Demokracja szlachecka

fot. red.

Dla pokolenia Polaków, którzy swoje wykształcenie zdobyli w okresie reżimu komunistycznego, szlachta jest zdegenerowaną formacją społeczną. To ta warstwa społeczeństwa polskiego, która przyczyniła się do wielokrotnego upadku Rzeczypospolitej i która charakteryzowała się głupotą, łakomstwem, korupcją, uciskaniem chłopów pańszczyźnianych i liberum weto.

Natomiast dla postkomunistycznej generacji Polaków szlachta jest albo nieznana, albo łączona jedynie z Panem Wołodyjowskim i restauracjami, nazwanymi przez ich właścicieli «szlacheckimi».

Krótko mówiąc, Polacy z reguły nie uznają szlachty, jej obyczajów i tradycji i odcinają się od jej historii. Szkoda, bo szlachta to kilka wieków historii Rzeczypospolitej.

Niepodważalnym sukcesem polskiej szlachty była likwidacja zakonu krzyżackiego i przejęcie kontroli nad ich ziemiami przez Polskę.

Od końca XIV wieku pozycja szlachty polskiej rosła, co związane było z przywilejem koszyckim z 1374 roku, na mocy którego szlachta zyskiwała wpływ na wybór następcy tronu. W zamian władca zobowiązywał się, poprzez nie nadawanie żadnej z istotnych godności i zaszczytów „przybyszom i obcym, lecz tylko mieszkańcom ziem królestwa”, do zagwarantowania niepodległości i całości królestwa nie tylko samej szlachcie, ale również całemu narodowi polskiemu.

Bardzo istotny jest fakt, że szlachta i arystokracja posiadały monopol władzy ustawodawczej. Sejmiki szlacheckie wybierały posłów do sejmu krajowego – tzw. izby poselskiej, która obok senatu była głównym ośrodkiem prawodawstwa Rzeczpospolitej. Znaczenie obu izb zostało potwierdzone przez konstytucję Nihil novi z 1505 r. uznającą, że „nic nowego nie może być postanowionym” bez zgody sejmu i senatu. To właśnie ta zasada została uznana za podstawę demokracji szlacheckiej. Stąd tez wywodzi się słynne i popularne powiedzenie: „nic o nas bez nas”.

Niewątpliwie ustrój Rzeczpospolitej od początków XVI wieku może być określany jako „republika szlachecka”, oparty na demokratycznych zasadach, które jak na ówczesne czasy były bardziej niż postępowe.

Po dojściu do skutku unii polsko-litewskiej w 1569 r. ogólna liczba szlachty wynosiła około pół miliona osób. Było to ok. 7% całego społeczeństwa polskiego i litewskiego. Odsetek szlachty sięgnął w XVIII wieku nawet 10%, co było ewenementem w ówczesnej Europie. Obiektywnie wydaje się, że to niewielka liczba, niemniej jednak była ona wystarczająca, aby poważnie ograniczyć władze królewską. Stąd tez znane jest kolejne powiedzenie, określające monarchę nie jako kogoś “ponadziemskiego”, lecz tylko „pierwszego między równymi”.

Porównajmy sytuację Rzeczypospolitej w XVI i XVII wieku z resztą Europy tamtego okresu. Otóż, w innych państwach europejskich wykształciły się w XVI i XVII wieku rządy monarchistyczno-absolutystyczne. Polska jawiła się na tym tle jako sfera demokracji i wolności. Demokracji, która w innych państwach była wówczas zupełnie nieznana.

Podstawą demokracji szlacheckiej, którą możemy określić jako bezpośrednią i oddolną, były sejmiki czyli organy samorządu szlacheckiego w obrębie danego województwa. Sejmik był niczym innym jak zjazdem szlachty w ważnych sprawach państwowych. Istniało kilka rodzajów sejmików szlacheckich.

Sejmiki przedsejmowe zwoływane były na niecałe 2 miesiące przed sejmem walnym i wybierano na nich bezpośrednio-demokratycznie od 2 do 6 posłów na sejm i opracowywano instrukcje poselskie.

Na sejmikach relacyjnych wysłuchiwano sprawozdań posłów z obrad sejmu walnego i decydowano o przyłączeniu się do jego decyzji.

Z kolei na sejmikach deputackich wybierano deputatów/przedstawicieli szlachty do Trybunału Koronnego i Litewskiego.

Kwestie podatkowe, ekonomiczne, ale nawet ustrojowe omawiane były na sejmikach gospodarczych.

Sejmik elekcyjny wybierał kandydatów na wakujące urzędy państwowe w Królestwie Polskim i w Wielkim Księstwie Litewskim.

I wreszcie sejmiki kapturowe, zwoływane od 1572r., zawiązywały konfederacje i powoływały sądy kapturowe podczas bezkrólewia.

Generalnie koniec świetności szlachty przypada na XVIII wiek, a jej ostateczny upadek wiążemy z Konstytucją Marcową z 1921 roku.

Szlachta wywarła więc piętno na rozwój i tradycję Państwa Polskiego – przez kilka wieków była jego nośnikiem i kształtowała system polityczno-społeczny i gospodarczy Rzeczpospolitej. Państwa ościenne spoglądały z podziwem na kształt polskiego ustroju politycznego. Jest prawdopodobne, że polskie tradycje szlacheckie wpłynęły na światopogląd polityczny szwajcarskiego filozofa Jacquesa Rousseau – orędownika polskich zasad ustrojowych. Rousseau twierdził, że ustrój polityczny kształtuje cechy moralne obywateli i w tym kontekście wysoko oceniał charakter Polaków. Ten sam Rousseau przyczynił się do rozwoju demokracji bezpośredniej w Szwajcarii, przyglądając się miedzy innymi polskim doświadczeniom w polskiej demokracji szlacheckiej.

A co dziś pozostało po szlacheckiej formacji społecznej w Polsce? Co pozostało po demokracji szlacheckiej? Co wiemy o tradycjach demokratycznych polskiej szlachty? Czy nawiązujemy, łącznie z naszymi rządzącymi, do tych tradycji?

Ustrój demokracji szlacheckiej w Polsce nie był z pewnością idealny, ale w ówczesnych czasach na pewno wzorcowy w Europie.

Ciekawe, że inne państwa w Europie nawiązują konsekwentnie do swoich tradycji. Austriacy tęsknią za Habsburgami, Francuzi i Hiszpanie kultywują tradycje dynastii Bourbonów, Włosi są dumni ze swoich tradycji rzymskich, itd. A Polacy? No cóż, Stanisław Jachowicz miał niestety rację, pisząc: “cudze chwalicie, swego nie znacie – sami nie wiecie, co posiadacie”.

Prof. Mirosław Matyja

46 thoughts on “Demokracja szlachecka

  • 22 sierpnia 2020 o 06:55
    Permalink

    Na tragiczne losy tego kraju złożyło się 5 głównych przyczyn:

    1. Ta właśnie “demokracja szlachecka” zamiast oświeconego absolutyzmu.
    2. Gospodarka oparta na niewolnictwie chłopów, zamiast na mieszczaństwie.
    3. Ekonomia w rękach Żlllw.
    4. Szkolnictwo w rękach Jezuitów.
    5. Podległość Watykanowi.

    Oczywiście te wszystkie przyczyny są ze sobą powiązane i korzenie mają właśnie w systemie tej “demokracji szlacheckiej”, która zgubiła I RP [RON] wcześniej totalnie ośmieszając w Europie nasz kraj. Więc nie bardzo jest z czego być dumnym…

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 08:00
    Permalink

    Wspaniała prezencja ciekawego zagadnienia!

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 08:24
    Permalink

    Już na wstępie bzdury, więc nie czytam dalej.

    Sķąd Redakcja wzìęła takiego “cudaka”, jak ten Profesor Mniemanologii Stosowanej?

    Skąd u niego takie sądy i przekonania, co niby ludzie z PRL wiedzą?ii

    REŻIM ICH WYCHOWAŁ W DUCHU NIENAWIŚCI DO SZLACHTY, bo tak panu Profesorowi Mniemanologii PASUJE …

    Panie Redaktorze, niech Pan to przeczyta, cztpy warto psuć renomę Obserwatora, publikacją takich bzdur.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 09:34
    Permalink

    …..
    – brakło mi słów..

    Nie sądziłem, że moze być jeszcze ktoś, kto myśli takimi kategoriami…
    “Komunistyczny reżim, szlachta”…

    A może “wybrani przez Boga” ?
    Ba, a może uwarunkowali byśmy wszystko od ilości włożonych pawich piórek w dupę, albo od długości i twardości penisa !?
    – kaczepieczone, same “paniska” !

    Tak, na marginesie, przed kilkoma laty zmarł mój teść. Oczywiście, jak to w naszej kulturze, pochowany został na lokalnym cmentarzu. W trakcie pogrzebu, że względu na zaistniały stres, niczego nie zauważyłem. Któregoś jednak razu, odwiedzając jego grób, zetknąłem na grób sąsiada i…
    na nagrobku stoi: “MGR INZ IMIE NAZWISKO” !

    No cóż, herbu nie miał żadnego, bo prawdopodobnie i ten pojawiłby się na nagrobku…

    A jak u Pana z herbem, Panie Profesorze ?

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 09:41
    Permalink

    Czyżby profesor był potomkiem tej zdegenerowanej klasy społecznej i teraz utyskuje za dawną słusznie minioną świetnością? Czy też lokajskie reminiscencje?

