Religia i państwo

Nie da się zbudować nowoczesnego państwa na religijnych i narodowych dogmatach

 Nie da się zbudować nowoczesnego państwa na religijnych dogmatach, ponieważ siłą rzeczy – z samej istoty swojej natury, takie państwo będzie zawsze kogoś wykluczać lub co najmniej najwyżej tolerować pewną grupę własnych obywateli. Nie da się również zbudować nowoczesnego państwa w oparciu o ideę narodową, ponieważ jej dogmatyka jest ekskluzywna, a to już dzisiaj jest za mało. Przecież nawet w zamkniętych na imigrantów krajach są i zawsze będą istniały naturalne dyfuzje wynikające ze związków międzyludzkich. W tym znaczeniu połączenie dogmatyki religijnej i narodowej zawsze będzie prowadzić do wyłączenia pewnej grupy ludzi i zamknięcia społeczeństwa w bańce iluzji własnej homogeniczności. 

Nie da się zrobić większej krzywdy ludziom w drugiej dekadzie XXI wieku, niż ugruntowując w nich przekonanie, że są samotną wyspą, najlepiej pełni doskonałości i nie potrzebują relacji z otoczeniem. Przy czym uwaga, relacje nie mogą polegać na zobowiązaniu danego państwa do przyjmowania nachodźców, którzy chcą przyjść i czerpać z funduszy socjalnych. To nie o to chodzi, jednak nie może być tak, żeby obraz społeczeństwa sprowadzać do homogenicznego dogmatu, będącego zlepkiem idei opisanych w starożytnych księgach, a właściwie ich współczesnych interpretacji dokonywanych przez ksenofobicznych doktrynerów.

Istotą współczesnego świata jest umiejętność dostosowania się do tego, co oferuje globalizacja. Proszę zwrócić uwagę, że nawet w ultra mono religijnej i silnie zorientowanej narodowo Polsce, doskonale przyjęły się azjatyckie knajpki, w tym bliskowschodnie specjały zawijane w bułki. To jest najlepszy dowód na to, że globalizacja wszędzie wejdzie, także i do małych, zamkniętych polskich miejscowości, których życie reguluje bicie dzwonów lokalnej instytucji religijnej. Nie da się jej zatrzymać, co więcej – nie da się jej przeciwstawić, to jest niemożliwe. Chyba, że rzeczywiście byśmy się zamknęli, dosłownie zamknęli granicę i zastosowali metody policyjne do kontroli społeczeństwa na masową skalę. Jednak i to by nas nie uchroniło od konsekwencji problemów ekonomicznych. Autarkia jest dzisiaj bardzo kosztowna, wręcz niemożliwa do utrzymania poniżej pewnego poziomu potencjału. Samo zamknięcie granic wprowadziłoby chaos, którego koszty dostosowawcze byłyby szokiem dla gospodarki i wielkim utrudnieniem dla społeczeństwa. 

Powiązania międzynarodowe są wartością samą w sobie, wartością nadrzędną i to nic innego, jak coś naturalnego. Jeżeli więc decydujemy się na powiązania międzynarodowe, trzeba się liczyć z tym, że będą one stymulować pewne dyfuzje społeczne. Przykładowo bardzo ważnym elementem jest stymulowanie takich przepływów poprzez przyciąganie ludzi na studia. Ponieważ w ten sposób promuje się własną kulturę, a dodatkowo jest szansa przyciągnąć najzdolniejszych ludzi, zdolniejszych niż przeciętna w kraju. To ważna wartość dodana dla każdej gospodarki i społeczeństwa, nie mają przy tym zastosowania żadne argumenty rasistowskie – w ogóle nie dyskutujmy w ten sposób. 

Jeżeli wiec mówimy dzisiaj o zmianach Konstytucji, o nowym wielkim otwarciu w naszym państwie, to trzeba uważać żebyśmy nie związali sobie rąk i nie zaciemnili umysłów narodowo-religijną dogmatyką. Nie chodzi nawet o to, że w dominującej części ma ona XIX-to wieczny rodowód. Problemem zasadniczym jest to, że właśnie dla skuteczności tej retoryki, trzeba umieć ją odpowiednio przedstawić. Jeżeli przedstawia się ją w sposób nawiązujący do czasów minionych, nie można się dziwić, że wywołuje się w kontrze – bunt i zderzenie. A to jest przeciwskuteczne, nie pomaga w osiągnięciu celu, jakiemu ma służyć dogmatyka. Każda teza i każda retoryka musi być przekazywana w sposób możliwy do przyjęcia i strawienia przez adresatów, przecież wszyscy nie są przekonani! Tego niestety nasza władza nie rozumie i stosuje retorykę, jakby wszyscy byli jej zwolennikami, a jak komuś coś się nie podoba, to w domyśle jest na niższym stadium rozumienia patriotyzmu. To jest w istocie coś niesamowitego.

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, jak zachowuje się dominująca część hierarchów jednego z Kościołów, który ma zasadniczy wpływ na sytuację w kraju. Powiedzieć, że cofnęli się do średniowiecza i to wczesnego, to nic nie powiedzieć. Ze względu na ich powiązania z obozem rządzącym, którego retorykę podkreślają i sakralizują (ważne słowo), są współodpowiedzialni za stan spraw w kraju. Tylko, kto tą odpowiedzialność od nich i w jakim trybie będzie w stanie egzekwować?

Jeżeli tendencja, jaką obserwujemy się nie zmieni, to należy być pełnym obaw jeżeli chodzi o naszą wewnętrzną sytuację w kraju, ponieważ to wszystko co się dzieje, zmierza w niewłaściwym kierunku. Budowanie na podziale nie ma sensu, nic się nie osiągnie.

36 komentarzy

  1. Świetne, po prostu doskonałe, niesłychanie wymowne i prawdziwe.

  2. Pełni obaw o naszą wewnętrzną sytuację to musimy być od czasu kiedy Solidarność wylegiwała się na styropianie zamiast pracować

  3. Młode pokolenie oleje te zaplątania polskiej narodowo-katolickiej rzeczywistości.

    Jest zbyt duży rozziew pomiędzy tą XIX-to wieczną ideologią, a życiem z Internetem w tle.

    To tylko kwestia czasu.

    Zatem: cierpliwości.

    I amen.

  4. U nas się da, a że jest nowoczesne inaczej, to kogo obchodzi?

  5. Dziękuję państwu za ten głos, od pewnego czasu czytam ten portal. Dzisiaj chciałem sam się wypowiedzieć w tematyce mi bardzo bliskiej. Jestem osobą wierzącą, ale nie praktykującą. Zostałem wychowany w wierze katolickiej i jestem jej wierny. Jednak jak obserwuję i słucham tego wszystkiego, co wyrażają sobą dominujący ilościowo hierarchowie mojego kościoła, to ja się pytam czy oni mówią językiem Jezusa? ponieważ wystarczy poczytać Biblię i widać wielką różnicę pomiędzy retoryką ojców kościoła i Chrystusa, a tym co podają nasi hierarchowie. Nie mówiąc już o czymś tak niesamowicie drażliwym jak retoryka zwykłych prałatów i proboszczów. W miastach jeszcze w sumie nie jest to widoczne, ale w mniejszych miejscowościach i na wsiach – oni mają pozycję wyższą od oficjalnych władz przedstawicielskich. Władza tych ludzi jest totalna. Do tego posługują się często retoryką, która utrzymuje społeczenstwo w niewolniczym posłuszeństwie. Obyczaje i przymus społeczny robią swoje, w konsekwencji jesteśmy zaściankiem. Nie ma już Kościoła Wojtyły, Tischnera czy uśmiechniętych Dominikanów. Mamy kościół Ojca Rydzyka i jego purpuratów… to jest szokujące dla wrażliwych i wierzących Katolików.

