Demonstracje w obronie przywilejów sądownictwa?

W niedzielę w kraju, a zwłaszcza w Warszawie miały miejsce liczne demonstracje opozycji w obronie przywilejów sądownictwa, które obecna władza próbuje mówiąc umownie przejąć. Proszę to dobrze zrozumieć – nie jesteśmy ani po jednej, ani po drugiej stronie tego sporu – z powodów, które były przedstawione w ostatnich dniach. Żadna ze stron nie może mówić, że dzieje się jej krzywda – bez przypomnienia tego, co wspólnie zrobiły z lewicą. Wówczas wyznaczyli standardy, którymi się dzisiaj konsumują nawzajem. Dlatego właśnie trzeba to przyjąć jako nasz nowy standard polityczny, on się po prostu dzieje i co z tego? To, ci ludzie o tym zdecydowali, godzili się zniszczyć lewicę – to, oni wprowadzili takie standardy – niech dzisiaj się wygryzają, na ich truchle trzeba będzie odbudowywać nową Polskę. Nie podoba się to nam, albowiem w czasach tumultu trzeba być rozsądnym i nikt przy zdrowych zmysłach nie ma najmniejszej ochoty niczego odbudowywać. Niestety jednak, już wiele na to wskazuje, że ci ludzie podpalają dzisiaj nasz kraj.

Ostatnią rzeczą o jakiej trzeba mówić na takich demonstracjach jest informowanie obecnie rządzących, że będą rozliczeni. Taką retoryką można jedynie przyśpieszyć własne rozliczenie, druga strona to nie są przypadkowi ptysie oglądający chmurki na niebie. Przecież obecny aparat PiS doskonale ma rozeznanie w tym, co jest robione na jego rachunek. Jeżeli dzisiaj informuje się mającego władzę, że się go zetnie, to czy można mieć pretensje, że będzie się bronić? Tu w ogóle nie ma nad czym dywagować, to jest tak naturalne jak podcieranie się! Po co więc taka prowokacja? Przecież to jest dolewanie oliwy do ognia, to nie jest nam potrzebne. Każdy, kto dzisiaj dąży do rozpalenia emocji w Polsce jest najdelikatniej mówiąc nierozsądny, żeby nie powiedzieć bardziej.

Szokuje to, że głównym bohaterem wiecu opozycji był pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej. Oskarżanie niektórych liderów Prawa i Sprawiedliwości o działanie na rzecz Rosji, czy wręcz o działanie z poruczenia rosyjskich służb specjalnych – to kpina i skrajna nieodpowiedzialność. Jakoś jak obecny pan Minister Obrony Narodowej opublikował swój słynny na całym świecie raport po likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, to nikomu nie przeszkadzało? Dzisiaj obrzucanie się sympatiami do Rosji jest po prostu głupie. Zwłaszcza, że ma to być w domyśle stygmatyzujące.

Opozycja przedstawia się jako obrońcy Polski, porządku, Europy i w ogóle jakichś mitycznych wartości, o których nikt nie słyszał, ani których nikt nie widział. Co ciekawe bronią dotychczasowej rzeczywistości, potwierdzając, że Wymiar Sprawiedliwości potrzebuje zmian, jednak nie mają ani ochoty, ani pomysłu jak zreformować system. W tym kontekście ich postawa jest najdelikatniej mówiąc nie do zrozumienia. Samo tłumaczenie, że system nie jest idealny, to za mało. Żyliśmy w tym „nie idealnym” systemie przez 28 lat i wystarczy. Nienormalność musi się kiedyś skończyć, nawet za cenę wypalania ogniem i żelazem, taką retorykę przynajmniej uprawia rządząca większość.

Jesteśmy świadkami spektaklu, który jest smutny. Jego istotą jest ochrona wąskiej grupy interesu, która przez ostatnie lata miała się świetnie, po prostu doskonale. Jak wiemy z ust jednej z najwyższych przedstawicielek tej grupy ludzi, 10 tysięcy miesięcznie na życie to mało, starcza najwyżej na prowincji. Jak ludzie o takich poglądach mogą kogokolwiek oceniać – sądzić? Czy trzeba więcej dowodów na oderwanie od rzeczywistości? Jak ktoś nie rozumie o co chodzi, niech sobie uświadomi, że w Polsce ludzie żyją za 1000 zł renty, brutto z tego musi wystarczyć na czynsz, leki, jedzenie i podatki. Po tak skandalicznej wypowiedzi nie podać się do dymisji, to co najmniej przejaw innego postrzegania rzeczywistości, w tym swojej roli w społeczeństwie. Dzisiaj rządzący chcą to zmienić, to znaczy nie zmienić tego na stan idealny, ale jak chociaż wymienią ludzi, to będzie inaczej. Nikt nie mówi, że lepiej, być może gorzej, jednak dojdzie do przetasowania elity i o to właśnie chodzi. Przewietrzenie gabinetów nie zaszkodzi naszemu krajowi.

