Dechrystianizacja na pustyni ideowej pełnej zagazowanych futrzaków!

American_Mink By Patrick Reijnders – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=25446155

Nie, nie zgodzimy się na dechrystianizację, utworzenie z naszego kraju pustyni ideowej po której będzie hulać wiadomo jaka para-nie-ideologia (to nie ludzie), a to wszystko po to żeby gazować norki, szynszyle i inne futrzaki (zwierzaki)! Nie ma na to zgody i nie będzie – jak Polska długa i szeroka!

To porażające, ale wesołe jak się włączy nasz narodowy telewizor. Wiadomości jakie otrzymujemy od naszych polityków, są nie tylko szokujące i rzucające ludzi na kolana, ale przede wszystkim wywołują pustkę intelektualną i niechęć, do czegokolwiek z wstawaniem z łóżka włącznie. To jakaś inna rzeczywistość, niż ta która nas otacza? Może to nie jest prawdą, co pokazuje telewizja? Przecież to nie jest możliwe, żeby w kraju w takim położeniu jak nasz, w takim geopolitycznym momencie i w takich geostrategicznych uwarunkowaniach podgrzewać wojnę ideologiczną i zaczynać wojnę o futrzaki?

Może jesteśmy uprzedzeni, może rzeczywiście postrzegamy polską rację stanu w sposób inny, niż mainstream. Może rzeczywiście na pewne sprawy ideologiczne, jak również – i przede wszystkim – ekonomiczne – patrzymy inaczej. A nawet radykalnie i odmiennie inaczej, żeby nie użyć nazwy zakazanego kierunku filozoficznego! Jednakże, czegoś takiego jak bój o futrzaki w momencie, kiedy sąsiedni kraj właśnie staje się częścią (trwałą) jeszcze innego sąsiedniego termonuklearnego supermocarstwa, a równolegle w Europie mówi się o nas jak o najgorszych na kilku płaszczyznach – to naprawdę mistrzostwo świata. Mistrzostwo bredzenia, zasłaniania, przesłaniania, tematyki zastępczej, która jak widzimy ma swoje zgniłe źródło u polityków!

Gdyby tego było mało, to jeszcze najważniejszy polityk w kraju, tworzy swój przekaz propagandowy za pośrednictwem portalu internetowego z komunistycznego supermocarstwa, który to portal – warto dodać, jest na cenzurowanym u naszego największego „sojusznika”. Czyżby więc nasz najważniejszy polityk wspierał komunistyczny biznes? Czyżby przeciwstawiał się jaśnie oświeconej, jedynie słusznej – za oceanicznej słuszności? Trudna sprawa prawda?

Nie jesteśmy jednak dziećmi. Przy pełnym zrozumieniu dla wagi tematu jakim jest prawo zwierząt do życia i bezbolesnej śmierci, wiemy że właśnie toczy się dyskusja o rekonstrukcji rządu i jedna z szanownych „przystawek” staje okoniem, żeby nie powiedzieć że jak „źdźbło w oku”.

Czego się więc nie robi dla norek, fretek, szynszyli, zapewne i lisków, jak i kun – czego się nie robi dla ochrony Narodu (jakże wspaniałego, tylko wiadomo jacy ludzie się w nim zdarzają nader często) przed ideologią rozpusty! Czego się nie robi, dla dobra wspólnego, żeby sobie zrobić dobrze!

Poza tym, to przecież idą podwyżki – dosłownie wszystkiego, oto zaczyna się sezon na nowe uchwały samorządów, rozpatrywanie wniosków przez rządowych regulatorów, do których państwowe super-przedsiębiorstwa grzecznie składają wnioski o podwyższenie taryf. Wszystko drożeje, bo musi drożeć, ale przecież „nie ma” inflacji, to znaczy jak z tymi lokomotywami – ceny spadły o 45% a cukru wzrosły o 30%, mięsa o 300% – w sumie się bilansowało – starsi czytelnicy pamiętają, na pewno z pamiętnego „Dziennika Telewizyjnego”.