    • Dzięki za ten głos rozsądku. Witamy w naszej obserwatorowej rodzinie

    • Chrystus jest postacią mityczną. Nie pozostawił po sobie śladu i ani jednego zdania pisanego. Badacze pisma i mędrcy przypisują mu jednakże jedno ważne zdanie za autentyczne, pochodzące od Chrystusa. To że będziesz miłował bliźniego swego. I to by wystarczyło! Niestety zapomniano i mało kto je przypomina. Ważniejsze są pieniądze, zysk, sława lub bogactwo.

      • Co by nie mówić to każda “boska” postać każdej religii jest mityczna. Weźmy takiego Mojżesza. Niby wykształcony, książę i w ogóle a przez 40 lat po pustyni się błąkał 🙂
        Nie o mity tu chodzi ale jeśli ma istnieć państwowość to trzeba ludzi skupić we wspólnotę. Historyjka może być prawie dowolną ściemą nawet nie musi być prawdopodobna, ważne by zadziałała i stworzyła wspólnotę. Może to być “naród wyprany”, “internacjosmallizm”, “narodowy debilizm” albo “esbekizm stosowany”. Mogą być nawet takie zwykłe ściemy w rodzaju “rypalny socjalizm”, “demo-k…-racja”, “Koń zły turcja”, “wolne swądy”, walne media”, “wszystko wolno (kraść?)” czy “żul wierze szurnięci”. Ważne by była jakaś wspólnota którą można obudować państwem i opodatkować. To tak w uogólnieniu ale tak mniej więcej działają mechanizmy.dla wersji semi negatywnej bo jeszcze jest wersja pozytywna wspólnoty i wiary (w coś tam albo kogoś tam). Ale świeckość dla samej zasady równa się upadek czego dowodu już a wkrótce jeszcze większe będziemy mieli na zachodzie Europy.
        Trzeba pamiętać że dla zwykłego człowieka brak istoty wyższej, brak obietnicy jakiegoś życia po życiu, zbawienia, czegokolwiek, to brak kary. Brak kary (za cokolwiek) to droga do upadku.
        Oczywiście że wiara w… coś nie zastąpi wiary w siebie ale to już tak miękki temat (jak to w nowomowie mówią) że grozi rozwolnieniem. Największa wiara to wiara w idealizm, w perfekcję. Tyle że to pojęcia nieokreślone i związane z aktualnym czasie stanem continuum.

  6. Jak ktoś mówi że się czegoś nie da to znaczy że albo czegoś nie wie albo mija się z prawdą. Dało się to robić “za Gomułki” tak jak dało się to Robić “za Gierka”. Państwo istniało i upadło bynajmniej nie przez religię czy narodowe dogmaty, nawet nie przez finanse, ale poprzez określone wrogie jednostki, zarówno w tzw “polityce”, jak i wszelkich innych strukturach z kościołem włącznie, które miały własną i jak się okazało antypolską wizję motywowaną zdaje się (co widać po latach) wyłącznie chciwością, własnym ego i zawartością własnej kieszeni.
    A świadectw tamtych czasów jest dość i wciąż odnajdują się nowe mimo że każda epoka ma swoich propagandzistów, wielkich czy małych którzy starają się narracją napisać historię na nowo i stworzyć nowe narodowe i religijne dogmaty.
    Problem pojawia się wtedy kiedy nowa narracja budzi poważne wątpliwości nie u tych najmądrzejszych ale u większej grupy zbliżające się wielkością do połowy obywatel abo mimo odmiennych wyników daleko wielkością tą połowę przekraczającą. Państwowość tworzy się z pomocą mechanizmów które towarzyszom ludziom od tysięcy lat. Podtrzymuje również z pomocą mechanizmów towarzyszących człowiekowi zawsze.
    Obywatel zawsze żyje opierając się na jakiś mitach. Perspektywa państwowa uciera z czasem to co “dobre” a to co “złe” tyle że tzw politykę teraźniejszości tworzą ludzie w większości wątpliwych zdolności bo system “polityczny” i jego skala determinuje identyczny rozkład umiejętności analitycznych jak w przeglądzie populacji.
    Cóż. Żyjemy mitami, karmimy się nimi. Wyobrażamy sobie mężów stanu, robimy z innych bohaterów (czasem pośmiertnie), a tymczasem wypieramy z pamięci fakt że kiedy przychodzi czas wyboru to wybieramy ludzi zwykle nam podobnych, tzw. “fajnych kolesiów i fajne paniusie”, głupich, nieudaczników, bez specjalnych talentów, zdolności, wiedzy, czy nawet niesamodzielnych i dos łatwo sterowalnych, kłamców, czasem nawet złodziej a zdarza się że morderców choć usprawiedliwionych prawem. NO ale to troszkę nie na temat.
    Państwo jak najbardziej buduje się na dogmatach religijnych czy narodowych. Zawsze się tworzyło. Jak ktoś twierdzi inaczej to tak jak napisałem na początku, albo czegoś nie wie (braki w edukacji klasycznej) albo zwyczajnie… no cóż… kłamie.
    Zupełnie inną rzeczą jest to czy te dogmaty są tworzone z głową czy też na tyle nieudolnie że nawet przyzwolenie na nie jest tylko dlatego że nie ma alternatywy.

    • Obserwowałem z okna osiedlową procesję na Boże Ciało. Małe osiedle podmiejskie i ciągnący się nieprzerwanie śpiewający tłum. Wiernych? Przyszli za głosem proboszcza i tradycji. Wygrywa tu PiS. Ile wody w Wiśle musi upłynąć? Myślę, że dużo.

  7. Czy na pewno chcemy żeby i U NAS było “kak na zapadie”? Przecież “tam” w sferze duchowej jest to czysta Bolszewia. Zrealizowano to czego nie udało się wprowadzić w życie nawet w ZSRR……………………
    (Swego czasu p.prezydent Republiki Białoruś na określenie tego co ma negatywny wpływ używał eufemizmu – kak w Połszi)
    Żebyśmy także budowali “kulturę’; śmierci i nihilizmu?
    Jeśli tak – to wybieram sprawdzone rozwiązania,(IRAN) wariant
    państwa teokratycznego,po to by było NORMALNIE…

    @Polak-katolik. Widzi pan wspak. To ci “uśmiechnięci”
    kaznodzieje rozsadzili(rozdupcyli) KK od środka, i dlatego
    swąd szatana wdarł się do świątyni Pana……mam nadzieję,
    że w temacie stosunku do spraw wiary i kościoła Polacy odrzucą
    wariant zachodni, a pójdziemy drogą rosyjską.
    Kosowo: Pierwsza parada LGBTQWERTY http://xportal.pl/?p=31211

    Aleksander Kalinin: Państwo Chrześcijańskie stawia opór http://xportal.pl/?p=30867

    Więc pozostanę (ciemnogrodzianinem) w świecie “wstecznych” wartości,
    a ‘postempowcom” nie życzę sukcesów we wdrażaniu ‘wartości”
    BO, one prowadzą do samounicestwienia włącznie (obowiązkowa eutanazja ze względu na …..).