    Światłych ludzi w tej niby demokracji wyższego stanu, a w zasadzie wolności stanu bez odpowiedzialności za losy państwa, można w każdej epoce policzyć na palcach, reszta to sługi obcych i Watykańskiej zarazy. Przez wiele wieków bycie na usługach imperializmu religijnego papieża oraz nie dbanie nawet o własną kulturę narodową i język to hańba dla tego stanu w ogólności. A już przyjmowanie obcych tytułów hrabiów itd, to istne kuriozum. Tylko nieliczni walczyli o to, aby stanowić polskie prawo, o to aby przywrócić język polski jako urzędowy i obrzędowy, pozbywając się łaciny i niemczyzny. Aby wyjść z religijnej i niemieckiej niewoli.

    Ta grupa stanowa, w istocie aspołeczna, z pewnymi wyjątkami, utraciła swoją szansę historyczną na uznanie ich zasług.
    Chyba nie oczekuje pan, że potomkowie chłopów pańszczyźnianych w Polsce będą gloryfikować stan szlachecki i ich niby demokrację? Bo nawet nie można nazwać czegoś demokracją jako taką, co rozwala wszelką odpowiedzialność tego stanu za losy państwa, a liberum veto jest doskonałym tego przykładem. Służyło ono okupacyjnej religii i obcym interesom a nie nawet samej szlachcie, czego ta w swej ciemnocie nie rozumiała. Te wyjątki, które to rozumiały są nieliczne w historii.

    Tak więc profesorze zaprezentował pan tu płytkie myślenie. Bo tego demokracją nazwać nie można, co najwyżej anarchią stanową, która zniszczyła monarchię i naród – doprowadzając ostatecznie do upadku i zniewolenia całej masy wolnych słowiańskich kmieci, a ostatecznie do zaborów. Bo poza wyjątkami szlachta I RP honoru to nie miała, a pod wpływem nauki katolickiej, nawet nie była sobie w stanie uświadomić tego faktu. Natomiast najświatlejsze jednostki z tego stanu walczące o interes Polski i narodu, z reguły występowały przeciwko stanowi szlacheckiemu, a część z nich miała chłopskie korzenie.

    “Lament chłopski na pany”

    “Gaweł

    Biada nam wielka na te nasze pany!
    Prawie nas łupią z skóry jak barany.
    Nigdy z pokojem człowiek nie usiędzie,

    Chyba co złego przy piwie zabędzie.

    Przydzie powszedni dzień – robić do dwora,
    Przydzie dzień święty – siedzieć do gąsiora;
    A wymówiszli tam stojąc co głupie,

    Tudzież powrozem weźmiesz na biskupie.

    Wszytko wywleczesz, co masz, na pobory,
    Musisz co przedać z gumna i obory;
    A jeszcze na te wszytkie niedostatki

    Panowie wielkie stanowią podatki.

    “Daj czynsze, stróżne, łączne, kurów kilko!”
    Już nie wiem czego nie dajemy tylko:
    Mamy żołędzie, chmiele i orzechy,

    Tylko co panom nabijamy miechy. (…)

    Dźwigoń

    Niech pan sam orze rolą z miłym Bogiem,
    Dawnom ją myślił porzucić odłogiem.
    Pan sobie pije naprosiwszy gości,

    Kmiotek ubogi co dzień zgoła pości.

    panów wszytkie biesiady, rozkoszy,
    Pełna obora i kaleta groszy,
    A człowiek nie ma za co kupić soli.

    Lepiej by się snadź odrzec i tej roli. (…)”
    https://poezja.org/wz/Inny/7281/Lament_ch%C5%82opski_na_pany

    I na koniec taka uwaga. Te resztki zdegenerowanego “jaśnie państwa”, które się ostały po II wojnie światowej, zniszczyły demokrację socjalistyczną, która o niebo lepiej służyła Polsce niż dawna anarchistyczna niby demokracja szlachecka. I tą demokrację socjalistyczną budowały światłe osoby także pochodzenia szlacheckiego, ale oni wiedzieli, że nie ma się czym chwalić, jeżeli chodzi o własne korzenie i za czym tęsknić. Teraz na gruzach majątku po PRL może “jaśnie państwo” razem z klerem już tylko zatańczyć i pomarzyć o swojej wielkości. Lud się w końcu przebudzi, a wtedy ze wstydu wasi potomkowie nie będą chcieli nawet się przyznać do swoich korzeni, zaś okupacyjna religia wreszcie odejdzie ze słowiańskiej ziemi.

    Miłosz Czesław – Naród
    https://wiersze.annet.pl/w,,12514

    Odpowiedz
      • 23 sierpnia 2020 o 08:54
        Permalink

        No i wygląda na to, że Czesław Miłosz z tym wierszem jest na cenzurowanym. Link przerzuca do innych treści. Działa, ale trzeba ostatni numer wpisać ręcznie.

        Taki to naród pozostał po wiekach demokracji szlacheckiej.

        Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 09:50
    Permalink

    System demokratyczny jest najmniej wydajnym systemem zarządzania dużymi organizacjami.
    Państwowymi, czy przemysłowymi.

    Dlaczego więc się z takim nakładem środków promuje?

    Bo jest najbardziej podatny na ZEWNĘTRZNE wpływy zainteresowanych, dużych graczy.
    Można osłabić kraj powodując animozje pomiędzy partiami, powołując nowe, tworzac frakcje.
    Dokładnie to zrobiono z demokracją szlachecką.
    Dokładnie to robi sie obecnie, tworzac efemerydy partyjne za pomocą ukrytych dotacji.

    Monarchie absolutne to scentralizowana władza, długofalowe plany związane z interesami dynastii rządzących, powolne budowanie siły gospodarczej i militarnej.
    Tego w I RP zabrakło kompletnie.
    Polityka od Sasa do Lasa, nie wyszła nam za dobrze…….

    Pan Profesor promuje taką koncepcję?
    Więc proszę porównać ją z rozwiazaniami istniejącymi we Francji czy USA- krajami nastawionymi na ekspansję, czy utrzymanie swych krajów zależnych we własnej strefie wpływów.
    Silna władza prezydentów nie jest kwestia prrzypadku.
    Bez względu na zabawy dla plebsu- wybory- elity i ich cele sa od stuleci niezmienne.
    Koszty panem et circenes, i tak w końcu płacą podatnicy/ poddani…..

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 09:55
    Permalink

    Władza scentralizowana, czy dyktatorska, nie podoba się pseudodemokratom.
    Trzeba zniszczyć monopartie, czy przywódców których nie da się zastraszyć ani kupić.
    Taki jest prawdziwy cel demokratyzacji tzw. “rezimów”.
    I dobranie się do zasobów tych krajów.
    Dlatego tak wściekle atakowane są Rosja, Iran, Wenezuela, Chiny, Białoruś.
    Nie chcą dać się zarządzać z zewnątrz.

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 11:18
    Permalink

    “Niepodważalnym sukcesem polskiej szlachty była likwidacja zakonu krzyżackiego i przejęcie kontroli nad ich ziemiami przez Polskę.”
    Otóż, Profesorze, ten sukces jest właśnie podważalny z tego prostego powodu, że nie zostały wykorzystane do końca militarne zwycięstwa i w rezultacie na pólnocy wyrosły Prusy. Polska nie miala tam kontroli. Powstanie niemieckojęzycznego pruskiego państwa pożerającego po kolei ziemie polskie to nie jest sukces, ale na pewno wina szlachty. Stąd smutna mina Stańczyka na obrazie Matejki “Hołd pruski”
    Tak a propos: jest pan uczonym z dziedziny entomologii czy cybernetyki ?

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 11:34
    Permalink

    Dodam jeszcze: szlachta miała jeszcze i tę właściwość, że z nielicznymi wyjątkami wynosiła na tron najgorszych władców: Zygmunta III Wazę, Henryka Walezego, Sasów, Korybuta Wiśniowieckiego, Stanisława Augusta Poniatowskiego. Ta społeczna warstwa nie umiała myśleć strategicznie i to pokutuje do teraz, kiedy wybierane są do władzy miernoty.
    Nie potrafiła we właściwym czasie zmodernizować (ba, nie umieli nawet zorganizować) polskiej armii.
    Stanęło sto tysięcy wojska, Bogu chwała, dopiero będzie Polska po Europie grzmiała, są jenerały są żołnierze, są? gdzieżby, jeno na papierze.
    Miała dwa wieki świetności, ale poza tym okresem była pośmiewiskiem.
    Dalej: 7 % a później 10 % to przekleństwo, gdyż to oznacza, iż tyle próżniaków umiejących tylko szablą robić, plus drugi pasożyt kościół, odłożyli się ciężkim brzemieniem dla ekonomiki Polski.

    Odpowiedz
    • 22 sierpnia 2020 o 13:52
      Permalink

      Ale te dwa wieki świetności są związane jeszcze ze wschodnią kulturą i myśleniem, wtedy dzięki unii z Litwą, mieliśmy siłę. Niestety potem zbyt duże wpływy zachodniej imperialnej kultury i ich interesów położył kres naszej potędze, a stan szlachecki przy pomocy jezuickiego kształcenia wstecznego intelektualnie został obezwładniony i takie potem były tego skutki.

      Odpowiedz
      • 22 sierpnia 2020 o 16:13
        Permalink

        Miecław
        22 sierpnia 2020 o 13:52

        Doprecyzuję.
        Z DYNASTIĄ, która była w stanie kontrolować współczesnych im oligarchów.
        Potem, za elekcyjnych, to oni kontrolowali królów.
        Może poza Batorym.

