Ogólna, Technologia

Czym nie jest rewolucja przemysłowa? Poznaj Industry 4.0

Copyright by datapax1

Rewolucja przemysłowa, Industry 4.0, to zwroty dziś dość popularne, zwłaszcza w świecie biznesu, który uzależniony jest od wzrostu produktywności. Panuje zgoda co do tego, że produktywność, czyli nasza zdolność do wytwarzania dóbr, przekłada się na rozwój społeczeństw. Nie ma też wątpliwości, że rewolucje przemysłowe szły w parze ze skokowymi wzrostami produktywności. Rewolucja przemysłowa jest również odpowiedzią na trwające kolejną dekadę obniżenie wzrostu produktywności. Ale która to właściwie rewolucja? I czemu miałoby to być dla nas istotne?

Trzecia czy czwarta rewolucja i co to właściwie za różnica? Industry 4.0

Czwarta rewolucja przemysłowa lub Industry 4.0, w dużym skrócie opisywana jest, m.in. przez Oliviera Scalabre, jako połączenie nowoczesnych technologii i metod wytwórczych. Wynikiem są systemy produkcji i dystrybucji 4.0, często kojarzone po prostu z nowoczesną fabryką. Z czego wynika takie spojrzenie? Historycznie mówimy o trzech poprzedzających rewolucjach związanych z technologiami, czy metodami zwiększającymi produktywność: silnik parowy, produkcja masowa, pierwsza fala automatyzacji wymieniana zamiennie z początkami przemysłowego wykorzystania cyfryzacji.

Wynika z tego, iż czwarta rewolucja również obejmie, a właściwie już obejmuje fabryki. Wiele zakładów zastanawia się, jakie korzyści może osiągnąć w związku ze zmianami w duchu Industry 4.0 oraz jak i za ile je wprowadzić. – Co składa się na zmiany w sposobie wytwarzania? Wymienię kilka z nich: robotyzacja i postępująca automatyzacja, produkcja małych serii dopasowanych do specyficznych odbiorców, linie produkcyjne szybko przestawiające się na inne produkty, wykorzystanie druku 3D, rozszerzonej rzeczywistości, BigData, cyberbezpieczeństwa i przemysłowego internetu, wykorzystanie Internet of Things, aby poszczególne elementy fabryki (linie produkcyjne, transportery, kamery badające jakość itd.) zbierały dane z czujników, komunikowały się ze sobą w czasie rzeczywistym i przesyłały informacje o zdarzeniach, na podstawie których podejmowane są natychmiastowe decyzje o zmianach w produkcji – wyjaśnia Mikołaj Dramowicz z datapax.

Każda z wymienionych powyżej cech fabryki 4.0 koncentruje się na procesie wytwórczym, który staje się bardziej efektywny, zwinny i tańszy. Oznacza to, iż koszty produkcji spadają na tyle, iż produkcja staje się bardziej opłacalna lokalnie, przez co bardziej efektywny staje się cały łańcuch dostaw. Produkujemy wyroby tam, gdzie są potrzebne, bez konieczności transportu między kontynentami półproduktów i wyrobów gotowych.

Trzecia rewolucja przemysłowa

Czy nie pomijamy jednak kilku istotnych cech postępu technologicznego? Przyjrzyjmy się bliżej innemu podejściu do rewolucji przemysłowej. Orędownicy Industry 4.0 przewidują, iż brak postępu, brak wzrostu produktywności będzie skutkował mniejszym „tortem” do podziału i co za tym idzie poważnymi napięciami i konfliktami. Jeszcze dalej idzie jednak rzecznik trzeciej rewolucji przemysłowej, Jeremy Rifkin, który w przemówieniu dla EBC określa najbliższe 80 lat, jako decydujące, podczas których zagrożonych wymarciem będzie 50% gatunków żyjących na Ziemi. Kataklizm wynika z zaburzenia obiegu wody planety spowodowanego zmianami klimatycznymi. Taka perspektywa stawia na piedestale poważniejszy problem, niż zwiększenie produktywności fabryk, a rozwiązania trzeciej rewolucji przemysłowej znacznie wykraczają poza procesy wytwórcze.

Zacznijmy od tła historycznego. Każda rewolucja przemysłowa związana była ze zmianą trzech czynników związanych z zarządzaniem informacją, zasilaniem i przemieszczaniem aktywności ekonomicznych. Pierwsza, oparta na silniku parowym zwiększyła w zakresie przesyłania informacji skalę produkcji druku papierowego, wykorzystała telegraf, zasilana była węglem, a transport opierał się na kolejnictwie. Druga rewolucja oparta na scentralizowanej elektryczności to telefon, radio i internet w zakresie przesyłania informacji, ropa jako źródło energii i transport oparty na samochodach i ciężarówkach.

Trzecia rewolucja przemysłowa opiera się na cyfrowej technologii. Internet wymiany informacji, internet odnawialnych źródeł energii oraz internet autonomicznego transportu. Platformą spinającą wymienione trzy elementy będzie system nerwowy (Internet of Things) złożony z komunikujących się ze sobą czujników umieszczonych w produktach i otoczeniu, łączących społeczność ekonomiczną i środowisko – tłumaczy prezes datapax.