    • @krzyk58. Może czas znaleźć złoty środek i przestać promować średniowiecze??? W PRL starano się ten “złoty środek” stosować z różnym skutkiem, czyli państwo świeckie i laickie z religią w tle dla potrzebujących, ale pod kontrolą służb co by za bardzo kler się nie rozbestwił, a gdy za Gierka popuszczono im cugle to stworzyli Solidarność. A rozum i zdrowy rozsądek powędrował do lamusa.
      Tak dla większej pokory polecam katolikom mającym się za lepszych te wyniki badań:
      “W czasopiśmie naukowym “Current Biology” w zeszłym roku opublikowano wyniki badań 1170 dzieci z sześciu krajów. Dzieci pochodziły z rodzin chrześcijańskich, muzułmańskich i ateistycznych. Rodzice dzieci z rodzin religijnych deklarowali, że ich potomstwo jest bardziej sprawiedliwe i empatyczne, niż dzieci z rodzin ateistycznych. Wyniki okazały się ODWROTNE. Dzieci z rodzin ateistycznych miały więcej empatii, chętniej się dzieliły z innymi, wykazywały więcej altruizmu i życzliwości. Natomiast dzieci z rodzin religijnych były wyraźnie surowsze w osądzaniu innych. Te wyniki doskonale wyjaśniają zarówno bezkrytyczność biskupów i ogółu katolików wobec własnej religii i ich bezzasadne mniemanie o moralnej wyższości katolików nad ateistami, jak i surowość w osądzaniu innych. Wnioski są oczywiste.”
      Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raporty/raport-swiatowe-dni-mlodziezy-krakow-2016/aktualnosci/news-biskupi-do-mlodziezy-na-sdm-badzcie-na-campus-misericordiae,nId,2195557#commentsZoneListutm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

      Nie ma nic gorszego niż prymitywizm intelektualny determinowany religijnie!!!

      • “Nie ma nic gorszego niż prymitywizm intelektualny determinowany religijnie!!!”
        BA!! :)No, cóż czas na “rewers”. https://bialyrasizm.pl/86-pytan-po-ktorych-lewak-sie-zagotuje/

      • @krzyk58. Czyli zgadzasz się, że potrzebna jest równowaga i złoty środek:-) Ale żadne religie tego nie zapewnią, tylko państwo świeckie i lewica laicka, która ma w tym własny interes, aby nie rozpalano nami stosów!!!
        OTO TEZA WILKIEGO POLAKA:
        „Prawo do Nawracania nie Oznacza Prawa do Zabijania”
        Paweł Włodkowic z Brudzenia – 1415 rok – na Soborze w Konstancji. Tam właśnie przedstawił on siedemnaście
        fundamentalnych tez prawa międzynarodowego, opartych
        na sprawiedliwości i tolerancji. Jego propozycja opierała się na prawie naturalnym, którego założeniem było, że “prawo do nawracania nie oznacza prawa do zabijania i wywłaszczenia, zaś ważnym jest jedynie nawrócenie dobrowolne.”
        ŹRÓDŁO: Iwo Cyprian Pogonowski – Pierwsza demokracja w nowożytnej Europie, New York 2010, s. 21.
        http://www.pogonowski.com/wordpress/?page_id=2194

        TYM SAMYM WŁODKOWIC OBALIŁ TWIERDZENIA Św. Tomasza z Akwinu !!!, iż Kościół ma prawo i obowiązek używać przemocy podczas swej ewangelizacyjnej misji, włącznie ze skazywaniem ludzi na tortury i śmierć na stosie.
        Źródło: http://wolnemedia.net/wierzenia/upiory-religii/

        ALE NIESTETY PO WYGRANEJ POLAKÓW W KONSTANCJI O TEZACH WŁODKOWICA ZAPOMNIANO I NADAL STOSY PŁONĘŁY, A TORTURY BYŁY CODZIENNOŚCIĄ W WALCE Z HEREZJĄ.
        Polecam: http://wolnemedia.net/czy-tezy-pawla-wlodkowica-mogly-uratowac-nowy-swiat/

        „Kościół dowiódł całą swoją historią, że jest symbolem, ucieleśnieniem i absolutnym mistrzem zbrodni dziejowej! (…) Teoretycznie chrześcijaństwo jest najbardziej pokojową, ale w praktyce najkrwawszą religią w dziejach świata. Uczciwi badacze podkreślali to niejednokrotnie. Angielski historyk Wiliam E.H.Lecky: (…) „Kościół zadał ludziom więcej niezasłużonych cierpień, niż jakakolwiek inna religia”. A niemiecki teolog Bruno Bauer przyznaje: „Żadna religia nie pochłonęła tylu ofiar w ludziach, i tak haniebnie ich wymordowując, jak ta, która szczyci się przezwyciężeniem śmierci na zawsze”.
        Źródło: http://wolnemedia.net/wierzenia/upiory-religii/

        „Z całą pewnością i bez żadnego uproszczenia można by stwierdzić, że Kościół, w tym szczególnie Kościół katolicki, stworzył najstraszniejszy w dziejach ludzkości mechanizm struktur władzy i właściwą temu doktrynę moralną, której metodą była zbrodnia. Zbrodnicze i antyludzkie systemy polityczne XX wieku, hitleryzm i stalinizm, całymi garściami czerpały z doświadczeń Kościoła, dokonując eksterminacji całych narodów, a zwłaszcza wszystkich tych, których posądzono o nieposłuszeństwo i nieprawomyślność. Getta, żółte gwiazdy, obozy eksterminacyjne, a nade wszystko myśl usprawiedliwiającą zbrodnię i uzasadniającą potrzebę zbrodni, nie są wynalazkiem dwudziestego stulecia. Wszystko to dobrze jest znane z dziejów Kościoła”. (Karlheinz Deschner, Opus diaboli. Piętnaście bezkompromisowych esejów o pracy w winnicy pańskiej, Wyd. Uraeus, Gdynia 1995). Źródło: http://wolnemedia.net/wierzenia/upiory-religii/

  8. Da się, da się, wy pieprzone antypolskie komuchy. To co promujecie to już rozwaliło zachodnią Europę.

    • Opleć się różańcem i módl się módl… gratuluje cofania się do XVII wieku, to katolicyzm był przyczyną upadku Polski. Zaściankowa mentalność, zakłamanie, hipokryzja, bałwochwalstwo… wymieniać dalej? Oto realia kościókowego zabobonu. Popatrz na Polskę, popatrz na Czechy…

