Czy w poniedziałek będzie istniał rząd PO – PSL?

Na samym początku rozważań powiedzmy uczciwie – jest nam już w zasadzie obojętne, czy będzie istniał jakikolwiek rząd na tym terytorium w najbliższy poniedziałek, ponieważ po tym rządzie trudno będzie rządzić gorzej! Oczywiście w interesie państwa jest przetrwanie tej koalicji do końca kadencji, jednakże nic dramatycznego się nie stanie, jeżeli pan Tusk pożegna się z panem Piechocińskim i przywita z panem Millerem. W ten sposób lewica od trzyliterowego logo pięknie skompromituje się do końca, a premier udowodni, że jest w stanie posunąć się do wszystkiego w imię pragmatyzmu – szybciutko wysysając z nowego koalicjanta wszystkie soki.

W ogóle sam przedmiot politycznego sporu jest żałosny, ponieważ dotyczy samoograniczenia się uczestników systemu na rzecz biednego państwa, przez rezygnację z publicznej dotacji. Z samą ideą wstrzymania dotacji publicznych dla partii trzeba polemizować, albowiem lepiej jak partie rabują budżet niż miałyby wymieniać walizki „cegiełek” na walizki z gotówką.

Premier nie mógł nie wiedzieć, że domagając się obcięcia dotacji – wywoła polityczną burzę w szklance wody, w tym realnie potrząśnie koalicjantem, który jak wiadomo ma poważne problemy finansowe związane ze zwrotem nieprawidłowo rozliczonej dotacji. Chociaż może nie skojarzył, że mimowolnie upokorzy w ten sposób PSL, albowiem ta partia prawdopodobnie (to nie są potwierdzone informacje), ale można przypuszczać, że spłaca zaległość dzięki otrzymywanym dotacjom! Jeżeli więc obcięłoby się teraz dotacje dla partii to by oznaczało śmierć cywilną Polskiego Stronnictwa Ludowego, – ponieważ partia próbowała już zgromadzić brakujące środki od członków. Bez dotacji sobie nie poradzi. Dlatego dla nich – płacenie dotacji oznacza spłacanie długu, – czyli w praktyce ocalenie logotypu. Śmiesznie byłoby jakby komornik zajął partii politycznej jej znaczek i nazwę? Teoretycznie wszystko jest możliwe – komornik może zająć wszystko, co ma jakąkolwiek wartość a nie wyłącza tego kodeks. Chociaż czy ktokolwiek by PSL-u żałował?

Prawdopodobnie sprawa się zdecyduje w weekend, sobota sprzyja dyskusji – przy grillu, w luźniejszej atmosferze. Jednakże, kogo wynik kłótni tych panów jeszcze interesuje? W zasadzie, jakie ma znaczenie to jak bardzo dalej skompromituje się nasza elita polityczna? Kto z państwa pożyczał w tym miesiącu do pensji, – ponieważ mu nie wystarczyło? Kto odszedł od okienka w aptece bez wykupienia leków, – bo mu nie wystarczyło? Kto powiedział dziecku – „Nie”, gdy oczami pełnymi nadziei patrzyło na tablet lub zabawki w sklepie? Znacie państwo te uczucia? Warto się nimi podzielić ze społeczeństwem, kiedyś na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów był specjalny formularz (napisz do premiera) ale znikł, albo przynajmniej w redakcji Obserwatorapolitycznego.pl, jesteśmy tak nieudolnymi internautami, że nie potrafimy go wypatrzeć (uwaga nie chodzi o Biuletyn Informacji Publicznej). W każdym bądź razie – zawsze możemy opublikować tekst w formule listu otwartego – a nasz portal czyta wiele interesujących osób, których przy okazji nie pozdrawiamy, więc istnieje cień szansy, że i sam pan premier przeczyta – to, co boli mieszkańców i podatników!

Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, pomimo tego, że wiadomo o tym, że chodzi o pieniądze – to znaczy, że chodzi o politykę. Można nawet podejrzewać, że chodzi o poważną politykę, albowiem premier może zagrać va banque, korzystając z przewagi finansowej swojej partii i powiedzieć systemowi sprawdzam! Ewentualnie chodziło mu tylko o pokłócenie się i zerwanie z PSL-em, w celu uwolnienia się od zobowiązań wobec roszczeń klasy społecznej reprezentowanej (mimo wszystko) przez tą partię. Czy dzięki temu zobaczymy tak upragnione reformy systemu emerytalnego – realizujące konstytucyjną zasadę równości obywateli wobec prawa, – czyli także wobec systemu podatkowego i okołopodatkowego. Pożyjemy zobaczymy, ale tutaj nie ma żartów to jest polityka – jeden błąd i nie będzie w ogóle rządu – tylko przyśpieszone wybory.

Reasumując – nic nas nie obchodzi, czy w poniedziałek będzie na tym terytorium jakikolwiek rząd, albowiem żaden z rządów do tej pory nie interesował się czy ludzie odchodzą od okienek aptecznych bez leków – po cichu złorzecząc i zaciskając resztkami sił oczy przed łzami.

Wszyscy politycy, którzy sprawowali w Polsce władzę po 1 września 1939 roku powinni odejść. W niesławie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.