        Odpowiedz
      • 22 sierpnia 2020 o 19:52
        Permalink

        Dwie uwagi – nigdy nie mieliśmy siły, byliśmy “silni” tylko słabością swoich sąsiadów. Gdy to się odmieniło to nas rozebrali. Nigdy też [niestety] nie było u nas zbyt dużych wpływów “zachodniej imperialnej kultury i ich interesów”, były natomiast katastrofalne dla nas wpływy Watykanu.

        Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 13:51
    Permalink

    Szok, co ten człek pisze o “demokracji szlacheckiej” to tak jak pisać o “demokracji europejskiej”. Przez tą “demokracje szlachecka” to Polska została wymazana z map świata. No nie……….

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 14:47
    Permalink

    Dziwnym więc zjawiskiem była ta polska szlachta, a razem z nią państwo, które ona stworzyła dla siebie. Wyjątkowe na tle ówczesnej Europy. Nie sposób nie zadać sobie pytania: dlaczego tak się stało? Pytać warto, nawet jeśli szansa na znalezienie właściwej odpowiedzi jest nikła. Pytania są bardzo ważne, bo one ukierunkowują nasze myślenie, porządkują je. W tym obecnym szumie informacyjnym to jedyny sposób na to, by zachować chociażby resztki zdrowego rozsądku.

    Szlachta była stanem ludzi wolnych. Przynależność do niego określały nie kryteria społeczno-gospodarcze, lecz wspólne dla wszystkich jego członków przywileje i zobowiązania. A więc była stanem ludzi równych. I wszyscy byli dla siebie braćmi. Mamy więc kwintesencję tego stanu zawartą w trzech słowach: wolność, równość, braterstwo. Gdybym chciał to przetłumaczyć na francuski, to brzmiałoby to tak: liberté, egalité, fraternité. To nie tylko hasło rewolucji francuskiej, zresztą jedno z wielu, dopiero później upowszechnione, to też hasło lóż masońskich: Wielkiego Wschodu Francji i Wielkiej Loży Francji.

    A więc byliśmy, nie bójmy się tego słowa, narodem wybranym, wybranym do przeprowadzenia pewnego eksperymentu, który miał zbadać, jak działają pewne mechanizmy. Z tego eksperymentu wynikło, że wprowadzenie demokracji rozkłada państwo, a ci, którzy tym kierują są anonimowi i nietykalni. Odpowiedzialność w demokracji spada, jak wiadomo, na ogół. Drugi wniosek jest taki, że demokracja nie ma szans na przetrwanie, jeśli działa w pojedynkę tj. otoczona jest monarchiami i do tego absolutnymi (Prusy, Rosja). Trzeci wniosek jest taki, że żeby demokracja przetrwała, trzeba ją wprowadzić we wszystkich znaczących krajach na świecie i z tej pozycji narzucać ją tym krajom, które jej jeszcze nie mają. Po to była rewolucja francuska. Dziś to zadanie wykonują Stany Zjednoczone.

    https://bb-i.blog/2019/12/16/szlachta/

    Odpowiedz
    • 23 sierpnia 2020 o 09:39
      Permalink

      @krzyk58

      Kompletne bzdety i naciąganie faktów. Tak Stefan Batory opisał Polaków, za których jako naród była uznawana wówczas tylko szlachta. Chłopi byli traktowani niczym zwierzęta, ewentualnie pospólstwo pozbawione tożsamości.
      “Polacy, mimo męstwa, naród płochy, wytrwałości nie ma, zabawę woli niż pracę… Fantazji dużo, ale gdy się na słowa wyczerpią, do czynu ochoty i siły brak.” – Stefan Batory

      Zresztą opisy szlachty w literaturze nie pozostawiają złudzeń, jak prymitywny społecznie był to stan.
      A skąd się to wzięło? W pewnym uproszczeniu można napisać, że jest wynikiem katolicyzacji i feudalizacji związanej z okupacja religijną. Stan Szlachecki powstał z najgorszych feudalnych typów u zarania tworzenia się systemu feudalnego. Kto był wtedy cwańszy i silniejszy grabił biedniejszych i zabierał im ziemię. Kto poszedł na usługi do watykańskiego zaborcy ten dostawał religijny glejt na niewolenie niewiernych i stawał się bogaty, takie były początki można powiedzieć w większości poza oczywiście różnymi wyjątkami. Stan rycerski powoli pod wpływem okupacji religijnej i imperialnych wpływów cesarstwa zaczął odchodzić od swoich pierwotnych wartości i stawał się klasą panującą wyzutą z wartości społecznych. Na bazie tej zdegenerowanej psychiki i genetyki powstał jeszcze gorzej zdegenerowany stan szlachecki zamieniający się od XVI wieku w panów kolonistów i właścicieli niewolników. Ich ta niby demokracja to pochodna anarchii jaka wtedy panowała.

      Obecnie w okresie transformacji powstaje nowa niby “szlachta” z ludzi bezwzględnych, którzy wykorzystali styropian lub poprzednią władzę w PZPR do tego, aby się ustawić kosztem reszty społeczeństwa i pójść na służbę do zachodnich imperialistów. Godne to tylko potępienia i ubolewania, że naród który miał szansę żyć w demokracji ludowej dał się omotać najgorszym mętom prowadzącym go na zatracenie. Tak powstaje nowa klasa “szlachty” posiadaczy kapitału. Od tych ludzi nie można oczekiwać wyższych wartości społecznych, ani inteligencji społecznej. Im nie jest potrzebny rozwój, np. nauki w Polsce, szkolnictwa na wysokim poziomie. W zasadzie stosunku własnościowe już zostały utrwalone w III RP. Teraz w naturalny sposób wszystko będzie zmierzać tylko do upadku, jak w I RP.

      Kaście bogatych nie jest potrzebny lud dobrze wykształcony i myślący tylko bierni wykonawcy, a ci muszą umieć tylko czytać polecenia i rachować, no i być zdolni do technicznego przyuczenia w zawodzie akurat potrzebnym, czyli mechanik, spawacz, murarz, fryzjer. Tyle wystarczy. Oni mają już możliwość kształcenia swoich dzieci na wysokim poziomie w wybranych uczelniach, także zagranicznych. A więc nie dziwmy się, że finansowanie nauki w Polsce jest na tak niskim poziomie. Można pogratulować tylko stanu w jakim się znalazła ta niby inteligencja na uczelniach, która teraz wegetuje, chyba za karę za popieranie ongiś styropianu.

      I takie są fakty, a nie pisanie o fikcji.

      Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 16:04
    Permalink

    Gloryfikowany u nas udział szlachty w różnych insurekcjach, był niewielki.
    Nie sięgał nawet 1% populacji szlachty w I RP.

    Za to doskonale odnajdywała się w roli oficerów państw zaborczych.
    Dochodzac tam do najwyższych godności.
    To samo tyczy administracji publicznej.
    Badeni czy Czartoryski, Wielopolski, wiernie SŁUŻYLI na stanowiskach premierów, ministrów.
    Z wielkim pożytkiem dla polskich interesów narodowych.
    Kościuszko czy Traugutt, Bem, Dąbrowski, posiadali wysokie stopnie za swój wkład w działania bojowe w służbie Imperiów.

    I w roli SŁUŻĄCYCH obcym dynastiom, sprawdzali się znakomicie.
    Przypadek, czy wychowanie?
    A może wyrachowanie?

    Jak to wygląda w przypadku obecnego pogłowia, “szlachty” z nowego- styropianowego zaciągu?
    Czy nie podobnie?

    Usunięcie polskiej szlachty z roli przywódczej, sprowadzenie jej do poziomu wykonawców obcych decyzji, przysłużyło się rozwojowi kraju.
    Bezdyskusyjnie.
    Tak samo jak działania PPR/ PZPR.
    Obawiam się, że obecna kasta do pięt nie dorównuje poprzednikom.
    “Ch…d..a i kamieni kupa”- jak to ładnie podsumował pan Sienkiewicz- wnuk…..

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 16:22
    Permalink

    Demokracje udały się nad podziw.
    W krajach skandynawskich, Szwajcarii, Islandii.
    Dlaczego?

    Może jedną z przyczyn był brak szlachty, wielkich posiadaczy ziemskich?
    Może kultura chłopska stoi wyżej, niż szlachecka, pod wzgledem demokracji i jej długofalowych skutków?

    Wolny kmieć mógł kaptować kumów, by poparli jego wybór jako przedstawiciela.
    Wielki latyfundysta mógł- i może- KUPOWAĆ poparcie gołodupców uwieszonych u jego klamki.
    To chyba zasadnicza różnica.

    Na poziomie gminy, miasteczka, łatwo ocenić przymioty człowieka.
    Na poziomie województwa, kraju, jest to niemożliwe.
    Zaczynają mieć wpływ media, finanse, sponsorzy, wewnątrzpartyjne układy, wola szefa partii.
    I na tym poziomie kończy się demokracja, zaczyna biznes.

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 17:06
    Permalink

    dlatego,trzeba bylo go rozebrac na wzorcowe dla Europy ,powstania listopadowe i styczniowe
    autor napisal (…)
    Ustrój demokracji szlacheckiej w Polsce nie był z pewnością idealny, ale w ówczesnych czasach na pewno wzorcowy w Europie.