    • Czyżby może “narodowcom” bardziej faszyzm religijny odpowiadał niż budowa prostej słowiańskiej sprawiedliwości społecznej??? Dowodów na współpracę Watykanu i przedstawicieli kościoła z faszystami jest cała masa. W bibliotekach półki się uginają od książek na ten temat. Oto jeden cytat z takiej historii, autorstwa Deschnera, który w swej krytyce polityki papieży w XX wieku, pisze:
      „W Oświęcimiu Wojtyła przypomniał o zagładzie Żydów, o narodzie, „którego synowie i córki skazani byli na całkowite wytępienie”. Ani słowa nawet o krwawej prehistorii chrześcijańskiej, trwającej przez wiele, wiele stuleci! Wszystko na co papież potrafił się tam zdobyć, to wzmianka znów o II Soborze Watykańskim, że ubolewa on nad wszelkimi „wybuchami nienawiści, prześladowaniami i przejawami antysemityzmu, które kiedykolwiek i z czyjejkolwiek strony zwracały się przeciw Żydom”. Ani słówka o tym, że już pierwsze wielkie „rozwiązanie ostateczne”, wyprzedzające Hitlera o półtora tysiąca lat, było dziełem św. Cyryla z Aleksandrii, katolickiego księcia Kościoła i jego nauczyciela; że już wtedy płonęły synagogi, podpalane przez chrześcijan; że właśnie wielu z największych Ojców Kościoła było wściekłymi antyjudaistami. Ani słówka o wszystkich potwornych upokorzeniach, upośledzeniach, torturach i masakrach, ciągnących się przez całe katolickie średniowiecze i nowożytność jak krwawy ślad, prowadzący wprost do hitlerowskich komór gazowych, co przecież dziś już przyznaje nawet wielu teologów katolickich.
      W roku 1976 Wojtyła wołał do Pawła VI w Watykanie: „Straszliwy jest obraz ludzkiego życia w ustrojach totalitarnych, w których człowiek zostaje ograbiony z podstawowej racji swego istnienia: z wolności własnego sądu i własnego działania”. Że nasze „postępowe” stulecie stało się „epoką nowego niewolnictwa, obozów koncentracyjnych i pieców krematoryjnych”. Nowego niewolnictwa … stare istniało w starożytności i w chrześcijańskim średniowieczu! A zamiast pieców krematoryjnych służyły wtedy stosy inkwizycji i piece biskupie do palenia czarownic. A komendantem największego chorwackiego obozu koncentracyjnego jeszcze w połowie XX wieku był przez cztery miesiące Franciszkanin (s. 175).
      Kiedy papież w swej encyklice Redemptor hominis pisze, że w pierwszej połowie naszego wieku „rozwinęły się różne totalitarne systemy państwowe, które następnie, jak wiadomo, doprowadziły do katastrofy wojennej…” przemilcza oczywiście, że faszystowskie dyktatury w tych czasach ustanowione zostały przy najściślejszej pomocy i współpracy papiestwa, a tym samym papieże, szczególnie Pius IX i Pius XII, są współwinni tej „straszliwej katastrofy wojennej”: co w nieniejszej książce udowodniono na setkach stron.
      Jan Paweł II rozgłasza też, jakoby „Stolica Święta” starała się zapobiec „temu co najgorsze”, przez zawarcie konkordatu. W rzeczywistości chciała sobie – i tylko sobie: to jej stała praktyka – wykroić co najlepsze, i ciągnie z tego zyski do dzisiaj (por. t. I, str. 334 i nast.). Bez zmrużenia oka przyjmuje też i rozpowszechnia papież Wojtyła powtarzane już prawie od pół stulecia stereotypowe kłamstwa o tym, jak Niemieccy Biskupi przeciwstawiali się Hitlerowi: podkreślając np. wzmagające się ostrzeżenia ze strony niemieckiego episkopatu przed „niebezpieczeństwami nowego ruchu”, „protesty biskupów oraz intensywne uświadamianie i pouczanie wiernych”, „odważne kazania i wyjaśnienia wielu arcypasterzy” itd. Dobitnie został przez niego wspomniany „biskup wyznawca Kardynał Klemens August hrabia von Galen”.
      Faktycznie zaś ten „wyznawca” podpisywał wszystkie bez wyjątku listy pasterskie niemieckiego i później „wielkoniemieckiego” episkopatu, popierające Hitlera i jego wojnę. Naturalnie wygłaszał też własne przemówienia odpowiedniej treści, a właśnie podczas wielkiego pogromu Żydów autoryzował przysięgę na sztandar Hitlera (t. I, str. 338, 347, t. II, str. 86 i nast.) itd. Później przyrównywał jego poległych – „Gdybym mógł, poszedłbym z nimi …” – do męczenników i jeszcze w liście pasterskim z 15 marca 1942 roku młócił frazesy: „Pragnęli dostarczać krwi, aby naród cierpiący na starczą słabość i inne schorzenia znów ozdrowiał młodzieńczo i rozkwitł. Pragnęli w nowej krucjacie z okrzykiem bojowym <> powalić bolszewizm, co przed kilkoma laty hiszpański wyzwoliciel Franco sławił, przemawiając w Sewilli, jako cel wytknięty po chrześcijańsku.
      Nawet we wrogich krajach, nie wyłączając Polski, duchowieństwo katolickie, szczególnie wyższe, stało nieraz po stronie Hitlera i jego Niemiec (str. 89 i nast., str. 105 i nast.). Nie kto inny niż kardynał Wyszyński, którego Jan Paweł II publicznie sławił jako „człowieka niezwykłego formatu” i chwalił, że stanowi on „zwornik całego kościoła w Polsce” i wyraża „moc fundamentu, na którym opiera się Kościół”, nawet ten późniejszy kardynał i prymas Polski jeszcze w roku 1938 w redagowanym przez siebie czasopiśmie Ateneum Kapłańskie pozwolił napisać: „Dzisiejsza III Rzesza reprezentuje nie tylko określony system polityczny. Podejmuje ona tytaniczną próbę urzeczywistnienia wielkich idei, mających przynieść odrodzenie ludzkości … Dzięki temu Niemcy obok Włoch stały się rzecznikiem ideologii o zasięgu ogólnoludzkim. Umocniły swą pozycję polityczną przez opór wobec międzynarodowego komunizmu … Dzięki swej antykomunistycznej postawie niemiecki narodowy socjalizm przyczynił się do tego, aby położyć tamę zagrożeniu Europy przez bolszewizm. W tym względzie ma zasługi dla całej ludzkości”. Tak jak Wyszyński w Polsce. A papież i jego Kościół dla ludzkości”. Źródło: Karlheinz Deschner, Polityka papieska w XX wieku, Tom 2, Gdynia 1997, s. 423-425.

