nas poza ścisły krąg postępującej integracji.

Dlatego ponieważ Prawo i Sprawiedliwość nie jest w stanie oderwać się od dogmatu państwa narodowego jako głównego organizatora oraz gwaranta życia i przetrwania Narodu, w jego dotychczasowym – mocno XX wiecznym rozumieniu.

Nie będziemy tu analizować z czego takie a nie inne nastawienie ideologiczne PiS wynika, ma on do tego prawo, bez względu na to jak wydaje się to innym konserwatywne, czy wręcz zacofane. W kwestiach międzypokoleniowego przetrwania Narodu rozumianego jako wspólnoty wartości, języka i terytorium – nie można sobie pozwolić na eksperymenty, co do których wyniku nie jesteśmy pewni, że będzie nie gorszy niż stan istniejący. Jednakże jest jeszcze i druga strona medalu, otóż nic nie jest w stanie powstrzymać pełzającej ewolucji społeczeństwa, Narodu i państwa, która składa się na rozwój ogólnocywilizacyjny, który wcale nie musi oznaczać – więcej, wyżej, dalej i częściej. Czego najlepszym przykładem jest nasz kraj, w którym społeczeństwa nie stać na posiadanie dzieci i ulegamy biologicznej samoeliminacji – jako konsekwencji czy też po prostu koszcie transformacji. Wszystko kosztuje i wszystko wywołuje jakieś skutki, trzeba o tym pamiętać przy podejmowaniu decyzji.

Unia Europejska w której jesteśmy państwem nadążnym, buforowym, tanią fabryką i do tego jeszcze rynkiem zbytu – i tak jest dla nas największym i najwspanialszym błogosławieństwem jakie wydarzyło się naszemu krajowi i Narodowi od połowy XVII wieku. Jeżeli ktoś tego nie rozumie i nie ma tego świadomości – pomimo kosztów transformacji (okrutnych) jak również pomimo wielu straconych szans, które przez pokolenie lub dwa trzeba będzie odrabiać – że bilans bycia w Unii jest totalnie, absolutnie i zupełnie dodatni i że jak będzie trzeba – powinniśmy być gotowi oddać nawet swoje życie – właśnie za Unię i jej wartości.

Trudność w zrozumieniu czym jest Unia Europejska polega na tym, że nie potrafimy sobie nawet wyobrazić stanu, w którym jej by nie było. Po prostu ona jest, działa – owszem, jest daleka od ideału – wymaga zmian, reform i generalnej naprawy, jednakże ONA JEST I NIE DA SIĘ ZAPRZECZYĆ TEMU ŻE DZIAŁA. Jeżeli ktoś nie wierzy w to, że ona jest i działa – niech przejdzie się do swojego szpitala wojewódzkiego – prawie na pewno zobaczy w nim ultra nowoczesne sale operacyjne, wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt służący do ratowania życia, spełniający najbardziej wyśrubowane (unijne) standardy – sfinansowany w mniej więcej 70 % przez KOMISJĘ EUROPEJSKĄ w ramach realizacji jej polityki spójności. Jeżeli to by było mało, można pójść do pierwszego lepszego sklepu dyskontowego lub hipermarketu, gdzie znajdziemy owoce z całego globu, w tym w szczególności z krajów z którymi KOMISJA EUROPEJSKA podpisała stosowne umowy. Co więcej – znajdziemy tam całą masę innych towarów produkowanych przez naszych serdecznych przyjaciół w ramach Unii. Gdyby i to nie wystarczyło – dalej byśmy nie wierzyli w to, że Unia działa – możemy udać się do dowolnego banku, gdzie możemy wymienić złotówkę na tyle Euro ile tylko chcemy, a za to Euro można kupić WSZYSTKO I WSZĘDZIE. Nie trzeba więcej dowodów – Unia Europejska w swoim dotychczasowym układzie kompetencyjno-wykonawczym DOSKONALE SIĘ SPRAWDZIŁA i to pomimo kryzysu, co w znacznej mierze zawdzięczamy naszym najfajniejszym na świecie sąsiadom Niemcom i ich doskonałej Kanclerz Federalnej.

