Polityka

Deportować skazanych Rosjan!

 Bezzwłocznie, w zasadzie natychmiastowo należy doprowadzić do skazania winnych pseudokibiców rosyjskich i w następnym kroku zapewnić ich deportację, niech się nimi zajmie ich własny kraj. Ewentualne odszkodowania dla ich ofiar i za to, co zniszczyli pokryć z budżetu, jeżeli nie poczuje się UEFA. W żadnej mierze nie można pozwolić na to, żeby problem sięgnął rangi międzypaństwowej. Nie potrzebujemy żadnego, ale to naprawdę absolutnie najmniejszego kłopotu z Rosjanami i ich państwem.

Patrząc na problem z naszej perspektywy – nie możemy nie osądzić podejrzanych o jakiekolwiek przestępstwa, zwłaszcza jeżeli dowody są oczywiste np. nagranie. Patrząc na problem z perspektywy rosyjskiej, sprawa wygląda inaczej, otóż oni mają prawo patrzeć na ta kwestię, jako na jakąś formułę obrony własnej a to, że zatrzymani zostali głównie sprawcy pobicia stewarda UEFA na stadionie Wrocławskim, – nie ma znaczenia w kontekście dramatu, jaki się wydarzył w Warszawie, gdzie po prostu, jako naród przyjmujący się zhańbiliśmy. Nie ma dla zachowania Polaków wytłumaczenia! Napadanie na ludzi na ulicy jest po prostu bandytyzmem! Nie ma tłumaczenia!

W kontekście powyższego problemu blednie nawet największy dramat pobitego stewarda, nawet, jeżeli było to bardzo brutalne pobicie. A problem, jako zagadnienie i pożywka dla mediów w obu krajach zacznie się rozwijać z ekstremalną prędkością. Polacy, skoro powiedzieli A, muszą powiedzieć B – albo przeciąć zgodnie z sugestią w tytule rozwój sytuacji. Rosjanie, co jest oczywiste będą chcieli ukarać Polaków – Polskę, za to, w jaki sposób ich rodacy zostali w warszawie potraktowani, dlatego nie warto poddawać im pretekstu, albowiem im później się ta zemsta zrealizuje tym będzie mniejsza. Liczy się po prostu temperatura sporu publicznego konstruowanego na wewnątrz tamtejszej opinii publicznej. Kto za tym wszystkim stoi, powinno być oczywiste dla każdego Sędziego nad Wisłą, albowiem obecnie polska racja stanu znajduje się w gestii kilku sędziów i prokuratorów. Każde nasze działanie, będzie tam złośliwie komentowane, z pewnością już są przygotowywane materiały o cierpieniach rodzin więzionych rosyjskich kibiców, strach pomyśleć jakby się coś któremuś z tych ludzi stało w czasie jak znajduje się pod polskim kluczem.

Czy to się nam podoba czy nie, to sprawa polityczna. Rząd nie może pozwolić na swobodne potraktowanie problemu przez struktury sądowe, obserwując w mediach – oczywiście rosyjskich jak właśnie rozszarpywana jest nasza reputacja, jakkolwiek jesteśmy bez winy.

Oczywiście należy ustalić warunki brzegowe, tj. spowodować deportację zgodnie ze wszelkimi normami prawa międzynarodowego w takich sprawach. W takich sytuacjach, a zwłaszcza w tej liczą się pozory póki, co Rosjanie wysyłają do nas jedynie sygnały, a że z delikatnością niedźwiedzia to kwestia wtórna. Ważne jest to, że jeszcze nic się nie stało w sensie politycznym. Daje nam to czas na działanie, w taki sposób, żeby mieć możliwość sterowania sytuacją.

Przede wszystkim trzeba przeprosić Rosję i Rosjan w drodze oficjalnej. Następnie pozwolić im na stworzenie pozorów, że w istocie źle się stało i muszą sami rozliczyć winnych. Dopiero potem można podjąć definitywne kroki prawne. W istocie sprawa jest stosunkowo banalna, jeżeli pokrzywdzeni nie będą chcieli skarżyć obwinionych w trybie indywidualnym, to nie powinno być żadnych przeszkód realnych do deportacji.

Deportując Rosjan, bez zbędnej rozróby po prostu pozbywamy się problemu. Być może sprawa uda się posterować w sugerowanym kierunku, albowiem polityka to zawsze pragmatyzm – nigdy emocje! A cała sprawa niestety stała się totalnie upolityczniona. W naszym interesie jest, zatem jej jak najszybsze zakończenie. Możliwe straty i komplikacje mogą być dalekosiężne, albowiem Rosjanie jakby chcieli naprawdę mają jak się na nas zemścić. Wystarczy, że nasze rozsądne i pragmatyczne postępowanie umotywujemy atmosferą przeprosin za wydarzenia warszawskie i już jest generalnie po problemie.

Tak się składa, że lada moment czeka nas gazowy arbitraż, warto postarać się o dobrą atmosferę, a w przypadku Rosjan nic nie sprawdza się tak dobrze jak puste, niemające znaczenia systemowego – serdeczne gesty!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.