      • Dzieła Karlhainza Deschnera były wydawane w Polsce w latach dziewięćdziesiątych. Później zniknęły. Nie wiem czy dotarła do końca siedmiotomowa Kryminalna Historia Chrześcijaństwa. Drugie takie dzieło nie powstało chyba w całej historii. Niemiecki teolog odkrywa ponurą prawdę i wielkie oszustwo, które omotało ludzkość przez dwa tysiąclecia. I dalej mota. Dzięki za przypomnienie

      • @Wojciech. Za ‘wiki” “W marcu 1942 zdał maturę, a następnie podobnie jak reszta klasy zaciągnął się na ochotnika do wojska. Walczył aż do kapitulacji III Rzeszy, kilkukrotnie odnosząc rany.”
        Настоящий NAZISTA – :). Wg.p.(zapewne)tylko jakieś ‘grzechy młodości”…(paalił,lecz nie zaciągał się).
        “Ałtorytet”,BO jedzie po kościele. Każdy ma swoich idoli…
        Muszę przyznać iż nie gustuję w nazizmie – moim mocnym typem
        jest STALIN, a to m.in. dlatego że jednak skutecznie przeciwstawił
        się “lewym komunistom’. (Tak sobie(głośno) myślę że niektórzy polskojęzyczni komuniści(KPP) po cichu dziękowali Panu Bogu na kolanach, za to że mieli zaszczyt i szczęście przebywać w “sanacyjnych” miejscach odosobnienia.) Trockizm, IV Międzynarodówka, Manifest z Ventotene, 68′
        no i jesteśmy w domu, czyli wśród europejskiego lewactwa ,za oceanem odpowiednikiem tych’że –
        neocony, to wszystko zło, źródła ma w niedobitym trockizmie…
        …Również linkowany ‘tu” http://www.monde-diplomatique.pl/ 🙂
        Pozdrawiam serdecznie – piątek, 13-go…

        Krzysztof Karoń Lublin 2017 https://www.youtube.com/watch?v=FtTHPwH3coI&t=1414s

  9. “KOŚCIELNE “ZASŁUGI” DLA POLSKI
    Od zarania dziejów Kościół dążył do supremacji władzy religijnej nad świecką. Cel był prosty: podporządkować władzę świecką Kościołowi by objąć niepodzielnie rządy dusz i wyłudzać kasę. Kościół zawsze będzie zwalczał silną władzę, bo od słabych, zmuszonych do szukania poparcia z ambony da się wyłudzić więcej. Polska była areną, poligonem tej walki. Niestety, w naszym przypadku wygrał ten Kościół. Za osłabienie państwa i podporządkowanie go temu Kościołowi zapłaciliśmy cenę straszliwą, najwyższą w Europie.”
    https://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=17525
    http://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=13374
    http://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=13557

    A zaczęło się tak jak opisuje Jan Długosz w swoich rocznikach, który pod rokiem 965 pisze: „Następnie książę Polski Mieczysław najsurowiej rozporządził za powszechną zgodą wszystkich baronów i szlachty polskiej, aby zniszczono bożyszcza i podobizny fałszywych bogów, bo świątynie oddano płomieniom; ich czciciele skazani byli na utratę majątku i ścięcie głowy. Nie tylko poszczególne obrzędy, uroczystości i święta, w czasie których cześć oddawano bożkom, ale i wszystkich wróżów, zaklinaczy i wieszczów wywołał i wyrugował z kraju, zakazał odprawiania publicznie czy prywatnie wszelkich igrzysk urządzanych na cześć bogów; (…). A ponieważ prawie we wszystkich miastach, miasteczkach i znaczniejszych wsiach Polski zachowywano posągi bogów i bogiń i święte gaje, które niszczono i łamano wolniej, niż opiewał rozkaz księcia Mieczysława, więc później Mieczysław naznaczył na rozbicie i zniszczenie ich we wszystkich stronach Polski dzień 7 marca. Kiedy ten naszedł, każde miasto i każda wieś zmuszone były rozbijać wizerunki swoich bogów, a potłuczone, wobec tłumów obojga płci topić w jeziorach, błotach i bagnach i zarzucać je kamieniami; podczas tego czciciele bogów i bogiń, ci zwłaszcza, dla których były te świętości źródłem zarobku, głęboko żalili się i płakali, nie śmieli jednak zmienić czegokolwiek z obawy przed książęcymi urzędnikami” Źródło: Jana Długosza Roczniki czyli Kroniki Sławnego Królestwa Polskiego, Księga 1-2, Wyd. PWN, Warszawa 1962, s. 243-244.
    Pod rokiem 980 Jan Długosz zapisał, iż książę Mieczysław usunął z Polski całkowicie bałwochwalstwo i pod groźbą kar i konfiskaty dóbr poprzez swoich urzędników doprowadził w całym kraju do przyjęcia chrztu przez poddanych. „Aby uniknąć już grożącej i mającej nadal zagrażać kary, Polacy jeden przez drugiego rzucili się do źródła łaski i zdążając do miejsc, [gdzie były] katedry, przyjmowali znamiona chrześcijaństwa. (…) W ten sposób, dzięki gorliwości i staraniom księcia Mieczysława, wszystkie u Polaków podobizny bogów zniszczono doszczętnie, rzucono w ogień lub bagna, na wieczne zapomnienie; dzięki jego najczujniejszej trosce wytępiono [wszystkie] jakie tylko były w całej Polsce, poczwary raczej niż posągi i usunięto z gruntu wszelkie fałszywe obrzędy, wróżby, wieszczby, proroctwa i przepowiednie oraz błędy starych pogańskich zabobonów”. Podobnie postępował z buntownikami pogańskimi Bolesław Chrobry, który „Jeżdżąc po całym kraju tępił z pożytkiem pozostałości pogańskich błędów i bożków” zaś podczas reakcji słowiańskiej w 1022 roku. „Sprawców buntu ujął przy pomocy wysłanego wojska i część ukarał ścięciem, część chłostą. Mniej winnym, którzy dali się tylko zwieść cudzym przykładem i namowom, postanowił przebaczyć”. Źródło: Jana Długosza Roczniki czyli Kroniki Sławnego Królestwa Polskiego, Księga 1-2, Wyd. PWN, Warszawa 1962, s. 262-263, 361-362, 367; Gall Anonim, Kronika Polska, Wyd. Ossolineum, Wrocław 2003, s. 29-30, 44-46; J. Strzelczyk, Od Prasłowian do Polaków, KAW, Kraków 1987, s. 60.

    Tak bezwzględna likwidacja wybitniejszych jednostek i przywódców duchowych narodu lechickiego niewątpliwie prowadziła do jego dezorganizacji i upadku religii słowiańskiej (H. Łowmiański, Religia Słowian i jej upadek, PWN, Warszawa 1986) ale i dawnych struktur społecznych opartych na ludowładztwie wiecowym, gdzie starszyzna i kapłani odgrywali przewodnią rolę. Mordowanie przywódców słowiańskich było opisywane też w różnych starożytnych kronikach. Przykładowo Jordanes notuje, że u schyłku IV wieku ostrogocki Winitar uśmiercić kazał „księcia Antów Boza z jego synami i 70 naczelnikami”. Cyt. za: W. Hensel, Polska przed tysiącem lat, Ossolineum, Wrocław – Warszawa – Kraków 1964, s. 44.