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 18:08
    Permalink

    Kiza mówi:
    27 maja 2016 r. O godzinie 1:45 czasu GMT • 200 słów ⇑
    … To głębokie pragnienie bycia „włączonym” do anglo-syjonistycznego „Borga” jest niczym innym, jak tylko wynikiem zdruzgotanej własnej tożsamości, głęboko zakorzenionego kompleksu niższości…

    Ah yuy, yuy. Saker, naprawdę, czasami naprawdę dajesz się ponieść kwiecistemu językowi i intelektualizmowi, przez co tracisz skupienie się na prawdziwych przyczynach.

    Wyjaśnienie przejęcia Europy Wschodniej przez Borga jest znacznie prostsze: Compradorial Elites w wybranych krajach, oprócz powszechnej słowiańskiej bezwładności. Nic dodać nic ująć.

    Na pewno wiesz, jak działa franczyzowy system organizacji. Franchising Pakiet dla Przepis krajjest dokładnie tym, co Anglo-syjonista Borg sprzedaje dowolnej grupie w Europie Wschodniej i na całym świecie, chcącej rządzić w jej imieniu. Borg pomaga obalić istniejący rząd poprzez kolorową rewolucję, impeachment i tym podobne, a następnie przekazuje kraj wybranemu lokalnemu franczyzobiorcy, który przejmuje kontrolę nad mediami, popychacze kłamstw, wybory w pudełku itp., Wszystko że musi rządzić w pakiecie. W zamian franczyzobiorca płaci opłaty franczyzowe w postaci koncesji na rzecz amerykańskich i zachodnich korporacji. Bardzo często Borg utrzymuje dwie lub trzy grupy elit towarzyszących w kraju docelowym, co zapewnia konkurencję i zaangażowanie. Jeśli rządzący zacznie się wahać i skłaniać się ku interesowi narodowemu, pakiet franczyzowy trafia do lepszego sługi w następnych wyborach.

    Takie pakiety są stosowane na całym świecie (ostatnio Brazylia) i są planowane dla Korei Północnej, Kuby, Rosji, Iranu, Chin itp.
    https://www.unz.com/tsaker/how-russia-is-preparing-for-wwiii/
    ============

    Gorąco polecam tekst, i komentarze.
    Wbrew pozorom, łączy się to z naszą szlachtą i jej decyzjami.
    Szczególnie, we współczesnym wymiarze.

    Genialny opis mentalnosci szlacheckiej dali Prus, Sienkiewicz, Kraszewski.
    Rządzą nami Rzędziany, nie Wokulscy.
    Decydują Papkiny, nie Skrzetuscy.
    A Jankiel gra……
    Każdemu kto dobrze zapłaci.
    Jankiel, to współczesne media.
    On był patriotą……

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 19:23
    Permalink

    Kiza mówi:
    30 maja 2016 r. O 2:24 czasu GMT • 500 słów ⇑
    @edNels
    Mam nadzieję, że większość ludzi rozumie teraz, dlaczego anglo-syjonista Borg chce wszędzie „demokracji”:
    1) ponieważ anglo-syjonista Borg udoskonalił taką quasi-demokratyczną metodę kontroli ludności w ciągu ostatnich kilkuset lat i
    2) ponieważ jej model franchisingowy, czyli autonomiczna metoda zdalnej kontroli krajów, może być zastosowana w ramach „zachodniego modelu demokracji”.

    Czy naprawdę muszą okupować kraje, a następnie utrzymywać kosztowne garnizony wojskowe na okupowanych ziemiach? Zamiast tego obalają rządy za pośrednictwem Facebooka i przekazując świeżo wydrukowane dolary potencjalnym lokalnym franczyzobiorcom (na przykład ukraińskim nazistom)? Odnoszący sukcesy lokalny franczyzobiorca zajmuje następnie swój własny kraj w imieniu Borg i płaci trybut / opłatę franczyzową Borg. Zwykle gdzieś jest przedstawiciel Borga, wicekról, który zmiażdży miejscowe głowy, jeśli zbaczają ze ścieżki wyznaczonej przez Anglo-syjonistę Borga i grożą im zastąpieniem w następnych wyborach.

    Ciekawym aspektem jest to, że jeśli jakiś franczyzobiorca zostanie zastąpiony u władzy, to znaczy nowa partia polityczna zastąpi poprzednią partię, nowy franczyzobiorca nie może wsadzić do więzienia starego franczyzobiorcy, tak jak Obama nie pozwolił nikomu dotknąć George’a W. Busha. . Dlatego franczyzobiorcy mają zagwarantowane bezpieczeństwo fizyczne, mogą stracić władzę tylko wtedy, gdy nie wykonają najlepszej pracy. Innymi słowy, gdy nieuległy nacjonalistyczny rząd zostanie brutalnie zastąpiony przez kolorową rewolucję, przejście między służbą jest zawsze płynne i pokojowe. Poprzednia partia wchodzi w opozycję, aby być zagrożeniem i utrzymaniem wysokiej jakości usług przez nową partię (Grupę Compradorial), która jest teraz u władzy.

    Czy zachodni model demokracji nie jest wspaniały? Ten model demokratycznej władzy opartej na franczyzie dla kontroli społecznej jest najbardziej opłacalną metodą okupacji, jaką kiedykolwiek wymyślono . Przy obecnym poziomie rozwoju ludzkości jest to jedyny możliwy model globalnej kontroli – jedyny sposób na stworzenie pierwszego globalnego imperium w historii ludzkości (zapomnij o Cesarstwie Rzymskim, nie obejmowało ono nawet całej Europy czy Afryki). Z centrum w Tel Awiwie, poprzez centrum Waszyngtonu, franczyzowy model demokratycznej władzy może rządzić wszystkimi kontynentami świata .

    Podziwiałbym ten model jako osiągnięcie w inżynierii społecznej, gdyby Stany Zjednoczone nie zostały tak katastrofalnie zaciągnięte w długi, aby spłacić to, co mogłoby doprowadzić do upadku Borga. Jeśli Borg nie zdoła wkrótce obalić rządów Rosji i Chin, może stracić status waluty rezerwowej dla swojej waluty fiducjarnej US $ używanej do finansowania wojen zmieniających reżim i kolorowych rewolucji. Borg MUSI zastosować ten model również do Rosji i Chin, po podzieleniu ich na mniejsze, łatwiejsze w zarządzaniu grube demokracje, w przeciwnym razie Borg nie będzie w stanie sam przetrwać i prawdopodobnie ucieknie w globalnych fajerwerkach jądrowych.
    ===============

    Dobry komentarz.
    Demokracja, ale oparta na fajerwerkach.
    Jądrowych……..

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2020 o 21:58
    Permalink

    Лукашенко: Представьте, что нет этого Лукашенко! Кто сегодня бы командовал войсками?!
    https://www.youtube.com/watch?v=DVBnBWJJSEA

    https://www.youtube.com/c/PanNiktTomaszGryguc/community

    @wmw. Zauważył że “Gloryfikowany u nas udział szlachty w różnych insurekcjach, był niewielki.”
    TO była NIESTETY domena szlachecka, insurekcje,miatieże, walka “o twoją i moją”, polski szlachcic XIX w, był (wychowankowie “Szkół Rycerskich, kształtowani ideowo i mentalnie przez – neofitów na Europejczyków…)
    synonimem ówczesnego rewolucjonisty-bolszewika, wieczny kondotier przemierzający ówczesną
    Europę w poszukiwaniu nowych rewolucyj… 🙂 w Rosji (na Syberii) mówiło się – taki młody i już Polak…
    zapewniam że w 99% przypadków nie była TO “sól ziemi”,ani też “łyczek”… więc?

    “Jak to wygląda w przypadku obecnego pogłowia, “szlachty” z nowego- styropianowego zaciągu?”
    Nazwiska (wielokroć zmieniane) wiele mówią o pochodzeniu ot, choćby “ryceży” KOR-u…

    Odpowiedz
    • 23 sierpnia 2020 o 09:58
      Permalink

      @krzyk58

      Szkoły rycerskie to chłopie chciały Polskę uratować, ale było już za późno wobec ogromu zła, jakie wyrządziło szlachcie kształcenie jezuickie i brak prawdziwej oświaty. Ty tam w tym zakonie zacznij myśleć ze swoimi braćmi, a nie żyjecie mitami, a do tego w służbie obcego boga. Dość.

      Często linkujesz niejakiego Przybyła, podobno doktora od teologii, który kiedyś wychwalał Trentowskiego, ale pomijał znaczące jego wypowiedzi, które nie pasowały do jego mitów o wielkości szlacheckiej. Masz więc cytaty z Trentowskiego. Odróbcie lekcje.

      „Głównym mordercą Polski był, zdaniem Trentowskiego, „papież z gwardią Jezuitów”: on „zabił ją na duchu, car tylko na ciele”. Gdyby Polska przyłączyła się do reformacji, gdyby stworzyła odrębny kościół narodowy, gdyby przynajmniej umiała przedkładać własne interesy nad interesy Rzymu, los jej byłby zupełnie inny. Stało się jednak inaczej, Polska nie stanęła na wysokości zadania, bronić (we własnym mniemaniu) chrześcijaństwa pogrążyła się w azjatyzmie i poniosła za to zasłużoną karę. „Słuszne, jeszcze raz słuszne, tysiąckroć słuszne są sądy Boże! Głupia jak sak szlachta polska swawoliła bezkarnie, pastwiła się nikczemnie nad ludem, wywoływała rzezie humańskie; dziś rzeza ją za to Moskal, wysyła na Syberię, rozpędza po całym świecie. Przewrotni i piekłu oddani jezuici swawolili bezkarnie, nawracali Ruś do unii iście po szatańsku, wypuszczali prawosławne cerkwie w propinację Żydom, równie jak gorzałkę; dziś schizma katolickie kościoły obraca w cerkwie (…). Poświęcaliście cel narodowy celom Rzymu, Ojczyznę wierze w papieża; gnębiliście lud chcąc dogodzić szlachcie i duchowieństwu, a więc upadliście. Dobrze wam tak! Gdzie ślepa wiara nakazuje po sejmach i oręż wojsku podaje, a arcybiskup jest państwa prymasem, tam robal śmierci toczy narodowe ciało. Fanatyzm ślepowierców tak zamordował Polskę, jak dziś morduje Turcję”. Źródło: B. Trentowski, O wyjarzmieniu ojczyzny. Teraźniejszość i przyszłość, Paryż 1845, z. 4, s. 454-455. B. F. Trentowski, Chowanna, czyli system pedagogiki narodowej jako umiejętności wychowania, nauki i oświaty, słowem wykształcenia naszej młodzieży, Wyd. PAN, Wrocław-Warszawa-Kraków 1970, s. XVIII-XIX wstęp A. Walickiego.