Jednakże to jest tu i teraz, dzisiaj – jako odpowiedź na problemy przyniesione przez wczoraj. Unia Europejska, żeby przetrwać – musi się rozwijać. Żeby się rozwijać potrzebuje do tego stosownych narzędzi i ram prawnych – dających właśnie KOMISJI EUROPEJSKIEJ I JEJ ORGANOM stosowne kompetencje.

Unia Europejska potrzebuje narzędzi umożliwiających wspólne planowanie finasnowo-gospodarcze a także społeczne i przestrzenne. Dogadywanie się w ramach problematyki łowienia dorsza czy innych nieszczęśników, to już zdecydowanie za mało jak na główny wymiar unijnej polityki gospodarczej. Chodzi o to, żeby Unia nie tylko służyła do łagodzenia lub rozwiązywania wspólnych problemów, ale mogła przede wszystkim generować warunki do swojego rozwoju!

W praktyce oznacza to unię polityczno-gospodarczą i militarną, czyniącą z Unii – państwo przynajmniej skonfederowane, z jednym nadrzędnym ośrodkiem decyzyjnym, wybieranym demokratycznie zgodnie z zasadami demokratycznej większości a nie liberum veto. Jest to równoznaczne z tym, że słabsi muszą podporządkować się silniejszym, a ci muszą uwzględniać także interes słabszych – na tyle na ile całość Wspólnoty na tym nie traci.

W ten oto sposób myśląc o Europie – ponownie mniej więcej po 2500 latach wymyślimy Republikę Rzymską – czyli coś, co było podstawą do myślenia i stworzenia Imperium, którego mizernymi gruzami nadal jesteśmy… Nie ma innej drogi niż jedność w wielości, wielość w jedności. Poszanowanie każdego – nawet najbardziej marnego, ale koncentrowanie się na tym, co decyduje o wielkości Wspólnoty i pomyślności Ogółu. Nie ma innej drogi, to smutne, że Europejczycy potrzebowali 2500 lat, wojen bratobójczych, szaleństw i innych głupot, żeby zrozumieć to co doskonale kiedyś – na samym początku rozumieli Rzymianie.

W takiej Europie – państwo uznające nadrzędność dogmatu o państwie Narodowym – to zawalidroga i przeszłość. W obliczu Europejskiej jedności i rosnącej potęgi nawet tak bogate państwa jak Norwegia i Szwajcaria – formalnie będą chciały przystąpić, ponieważ samo zharmonizowanie funkcjonalne – już dawno dokonane będzie pozbawione korzyści politycznych. A o nie w tej zabawie właśnie chodzi. Doświadczyliśmy tego nie dawno, nie było sposobu na Gazprom, do momentu, aż jego polityce cenowej nie zaczęła się przyglądać Komisja Europejska. Kto zadrze z potęgą Brukseli? Potężna Rosja ma zbyt liczne interesy, a była brytyjska kolonia za Atlantykiem właśnie grzecznie zamierza podpisać porozumienie o wolnym handlu – najpotężniejszej broni wolnych ludzi w globalnej walce o dobrobyt.

Z powyższych powodów powinniśmy być w samym centrum procesów integracji europejskiej, powinniśmy JAK NAJSZYBCIEJ – przyjąć wspólną walutę Euro oraz blisko współpracować z naszym najpotężniejszym sąsiadem, który jak mało kto traktuje nas po partnersku i dba o nasze interesy lepiej niż własny rząd. Najlepiej świadczy o tym kolejna góra Euro, która przyjedzie do Warszawy przez Berlin… i to pomimo kryzysu i konieczności pompowania południa Europy nie wyobrażalnymi ilościami pieniądza.

Musimy się na to zdobyć, nawet jeżeli będzie to oznaczać faktyczne zrzeczenie się suwerenności na rzecz Wspólnoty, zarówno tej ekonomicznej jak i politycznej.

Takie decyzje jak powyższe wymagają ludzi nie lękających się historii, jak również trzeźwo i bez kompleksów podchodzących do wyzwań przyszłości. Dlatego mimo wszystko trzeba będzie głosować na Donalda Tuska, ponieważ chociaż on tego prawdopodobnie nie jest w stanie zagwarantować, to jego wielki polityczny antagonista – Jarosław Kaczyński z góry odrzuca taką ideę, stawiając Polskę poza nawiasem spraw głównych. Tym samym wybierając pana Tuska mamy przynajmniej szansę na to, że pragmatycznie podejdziemy do nowych wyzwań a wybierając pana Kaczyńskiego – z góry skreślamy się z szans na konstruktywny pragmatyzm.