    Spacyfikowana i zastraszona w ten sposób wolna ludność słowiańska pozbawiona duchowego przewodnictwa poddała się łatwiej feudalnemu systemowi. Joachim Lelewel pisał w 1819 roku, że „przed zaprowadzeniem chrześcijaństwa w okolicach Wisły był wszystek lud wolny, stan rolniczy równy orężnemu, dopóki wzrastające […] mocarstwa i […] feudalizm nie wywarły swych skutków”. Cyt. za: P. Boroń, Słowiańskie wiece plemienne, Wyd. Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 1999, s. 29-30.
    Mimo niszczenia przedmiotów związanych ze starym kultem oraz jego miejsc, jak pisał Józef Ignacy Kraszewski w swojej powieści „Lubonie” (1876): „kraj milczał i cierpiał narzuconą sobie wiarę, ale wyznawał tajemnie dawną”. Cyt. za: M. Kosman, Od chrztu do chrystianizacji. Polska – Ruś – Litwa, KiW, Warszawa 1992, s. 36-37, 23-24.
    W święte miejsca Słowian gaje i świątynie, wizerunki bóstw i bogów były niszczone, a na ich miejscu stawiano kościoły. Przykładowo, gdy w 1168 roku, najeźdźcy zdobyli Arkonę ostatni bastion Słowian Zachodnich z plemienia Ranów, świątynia Świętowita została zburzona a na jej miejscu zaczęto budować kościół. Zob. J. Skowronek, M. Tanty, T. Wasilewski, Historia Słowian południowych i zachodnich, PWN, Warszawa 1977, s. 71. Podobnie postąpiono z górą Ślężą w Polsce, czy z ośrodkiem kultu pogańskiego na wzgórzu zamkowym w Płocku. Zob. J. Bieniak, Państwo Miecława. Studium analityczne, PWN, Warszawa 2012, s. 54-55. Opis wspaniałych świątyń słowiańskich. Zob. J. Lelewel, Dzieła, Tom V, PWN, Warszawa 1972, s. 791 i n.

    W 1835 roku Zorian Dołęga Chodakowski w swojej rozprawie pisał: „Wrodzona Słowianom prostota, wesołość, uprzejmość i szczerość wydawały się nawet w oczach nieprzyjaciół i to świadectwo zyskały”. Krytycznie też ocenił wpływy chrześcijaństwa na zmianę kultury i natury słowiańskiej: „Ogniwa nowej wiary wcielały niepodobnych nas do reszty narodów Europy. Uczęszczał Słowak (tzn. Słowianin) z nabożeństwa lub potrzeby do Rzymu lub Carogrodu, a przejąwszy się nienawiścią wzajemną stolic chrześcijaństwa, zapalał pochodnie wiekuistych wojen na przestrzeni swojej o to, że nie jednej głowie uświęconej daninę płaciła. Nie wspomniałbym ich może, gdyby nie miały zgubnego wpływu na ten zakres naszej historii i nie były pierwszym podkopem miłej nam zawsze narodowości. Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabił w wielu stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi”. Źródło: Z. Dołęga Chodakowski, O słowiańszczyźnie przed chrześcijaństwem oraz inne pisma i listy, PWN, Warszawa 1967, s. 19, 22.

    Czy aby powyższy historyczny opis niszczenia świątyń słowiańskich i zabijania ich wiernych kapłanów nie przypomina tego co robiło na masową skalę jeszcze do niedawna tzw. “państwo islamskie”. Do tego prowadzi fanatyzm religijny, który od 1700 lat jest również udziałem również kulturowego katolicyzmu, zbudowanego na krwi innowierców i eksterminacji lub duchowym zniewoleniu wielu etnicznych narodów. Żadna destrukcyjna religia nie zasługuje na aprobatę społeczną, a tym bardziej w XXI wieku, bo na jej doktrynie nie da się zbudować światłego społeczeństwa.

    Szanowny Panie Krakauer – moje gratulację za świetny felieton otwierający umysły na to co może spotkać najgorszego Polskę, bo po “styropianowej wiśnie” otwierającej wrota piekieł feudalizmu i kapitalizmu, możemy się znaleźć wkrótce w średniowiecznej teokracji z dziesięciną i pańszczyzną, prawem pierwszej nocy, indeksem ksiąg zakazanych itd..

  10. Mieclawie,historia lubi się powtarzać”raz jako tragedia,raz jako komedia”.Co teraz będzie?Dziękuję za przypomnienie faktów,które stanowią część historii K.K.W okresie wojen husyckich i trwa do dnia dzisiejszego nastąpiło w Czechach odejście ludności od doktryny Watykanu.Wyciągnęli wnioski i nie przeszkadza im to spokojnie żyć.Ciągle nie wiem jak to się stało że w okresie okupacji represje ominęły hierarchię K.K?Częściowo odpowiadasz na to pytanie.Nie było przypadku i w wyborze J.P.II,jego największym marzeniem była wizyta w Moskwie.Pozdro!

  11. Wszystkie wielonarodowe organizmy upadają prędzej czy póżniej chociaż łącząc w sobie wiele narodów uzyskiwały często status silnego imperium. Tylko państwa z dominującym jednokulturowym narodem mogą istnieć przez tysiąclecia.Dlaczego imperium Inków padło jak domek z kart ? A dlaczego równie zapóżniona Japonia prztrwała ? Dlaczego nie przetrwała Rzeczpospolita Obojga Narodów a przetrwała Polska czy Litwa ? To przykłady.Moim zdaniem nie powinno się porównywać takich zjawisk jak przenikanie obcych do państwa które przyciąga, jeżeli to dotyczy najbardziej przedsiębiorczych i gotowych do symbiozy z miejscowymi. To wzmocnienie. Natomiast dzisiaj te procesy przybrały postać kolonizacji nowych terenów przez przybyszów i są bardzo niszczące dla krajów na to przyzwalających.Takie procesy niosą z sobą tylko wojnę i możliwą zagładę. Moim zdaniem chrześcijanie na zachodzie są już prześladowani, Kościół w ciągu najbliższych lat bardzo się zmieni. Symbioza z Islamem ?

  12. @Wlodek. Podbój i zagarnięcie całego prawosławia pod rzymskie skrzydła to cel sam w sobie, którego od ponad tysiąca lat nie udaje się Watykanowi zrealizować. Nadzieje pokładane w Hitlerze zawiodły, może teraz Ameryka pomorze???
    Polskę udało się podbić, dzięki zdradzie Mieszka I i podzielić trwale słowiańskie braterstwo. Zjednoczenie powojenne słowiańskiej kultury padło, m. in. dzięki wykorzystaniu instytucji dominującej religii.

