Polityka

Dlaczego jestem skłonny głosować na Andrzeja Dudę?

Polska scena polityczna ma zadziwiającą cechę – jest nią absolutny brak ludzi myślących, wizjonerów, fachowców, a nawet ludzi porządnych, uczciwych i patriotów. Bez względu na podziały na partie, cecha ta charakteryzuje wszystkie części naszej klasy politycznej, bo jeżeli to kobiety to są przeważnie byłe sekretarki z biur poselskich, albo paprotki, ewentualnie nieatrakcyjne walczące feministki. Mężczyźni natomiast, to dopiero przeciekawe zbiorowisko wszelakich typów indywidualności, dla których wielu – pensja parlamentarzysty nie starcza nawet na waciki, jednakże najbardziej uderza brak wizji, państwowego myślenia i troski o kraj oraz los społeczeństwa. Klasa polityczna jest skoncentrowana na samej sobie, wyalienowała się, okopała, sama się finansuje (np. nie wiem czy podatnicy wiedzą, ale finansują np. asystentów żon niektórych liderów partii politycznych i to nierządzących!); jak mawiał pewien klasyk „rząd się zawsze wyżywi”, co w dzisiejszych czasach można parafrazować – „klasa rządząca się zawsze wyżywi i to do syta”.

W tym morzu miernoty, bylejakości, zaprzaństwa, Rychów, Zbychów, córeczek polityków ubiegających się o posady w państwowym totalizatorze, zwyczajnego i bezczelnego cwaniactwa – etycznie wyróżnia się jedna partia. Jest nią Prawo i Sprawiedliwość, a przynajmniej wyróżnia się brakiem negatywnych przekazów na temat jej członków i afer z nimi związanych. O tym jak bardzo na tych ludzi się poluje, świadczą rewelacje prasowe np. na temat przekroczenia prędkości na niemieckiej autostradzie przez pana Zbigniewa Ziobrę lub inne banały. Nie stawiam tezy, ze politycy PIS, są etycznie czyści, bo tego nie wiemy, ale co trzeba przyznać panu Jarosławowi Kaczyńskiemu – to to, że doskonale wiedział, kiedy skończyć i oddać władzę. Manewr ten, aczkolwiek kosztowny rozgrzeszył go z tragicznego błędu, jakim było zawarcie koalicji z partią populistycznych pokrzykiwaczy i krypto-nacjonalistów o poglądach klerykalnych. Oczywiście retoryka Prawa i Sprawiedliwości i jego program to w dużej mierze populizm, jednakże obawiam się, że jakby pan Kaczyński chciał powiedzieć Polakom szczerą i brutalną prawdę o Polsce i jej stanie – to prawdopodobnie straciłby jakiekolwiek poparcie – albowiem z zasad psychologii wynika unikanie złych wiadomości, ludzie po prostu nie chcą wiedzieć, że jest źle i jak bardzo. Dlatego populistyczno-socjalistyczne odchylenie PiS można zrozumieć, jako chęć skutecznego sprzedania swojego przekazu jak najszerszym masom.

Na ocenie polityków PiS nie waży ani sprawa Blidy ani Kaczmarka, albowiem jak dotąd nikt nie postawił ich przed Trybunałem Stanu, więc w sensie politycznym nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, co oczywiście nie oznacza krystaliczności, ale specyfiką polityki jest konieczność ubrudzenia sobie rąk.

Potrzebujemy w polityce osób z charakterem, kośćcem moralno-etycznym, ceniących stabilizację i przede wszystkim pragmatycznych, przynajmniej na tyle, aby nie wpakować nas w jakąś międzynarodową kabałę, – w której na końcu zawiśnie na ruinach wspomniany przez Donalda Tuska sztandar. Potrzebujemy polityków, którzy swoim zżyciem dowiedli, że coś potrafią, na czymś się znają, nie zmieniają poglądów jak chorągiewki i potrafią wykazać się odpowiednią doza pragmatyzmu – jak trzeba.

Człowiekiem, który spełnia powyższe kryteria, ma szereg innych pozytywnych przymiotów jest pan Andrzej Duda, prawnik, nauczyciel akademicki, Radny Rady Miasta Krakowa, patriota, człowiek czynu, o wysokiej kulturze, do tego uśmiechnięty i przyjazny ludziom, ale zarazem twardy i stanowczy – jak na mężczyznę przystało.

