Cytaty, Ogólna

Czy władza to patologia będąca workiem kamieni na plecach?

 Plastyczne porównania pana Kaczyńskiego, w których pozwolił on sobie być bardzo antyestablishmentowy w ocenie rządzących naszym krajem są wyjątkowo marksistowskie. Pan prezes w jednej ze swoich ostatnich wypowiedzi powiedział kilka ciekawych i niesłychanie populistycznych spostrzeżeń – odnoszących rozwój kraju do marszu pod górę, w których władzę w Polsce porównał do worka kamieni na plecach, który musi pozostać zrzucony.

Nie wiadomo czy to atmosfera pięknego Łowicza tak podziałała na pana Kaczyńskiego, ale generalnie powiedział to co myśli większość, krytycznie oceniających rządzącą elitę w naszym kraju ludzi. Zadziwia jednak to z jaką łatwością pan prezes przerzuca całość odpowiedzialności na „onych”, których nawet definiuje jako „pewną grupę społeczną, która zdobyła pozycję w poprzednim systemie”. Nie można powiedzieć, żeby nie było w tym sporo racji, jednak to jest tylko połowiczna diagnoza, albowiem pan prezes zapomniał o tych grupach społecznych (stosując jego retorykę), które nazwijmy to wyrosły sobie i zakwitły na styropianie! Jakże wiele osób doszło do majątku, poprzez władzę i układy z władzą w początkowym okresie naszej transformacji i wcale nie były to osoby z legitymacjami dawnej partii czy jej licznych przybudówek! Nie można o tych ludziach zapominać, bo nie będzie pełnego obrazu. Powstaje jednak pytanie, dlaczego pan prezes stygmatyzuje tylko jedną grupę, skoro wiadomo że sam chociaż mógł należeć do drugiej – to nie należał, wybrał inną drogę po 1989 roku?

Pan Kaczyński mówił też o wzroście roli państwa w gospodarce, powołując się na to, że sam mechanizm rynkowy i to wszystko co powoduje, że może funkcjonować gospodarka oparta na prywatnej własności – to system stworzony przez państwo. Państwo jego zdaniem w pewnych momentach i dziedzinach ma dużą rolę do odegrania, musi umieć wykorzystać możliwości. Co trochę zapachniało etatyzmem, albowiem pan prezes odniósł się do kwestii generalnych, bez dopełnienia o co mu realnie chodziło.

Mówiąc o zdobyczach socjalnych jak bezpłatne przedszkola dla wszystkich, może poza najzamożniejszymi i innych kwestiach w rodzaju powrót do poprzedniego wieku emerytalnego, pomocy rodzinom przez kwestie podatkowe – odniósł te kwestie do sprawiedliwości. Jest to proszę państwa sprawiedliwość czysto marksistowska, iście socjalistyczna, oczywiście w odpowiednim czasie umiejętnie zawłaszczona przez chadecję po znanych papieskich encyklikach, jednak co do istoty swojej natury mamy tu do czynienia z poglądami czysto socjalistycznymi, wywodzącymi się z koncepcji marksistowskich. Jeżeli bowiem powszechne uprawnienie oznacza dla kogoś sprawiedliwość, bez pytania o to kto za to płaci, to proszę państwa jest po prostu socjalizm w pięknej czystej postaci – czy to się komuś podoba czy nie.

Za jedno z najważniejszych zadań dla nowego rządu pan Kaczyński uznał zniwelowanie dystansu rozwojowego dzielącego nas od państw „starej Unii”. Zdaniem pana prezesa teraz czeka nas najtrudniejszy odcinek tego procesu (doganiania zachodu). Co ciekawe, nawet padły liczby – była mowa o 1 bilionie i 400 mld inwestycji w ciągu najbliższych 6-7 lat, nie wliczając w to inwestycji prywatnych.