    @Wojciech. Faktycznie ja mam tylko 4 tomy, nawet nie wiedziałem, że jest ich aż 7. Teraz sprawdziłem i chyba 2 tomów ostatnich nie wydano? 5 tomów jest na allegro.
    Polecam też niezwykle ciekawe ostatnio wydane książki o zbrodniach na tle religijnym i polityce papieskiej:
    Karen Armstrong – Pola krwi. Religia i przemoc, Wyd. Foksal, Warszawa 2017.
    Giuseppe Staffa – Zbrodnie Kościoła. Złoczyńcy ze znakiem krzyża, Wyd. Foksal, Warszawa 2014.
    Andrzej Rodan – Największe zbrodnie Kościoła, Tom I, II, III, Wyd. Arls Poland 2007.
    Andrzej Rodan, Mordercy w habitach. Krwawa historia zakonów chrześcijańskich, Aris Poland, Łódź 2006.
    Julian Bartosz – Watykańskie wersety. Co kryją archiwa papieskie, Warszawa 2012

    • @Miecław pisze.”Polskę udało się podbić, dzięki zdradzie Mieszka I i podzielić trwale słowiańskie braterstwo.”
      Miecław, weź pod uwagę fakt, że w ówczesnej sytuacji byliśmy już w jakimś stopniu chrześcijańscy 🙂

      przynajmniej plemiona południowe Wiślanie itp. lecz we wschodnim (Kiedy Kraków był trzecim Rzymem F. Kmietowicz jest w necie)
      obrządku (Cyryl i Metody) czyli chrzest “niesłuszny politycznie” 🙂
      z germańskiego punktu widzenia.
      Być może to była wymuszona “ucieczka do przodu’, poprzez Czechy 🙂 inaczej mogliśmy podzielić
      los wielu plemion słowiańskich żyjących
      niegdyś na zachodzie do linii Renu czy Hamburga….

    • Upadek Imperium Bizantyjska Lekcja cz I
      https://www.youtube.com/results?search_query=Upadek+Imperium+Bizantyjska+Lekcja+cz+I
      W pięciu odsłonach. WARTO. Tłumaczone na j.polski.
      Kiedyś już linkowałem…Film publicystyczno dokumentalny .Jego premiera odbyła się 30 stycznia 2008 r na telekanale Rossija narratorem jest archimandryta Tichon współczesne zdjęcia kręcone w Wenecji i Stambule

  13. Rzucam w przestrzeń pytanie…nie oczekując zadowalającej mnie
    odpowiedzi-riposty… czy teee,(linkowane dużo niżej) sfanatyzowane lewackie q…… femiNAZISTKI ( w Federacji Rosyjskiej takie ścierwo/odpowiednik znany jest jako либерасты) PRZYKŁADOWO:
    http://okkupantu.net/%D0%B2%D1%80%D0%B0%D0%B3%D0%B8-%D0%BD%D0%B0%D1%80%D0%BE%D0%B4%D0%B0/7988-20-%D0%BE%D1%82%D0%BB%D0%B8%D1%87%D0%B8%D0%B9-%D0%BB%D0%B8%D0%B1%D0%B5%D1%80%D0%B0%D0%BB%D0%B0-%D0%BE%D1%82-%D0%BB%D0%B8%D0%B1%D0%B5%D1%80%D0%B0%D1%81%D1%82%D0%B0.html ( “u nas” odpowiednikiem są “ubywatele” ‘koziarze”,i inne lewactwo-hołota…)
    nie należy (póki jeszcze nie zrobiły sobie krzywdy) – pozamykać
    w “domach bez klamek”,niekoniecznie więzieniach, lecz w domach
    dla ‘waryatów” też…. PILNE! Polska jest w ogromnym niebezpieczeństwie! Brunatne siły wychodzą na ulice! Równi i równiejsi https://www.youtube.com/watch?v=jYmgnL6cFo4&t=52s
    Woot wopros. 🙂 Włodku – nu, i czto skażesz? Ten sam ‘rdzeń hołoty,
    wredi” i w Polsce i w Rosji……………………………………………

    • Jak wypuszcza M.Piskorskiego,przestaną karmić Ojca Dyrektora,przeprasza za”kłamstwo Smoleńskie,zwolnią”psycho ministrow”To wtedy napiszę”Krzyku myliłem się co do Dobrej Zmiany”.!A na razie wydalili rosyjskiego profesora bo miał poglądy nie zgodne z Polską racją stanu!Jutro może nas to spotkać!

  14. Mieclawie,od momentu powstania K.K był,jest,i będzie siłą polityczną(ekonomiczną)!Kto tego nie rozumie,mija się z prawdą.Moja krytyka dotyczy tego aspektu jego działalności,nie walczę z dogmatami religii bo jak się wyraził klasyk”Sprawa zbudowania raju na Ziemi jest ważniejsza od istnienia raju w niebie”.Katolicyzm jest faktem społecznym,a jego organizacja politycznym i ekonomicznym.

  15. @Miecław. 3XTAK!!!….lecz tylko co do zamieszczonego zdania –
    “Czyli zgadzasz się, że potrzebna jest równowaga i złoty środek”.
    Dalej nie ma zgody . Może odrzucimy na śmietnik historii
    państwo świeckie i lewicę laicką – tfu. Lewica Narodowa,
    a i owszem, noo i zmodyfikowane wyznanie dominujące.
    Zmodyfikowane, BO, JUŻ należy bronić Kościoła przed
    jego ‘funkcjonariuszami” – oni generalnie szkodzą nie tylko sobie…
    kosmopolityzm,lewactwo,poprawność śmierdzi mi mocno w “kościele”,do którego mam stosunek od dawna co najmniej już obojętny. Miecław, polecam uwadze p.Karonia w temacie pewnej
    bulli papieskiej – jedynie KK ujął się za podbijanymi Inkami już
    w XVI w. po za KK, NIKT tego nie uczynił na przestrzeni kilkuset lat!!! Około 20-tej minuty.. (długa rozprawa p.Karonia).
    https://www.youtube.com/watch?v=FtTHPwH3coI&t=1417s
    Link z “Karoniem” umieszczam ponownie z uwagi na omawiany
    fragment Bulli ,umieszczony wskazaniem w konkretnym czasie.

    • @krzyk58. Sam sobie przeczysz, bowiem bez państwa świeckiego i lewicy laickiej nie ma religijnej tolerancji. Pokaż mi jakąkolwiek teokrację z jedną dominującą religią, która traktowałaby inne religie i ateizm na równi ze swoją. Tam gdzie jest większa tolerancja, zwykle jest państwo świeckie. W USA ateizm jest prawnie faktycznie dyskryminowany, bowiem każdy Prezydent musi przysięgać na biblię, więc ateista nie ma szansy zostać Prezydentem USA, gdyby odmówił takiej przysięgi.

      Nie ma większej hipokryzji, niż wmawianie, że kościół się ujmował za Indianami. Tak owszem, ale byli to tylko jednostkowo duchowni, bardziej wrażliwi, którzy nie mogli już znieść barbarzyństwa lub gdy tracili niewolników do pracy i ewangelizacji wobec nadmiernej i niepotrzebnej zupełnie przestępczej eksterminacji.

      Polska historia zna też taki przypadek, gdy zwołano synod w Sieradzu w r. 1233 z powodu interwencji papieża Grzegorza IX w obronie uciskanego okrutnie przez książąt ludu, bowiem chłopi porzucali swoje włości uciekając do Rusinów i Prusaków z powodu zbyt dużych zobowiązań narzucanych przez książąt. Papież w bulli nakazywał biskupom: „aby powstrzymali książąt od tego niesłychanego ucisku ludu, a na uporczywych i nieposłusznych rzucali klątwę”. (Źródło: I. Subera, Synody prowincjonalne arcybiskupów gnieźnieńskich, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1971, s. 46.) CHWAŁA IM ZA TO, ALE CZY CZASAMI interesy ekonomiczne kościoła nie miały na tą politykę wymiernego wpływu skoro zmniejszała się automatycznie wielkość dziesięciny i pogłównego???

