Deklaracje programowe – jak obronić dobrą zmianę? (cz.2)

fot. red.

„Po drugie: Silna gospodarka i utrzymanie miejsc pracy”

Czytamy tam: „Dobre funkcjonowanie gospodarki to nie tylko podtrzymywanie dobrej koniunktury, dzięki transferom do domowych budżetów Polaków, które napędzają konsumpcję.” Bezwzględnie, to nie tylko podtrzymywanie koniunktury, która już sobie zdechła i jej nie ma. Dodajmy, że jej powrót w istocie równie bardzo zależy od koniunktury głównie w Niemczech, gdzie eksportujemy jak i u nas. Więc bez cudów, naprawdę bez cudów.

„Polska potrzebuje planu, by ochronić się przed skutkami światowej pandemii, która uderzyła również w gospodarkę.” Owszem, potrzebuje i cieszymy się, że tymi słowami pan Prezydent potwierdza, że go nadal nie ma. O tym oczywiście ani słowa, ale fakt jest taki, że nasze władze (jakiekolwiek), mogą reagować tylko następczo. Działanie strategiczne – programowanie działań, jest możliwe tylko w bardzo ograniczonym zakresie.

„W tym czasie potrzeba szybkich i skutecznych działań. Dzięki dobrej współpracy z rządem udało się przeprowadzić dwa etapy tarczy antykryzysowej, chroniącej przedsiębiorców i miejsca pracy.(…).” Warto dodać, że dlatego dwa etapy, bo pierwszy był w istocie bez znaczenia dla przedsiębiorców.

„Po trzecie: Dodatek Solidarnościowy na czas epidemii”

Czytamy tam: „Polska za czasów mojej prezydentury jest krajem dynamicznie rozwijającym się.” Polska korzysta od wielu lat z dobrej koniunktury na Zachodzie, jako gospodarka nadążna i podporządkowana.

„Nie tylko dlatego, że podejmujemy mądre, suwerenne i dalekowzroczne decyzje gospodarcze.” Jeżeli chodzi o politykę gospodarczą dobrej zmiany, to należy się zapytać – dlaczego rozmieniane są pieniądze na drobne, a wielkie i potrzebne inwestycje – jak w elektrownie jądrową dalej czekają? Bez nieograniczonej ilości – taniego – prądu – nie będzie żadnego rozwoju, nie będzie żadnego wzrostu, ani postępu.

„Także dlatego, iż wyszliśmy z założenia, że gospodarka winna służyć człowiekowi, a nie na odwrót…”. Każdy Komunista, nie może nie zgodzić się z opinią pana Prezydenta!

W tym bloku zagadnień znajdujemy jeszcze pewien mały „plusik” – ikonę, pozwalającą na rozwinięcie dodatkowego tekstu, po kliknięciu naszym oczom ukazuje się cudowny fragment zatytułowany: „Kapitał ma narodowość. Wiedzą to ludzie odpowiedzialni za największe gospodarki na świecie.” Warto go przeczytać samodzielnie, jest bardzo ciekawą deklaracją ideową pokazującą jak daleko Panu Prezydentowi do środowisk neoliberalnych, chociaż wiadomo gdzie zaczynał swoją karierę polityczną.

„Po czwarte: Rozwój Funduszu Medycznego”

Czytamy tam: „Odkąd zostałem prezydentem nakłady na służbę zdrowia urosły z 77 mld zł w 2015 r. do 104 mld zł w ubiegłym roku.” Nie da się zanegować wielu dobrych zmian wprowadzonych w czasach rządów dobrej zmiany, którą reprezentuje pan Andrzej Duda. Bezwzględnie trzeba się cieszyć z każdego Złotego więcej na zdrowie, jednak problemy tego sektora to przede wszystkim zła struktura, złe wydatkowanie środków i brak strategii przekształcenia całości w system wydajniejszy. Tego nie zrobiono, bo reforma sieci szpitali, to w dużej mierze rozwiązania silnie krytykowane.