Tymczasem dowiadujemy się, że opozycja nie wyklucza blokowania Sejmu. Czy to w ogóle można skomentować? Czy to w ogóle mieści się w kategoriach państwa demokratycznego? Czy mówienie o blokowaniu Sejmu ma być standardem w naszym kraju? Przecież rządzący mogą również zmobilizować nawet milion zwolenników, do czego wówczas dojdzie? Starcia dwóch tłumów? Do tego ma doprowadzić 28 lat transformacji? Polacy będą się bić z Polakami o przywileje grupy Sędziów? Czy naprawdę upadliśmy tak nisko?

Samo oczekiwanie, że system prawny będzie w naszym kraju czymś nietykalnym, niezmiennym i stałym jest nienormalne. Mamy oddawać pokłony temidzie? Zmiany są czymś jak najbardziej normalnym i potrzebnym. Nikt nie mówi, że to będą zmiany na lepsze, ale w naszych warunkach – nie mamy alternatywy. Jeżeli chcemy zmienić kraj, musimy zmienić system na jakim on się opiera. System prawny jest rdzeniem i kręgosłupem wszystkiego. Jeżeli nie zostanie zmieniony, w ogóle nie ma mowy o żadnych reformach. To kwestia strategiczna, jednak rządzący biorą na siebie niesamowitą odpowiedzialność. Czasami zmiana jest potrzebna dla samej zmiany.

25 thoughts on “Demonstracje w obronie przywilejów sądownictwa?

  • 17 lipca 2017 o 05:18
    Permalink

    Za ten fragment powinien pan dostać Pulitzera: “Wówczas wyznaczyli standardy, którymi się dzisiaj konsumują nawzajem. Dlatego właśnie trzeba to przyjąć jako nasz nowy standard polityczny, on się po prostu dzieje i co z tego? To, ci ludzie o tym zdecydowali, godzili się zniszczyć lewicę – to, oni wprowadzili takie standardy – niech dzisiaj się wygryzają, na ich truchle trzeba będzie odbudowywać nową Polskę. ” – to kwintesenscja naszej rzeczywistości i tego wszystkiego, co wiąże się z oceną tego przez ludzi.

    Odpowiedz
    • 17 lipca 2017 o 06:10
      Permalink

      Za to złote pióro: Samo oczekiwanie, że system prawny będzie w naszym kraju czymś nietykalnym, niezmiennym i stałym jest nienormalne.
      – myślę że jakby rządzący mieli pana pióro do dyspozycji, to mieliby 5% poparcia więcej. Wystarczy tylko to maksymalnie powielić…

      Odpowiedz
      • 17 lipca 2017 o 15:38
        Permalink

        E tam za cały dotychczasowy cykl publikacji, jakiś nobel by się przydał. Forma Krakauera rośnie, cieszmy się więc, że ma kto Polakom otwierać umysły.

        Odpowiedz
  • 17 lipca 2017 o 06:49
    Permalink

    To jedyne treźwe spojrzenie na sprawy w polskim internecie

    Odpowiedz
  • 17 lipca 2017 o 07:04
    Permalink

    PiS popiera Putina więc najbardziej opiniotworcza gadzinowka Kremla w Polsce popiera PiS. Zmieńcie sobie paremie na Głos FSB w każdym domu

    Odpowiedz
    • 17 lipca 2017 o 16:59
      Permalink

      “PiS nie popiera PUTINA”… a dla jasności PiS POWINIEN popierać
      PUTINA, ORBANA,TRUMPA….. @Precz z Kaczorem Dyktatorem
      na pewno dobrze spał? Nic(twardego) w głowę nie uwierało? 🙂

      Odpowiedz
    • 17 lipca 2017 o 17:03
      Permalink

      Panta rhei…. więc nie ma powodu do niepokoju,”inni” już popłynęli – na Amen.