Warunkiem osiągnięcia sukcesu w tych przemianach jest wedle pana Kaczyńskiego odrzucenie tego ciężkiego worka kamieni, który mamy na plecach w postaci tej władzy. Pan Kaczyński rozumie, że rozwój – to marsz pod górę, a to zawsze jest trudne. Jednak jedno zdaniem inaczej się maszeruje jeżeli na plecach niczego się nie ma, ewentualnie ma się pewne wsparcie a inaczej jak ma się worek kamieni. Właśnie patologię która się z tą władzą wiąże, pan Kaczyński określa jako worek kamieni.

Generalnie podkreślmy, generalnie – pan Kaczyński ma wiele racji, jednak to co on przedstawia to stan idealny, stan można powiedzieć hermetycznych warunków w laboratorium jego patriotycznej duszy, w której może sobie dokonywać wyliczeń, wykładni i planować rozwój z kobietami lub bez na traktorach, oczywiście krajowej produkcji! Jednak rzeczywistość jest zawsze ciekawsza o to, co wiele osób nazywa – jak nie posmarujesz to nie pojedziesz. Co to w praktyce oznacza, to każdy wie. Po prostu wszystko kosztuje, również wprowadzanie reform kosztuje, bo w rzeczywistości to nie jest tak, że wszyscy są szlachetni i poświęcają życie w pełni ideałom patriotycznego rozwoju i umacniania państwa. Zawsze muszą być jakieś koszty, co więcej – muszą być straty, zdarzają się błędy! To normalne! Zdarza się także złodziejstwo, celowe psucie, nieudolność wręcz genetyczna – idiotyzmu, kretynizmy i marnowanie szans, a przede wszystkim zawsze czasu, bo nasza rzeczywistość dzieje się przecież na osi czasu.

Jeżeli panu Kaczyńskiemu tak bardzo dzisiaj zależy na odrzuceniu worka z pleców, to zadajmy mu proste pytanie – dlaczego nie zrobił niczego jak był premierem i miał pełnię władzy w kraju, żeby rozliczyć właśnie tą elitę władzy o której dzisiaj mówi w kontekście patologii – chociażby z tytułu takich kwestii jak Powszechny Program Prywatyzacji? Proste pytanie do pana prezesa – wymagające prostej odpowiedzi? Dlaczego on jako państwowiec i wielki patriota – czego mu nie odmawiamy, bo rzeczywiście tak jest – nie zrobił niczego na tym polu, a mógł uczynić wszystko, chociażby naświetlając ludziom cynizm tamtego mechanizmu – w pełni legalnego i skutki jego zadziałania poprzez przełożenie na świadectwa prywatyzacyjne! Jak pan Kaczyński powie dlaczego tej i innych spraw wówczas nie ruszył, to będzie być może miał moralne prawo do mówienia o tym, że jedna władza jest gorsza od drugiej i na tym tle odrysowywać swoją krystaliczną sylwetkę! Tymczasem jednak, dla nas – zwykłych zjadaczy chleba, którzy muszą ten chleb wyszarpywać z rzeczywistości do której brutalnych realiów, także on – pan Kaczyński się przyczynił, również on jest tym workiem, on także odpowiada za kształt państwa, za to gdzie jesteśmy i w jakim miejscu.

Można postawić ważną hipotezę – mianowicie, gdyby pan Kaczyński dawno temu, zaprogramował swojemu obozowi inną retorykę, o mniejszym ciśnieniu na mesjanizm i posłannictwo oraz o wiele bardziej pragmatyczną w przełożeniu na rzeczywistość, to nie tylko już dawno nie rządziła by Platforma Obywatelska, ale mielibyśmy inną scenę polityczną, może już po zmianie pokoleniowej. Drugą zupełnie nieudaną kadencję Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego zawdzięczamy właśnie panu Kaczyńskiemu – bo poprzez jego nazwijmy to wyrazistość, stał się on politykiem symbolem, którym niektórzy z partii rządzącej po prostu straszyli wyborców. Wszyscy pamiętamy co było, jak było i mniej więcej w jakiej atmosferze – lęków przed powrotem Prawa i Sprawiedliwości do władzy.