      „Polska, dowodził filozof, straciła niepodległość, ponieważ jej wrogowie wyprzedzili ją w postępie i oświacie, ponieważ wyrzekła się na rzecz papieża niepodległości moralnej i duchowej; aby odrodzić się fizycznie, musi więc najpierw odrodzić się moralnie, zerwać z „papieżnictwem” , uczyć się od wrogów i prześcignąć ich w postępie; musi wskazać sobie nowy cel, nowe posłannictwo, udowodnić Europie, że byt jej potrzebny jest dla ludzkości. W tym celu powołać należy niewidzialny i niekonstytuowany formalnie rząd moralny, który kierowałby pracą nad odrodzeniem moralnym i społecznym: spiski i rewolucje odłożyć trzeba na później, na czas, gdy naród odrodzi się wewnętrznie i będzie pewien swego zwycięstwa. Rząd moralny zajmie się uwłaszczeniem chłopów, rozbudową przemysłu, obroną narodowości, szerzeniem oświaty, zakładaniem szkół i towarzystw naukowych, wspomaganiem pisarzy i uczonych”. Źródło: B. Trentowski, O wyjarzmieniu ojczyzny. Teraźniejszość i przyszłość, Paryż 1845, z. 4, s. 458. B. F. Trentowski, Chowanna, czyli system pedagogiki narodowej jako umiejętności wychowania, nauki i oświaty, słowem wykształcenia naszej młodzieży, Wyd. PAN, Wrocław-Warszawa-Kraków 1970, s. XX wstęp A. Walickiego.

      Autor „Chowanny” , ściśle uzależniał powodzenie swego programu oświatowego od przeprowadzenia reform społecznych, tj. przede wszystkim od uwłaszczenia chłopów. Pisał mianowicie: „Dopóki chłopek polski nie będzie miał własności, nie przestanie być próżniakiem, pijakiem, a stąd i najokropniejszym nędzarzem, bo i dla kogóż ma pracować? (…) Dopóki chłopek polski nie ma własności, ani wymagajcie od niego patriotyzmu gorącego. Jakże kochać taką ojczyznę, która mu daje żyjących krwią jego wampirów? (…) Dopóki chłopek polski nie ma własności, ani podobna myśleć o jego ucywilizowaniu i zaprowadzeniu wiejskich szkółek”. B. F. Trentowski, Chowanna, czyli system pedagogiki narodowej jako umiejętności wychowania, nauki i oświaty, słowem wykształcenia naszej młodzieży, Wyd. PAN, Wrocław-Warszawa-Kraków 1970, s. LXXXI wstęp A. Walickiego.

      „Ależ, o wielki Boże, oburza się niejeden szlachcic polski, skoro jest mowa o oswobodzeniu naszego czcigodnego kmiecia od pańszczyzny i o nadaniu mu własności. Duchu Święty, przybądź tu z twym światłem! W Niemczech jest chłop wprawdzie gorszy od Żyda, ale tu kij zniesiono. Można za zwierzęce przestępstwa zwierzęcą naznaczyć karę. Wszystko zawisło od prawa. Lecz co miłość ludzkości nakazuje, to powinnością jest każdego lepszego człowieka”.
      ŹRÓDŁO: B. F. Trentowski, Chowanna, czyli system pedagogiki narodowej jako umiejętności wychowania, nauki i oświaty, słowem wykształcenia naszej młodzieży, Wyd. PAN, Wrocław-Warszawa-Kraków 1970, s. 553.

      No i na koniec taka konstatacja. Nie dziw się Polakom, co bardziej światłym, że przemierzali Europę puszkując sposobu ideowego i politycznego do uratowania i odzyskania niepodległości Polski. Każdy co mądrzejszy szedł tam, gdzie mu było bliżej ideowo i gdzie widział choć cień nadziei. Stąd Towarzystwo Demokratyczne Polskie, stąd poszukiwanie ratunku w lożach masońskich itd. Tylko ciemnota szlachecka siedziała i służyła do mszy oraz z nakazu kleru zaborcom. Oświeceni na różnych “frontach” ludzkiej egzystencji walczyli o odzyskanie wolności. Trentowski, tak jak później Piłsudski i wielu innych byli takimi poszukującymi wolności i oświaty Polakami.

      Jeszcze jeden bliski mi przykład.
      Florian Ceynowa (1817-1881) – pierwszy kaszubski działacz społeczny i narodowy, pisarz, publicysta, wydawca, badacz folkloru i języka kaszubskiego, twórca pisowni kaszubskiej i pierwszych kaszubskich utworów literackich, zwany „budzicielem Kaszub”, z zawodu lekarz. Był pochodzenia chłopskiego.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Florian_Ceynowa
      Dowodził szkodliwości Kościoła. W swoich publikacjach twierdził:
      „Kościół przyczyną wszystkich klęsk i upadku Polski. Pod płaszczykiem wiary katolickiej sprowadza klęski na wszystkie narody świata. Hierarchia kościelna, opanowana przez Włochów, wykorzystywana jest do znalezienia tłustych posad dla współziomków”.

      „Ciemnota narodu polskiego to zasługa klasztorów i szkół kościelnych. Za to wszystko nagrodą niewdzięczność koteryi rzymskiej i jej wrogi stosunek do narodu, np. do powstań.”

      „Jego program społeczny to wyzwolenie chłopa, uznanie go za fundament narodu. Program kulturalny to wyplenienie pogardliwego stosunku do Kaszubów, ich odmienności językowych i zwyczajowych, wskazanie na bogactwo kulturalne Kaszub. Program polityczny to oparcie przyszłości na przyjaźni wszystkich narodów słowiańskich”.
      Źródło: T. Cieślak, Sylwetki mazurskie i kaszubskie, Wyd. LSW, Warszawa 1967, s. 80.

      Odpowiedz
  • 23 sierpnia 2020 o 08:09
    Permalink

    Krzyk58

    Szacunkowo, szlachta liczyła 800 000 ludzi.
    W insurekcjach brało udział maksymalnie, kilkanascie tysięcy.
    2% to niewiele….

    Dla wiekszości, zmiana panującego nie stanowiła problemu.
    Ważniejsze były sianokosy, polowania, żniwa.
    Wielu chwaliło sobie nowe porzadki.
    Cywilizacyjnie, zyskalismy pod zaborami dużo, obiektywnie rzecz biorąc.
    Najwięcej zyskali chłopi.

    Wokulski był be.
    Preferowano Kmiciców….

    Odpowiedz
  • 23 sierpnia 2020 o 20:37
    Permalink

    https://www.youtube.com/post/Ugxs9v-St0T2iy6iidV4AaABCQ

    @Miecław. Przewijałem stronę i kątem oka rzucałem na twoje riposty….chłopie ty masz (w zadufaniu jeszcze nie wiesz – a nikt nie powiedział) duży problem – ty “odwrotnie myślisz”! 🙂
    Napisz mi (jeszcze) proszę, że np. Targowica – to synonim zdrady i zaprzaństwa… 🙂

    Odpowiedz
    • 24 sierpnia 2020 o 10:01
      Permalink

      “Napisz mi (jeszcze) proszę, że np. Targowica – to synonim zdrady i zaprzaństwa… 🙂”

      To ja napiszę, że Targowica była i jest synonimem zdrady, a jeszcze bardziej synonimem ciemnoty, kołtuństwa i klerykalizmu w tym najgorszym wydaniu.

      Odpowiedz
    • 24 sierpnia 2020 o 12:29
      Permalink

      @krzyk58
      Krzyku, to raczej Tobie miesza się głowie…

      Również jestem tutaj (na OP) od dobrych kilku lat i dokładnie obserwuję Twoją “poglądową metamorfozę”…

      Pozwól, że przypomnę Ci, Twoje wcześniejsze “wypociny”, dla przykładu (takich wypowiedzi można znaleźć o wiele więcej na OP), poczytaj “siebie” tutaj:

      https://obserwatorpolityczny.pl/nie-ma-sie-czego-wstydzic-wspominajac-osiagniecia-polskiej-rzeczpospolitej-ludowej/#comment-150332

      Co prawda, występujesz tutaj nie jako “krzyk58”, a jako “krzyk”, ale nie jest to chyba zupełnie inna “postać” ?
      No chyba, że “przejąłeś” komuś nicka i jesteś kimś innym…
      – to, w takim razie, gdzie jest tamten “krzyk”…?