To wszystko byłoby jeszcze do łyknięcia, bo nie jedną rzecz już łyknęliśmy i jeszcze łykniemy, ale cytowana dechrystianizacja na przykładzie Irlandii ma istotne podłoże uwarunkowane – KATALOGIEM PRZESTĘPSTW, BARBARZYŃSTWA I PODŁOŚCI – jakich dopuściły się w tym kraju, niektóre instytucje afiliowane przy ważnej globalnej instytucji religijno-biznesowej, jak również funkcjonariusze jednego z Kościołów. To do czego doszło w tym kraju jest porażającym przykładem wszechwładzy ludzi, którzy byli ponad wszelkim prawem przez co najmniej kilka pokoleń! Czynienie sobie z tego, mając w świadomości tragedię, w tym śmierć i upokorzenie tysięcy ofiar przemocy – lada co argumentację – jest najdelikatniej mówiąc złe.

No to proszę się smucić futrzakami, których los na pewno nie może być nikomu obojętny, ale tu w tej rozgrywce nie o futrzaki chodzi, dla niektórych o „owieczki”, ale tak naprawdę o „barany”.

13 thoughts on “Dechrystianizacja na pustyni ideowej pełnej zagazowanych futrzaków!

  • 15 września 2020 o 05:29
    Permalink

    Zwierzak słodki, jak patrzę na to cudne stworzenie jestem przeciwnikiem mordowania ich na futra dla durnych właścicielek.

    Odpowiedz
  • 15 września 2020 o 06:45
    Permalink

    Tytuł jest dwuznacznie jednoznaczny.

    Odpowiedz
  • 15 września 2020 o 07:09
    Permalink

    Skomentuje to tak kaczka broni fretki. Oczywiście to fikcja a tik tok jest zły bo zbiera dane. Masz tam konto to jesteś frajer

    Odpowiedz
  • 15 września 2020 o 07:18
    Permalink

    Co nie zmienia faktu, że hodowla i mordowanie futrzaków to BARBARZYŃSTWO!

    Odpowiedz
  • 15 września 2020 o 07:54
    Permalink

    Pracę stracą hodowcy, garbarze, kuśnierze.
    Eksport zmniejszy się o kilkadziesiąt milionów w twardej walucie.
    Ubędzie kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy.
    Ale, któż by się takimi drobiazgami przejmował……

    “Zmień pracę, weź kredyt, wyjedź za granicę”……

    Odpowiedz
    • 15 września 2020 o 09:43
      Permalink

      Niech się przerzucą na hodowle pieczarek lub boczniaków…
      No i skąd wziąłeś te “kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy”?

      Odpowiedz
      • 15 września 2020 o 12:25
        Permalink

        Służę…..

        . Niemal całkowita produkcja polskich skór futerkowych przeznaczona jest na eksport, a w 2016 roku suma ich sprzedaży wyniosła aż 10 mln sztuk, a to niemal o 3 mln sztuk więcej niż trzy lata wcześniej. Wartość polskiego eksportu skór futerkowych między 2012 a 2015 rokiem wzrosła z 1,090 mld zł do 1,421 mld zł, co stanowi ponad połowę wartości eksportu wyprawionych i niewyprawionych skór pochodzących z naszego kraju.
        https://swiatrolnika.info/hodowla-zwierzat-futerkowych-2020
        ===========

        Ktoś wypełni lukę po nas, na pewno.
        Sumka jest niezła.

        Bardzo ciekawy, wielowątkowy jest ten artykuł….
        http://pzhipzf.pl/fermowe-zwierzeta-futerkowe.html

        Reasumując- cui bono?
        Kochajmy się jak bracia, ale liczmy…..

        Odpowiedz
        • 15 września 2020 o 17:07
          Permalink

          To tylko świadczy o naszym beznadziejnym zacofaniu…

          Odpowiedz
  • 15 września 2020 o 09:50
    Permalink

    Hipokryzja tego najważniejszego polityka w kraju jest porażająca. Ale to jest norma dla ludzi o prawicowo-kościelnych umysłach. Niestety.

    Po pierwsze – w Irlandii ani w Polsce nigdy nie było chrześcijaństwa. Była i jest niszcząca od stuleci umysły ludzkie wypaczona wersja, czyli katolicyzm. Tak więc w Irlandii nastąpiła dekatolicyzacja i w Polsce także to nastąpi, bo światłość intelektu wśród ludzi zaczyna się pojawiać, jako reakcja na zbrodnie popełnione i tuszowane przez tą największą instytucję religijną z wiarą i chrześcijaństwem pierwotnym nie mającą nic wspólnego.

