Detroit przykład spirali bankructwa zachodniej cywilizacji

Bankructwo Detroit dokonało się zaraz po 1967 roku, kiedy to w tym mieście miały miejsce zdarzenia przekraczające nasze rozumienie przemocy państwowej w czasach Stanu Wojennego. Zamieszki na tle rasowym jakie miały tam, miejsce doprowadziły do wprowadzenia wojska z ciężkim sprzętem na ulice miasta, z którego masowo wyprowadzali się biali mieszkańcy.

Oficjalne media o tym nie mówią, ale to konflikt rasowy był katalizatorem zdarzeń. Z jednej strony Biali się wyprowadzali a z drugiej rosła populacja Afroamerykanów. Temu nie da się zaprzeczyć.

Biali wyprowadzali się najpierw z wygody, ponieważ to Detroit ukształtowało model amerykańskiego miasta z rozrastającymi się przedmieściami i centrami handlowymi na obrzeżach miasta, do których można dojechać autostradą a po 1967 roku ze strachu przed nowymi mieszkańcami, którzy przyjeżdżali z całej Ameryki do pracy w fabrykach samochodów i innych zakładach z nimi kooperującymi. Boom motoryzacyjny się szybko skończył – wielkie amerykańskie krążowniki pokonał VW i Toyota oraz ceny benzyny po kryzysie paliwowym. Po 1973 roku – było wiadomo, że nie ma przyszłości dla tego miasta jeżeli nie spróbuje się przebranżowić. Takie próby były czynione, władze miejskie wydały olbrzymie pieniądze na plany budowy nowej gospodarki opartej na wiedzy. Niestety stało się tak jak się stało – Detroit umarło, wraz z monofunkcją która została przez Amerykę w istocie outsourcowana na Daleki Wschód. Zniknął przemysł, zniknęły miejsca pracy, po czasie zwinęło się miasto.

W mainstreamowych mediach dziennikarze jak ognia boją się stwierdzenia, że w czasie ostatnich 60 lat – dramatycznie zmienił się charakter rasowy populacji w Detroit. Otóż dramatycznie dlatego, ponieważ nie jest normalnym stan, w którym nagle znika jakakolwiek rasa. Tak się akurat złożyło, że biali wyjechali z Detroit na przedmieścia i do innych miast, a czarni postarali się o wysoki przyrost naturalny. Powodem zachowania białych był strach przed czarnymi i niechęć do współistnienia, współdzielenia tej samej przestrzeni – to były inne czasy – przypomnijmy o segregacji rasowej na południu USA! Takie były wtedy realia. Z 2 milionowego miasta białej populacji w 1950 roku Amerykanie mają obecnie 700 tysięczne miasto z 90% udziałem czarnoskórej większości.

Wnioski teoretycznie są banalnie oczywiste – jak w mieście żyła biała większość i rządziła miastem, to był to okres prosperity, jak odwróciły się tendencje rasowe – miasto wpadło w okres dekoniunktury, z którą nawet bardzo wysokie wydatki na edukację nie dały sobie rady. Co więcej wielu twierdzi, że to demokratyczne rządy czarnej większości doprowadziły miasto do tego stanu jaki dzisiaj widać – to są fakty, to nie jest żadna rasowa mowa nienawiści, ale tylko i wyłącznie nazywanie rzeczy po imieniu. Tak samo prawdziwym zdaniem byłoby stwierdzenie, że to rządy białej większości spowodowały jego rozkwit. Kwantyfikatorem jest stan faktyczny. Oczywiście nie jest tutaj kłopotem czyjkolwiek kolor skóry, ale na pewno styl bycia i stosunek do rzeczywistości. Czarnoskóra większość wybierała przywódców, którzy po prostu się nie sprawdzili w znaczeniu planowania społeczno-gospodarczego. To jest fakt widoczny gołym okiem przez rzekę bo po jej kanadyjskiej stronie – niespełna 300 tysięczne Windsor ma się świetnie. Nieco odważniejsi dziennikarze mówią, że to wina lewicy, a lewica w USA ma przeważnie zabarwienie rasowe. Faktów jednak nie da się przemienić – Detroit w okresie rządów czarnej większości upadło.

Dla nas upadek Detroit to przykład konsekwencji outsourcingu w pogoni za niskimi kosztami. To amerykańskie koncerny zdecydowały się wstrzymać, przenieść lub przebranżowić produkcję z Detroit. To szefowie koncernów w ramach restrukturyzacji cięli zatrudnienie i obniżali stawki – tocząc wojnę ze związkami zawodowymi. To koncerny ufne w swoją potęgę nie potrafiły dostosować się do wymogów rynku, a klienci woleli samochody z importu dlatego bo zużywały mniej paliwa i po prostu były bardziej niezawodne. To prawdziwe powody upadku miasta. Depopulacja rasowa i wymiana społeczeństwa to skutki upadku, a nie jego przyczyna!