W powyższym kontekście to on odpowiada za sytuację w jakiej jesteśmy, jest jednym ze współwinnych. Nie ma po co oceniać, jak bardzo się przyczynił, to inna kwestia – jednak nie może się kreować na rycerza na białym rumaku, co najwyżej na trupio-bladym. Po prostu ani on, ani jego partia i to co ci ludzie proponują to nie jest żadna alternatywa dla obecnie rządzącej opcji. To druga strona tej samej monety, nic więcej – może będzie bardziej brutalnie, nic poza tym.

Odpowiadając na pytanie czy władza to patologia będąca workiem kamieni na plecach? Należy odpowiedzieć, że tak jak najbardziej – to patologia, jeżeli zajmuje się samą sobą, a nie państwem i społeczeństwem. Nasuwa się jednak jedno pytanie? Skoro władza to w sumie patologia, której synonimem jest worek kamieni na plecach (patologia która się wiąże z władzą to worek kamieni) podczas marszu w górę, czyli w rozwoju. To dlaczego pan Kaczyński tak bardzo tej władzy pragnie? Przecież już rządził, a nawet sam przestał rządzić – przez patologię! Nie sprawdził się, nie dał sobie rady! Co chce tym razem osiągnąć?

14 komentarzy

  1. Władza dla samej władzy,oj będzie się działo,z 1kupy kamieni powstaną co najmniej 2.

  2. eeeeetam panie Krakauer a ruskie serwery ? kto bał się pisu to się bał, ale niech pan nie przesadza z tym strachem. i do problemu zmiany władzy należy podejść po amerykańsku, bez hamletyzowania. nic nie jest czarne albo białe, są tylko odcienie szarości.może powędrujemy w stronę bielszych odcieni szarości ?