      Nie sądzę, by był jeszcze jakiś inny “krzyk”, więc, moim zdaniem, Krzyku, nie jesteś niczym innym, jak analogiczną postacią przekupnego “szlachcica-kolaboranta”…

      Przykro to mówić, ale na Twoim przykładzie dokładnie można obserwować procesy, jakim podlegała “polska szlachta”…

      Odpowiedz
      • 24 sierpnia 2020 o 20:35
        Permalink

        @50-parolatek.
        /Krzyku, to raczej Tobie miesza się głowie…/
        Od nadmiaru (nie, nie %) zapewne nie tylko mnie ‘miesza się w głowie”… cytat z 2014 r. (jako ten czas zap*la) “I dlatego też należy pozostawić PRL na zawsze w pamięci jako (prawie) doskonały model organizacji życia
        politycznego,gospodarczego i społecznego.Jak dotąd
        niedościgniony!
        Pod czym podpisuję się i dziś, co wcale nie znaczy że jestem zero-jedynkowy, idący w pochodzie
        1-majowym w tłumie i wykrzykuję ochoczo “różne takie hasła-slogany”, na pewno masz je w uszach… lubię zadawać sobie (i nie tylko) trudne pytania i wyzwania ,np. kim był i jakie cele stawiano niejakiemu
        M.F. Rakowski? Pamiętam peany kom. “jerzyjj” pod adres Rakowskiego… odkąd i dlaczego panuje takie przekonanie że to bolszewiki obalili “carat”? Dlaczego ‘musiał” spotkać się z ciężarówką wypełnioną gruzem Piotr Maszerow? Itd… smutne jest to że “ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało” – Winston Churchill
        /nie jesteś niczym innym, jak analogiczną postacią przekupnego “szlachcica-kolaboranta”…”
        To twoja opinia, więc nie będę silił się na udowadnianie za wszelką cenę iż jestem/ nie jestem wielbłądem, mnie garb, jeden czy drugi nie wadzi – gdyż dzięki temu jestem jak ująłby niejeden postępowy europejczyk – normalnie trendy, pomimo że, a może zwłaszcza, dlatego że jestem ciemnogrodzianinem 🙂 No, i żeby cokolwiek z/rozumieć ‘z tego durdoma”,
        otaczającej nas nierzeczywistej-rzeczywistości uprzejmie proszę o zapoznanie się z treścią ripost,
        i koniecznie z odnośnikami (ssyłkami) bez tego ani rusz, być może jak będziesz czytał uważnie
        dokopiesz się do fascynujących i logicznych wniosków i faktów, jako że :tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej – Marshall McLuhan.
        TO, tylko marne ‘200 trzydzieści pare stron”, 🙂 a jaka bezcenna kopalnia wedy, dlatego zapraszam
        wiedza skompensowana, być może dotrzesz i do ‘miesteczka zwanego Targowicą…” LINK:
        https://www.neon24.pl/comments/11848,ikulalibal,1
        No i jeszcze dobre rady/sentencje sporządzone przez mądrych ludzi by żyło się może nie weselej ale normalniej, wystarczy tylko – wiedzieć jak ‘sprawy sie majo”… czy TO tak wiele?
        Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własnymi badaniami – W.„Bill” Cooper

        Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość – Michael Ellner

        Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce – Lew Tołstoj

        Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia – Alfred Korzybski

        Świadomość nie przychodzi bez bólu – C. G. Jung

        Chwati’t?

        @Niechodzący na wybory. 10:01. Pan raczył był ująć? Nic nie zauważyłem…

        @Miecław. 17:08. Pozdrów niejakiego https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82awomir_Sierakowski & lewicowe, postkomunistyczne toważystwo…. jak myślisz roz*lą Białoruś?

        “Co bardziej inteligentna młodzież zaczyna łapać i o to chodzi.”
        Tiaaaa…
        Zwłaszcza w Mińsku, Portlandzie Seattle ..generalnie w USA i na szeroko rozumianym Zachodzie… 🤣
        a (nowa) rewolucja bolszewicko-komunistyczna (skrót) nie przejdzie.l. Co wcale nie znaczy że nie ma
        “tych komunistów” w Rosji, są i to jak aktywni, WWP, wedle nich wróg nr. 1! Ostatnio pojechali z
        Chabarowska do Mińska. Niestety,. ale obecna Polska też jest częścią lewicowo- soroszowo- neokomunistycznego świata, co właśnie obserwujemy na Białorusi a o czym ćwierkają nawet wróble na ‘kremlowskich baszniach” nie tylko w Moskwie…

        Odpowiedz
        • 24 sierpnia 2020 o 23:57
          Permalink

          @krzyk58

          Szkoda, że ty do tych mądrych sentencji się nie stosujesz.

          Inwazja zachodniego imperializmu gospodarczego i kulturowego na Białoruś z komunizmem, neokomunizmem nie ma nic wspólnego. Władza kapitału na zachodzie nie jest zagrożona, więc przestań siać głupoty. A co do Sierakowskiego to w sumie prawica może mu dziękować za jego zaszczytną działalność na rzecz interesów kapitału. 🙂

          Komunistyczna Partia Białorusi poparła Łukaszenkę, więc przynajmniej oni uratowali honor narodu i lewicy, tej prawdziwej społecznej i oświeconej.
          https://www.lewicanarodowa.pl/2020/08/bialorus-wiadomosci-1.html?m=1

          Odpowiedz
    • 24 sierpnia 2020 o 17:08
      Permalink

      @krzyk58

      No nic nie poradzę na twoją pustkę intelektualną. Ale próbowałem cię oświecić.:-)

      PS. A tak już na poważnie, to dzięki za dobrą robotę dla myślącej lewicy. Co bardziej inteligentna młodzież zaczyna łapać i o to chodzi. 🙂

      Odpowiedz
  • 24 sierpnia 2020 o 18:15
    Permalink

    Niechodzący na wybory
    24 sierpnia 2020 o 10:01

    Czy rzeczywiście?
    Cześć szlachty i magnatów, postawiła po prostu na wygrywającego konia……
    Inna część, na Habsburgów, inna na Hohenzollernów.

    Zawsze jakąś opcję się obstawia, a potem pisze historię.

    Potem masz opcję stawiania na Napoleona.

    Potem, Piłsudski Dmowski, Paderewski, Sikorski, Haller- każdy obstawiał co innego.

    Propaganda ma wielką siłę oddziaływania czy ferowania ocen.
    Powtarzanych potem jako “jedynie słuszne”.
    Ja oceniałbym po wynikach.
    I na tej podstawie twierdził, kto był patriotą a kto zdrajcą- a raczej nieudolnym politykiem.

    Patrz na chwilę obecną, kto co obstawia.
    Niestety, nikt nie obstawia WŁASNEJ, polskiej polityki, niezależnej od tych “innych” ambasad.
    Czy obecna ekipa nie ma wyboru, pomiedzy opcją prożydowską , proamerykańską, a jakimiś innymi?

    Ps.
    Tak mi się skojarzyło.
    Dzielni podchorążowie po wszczęciu powstania, nie wiedzieli dalej co robić, nie mieli żadnych planów.
    Zaszlachtowali kilku generałów napoleońskich, za brak współpracy.
    Dopiero potem znaleźli się niekoniecznie chętni przywódcy.

    Dokladnie to samo występuje na Białorusi.
    Łukaszenka musi odejść.
    I co dalej?
    Zapewne, zamiast tanich Tań z Ukrainy, będzie podaż jeszcze tańszych Swietłan z Białorusi.
    Rynkowa konkurencja i dumpingowe ceny…..

    Odpowiedz
  • 24 sierpnia 2020 o 21:48
    Permalink

    Problem w tym, że to nie był żaden wybór opcji, tylko próba zachowania za wszelką cenę starego porządku i dominującej pozycji kleru.

    Odpowiedz
    • 24 sierpnia 2020 o 23:50
      Permalink

      100/100 przychylam się do twojej opinii.

      Odpowiedz
    • 25 sierpnia 2020 o 07:45
      Permalink

      ‘i dominującej pozycji kleru.”
      Następny Miecław?!
      Czyżby ‘TU” (na forum) zebrali się wszyscy jadowici neomarksiści, frankfurtczycy-trockiści ze wschodniej rubieży zapada, walczący wbrew woli ludzi, a zwłaszcza ludzi pracy, o “nowy, wspaniały świat” dla nich?

      Odpowiedz
      • 25 sierpnia 2020 o 12:38
        Permalink

        @krzyk58

        Obrońco ciemnoty i wstecznictwa oraz zwolenniku zniewolenia i chłopskiej pańszczyzny, dla ciebie mogę być nawet trockistą, byle lud był wolny od jarzma okupacyjnej religii. 🙂

        Zresztą Trocki pisał też mądre rzeczy, a to jak jego idee były rozumiane i stosowane w praktyce to inna sprawa, jego cele związane z niby światową rewolucją też były elementem tamtych czasów i idei światowej rewolucji. Nic w tym dziwnego. Pobłądził tylko współpracując z kapitałem i największymi szatanami na świecie. Fakty są jednak takie, że głównym wrogiem Trockiego i jego myśli jest prawica kościelna, bo jego idee oświecenia ludu i światowego komunizmu były konkurencją dla imperialnych interesów Kościoła. Ot i cały problem. Dlatego wszystko co nie pasuje kościelnej prawicy z jej prozelityzmem jest wrzucane do trockizmu, a samo wyrażenie trockim stało się wręcz obelżywe. No cóż ciemnota już tak ma, jak nie potrafi sobie z czymś poradzić to wyrzuca poza nawias, nie starając się w ogóle przestudiować problemu i wyciągnąć wniosków.
        Inna też sprawa, że idee Trockiego są wykorzystywane jako fałszywe flagi począwszy od lewicy burżuazyjnej do prawicy kościelnej, oczywiście w interesie kapitału.