      Kolejnym przykładem rzekomo humanitarnego podejścia duchowieństwa, jako właścicieli dóbr wobec poddanych jest ordynacja biskupa krakowskiego Jakuba Żadzika wydana w 1638 roku dla klasztornej wsi Krzyżanowice: „Zakonnicy z poddanymi swemi ostro obchodzić się nie mają…, nie bić bez przyczyny, ani więzieniem ciężkim nie ciemiężyć, ale słowy zgromić, aby się poprawił grożąc biciem. A jeśli który zasłuży i przewini, zwyczajem […] wsi pobliższych gąsiorem niechaj karany będzie…”. (Źródło: R. Łaszewski, Wiejskie prawo karne w Polsce XVII i XVIII wieku, UMK, Toruń 1988, s. 26.)
      Czy faktycznie było to humanitarne podejście, czy też dbanie li tylko o kondycję zdrowotną potrzebnych do pracy zniewolonych chłopów, oto jest pytanie?

      @krzyku58 oprzytomnij wreszcie z tego religijnego zaczadzenia i przeczytaj ETOKRACJĘ HOLBACHA. Gdyby etyka niezależna i państwo świeckie miało to szczęście kształtować ludzkie umysły od 2000 lat, podobnie jak KrK, to świat byłby o wiele lepszy, tak uważam i jest na to wiele dowodów socjologiczno-psychologicznych oraz doświadczeń historycznych. Na przeszkodzie do lepszego świata stoją religie i ich fanatyczni wyznawcy, co ostatnio udowadnia islam ten sfanatyzowany i cześć polskich fanatyków jedynie słusznej religii.
      Oczywiście wypaczenia lewackie są takim samym skutkiem świeckości, jak fanatyzm religijności – to tak dla uzupełnienia, abyś nie wyrzucał, że to pominąłem.

    • @Miecław.Tak jak wśród chrześcijan wojujących mamy do czynienia z próbami przedstawienia każdej tyranii jako ateistycznej, wśród prawicy mamy próby przedstawienia każdego autorytaryzmu jako formy socjalizmu, tak lewica przynajmniej od czasów Adorno, Horkheimera i neomarksowskiej szkoły frankfurckiej stara się każdy autorytaryzm uznać za prawicowy „z natury”, przecież lewica to tolerancja dla odmienności, bezstresowe wychowanie itd… a bujdy to są niestety. Przeczytasz więcej pod linkiem:http://racjonalista.tv/tyrania-specjalnosc-lewicy/ Generalnie – nie polecam. 🙂

      • @krzyk58. Jakaś doza prawdy w tym jest, ale generalnie ten doktorek upraszcza sprawę. W ogóle nie wyciągnął wniosków z historii, dlaczego lewica jest czasami bardziej dogmatyczna, a już traktowanie obecnej polityki, jako lewicowej w aspekcie dogmatycznym, to zupełna irracjonalność intelektualna – więc to pożal się boże historyk. O znajomości cybernetyki społecznej nie wspomnę.
        Widzisz świat jest tak skomplikowany, że nie da się go opisać dobrze i obiektywnie tylko z punktu widzenia jednej dziedziny wiedzy, a zwłaszcza traktowanej wybiórczo na użytek własnych przekonań. Więc dobrze, że nie polecasz generalnie. Podobnie jak nie powinieneś polecać uproszczonej i schematycznej wizji rzeczywistości z wyraźnymi lukami w wiedzy historycznej prezentowanymi pod z góry określoną tezę przez Karonia.

  16. @Miecław.”Sam sobie przeczysz, bowiem bez państwa świeckiego i lewicy laickiej nie ma religijnej tolerancji.” 🙂

    “W ogóle nie wyciągnął wniosków z historii,…” Wręcz przeciwnie
    b.dokładnie przeprowadził analizę “dochtorek”, co nie znaczy
    ze mogę utożsamiać się z każdym zdaniem.

    “Nie ma większej hipokryzji, niż wmawianie, że kościół się ujmował za Indianami.”Itd. Odpowiadam: niekiedy i na szeroko rozumianej
    lewicy trafiali się przyzwoici ludzie… niekiedy.

    Miecław. Zadekretuj i ogłoś miastu i światu – “Boga nie ma”……
    już następnego dnia ze szkoły wracał będziesz z ‘głową pod pachą”.
    Rozumiesz, co mam na myśli…. dlaczego, do czego potrzebny
    jest i ZAWSZE będzie – BÓG.

    “Oczywiście wypaczenia lewackie są takim samym skutkiem świeckości, jak fanatyzm religijności – to tak dla uzupełnienia, abyś nie wyrzucał, że to pominąłem.’
    “Wypaczenia” to tylko taka forma usprawiedliwiania,rozgrzeszania,
    precz z wypaczeniami, “odnowa….do kolejnej …odnowy”.
    Przeca pamietasz? 🙂
    Amen.

    • @krzyk58. Proszę o poważne argumenty, a nie prawackie odwracanie kota ogonem. Moi uczniowie wiedzą że jestem osobą niewierzącą, nie kryję się z tym, ale szanuję ich wybory w kwestiach wiary. Uczę ich myśleć nie w kategoriach prawactwa, czy lewactwa, ale na podstawie wiedzy naukowej wyjaśniam zawiłości egzystencji i ewolucji intelektualnej człowieka promując uniwersalne wartości i słowiańską kulturę równości/sprawiedliwości społecznej.
      Muszę cię zmartwić, bo młodzież mimo jej podatności na sekciarskie wpływy, dzięki internetowi, ci bardziej inteligentni nabierają dystansu do wszystkich teorii, idei i religii. Moim zdaniem jest to podłoże do kształtowania “pięknych umysłów”, które zerwą ze średniowiecznym prymitywnym myśleniem, a wszelkiej maści kreacjoniści ze wstydu i braku argumentów nie będą podnosić głosu. To już widać obecnie, że braki w wiedzy nadrabiają agresją i prymitywną retoryką religijnego zbawienia świata. Ja wiem, że dla “jaśnie państwa” jedyną ostoją jest religia, bo dzięki niej zniszczyli PRL oraz mogą sfeudalizować społeczeństwo i odzyskać władzę nad nim oraz odszkodowania za utracone kiedyś majątki. Czyżbyś do tego dążył???

  17. kończę z tym portalem. dogmatami zwalcza dogmaty. nie ten poziom. no i cenzura… kp

    SUPER. CIESZYMY SIĘ Z PANA/I DECYZJI. WEB. JOZ.

  18. super, że się cieszcie.a! zaraz. – a dlaczego w liczbie mnogiej? zresztą… ja też bym się nie przejmował, przy takiej frekwencji na waszym portalu. krzyś

    PAN MIAŁ SKOŃCZYĆ Z NASZYM PORTALEM? JEDNAK PAN WRACA? PROSZĘ SIĘ ZDECYDOWAĆ. CIESZYMY SIĘ Z KAŻDEJ PANA DECYZJI. WEB. JÓZ.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.