  3. a to bardzo ciekawe. Bo niby PZPR jako “partia” był baaaardzo zły, ale teraz też rządzą partie, z tym, że rozwalają kraj w przeciwieństwie do PZPRu, który Polaków jednoczył i kraj rozwijał.
    Co to była więc za zmiana? Otóż, zmieniono etykietki po to, żeby ukraść zawartość. I ludzie dali się na to nabrać. Była partia i jest partia. Nazwa inna, ludzie inni, a więc i skutki rządzenia inne.
    Był sejm i jest sejm. Z tym, że za PRLu sejm maił posłów nie etatowych, czyli nie brali oni pieniędzy za to, że są posłami. I sejm za PRLu nie wypuszczał setek ustaw rocznie, lecz ustawy czytelne, dostępne dla obywateli w wydawanych Dziennikach Ustaw, wykładanych także w bibiotekach, nawet tych wiejskich. Teraz nie ma już żadnych wiejskich bibliotek. Nawet prawnicy musieli podzielić się na grupy obsługjące dany sektor prawny, tyle togo jest. Posłowie wcale nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to, że produkują buble prawne i to niezgodne z polską racją stanu.
    Za PRLu nie było senatu, a więc i mniej darmozjadów na państwowym wikcie. Dyrektorzy ogromnych firm państwowych zarabiali może “średnią krajową”, plus jakieś dodatki. ale z zarobkami na przykład górników czy hutników równać się nie mogli.
    Co więc tak naprawdę u nas zmieniono? Głównie nazwy. Nazwy ulic, nazwy urzędów, nazwę systemu. Po co to zrobiono? Po to, żeby móc pozbawić Naród polski całego dobytku, całego majątku wypracowanego wspólnym wysiłkiem w ciągu 45 powojennych lat.
    Czy te zmiany to był faktyczny skok cywilizacyjny dla Polaków? Nic podobnego! Za PRLu robotnik był szanowany i miał zapewnioną wcześniejszą emeryturę. Tak zwani pracownicy umysłowi stanowli dobrze wykształconą kadrę zadrówno administracyjną jak i techniczną. Za PRLu w administracji państwowej pracowało o 3/4 mniej osób niż jest zatrudnionych obecnie. Ludzie z braku pracy nie musieli wyjeżdżać na zachód, bo pracę mieli w kraju. I to lepszą, z zabezpieczeniami socjalnymi.
    Jaką pracę wykonują dziś Polacy na zachodzie? Niemal wyłącznie dorywczą, w zawodach niższej kategorii.
    Naród Polski został wydrenowany z kadr, z młodych ludzi, którzy powinni byli stanowić trzon przyszłych pokoleń, pracujących dla Ojczyzny.
    To, co opowiada Kaczyński to głupoty. Nie ma siły mogącej przywrócić Polakom dobrobyt, jaki wypracowali za PRLu. Nie ma siły mogącej przywrócić równowagę pokoleń i tym samym zabezpieczyć emerytów. Nie ma takiej siły, która mogła by zapewnić w karu pracę tym milionom Polaków wygnanych bezrobociem za chlebem.
    Cokolwiek teraz politycy mówią, to są tylko słowa bez żadnego znaczenia.
    Rujnować jest łatwo, odbudować trudno, a czasem wręcz niemożliwe.
    Ilu Polaków poniewiera się po Londynie? nie mając ani pracy ani mieszkania? ani żadnych perspektyw? Ile polskich dziewcząt/kobiet sprzedaje swoje ciało by móc przeżyć nie zdychając z głodu gdzieś na ulicy?
    To nie była żadna zmiana systemu. To była brutalna kolonizacja i planowe wyniszczenie Polaków.
    Bądźmy tego świadomi i nie dawajmy nabrać się na żadne gładkie słówka.
    PZPR wiedział, jak wydobyć Polskę z powojennej nędzy i ruin.
    Obecnie żadna partia nie jest w stanie zjednoczyć Polaków tak, by pracowali oni dla dobra kraju i przyszłych pokoleń. Dlaczego? Dlatego, że politycy zainstalowani w Polsce realizują narzucony plan totalnego zniszczenia naszego Kraju i Narodu.
    A Polacy zaślepieni materializmem ochoczo im w tym pomagają.
    Ludzie po wojnie pracowali dla kraju, dlatego sie udało nam dźwignąć ze zgliszcz i ruin.
    Obecnie żaden Polak nie chce pracować dla Polski. Chce pracować dla siebie, obojętnie u kogo, byle mieć jak najwięcej pieniędzy.
    Nie ma więc nawet nadziei na przyszłość naszego kraju, ponieważ został on zdradzony przez Polaków na rzecz bożka mamona.

    • Bardzo dobry tekst, podpisuję się pod nim.

    • Szanowna @nana. W całej rozciągłości zgadzam się z Pani wypowiedzią. PRL potrafił jednak zaszczepić w społeczeństwie elementy patriotyzmu i odpowiedzialności za kraj i mozliwość ksztaltowania jego przyszłości. Oklepane hasła “egalite”, “paternite” i “fraternite” traktowane wtedy trochę z przymrużeniem oka dały jednak efekt, bo w zasadzie duża część (ta inteligentniejsza) społeczeństwa oparła się bożkowi mamony obierając za swoje cele życiowe rozwój osobowy człowieka. To dlatego, że było wpajane dzieciom od samej młodości, iż potrzeby ogólnospołeczne są wielokroć ważniejsze niż potrzeby jednostkowe.
      Wprowadzenie kultu jednostki i kultu pieniądza, jako miernika wartości spowodowało w ludziach to, że rozmowa o patriotyźmie czy pracy na rzecz społeczeństwa jest traktowana jako choroba umysłowa.
      Czy jest jeszcze w nas Polakach tyle energii, abyśmy odwrócili ten trend?