Stąd właśnie wywodzi się pojęcie sharing economy, czyli podejście stawiające na rozwiązywanie problemów za pomocą wspólnej bazy wiedzy, energii i zasobów. Przykładem może być zarządzanie energią, w której dzisiejsi odbiorcy z sieci będą w przyszłości produkować nadwyżki energii z własnych domów za pomocą źródeł odnawialnych. Rola dzisiejszych dostawców zmieni się i będą zarządzać przepływem, czerpiąc korzyści z minimalizacji zużycia. Oznacza to, że w przeciwieństwie do dzisiejszego modelu, korzyści biznesowe będą tym większe, im mniej energii zostanie zużyte. Ten sam przykład możemy przełożyć na zakłady produkcyjne, które za pomocą rozwijających się technologii druku 3D staną się powszechne jak lokalne sklepy spożywcze. Dziś dobrym przykładem jest car sharing czy różne platformy do wymiany informacji i kompetencji, choćby np. wikipedia, jako dostępna, darmowa bazy wiedzy, którą tworzy globalna społeczność.

3 vs 4

Warto zwrócić uwagę, iż przedstawione podejścia uzupełniają się wzajemnie, jednak pojęcie trzeciej rewolucji przemysłowej jest znacznie szersze. Dotyczy nie tylko wzrostu efektywności i produktywności, ale również zmiany w postrzeganiu konkurencyjności, zysku jako ostatecznego celu działalności biznesowej oraz szansy wyrównania dostępu do dóbr. – Nasuwają się również pytania o bezpieczeństwo danych, nadużycia i kontrolę wychodzącą poza system monetarny, ale – podobnie jak w projektach optymalizacyjnych – dobrze zdefiniowany problem to połowa sukcesu – reasumuje Mikołaj Dramowicz z datapax.

Mikołaj Dramowicz Prezes Zarządu / CEO

datapax – firma doradcza wyspecjalizowana w automatyzacji i optymalizacji produkcji oraz przepływu informacji. Eksperci swoją misję realizują poprzez odpowiedzialne i skuteczne zastosowanie nowoczesnych technologii.

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa do zdjęcia i tekstu zastrzeżone dla podmiotu datapax. Wyłączenie licencji CC 3.0.

5 komentarzy

  1. Ciekawe, nie ma co …

  2. Niewolnictwo 4.0 czy władza debili (funcjonalnych) nad durniami prowadząca do wymarcia rodzaju zwanego homo rzekomo sapiens. ale czego wymagać od ludzi którym na nich samych pokażesz że promieniowanie (różnego rodzaju), tu związane z tymi “nowoczesnymi” technologiami, wpływa fatalnie na ich zdrowie, a oni (ci ludzie) będą krzyczeć że to “znachorstwo jakieś” że “postępu nie da się zatrzymać”! I to wszystko kiedy “ich” “naukowcy” już dawno i kategorycznie powiedzieli że między promieniowaniem o określonej długości (w tym generowanym przez te cudowne urządzenia “komunikacyjne”) a np. tzw “rakiem” jest ścisła zależność, a konkretnie że jedno w sposób drastyczny wpływa na powstanie drugiego. Przykład rak to tylko taka jedna chorągiewka w olbrzymim morzu flag, morzu w którym toniemy nie rozumiejąc że są rzeczy które są dla nas dobre a są rzeczy które tylko wydają się tylko dobre niczym narkotyk a faktycznie prowadzą nas jedynie do śmierci. Nas jako całą ludzkość.
    Banda jhhhhhhhhh” narkomanów (z kilkoma wyjątkami).8

  3. Myślę że to bardzo praktyczne ujęcie, zdaje się pan autor jest praktykiem. Dobry tekst, silnie technologiczny. Chętnie zobaczę więcej takich i częściej.

  4. Nie ma czym ‘sie podniecać”. Wszystko razem wzięte do kupy
    nie napawa ni otuchą ni nadzieją, gdyż TO (postęp i rozwój) gorzej niż zbrodnia
    – to błąd!

  5. Anonim
    11 grudnia 2018 at 16:55
    Odkrywam przyłbicę – “krzyk58”.
    Jeszcze w temacie: Hodowla sztucznych ludzi. Dr Sykulski o Rosyjskim pomyśle na przyszłość
    https://www.youtube.com/watch?v=px759uKhg7Q&t=5s

    https://www.focus.pl/artykul/przyszlosc-jest-tutaj-i-przeraza-chiny-wprowadza-program-oceny-obywateli-180119011914

    Czy naprawdę TEGO chcemy? Mnie TO nie rajcuje, dobrze jest mi
    w moim małym, starym, dobrze znanym świecie – daleki jestem od czipów, pinów,
    kart kredytowych, telef. komórkowych, tellawizji i tego całego
    goowna – nie posiadam nie używam, a jeśli posiadam “komórkę’
    traktuję niczym goowno tj. zamierzałem napisać – stacjonarny,
    którego również pozbyłem się… dlatego że – ja nie tęsknię za….niczym. 🙂
    Stenia Kozłowska “Nie tęsknię za nikim.”
    https://www.youtube.com/watch?v=k3tO_Oy33kY

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

12 + six =