        Odpowiedz
        • 25 sierpnia 2020 o 13:55
          Permalink

          W Rosji czy na Białorusi za wychwalanie Bronsztejna mógłbyś zaliczyć coś z tyłu..co innego na neokomunistycznym Zachodzie czy w USA…aaaa un tam idol…nie przeczę- pięknie pozycjonujesz się – jako że z tym goownem walczy (każdy u siebie) W.Władimirowicz Putin, D.(Fredowicz) Trump… a ty dalej masz oczy szeroko zamknięte? Naprawdę jesteś aż tak odporny na wiedzę?
          A co z tą Polską? Nowy komunizm ma się dobrze- NIESTETY!!
          Jesteśmy po stronie zła (neotrockistowskij ćmy) tak nas postrzegają m.in. w Rosji… 🙂

          Odpowiedz
          • 25 sierpnia 2020 o 16:12
            Permalink

            Nie! Jesteśmy po stronie stronie neoliberalnej i imperialnej USA, a ideologicznie jesteśmy po stronie Dyrektora z Torunia. A te wszystkie liberalne i lewackie pomysły, które w konserwatywnym kraju wzbudzają niechęć, to zapewne wymysł tych, którzy mają w rękach finanse świata, aby odwrócić uwagę maluczkich, że właśnie zostają przerobieni na współczesnych chłopów pańszczyźnianych.

  • 28 sierpnia 2020 o 21:49
    Permalink

    WIDZE ZUPELNIE INNE, GLOWNE PRZYCZYNY UPADKU I RP: …a tym sa:
    1.
    …..i zasadnicza przyczyna, to powolny spadek liczebnosci polakow w tym miedzynarodowym tyglu I RP!!!
    …jesli ktos ma watpliwosci, niech przesledzi historie austrii, ktora podzielila, jako mocarstwo los polski, tylko nieco pozniej ….
    Austria jako sztuczny twor polityczny i miedzynarodowy tygiel narodowosciowy mimo, ze kwitla tam na wysokim poziomie i kultura i handel i przemysl, nie miala zadnych szans na przetrwanie i dzis jest maloistotnym pryszczem na mapie europy….
    – podobna historie miala przeciez i sama swego czasu wielka i dumna litwa, …niegdys wielkie ksiestwo, w miedzy czasie tracace, w pierwszym etapie na rzecz polski, swoje znaczenie jako suwerenny podmiot…
    dzis pozostalo z tego tylko smieszne, niespelna 3 milionowe panstewko, niemal dwa razy mniejsze od jednego tylko miasta rosyjskiego jakim jest petersburg….w ktorym do tego blisko 20% stanowia obce narodowosci….

    polska ma i tak duzo szczescia, ze bedac w kleszczach takich dwoch poteg…przede wszystkim ludnosciowych jak rosja, niemcy, a nawet ukraina, nie stala sie z czasem na trwale jakims tworem w stylu porozbiorowego krolestwa polskiego.
    2.
    Nie rozwiazanie w sposob bezwzgledny problemu prus, jako kontynuatora panstwa krzyzackiego ….a nie szukanie szczescia na dzikich kresach wschodnich, ktore byly w kregu zainteresowania wielu narodow…
    Nalezalo bezwzglednie rozwiazac ten polityczny twor, a nie przyjmowac jakies deklaracje lenne, co w perspektywie czasu i tak nie wiele dalo….
    Nalezalo w sposob jednoznaczny zdominowac Gdansk, i zrobic go polskim miastem portowym ….
    Nalezalo rozbudowac w trwaly sposob polska infrastrukture na terenie prus…. zasiedlac te tereny ludnoscia polska…stworzyc fakty dokonane….
    Nalezalo silowo spolszczyc zasiedlajaca wczesniej te ziemie ludnosc naplawowa z niemiec, lub nakazac opuscic im ten teren ….
    to dokladnie ta sama polityka, jaka uprawialy po rozbiorach oscienne mocarstwa wobec polskiej ludnosci…
    w okresie holdu pruskiego i wiele lat pozniej niemcy byly rozbite dzielnicowo i zajete swoimi wewnetrznymi problemami, nie stanowily wiec jako takie specjalnego zagrozenia dla rzeczypospolitej ….zatem taka polityka wobec prus byla skazana na sukces….
    przypomniec tez nalezy, ze to wlasnie prusy byly tym motorem napedowym prowadzacym do zjednoczenia niemiec, co bylo przyczyna kolejnych nieszczesc polski w nastepnych latach, zwlaszcza w pierwszej polowie XX wieku…
    ..kto wie, …gdyby nie polityka pruska, moze do dzis na obszarze dzisiejszych niemiec mielibysny zlepek najprzerozniejszych niemieckich pansewek na wzor austri, prowadzacych wlasna, suwerenna polityke?

    Wielkie liczebnie panstwa mogly sobie pozwolic na rozne bledy polityczne…. jakie mialy miejsce w polsce, gdyz i tak malo kto z zewnatrz mogl taka slabosc panstwa wykorzystac……
    3.
    w miedzy czasie blednie ugruntowane przekonanie, ze 2-7 tysiecy husarii pozwoli wygrac praktycznie kazda bitwe…. co skutkowalo powaznymi zaniedbaniami w polityce obronnej tego kraju…

    Odpowiedz
    • 29 sierpnia 2020 o 08:41
      Permalink

      Słuszne uwagi, ale interes Kościoła i arystokracji, szlachty był ważniejszy od interesu narodu, a ten ich interes był na wschodzie, bo tam religia okupacyjna chciała te wielkie obszary poddać swojej kontroli, czyli ewangelizacji katolickiej, zaś zniszczenie prawosławia, jako konkurencji było zawsze celem papieża. Natomiast szlachta i arystokracja mając powiązania genealogiczne z zachodnią, także niemiecką arystokracją prowadziła politykę podboju wschodu, także z inspiracji Watykanu i głównie Niemiec, które stopniowo kolonizowały kraje słowiańskie tworząc w nich swoją V kolumnę, zawsze użyteczną na wypadek każdej wojny, gdyby Polakom coś odbiło i zaczęli atakować Niemcy/Prusy.

      Za narów wtedy nie uważano chłopów pańszczyźnianych, a dopiero na stanie chłopskim powstała prawdziwa Polska narodowa pod nazwą PRL. W ten sposób historia wolnych Słowian zatoczyła koło. Utraciliśmy suwerenność narodową w X wieku za czasów Mieszka I w wyniku krwawej ewangelizacji katolickiej, po której jeżykiem urzędowym stała się łacina, ale i j. niemiecki w wielu miastach, zaś kler głownie niemiecki, jaki do nas przybył zaczął niszczyć więzi społeczne. Wolni słowiańscy kmiecie stopniowo stawali się niewolnikami tworzonej przez okupacyjną religię warstwy feudalnej, która ostatecznie zmieniła ich w chłopów pańszczyźnianych. Pierwszą pańszczyznę wg źródeł ustanowiono do dobrach kościelnych.

      Musiało upłynąć wiele wieków zanim w co bardziej światlejszej szlchcie zaczęła się budzić polskość i słowiańskość, więc dopiero chyba po 5 wiekach udało się przywrócić język polski, jako język liturgiczny i urzędowy. Prawo które obowiązywało było głównie prawem okupacyjnym, czeli kościelnym i niemieckim, tylko prawo ziemskie było prawem polskim, ale z naleciałościami obcymi. Dopiero po 1000 lat na skutek zbiegu historycznych okoliczności udało się odtworzyć wolne słowiańskie państwo pod nazwą PRL, które zostało odbudowane demograficznie głównie z warstwy chłopskiej i polskiego mieszczaństwa. Niestety “jaśnie pańska” hydra odrosła bo klasa robotniczo-chłopska miała słabo rozbudzoną tożsamość i świadomość klasową. Efekt widzimy po 1989 roku, co potomkowie dawnych klas posiadających ze swoimi lokajami zrobili z Polską, przy odpowiednim zmanipulowaniu chłopów i robotników.

      Odpowiedz
    • 29 sierpnia 2020 o 08:58
      Permalink

      Szanuję póki co p. punkt widzenia, ale to są czysto teoretyczne dywagacje post factum, niewiele wnoszące.
      Ad1. Też puszczę wodze fantazji, czy w naszym interesie było udzielanie wsparcia Wiedniowi
      we wrześniu 1683 r.? 🙂 Pacz pan ony w podzięce zaledwie kilkadziesiąt lat później byli inicjatorami
      rozbiorów, więc po co nam TO było? po co?

      Ad2. A kto jak nie “une” położyły podwaliny pod potęgę Prus, wówczas kiedy uciekali z dzikich Pól
      po rebelii Bohdana Chmielnickiego…wydajcie nam naszych ciemiężców … zwracali się powstańcy
      do Polaków, przypominam że ówczesny Berlin stolica przyszłej potęgi, był tylko – “większą wioską”,
      nb. d. ziemie Słowiańskie…

      Ad.3. Niestety, ale “laserowych szabel” jeszcze wówczas nie było, a POLSKA JAZDA wzbudzała
      w KAŻDYM przeciwniku szok i przerażenie. I to są bezsporne fakty!