    O zbrodniach tej instytucji religijnej w Irlandii każdy chyba wie, a info można sobie wyguglać w jaki sposób Irlandczycy przez wieki byli traktowani aż do początku XXI wieku, a nam Polakom dzięki PRL zaoszczędzono tego smutnego losu oraz losu tysięcy dzieci w sierocińcach prowadzonych przez kler. Tylko dzięki temu, że w Polsce Ludowej po wojnie pozbawiono kler wpływu na prowadzenie instytucji wychowawczych nie mieliśmy tylu zbrodni co w Irlandii, czy Kanadzie lub Australii i wielu innych państwach poddanych opresji katolickiego kleru.

    Warto przeczytać jak to było w Kanadzie i Australii:
    KANADA – molestowanie indiańskich i eskimoskich dzieci w szkołach
    http://antypedofilskie-bractwo-himawanti.blogspot.com/2016/07/kanada-gwalcila-dzieci-eskimosow.html

    “50 000 sierot w Kanadzie naznaczono piętnem Duplessis
    W latach 1940. i 1950. Kościół katolicki w Quebecu i rząd Maurice’a Duplessis podpisali umowę, na mocy której ok. 50 000 zdrowych osieroconych dzieci uznano za upośledzone umysłowych. Ze zdrowymi dziećmi postępowano jak z psychicznie chorymi. Te, które dożyły dnia dzisiejszego noszą na sobie piętno sierot Duplessis”.
    http://wolnemedia.net/nauka/50-000-sieroty-naznaczono-pietnem-duplessis/

    I ten polityk śmie sobie wycierać gębę wartościami chrześcijańskimi, których w katolicyzmie trudno spotkać? Żenujące!

    Po drugie – widać, że ten polityk już przewiduje utratę władzy za 3 lata więc próbuje zdobyć lewicowy elektorat, złagodzić wizerunek partii hipokrytów i fanatyków. Pozyskać elektorat młodzieży zwykle bardziej wrażliwej na krzywdę zwierząt, co za trzy lata może się przełożyć na głosy wyborcze. Ale młodzież musi mieć świadomość, że ta partia marzy do dyktaturze religijnej, więc potem przyjdą rozczarowania i zamordyzm. Katolicyzm w istocie jest obcym tworem na słowiańskiej duszy Polaka.

    Po trzecie – idąc tokiem myślenia tych fanatyków to natychmiast należałoby zamknąć wszystkie farmy zwierząt, od świń i kurcząt (podstawa żywienia Polaka) po pozostałe. A co kurczaki hodowane w klatkach mają mieć gorzej od futerkowych? Z jakiej racji taka różnica i obłuda. Może czas najwyższy także zlikwidować chów klatkowy a wtedy pojawi się na polskich stołach prawdziwe mięso, a nie baza mięsna na antybiotykach.

    Po czwarte – jest przecież ustawa o ochronie zwierząt, nie znam tej ustawy, może tylko powinny być tam wprowadzone przepisy o specjalnym nadzorze nad farmami hodującymi zwierzęta futerkowe i zmienić im warunki chowu na bardziej zbliżony do natury, aby oszczędzić im ciężkiego losu. A może ta ustawa już takie przepisy ma, więc wina nadzoru za brak nadzoru nad tymi farmami zwierząt futerkowych jest oczywista. Poddać kontroli i karać biznesmena aż zacznie stosować przepisy. Co tydzień robić nie zapowiedziane wizytacje na farmach i sprawdzać spełnianie warunków, a wszystko na koszt tego bogatego biznesmena broniącego w TV swojego biznesu. Gdzie są służby weterynaryjne i inne?

    Odpowiedz
  • 15 września 2020 o 12:30
    Permalink

    A co do problemu wiary, czy idei……

    Niestety, większość ludzi MUSI się z czymś utożsamiać.
    Nie sa w stanie funkcjonować autonomicznie, bez przynależenia do jakiejś grupy połączonej wiarą, ideą, rytuałami.
    Presja środowiska jest zbyt wielka.
    Prosty, sprawdzony mechanizm socjalizacji.

    Niestety, zachowania stadne są w nas wdrukowane.
    Tylko, dlaczego obecnie na czele stada same barany?

    Odpowiedz
  • 15 września 2020 o 15:08
    Permalink

    Panie to nie barany, baran nie jest głupi – wie o co biega. A tutaj jest jakiś dziwny sposób zachowania się jak kurczaki po podcięciu skrzydełek. Wiem to szokujące, też mi się nie chce wstawać z łóżka rano jak na to g. patrze.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.