      Odpowiedz
  • 17 lipca 2017 o 08:51
    Permalink

    Doskonały tekst i ocena sytuacji.

    Niestety, zapowiada się w naszej polityce gorące lato.

    Brakuje po obu stronach sporu takich rozsądnych patriotów, jak Krakauer.

    Na gorące głowy potrzeba klęski mrozu, śnieżyc, awarii sieci energetycznych i braku “ruskiego gazu” w mieszkaniach.

    Do tego kilka awarii sieci ciepłowniczych w kluczowych miastach Polski.

    Dopiero po ZMROŻENIU rozgrzanych głów, uszu, nosów i nóg u milionów Polaków, może dojść POROZUMIENIA na poziomie egzystencjalnym.

    Bo chodzi o to, by przetrwać, spokojnie przy tym rozmawiając o WSPÓLNYCH rozwiązaniach.

    Inaczej brniemy w opary spowijające DŻUNGLĘ w MACONDO.

    Co się z niej wyłoni?

    Napewno kilkaset zgłodniałych tygrysów, wilków i padlinożerców.

    Oni tylko czyhają na ofiary chaosu.

    Odpowiedz
  • 17 lipca 2017 o 08:55
    Permalink

    I znowu wracamy do schematu nie masz argumentów- obwiń Rosję. Porównaj Kaczyńskiego do Putina, do Łukaszenki, a nawet do Kim Dżong Una…
    PiS to partia antyrosyjska, zresztą jak niemal wszystkie w Polsce…

    Odpowiedz
    • 17 lipca 2017 o 17:06
      Permalink

      …………………………………………………………………………………….a SZKODA!
      W ocenie lewactwa, płynie na tej samej szalupie co PUTIN,ORBAN,
      czy wreszcie TRUMP..

      Odpowiedz
  • 17 lipca 2017 o 09:42
    Permalink

    Wczorajsze demonstracje to chucpa i kicz tych , których odpędzono od koryta. Widziane tam twarze, to wszyscy, którzy już byli, już pokazali co potrafią. Balcerowicz, Celiński, Schetyna i wielu innych bohaterów łże demokracji, satelickiej zależności, wojny z sąsiadami, uzurpacji zwycięzców, pogardy dla wysiłku powojennych pokoleń, tupetu, pychy i zemsty. I bicia czołem przed biskupami. Trzeba to wszystko wypalić do korzeni razem z całym fałszywym mitem Solidarności. Tylko kto ma to zrobić?

    Odpowiedz
    • 17 lipca 2017 o 15:46
      Permalink

      @Wojciech. Kto ma to zrobić? Obecne pokolenia młodzieży Wojciechu, w perspektywie jakichś 15-20 lat niestety. Obecne pokolenie młodzieży co prawda jest bombardowane masą bezużytecznego śmiecia informacyjnego, ale ja zauważam tą dziwną rezerwę młodych ludzi (poza prawackimi fanatykami), bo oni już wiedzą, co to jest manipulacja świadomością oraz to jak styropiany zmarnowały im przyszłość. Więc czas rozliczeń dopiero nadejdzie i nie będzie to okres dobry dla całej masy zdrajców ludu oraz pożytecznych idiotów, którzy w tamtym czasie dali się zmanipulować, a teraz płaczą krokodylimi łzami, że coś poszło nie tak. Także żyj długo nam Wojciechu, a będziesz miał co oglądać.

      Odpowiedz
      • 17 lipca 2017 o 18:43
        Permalink

        @Miecław. Wszystko “gites” co przekazałeś prócz drugiego zdania,no
        czepiam się tego co wyartykułowałeś w nawiasie. ” Lewacki” i byłoby OK. A tak – niedosyt ..sam widzisz jak “uaktywniają się”, choćby TU na forum OP… Czyż nie mam racji? 🙂

        Odpowiedz
      • 17 lipca 2017 o 21:10
        Permalink

        Kurde @krzyk58, przecież lewactwo to twoja działka:-) No i czuwasz na posterunku, jak zwykle w formie:-)

        Odpowiedz
    • 17 lipca 2017 o 17:19
      Permalink

      ‘Wczorajsze demonstracje to chucpa i kicz tych , których odpędzono od koryta. ”
      Gierka, Gomółki ‘podobnież już niema’… a jaki ‘kuń”, tzn… jest,
      każdy (kto ma oczy i patrzy) widzi. ?
      Sam pan (sobie) przeczysz – na trzy wymienione nazwiska,
      dwa – aparatczyków pezetpeerowskich, niewykluczone że i p. Schetyna (?) mógł “gdzieś należeć “… nie szperałem 🙂
      Dlaczego mamy znęcać się(tylko) nad Solidarnością, gdy obok
      stoi (nieskromnie) PZPR – DAWCZYNI ORGANÓW. 🙂 Paanie!