Wybór będzie należał do nas. Problem polega na dywersyfikacji ryzyka niepowodzenia, jeżeli bowiem między innymi z naszego powodu ten wielki projekt jakim jest Unia się nie uda – to wówczas za jakiś czas o naszych sprawach może ponownie decydować np. pan prezydent Putin lub jego jeszcze bardziej skuteczny politycznie następca. Co wtedy? Powtórka z historii? Nie dziękuję! Dlatego – właśnie ze względu na otwartość na sprawy europejskie – będę głosował – pomimo łez, cierpienia, suchości w gardle, wypadnięcia włosów, drgania rąk i zatrzymania akcji serca na Platformę Obywatelską i Donalda Tuska, nawet jeżeli odwracam wzrok widząc swoich lokalnych polityków i polityczki z Platformy Obywatelskiej – szału nie robią, ale w kupie gwarantują otwartość na Europę, wobec której pan Kaczyński chce zamknąć drzwi. Jedynie zjednoczona pro europejska lewica – może spowodować że nie trzeba będzie głosować na Platformę Obywatelską dla – jak zawsze, ale przecież to lubimy – ratowania kraju…

Skrócony link do tekstu: http://wp.me/p1RMxj-3mB

10 komentarzy

  1. Wierny_czytelnik

    W sumie się przekonałem, ale na trzeźwo tego nie zrobię. Jeżeli Kwaśniewski poniesie porażkę i nie wyrzuci tego Paliczegoś tam to rzeczywiście nie będzie alternatywy dla PO ponieważ PiS to – powstania i to przegrane a PO to mimo wszystko Unia i zachód

  2. Za wyjątkiem “umierania za UE” – pełna zgoda z @Autorem.
    Tylko że Tusk i jego Sztab też o tym wiedzą, że nie ma wobec nich alternatywy.
    Dlatego dalej nic nie robili w zakresie reform, polepszających warunki życia społeczeństwa.
    Może tylko szerzej otworzą drzwi dla kilku globalnych koncernów na terenie Polski, zwalniając ich na 30 lat od podatku …
    Jak wolny rynek, to wolny rynek – a oni (neoliberałowie) tak to rozumieją.

  3. (Pan) Kazimirka

    idealnym rozwiazaniem byloby powstanie opozycji, ale wlasnie z sensem
    “Patrioci” mieli trzy wybory: PJN, SP i PiS, a wybrali PiS
    troche to zle o nich swiadczy (przepraszam), ze jezyk PiSu docieral do nich najlepiej
    oczywiscie Jaroslaw trafil tez na dojna krowe czyli Smolensk – sklonnosc do opowiadania bzdur zbiegla sie takze z tendencja Kosciola polskiego, ktory okazal sie rowniez na to dosc łasy (a szkoda)
    na jednej partii (PO) daleko nie ujedziemy, to oczywiste, ze zadna rewelacja ona nie jest, to nawet dla zdrowia i higieny psychicznej jest wazne, aby – w momencie jak ludzie sa czyms zdegustowani – glosowali na innych ( a tzw nieprzejednani pozostawali przy swojej partii mimo wszystko, wiec nic sie nie rozwala, wszystko w miare pozostaje stabilne)
    zgadzam sie z Wiernym_czytelnikiem, szkoda (mimo, ze Kwasniewskiego nigdy nie cenilem wysoko), ze pewnie nic z tej EuropyPlus nie wyjdzie
    Jeszcze innym rozwiazaniem mogloby byc odejscie Jaroslawa z polityki (bron Boze mu niczego zlego nie zycze), choc sazczerze powiedziawszy PiS to jest Partia Jednoosobowego Wodza
    albo – co jeszcze mniej praktycznie realne, ale moze za nastepne 4 lata – Jednoosobowe Okregi Wyborcze, ktore przy okazji znow przewroca scene polityczna ? I stworza jakies nowe partie (a moze te same, ale o innym ukladzie sil?)
    a lista “grzechow” braci Kaczynskich jest troche dluzsza: przede wszystkim pracowali oni w sposob malo wydajny i skuteczny, wiele hucpy, ogni, fajerwerkow, slabe efekty To sa naprawde zle wzorce uprawiania polityki, w ten sposob do niczego nigdy nie dojdziemy, a tylko osmieszymy do reszty rzeczy, ktore powinny byc kazdemu narodowi drogie: patriotyzm, tradycje, odwolanie i pielegnowanie racji stanu, uczciwosc zawodowa.