Jednakże cechą, która przeważa w pozytywnej ocenie pana Andrzeja Dudy jest właśnie ta wspomniana zdolność do rozwiązań pragmatycznych. Udowodnił to skutecznie przed drugą turą wyborów prezydenckich w Krakowie, gdzie w sposób dorozumiany przekazał poparcie najlepszemu Prezydentowi Krakowa, jakiego Kraków kiedykolwiek miał i na szczęście ma – panu prof. Jackowi Majchrowskiemu! Decyzją tą, głosy sympatyków PiS przeniosły się na pana Majchrowskiego i Krakowem nie rządzi człowiek, którego nazwiska z szacunku do czytelników nie wymienię, a który się nie sprawdził i wykazał daleko idącą urzędniczą nieudolnością i nie tylko podczas powodzi. Mniejsza z nim, nie ma, czego wspominać dobrze, że Kraków się go pozbędzie, – co zauważyła już sama Platforma Obywatelska.

Pan Duda sprawdził się także, jako polityk z pierwszej ligi reprezentując nieżyjącego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Sejmie i w sprawach publicznych, wyważony ton jego wypowiedzi, oraz rzadka cecha, jaką jest myślenie przed wypowiadaniem słów, predestynują go do roli męża stanu, której legiony krakauerów szczerze mu życzą.

Jest jednak, pewna okoliczność obiektywna dla tych, którzy nienawidzą PiS z powodów ideologicznych i skłonni byliby do wyboru mniejszego zła, aby ta partia w przyszłości nie przejęła władzy. I dla tych ludzi pan Duda jest idealnym kandydatem, albowiem on właśnie takim mniejszym złem jest, gdyż po wyborze skutecznie zablokuje pozycję lidera PiS – lub po jego rozpadzie – prawicy w Krakowie. Oznacza to, że powrót pana Zbigniewa Ziobry, do prawdziwej polskiej polityki będzie utrudniony.

Dlaczego? To jest chyba oczywiste, że przyjaźni nie ma tam, gdzie jest władza i walka o wypływy żeby ją utrzymać. Na naturze ludzkiej posypały się już nie tylko tak „krystaliczne” partie jak PiS. Dlatego, pragnąć PiSu z ludzką twarzą, warto wzmocnić Dudę, aby uniknąć „zupełnego zła”, jakim dla wielu jest pan Ziobro. Poza tym, pan Andrzej Duda jest, co najmniej o klasę, jako polityk lepszy od pana Ziobry, wystarczy porównać ich publiczne wypowiedzi – polecam np. stenogramy z sesji Rady Miasta Krakowa.

Oczywiście, nie twierdzę, że wyborcy stoją przed makiawelicznym wyborem „mniejszego lub większego zła” – albowiem to wcale nie jest zło – to Polska właśnie.

Głosując na Andrzeja Dudę, wybieramy pragmatyzm, wiedzę, umiejętności, spokój charakteru i rosnąca wybitność, która może bardzo pozytywnie odznaczyć się na naszej rzeczywistości publicznej.

Jest oczywistym, że z pierwszej pozycji na krakowskiej liście PiS pan Duda wejdzie do Sejmu, dlatego można być spokojnym o wynik, jednakże warto, żeby był on po prostu dobry, żeby był na tyle wysoki, aby zadziwił lub wręcz zdeklasował panów Gowina lub Rasia, że już o najsłynniejszych paprotkach na listach innych partii politycznych nie wspomnę.

Dlatego co zrobić, jeżeli się nie chce głosować na PiS? Nie chce się głosować na „kawiorową lewicę”, w dodatku uprawiającą namiętnie spadochroniarstwo? PO wyklucza się z powodów estetycznych i w zasadzie w ogóle nie chce się iść na wybory? I na pewno nie ma się zamiaru głosować na różne owieczki, baranki lub paprotki? Można głosować na porządnego człowieka na pana Andrzeja Dudę, – co gorąco wszystkim krakauerom (zwłaszcza z legionu północnego) i ich rodzinom rekomenduję. Naprawdę w polityce liczy się charakter i zdrowy rozsądek, a to jego osoba nam gwarantuje. Andrzej Duda to człowiek honoru idealny kandydat na przyszłego Premiera, a może nawet Prezydenta Rzeczpospolitej!

Andrzej Duda kandydatem wszystkich krakowian!

[Informacje:]

3 komentarze

  1. O tak, krakauer to znany w Krakowie apologeta Dudy.

  2. Pan Duda jest bardzo lubiany przez ludzi. Oraz jest prawdziwym prezydentem który pokieruje swoją politykę. Oraz jestem zadowolona że Pan Andrzej został prezydentem.

  3. Andrzej Duda pokazał się jako rozsądny radny miasta Krakowa.
    Jak będzie takim Prezydentem, to ucywilizuje PiS z Panią Szydło jako Premierem.
    Po prostu utoruje drogę zmianom, które będzie forsowało ugrupowanie pana Kukiza.
    Czas na zmiany!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.