Detroit zabrakło czasu i determinacji. Zabrakło czasu na przebranżowienie przemysłu i jego dywersyfikację oraz przekwalifikowanie się siły roboczej, chociażby poprzez jej wyższy poziom wykształcenia, czyli budowy kapitału ludzkiego. Ponieważ w mieście jeszcze na początku lat 70 tych nie brakowało niczego, długo można było przejadać zgromadzone bogactwo w postaci infrastruktury i wszystkiego, co stanowiło o funkcjonowaniu miasta. Transfery socjalne nie wystarczyły na utrzymanie funkcjonowania całej infrastruktury i przemysłów czasu wolnego, nowi mieszkańcy mieli innego rodzaju potrzeby – głównie niższe niż starzy i wszystko się zmieniło. Więc to, co obserwujemy tam dzisiaj jest w istocie obrazem naturalnej transformacji miasta w realiach neoliberalnej gospodarki rynkowej – od dobrobytu “białej klasy średniej” i istnienia przemysłu do biedy czarnej większości utrzymującej się głównie z transferów otrzymywanych od państwa bez szans na zatrudnienie w środowisku tworzącym wartość. Jednakże trzeba pamiętać, że to środowisko wyjechało, ponieważ nie było popytu na jego pracę.

Tak właśnie wygląda spirala bankructwa zachodniej cywilizacji – system kręci się do póki jest twórczy i kreatywny, a jest tak długo jak długo jest na to zapotrzebowanie a konkurencja gra fair. To bogactwo z Detroit pomogło zbudować potęgę przemysłowej Japonii! Tak jak dzisiaj resztki naszej zamożności pompują chiński dobrobyt. Należy wyciągnąć z tego wnioski, pamiętając zwłaszcza o jednej rzeczy – tam nie było wojny. To wszystko zrobili sobie wolni i świadomi ludzie sami. Proszę o tym pamiętać podczas najbliższych zakupów dokonując wyboru co do marki i pochodzenia produktów.

6 myśli na temat “Detroit przykład spirali bankructwa zachodniej cywilizacji

  • 20 lipca 2013 o 08:59
    Permalink

    No i co z tego?
    Przecież i tak za to bankructwo zapłacimy MY – czyli frajerska reszta świata.
    Taka jest cena PAX AMERICANA na tej planecie.

    Odpowiedz
  • 20 lipca 2013 o 13:47
    Permalink

    kto będzie na tyle odważny, żeby wprowadzić cła zaporowe na towary z Chin i Dalekiego Wschodu. A może łatwiej i szybciej byłoby spowodowanie tam “wiosny ludów”

    Odpowiedz
    • 20 lipca 2013 o 17:08
      Permalink

      Komisja Europejska, Prezydent USA i Prezydent FR

      Odpowiedz
  • 29 grudnia 2016 o 18:13
    Permalink

    System zachodni jest twórczy i kreatywny. Zwłaszcza kiedy trzeba fałszować finanse a później ratować “za duże by upaść” banii i korporacje. Motyw rasowy oczywiście jest taki wygodny. Najlepiej zrzucić winę na jakąś część społeczeństwa, a białe, stare, obżydliwie bogate gnidy winne wszystkiego, zostawić w spokoju.

    Odpowiedz
  • 10 stycznia 2017 o 19:45
    Permalink

    a dlaczego firmy przenosiły produkcję zagranicę? bo wiecznie nienapasione związki zawodowe miały coraz większe wymagania! To one doprowadziły do ruiny! to one wywalczyły dla pracowników 7 tygodni urlopu, to one wywalczyły stawkę ponad 70 dolców na godzinę (wliczając ten urlop, darmową opiekę zdrowotną) gdzie w sektorze prywatnym, bez związków zawodowych stawka była 26 dolców! kto na to zarobi? może zwalicie winę na amerykańskich klientów, że woleli auto z importu? bo że woleli to jest prawda, ale kłamstwem jest to, że dlatego że mało palą! palić to wy za dużo palicie! GM ma dużo kompaktów, ale co z tego jak 8 na 10 aut to wielkie krowy! amerykanie kupują z importu bo są TAŃSZE! zlikwidujcie związki zawodowe, minimalne płace, podatki dochodowe, zabierzcie świadczenia socjalne i miasto znowu ruszy

    Odpowiedz
    • 10 stycznia 2017 o 21:40
      Permalink

      Wista wio! Łatwo powiedzieć.JKM podniesiony do kwadratu? Nie przejdzie!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.