  4. Tracę resztki szacunku do autora. Wystarczy spojrzeć na USA aby, stwierdzić, że są bardziej lepsze sposoby rozwiązywania problemów gospodarczych, niż grzęźnięcie w błocie europejskiej biurokracji. Nikt nie namawia do wystąpienia z tego wątpliwego towarzystwa, ale nie można w imię dogmatyzmu zamykać oczu na to, że UE nie ma pomysłu na swoją przyszłość. Zgadzam się z tezą, że nasza przyszłość jest w UE, ale niech to nas nie zwalnia od samodzielnego myślenia i nie nakazuje bezkrytycznej wiary w możliwości europejskiej biurokracji. Zdaniem autora lepiej zginąć w europejskim towarzystwie, niż próbować rozwiązywać problemy we własnym zakresie.

    • Szanowny Panie, TRAĆ PAN potem pan doczytaj jeszcze kilka tekstów i padnij pan na kolana przed rybą welonką! po pierwsze o samodzielnym rozwiązywaniu problemów możemy sobie pomyśleć mając 100 głowic termojądrowych i 300 jądrowych średniej mocy plus środki ich przenoszenia gwarantujące statystycznie dostarczenie przesyłki co najmniej w 20% na terytoria naszych serdecznych sąsiadów jakby znowu chcieli nas wymordować. po drugie w najlepszym wypadku byłby to model rozwoju białorusio-turecko-ukraiński – co samo w sobie nie jest atrakcyjne. po trzecie porównywanie się z perspektywy nad wiślańskiej w jakiejkolwiek formule do USA powoduje że tracę jakiekolwiek resztki szacunku do pana czytelnika i jedynie dobrowolne wsparcie z jego strony dla naszej fundacji jest w stanie mnie ponownie do niego przekonać… (mam nadzieję że iluzja będzie dość zrozumiała – napiszę wprost – jak ktoś strzela głupotę taką, że autorowi opadają uszy – dobrowolnie wpłaca, albo przestaje być zauważany). Serdecznie pozdrawiam… k.

  5. A ja właśnie zagłosuję na Ruch Palikota gdyż uważam, że ta partia przybliży nas do Europy, chcę również silnej opozycji w stosunku do PO-PiS. PO przyczepiła się neoliberalizmu, mimo, że jej twórca Sachs wycofał z własnej teorii (jeżeli teoria nie zgadza się z praktyką, to tym gorzej dla praktyki). Na temat PiS z litości napiszę nic.
    Szanowny autorze, bardzo proszę nie skazywać Palikota na 3-lata odsiadki ponieważ chcę na niego zagłosować.
    Tak na marginesie, artykuł o Palikocie był zabawny, czytając ze śmiechu spadłam z krzesła i nawet się zakrztusiłam.

    • Szanowna Pani – cieszę się że dostarczyłem odrobiny radości. Oczywiście słusznie odgadła pani intencję – albowiem zawsze każdy mój tekst nalezy interpretować co najmniej z dwóch stron, najpierw tej prześmiewczej (zwłaszcza jak tekst dotyczy polskiej polityki) a potem tej refleksyjnej (zwłaszcza też jak tekst dotyczy polityki w PL) co nie zmienia faktu że pan Palikot 🙂 pier….ł jak łysy o beton – listy proskrypcyjne znane są od czasów zdaje się Nerona – to naprawdę świetny sposób na likwidację wrogów (wszelkich)

  6. W związku z tym, że UE się rozpada to nie ma najmniejszego powodu do głosowania na PO. Ani na nikogo z “bandy czworga”.

  7. Biorę ten artykuł za kiepski żart. Kto jeszcze wierzy polskim (?), “niezależnym” mediom, partiom z “układu” okrągłego stołu i wierzy w mniejsze zło to powinien już odejść na emeryturę. Najlepiej jak najdalej na wschód.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.