      Odpowiedz
      • 29 sierpnia 2020 o 11:50
        Permalink

        DO krzyk58 …………..
        Najwyrazniej mowimy nie do siebie, a obok siebie gdyz:
        Ad1.
        moim punktem pierwszym byl fakt, ze ludnosc polska w obszarze I RP powoli spadala w porownaniu do panstw i narodow osciennych, rowniez i w samym obszarze I RP, co nie jest zadna dywagacja, a faktem …

        …a podane przyklady, jak to skutkowalo, gdy dominujacy w jakims panstwie narod traci liczbe swoich obywateli w porownaniu do liczby obywateli innych narodow bedacych w tym panstwie, mialy w sposob jednoznaczny wskazac, ze to co zasugerowalem jest prawda…a ne dywagacja…

        nie sadze, gdyby np. to rosjan bylo np. z 15 milionow, a polakow ze 40 milionow, by rosja mogla wtedy zdominowac polske…raczej byloby odwrotnie….

        Problem jak austria “odwdzieczyla sie” polakom za zwycieztwo wiedenskie to zupelnie odrebny temat ….
        Ad2.
        ja nie poruszam tematu, kto przyczynil sie do potegi prus, a kto nie rozwiazal problemu pruskiego jednoznacznie na korzysc I RP kiedy byl na to czas… i mozna bylo przeprowadzic ten proces skutecznie ….
        prusy nie dlatego skladaly hold polsce, bo mieli takie widzimisie, ale dlatego, ze w tamtym czasie byli bezsili i bezbronni wobec potego I RP jak dzieci we mgle….
        niewykorzystanie tego okazalo sie docelowo grzechem pierworodnym i jedna z glownych przyczyn rozpadu I RP …
        gdyby polska przywracala na terenie prus polskosc w pelnym zakresie, w okresie jej kryzysow, to jakies 200 lat pozniej, prusy bylyby dla polski poteznym zapleczem gospodarczym co z cala pewnoscia uniemozliwiloby rosji dokonania prob likwidacji panstwa polskiego….

        Ad3.
        …no wlasnie o tym pisze, a pan jakby nie rozumial o czym ….
        to wlasnie przeswiadczenie polakow o swojej niezwyciezonosci, gdy sie posiada husarie spowodowalo, ze wyksztalcilo sie w umyslach polskich przekonanie, ze wystarczy niewielkimi silami pokonac kazdego wroga…. nie warto wiec powiekszac armii, anie jej modernizowac, bo to w ich przekonaniu bylo zbedbym, a kosztownym wydatkiem….
        to przeswiadczenie ugruntowalo sie faktem, ze polska od chwili powstania husarii przez jakies 125 nie przegrala praktycznie ani jednej bitwy….
        125 lat to potezny okres czasu, ktory wyksztalcil kilka pokolen polakow zyjacych wlasnie w tym zludnym przeswiadczeniu…..
        tym czasem inne narody oscienne rosly w sile…tym samym stawaly sie coraz bardziej agresywne wobec slabnacego, bo nie czujacego w pore potrzeby reform sasiada jakim byla I RP…
        przyszedl wiec XVIII wiek, a polacy nadal zyli jakimis mitami sprzed 200 lat o potedze i nie zauwazyli, ze w miedzy czasie technika i taktyka wojenna rowniez sie zmienila….i ze 5 tysiecy, nawet najlepszej jazdy swiata wiecej nie wystarczy do wygrania jakiejkolwiek wojny mocniejszym sasiadem …
        nie potrafili sie polacy dopasowac do wspolczesnosci, …musieli ulec sasiadom, ktorzy w bezwzgledny sposob wykorzystali ta slabosc….
        najbardziej oczywiste prawa natury ….

        byl taki mocny film z innej epoki i z innego miejsca o niezwykle wymownym i symbolicznym tytule: -“kto nie maszeruje, ten ginie” …
        ….i to doskonale obrazuje sytuacje niegdys poteznego mocarstwa, ktore nie chcialo “maszerowac” na rowni ze swoimi sasiadami…bo ich dobrobyt uspil ….

        czy to o czym pisalem sa zatem aby na pewno czysto teoretyczne dywagacje?
        …no nie….
        to sa fakty…
        …i dosyc prosta logika…

        Odpowiedz
      • 29 sierpnia 2020 o 12:00
        Permalink

        @krzyk58
        Tak w wielkim skrócie:

        Re Ad.1 Udzielenie wsparcia Wiedniowi było w naszym interesie, ale nie za przysłowiowe poklepanie po plecach przez papieża, ale na twardych warunkach, np za oddanie nam Sląska.

        Re Ad.2 Podwaliną pod potęgę Prus był po części całkowity upadek Rzeczpospolitej [Powstanie Chmielnickiego, a przede wszystkim “Potop”]. Ale jeszcze większe znaczenie miało to, że Prusami zaczęli rządzić oświeceni władcy, którzy w krótkim czasie potrafili z małego kraiku stworzyć potęgę.

        Re Ad.3 Polska jazda [husaria] “pobudzała w każdym przeciwniku szok i przerażenie” tak gdzieś do połowy XVII wieku, bo później jeszcze tylko pod Wiedniem się wykazała, ale to był już “łabędzi śpiew”. Bo w XVIII wieku husaria była nazywana “wojskiem pogrzebowym”, bo tylko do udziału w uroczystościach pogrzebowych się nadawali [podobnie mamy dzisiaj z naszą armią]. No wcześniej jeszcze Lisowczycy zasłynęli w Europie, ale bardziej z gwałtów i rabunków…

        Odpowiedz
  • 29 sierpnia 2020 o 13:26
    Permalink

    DO @krzyk58…
    …w jeszcze wiekszym skrocie ..::)))

    ad1.
    nie na temat…

    ad2.
    nie na temat…
    gdyz to co piszesz to sa nastepstwa dwustuletnich zaniedban…
    gdyby po holdzie pruskim polska skupila sie na likwidacji prus, nie byloby “potegi prus”, gdyz ich by nie bylo wcale…

    ad3.
    o tym wlasnie mowie.

    Odpowiedz
    • 29 sierpnia 2020 o 20:51
      Permalink

      @TEN OBCY.
      …gdyby po holdzie pruskim …”

      /. Gdyby…gdyb…gdy…gd… no i doszliśmy do g… , a więc… ‘po-gdybajmy”, puśćmy wodze fantazyi…
      gdyby Jagiełło po Grunwaldzie poszedł (do końca) za ciosem…. muszę kończyć?
      Klątwie? Być może, jako świeży neofita, przestraszony był tym ‘co uczynił” pospołu z pułkami ruskimi
      i Tatarami… “A król, chociaż zdawał sobie sprawę z ogromu klęski, jednakże patrzył jakby w zdumieniu przed siebie i w końcu spytał:

      – Zali cały Zakon tu leży?

      Na to podkanclerzy Mikołaj, który znał przepowiednie świętej Brygidy, rzekł:

      – Nadszedł czas, iż wyłamane są ich zęby i odcięta jest ich ręka prawa!!…”

      /. Jesteś waćpan TU – nowy, więc (jeszcze) nie wiesz, że “na temat” piszę, jeśli przytrafi mi się pomyłka,
      a ręczę, zdarza się TO niezmiernie “żadko”, więc – jest jak jest!

      Odpowiedz
  • 29 sierpnia 2020 o 14:36
    Permalink

    Tak, z pamięci….

    Prusy były LENNEM Polski, z własną dynastią, która wygasła w pewnym momencie.
    Błędem polskich polityków ówczesnego czasu, było zezwolenie na dziedziczenie lenna, gałęzi tego rodu.
    Mazowsze, po wygasnięciu linii tamtejszych władców, włączono w skład ziem polskich.
    Dlaczego tak nie postąpiono w przypadku Prus Książęcych?

    Upadek Rzeczypospolitej wynikał ze zbyt wielkiej ilości magnatów, “królewiątek”, prowadzacych własna politykę zagraniczną- ku własnym a nie kraju pożytkom.
    Wielkość skończyła się wraz z nastaniem monarchii elekcyjnej.
    Głównie, fatalnej polityki Wazów.

    Polska została zniszczona przez Szwedów, w trakcie potopu, tracąc 25-30% populacji, zniszczeniu uległy dziesiątki miast, setki wsi obrócono w popiół.
    Po utracie Ukrainy, zapanował w kraju głód.
    Liczba ludności spadła z ok 8 milionów, do szacunkowo 5.

    Kraj nie może być agresywny, jeżeli nie ma pełnego skarbca.
    Niechęć szlachty do płacenia podatków sprawiła, że stać nas było na 14-18 000 armię, pilnującą głównie Ukrainy, Podola, Wołynia.
    Armie naszych sasiadów liczyły wówczas 100 i więcej tysięcy żołnierzy, przy nieznacznie wiekszej populacji.
    Mając monarchie absolutne, wydajny system fiskalny, magnatów znających swoje miejsce, mogły sobie pozwolić na ekspansję we wszystkich kierunkach.

    Kraje kolonizujące świat, miały silne miasta, rzutkich kupców penetrujących oceany na zlecenie swych władców.
    My mielismy, magnatów, posesjonatów, nie płacących ceł ani podatków.
    Mieszczaństwo polskie prawie nie istniało, większość rodów kupieckich była obcego pochodzenia.

    Ratować Austrię, czy nie ratować……
    Co zrobiliby Turcy po zdobyciu Wiednia?
    Siedli na laurach, czy też ruszyliby dalej?
    A po skonsolidowaniu zdobyczy terytorialnych, narzuceniu własnej religii w ciągu pokolenia?
    Zdobyli Konstantynopol.
    Zdobyliby Rzym?
    Nie wykluczałbym takiej możliwości.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.