    • Zawsze,nie tylko TU czytam komentarze “nany”.
      Znamy przyczyny,obserwujemy (z przerażeniem)
      skutki i…kręcimy się w chocholim tańcu.
      Wyrażam uznanie i szacunek…

      Pozdrawiam

    • @nana. Nic dodać do i nic ująć z tego tekstu. Mam na plecach kupę lat. Dzieciństwo, młodość i rozwój zawodowy zawdzięczam PRL’owi. Obecnie jestem już w wieku post produkcyjnym z dużym dorobkiem zawodowym przekazanym spokojnie w młode ręce. Również godnym, osobistym. Zgadzam się z każdym słowem tego tekstu. Do Polaków mam tylko jeden apel. Przeanalizujcie dorobek PRL’u pomijając publikacje IPN i jazgot obecnego meinstream’u.
      Zadajcie sobie trochę trudu myślenia. Wbrew pozorom myślenie nie boli. Postępujcie pragmatycznie. Tak jak postępowało PZPR jednocząc wszystkich obywateli od lewa do prawa, kościół w to włączając, wokół dobra kraju, a przede wszystkim społeczeństwa. Niewiele osób pamięta dzisiaj obraz nędzy i wszystko co się z nią łączy w Polsce w latach 45 do 60. A ci którzy ją przeżyli, milczą wypierając ją ze swojej świadomości.
      Nie chodzi o lewicę, centrum, prawicę. To tylko etykiety. Chodzi o wspólna sprawę. Chodzi o Polskę.

    • Analize i wywod @nana popieram, tak bylo, z tego z czego dzisiaj robia sobie ci “nowi”/”starzy” politycy i media. tzw. glownego scieku zarty i podsmiehujki a organa panstwowe przedstawiaja jako “zbrodniarzy” bylo dla Polski skarbem, PZPR jednoczyl de fakto csly narod i niczym innym sie nie zajmowal , jak rozwojem panstwa i wcielaniem szeroko pojetej i dostrpnej kazdemu obyeateloei demokracji .Uzupelniajaco chce dorzucic do tekstu @nana, nie wiem czy sugerowana ogolnie czy tylko przeze mnie odebrana informacje, ze transformowano Polske na “zly” system kapitalistyczny i , ze jest jaki “dobry” kapitalistyczny system, ktorego w Polsce nie ma ..otoz nie ma “dobrego” sytemu kapitalitycznego, bo ten sluzy tylko i wylacznid bardzo easkiej grupie, mianowicie klasie posiadajacej srodki produkcji ( np.fabryki, narzedzia, urzadzenia, ciagi technoligiczne, know-how” it’d. ) i kapital, ktory koszem cudzej pracy i wyzysku ma przynisic materiakne korzysci, kapital pomnarzac, a nie budowac dobro panstwa czy obywateli, jesli kapital np. produkuje arsenal wojenny do ichrony panstws, to wcale nie z milisci do ojczyzny tylko z checi zysku……Odnosze ciagle wrazenie, ze ludzie w Polsce mysla, ze jest zle , bo “gatunek” czy rodzaj systemu kapitalistycznego wprowadzonego w Polsce jest zly …w Poksce jest tski system, na jaki miedzynarodowy kapital pozwala …czy siedzi na grzedzie Ewa czy Jarek to eszystko jedno, mize sie cos zmuenic ze zmiana systemu.politycznego …trzeba zdac sobie z tego sprawe ….
      Takze uwagi np.krakauera “Niemcy sa bogate”, oni maja bogactwo to wogoke jest niedorzeczne, kumulacja kapitalu w batdxo nie wielu rekach niemieckich jest duza, ale z tej kumulacji kapitalu panswo i obywatele nic, ale to nic nie maja ….pabstwo niemieckie matematycznie jest nawet biedniejsze niz panstwo polskie /dlugi …., poniewaz np.pozyczylo. czysto teoretycznie pienisdze Grecji, Grecja placi Niemcom co miesiac %-ty , z nedzy innych maja Niemcy dochody, nid kapujeje ludzie tego ? Zapraszam tu krakauera np.do Srodkowej Frankoni /Bawaria , te zazdroszczone “domki” w kuchni klepiski z ziemi zamiadt podlogi, na I pietrze tzw.”sracz” ( latryna ?), odchidy ida do tza.szamba …., zarowki sa w zyrandolach poodkrecane, by sie nud palily i zuzywaly prad, ktios przychodzi na krotko do kogos to sie zaroke dokreca w zyrandolu by sie siwcila, to sa Niemcy ….swiatla uzywaja “auslaeder”/ cudzoziemcy np.Turcy , Polacy, Hiszpanie, Wlosi uzywaja w domach czy mieszkaniach. …wogole robia tu swoimi zwyczajami koniunkture, kupuja rozmaite towary …itd , Krakauer po 2 -3 dniach po taaaaakim niemieckim bogactwie zwiewal by piechota do “biednej” Polski …..