„Jednak system wciąż wymaga poprawy. Dodatkowe 3 mld zł z zaproponowanego przeze mnie Funduszu Medycznego będą przeznaczone na leczenie onkologiczne oraz chorób rzadkich nie tylko w Polsce, ale również za granicą.” Za to należy się panu Prezydentowi głęboki szacunek i należy mieć nadzieję, że tych pieniędzy będzie więcej (terapie specjalistyczne potrafią być droższe, niż to się mieści w rozumowaniu zwykłych zjadaczy chleba). Dodatkowo, że formy przydzielania tej pomocy i co jest szczególnie ważne – czas jej udzielania, będą ekspresowe.

„Ludzie, którzy zostali doświadczeni życiowymi tragediami, nie powinni prosić o pieniądze. Państwo powinno wspierać ich pieniędzmi z tego właśnie funduszu.” W tym zakresie pan Prezydent ma absolutną rację, nie można się z nim nie zgodzić.

[Źródło: https://www.andrzejduda.pl/program dostęp 2.07.2020 g. 7:30, wszystkie cytaty za źródłem].

Zapraszamy jutro na kontynuację felietonu.

9 thoughts on “Deklaracje programowe – jak obronić dobrą zmianę? (cz.2)

  • 4 lipca 2020 o 04:51
    Permalink

    Słuszna analiza.

    Do tego spokojna.

    I tak SPOKOJNIE powinno być nadal.

    Na łamach OP i w całym Naszym Umęczonym Nadwiślańskim i Banasiowym Macondo.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 4 lipca 2020 o 09:18
    Permalink

    Po prawie 30 latach transformacji styropian odkrył dopiero, że kapitał ma narodowość? Smutne w istocie i dowodzące, że przed nami nie ma przyszłości z takim poziomem polityków. Najpierw brali udział w niszczeniu polskiej gospodarki odziedziczonej po PRL, a teraz chcą naprawiać swoje błędy? Jakim cudem tak diametralnie im się perspektywa zmieniła? Dobre i to, ale zaufać takim już nie można. Ich miejsce jest na śmietniku historii z jednoznaczną negatywna oceną.

    Odpowiedz
    • 4 lipca 2020 o 11:19
      Permalink

      Nie dodałeś do słowa styropian (czy raczej – steropian) stopniowania (jaki, jaka jakie) liberalno-lewicowy, innego, tzn. prawicowego (deklarować to se każdy może) po 1989 r. nie pamiętam, a już trochę żyję, no i co najmniej 1/3 z ‘tych lat” rządy postkomunistów.
      😀

      Odpowiedz
      • 4 lipca 2020 o 13:12
        Permalink

        Niestety, tu styropian każdego rodzaju zawinił, ten lewicowy swoją naiwnością i głupotą, a prawicowy swoją ciemnotą. Na pewne usprawiedliwienie lewicy można tylko zapodać zdradę PSL w 1989 roku przez co nie mógł powstać rząd III drogi, a styropian prawicowy i liberalny przejął władzę. Powstał rząd Mazowieckiego a potem nagonka na Jaruzelskiego, który zrezygnował z funkcji Prezydenta, wybrano Wałęsę i poleciało. Z lewicy społecznej nic nie zostało, bo ta pod presją prawicy i zachodniego imperializmu stała się lewicą liberalno-burżuazyjną. Za ten stan odpowiada przede wszystkim prawicowa ciemnota i inteligencja bez inteligencji na uczelniach.

        Pamiętasz jakie wierszyki ciemny lud wtedy powtarzał na cześć Prezydenta Wałęsy? Mi podrzuciła go ciotka z ironicznym uśmiechem, że komuniści będą wisieć, a potem łzy wylewała bo nie było jej stać na przeżycie. Wtedy odsyłałem ją do Wałęsy i do plebana po pomoc.
        Gdyby ten lud choć trochę myślał i miał odrobinę honoru, to przypomniałby sobie co i komu zawdzięcza, a wtedy politycy post-styropianowi nie mieliby żadnych szans, aby rządzić.