      Odpowiedz
  • 17 lipca 2017 o 12:04
    Permalink

    Zaproszenie Balcerowicza na demonstrację opozycji to dowód że tzw.opozycja nie zrozumiała dlaczego utraciła władzę,a straszenie socjalizmem i porównywania Prezesa z p.Putinem w celu ich dyskredytacji .Dlatego pokazuje im wszystkim facka,nie tędy droga do obalenia pisomatołków!

    Odpowiedz
  • 17 lipca 2017 o 15:59
    Permalink

    Jednym słowem czas na wyprostowanie prawników. PiS cofnął już w 2016 roku destrukcyjną reformę procedury karnej uchwalonej za czasów PO-PSL i chwała mu za to, ponieważ “amerykanizacja” naszego systemu postępowania karnego groziła całkowitą zapaścią wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Byłoby to prawo dla bogatych wzmacniające kastę adwokatów. Jeżeli PiS nie przegnie z reformami sądownictwa, to powinno się wszystko ułożyć, a sędziowie będą mieli okazję udowodnić, że mają charakter, a nie tylko “niezawisłość od myślenia” – jest to określenie ministra Ziobry z poprzedniej kadencji jeszcze, które w każdy sędzia powinien mieć zapisane złotymi literami na stole sędziowskim – więc zobaczymy, czy oprą się naciskom politycznym w niewygodnych sprawach? Historia mówi sprawdzam.

    Odpowiedz
  • 17 lipca 2017 o 16:01
    Permalink

    Dzień dobry czy możecie mniej kłamać pisowskie swinie?

    Odpowiedz
  • 17 lipca 2017 o 17:45
    Permalink

    Czego boi się liberalna lewica (lewactwo)?? Otóż ni mniej mi więcej
    TEGO,że PiS zafunduje Nam Polakom “podróż w przeszłość ,przed 1990rok”.
    Ot,faryzeusze (lewackie)…. 🙂 Panie Miecławie…

    Odpowiedz
    • 17 lipca 2017 o 21:19
      Permalink

      Wiesz, jaki to ból, jak kombinować (kraść) nie będzie można tyle co dziś?:-) Pasożyty społeczne skowyczą, oj skowyczą:-)
      – Powrót PRL no trudno, jak ma być sprawiedliwiej niech będzie, ale dajesz słowo @krzyk58, że nie będzie przymusu kościelnego i zaglądania do łóżka, czy wszystko jest klasycznie po bożemu?:-) bo to już wtedy nie będzie PRL:-(

      Odpowiedz
      • 18 lipca 2017 o 07:56
        Permalink

        Słowa dać nie mogę(a mógłbym, przeca “to” nic nie kosztuje)dlatego
        nie jestem politykiem. 🙂
        Życzyłbym sobie sobie,a przede wszystkim Tobie coby funkcjonariusze pana Boga (kościół stanowią wierni)
        byli z narodem, zaprzestał głoszenia księżycowych teorii związanych z datą 17 stycznia
        (nie,nie tu nie “idzie” o datę wyzwolenia Warszawy..) czy nachalne
        promowanie nowego kolonializmu, tym razem w Europie…
        Pomijam afery piekielne w “siedzibie Lucyfera”!! Niestety, “dzieje się’…

        Odpowiedz
  • 17 lipca 2017 o 19:41
    Permalink

    Dobre, świetny tekst panie Krakauer. Lepiej nie zajmować stanowiska gdy pętają sie pętaki.Też czekam aż sie objawi Truchło, to może być jedyna ostatnia szansa na zmiany.Ale,ale jak tak czekamy to może nas wcześniej wywiać, np.wiatr z jakiegoś zachodniego kalifatu. I kto spłaci te niebotyczne długi po Truchle ?

    Odpowiedz
  • 24 sierpnia 2017 o 14:32
    Permalink

    -yt-, trzeba być niezwykłym cwwwwwwww i pwwwwwwww by tak pisać. Gdybys cicho siedział , może nikt by się o twej intelaktualnej nwwwwwwwy , nie dowiedział.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.