  4. Brawo nana,tak, mniej więcej jest!!!

  5. Trzecia dekada września, początek października,93′
    Moskwa. Obrońcom “Białego Domu” w hołdzie Aleksander
    Charczikow.Ktoś jeszcze pamięta… kojarzy co było celem,
    a kto zainicjował okres “transformacji i prywatyzacji”
    w Rosji…może @Kamczatka mógłby nam przybliżyć owe
    “odległe” w czasie wydarzenia…nieskromnie przyznam
    iż jestem ‘nieco” w temacie – dodam że ówczesny,
    jak i późniejszy Jelcyn, “demokraci miejscowi”
    a także “doradcy” ci stojący za Jelcynem w wideoroliku,w “zielonych beretach”, napawają mnie do dziś obrzydzeniem i…

    https://www.youtube.com/watch?v=-CXFc1HAPXQ

  6. Pan prezes był, jest, i pozostanie na zawsze jednym
    z “onych” podziały i “różnice’ nie do przeskoczenia
    pomiędzy “nimi”to tylko trik na użytek gawiedzi i “wyborów”.

  7. ……Tym razem tez chce osiagnac przywilej wysokich apanazy z kasy panstwiwej i jako exhibicjonista grzac sie w swiatlach fleszy aparatow fotograficznych. Jak juz wspominalam w moim kinentarzu do powyzszego felietonu bez zmiany systemu politycznego nic prezes nie wskora, wszydko jedno, jak by sie nie gymnastykowal, stawal na glowie czy siedzisl w “kwiecie lotosu” i to w miejscach publicznych …,te przenisnia literacka “kamienie ns plecach” symbolizuje syzyfowa prace, to takie ostrzezenie , hallo ! Szanowna Publiko my tu nic zrobic nie zdolami, w tym systemue kazda wladza nosi kamuenif na plecach (ma obciazenia …), teraz to troche wystepow iluzjonidtycznych , prosze bardzo bialy kroliczek z cylindra , hop o zwierzatko sie tez przrstraszylo i zwialo, gdzie pieprz rosnie ….

    • @królowa bona. Zgadzam się Twoją wypowiedzią. Nikt niczego nie wskóra, nawet zajadła lewica, gdyby taka w Polsce była. Pięknym przykładem na prawdziwość Twoich słów jest już drugie zwycięstwo Syrizy w Grecji. Dwa razy obywatele dali jej mandat… i co? I nic Tsipras i tak musi kontynuować polityką narzucona przez Brukselę. Nie ma możliwości zmiany systemu w tym zglobalizowanym świecie. Exodus migracyjny powinien dać do myślenia “elitom trzymającym władzę” na świcie, tym bardziej, że podobny problem mają Amerykanie na swojej południowej granicy, gdzie również wybudowali mur z zasieków. Jednak bożek mamony jest ważniejszy niż egalitarna, pokojowa koegzystencja ludzi na całym świecie.

      • Troche nadzei wiaze z Rosja i tzw.”swiatem rosyjskim” , ale nie wiem czy to bedzie za “moich czasow”, cos zmienic sie musi, tylko niewiadomo kiedy i jaka to metoda ….

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.