        A ten wierszyk jak znajdę to ci zacytuję, gdzieś powinien jeszcze być. 🙂

        Warto dokładnie przeczytać. Dzięki Longinowi Pastusiakowi za przypomnienie tego okresu, jak hegemon zniszczył naszą narodową Polskę Ludową. I jak potem doszło do kapitalistycznego przewrotu. Inteligentni zrozumieją i wyczytają co się za tymi przyjazdami wodzów szatanów zjednoczonych kryło.
        https://wolnemedia.net/general-jaruzelski-i-usa/

        Odpowiedz
        • 4 lipca 2020 o 17:28
          Permalink

          O ile pamiętam (mam swoje lata) był dogowr, wasz prezydent “nasz’ premieł, reasumując: nic nie było NASZE!
          Prawica Narodowa, Konserwatywna (była taka w formie szczątkowej) nie miała dostępu do owego układu, nawet ta popierająca WRON – czyli PRON 🙂 (kto/ś rozbierze?) Jaruzelski, NIESTETY postawił wszystko na bezbożną lewicę laicką, d. stalinowców… czytaj wczorajszych wściekłych komunistów (Kuroń, Michnik, Modzelewski……………………………………….). Ty poniał?! 🙂
          Paka!

          Odpowiedz
          • 4 lipca 2020 o 23:23
            Permalink

            Postawił? A jakie miał inne wyjście wobec skali indolencji umysłowej na prawicy i bajaniach tej rzekomo narodowej, ale modlącej się, która nie miała żadnego pomysłu jak zmienić to do czego wszyscy po trochu doprowadzili? Każdy swoje przysłowiowe 5 groszy dokładał do upadku PRL. W sytuacji gdy cały prawie naród został tak zmanipulowany, że nie było praktycznie wyjścia tylko iść na układ z zachodem, a wobec pierestrojki w ZSRR i braku oparcia na Wschodzie, jego decyzje opisane w artykule Pastusiaka stają się zrozumiałe, sprawy widać jak na dłoni. Pamiętam dokładnie tamten okres, jak władze próbowały odwrócić trend prozachodni i skalę manipulacji, a lud jak zaczadzony dążył do zniszczenia podstaw swej egzystencji i wychwalał jakieś stare ciuchy rozdawane na plebaniach w końcu lat 80-tych. Mnie to zgrozą i obrzydzeniem napawało, to zachowanie ludzi, co do których miałem inne wyobrażenia jako młody człowiek. Wstyd, po prostu wstyd.
            Z takim poziomem narodu nie zbudujesz dobrego systemu.

          • 5 lipca 2020 o 00:35
            Permalink

            Panie @Miecławie

            Nasze chęci naśladownictwa zachodu były wówczas ogromne. To tak a propos tych ciuchów. Zupełnie niedawno przypomniałem sobie sytuację naszej inwencji twórczej. Kiedy nastąpiły czasy styropianu oczywiście zabrakło towaru. Pamiętam jak dziś, z problemów wyłoniła się pewna charakterystyczna moda polegająca na wykrawaniu starych ciuchów w formie łatek i szycie tego w kurtkę. Ciuchy były bardzo oryginalne. 30 lat póżniej dowiaduję się, jak to pewien amerykanin (przeniosę do nowego zdania co by zacząć z wielkiej litery). Amerykanin odwiedzający nasz kraj dojrzał tę modę i był nią zachwycony, tym więcej gdy dowiedział się iż ta pochodzi od bystrej jednostki, a nie żadnej korpo.
            Dziś jest moda na odzysk i już nikt się nie śmieje z oszczędności przyrody, pieniędzy czy ciuchów, ale PRL to wszystko co złe.
            5 lat temu dowiedziałem się, że kiedy PRL był oszczędny to wówczas szyderców była cała masa. W latach 90-tych wyznacznikiem bogactwa była ilość wyprodukowanych śmieci. Jakoś w tych czasach przez głowę nam ta myśl nie przejdzie. No ale….PRL BE. Tak więc Polska Ludowa na wielu polach wyprzedzała wszystkie obecne trendy i mądrości. Tak bardzo zachwyciliśmy się zachodem i błyskotkami, że przyćmiło nam to logiczne myślenie.

            Pozdrawiam

          • 5 lipca 2020 o 13:19
            Permalink

            @Grzegorz. “5 lat temu dowiedziałem się, że kiedy PRL był oszczędny to wówczas szyderców była cała masa.”
            BA! Przypomnę iż w PRL miała się dobrze cała – szkoła szyderców, brała na warsztat wszystko co polskie, narodowe, nasiąknięte duchem patriotyzmu, ich celem było rozmycie i ośmieszanie Polaków, w większości byli to ludzie polityki i ‘kultury” wychowani w duchu kosmopolityzmu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.